Śledź nas

news

Kobieta na krańcu świata: Martyna udowodni, że wszystko jest możliwe

Opublikowano

w dniu

krańcu

W kolejnym odcinku “Kobiety na krańcu świata” poznamy niezwykłą Austriaczkę!

Martyna Wojciechowska razem z ekipą swojego programu “Kobieta na krańcu świata”, pomimo epidemii, ponownie ruszyła w drogę, by poznać niezwykłe i silne kobiety. Tym razem udała się do Austrii, gdzie spotka gimnastyczkę Jennifer Bricker-Bauer.

HOT NEWS- Doda w seksownej sesji – nie uwierzysz co zrobiła z biżuterią MAQTT!

Historia kobiety jest naprawdę niezwykła. Jennifer urodziła się bez nóg i została porzucona w szpitalu przez matkę. Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy dali jej dom, a co najważniejsze siłę w pokonywaniu wszelakich trudności. Została gimnastyczką i spełnia wszystkie swoje marzenia. Dziś swą niezwykłą radością życia zaraża i motywuje innych. Jennifer jest przykładem na to, że życie pisze najlepsze scenariusze i udowadnia, że nie ma w życiu barier nie do pokonania!

3 odcinek nowej serii programu Martyny już w niedzielę 8 listopada o godz. 11:30 w TVN!

Fot. Materiały prasowe

AW

news

Doda wzruszyła się na scenie. Wszystko przez słowa o rodzicach [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

To miał być wyjątkowy koncert pełen rodzinnych wspomnień i wzruszeń. Nikt jednak nie spodziewał się, że podczas występu emocje aż tak mocno przejmą Dodę. W pewnym momencie artystka nie była w stanie dalej śpiewać, a wszystko wydarzyło się na oczach widzów. Dowiedz się więcej i zobacz galerię zdjęć!

Polsat w tym roku postawił na niezwykle emocjonalne świętowanie Dnia Matki. Stacja przygotowała specjalny koncert „Nie ma jak u mamy”, podczas którego gwiazdy pojawiały się na scenie razem ze swoimi mamami lub dzieliły się osobistymi historiami związanymi z rodziną. Widzowie od pierwszych minut mogli zobaczyć, że będzie to jeden z najbardziej wzruszających muzycznych wieczorów tego roku.

Wśród zaproszonych artystów nie zabrakło także Dody, która od lat podkreśla, jak ważną rolę w jej życiu odgrywają rodzice. Wokalistka pojawiła się na scenie z wyjątkowym repertuarem, idealnie wpisującym się w klimat wydarzenia. Już od początku było widać, że ten występ ma dla niej szczególne znaczenie.

Dorota Rabczewska wykonała podczas koncertu dwa bardzo osobiste utwory – „Pamiętnik” oraz legendarną piosenkę „Cudownych rodziców mam”. Publiczność w toruńskiej arenie od razu zareagowała ogromnymi brawami, a atmosfera zrobiła się niezwykle emocjonalna. Wielu widzów podkreślało później w sieci, że był to jeden z najbardziej poruszających momentów całego koncertu.

Wyjątkowym elementem występu były również słowa mamy artystki – Wandy Rabczewskiej. Choć nie pojawiła się osobiście na scenie, Polsat wyemitował specjalne nagranie, w którym opowiadała o swojej córce. Jej wypowiedź wywołała ogromne poruszenie zarówno wśród publiczności, jak i samej wokalistki.

Mama Dody nie kryła dumy z osiągnięć swojej córki i otwarcie mówiła o tym, czego życzy jej na przyszłość. W swoich słowach podkreślała przede wszystkim spokój, szczęście i spełnienie w życiu osobistym, które jak przyznała – są dla niej najważniejsze.

“Życzę jej tego, żeby cały czas się rozwijała i była zadowolona z tego, co robi. I żeby osiągnęła szczęście w życiu osobistym. Żeby jej serduszko się uspokoiło. Żeby mogła kolejne lata spędzić w spokoju, bez nerwów. Żeby ona się czuła usatysfakcjonowana zarówno z osiągnięć w życiu zawodowym, jak i osobistym. Wtedy ja będę szczęśliwa w dwójnasób, bo matka każda cieszy się dwa razy tyle, jak się dziecko cieszy, i dwa razy tyle przeżywa, jak się dziecko smuci. Cały czas ją uważam za takiego dzieciaka ze smarkatym noskiem, wesołą, małą Dorotkę. Kocham ją” – powiedziała Wanda Rabczewska.

POLECAMY: Potwierdziły się doniesienia ws. Iwony Pavlović. Jaką dostaje emeryturę?

Doda zalała się łzami na scenie Polsatu

Słowa mamy wyraźnie poruszyły samą artystkę. Podczas wykonywania utworu „Cudownych rodziców mam” emocje zaczęły brać górę nad Dodą. W pewnym momencie jej głos wyraźnie się załamał, a wokalistka nie była w stanie ukryć łez. Kamery uchwyciły moment, w którym artystka na chwilę przerwała śpiew.

Publiczność zareagowała natychmiast. Widzowie zaczęli bić brawo i wspierać wokalistkę, a w mediach społecznościowych zaroiło się od komentarzy pełnych wsparcia i wzruszenia. Internauci podkreślali, że dawno nie widzieli Dody w tak emocjonalnym wydaniu i docenili jej autentyczność.

Koncert „Nie ma jak u mamy” pokazał zupełnie inne oblicze gwiazd polskiej sceny muzycznej. Tym razem najważniejsze nie były widowiskowe efekty czy sceniczne show, ale rodzinne historie i emocje, które towarzyszyły artystom podczas występów. Właśnie dlatego wieczór tak mocno zapadł widzom w pamięć.

Nie jest tajemnicą, że Doda od lat pozostaje bardzo związana ze swoimi rodzicami. W wielu wywiadach podkreślała, że rodzina jest dla niej ogromnym wsparciem, szczególnie w najtrudniejszych momentach życia. Wokalistka wielokrotnie mówiła także o tym, jak wiele zawdzięcza swojej mamie i tacie.

Tym razem widzowie mogli zobaczyć te emocje na żywo. Wzruszenie, które pojawiło się na scenie podczas występu Dody, pokazało, że mimo ogromnej kariery i lat spędzonych w show-biznesie artystka nadal pozostaje bardzo wrażliwa i niezwykle mocno przeżywa rodzinne chwile.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rodzina Łukasza Litewki przerwała milczenie. Padły gorzkie słowa

Podobał Wam się koncert Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Potwierdziły się doniesienia ws. Iwony Pavlović. Jaką dostaje emeryturę?

Opublikowano

w dniu

przez

Od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy „Tańca z gwiazdami” i ikoną polskiej telewizji. Teraz Iwona Pavlović niespodziewanie otworzyła się na temat swojej sytuacji finansowej i wysokości emerytury. Jurorka nie ukrywa, że od dawna przygotowywała się na taki scenariusz. Dowiedz się więcej!

Iwona Pavlović od ponad dwóch dekad jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Jurorka „Tańca z Gwiazdami” od pierwszej edycji programu w 2005 roku niezmiennie wzbudza emocje swoimi ocenami i charakterystycznym stylem bycia. Choć wielu widzów kojarzy ją głównie z telewizją, na co dzień nadal aktywnie działa w świecie tańca i regularnie pojawia się na turniejach w całej Polsce.

Przez lata pracy w show-biznesie Iwona Pavlović zbudowała pozycję jednej z najbardziej cenionych ekspertek od tańca. Mimo ogromnej popularności gwiazda wielokrotnie podkreślała jednak, że jej życie zawodowe nigdy nie było związane z etatem i stabilnym zatrudnieniem. To właśnie dlatego już wiele lat temu zaczęła myśleć o finansowym zabezpieczeniu swojej przyszłości.

Podczas pobytu w Cannes jurorka „Tańca z Gwiazdami” udzieliła szczerego wywiadu reporterce Jastrząb Post. W rozmowie nie unikała tematów związanych z pieniędzmi i emeryturą. Jak przyznała, od dawna zdawała sobie sprawę, że świadczenie, które otrzyma po zakończeniu kariery, nie będzie wysokie.

“Staramy się korzystać, na ile możemy. Ale jestem bardzo rozsądna, ponieważ wiedziałam, że będę miała niską emeryturę. Całe życie miałam działalność, nigdy nie pracowałam u kogoś. (…) Wiedząc, że będę miała niską emeryturę, zawsze lubiłam mieć jakieś małe zaplecze [finansowe – red.]. (…) Zabezpieczam się, żeby kiedyś się nie zdziwić” – wyznała Iwona Pavlović.

Gwiazda ujawniła również, jaką dokładnie emeryturę obecnie pobiera. Jak się okazuje, świadczenie wynosi niespełna 2,6 tysiąca złotych miesięcznie. Mimo to jurorka podchodzi do sprawy z dużym dystansem i podkreśla, że wiele osób musi utrzymywać się właśnie z takich pieniędzy.

“Na »waciki« starcza spokojnie. To są nieduże pieniądze, ale wielu ludzi z takich pieniędzy żyje. Mam większe pieniądze i z nich żyję, ale z tej kwoty [emerytalnej – red.] robię jakieś opłaty. To jest taki konkretny człon moich dochodów i jak wpływa na moje konto, to bardzo mnie to cieszy, bo ciężko pracowałam przez całe życie, (…) więc uważam, że należą mi się te pieniążki” – podsumowała jurorka.

POLECAMY: Rodzina Łukasza Litewki przerwała milczenie. Padły gorzkie słowa

Iwona Pavlović wprost o emeryturze

Słowa Iwony Pavlović szybko odbiły się szerokim echem w sieci. Wielu internautów było zaskoczonych, że osoba od lat obecna w telewizji i pracująca przy jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce otrzymuje stosunkowo niską emeryturę. Pojawiły się również komentarze osób, które doceniły jej szczerość i rozsądne podejście do finansów.

Nie jest tajemnicą, że gwiazdy show-biznesu często prowadzą działalność gospodarczą zamiast pracować na etacie. W praktyce oznacza to jednak niższe składki emerytalne i konieczność samodzielnego odkładania pieniędzy na przyszłość. Iwona Pavlović otwarcie przyznała, że od dawna miała tego świadomość i dlatego starała się budować własne zabezpieczenie finansowe.

Mimo osiągnięcia wieku emerytalnego jurorka nie zamierza jednak rezygnować z aktywności zawodowej. Nadal regularnie pojawia się na planie „Tańca z Gwiazdami”, prowadzi wydarzenia taneczne i uczestniczy w turniejach jako sędzia. Wiele wskazuje na to, że energia i pasja do tańca wciąż nie pozwalają jej zwolnić tempa.

Widzowie od lat cenią Iwonę Pavlović za autentyczność i brak sztuczności. Gwiazda wielokrotnie udowadniała, że potrafi mówić wprost o trudnych sprawach i nie kreuje wokół siebie idealnego wizerunku. Tym razem również postawiła na szczerość, która dla wielu fanów okazała się dużym zaskoczeniem.

Temat emerytur gwiazd regularnie wywołuje ogromne emocje w mediach i internecie. Wypowiedź Iwony Pavlović po raz kolejny pokazała, że nawet osoby od lat obecne na ekranie muszą myśleć o swojej przyszłości i odpowiednio planować finanse. Sama jurorka nie ukrywa jednak, że dziś przede wszystkim cieszy się z tego, że nadal może robić to, co kocha najbardziej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat przerwał festiwal dla Joanny Kołaczkowskiej. Widzowie nie kryli łez

Czy Iwona Pavlović jest dobrą jurorką w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – finał/wiosna 2026
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – finał/wiosna 2026
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – finał/wiosna 2026
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – półfinał/wiosna 2026
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – półfinał/wiosna 2026
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – półfinał/wiosna 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tylko u Nas: Skolim wchodzi do świata wędlin! Gwiazdor przejął Instagram znanej firmy i znaczną część jej udziałów!

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim po muzyce, perfumach i stacji benzynowej bierze się za kolejną branżę. Król latino przejął prawie 10 procent udziałów w znanej firmie wędliniarskiej JBB Bałdyga i już zaczął wprowadzać własne porządki. Na Instagramie marki zrobiło się różowo, a fani nie mają wątpliwości, kto stoi za zmianami.

Skolim nie zwalnia tempa i po raz kolejny udowadnia, że jego ambicje sięgają znacznie dalej niż scena muzyczna. Król latino, znany z takich hitów jak „Wyglądasz idealnie”, „Bebecia” czy „Temperatura”, buduje wokół siebie prawdziwe biznesowe imperium. Artysta od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się nie tylko w show-biznesie, ale także w świecie inwestycji i własnych marek.

Fani wiedzą już, że Skolim ma na swoim koncie własną stację benzynową, markę perfum oraz sklep z gadżetami sygnowanymi swoim pseudonimem. Niedawno głośno było również o jego współpracy z InPostem. Teraz jednak gwiazdor postanowił wejść w zupełnie nową branżę, czyli w przemysł spożywczy. Jak udało nam się ustalić, Skolim przejmuje dokładnie 9,6 procent udziałów w znanej firmie wędliniarskiej JBB Bałdyga, słynącej z produkcji wysokiej jakości wyrobów mięsnych. To ruch, którego mało kto się spodziewał, ale wszystko wskazuje na to, że artysta traktuje nową inwestycję bardzo poważnie.

Internauci szybko zauważyli, że na instagramowym profilu marki zaczęły zachodzić wyraźne zmiany. Pojawiły się różowe akcenty kojarzone ze stylem Skolima, a na Stories pokazano tajemniczą postać w masce, którą fani błyskawicznie rozpoznali jako popularnego wokalistę.

Według osób z otoczenia gwiazdora, Skolim chce aktywnie uczestniczyć w rozwoju marki i zadbać o jakość produktów. – Konrad chce, żeby produkty wędliniarskie były takie jak dawniej, dlatego sam zamierza dopilnować jakości i zadbać o dobre, staropolskie receptury wędlin – słyszymy.

Wygląda więc na to, że Skolim konsekwentnie rozbudowuje swoje biznesowe portfolio i coraz śmielej zaznacza swoją obecność poza muzyką. Czy teraz czas na własną linię produktów spożywczych sygnowanych nazwiskiem artysty? Patrząc na tempo jego działań, wszystko jest możliwe. O jego mocy świadczy też ostatni duet z prawdziwą divą jaką jest Justyna Steczkowska. Ich „Mamacita” rozgrzała w miniony weekend sopocką publiczność i wciąż jest jednym z najczęściej odtwarzanych numerów w sieci.

Fot. screeny z IG Skolim i JBB Bałdyga
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Rodzina Łukasza Litewki przerwała milczenie. Padły gorzkie słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Po śmierci Łukasza Litewki tysiące osób deklarowały wsparcie dla jego fundacji i dalszego kontynuowania dzieła, które stworzył. Teraz najbliżsi zmarłego opublikowali poruszający list otwarty i ujawnili, że wokół fundacji zaczęło dochodzić do poważnych nieporozumień. W sieci zawrzało, a internauci nie kryją zaskoczenia. Dowiedz się więcej!

Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną i tysiącami osób, które śledziły jego działalność społeczną. Poseł i społecznik zginął 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej w tragicznym wypadku drogowym. Jechał rowerem, gdy został potrącony przez samochód marki Mitsubishi. Okoliczności zdarzenia nadal są wyjaśniane przez służby.

Przez lata Łukasz Litewka stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci działalności charytatywnej w Polsce. To właśnie on stworzył fundację #TeamLitewka, która organizowała zbiórki na leczenie dzieci, pomagała osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej oraz angażowała się w ratowanie zwierząt. Wokół jego inicjatyw szybko powstała ogromna społeczność ludzi gotowych pomagać innym.

Po śmierci społecznika współpracownicy zapewniali, że fundacja nadal będzie działała i kontynuowała misję, którą przez lata budował Łukasz Litewka. W mediach społecznościowych pojawiały się deklaracje dotyczące wspólnego podejmowania decyzji razem z rodziną zmarłego. Wiele osób wierzyło, że projekt pozostanie dokładnie taki, jakim stworzył go poseł.

POLECAMY: Polsat przerwał festiwal dla Joanny Kołaczkowskiej. Widzowie nie kryli łez

Burza wokół fundacji Łukasza Litewki. Rodzina przerwała milczenie

Teraz jednak sytuacja niespodziewanie się skomplikowała. We wtorek na oficjalnym facebookowym profilu Łukasza Litewki opublikowano emocjonalny list otwarty przygotowany przez jego najbliższych. Już pierwsze słowa wpisu pokazały, że rodzina zdecydowała się przerwać milczenie w bardzo trudnym dla siebie momencie.

“Pisanie tych słów nie przychodzi nam z łatwością, jednak wierzymy, że czasem trzeba zrobić krok w tył, aby później móc iść dalej — w zgodzie z prawdą i z podniesioną głową. Team Litewka to społeczność, która zgromadziła się wokół Łukasza, ponieważ podzielała wartości i zasady, jakimi kierował się w życiu. Team Litewka to społeczność, która wzrastała z każdym kolejnym gestem dobra, stając się fenomenem społecznym, kojarzonym z niezwykłą mocą, i za to jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni, ale też właśnie dlatego czujemy, że jesteśmy Wam winni informację o obecnej sytuacji” – napisali bliscy zmarłego.

W dalszej części oświadczenia rodzina przyznała, że zaczęły pojawiać się napięcia pomiędzy nimi a członkami Rady Fundacji. Jak podkreślono, najbliższym zależało przede wszystkim na zachowaniu wartości i zasad, które od początku przyświecały działalności Łukasza Litewki.

“Zależało nam, aby dzieło naszego syna, brata, partnera, przyjaciela — Fundacja Team Litewka – było kontynuowane w niezmienionej formie, z jasno określonymi celami oraz z ludźmi, z którymi na co dzień ją tworzył, ufał i którym my również ufamy. Naszą wolą było dołączenie do Rady Fundacji w taki sposób, by móc mieć realny wpływ na kierunek jej działań i tym samym ochronę dziedzictwa Łukasza. Niestety, nie wszyscy podzielili to zdanie. Część członków Rady zaczęła forsować własne pomysły, stojące w sprzeczności z naszą wolą” – przekazano w dalszej części wpisu.

Słowa rodziny wywołały ogromne poruszenie wśród internautów. W komentarzach wiele osób zaczęło wyrażać zaniepokojenie przyszłością fundacji oraz losem projektu, który przez lata był symbolem społecznego zaangażowania i realnej pomocy potrzebującym. Nie zabrakło także głosów wsparcia dla najbliższych zmarłego posła.

Najbliżsi Łukasza Litewki podkreślili również, że do czasu wyjaśnienia sytuacji zdecydowali się wstrzymać komunikację dotyczącą działań fundacji na oficjalnym profilu społecznościowym. To właśnie ta decyzja najbardziej zaskoczyła część obserwatorów, którzy wcześniej regularnie śledzili kolejne akcje organizowane przez #TeamLitewka.

“W związku z tym, do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu komunikacji związanej z działaniami Fundacji na tym profilu. Dajcie nam proszę czas, wykażcie się cierpliwością i mimo tej niezręcznej ciszy, która nie była intencjonalna, zostańcie tutaj z nami” – podsumowali.

Choć wokół fundacji pojawiło się wiele pytań i emocji, internauci zgodnie podkreślają jedno – działalność Łukasza Litewki przez lata zmieniła życie wielu osób i pozostawiła po sobie ogromne społeczne poruszenie. W komentarzach nie brakuje głosów, że niezależnie od obecnych problemów idea pomocy, którą stworzył poseł, nadal pozostaje niezwykle ważna dla tysięcy ludzi w całej Polsce.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To dlatego Gamou Fall wygrał „Taniec z Gwiazdami”? Ibisz ujawnił kulisy

Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)
Łukasz Litewka (fot. screen YouTube Żurnalista)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością