Jeden z frontowych wykonawców Openera 2013 i Orange Warsaw Festival 2014, Kings of Leon wyrażają swoją niechęć i znudzenie do jednego z utworów.

Jeden z największych przebojów grupy, “Sex on fire” stał się tak popularny, że Kingsi mają go dosyć. “I would be pretty damn happy if my sex was never ever on fire again”, powiedział perkusista Nathan Followill. Kingsi chcieliby się skupić na innych przebojach ale muszą uszczęśliwiać swoich fanów i dawać im to czego chcą.

kng2

Czy można im się dziwić? Raczej nie, przebój stał się światowej klasy hitem i każdy chce go usłyszeć na żywo. Również trzeba zwrócić uwagę na zmianę trybu ich życia. Kiedyś koncertowanie sprawiało im o wiele więcej przyjemności, dzisiaj imprezowy tryb życia został ograniczony do minimum a sami Kingsi zajmują się częściej swoimi dziećmi, tłumaczył jeden z członków zespołu.

Na przypomnienie, “Sex on Fire”:


Nie ma więcej wpisów