Śledź nas

news

Ona zaszalała w tym roku na Instagramie! Poznajecie ją?

Opublikowano

w dniu

Gwiazdy są mniej lub bardziej aktywne w mediach społecznościowych. W tym roku jedna osoba została bezkonkurencyjną królową Instagrama! 

Kasia Nosowska postanowiła udostępniać krótkie wideo blogi, w których porusza błahe, ale też ważne tematy. Wszystko przetworzone przez filtr zmieniający twarz i głos artystki i opatrzony sporą ilością humoru oraz hasztagiem #ajazemjejpowiedziala, od czego zawsze zaczyna swoje wypowiedzi. 

HOT NEWS- LEWANDOWSCY NA WAKACJACH – GDZIE ZAMIERZAJĄ SPĘDZIĆ SYLWESTRA? [ZDJĘCIA]

Nosowska między innymi żąda utworzenia związku zawodowego celebrytów, który miałby walczyć o to, by każdy event zaczynał i kończył zdjęciami na ściance. W innym filmiku krótko, ale dosadnie wyśmiała wycinkę drzew w Białowieży jako zadanie prawdziwego mężczyzny. 

A który filmik jest Waszym ulubionym?

POLECAMY- FANI OCZAROWANI! ANNA DEC POCHWALIŁA SIĘ PIĘKNYM POKOJEM DLA SWOJEJ POCIECHY! [ZDJĘCIA]

Instagram

news

WonerS i Lubert odświeżyli hit sprzed 18 lat. Ten numer znów ma szansę stać się hitem lata!

Opublikowano

w dniu

przez

Wakacje coraz bliżej, a w sieci właśnie pojawiła się propozycja, która ma wszystko, by już za chwilę rozbrzmiewać w nadmorskich kurortach, klubach i na letnich imprezach. WonerS i Tomasz Lubert połączyli siły i zaprezentowali nową wersję kultowego utworu „Idę na plażę”. To świeże spojrzenie na dobrze znany przebój sprzed lat, który wówczas rozsławił założony przez Luberta zespół Video.

Nowa odsłona utworu „Idę na plażę” zachowuje charakterystyczny wakacyjny klimat oryginału, ale jednocześnie brzmi nowocześnie, lekko i bardzo radiowo. WonerS nadał piosence nowej energii, dzięki czemu numer ma szansę trafić zarówno do fanów, którzy pamiętają pierwszą wersję hitu z 2008 roku, jak i do młodszych słuchaczy szukających idealnej playlisty na lato 2026.

Już po pierwszych fragmentach, które pojawiły się w mediach społecznościowych, internauci zaczęli pisać, że „to będzie hit wakacji”. I nie ma się co dziwić, bo chwytliwy refren, słoneczny klimat i ogrom pozytywnej energii sprawiają, że numer idealnie wpisuje się w atmosferę zbliżającego się sezonu urlopowego. A do wakacji został przecież niespełna miesiąc. – Tym razem postanowiłem przygotować coś sprawdzonego, w nowej, odświeżonej wersji i już pierwsze koncerty, gdzie graliśmy „Idę na plażę”, pokazały mi, że to był strzał w dziesiątkę – opowiada WoneS w rozmowie z portalem Przambitni.pl.

Twórcy postawili nie tylko na odświeżone brzmienie, ale również na efektowny teledysk. Klip został zrealizowany w Trójmieście i pełen jest nadmorskich kadrów, słońca, plaży i wakacyjnego luzu. Nie brakuje ujęć znad morza, miejskiego klimatu oraz energii, która doskonale oddaje charakter piosenki. Całość wygląda bardzo nowocześnie i z pewnością przypadnie do gustu fanom letnich produkcji.

Dla Tomasza Luberta to sentymentalny powrót do utworu, który przed laty stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych numerów zespołu Video. Tym razem jednak piosenka dostała zupełnie nowe życie. WonerS wniósł do niej świeżość, nową interpretację i współczesne brzmienie, dzięki czemu „Idę na plażę” może ponownie podbić listy przebojów. Sam WonerS nie zwalnia tempa i już włączył nowy numer do swojego koncertowego repertuaru. Artysta ma zaplanowane występy praktycznie przez całe lato, dlatego wszystko wskazuje na to, że publiczność będzie mogła usłyszeć „Idę na plażę” na żywo w wielu miastach i podczas największych wakacyjnych wydarzeń. To właśnie koncerty mogą dodatkowo napędzić popularność utworu.

POLECAMY: Ma tylko 17 lat, a już robi ruchy jak największe gwiazdy! WonerS odpala własne imperium muzyczne i wszyscy o tym mówią

Branża muzyczna co roku szuka piosenki, która stanie się nieoficjalnym soundtrackiem wakacji. W tym sezonie bardzo mocnym kandydatem wydaje się właśnie współpraca WonerSa i Luberta. Numer ma chwytliwy refren, pozytywny przekaz i dokładnie ten rodzaj energii, który kojarzy się z letnim odpoczynkiem, wyjazdami i zabawą do późnych godzin.

Wiele wskazuje na to, że już za kilka tygodni „Idę na plażę” będzie można usłyszeć dosłownie wszędzie, od plażowych barów i promenad po imprezy pod gołym niebem. A jeśli reakcje fanów są zapowiedzią tego, co wydarzy się latem, duet WonerS i Lubert może mieć w rękach jeden z największych wakacyjnych przebojów tego roku.

Co jeszcze u WonerSa?

17-letni WonerS pokazuje, że młody wiek wcale nie musi oznaczać ograniczeń i skupiania się wyłącznie na jednym kierunku rozwoju. Choć największą pasją artysty pozostaje muzyka, na której konsekwentnie buduje swoją markę i rozpoznawalność, to równolegle rozwija również własny sklep internetowy www.woners.pl, udowadniając, że potrafi łączyć kreatywność z przedsiębiorczością. Mimo młodego wieku nie boi się nowych wyzwań i stale poszerza swoje działania, angażując się zarówno w tworzenie nowych utworów, jak i rozwijanie własnych projektów poza sceną muzyczną. W ostatnich miesiącach WonerS intensywnie pracował nad nowym materiałem, a już 5 czerwca światło dzienne ujrzy jego długo wyczekiwana płyta „Ciepło Zimno”, która zapowiada się jako jeden z najważniejszych momentów w jego dotychczasowej karierze. Fani mogą spodziewać się emocjonalnych tekstów, nowoczesnego brzmienia i wyjątkowego klimatu, który od dawna wyróżnia twórczość młodego artysty. Premiera albumu budzi coraz większe zainteresowanie, a sam WonerS udowadnia, że determinacja, talent i ciężka praca mogą iść w parze z ambitnym podejściem do biznesu oraz budowaniem własnej marki już od najmłodszych lat.

Fot. archiwum prywatne
Tekst: SM
Kontynuuj czytanie

news

Maciej Pela w „Love is Blind”? Jego słowa wywołały lawinę komentarzy

Opublikowano

w dniu

przez

Po rozstaniu z Agnieszką Kaczorowską życie Macieja Peli nie zwalnia ani na chwilę. Tancerz próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, jednak ostatnie wydarzenia pokazały, że nie wszystko układa się po jego myśli. Tym razem opublikował w sieci coś, co wywołało lawinę komentarzy i współczucia ze strony internautów. Dowiedz się więcej już teraz!

Od rozstania Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli minęło już sporo czasu, jednak temat ich życia prywatnego wciąż budzi ogromne emocje. Przez lata uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych i lubianych par polskiego show-biznesu, dlatego wiadomość o rozpadzie ich małżeństwa była dla wielu fanów prawdziwym szokiem. Choć każde z nich próbuje dziś układać sobie życie na nowo, internauci nadal z ogromnym zainteresowaniem śledzą każdy ich ruch.

Choć Agnieszka Kaczorowska zdążyła już ułożyć sobie życie u boku nowego partnera – Marcina Rogacewicza, Maciej Pela wciąż szuka swojej drugiej połówki. Tancerz i choreograf raczej unika publicznego opowiadania o życiu uczuciowym i bardzo rzadko zdradza szczegóły dotyczące randek czy nowych znajomości.

Ostatnie tygodnie były dla niego wyjątkowo intensywne także pod względem prywatnym. Na początku maja przeprowadził się do nowego mieszkania, a równocześnie na sprzedaż trafił dom, w którym przez lata mieszkał razem z Agnieszką Kaczorowską i córkami. Do tego dochodzą zapowiedzi nowych projektów zawodowych, które regularnie pojawiają się w jego mediach społecznościowych.

Wygląda jednak na to, że nie wszystko układa się po myśli tancerza. Ostatnio Maciej Pela opublikował na Instagramie relację, która szybko przyciągnęła uwagę internautów. Pokazał zdjęcie pustego krzesła stojącego naprzeciwko niego w restauracji i zasugerował, że został wystawiony do wiatru.

„Moje bingo na 2026 zostało wzbogacone o nową pozycję: 48. umów się, nie przyjdź” – napisał.

Internauci z pewnością natychmiast zaczęli dopytywać go, co dokładnie wydarzyło się podczas wieczoru. Wiele osób współczuło tancerzowi i przyznawało, że podobne sytuacje niestety zdarzają się coraz częściej. Sam Maciej Pela postanowił jednak podejść do wszystkiego z dystansem i humorem.

POLECAMY: Głośne nazwisko w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani są zachwyceni

Maciej Pela wystąpi w „Love is Blind: Polska 2”?

Na jednej relacji się nie skończyło. Chwilę później tancerz opublikował kolejne nagranie, w którym zażartował, że powinien zgłosić się do kolejnej edycji programu „Love is Blind: Polska”. Jak przyznał, po ostatnich doświadczeniach świetnie odnalazłby się w takim formacie.

„”Love is Blind” edycja 2. jest moja! Umiem z********e rozmawiać z krzesłem, więc ze ścianą też dam radę” – dodał Maciek Pela.

Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych, dlatego portal Plotek postanowił zapytać tancerza o szczegóły sytuacji. Maciej Pela potwierdził, że rzeczywiście chodziło o randkę, na którą druga osoba po prostu nie przyszła.

Jak się jednak okazało, największym zaskoczeniem dla tancerza była reakcja jego obserwatorów. Po opublikowaniu relacji otrzymał ogromną liczbę wiadomości od osób, które przeżyły podobne sytuacje i doskonale rozumiały jego rozczarowanie.

„Natomiast, co było dla mnie bardzo zaskakujące, to liczba wiadomości od moich obserwatorów, że spotkało ich to samo. Liczba przebiła chyba setkę. I niestety głównie kobiety mierzą się z takimi zachowaniami” – wyznał na łamach tabloidu.

Wiele osób zwróciło uwagę, że problem tzw. „ghostingu” i odwoływania spotkań bez uprzedzenia staje się coraz bardziej powszechny. Internauci zaczęli dzielić się własnymi historiami, a pod wpisami tancerza pojawiły się setki komentarzy pełnych wsparcia.

Choć sytuacja z pewnością nie należała do przyjemnych, Maciej Pela pokazał, że potrafi podejść do niej z dystansem i poczuciem humoru. Jedno jest pewne – po rozstaniu z Agnieszką Kaczorowską życie tancerza nadal dostarcza wielu emocji, a jego fani z uwagą śledzą każdy kolejny rozdział tej historii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa jurorka w „Top Model 15”. Kogo wygryzła? [KULISY]

Chcielibyście zobaczyć Macieja Pelę szukającego miłości w “Love is Blind: Polska”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Maciej Pela (fot. screen Instagram Maciek Pela)
Maciej Pela (fot. screen Instagram Maciek Pela)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Nowa jurorka w „Top Model 15”. Kogo wygryzła?

Opublikowano

w dniu

przez

Widzowie „Top Model” od miesięcy przecierają oczy ze zdumienia. Najpierw z programem pożegnał się Michał Piróg, a teraz stacja TVN ogłosiła kolejną dużą zmianę, która może całkowicie odmienić jubileuszową edycję show. Fani już komentują nową jurorkę i nie kryją emocji. Dowiedz się więcej!

„Top Model” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w polskiej telewizji. Modowe show TVN przyciąga przed ekrany miliony widzów, którzy śledzą losy uczestników marzących o wielkiej karierze w świecie fashion. Każda kolejna edycja przynosi ogromne emocje, ale tym razem produkcja postanowiła naprawdę zaskoczyć fanów.

Ostatnie miesiące przyniosły bowiem prawdziwe trzęsienie ziemi wokół programu. Najpierw widzowie dowiedzieli się, że z „Top Model” znika Michał Piróg, który przez lata był jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy formatu. Jego miejsce zajęła Klaudia El Dursi, co już wtedy wywołało lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.

Teraz okazuje się, że to dopiero początek zmian. Stacja TVN właśnie oficjalnie poinformowała, że do dobrze znanego składu jurorskiego dołączy piąta osoba. Obok Joanny Krupy, Katarzyny Sokołowskiej, Dawida Wolińskiego i Marcina Tyszki pojawi się nowa twarz związana ze światem wielkiej mody.

POLECAMY: Michał Szpak zatrzymany przez policję? „Ktoś zgłosił, że …”

Piąta jurorka w “Top Model”. Kim jest?

Nową jurorką została Ewelina Gralak – stylistka, która od lat działa zarówno na polskim, jak i zagranicznym rynku fashion. Informacja błyskawicznie obiegła internet i wywołała ogromne poruszenie wśród fanów programu.

“To będzie wyjątkowy sezon. Ewelina Gralak pracowała przy pokazach Givenchy, tworzyła sesje dla “Elle”, “Vogue Polska”, “Harper’s Bazaar” i “GQ”, współtworzyła wizerunek marek takich jak MISBHV, local heroes czy La Mania. Ewelina od lat porusza się między światem high fashion, muzyki i współczesnej kultury wizualnej. Ma na koncie dziesiątki kampanii i lookbooków dla marek modowych” – czytamy.

Nie da się ukryć, że Ewelina Gralak może pochwalić się imponującym doświadczeniem zawodowym. Swoją karierę zaczynała jako blogerka modowa już w 2007 roku, a później jej zawodowa droga nabrała zawrotnego tempa. Pracowała między innymi w Warszawie, Paryżu i Nowym Jorku, współpracując z największymi nazwiskami branży.

Stylistka odpowiadała za wizerunki wielu gwiazd muzyki. Wśród artystów, z którymi współpracowała, znaleźli się między innymi Margaret, Young Leosia czy Quebonafide. Na swoim koncie ma również projekty realizowane dla zespołu Hey oraz grupy PRO8L3M.

Co ciekawe, talent Eweliny Gralak został dostrzeżony także za granicą. W 2018 roku amerykański magazyn „Vogue” okrzyknął ją jedną z trzech najciekawszych stylistek młodego pokolenia. To wyróżnienie tylko umocniło jej pozycję w branży fashion i otworzyło jej drzwi do kolejnych prestiżowych projektów.

Wiadomość przekazana przez TVN natychmiast wywołała lawinę komentarzy w internecie. Jako jedna z pierwszych nową jurorkę publicznie powitała dyrektorka programowa stacji, Lidia Kazen.

„Witamy na pokładzie. To będzie duża przygoda życia” – napisała pod oficjalnym postem programu.

Równie entuzjastycznie zareagowali widzowie. W komentarzach nie brakowało pozytywnych opinii.

„Właściwa osoba na właściwym miejscu”, „Ale Super”, „Słuszny wybór, „Ewelek ale super!”, „W końcu jakieś odświeżenie w tym programie”, „Wspaniale Ewelinko, gratuluję”, „Mega news” – pisali zachwyceni internauci.

Wszystko wskazuje na to, że jubileuszowa, 15. edycja „Top Model” będzie jedną z najbardziej zaskakujących w historii programu. Nowa prowadząca, nowa jurorka i zapowiadane zmiany sprawiają, że emocje wokół show rosną z dnia na dzień. Fani już teraz zastanawiają się, jakie kolejne niespodzianki przygotowała produkcja TVN na nadchodzącą jesień.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zabrała głos po rozmowie z rodziną Łukasza Litewki: „Dali do zrozumienia”

Podobają Wam się te zmiany w “Top Model”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ewelina Gralak (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska/Bartek Wieczorek)
Ewelina Gralak (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Ewelina Gralak (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Marcin Tyszka, Kasia Sokołowska, Joanna Krupa, Dawid Woliński (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Michał Piróg, Marcin Tyszka, Kasia Sokołowska, Joanna Krupa, Dawid Woliński (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Marcin Tyszka, Kasia Sokołowska, Joanna Krupa, Dawid Woliński (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Joanna Krupa, Dawid Woliński (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska/Bartosz Krupa)
Joanna Krupa (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska/Bartosz Krupa)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Michał Szpak zatrzymany przez policję? „Ktoś zgłosił, że …”

Opublikowano

w dniu

przez

Michał Szpak wraca z nowym singlem i pokazuje się z zupełnie innej strony niż dotychczas. Artysta, który przez lata kojarzony był głównie z emocjonalnymi balladami i dramatycznym scenicznym stylem, tym razem stawia na spontaniczność, taniec i lekkość. Jego najnowsze wyznania mogą zaskoczyć nawet najwierniejszych fanów. Przeczytaj do końca!

Michał Szpak od lat należy do grona najbardziej charakterystycznych polskich artystów. Wokalista słynie nie tylko z mocnego głosu i charyzmatycznych występów, ale również z odwagi w łamaniu schematów i ciągłego eksperymentowania z własnym wizerunkiem. Tym razem postanowił jednak zaskoczyć fanów w zupełnie nowy sposób.

Najnowszy singiel artysty zatytułowany „Maj” pokazuje zupełnie inne oblicze wokalisty. Utwór jest zdecydowanie lżejszy, bardziej spontaniczny i taneczny niż wcześniejsze kompozycje Szpaka. Sam artysta przyznaje, że nowy etap w jego karierze związany jest przede wszystkim z wolnością oraz potrzebą autentycznej radości.

Premiera utworu odbyła się w wyjątkowej atmosferze. Po północy Michał Szpak spotkał się spontanicznie z fanami, a wydarzenie szybko zamieniło się w pełną emocji i energii celebrację nowego singla. Nie zabrakło wspólnego śpiewania, tańca oraz momentów, które natychmiast obiegły media społecznościowe.

Jednym z najmocniej komentowanych fragmentów wieczoru był taniec artysty na stole. Fani nie kryli zachwytu jego energią i luzem, a nagrania z wydarzenia błyskawicznie zaczęły pojawiać się w internecie. Sam wokalista przyznał, że właśnie taki klimat chciał oddać w nowym utworze.

“Chciałem, żeby ten numer pachniał nocą, stresem i pragnieniem życia. Absolutnie było warto” – wyznał w rozmowie z Danielem Dykiem z RMF FM.

POLECAMY: Doda zabrała głos po rozmowie z rodziną Łukasza Litewki: „Dali do zrozumienia”

Michał Szpak zatrzymany przez policję?

W rozmowie z Danielem Dykiem na antenie RMF FM artysta wrócił również wspomnieniami do swojego dzieciństwa i opowiedział historię pierwszej interwencji policji, której doświadczył jeszcze jako nastolatek. Jak zdradził, został wtedy niesłusznie oskarżony o podpalenie łąki.

“Kiedy byłem nastolatkiem, ktoś zgłosił, że podpaliłem łąkę. Zostałem za to zgarnięty i przywieziony do mojego taty, który był totalnie w szoku. Ale ja tego nie zrobiłem. Dlaczego miałbym podpalić łąkę?” – wyznał Michał.

Poza tym wokalista nie ukrywa, że decyzja o zmianie muzycznego kierunku nie była dla niego łatwa. Przez długi czas zastanawiał się, czy powinien odejść od monumentalnych ballad i emocjonalnych kompozycji, z którymi przez lata był najmocniej kojarzony. Ostatecznie postawił jednak na energię, spontaniczność i taneczny klimat.

Nowy singiel powstał podczas kilkudniowych jam session w Zakopanem, gdzie Michał Szpak pracował z nowym zespołem. Co ciekawe, finalna wersja utworu niemal nie ujrzała światła dziennego. Artysta zdecydował się odrzucić wcześniejszą produkcję, ponieważ była zbyt ciężka i nie oddawała emocji, które chciał przekazać słuchaczom.

“Sam chciałem poczuć tę wolność i zatańczyć do własnej piosenki. Jeśli widzę później ludzi, którzy robią to samo, to jest największy komplement” – dodał.

„Maj” ma być początkiem zupełnie nowego etapu w karierze Michała Szpaka. Artysta zapowiada, że chce być bardziej bezkompromisowy, spontaniczny i otwarty na muzyczne eksperymenty. Wszystko wskazuje na to, że wokalista dopiero się rozkręca, a jego fani mogą spodziewać się kolejnych zaskakujących projektów w najbliższych miesiącach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Roxie Węgiel bezlitosna dla Justyny Steczkowskiej? „Bawienie się w wiedźmy”

Lubicie Michała Szpaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością