news
Music Bazaar w Stodole
Music Bazaar jest pierwszą edycją, która odbędzie się 15, 16 i 17 grudnia 2013 w Klubie Stodoła. Wstęp jest całkowicie bezpłatny, a godziny otwarcia to 12:00 21:00.
Jedną z głównym atrakcji będzie przygotowana przez Philips Sounds Polska – najnowszy sprzęt audio oraz możliwość obejrzenia koncertów w jakości Blu Ray – dokładna lista oraz godziny emisji zostaną podane niebawem na stronie wydarzenia.

Na targach znajdziemy produkty związane z gadżetami muzycznymi, modą, handmade czy hip hopem.
W trakcie targów będzie będziemy mogli spotkać zaproszonych gości:
• TEDE na stoisku PLNY Textylia
• Liroy na stoisku wydawnictwa Anakonda – podpisywanie najnowszej autobiografii
• HEMP GRU na stoisku HEMPSHOP.pl, oraz projekt Żywy Rap.
• PEJA oraz TERRORYM i RPS Enterteyment
• Zespół Hunter na stoisku Carton Merchandsing.
moda
Recman świętuje 40-lecie: premiera kolekcji jubileuszowej i otwarcie pierwszego showroomu marki
Recman świętuje 40-lecie: premiera kolekcji jubileuszowej i otwarcie pierwszego showroomu marki
Marka Recman świętuje wyjątkowy moment w swojej historii. W jubileuszowym roku 40-lecia działalności oficjalnie otworzyła swój pierwszy showroom, a także zaprezentowała kolekcję jubileuszową „Turn your life on”, której ambasadorem został aktor Piotr Witkowski. Wydarzeniu towarzyszył press day z udziałem mediów oraz partnerów biznesowych.
Czterdzieści lat obecności na rynku to dla Recman nie tylko symboliczny jubileusz, ale również początek nowego etapu rozwoju marki. – 40 lat to dla nas moment podsumowania drogi, którą przeszliśmy jako marka, ale przede wszystkim impuls do dalszego rozwoju. Budowaliśmy Recman konsekwentnie, opierając się na jakości, rzemiośle i zaufaniu klientów. Dziś z tą samą energią patrzymy w przyszłość – mówi Roman Tulwin, prezes marki Recman.

Pierwszy showroom Recman
Jednym z ważniejszych elementów jubileuszowego roku jest otwarcie pierwszego showroomu marki – przestrzeni o charakterze wizerunkowym i inspiracyjnym. Stanowi integralną część salonu Recman w warszawskiej Galerii Młociny i został zaprojektowany w stylistyce nowego shop conceptu.
To wyjątkowe miejsce prezentacji pełnego portfolio produktów oraz nowych kolekcji. Przestrzeń pełni funkcję głównie wizerunkową – jest miejscem spotkań z mediami, partnerami biznesowymi i kluczowymi klientami marki oraz platformą do organizacji wydarzeń i premier kolekcji.
Kolekcja jubileuszowa „Turn your life on”
Podczas wydarzenia zaprezentowano kolekcję jubileuszową „Turn your life on”, inspirowaną estetyką kultowego serialu Miami Vice. To subtelne nawiązanie do lat 80. – dekady, w której powstała marka Recman. Dziś ta energia powraca w bardziej świadomej formie.
Czasem wystarczy jeden impuls.
Jedna decyzja. Jeden element garderoby.
Styl działa jak przełącznik. Dobrze skrojony garnitur, odpowiedni kolor, świadomie dobrany fason potrafią zmienić postawę. A gdy zmienia się postawa, pojawia się energia. Energia, która popycha do działania, przyspiesza tempo i pozwala wejść na wyższy poziom.
Właśnie to oznacza hasło „Turn your life on”. To moment, w którym styl przestaje być tylko wyglądem, a zaczyna działać. W roku 40-lecia Recman przypominamy, że ubranie to coś więcej niż forma. To narzędzie pewności siebie. To sposób, by wyrazić ambicję, gotowość i charakter.
Kolekcja opiera się na naturalnych tkaninach bazujących na lnie, modalu, wełnie, bawełnie, tencelu. Paleta kolorystyczna buduje nastrój.
- Biel i ciepły beż rozświetlają kolekcję.
- Przybrudzony róż i rozbielone odcienie winogrona przywołują pastelową elegancję lat 80.
- Zgaszony błękit przypomina niebo nad rozgrzanym miastem.
- Czekoladowy brąz dodaje głębi.
Kolory są miękkie, jak spłowiałe od słońca, ale zestawione w sposób dynamiczny i spójny.
Styl kolekcji jest swobodny, ale zdecydowany. Dwurzędowe marynarki o lekko rozluźnionej talii, noszone z luźniejszymi spodniami z zakładkami, przywołują charakterystyczną swobodę Crocketta i Tubbs’a, jednak w bardziej dopracowanej, współczesnej konstrukcji. Spodnie z wyższym stanem, z prostą nogawką i wyraźnym kantem, budują elegancki rytm i podkreślają talię, zachowując letnią lekkość. Ażurowe, dzianinowe koszulki polo subtelnie grają fakturą i światłem. Koszule z krótkim rękawem z kołnierzykiem cubano, zestawione z casualowymi szortami nawiązują do estetyki południowego wybrzeża skąpanego w rozgrzanym słońcu. To styl, który balansuje między formalnością a lekkością – dokładnie tak jak w kultowych kadrach Miami.
– Projektując kolekcję jubileuszową chcieliśmy wrócić do estetyki „Miami Vice” – świata odwagi w modzie, koloru i swobody. Przenieśliśmy tę energię do współczesności, zachowując jej lekkość, ale nadając jej bardziej dojrzały, nowoczesny charakter – mówi Weronika Wiza, projektantka kolekcji.

Ambasador kolekcji – Piotr Witkowski
Twarzą kolekcji jubileuszowej został Piotr Witkowski – aktor znany z wyrazistych ról filmowych i serialowych, który konsekwentnie buduje swoją artystyczną drogę, wybierając projekty wymagające odwagi, dyscypliny i pełnego zaangażowania. Jego ekranowa obecność to połączenie siły, skupienia i naturalnej charyzmy, a także emocjonalnej autentyczności, która stała się jego znakiem rozpoznawczym.
Współpraca przy kampanii „Turn your life on” jest naturalnym połączeniem wartości. Piotr Witkowski uosabia współczesną, dojrzałą męskość: świadomą, konsekwentną i gotową na nowe wyzwania. Jego podejście do pracy, oparte na precyzji, zaangażowaniu i przemyślanych wyborach, odzwierciedla DNA marki Recman. To nie tylko wybór ambasadora, ale spotkanie dwóch historii – opartych na jakości, charakterze i dążeniu do doskonałości.
Jak podkreśla aktor:
„Lubię Recman za bezkompromisową jakość i ponadczasowy styl. Oni po prostu wiedzą jak.”
Kolekcja „Turn your life on” jest symbolicznym podsumowaniem czterech dekad doświadczenia marki Recman. To jednocześnie zaproszenie do kolejnego rozdziału, w którym klasyczna elegancja spotyka się z nowoczesną energią, a garnitur przestaje być wyłącznie uniformem, stając się manifestem stylu życia.


news
Kuba Wojewódzki publicznie zakpił z Dody. Przesadził?
Między Kubą Wojewódzkim a Dodą od lat iskrzy, ale tym razem showman poszedł o krok dalej. W swoim felietonie i programie telewizyjnym bezlitośnie wytknął wokalistce sprzeczności, a przy okazji wrócił do jednej z najgłośniejszych sytuacji sprzed kilku lat. Padły mocne słowa, których trudno nie odebrać personalnie. Dowiedz się więcej!
Kuba Wojewódzki po raz kolejny postanowił publicznie wbić szpilę Dodzie. Dziennikarz i gospodarz popularnego talk-show od lat słynie z ciętego języka oraz ironicznych komentarzy pod adresem gwiazd polskiego show-biznesu. Tym razem na celowniku „Króla TVN” ponownie znalazła się Dorota Rabczewska, z którą od dawna łączy go wyjątkowo burzliwa medialna relacja.
W swoim najnowszym felietonie opublikowanym na łamach tygodnika „Polityka” Wojewódzki odniósł się do ostatnich wypowiedzi wokalistki dotyczących luksusowej marki Dior. Doda w ostatnim czasie otwarcie krytykowała francuski dom mody za rzekome testowanie kosmetyków na zwierzętach i podkreślała, że zdecydowanie sprzeciwia się takim praktykom.
Problem w tym, że jak zauważył Kuba Wojewódzki – sama artystka wielokrotnie pojawiała się publicznie w ubraniach i dodatkach sygnowanych właśnie logo Diora. To właśnie tę sprzeczność bezlitośnie wypunktował showman, sugerując wokalistce hipokryzję i brak konsekwencji w prezentowanych poglądach.
“Doda krytykowała markę Dior za testowanie kosmetyków na zwierzętach, jednocześnie paradując w odzieży tej marki na co dzień. Nareszcie. Dorota, pierwszą zasadą hipokryzji jest sprawna pamięć” – napisał Wojewódzki.
POLECAMY: Michel Moran doradza, jak nie dać się oszukać nad polskim morzem [WYWIAD]
Kuba Wojewódzki nie odpuszcza Dodzie
To jednak nie koniec. Gwiazdor TVN postanowił również wrócić do jednej z najgłośniejszych sytuacji z udziałem Dody, czyli jej niespodziewanego wyjścia z podcastu „Wojewódzki&Kędzierski” w 2022 roku. Tamto zachowanie wokalistki przez wiele tygodni było szeroko komentowane w mediach i wywołało ogromne emocje wśród internautów.
Podczas jednego z ostatnich odcinków swojego programu Kuba Wojewódzki ponownie przywołał tamten wywiad i bez ogródek przypomniał kulisy całej sytuacji. Showman zasugerował, że wokalistka opuściła studio, ponieważ nie spodobały jej się pytania dotyczące problemów finansowych i medialnych afer, które od lat przewijają się wokół jej nazwiska.
“Dzisiaj chciałbym zacząć od małego, prywatnego trochę remanentu. Parę lat temu w naszym podcaście Wojewódzki&Kędzierski gościła niejaka Dorota Rabczewska, znaczy bardziej Doda R., Doda. Zaprosiliśmy ją, ona po paru minutach wyszła, bo zadawaliśmy jej pytania o liczne afery finansowe, w które jest zamieszana” – mówił jakiś czas temu w jednym ze swoich odcinków programu.
Chwilę później prowadzący odniósł się również do niedawnej wypowiedzi samej Dody, która w rozmowie z Małgorzatą Ohme wróciła pamięcią do głośnego opuszczenia podcastu. Wokalistka tłumaczyła wtedy, że nie musi pojawiać się w tego typu formatach, ponieważ jej rozpoznawalność jest w Polsce ogromna.
Kuba Wojewódzki nie przepuścił okazji do kolejnej uszczypliwości i postanowił odpowiedzieć wokalistce w swoim charakterystycznym stylu. Dziennikarz ironicznie skomentował zarówno jej słowa, jak i czas, po którym zdecydowała się wrócić do całej sprawy.
„Minęły cztery lata, cztery lata, z takim IQ to jest naprawdę dobry czas” – śmieszkował Kuba, po czym dodał:
“Dorota znalazła odpowiedź, dlaczego wyszła z naszego podcastu. Cytuję: “Nie muszę bywać w takich podcastach, bo jestem bardziej wypromowana w tym kraju niż Coca-Cola”. Przypominam ci, Doroto, Coca-Cola też miała liczne procesy. I też jest tania” – wtrącił.
Nie da się ukryć, że medialna relacja Kuby Wojewódzkiego i Dody od dawna opiera się na wzajemnych uszczypliwościach, aluzjach i publicznych komentarzach. Oboje doskonale wiedzą, jak wywołać zainteresowanie mediów i internautów, dlatego niemal każda ich wymiana zdań natychmiast staje się viralem w sieci.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda WBIJA SZPILĘ Sanah i Dawidowi Podsiadle? W sieci aż zawrzało
Chcielibyście usłyszeć wspólną piosenkę duetu Sanah-Doda? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Doda WBIJA SZPILĘ Sanah i Dawidowi Podsiadle? W sieci aż zawrzało
Doda od miesięcy jest w centrum uwagi za sprawą przygotowań do wielkiego koncertu na Stadionie Narodowym i serii głośnych wywiadów. Tym razem wokalistka postanowiła powiedzieć wprost, co naprawdę myśli o kulisach polskiego rynku muzycznego i przewadze największych gwiazd. W rozmowie padły nazwiska, których nikt się nie spodziewał. Dowiedz się więcej!
Doda od ponad dwóch dekad pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego show-biznesu. Artystka od początku kariery budowała wizerunek osoby bezkompromisowej, odważnej i gotowej mówić głośno o sprawach, których inni wolą unikać. To właśnie dzięki temu przez lata nie schodziła z pierwszych stron gazet, a jej wypowiedzi regularnie wywoływały ogromne emocje wśród fanów i internautów.
Nie da się ukryć, że wokalistka ma za sobą wyjątkowo intensywny czas. Od kilku tygodni Doda praktycznie nie znika z mediów, promując swój przyszłoroczny koncert na Stadionie Narodowym. Gwiazda pojawia się w podcastach, programach telewizyjnych i wywiadach internetowych, gdzie coraz częściej otwarcie mówi o kulisach branży muzycznej oraz o tym, z czym według niej muszą mierzyć się artyści działający poza największymi układami.
W jednym z najnowszych wywiadów, którego udzieliła w podcaście Grzegorza Krychowiaka dla RMF FM, rozmowa zeszła na temat gigantycznych koncertów stadionowych organizowanych przez największe gwiazdy młodego pokolenia. Prowadzący zapytał wokalistkę, dlaczego niektórzy artyści są w stanie błyskawicznie wyprzedawać stadiony, mimo że nie są aż tak obecni w mediach tradycyjnych.
Wtedy Doda postanowiła zwrócić uwagę na kwestie, o których jak sama sugerowała – mówi się zdecydowanie za rzadko. Wokalistka zaczęła tłumaczyć, że ogromne znaczenie mają nie tylko talent i popularność, ale również zaplecze biznesowe oraz osoby stojące za konkretnymi artystami. To właśnie wtedy padły nazwiska Sanah oraz Dawida Podsiadły.
“Każde z nich, jeśli chodzi o Podsiadło i o Sanah, ma menedżera, który jest szefem wytwórni […] To tak jakby twoim menedżerem był sam właściciel Realu Madryt. Miałbyś wszystko, co najlepsze, miałbyś najlepszych sponsorów. Miałbyś dojścia do dystrybucji swojego talentu. Ciężej jest nam, innym artystom” – wyznała.
Słowa artystki błyskawicznie odbiły się szerokim echem w sieci. Internauci zaczęli dyskutować, czy rzeczywiście pozycja wytwórni i układy biznesowe mają dziś aż tak ogromny wpływ na sukces muzyków. Część osób zgodziła się z opinią wokalistki, podkreślając, że rynek muzyczny od dawna opiera się nie tylko na samym talencie, ale także na możliwościach promocyjnych i kontaktach.
POLECAMY: Michel Moran doradza, jak nie dać się oszukać nad polskim morzem [WYWIAD]
Doda wprost o Sanah. Zaskoczeni?
Nie zabrakło jednak również głosów krytycznych. Wielu fanów Dawida Podsiadły i Sanah zwracało uwagę, że ich sukces nie wziął się znikąd, a oboje przez lata ciężko pracowali na swoją pozycję. Według internautów to przede wszystkim autentyczność, konsekwencja i wyjątkowy kontakt z publicznością sprawiły, że dziś bez problemu wyprzedają największe koncertowe obiekty w Polsce.
Sama Doda zaznaczyła jednak, że jej wypowiedź nie miała na celu umniejszania innym artystom. Gwiazda podkreśliła, że nie powinno dzielić się wykonawców na „lepszych” i „gorszych”, jeśli nie zna się wszystkich kulisów funkcjonowania branży muzycznej. Wokalistka wyraźnie dała jednak do zrozumienia, że według niej nie każdy startuje z tego samego poziomu.
To kolejny raz, kiedy artystka zdecydowała się publicznie poruszyć temat Sanah. Już w ubiegłym roku sama zainteresowana odniosła się do fenomenu młodszej koleżanki po fachu. W rozmowie z Pomponikiem Doda powiedziała:
“Jest taka słodka i urocza, a prywatnie słyszałam, że jest bardzo ostra i dużo przeklina i jest taką hardkorową osobą w związku. Jest to dość ciekawe zderzenie. Szkoda, że nie możemy zobaczyć tej drugiej twarzy” – powiedziała.
W najbliższych tygodniach o artystce z pewnością będzie jeszcze bardzo głośno. Doda przygotowuje się obecnie do występów podczas tegorocznego KFPP w Opolu. Gwiazda pojawi się już 4 czerwca podczas koncertu „Debiuty”, a dwa dni później wystąpi również w czasie jubileuszowego koncertu poświęconego twórczości Bogdana Olewicza. Wszystko wskazuje więc na to, że przed artystką kolejne wyjątkowo intensywne miesiące.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim przerwał milczenie ws. „Tańca z Gwiazdami”. Zatańczy jesienią?
Chcielibyście usłyszeć wspólną piosenkę duetu Sanah-Doda? Dajcie nam koniecznie znać w komentarzu pod artykułem oraz na naszych social mediach!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Michel Moran doradza, jak nie dać się oszukać nad polskim morzem [WYWIAD]
Nowy sezon „MasterChefa” zapowiada się jako jedna z najgłośniejszych telewizyjnych premier tej jesieni. W Krakowie ruszyły zdjęcia do jubileuszowej edycji, a zmiany w jury i emocjonalne wspomnienia sprawiły, że atmosfera wokół programu jest wyjątkowo intensywna. W szczerej rozmowie z naszym reporterem Michel Moran wrócił do początków programu, zapowiedział nowości i zwrócił uwagę na jeden ważny aspekt, o którym Polacy często zapominają. Przeczytaj całość już teraz!
Nowa odsłona „MasterChefa” od początku została pomyślana jako sezon szczególny, jubileuszowy, który ma podsumować piętnaście lat obecności formatu w polskiej telewizji. Produkcja TVN postawiła na wyraźne odświeżenie formuły, ale jednocześnie na mocne zakorzenienie w historii programu, która przez lata budowała jego popularność. Kraków, jako miejsce startu zdjęć, nie był przypadkowy – miał podkreślić rangę wydarzenia i symbolicznie otworzyć nowy rozdział.
Największym tematem tej edycji jest powrót Pascala Brodnickiego do telewizji w roli jurora. Jego obecność przy stole obok Magdy Gessler, Michela Morana i Przemysława Klimy wywołała ogromne zainteresowanie jeszcze przed emisją programu. W branży mówi się, że taki skład może wprowadzić zupełnie nową energię – zderzenie doświadczenia, temperamentów i różnych kulinarnych światów, które nie zawsze idą w tym samym kierunku.
Michel Moran w rozmowie z Szymonem Jedynakiem na planinie pierwszego odcinka w Krakowie wrócił do samych początków programu, wspominając pierwsze edycje z dużym dystansem i autoironią. Jak przyznał, początki pracy w polskiej telewizji były dla niego czymś zupełnie nowym również pod względem wizerunkowym.
„Te początki były niesamowite, ale nie ukrywam, że trochę staro wyglądałem… ale dobrze to wspominam. Dobrze to wspominam na pewno, bo po 15 edycjach, mimo że zawsze jesteśmy zaskoczeni, to już wiemy, jak to funkcjonuje, jak to działa, ale emocje są cały czas te same” – wyznał.
Sporo uwagi poświęcono również nowemu członkowi jury – Pascalowi Brodnickiemu. Michel Moran nie krył, że jego dołączenie zostało przyjęte z dużą radością w całej ekipie. Podkreślał jego naturalność, luz i podejście do gotowania, ale też to, że jest osobą, z którą łatwo znaleźć wspólny język.
„Ja się cieszę, ja byłem mega zadowolony od razu. Jest osobą, którą może się znaleźć tutaj z nami .Po pierwsze – umiejętności gotowania, tu nie ma wątpliwości, bez dyskusji. Ale po drugie to jest człowiek, to jest ziom, to jest ktoś, kto jest sobą, jest normalny, otwarty, uśmiechnięty, ma serce i – dlatego że ma dystans do siebie – po prostu jest sobą. Ja myślę, że to wszystko powoduje, że będziemy się dogadywać z Przemkiem na pewno. Wiadomo, że również. Ale Pascal to taka świeża krew, młodość… on jest trochę stary, ale trudno” – powiedział z uśmiechem.
Ważnym i bardziej osobistym wątkiem rozmowy była nieobecność Anny Starmach, która przez lata współtworzyła jury programu. Michel Moran przyznał, że nadal darzy ją dużą sympatią i pozostaje z nią w kontakcie. Jednocześnie zaznaczył, że telewizja naturalnie się zmienia, a rotacje w składzie są czymś, co musi się wydarzać, by format nie stał w miejscu.
„Mamy kontakt z Anią, bardzo się lubimy, cały czas utrzymujemy relację. Poznaliśmy się, gdy Ania miała 18 lat, kiedy wygrała program „Gotuj o wszystko” w “Dzień Dobry TVN”. Na pewno tęsknię i zawsze będę tęsknił, bo trzeba wiedzieć jedno – kiedy jesteśmy jurorami, pracujemy razem. To są dwa sezony, na przykład dwa razy do roku po dwa miesiące.
Ale od rana do wieczora jesteśmy razem na planie, gotujemy, robimy sesje i tak dalej. Zbliżamy się do siebie, stajemy się przyjaciółmi, a nagle tej osoby nie ma. I tego właśnie brakuje, bardzo brakuje. Ale widzę, że Ania sobie świetnie poradzi, bo jest bardzo aktywna i dobrze, czasem trzeba coś zmienić. Ania – szacun i tyle” – powiedział.
POLECAMY: Skolim przerwał milczenie ws. „Tańca z Gwiazdami”. Zatańczy jesienią?
Michel Moran wspomina Jakubiaka i ostrzega Polaków przed smażalniami ryb!
Najbardziej poruszającym momentem rozmowy było wspomnienie Tomasza Jakubiaka, którego śmierć wciąż jest bardzo obecna w pamięci całej ekipy. Michel Moran mówił o nim z wyraźnym wzruszeniem i dużą czułością.
„Tomek jest cały czas z nami. To był wulkan dobrego humoru i żartów. Nie da się go wspominać inaczej. Pamiętam, że potrafił wpaść czasem o 7:00 rano do garderoby – ja jeszcze wtedy spałem, a on już krzyczał ze schodów. Mówiłem wtedy: ‘Tomek, błagam, zamknij się, jest 7:00 rano’. Taki właśnie był Tomek. Na pewno tęsknimy za nim, ale ja mam go wciąż tutaj, w sercu. Gdzieś cały czas jest” – wspominał z wyraźnym wzruszeniem.
W rozmowie nie zabrakło też wątku „MasterChefa Nastolatki”, który w poprzednich sezonach cieszył się sporym zainteresowaniem widzów. Michel Moran przyznał, że formuła z młodymi uczestnikami była dla niego ciekawym doświadczeniem, bo pokazywała zupełnie inne podejście do gotowania i emocji w kuchni. Jednocześnie zasugerował, że obecna przerwa nie musi oznaczać końca projektu – wszystko zależy od decyzji produkcji i tego, w jakim kierunku TVN zdecyduje się rozwijać format.
“Myślę, że to była fajna też odsłona nastolatków. Czy będzie? Tego nie wiem. Była okej […] Ale może wróci, albo coś innego, kto wie” – powiedział tajemniczo.
Nie zabrakło również lżejszego, wakacyjnego tematu, czyli smażalni ryb nad polskim morzem. Szef kuchni podkreślił, że nie można wrzucać wszystkich lokali do jednego worka, bo wiele z nich działa uczciwie i serwuje świeże produkty. Zwrócił jednak uwagę, że warto zachować czujność i patrzeć na jakość ryby – jej wygląd, wielkość oraz to, czy nie sprawia wrażenia przetworzonej lub „sklejanej”.
“Wie pan, trudno powiedzieć, bo po pierwsze jestem przekonany, że nie każdy oszukuje. To z pewnością, bo są bardzo uczciwy też restauracji podające te ryby” – stwierdził.
Dopytywany o to, jak uniknąć rozczarowania nad Bałtykiem, Moran podkreślił prostą zasadę: zaufać własnym zmysłom i nie bać się reagować.
„Trzeba patrzeć na te ryby. Wiadomo, jak one wyglądają, jaki mają rozmiar. Jeżeli to są takie małe kawałeczki, sklejane, to… Ale trudno powiedzieć, trudno powiedzieć. Trzeba sprawdzić. Wiadomo, że jeśli ktoś spróbuje i mu to nie smakuje, ja bym tak zrobił – wróciłbym do pana i powiedział: ‘Dziękuję bardzo, ale wie pan co, ja tego nie mogę jeść’ – i oddał danie, żeby przede wszystkim ten pan, który wydał te ryby, zrozumiał, że to nie jest to” – wyjaśnił.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Janachowska ogłosiła radosną nowinę. Pokazała ciążowy brzuszek [FOTO]
Lubicie oglądać “MasterChefa” w TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuEurowizja 2026: Kto zasiadał w polskim jury? To oni przyznali 12 punktów Izraelowi
-
moda4 dni temuConchita Wurst przeszła metamorfozę. Tak dziś wygląda zwyciężczyni Eurowizji
-
showbiz2 dni temuTo on wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam się wygadał
-
news3 dni temuSkolim i Justyna Steczkowska potwierdzili plotki. Internet aż huczy
-
news4 dni temuEurowizja 2026: Które miejsce zajęła Polska? Występ Alicji podzielił widzów
-
showbiz2 dni temuSensacyjne wieści ws. Żudziewicz i Jeschke. Tego nikt się nie spodziewał
-
news2 dni temuDawid Kwiatkowski zaskoczył fanów podczas koncertu. Nagranie trafiło do sieci
-
news2 dni temuDoda przerwała milczenie ws. macierzyństwa. W tle związek z Radkiem Majdanem

Dodaj komentarz