Jak do Eurowizji podchodzi Małgosia Jamroży?

Nieustanny szum związany z preselekcjami do tegorocznego konkursu Eurowizji trwa od momentu ogłoszenia nominacji. Od samego początku internauci kibicowali najmocniej Edycie Górniak, Michałowi Szpakowi oraz Margaret.

Jednak nie trzeba było długo czekać aby to właśnie Małgosia stała się “typem” słuchaczy polskich stacji radiowych, internautów oraz zagranicznych portali. Choć preselekcje odbędą się 5 marca, niektórzy twierdzą, że wynik już jest znany i to właśnie ona będzie reprezentować Polskę na głównej gali. Skąd takie wnioski? Pojawiają się opinie, że 24 – latka ma najlepszą piosenkę pasującą do konkursu (“Cool Me Down”) i jest jak mówią “zagraniczna”. Wokalistka przyznaje, że ten cały szum niezwykle ją stresuje ale i daje dużego motywacyjnego kopniaka.

Polecamy: Eurowizja 2016: „Cool Me Down” Margaret ma już ponad milion wyświetleń!

To jest  jednej strony nobilitujące a z drugiej strony to ogromna presja i ogromny stres. Ja jestem tylko człowiekiem, mam 24 lata i nie jestem robocopem, który wychodzi na scenę. To wszystko mnie też dotyka. To jest ciężkie psychicznie. Ta cała Eurowizja i to wszystko co się wokół tego dzieje – nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam (…) To jest strasznie stresogenne i obciążające psychicznie – mówiła artystka w “DDTVN”

Oprócz Margaret swoich sił podczas polskich preselekcji spróbują (artyści i konkursowe utwory): Natalia Szroeder – “Lustra”, Edyta Górniak – “Grateful”, Taraka – “In The Rain”, Aleksandra Gintrowska – “Missing”, Michał Szpak – “Color Of Your Life”, Kasia Moś – “Addiction”, Dorota Osińska – “Universal” oraz Napoli – “My Universe”.

Jak Małgosia ustosunkowuje się do pogłosek, że jest “pewnym zwycięzcą”?! Okazuje się, że piosenkarka ma do tej sprawy racjonalne podejście, które zdecydowanie popieramy. Każdy artysta jest inny, a jak mawia przysłowie “o gustach się nie dyskutuje”, tak i nie wrzuca wszystkich twórców do jednego worka.

Uważam, że muzyki i artystów nie powinno się klasyfikować. Nie da się powiedzieć, że ktoś jest lepszy, ktoś jest gorszy. To jest bzdura, bo to nie są wyścigi. To nie jest tak, że ktoś szybciej przybiegnie do mety – tłumaczyła  w “DDTVN”

Preselekcje już 5 marca. Tego dnia dowiemy się kto będzie reprezentował Polskę podczas konkursu w Sztokholmie. A Waszym zdaniem kto ma największe szanse?


Nie ma więcej wpisów