Śledź nas

news

Magda Mołek i Marcin Meller ponownie na antenie „Dzień Dobry TVN” – widzowie nie kryli emocji: “Zostańcie na stałe”

Opublikowano

w dniu

Jesienna ramówka „Dzień Dobry TVN” zaskoczyła widzów jubileuszowym projektem, który ma uczcić 20-lecie formatu. Do studia powracają legendarni prowadzący, a ich obecność wywołuje ogromne emocje i lawinę wspomnień. Dziś odbyło się pierwsze wydanie programu z udziałem dawnych prowadzących – Magda Mołek i Marcin Meller poprowadzili poranną śniadaniówkę, a reakcje internautów jasno pokazują, że ten duet wciąż ma w sobie ogromną siłę. Dowiedz się więcej, jak sobie poradzili!

Jesień 2025 w TVN zapowiada się wyjątkowo nostalgicznie. Z okazji okrągłej rocznicy „Dzień Dobry TVN” stacja postanowiła stworzyć cykl specjalnych wydań, które mają przyciągnąć zarówno wiernych fanów śniadaniówki, jak i młodszych widzów. W jubileuszowych odcinkach pojawiają się twarze, które na przestrzeni dwóch dekad budowały markę programu i nadawały mu charakter.

Jednym z najgłośniej komentowanych momentów tego projektu był powrót Marcina Mellera, który po kilku latach przerwy ponownie stanął przed kamerami śniadaniówki. Co więcej, dziś towarzyszyła mu Magda Mołek – dziennikarka, z którą wspólnie prowadził program przez sześć lat. Ten sentymentalny duet wywołał w mediach społecznościowych prawdziwą falę komentarzy, co jasno pokazuje, że dla wielu widzów są oni synonimem złotej ery „Dzień Dobry TVN”.

Komentarze internautów nie pozostawiają złudzeń – widzowie byli zachwyceni.

Stęskniliśmy się za Wami; Świetna para; Zostańcie na stałe w programie; Powinniście zrobić wszystko żeby ten duet znów wrócił; Moja ulubiona para; Super prowadzący; To się nazywa profesjonalizm, bez błazenady – pisali widzowie.

Warto zauważyć, że dla Magdy Mołek i Marcina Mellera powrót do prowadzenia „Dzień Dobry TVN” był prawdziwym wyzwaniem – przez wszystkie lata, które minęły od ich odejścia, nie mieli okazji prowadzić żadnego programu w podobnej formule i przez tak długi czas. Musieli na nowo odnaleźć się w rytmie porannej śniadaniówki, pamiętając o oczekiwaniach zarówno wiernych widzów, jak i nowych odbiorców.

Dodatkowo od dzisiejszego wydania weekendowe pasmo zyskało na czasie – zamiast kończyć się około 11:30, emisja trwa niemal do godziny 12:00, co daje prowadzącym więcej przestrzeni na rozmowy, reportaże i interakcję z publicznością. Dzięki temu można również szerzej zaprezentować archiwalne materiały i jubileuszowe akcenty, które czynią te odcinki wyjątkowymi.

POLECAMY: Nie żyje Katarzyna Stoparczyk – zginęła w tragicznym wypadku! Głos po tragedii zabrała Martyna Wojciechowska

Kto jeszcze pojawi się w specjalnych wydaniach?

W ramach jubileuszowej ramówki do studia powrócą również inne gwiazdy. Kinga Rusin i Bartosz Węglarczyk ponownie połączą siły, przypominając widzom, jak świetnie radzili sobie z mieszanką poważnych tematów i lekkiego porannego humoru. Z kolei Wojciech Jagielski pojawi się u boku Jolanty Pieńkowskiej, co dla wielu będzie prawdziwym powrotem do przeszłości.

Nie zabraknie też twarzy, które przez lata symbolizowały zmiany w programie. Powrót Oliviera Janiaka, który prowadził poranne pasmo z Magdą Mołek, budzi niemałe emocje. Ich duet w pamięci fanów zapisał się jako wyjątkowo charyzmatyczny i pełen dobrej energii, dlatego jego obecność w jubileuszowych odcinkach traktowana jest jako ukłon w stronę najbardziej oddanych widzów.

Duże zainteresowanie wzbudziła także informacja o jednorazowym powrocie Anny Kalczyńskiej. Dziennikarka przez dziewięć lat była jedną z najważniejszych postaci programu, współpracując przede wszystkim z Andrzejem Sołtysikiem. Jej odejście w 2023 roku wywołało spore poruszenie i szerokie komentarze w mediach, dlatego jej ponowne pojawienie się w jubileuszowej odsłonie to symboliczne przypomnienie o jej wkładzie w rozwój formatu.

Specjalne wydania programu to jednak nie tylko wielki powrót dawnych gwiazd. Widzowie będą mieli okazję zobaczyć również archiwalne materiały i kulisy, które przez lata nie trafiały na antenę. To swoista podróż przez historię, pełna smaczków i momentów, które przypominają, jak ogromną rolę odgrywał ten format w życiu Polaków.

Nie da się ukryć, że siłą „Dzień Dobry TVN” od dwóch dekad pozostaje niezwykła różnorodność tematów – od rozmów o polityce i bieżących wydarzeniach, przez kulturę i show-biznes, aż po kulinaria i porady lifestyle’owe. To właśnie dzięki temu unikalnemu miksowi śniadaniówka zdobyła miano kultowego programu i wierną publiczność, która codziennie siada przed telewizorami. Jubileuszowe wydania mają przypomnieć, jak konsekwentnie przez lata budowano ten format i dlaczego wciąż pozostaje jednym z najchętniej oglądanych pasm porannych w Polsce.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Startuje „Afryka Express”: nowa prowadząca, nowi uczestnicy – sprawdź, co wydarzy się w pierwszym odcinku

Chcielibyście powrotu Magdy Mołek i Marcina Mellera na stałe do “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Magda Mołek i Marcin Meller (fot. screen TVN) – 6 września 2025 rok
Marcin Meller (fot. screen YouTube TVN Style)
Magda Mołek (fot. screen Instagram Magda Mołek)
Marcin Meller (fot. screen Instagram Marcin Meller)
Magda Mołek (fot. screen Instagram Magda Mołek)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz

1 komentarz

  1. Mix

    6 września 2025 at 08:58

    Ten duet to po prostu pełna klasa. Jak zaczęli program to od razu po prostu dzień dobry tvn wskoczyło na wyższy poziom. Elokwentni, profesjonalni, bez wygłupów i patrzenia w scenariusz. A pomysły na prowadzenie osób, którzy byli testowani w wakacje w programie to totalne nieporozumienie, oni się do tego nie nadawali. Jeśli ktoś z władz tvn ma rozum to powinien zawalczyć w ddtvn właśnie o takie osoby jak Magda Mołek, Marcin Meller, Olivier Janiak, Tomasz Kammel, Kinga Rusin, bo to osoby, które od zawsze nadawały jakość tej stacji.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca

Opublikowano

w dniu

przez

To miała być kolejna kulinarna droga pełna pasji i energii, a zakończyła się dramatem, który wstrząsnął całą Polską. Choć od jego odejścia minęło już 12 miesięcy, emocje wciąż są żywe, a wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą. Kim był naprawdę i dlaczego jego strata nadal tak boli? Dowiedz się więcej!

Tomasz Jakubiak był nie tylko cenionym kucharzem i autorem książek kulinarnych, ale przede wszystkim człowiekiem, który swoją osobowością przyciągał ludzi. Jako juror „MasterChef Junior” wniósł do programu autentyczność, luz i ogromne serce, które widzowie natychmiast pokochali. Jego obecność na ekranie była naturalna, niewymuszona i pełna energii, co sprawiło, że szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w swoim środowisku.

Wiosną 2024 roku życie Tomasza Jakubiaka zmieniło się w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Diagnoza niezwykle rzadkiego i agresywnego nowotworu jelita cienkiego i dwunastnicy była szokiem nie tylko dla niego, ale również dla jego bliskich i fanów. Mimo ogromnego ciosu nie zamknął się w sobie – wręcz przeciwnie, podjął natychmiastową walkę, pokazując determinację, która dla wielu stała się inspiracją.

W tym najtrudniejszym czasie ogromną rolę odegrała jego żona, Anastazja Jakubiak, która nie odstępowała go na krok. Wspierała go zarówno w codziennych zmaganiach, jak i w decyzjach dotyczących leczenia, które zaprowadziło ich nawet do specjalistycznej kliniki w Atenach. Obok nich był również ich kilkuletni syn – Tomasz Junior, który dodawał siły w momentach największego zwątpienia.

Pomimo wyczerpującej terapii i ogromnego bólu, Tomasz Jakubiak nie odciął się od świata. Pozostawał w kontakcie z fanami, publikował wpisy i dziękował za każde słowo wsparcia. Jego postawa pokazywała, że nawet w najtrudniejszych chwilach można zachować godność i wdzięczność wobec innych.

Niestety choroba postępowała na tyle szybko, że musiał zrezygnować z udziału w nagraniach drugiego sezonu „MasterChef Nastolatki”. Mimo to do samego końca interesował się programem i jego uczestnikami, co tylko potwierdzało, jak bardzo był związany z tym projektem i ludźmi, którzy go tworzyli.

Jego ostatni wpis w mediach społecznościowych, opublikowany na kilka dni przed śmiercią, poruszył tysiące osób. 30 kwietnia 2025 roku pojawiła się informacja o jego odejściu, która momentalnie obiegła cały kraj. Internet zalała fala wspomnień, a profile społecznościowe zamieniły się w miejsca pełne emocjonalnych pożegnań.

Dziś, rok po tych wydarzeniach, pamięć o Tomaszu Jakubiaku wciąż jest niezwykle silna. Jego historia nie została zapomniana, a wiele osób nadal wraca do jego wypowiedzi, programów i działań, które zostawił po sobie. To dowód na to, jak ogromny wpływ miał na ludzi.

W tym czasie coraz częściej publicznie pojawia się Anastazja Jakubiak, która pokazuje niezwykłą siłę i determinację. Wydała książkę, angażuje się w inicjatywy związane z edukacją kulinarną, organizuje konkursy w szkołach gastronomicznych i udziela wywiadów, w których opowiada nie tylko o stracie, ale także o dalszym życiu i budowaniu nowej rzeczywistości.

POLECAMY: Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź

Taki był Tomasz Jakubiak. Oto wspomnienia gwiazd:

Kilka miesięcy temu o Tomaszu Jakubiaku w poruszający sposób mówiła również Dorota Szelągowska. W rozmowie z portalem Jastrząb Post wróciła wspomnieniami do ich relacji, podkreślając jej wyjątkowy charakter.

“Myśmy mieli bardzo specyficzną relację. Ja nigdy nie byłam żadną najbliższą przyjaciółką Tomka, natomiast kumplowaliśmy się serdecznie i w ważnych momentach tak się zdarzało, że byliśmy dla siebie, obok siebie. Myślę, tęsknie za nim” – powiedziała wówczas.

Równie emocjonalnie wspominał go jego wieloletni przyjaciel, Michel Moran, z którym współpracował na planie „MasterChefa” i „MasterChefa Juniora”. W wywiadzie dla portalu Świat Gwiazd nie krył, że wspomnienia wciąż wywołują w nim silne emocje.

“To był wulkan. Kiedy mówię o Tomku gdzieś tam krwawi serce dalej naprawdę, bo byliśmy serdecznymi przyjaciółmi i dalej nimi jesteśmy. Z uśmiechem zawsze przypominam Tomka. Kiedy wpadł czasami na plan 7:20, każdy pół śpiący, jeszcze nie pił drugiej kawy, a Tomek był pełen energii. Mówiłem czasami: “Tomek zamknij się, błagam, jest 7:20, poczekaj jeszcze trochę”, a on swoje. I to było piękne. To był gość, to przyjaciel bez żadnej bariery, bez żadnych hamowań” – opowiadał Michel w rozmowie z portalem.

Dla wielu osób Tomasz Jakubiak pozostanie kimś więcej niż tylko kucharzem czy osobowością telewizyjną. Był symbolem autentyczności, pasji i ogromnego serca, które potrafiło jednoczyć ludzi wokół siebie.

Choć minął już rok od jego odejścia, jego obecność wciąż jest odczuwalna – w programach, wspomnieniach i działaniach tych, którzy kontynuują jego misję. Jedno jest pewne – na zawsze pozostanie w pamięci tych, którzy mieli okazję go poznać lub choć przez chwilę obserwować jego niezwykłą drogę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wpłaciłeś na akcję Łatwoganga i Cancer Fighters dla dzieci? Urząd Skarbowy odda Ci część pieniędzy

A Wy jak wspominacie Tomasza Jakubiaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Anastazja Jakubiak i Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Ma tylko 17 lat, a już robi ruchy jak największe gwiazdy! WonerS odpala własne imperium muzyczne i wszyscy o tym mówią

Opublikowano

w dniu

przez

W świecie muzyki tanecznej właśnie wydarzyło się coś naprawdę dużego. WonerS, czyli Szymon Woner, udowodnił, że wiek to tylko liczba i zrobił krok, na który wielu artystów decyduje się dopiero po latach kariery. 17-letni wokalista wystartował z własnym wydawnictwem „WS CLB” i trzeba przyznać, że to może być początek nowej ery na polskiej scenie disco i dance!

Młody artysta od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w branży, skupiając się na własnej karierze muzycznej, ale teraz wchodzi na zupełnie inny poziom. WonerS nie chce być już tylko wokalistą. Bierze sprawy w swoje ręce i tworzy miejsce dla nowych artystów, świeżych brzmień i muzyki, która ma po prostu robić wielkie emocje.

Fani doskonale znają jego hity takie jak: „Choć dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend”, „Na pół”, „Baby”, „Zanim odejdziesz”. Każda kolejna premiera tylko potwierdzała, że WonerS ma niesamowite wyczucie trendów i ogromny potencjał. Nic więc dziwnego, że jego kariera rozwija się w ekspresowym tempie. Szymon Woner współpracuje z najlepszymi. W składzie jego zespołu jest znakomity gitarzysta i kompozytor Tomasz Lubert – autor największych hitów Dody.

POLECAMY: WonerS i Tomasz Lubert w „Pytaniu na Śniadanie”. Co łączy autora hitów Dody i 17-letniego wokalistę, który podbija sieć?

WonerS wspiera i promuje inne gwiazdy!

W kwietniu 2025 roku wydał debiutancki album „MeloPop”, który odbił się szerokim echem wśród fanów muzyki tanecznej. Teraz przygotowuje kolejne wydawnictwo „Ciepło Zimno”, ale równocześnie rozwija projekt „WS CLB”, który może naprawdę namieszać na rynku.

„WS CLB” to nie tylko kolejna wytwórnia. To autorska wizja Wonersa, który chce połączyć disco polo, dance, pop i latino w jeden nowoczesny, imprezowy klimat. I patrząc na pierwsze nazwiska w składzie, od razu widać, że młody gwiazdor mierzy naprawdę wysoko.

Do „WS CLB” dołączyli już Edyta Folwarska oraz Damian Star, znany fanom jako Stifler. Taki skład od początku pokazuje, że projekt Wonersa ma trafić do bardzo szerokiej publiczności i nie zamyka się wyłącznie na jeden gatunek muzyczny.

CZYTAJ TAKŻE: Nie ma jeszcze 18 lat, a gra na największych stadionach w Polsce. WonerS rozbujał publiczność Galacticos Show Polska

Największe wrażenie robi jednak fakt, że za tym wszystkim stoi zaledwie 17-letni chłopak. W czasie, gdy wielu jego rówieśników dopiero zastanawia się nad swoją przyszłością, WonerS buduje własną markę, rozwija artystów i tworzy muzyczne zaplecze, które może mocno wpłynąć na całą branżę. WonerS pokazuje dziś, że nowe pokolenie disco polo nie boi się odważnych decyzji, wielkich projektów i własnych zasad. A jeśli utrzyma takie tempo, o „WS CLB” jeszcze nieraz będzie bardzo głośno. Tymczasem artysta promuje swój najnowszy klip do numeru “Młode serce, szybkie życie”.

 

Fot. archiwum prywatne WonerS
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Lena Rajtarowska walczy z depresją wśród dzieci i młodzieży

Opublikowano

w dniu

przez

Depresja to podstępna choroba, która dotyka ludzi w różnym wieku. Nie tylko dorosłych, ale coraz częściej dzieci i młodzież. To zjawisko nie jest obojętne Lenie Rajtarowskiej, która powołała fundację Małolat. W działaniach wspierają ją również ludzie ze świata kultury i show-biznesu, m.in. znana reżyserka Katarzyna Jungowska.

Fundacja Małolat z siedzibą we Wrocławiu została powołana w 2023 roku z inicjatywy Leny Rajtarowskiej. Działa jednak na terenie całej Polski. Jej główną misją i celem jest walka z depresją wśród dzieci i młodzieży oraz zapobieganie samobójstwom wśród nieletnich. Może się do nas zgłosić każde dziecko, które nie radzi sobie z przerastającymi je przeciwnościami losu oraz z hejtem, który jest powszechny głównie w szkołach i w miejscach zajęć pozalekcyjnych. Chcemy chronić dzieci i młodzież przed podjęciem radykalnych kroków, prowadzących do nieodwracalnych i często tragicznych skutków. – Warto się starać, chociażby po to, żeby ocalić przed samobójstwem lub wyleczyć z depresji chociaż jedno dziecko. Każde życie jest cenne i nikt nie zasługuje na to, by je przedwcześnie zakończyć przez depresję, często wywołaną hejtem czy poniżaniem przez rówieśników. Jako fundacja walczymy o każde istnienie. Nie jesteśmy głusi na żadne wołanie o pomoc. Nasi specjaliści starają się działać od razu, bo tu nie ma miejsca na czekanie po kilka miesięcy na wizytę u psychologa. W wielu przypadkach pomoc często przychodzi za późno lub w ogóle nie przychodzi… My staramy się spieszyć z pomocą natychmiast, oferując profesjonalne wsparcie psychologiczne – mówi Lena Rajtarowska, prezes i założycielka Fundacji Małolat, której problem depresji i hejtu nie jest obcy. To właśnie syn, któremu przyszło mierzyć się z problemami wywołanymi przez negatywne zachowania rówieśników, stał się dla niej inspiracją, by nie pozostać obojętną na problemy młodych ludzi. – Nazwa Małolat przypomina nam, że każdy z nas kiedyś miał „mało lat” i także zmagał się z problemami. Sugeruje również, że fundacja skupia się na osobach małoletnich. Nie chcemy jednak określać dolnej granicy wieku podopiecznych. Wyciągamy pomocną dłoń do dzieci i młodzieży, która nie osiągnęła jeszcze pełnoletniości, ale na pewno nie będziemy obojętni, jeśli zgłosi się do nas osiemnastoletni już uczeń liceum czy technikum – zapewnia Lena Rajtarowska. – Marzeniem mojego nastoletniego syna była kariera piłkarska. Choć sumiennie trenował i bardzo się starał, nie udało mu się wyjść poza pewien pułap i nie, dlatego, że był słaby, ale został oszukany przez trenera. Do tego doszło wyśmiewanie się przez kolegów w szkole i na treningach. Trzy lata temu w sylwestrową noc, wyznał mi, że nie ma już siły żyć. To był dla mnie impuls, że muszę walczyć o niego, aby nie dopuścić do najgorszego. Ta sytuacja uświadomiła mi, że takich dzieci jak mój syn jest więcej. Szkoły często zamiatają problemy pod dywan, a rodzice są zbyt zapracowani, by dostrzec problemy swoich dzieci. Pomyślałam, że warto stworzyć miejsce, gdzie młodzież, która nie ma wsparcia w domu, może bezpłatnie otrzymać odpowiednią opiekę wykwalifikowanych specjalistów od ręki. Życie to piękny dar i nie powinno kosztować – wyjaśnia.

Fundację Małolat wspiera ceniona reżyserka Katarzyna Jungowska, której film “Piąte. Nie odchodź” wyświetlany jest podczas spotkań z młodzieżą, a także dostępny na stronie fundacji.

POLECAMY: „Po czterdziestce zaczyna się wolność”. Katarzyna Jungowska o wierze, relacjach i sztuce, która ma znaczenie

Kim jest Lena Rajtarowska?

Lena Rajtarowska od lat bezinteresownie pomaga ludziom. Wielokrotnie organizowała spontaniczne akcje charytatywne w Kędzierzynie Koźlu. Sukcesem zakończyła się, m.in. zbiórka środków finansowych na zakup odzieży zimowej dla drużyny piłkarskiej juniorów. Organizowała wsparcie psychologiczne dla osób ze swojej społeczności lokalnej, pomagając im walczyć z depresją, uzależnieniami, a także wspierając finansowo.

Więcej Fundacji Małolat na stronie: www.fundacjamalolat.com

Fot. archiwum Fundacji Małolat
Tekst: SM
Kontynuuj czytanie

news

Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź

Opublikowano

w dniu

przez

Miała być pomoc i wspólna mobilizacja, a skończyło się na ostrej dyskusji i podziale opinii publicznej. Jedno zdanie wypowiedziane podczas charytatywnego streamu rozpaliło internet do czerwoności. Dlaczego ta sytuacja wywołała aż tak silne emocje? Dowiedz się więcej!

Dziewięciodniowa transmisja prowadzona przez Łatwoganga od początku była czymś więcej niż zwykłym internetowym wydarzeniem. W krótkim czasie przerodziła się w ogromną akcję społeczną, której celem było wsparcie dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Do inicjatywy dołączały kolejne znane osoby, a licznik wpłat rósł w zawrotnym tempie.

Atmosfera wokół wydarzenia była pełna solidarności i zaangażowania. Widzowie nie tylko oglądali transmisję, ale aktywnie uczestniczyli w zbiórce, reagując na kolejne wyzwania i działania podejmowane przez gości streama. Wszystko wskazywało na to, że akcja przebiega bez większych kontrowersji.

Sytuacja zmieniła się w momencie, gdy w trakcie transmisji pojawiła się propozycja od sieci Pasibus. Firma zadeklarowała wsparcie finansowe w wysokości 60 tys. zł, jednak jednocześnie zasugerowała określoną formę „współpracy”, która szybko stała się głównym tematem rozmów.

Chodziło o występ Dody na wydarzeniu organizowanym przez markę. Widzowie niemal natychmiast wychwycili, że propozycja nie jest typową darowizną, lecz wiąże się z oczekiwaniem konkretnej korzyści. To właśnie ten element wywołał największe poruszenie.

Doda zareagowała bez wahania, jasno wskazując, że taka forma wsparcia nie wpisuje się w ideę całej akcji. W trakcie transmisji podkreśliła:

“Nie ma czegoś w zamian. Pomoc nie polega na “w zamian” – wyznała od razu Doda.

Jej stanowisko spotkało się z dużym poparciem widzów, którzy zaczęli szeroko komentować sytuację w mediach społecznościowych. W podobnym tonie wypowiedział się także Łatwogang, przypominając, że fundamentem zbiórki jest bezinteresowność i realna pomoc potrzebującym.

W kolejnych godzinach temat nabrał rozpędu. Internauci zaczęli analizować nie tylko samą propozycję, ale również sposób jej przedstawienia. Wielu z nich uznało, że łączenie działań charytatywnych z elementami promocji to poważny błąd wizerunkowy.

Pod presją opinii publicznej Pasibus zdecydował się zmienić swoją deklarację. Ostatecznie firma przekazała 100 tys. zł na rzecz fundacji, tym razem bez żadnych dodatkowych warunków. Mimo to wcześniejsza sytuacja nadal była szeroko komentowana i nie przeszła bez echa.

POLECAMY: Przelałeś pieniądze na akcję Łatwoganga? Teraz możesz je odzyskać

Pasibus wydał oświadczenie. Doda nie gryzła się w język

Po zakończeniu całej akcji marka opublikowała oficjalne stanowisko, tłumacząc kulisy swojej decyzji. W oświadczeniu podkreślono, że brak reakcji w trakcie streamu wynikał z chęci skupienia uwagi na samej zbiórce.

“Nie zabieraliśmy głosu wcześniej, bo cała Polska była skupiona na zbiórce i to był w ostatnich dniach absolutny priorytet. Po zakończeniu streama chcemy odnieść się do sytuacji. Naszą intencją, w dużej mierze spontaniczną, było wsparcie akcji poprzez nawiązanie do formuły, którą Łatwogang stosuje na swoich kanałach, czyli challenge’u” – czytamy na oficjalnym Instagramie sieci restauracji.

Firma zaznaczyła również, że jej działanie było spontaniczne i wynikało z emocji towarzyszących wydarzeniu. Jednocześnie przyznano, że sposób komunikacji mógł zostać odebrany inaczej, niż zakładano.

“Była to decyzja podjęta pod wpływem emocji i w tamtym momencie uwierzyliśmy, że taka forma może dodatkowo ludzi zmobilizować i podbić zaangażowanie. Naszym celem od początku było wsparcie. Z powodów późnych godzin wieczornych i ograniczeń procesowych, najpierw pojawiła się niższa kwota, a następnie domknęliśmy całość do 100 000 zł. Najważniejszy jest wspólny cel” – dodano.

Mimo tych wyjaśnień fala krytyki nie opadła. W komentarzach pojawiły się zarówno ostre słowa, jak i ironiczne uwagi pod adresem marki. Niektórzy użytkownicy zaczęli nawet nawoływać do bojkotu restauracji.

  • “Propozycja wpłaty środków w zamian za występ Dody to tak naprawdę nie byłaby Wasza cegiełka tylko Dody, bo to ona w tej sytuacji zrezygnowałaby ze swojego wynagrodzenia”.
  • “A jak wytłumaczycie propozycję Dania pieniędzy na fundację w zamian za koncert”.
  • “Dalej słabe zachowanie i to nie była refleksja znikąd”.
  • “Zawiedliście trochę”.

Najwięcej emocji wzbudziła odpowiedź Dody, która postanowiła skomentować całą sytuację. Artystka odniosła się do sprawy pod opublikowanym oświadczeniem, pisząc:

“Spokojnie, mój ex was przebił – „za wycofanie spraw, które mu założyłam za nękanie nie będę musiała ogolić głowy”. Dla ludzi to też ważna lekcja: PRAWDZIWA POMOC TO NIE MIEJSCE NA WARUNKI, ANI INTERES. Dziękujemy za autorefleksję, 100 tys. wpłaty i zapraszam na narodowy na mój koncert” – czytamy.

Cała sytuacja pokazała, jak duże znaczenie ma kontekst i forma przekazu, szczególnie przy wydarzeniach o charakterze charytatywnym. W przypadku akcji Łatwoganga granica między wsparciem a marketingiem okazała się wyjątkowo cienka. Jedno pozostaje pewne – choć sama zbiórka zakończyła się ogromnym sukcesem, to kontrowersje wokół tej jednej propozycji na długo pozostaną częścią jej historii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Michał Danilczuk w „Azji Express”. Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?

A czy Wy wpłaciliście swoją cegiełkę na akcję Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku

Doda i Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)
Doda (fot. screen YouTube Łatwogang)
Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością