Śledź nas

news

Music Bazaar w Stodole

Opublikowano

w dniu

Music Bazaar jest pierwszą edycją, która odbędzie się 15, 16 i 17 grudnia 2013 w Klubie Stodoła. Wstęp jest całkowicie bezpłatny, a godziny otwarcia to 12:00 21:00.

Jedną z głównym atrakcji będzie przygotowana przez Philips Sounds Polska – najnowszy sprzęt audio oraz możliwość obejrzenia koncertów w jakości Blu Ray – dokładna lista oraz godziny emisji zostaną podane niebawem na stronie wydarzenia.

music

Na targach znajdziemy produkty związane z gadżetami muzycznymi, modą, handmade czy hip hopem.

W trakcie targów będzie będziemy mogli spotkać zaproszonych gości:
• TEDE na stoisku PLNY Textylia
• Liroy na stoisku wydawnictwa Anakonda – podpisywanie najnowszej autobiografii
• HEMP GRU na stoisku HEMPSHOP.pl, oraz projekt Żywy Rap.
• PEJA oraz TERRORYM i RPS Enterteyment
• Zespół Hunter na stoisku Carton Merchandsing.

news

Robert Motyka dosadnie skomentował burzę wokół Chajzerów. Ostro?

Opublikowano

w dniu

przez

Filip Chajzer i 20-letnia Bianka w ostatnim czasie stali się jedną z szeroko komentowanych par w polskim show-biznesie. Ich związek od miesięcy wzbudza zainteresowanie, a media rozpisują się zarówno o szybkim tempie rozwoju relacji, jak i różnicy wieku między małżonkami. Teraz głos w sprawie medialnego zamieszania zabrał Robert Motyka!

Filip Chajzer i Bianka od dłuższego czasu znajdują się w centrum zainteresowania mediów. Para szybko zamieszkała razem w Krakowie, a po kilku miesiącach zdecydowała się na ślub. Od tego czasu niemal każdy szczegół dotyczący ich relacji może stać się tematem kolejnych publikacji.

W najnowszym podcaście Mateusza Hładkiego prezenter wrócił do początków swojej znajomości z Bianką. Filip Chajzer przyznał, że bardzo dobrze pamięta dzień, w którym poznał przyszłą żonę. Jak wynika z jego słów, decyzja o związaniu z nią przyszłości pojawiła się bardzo szybko.

Prezenter zdradził również, kiedy dokładnie zdecydował się na oświadczyny. Od pierwszego spotkania do zaręczyn minęło zaledwie kilka tygodni, jednak Filip Chajzer przekonywał, że od początku był pewien swoich uczuć.

“Poznaliśmy się 17 lutego, a oświadczyłem się na początku kwietnia. (…) Ja od początku wiedziałem, że to jest to. Nie miałem żadnych wątpliwości” – powiedział.

W rozmowie nie zabrakło również bardziej osobistych tematów związanych z codziennym życiem małżonków. Filip Chajzer z charakterystycznym dla siebie dystansem opowiedział o podziale ról w ich związku. Z jego słów wynika, że zdecydowanie nie próbuje przedstawiać siebie jako osoby, która musi mieć w domu ostatnie zdanie.

“Ja jestem absolutnie na drugim planie. Staram się być. Ja jestem pantofel. Ja kocham torebki, uwielbiam torebki, to moje hobby. W ogóle uważam, że powinienem mieć salon z torebkami w Krakowie” – powiedział uśmiechnięty.

Jednocześnie medialny szum wokół małżeństwa Filipa Chajzera i Bianki nie ogranicza się wyłącznie do wypowiedzi samej pary. W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo publikacji dotyczących ich ślubu, wesela oraz wspólnego życia. Właśnie do tego natłoku informacji odniósł się teraz Robert Motyka.

POLECAMY: Kuba Wojewódzki zostanie OJCEM? Król TVN ogłosił to publicznie

Robert Motyka PRZERWAŁ MILCZENIE ws. Chajzerów. Padły mocne słowa

Prezenter i satyryk ma dobre relacje z ojcem Filipa Chajzera, Zygmuntem Chajzerem, z którym współpracuje przy programie „Idź na całość” w TTV. W rozmowie z reporterem Kozaczka Robert Motyka został zapytany o to, czy rozmawiał już ze swoim telewizyjnym partnerem o wydarzeniach związanych ze ślubem jego syna.

Robert Motyka przyznał, że jak dotąd nie miał okazji porozmawiać z Zygmuntem Chajzerem na ten temat. Jednocześnie zaznaczył, że ich ostatni sezon programu zakończył się jakiś czas temu, dlatego nie było ku temu odpowiedniej okazji.

“Nie, nie rozmawialiśmy jeszcze z Zygmuntem na temat tego, co się tam wydarzyło. Zresztą też zakończyliśmy trzeci sezon nagrywania ‘Idź na całość’ jakiś czas temu, więc nie było też okazji. Ale myślę, że jeżeli się spotkamy na jakiejś imprezie, a na pewno się spotkamy, no to go uścisnę” – powiedział z uśmiechem.

Następnie Robert Motyka zwrócił uwagę na skalę zainteresowania życiem prywatnym Filipa Chajzera. W jego ocenie przez ostatnie tygodnie trudno było natknąć się na informacje dotyczące prezentera, które nie odnosiłyby się do jego ślubu i relacji z Bianką.

“Myślę, że tak jak w przypadku teraz Filipa przez ostatnie chyba dwa tygodnie nic innego się nie wyświetla, jak tylko artykuły dotyczące dotyczące tego, jak było na ślubie, czy tańczyli, czy nie tańczyli, czy są zadowoleni, czy są niezadowoleni, czy zjedli dużo ryby, czy trochę ryby zostało. A jakie są najlepsze, najlepsza pizza w Szwecji i tak dalej, i tak dalej” – dodał gwiazdor TTV.

Na koniec Robert Motyka spojrzał na całą sytuację szerzej. Zauważył, że odbiorcy sami chętnie angażują się w komentowanie życia innych osób, a później zaczynają funkcjonować w medialnym świecie, w którym niemal każdy szczegół cudzej codzienności może stać się przedmiotem dyskusji. Swoją refleksję zakończył słowami:

“I my wszyscy po prostu wskakujemy w te artykuły. Lubimy to komentować, dodawać jakieś swoje, swoje trzy grosze do tego i być ekspertami w tej dziedzinie. Ale przeczytałem też jakąś taką mądrą rzecz, która być może będzie dla nas jakimś kierunkowskazem, dla tych wszystkich, którzy gdzieś tam wchodzą w inne życie i komentują. Kiedyś żyło się łatwiej, bo człowiek nie wiedział, co robi pięciuset naszych znajomych. Dzięki temu mogliśmy się interesować własnym życiem. Teraz trochę się te proporcje odwróciły, dlatego mamy taki kłopot” – wyjaśnił Robert Motyka.

Wypowiedź Roberta Motyki pokazuje więc nie tylko jego podejście do sytuacji Filipa Chajzera, ale również szerszy problem związany z ogromnym zainteresowaniem życiem prywatnym osób publicznych. Sam Filip Chajzer otwarcie opowiada o swoim związku, jednak skala publikacji sprawia, że nawet najmniejsze szczegóły dotyczące jego małżeństwa z Bianką mogą stać się przedmiotem zainteresowania. Czy medialne zainteresowanie tą parą z czasem osłabnie? Na razie wszystko wskazuje na to, że ich życie prywatne wciąż będzie przyciągać uwagę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lech Wałęsa narzeka na swoją emeryturę. Tyle dostaje co miesiąc

Zgadzacie się ze słowami Roberta Motyki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Bianka i Filip Chajzerowie (fot. screen Instagram Filip Chajzer)
Robert Motyka (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Zygmunt Chajzer i Robert Motyka (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Rafał Brzozowski zdradził, dlaczego na jego ślubie była potężna ochrona. „Mam stalkerkę”

Opublikowano

w dniu

przez

Ślub Rafała Brzozowskiego i Heleny miał być przede wszystkim ich prywatnym dniem, jednak uroczystość szybko wzbudziła ogromne zainteresowanie. Internauci zwracali uwagę na liczbę ochroniarzy, którzy pilnowali wydarzenia, i zastanawiali się, dlaczego nowożeńcy zdecydowali się na tak rozbudowane zabezpieczenia. Teraz muzyk w rozmowie z nami zdradził, co stało za tą decyzją. Jego słowa rzucają nowe światło na kulisy ceremonii.

Rafał Brzozowski wyjaśnił, dlaczego ślub był tak pilnie strzeżony

Rafał Brzozowski od 1 sierpnia tego roku może przedstawiać się jako mąż Heleny. Ceremonia była długo utrzymywana w tajemnicy, a para nie chciała, aby informacje o dokładnym terminie i miejscu wydarzenia trafiły do mediów jeszcze przed uroczystością. Przy tak dużym wydarzeniu i liczbie zaproszonych osób nie było to jednak łatwe zadanie. Po ślubie w internecie pojawiły się komentarze dotyczące zabezpieczenia uroczystości. Internauci zwracali uwagę na liczbę ochroniarzy i zastanawiali się, dlaczego para zdecydowała się na taką formę ochrony. Dla części osób mogło się wydawać, że przy prywatnej ceremonii jest to przesadne rozwiązanie.

Jak się okazuje, za decyzją nowożeńców stały konkretne obawy. Rafał Brzozowski w rozmowie z nami postanowił opowiedzieć o sytuacji, z którą mierzy się już od pewnego czasu.

Mam stalkerkę. Trwa już przeciwko niej postępowanie karne i ten temat już się trochę mieli – powiedział muzyk.

Artysta opowiedział również o zachowaniach, które sprawiły, że zaczął poważnie podchodzić do kwestii bezpieczeństwa swojego oraz osób z jego otoczenia.

To jest kobieta niezrównoważona psychicznie, która życzyła śmierci moim koleżankom i różnym innym osobom, z którymi pracowałem – wyznał.

To właśnie dlatego muzyk zdecydował się zachować szczególną ostrożność podczas jednego z najważniejszych dni w swoim życiu. Jak podkreślił, w takiej sytuacji trudno przewidzieć, co może się wydarzyć.

Dlatego też starałem się utrzymać ten ślub w tajemnicy i mieliśmy ochronę podczas uroczystości, bo nie wiesz, co się stanie – tłumaczył.

POLECAMY: Rafał Brzozowski jest PRZEŚLADOWANY! Obca kobieta GROZI fanom – nie uwierzysz, jak daleko się posunęła


Internauci pytali: „Po co ochrona?”. Rafał Brzozowski odpowiedział bardzo mocno

Liczba ochroniarzy obecnych podczas ślubu nie umknęła uwadze internautów. W komentarzach pojawiały się pytania, dlaczego Rafał Brzozowski i jego ukochana potrzebowali aż takiego zabezpieczenia. Muzyk przyznał, że reakcje części osób były dla niego zaskakujące. Rafał Brzozowski zwrócił uwagę, że osoby obserwujące wydarzenie z zewnątrz mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, z jakimi sytuacjami mierzy się osoba publiczna. Jego zdaniem dopiero doświadczenie podobnej sytuacji pozwoliłoby zrozumieć, dlaczego bezpieczeństwo podczas prywatnej uroczystości było dla niego tak ważne.

Ludzie pisali: „Po co ochrona?”. To zamieńcie się państwo z nami i po prostu żyjcie sobie w taki sposób, że ktoś psychicznie chory czatuje na was pod pracą i próbuje wam zniszczyć życie – powiedział.

Muzyk podkreślił przy tym, że jego decyzja nie wynikała wyłącznie z troski o własne bezpieczeństwo. Szczególnie zależało mu na tym, aby potencjalne zagrożenie nie dotknęło osób, które znalazły się w jego najbliższym otoczeniu.

Wtedy zobaczycie, że to nie jest takie fajne, bo ja się obronię, a dlaczego ona ma obrywać? – dodał.

Jego słowa pokazują, że za kulisami medialnego wydarzenia kryły się kwestie, których goście czy internauci mogli wcześniej nie być świadomi. Dla Brzozowskiego ochrona nie była więc elementem mającym podkreślać rangę uroczystości, lecz środkiem ostrożności.

POLECAMY: Skolim wystąpił u prezydenta. Rafał Brzozowski nie gryzł się w język

Rafał Brzozowski i Helena chcieli zachować ślub dla siebie

Od początku zależało im również na tym, aby ślub odbył się z dala od medialnego zgiełku. W przypadku osoby tak rozpoznawalnej jak Rafał Brzozowski zachowanie całkowitej prywatności nie jest łatwe. Każdy szczegół dotyczący jego życia prywatnego może bowiem wzbudzić zainteresowanie internautów. Para musiała więc zadbać nie tylko o bezpieczeństwo podczas samej ceremonii, ale także o to, aby informacje dotyczące uroczystości nie rozeszły się przed czasem. Przy dużej liczbie gości wymagało to sporej dyskrecji.

Ostatecznie udało się utrzymać wiele szczegółów w tajemnicy aż do samego wydarzenia. Dopiero później informacje dotyczące ślubu zaczęły pojawiać się publicznie, a internauci mogli zobaczyć pierwsze materiały związane z uroczystością. Dziś, kiedy emocje po ślubie nieco opadły, Rafał Brzozowski zdecydował się odsłonić kolejną część kulis. Jego wyznanie sprawia, że obecność ochroniarzy podczas ceremonii można postrzegać w zupełnie innym świetle.

Dla nowożeńców najważniejsze było bowiem nie to, aby ślub wyglądał spektakularnie, lecz żeby odbył się spokojnie i bezpiecznie. Brzozowski jasno dał do zrozumienia, że w jego sytuacji dodatkowe zabezpieczenia były świadomą decyzją. A pytanie, jak udało się zachować w tajemnicy miejsce i termin ceremonii mimo dużej liczby gości, pozostaje jednym z najbardziej interesujących elementów całej historii. Szczegóły tej historii Rafał Brzozowski zdradził również w naszym materiale wideo.

POLECAMY: Brzozowski jako Wodecki. Justyna Steczkowska nie mogła powstrzymać łez

Na zdj.: Rafał Brzozowski, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Kontynuuj czytanie

news

Kuba Wojewódzki zostanie OJCEM? Król TVN ogłosił to publicznie

Opublikowano

w dniu

przez

Kuba Wojewódzki od lat wzbudza ogromne zainteresowanie nie tylko za sprawą swojej działalności telewizyjnej, ale również życia prywatnego. Prezenter nie ma dzieci, a jego relacje uczuciowe wielokrotnie trafiały na łamy portali plotkarskich. Teraz padły słowa, które mogą być szczególnie interesujące w kontekście jego obecnego życia. Dowiedz się więcej!

Kuba Wojewódzki od lat jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego show-biznesu. Dziennikarz, prezenter i juror kojarzony jest przede wszystkim z charakterystycznym stylem prowadzenia rozmów, ciętym humorem oraz programem „Kuba Wojewódzki”, który od 20 lat gości na antenie TVN. Jego nazwisko od dawna jest jednak obecne również w kontekście życia prywatnego.

Przez lata sporo uwagi poświęcano związkom Kuby Wojewódzkiego. Jego życie uczuciowe wielokrotnie trafiało na portale plotkarskie, a media pisały między innymi o jego relacjach z Anną Muchą, Renatą Kaczoruk czy Anną Markowską. Sam prezenter nie zawsze chętnie komentował doniesienia dotyczące prywatności, co tylko podsycało zainteresowanie jego życiem poza kamerami.

Od kilku miesięcy coraz częściej pojawiają się natomiast informacje sugerujące, że życie uczuciowe prezentera miało wejść na zupełnie nowy etap. W mediach zaczęły pojawiać się doniesienia, że Kuba Wojewódzki ma być związany z prezenterką „Dzień Dobry TVN” Żanetą Rosińską. Para była wielokrotnie widywana razem, a uwagę internautów zwracały między innymi pierścionki na ich dłoniach.

W ostatnim czasie Kuba Wojewódzki i Żaneta Rosińska coraz częściej pojawiają się również na wydarzeniach branżowych. Ich wspólne wyjścia natychmiast przyciągają uwagę fotoreporterów, a portale plotkarskie regularnie przyglądają się ich relacji. Pojawiały się nawet sugestie, że para miała zdecydować się na ślub, jednak nie zostało to przez nich oficjalnie potwierdzone.

Szczególną uwagę zwróciło ich pojawienie się na uroczystej premierze „Lalki”, która odbyła się wczoraj. Kuba Wojewódzki i Żaneta Rosińska byli obecni na wydarzeniu, a fotoreporterzy uchwycili ich podczas wspólnych chwil. Para nie szczędziła sobie czułych spojrzeń, co oczywiście nie umknęło uwadze osób obserwujących życie polskiego show-biznesu.

POLECAMY: Lech Wałęsa narzeka na swoją emeryturę. Tyle dostaje co miesiąc

Wojewódzki zostanie ojcem? “Ja będę starym ojcem”

Tymczasem najnowszy odcinek programu „Kuba Wojewódzki” przynosi zupełnie inny, ale bardzo interesujący wątek. Jednym z gości prowadzącego będzie Krzysztof Zalewski. Wokalista opowiedział o swoim ojcu, który był już dojrzałym mężczyzną w momencie jego narodzin. Ojciec artysty miał wówczas 49 lat.

To właśnie wiek ojca Krzysztofa Zalewskiego stał się punktem wyjścia do rozmowy o późnym ojcostwie. W pewnym momencie Kuba Wojewódzki sam zdecydował się odnieść do tego tematu. Jego słowa były na tyle jednoznaczne, że Krzysztof Zalewski od razu zareagował i zaczął gratulować prowadzącemu.

  • “To cudownie mieć starszego ojca. Starego nawet ojca. Ja będę starym ojcem” – mówi zachwycony Wojewódzki.

Na co wokalista odpowiedział:

  • “Przyznałeś się, tak? Brawo. Trzymam kciuki, zajebiście” – przyznał Krzysztof Zalewski.

Rozmowa chwilę później potoczyła się w dość zaskakującym kierunku. Kuba Wojewódzki dopytał, dlaczego właściwie Krzysztof Zalewski mu gratuluje.

  • “Ale czego ty mi teraz gratulujesz?” – dopytał Kuba Wojewódzki.

Po czym Krzysztof Zalewski dodał:

  • “No, że będziesz ojcem” – odparł Krzysztof Zalewski.

Wtedy Kuba Wojewódzki ponownie potwierdził swoje słowa, jednocześnie podkreślając, że jeśli rzeczywiście zostanie ojcem, będzie nim w późniejszym wieku.

  • “No będę, tak. Ale będę też starym ojcem” – podkreślił Kuba Wojewódzki.

Słowa Kuby Wojewódzkiego z pewnością przyciągną uwagę, szczególnie że prezenter do tej pory nie ma dzieci, a jego życie prywatne od lat budzi zainteresowanie. Nie wiadomo jednak, czy jego wypowiedź należy traktować jako konkretną zapowiedź, czy jako element rozmowy i charakterystycznego dla niego poczucia humoru. Jedno jest pewne – temat późnego ojcostwa został przez niego poruszony wyjątkowo bezpośrednio. Czy za jego słowami kryje się coś więcej? Tego na razie nie wiadomo.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Afera z Tosią odbiła się na „Nowej Szelągowskiej”? Są wyniki oglądalności

Zaskoczeni wyznaniem Kuby Wojewódzkiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Kuba Wojewódzki (fot. screen TVN.pl)
Kuba Wojewódzki, Żaneta Rosińska, Dawid Woliński (fot. screen Instagram Żaneta Rosińska)
Kuba Wojewódzki (fot. Wojciech Kurczewski/zdjęcie prasowe TVN)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Lech Wałęsa narzeka na swoją emeryturę. Tyle dostaje co miesiąc

Opublikowano

w dniu

przez

Lech Wałęsa należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnej historii Polski. Choć zdobył najwyższe stanowisko w państwie i otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, jego edukacja zakończyła się na szkole zawodowej, a były prezydent nigdy nie zdał matury. Dziś uwagę zwracają również jego słowa dotyczące wysokości emerytury. Dowiedz się więcej!

Lech Wałęsa urodził się 29 września 1943 roku. Swoją edukację rozpoczął w Chalinie, gdzie ukończył szkołę podstawową. Następnie kontynuował naukę w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Lipnie, wybierając kierunek związany z mechanizacją rolnictwa. Naukę na tym etapie zakończył w 1961 roku.

Na tym jednak zakończyła się jego formalna edukacja. Lech Wałęsa nie podszedł później do egzaminu maturalnego, dlatego nie posiada zdanej matury. Z wykształcenia jest elektrykiem. Informacje dotyczące jego edukacji i pierwszych lat pracy są również przywoływane w publikacjach opisujących jego biografię.

Po ukończeniu szkoły zawodowej Lech Wałęsa niemal od razu rozpoczął pracę. W 1961 roku został zatrudniony jako elektryk w Państwowym Ośrodku Maszynowym, gdzie pracował w Łochocinie oraz Leniach Wielkich. Spędził tam sześć lat, zdobywając doświadczenie zawodowe w swoim fachu.

Kolejnym etapem jego życia była obowiązkowa służba wojskowa. Później los skierował go na Pomorze. W 1967 roku Lech Wałęsa rozpoczął pracę w Stoczni Gdańskiej, gdzie został elektrykiem okrętowym. To właśnie z tym miejscem na wiele lat związała się jego działalność zawodowa i społeczna.

Z czasem nazwisko Lecha Wałęsy zaczęło być kojarzone nie tylko ze stocznią, ale również z działalnością opozycyjną i „Solidarnością”. Jego dalsza droga doprowadziła go do najważniejszych stanowisk państwowych, a w 1990 roku został wybrany na urząd prezydenta Polski. W 1983 roku otrzymał natomiast Pokojową Nagrodę Nobla.

Mimo tak bogatego życiorysu kwestia wykształcenia Lecha Wałęsy od lat wzbudza zainteresowanie. Były prezydent nie posiada matury ani wyższego wykształcenia, a swoją drogę zawodową rozpoczął jako elektryk. To właśnie doświadczenie zdobyte w pracy, a później działalność publiczna, stały się kolejnymi etapami jego kariery.

POLECAMY: Afera z Tosią odbiła się na „Nowej Szelągowskiej”? Są wyniki oglądalności

Jaką emeryturę otrzymuje Lech Wałęsa?

Dużo emocji wzbudza również temat pieniędzy. Według najnowszych publikacji z 2026 roku emerytura Lecha Wałęsy wynosi obecnie około 14 tys. zł brutto miesięcznie. Kwota jest efektem kolejnych waloryzacji świadczenia. Sam były prezydent od lat podkreśla jednak, że wysokość jego emerytury nie sprawia, że może całkowicie zrezygnować z aktywności zawodowej.

Jeszcze w 2024 roku Lech Wałęsa mówił o swojej emeryturze w rozmowie z o2.pl. Wówczas podawał kwotę na poziomie 11–13 tys. zł brutto i zaznaczał, że nadal zamierza pracować oraz podróżować. W tym samym wywiadzie zwracał uwagę, że jego zdaniem problemem nie jest samo podnoszenie emerytur, ale przede wszystkim koszty życia.

“Czy jestem zadowolony ze swojej emerytury? Jakbym był, tobym jeździł na grzybki czy rybki, a nadal pracuję, jeżdżąc po świecie” – wyznał wówczas Wałęsa w rozmowie z serwisem o2.pl

Jego słowa szybko zwróciły uwagę, ponieważ dla wielu osób kwota kilkunastu tysięcy złotych brutto miesięcznie jest zdecydowanie wyższa od standardowych świadczeń emerytalnych.

Dziś Lech Wałęsa nadal pozostaje aktywny. Były prezydent bierze udział w spotkaniach, wydarzeniach i wystąpieniach, a także podróżuje po świecie. Jego życiorys pokazuje więc drogę od szkoły zawodowej i pracy elektryka, przez Stocznię Gdańską i działalność publiczną, aż po urząd prezydenta oraz Pokojową Nagrodę Nobla.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip i Bianka Chajzerowie w „Azji Express”? Jest propozycja dla świeżo upieczonych małżonków

Według Was to dobra emerytura? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Lech Wałęsa (fot. screen YouTube TVN.pl)
Lech Wałęsa (fot. screen YouTube TVN24)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością