Śledź nas

news

Katarzyna Nosowska i Błażej Król KPIĄ z Zenka Martyniuka? Zaskakujący występ na koncercie poróżnił fanów

Opublikowano

w dniu

Katarzyna Nosowska znów pokazała, że nie boi się kontrowersji. Na wspólnym koncercie z Błażejem Królem sięgnęła po jeden z największych przebojów disco polo – „Przez twe oczy zielone” Zenka Martyniuka. Publiczność szalała, ale internet… pękł na pół! Zobacz nagranie i poznaj głosy internautów!

To miał być kolejny koncert z serii nastrojowych, alternatywnych występów artystów, którzy znani są z dystansu do show-biznesowych schematów. Tymczasem wydarzenie w Poznaniu z udziałem Katarzyny Nosowskiej i Błażeja Króla przeszło do historii nie z powodu autorskich kompozycji czy klimatu, a zaskakującego, momentami szokującego, coveru. Artyści sięgnęli po absolutny klasyk disco polo – „Przez twe oczy zielone” autorstwa Zenka Martyniuka i grupy Akcent. Publiczność przecierała oczy ze zdumienia.

Singiel ten, wydany 2 stycznia 2014 roku, to jeden z największych sukcesów Zenka Martyniuka – króla disco polo. Pochodzi z albumu „Przekorny los”, a jego słowa i melodia znają nawet ci, którzy twierdzą, że nie słuchają tego gatunku. Przez lata stał się hymnem wesel, domówek, a także nieodłącznym elementem polskiej kultury masowej. Wykonanie tego przeboju przez Nosowską i Króla, kojarzonych raczej z ambitną muzyką alternatywną, zszokowało wielu.

Na scenie nie było jednak śladu ironii typowej dla kabaretu. Nosowska i Król wykonali numer z pełną świadomością konwencji – z jednej strony delikatnie pastiszowo, z drugiej z muzycznym szacunkiem i pomysłową aranżacją. Fani obecni na miejscu reagowali żywiołowo – śmiechem, tańcem, ale też aplauzem. Wydawało się, że publiczność doceniła odwagę w łamaniu estetycznych barier.

Wideo z tego wykonania w błyskawicznym tempie rozeszło się po TikToku i Instagramie. Internauci zaczęli komentować występ, dzieląc się na dwa wyraźne obozy.

To jest naprawdę hit, Zenek musi to zobaczyć!” – pisał jeden z użytkowników.

Brzmi naprawdę super – wielki szacunek za dystans” – dodawał inny.

Jednak pojawiły się też krytyczne głosy:

Uwielbiam Nosowską i jej twórczość, ale to co tutaj zrobiła to trochę kabaret – czytamy.

POLECAMY: Kontrowersyjne zmiany w Polsacie? Do „Halo tu Polsat” dołączy para z „Pytania na śniadanie” – wyjaśniamy, co się dzieje za kulisami

Prowokacja czy interpretacja?

Z drugiej strony – warto pamiętać, że zarówno Katarzyna Nosowska, jak i Błażej Król słyną z tego, że nie przywiązują się do konwenansów. Ich twórczość to często artystyczna zabawa z formą, mieszanie gatunków i prowokacja. W tym kontekście wykonanie „Przez twe oczy zielone” można odczytać jako kolejne łamanie granic i pokazanie, że muzyka nie zna barier. Jednak jak widać nie wszyscy odbiorcy byli na to gotowi.

Co ciekawe, sam Zenek Martyniuk – póki co – nie skomentował występu. Fani disco polo z niepokojem czekają, czy lider Akcentu odbierze ten gest jako uznanie czy może jako kpinę.

Ten jeden występ rozpalił wyobraźnię i pokazał, że choć o gustach się nie dyskutuje – to o muzyce jak najbardziej. Katarzyna Nosowska i Błażej Król udowodnili, że nadal potrafią zaskakiwać i że w dobie szybkiego obiegu treści artysta musi być odważny, by pozostać zauważalnym. Nawet jeśli oznacza to balansowanie na granicy śmieszności i powagi.

Jedno jest pewne – występ coverowy „Przez twe oczy zielone” na koncercie w Poznaniu jeszcze długo będzie komentowany w mediach i w sieci. Fani są podzieleni, emocje nie gasną, a pytanie o granice artystycznej wolności znowu staje się aktualne.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Gwiazda poprzedniej edycji “Tańca z Gwiazdami” znów w programie. Wiemy, z kim stworzy duet

A Wam jak się podoba interpretacja hitu disco-polo przez Nosowską i Króla? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@aniatomala @Nosowska @Błażej Król Przez Twe oczy zielone Wykonanie niespodzianka😉 #eneaedisonfestival #poznan #zenekmartyniuk #nosowskakrol #nosowska #krol #livemusic #poland ♬ dźwięk oryginalny – Ania Tomala
Kasia Nosowska (fot. screen Instagram Kasia Nosowska)
Zenon Martyniuk (fot. screen YouTube Polsat) – występ Roztańczony PGE Narodowy 2024
Błażej Król (fot. screen Instagram Błażej Król)
Daniel Martyniuk i Zenon Martyniuk (fot. screen Instagram Zenon Martyniuk)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

WonerS został vlogerem! Pokazuje fanom kulisy koncertów i życie, którego nie widać ze sceny

Opublikowano

w dniu

przez

Koncerty, nowe projekty, rozwój własnej strefy w Gdańsku Brzeźnie, a teraz jeszcze vlog. WonerS po raz kolejny udowadnia, że nie lubi stać w miejscu. Młody artysta, mimo napiętego koncertowego kalendarza, znalazł czas na nową aktywność, dzięki której fani mogą zajrzeć za kulisy jego życia i poznać go z zupełnie innej strony. Na jego vlogach nie brakuje spontanicznych sytuacji, humoru i historii, których próżno szukać na scenie.

WonerS od dawna pokazuje, że jego działalność nie kończy się na muzyce. Oprócz regularnego grania koncertów rozwija swoją Wonersową strefę w Gdańsku Brzeźnie i nieustannie angażuje się w nowe przedsięwzięcia. Teraz do tej listy dołączył również autorski vlog, który błyskawicznie zyskał zainteresowanie fanów. Co ciekawe, pomysł na jego stworzenie nie narodził się podczas planowania kolejnego projektu, lecz… podczas transmisji na żywo na TikToku. – Podczas któregoś live na TikToku ktoś mnie zapytał o zrobienie takiej serii vlogów z trasy i stwierdziłem, że to dobry pomysł – przyznał WonerS.

Tak rozpoczęła się nowa przygoda, która pozwala fanom towarzyszyć artyście niemal na każdym kroku. Zamiast wyreżyserowanych ujęć i perfekcyjnie przygotowanych scen WonerS postawił na naturalność. Jego vlogi pokazują prawdziwe życie w trasie – pełne śmiechu, nieprzewidzianych wydarzeń i codziennych sytuacji, które budują wyjątkową atmosferę całej ekipy. To właśnie ona jest dla niego najważniejsza. Myślę, że atmosferą, która u nas panuje, bo jest najlepsza!

POLEAMY: Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!

Jak się okazuje, widzowie najbardziej czekają nie na relacje z samych koncertów, ale na to, co dzieje się poza sceną. – Wydaje mi się, że bardziej od samej trasy, a nawet zdecydowanie bardziej interesują ich różne opowieści z backstage’u, a mój gitarzysta najlepszy w Polsce Tomek Lubert zawsze ma jakąś fajną historię do opowiedzenia – uśmiecha się Szymon Woner. I rzeczywiście – to właśnie kulisy koncertowego życia dostarczają najwięcej emocji. – Jedna z historii szczególnie zapadła fanom w pamięć. Ostatnia była fajna sytuacja jak graliśmy w woj. łódzkim. Był problem z wjazdem i zrobiliśmy korek na całą miejscowość, myślę, że całkiem zabawne – relacjonuje wokalista.

Choć prowadzenie vloga oznacza kolejne obowiązki, WonerS nie traktuje kamery jak dodatkowej pracy. Wręcz przeciwnie – nagrywanie sprawia mu autentyczną przyjemność. – Nie wiem skąd, ale wiem, że sprawia mi to przyjemność i nie trzeba mnie nigdy namawiać na tego typu aktywność. Raz kiedy odpuściłem, to podczas choroby ze względu na to, że nie mogłem nic mówić – tłumaczy artysta.

CZYTAJ TAKŻE: nana wokalistka rusza po światowy tytuł. Małgorzata Szarek powalczy w Ameryce o koronę Mrs. International

Nowy projekt pokazuje, że WonerS doskonale rozumie, jak ważny jest dziś kontakt z fanami. Nie ogranicza się jedynie do koncertów czy mediów społecznościowych. Dzięki vlogom zaprasza swoich odbiorców do świata, którego na co dzień nie widać – pełnego podróży, przygotowań do występów, żartów, nieoczekiwanych sytuacji i ludzi, którzy tworzą jego koncertową rodzinę. To kolejny dowód na to, że młody artysta potrafi łączyć wiele projektów jednocześnie. Gra koncert za koncertem, rozwija swoją działalność poza muzyką, tworzy miejsce dla fanów w Gdańsku Brzeźnie, a jednocześnie znajduje czas, by być z nimi jeszcze bliżej. I właśnie ta autentyczność sprawia, że jego vlog ma szansę stać się obowiązkową pozycją dla każdego, kto chce zobaczyć WonerSa nie tylko jako wokalistę, ale przede wszystkim jako wartościowego, pełnego pasji i marzeń człowieka.

Fot. archiwum prywatne

Kontynuuj czytanie

news

Wydał 90 TYSIĘCY na torebkę. Czy Bart Pniewski nadal utrzymuje córkę?

Opublikowano

w dniu

przez

Bart Pniewski powiedział nam, ile realnie wydaje na ubrania… Czy Nicol Pniewska wciąż jest na jego utrzymaniu?

ZOBACZ TEŻ: Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Trudno powstrzymać łzy

Kontynuuj czytanie

news

BUTY ZA 12 TYSIĘCY?! Wojtek Gola i Sofi zdradzają sekrety luksusowego życia

Opublikowano

w dniu

przez

Wojtek Gola i Sofi Sivokha opowiedzieli nam, ile wydawali na ubrania… Czy Gola pojawi się w “Tańcu z Gwiazdami”?

POLECAMY: Doda WBIJA SZPILĘ Lewandowskiej i Chodakowskiej. Ostro?

Kontynuuj czytanie

news

Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Trudno powstrzymać łzy

Opublikowano

w dniu

przez

Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej, a emocje wśród jej bliskich wciąż są niezwykle silne. W rocznicę odejścia artystki Dariusz Kamys podzielił się wzruszającymi słowami i pokazał coś, czego przez wiele miesięcy nie był w stanie stworzyć. Dowiedz się więcej!

Joanna Kołaczkowska odeszła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat po walce z chorobą nowotworową. Informacja o jej śmierci wstrząsnęła nie tylko fanami kabaretu, ale również całym środowiskiem artystycznym. Wieloletnia gwiazda Kabaretu Hrabi pozostawiła po sobie ogromną pustkę, której – jak podkreślają jej najbliżsi współpracownicy – nie da się wypełnić.

Od tamtego dnia minął już rok. Dla wielu osób czas nie zdołał jednak ukoić bólu po stracie jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej sceny kabaretowej. W rocznicę śmierci artystki głos zabrał jej wieloletni przyjaciel i sceniczny partner – Dariusz Kamys.

Artysta opublikował w mediach społecznościowych niezwykle osobisty wpis. Już pierwsze słowa pokazują, jak wielką stratą było odejście Joanny Kołaczkowskiej i jak bardzo wciąż jest obecna w myślach osób, które przez lata dzieliły z nią scenę.

“Rok. 17 lipca 2025 roku, o godzinie 0:18 Aśko wyszłaś z tego świata i przeszłaś tam, gdzie dla nas wszystko pozostaje jeszcze tajemnicą “- napisał.

POLECAMY: Sebastian Fabijański zamiast Julii Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

Rok bez Joanny Kołaczkowskiej. Dariusz Kamys opublikował wpis, który chwyta za serce

W dalszej części wpisu Dariusz Kamys przyznał, że choć wszyscy starają się żyć dalej i nadal występują przed publicznością, tęsknota za Joanną Kołaczkowską pozostaje niezmienna.

“Mija rok. Wierzymy, że kiedyś się spotkamy. To przekonanie daje spokój. Ale są chwile, kiedy mimo tej wiary po prostu jest trudno. Bo tęsknota nie słucha rozumu ani kalendarza. Przez ten rok nauczyliśmy się wychodzić na scenę bez Ciebie. Gramy dalej, śmiejemy się dalej, ale każdy z nas wie, że jest na scenie miejsce, którego nikt nie zajmie” – kontynuował.

Do wpisu dołączył także wyjątkowy obraz przedstawiający Joannę Kołaczkowską. Jak wyznał, namalowanie portretu zajęło mu wiele miesięcy. Nie dlatego, że brakowało umiejętności, lecz dlatego, że przez długi czas nie potrafił zmierzyć się z emocjami po jej odejściu.

“Przez ostatnie pół roku próbowałem namalować Twój portret. Stawałem przed płótnem i odchodziłem. Nie byłem gotowy. Było za ciemno. Z tej ciemności udało mi się wydobyć tylko obraz mrocznego Jokera. Myślę, że właśnie tyle wtedy we mnie było. Dopiero teraz zrobiło się jaśniej. I mogłem Cię namalować” – czytamy.

Artysta zdradził również, że nie chciał stworzyć pomnikowego wizerunku swojej przyjaciółki. Zależało mu na uchwyceniu tej Joanny Kołaczkowskiej, którą najlepiej znali członkowie Kabaretu Hrabi – pełnej ironii, błyskotliwego humoru i charakterystycznych min poprzedzających kolejne żarty.

“Nie taką, jaką znali wszyscy. Nie pomnikową. Taką, jaką znaliśmy Cię my- hrAbi. Z tą charakterystyczną miną, która prawie zawsze poprzedzała jakiś żart. Najczęściej sarkastyczny. Patrzę na ten obraz i doskonale wiem, co za chwilę nastąpi. Po tylu wspólnych latach rozpoznawaliśmy tę minę natychmiast. Za moment miało paść jedno zdanie. Celne. Przewrotne. I za chwilę wszyscy mieliśmy się śmiać. Dlatego ten obraz nie jest dla mnie tylko portretem. Jest chwilą zatrzymaną tuż przed puentą” – napisał Kamys.

Słowa Dariusza Kamysa poruszyły internautów, którzy licznie wspominali Joannę Kołaczkowską w komentarzach. Wielu z nich przyznało, że mimo upływu czasu nadal trudno pogodzić się z jej odejściem i że jej występy na zawsze pozostaną symbolem wyjątkowego poczucia humoru oraz niezwykłego talentu.

Śmierć Joanny Kołaczkowskiej była jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń w polskim świecie kabaretu. Choć od tamtych dramatycznych chwil minął już rok, pamięć o artystce pozostaje żywa zarówno wśród jej najbliższych, jak i milionów widzów. Wzruszający wpis oraz portret przygotowany przez Dariusza Kamysa pokazują, że są osoby, których obecności nie da się zastąpić – nawet po upływie wielu miesięcy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pędził ponad 220 km/h. Sędzia dosadnie podsumował Łukasza Żaka

A Wy jak wspominacie Joannę Kołaczkowską? Dajcie znać w komentarzu!

Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością