Śledź nas

showbiz

Paulina Smaszcz UDERZA w Miszczaka. Padły mocne słowa

Opublikowano

w dniu

To miała być szczera rozmowa o kulisach telewizji, ale szybko przerodziła się w medialną aferę. Edward Miszczak bez ogródek ocenił znane nazwiska, czym wywołał falę komentarzy i sprzeciwów. Najmocniej zareagowała Paulina Smaszcz, która nie zostawiła na nim suchej nitki. Przeczytaj całość już teraz!

Wywiad Edwarda Miszczaka dla Żurnalisty błyskawicznie stał się jednym z najczęściej komentowanych materiałów ostatnich dni. Dyrektor programowy Polsatu postawił na bezpośredniość, która dla jednych była odświeżająca, a dla innych – zdecydowanie zbyt daleko idąca. Jego opinie o gwiazdach wywołały natychmiastową reakcję środowiska.

W trakcie rozmowy Edward Miszczak odniósł się do wielu postaci związanych z telewizją, komentując zarówno ich kariery, jak i kulisy współpracy. Wypowiedzi o finansach, wymaganiach oraz charakterach medialnych osobowości sprawiły, że wywiad szybko zaczął żyć własnym życiem w sieci.

Najwięcej emocji wzbudziły jednak fragmenty dotyczące Huberta Urbańskiego oraz Kuby Wojewódzkiego. To właśnie te wątki stały się punktem zapalnym, który sprowokował do reakcji osoby z branży. Wśród nich znalazła się Paulina Smaszcz, która postanowiła publicznie zabrać głos.

Na opublikowanym nagraniu Paulina Smaszcz odniosła się do słów Edwarda Miszczaka w sposób zdecydowany, ale jednocześnie zaczęła od podkreślenia ich wcześniejszych relacji. Zaznaczyła, że mimo różnicy zdań nie zapomina o wieloletnich kontaktach i wspólnych doświadczeniach.

“Panie dyrektorze, szanuję Pana. Od wielu lat spotykaliśmy się na wielu różnych eventach. Przypominam, że także pomagałam panu bardzo przy Off Camera, za który odpowiedzialny jest pana syn Szymon i spotykaliśmy się wielokrotnie na różnych rozmowach. Do naszej współpracy nie doszło, ale zawsze kłaniam się panu nisko i zawsze rozmawiam z panem życzliwie. I cieszę się, że ułożył Pan sobie prywatne życie, bo wydaje mi się, że każdy zasługuje na to, żeby kochać i być kochanym. Ale odniosę się do pana narzekania na gwiazdy i pokazania wszystkich gwiazd, które pan wypromował wyłącznie przez pryzmat pieniądza” – wyznała na Instagramie.

Dalsza część jej wypowiedzi była już znacznie bardziej krytyczna. Paulina Smaszcz zarzuciła Edwardowi Miszczakowi, że jego oceny były powierzchowne i sprowadzały się głównie do kwestii finansowych, pomijając faktyczne osiągnięcia i kompetencje ludzi z branży.

“Ten chciał za dużo, ten chciał mniej. Ten się skończył. Nie skupił się Pan na merytoryce” – dodała.

POLECAMY: Jan Pirowski zabrał głos ws. 10-latka. Co działo się po półfinale „Mam Talent”?

Smaszcz oburzona słowami Miszczaka nt. Wojewódzkiego

Najostrzejsze słowa padły jednak w kontekście opinii o Kubie Wojewódzkim. Paulina Smaszcz nie ukrywała oburzenia i jasno zaznaczyła, że nie zgadza się z takim przedstawieniem jego osoby. Jej zdaniem takie sugestie są nie tylko nieprawdziwe, ale i krzywdzące.

“Uderzyła mnie absolutnie krytyka Huberta Urbańskiego, którego mam zaszczyt prywatnie, ale najbardziej uderzyło mnie to, że ktoś na pana poziomie uderza w Kubę Wojewódzkiego. […] Sugerowanie, że Kuba nie lubi kobiet, jest absolutnie bzdurą i doskonale pan to wie. […] Nie zgadzam się ze stygmatyzowaniem Kuby, że nie lubi kobiet. Bo jego wieloletnia praca, m.in. z Małgosią Foremniak i z Agnieszką Chylińską pokazała, że doskonale dogaduje się z kobietami na takim poziomie” – stwierdziła.

W swojej wypowiedzi celebrytka sięgnęła również po ironię, co tylko spotęgowało wydźwięk całej sytuacji. Jej słowa szybko zaczęły krążyć w mediach, wywołując kolejne komentarze i podziały wśród odbiorców.

“Pan jest Mesjaszem prorokiem, pan wszystko wie, co się wydarzy. Pan to wszystko przewidział. Niech pan podziękuje dziennikarzom za to, że również przyczynili się do stworzenia telewizji TVN takim, jakim TVN jest teraz. A udawanie, że nie zna pan Lidki Kazen i krytykowanie jej, pokazało pana poziom. Życzę Panu w życiu prywatnym wszystkiego najlepszego, w życiu zawodowym również” – wtrąciła.

Cała sytuacja pokazuje, jak cienka jest granica między szczerą opinią a publiczną krytyką w świecie mediów. Wystarczy jedno zdanie, by uruchomić lawinę reakcji i sprowokować kolejne osoby do zabrania głosu. Na razie Edward Miszczak nie odniósł się do tej wypowiedzi, co tylko podsyca zainteresowanie całym tematem. Czy zdecyduje się odpowiedzieć i przedstawić swoją wersję wydarzeń? Jedno jest pewne – ta medialna wymiana zdań jeszcze się nie zakończyła.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Piotr Mróz wypalił o Janachowskiej. Tak skomentował jej rolę w „TzG”

Zgadzacie się ze słowami Pauliny Smaszcz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Paulina Smaszcz (fot. screen YouTube TVN.pl) – wywiad u Kuby Wojewódzkiego
Edward Miszczak (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

casting

Maryla Rodowicz ogłosiła casting. Postawiła konkretne warunki

Opublikowano

w dniu

przez

Maryla Rodowicz nie zwalnia tempa i już szykuje się na kolejne koncerty. Tym razem gwiazda ma jednak do przekazania coś wyjątkowego dla utalentowanych wokalistek, które marzą o występach u boku jednej z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Artystka ogłosiła casting, a lista wymagań może zainteresować wiele kandydatek. Dowiedz się więcej!

Maryla Rodowicz od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej muzyki rozrywkowej. Mimo upływu czasu nie zamierza rezygnować z koncertowania i wciąż regularnie pojawia się na scenach w różnych częściach kraju. Jej kalendarz wypełniają kolejne występy, a publiczność może oglądać ją zarówno podczas dużych wydarzeń, jak i bardziej kameralnych koncertów. Artystka podróżuje wraz ze swoim zespołem i współpracownikami, dbając o to, by każde wydarzenie było dopracowane.

Intensywny grafik oznacza również konieczność zadbania o odpowiednie zaplecze muzyczne. Właśnie dlatego Maryla Rodowicz postanowiła poszukać nowej osoby do swojego zespołu koncertowego. Tym razem chodzi o chórzystkę, która będzie wspierać wokalistkę podczas występów na żywo. Informacja o naborze pojawiła się w mediach społecznościowych artystki i szybko może przyciągnąć uwagę osób, które chciałyby spróbować swoich sił na profesjonalnej scenie.

POLECAMY: Skolim wypuszcza NOWY produkt i wbija szpilę konkurencji. Kupicie?

Maryla Rodowicz ma takie wymagania [SZCZEGÓŁY]

W ogłoszeniu przedstawiono konkretne oczekiwania wobec kandydatek. Liczą się nie tylko umiejętności wokalne, ale również osobowość i predyspozycje do występowania przed publicznością. Zespół poszukuje osoby, która wyróżnia się charakterem i potrafi odnaleźć się w koncertowych warunkach. Nie jest to więc propozycja wyłącznie dla kogoś, kto dobrze śpiewa w domowym zaciszu. Kandydatka powinna być gotowa na pracę przy występach jednej z najbardziej znanych polskich artystek.

“Ogłaszamy casting na chórzystkę do zespołu Maryli. Poszukiwana: charyzmatyczna i uzdolniona wokalnie (sopran) dziewczyna najlepiej z Warszawy lub okolic (stąd są wyjazdy na koncerty)” — czytamy w mediach społecznościowych.

Jak wynika z ogłoszenia, szczególnie mile widziane będą osoby mieszkające w Warszawie lub jej okolicach. Nie jest to przypadkowy wymóg. Zespół regularnie wyrusza w trasę, a bliskość miejsca, z którego organizowane są wyjazdy na koncerty, może znacznie ułatwić współpracę. Organizatorzy zwracają również uwagę na konkretny rodzaj głosu – poszukiwana jest sopranistka, czyli wokalistka dysponująca wysokim głosem.

Wiadomo już także, kiedy odbędzie się przesłuchanie. Casting zaplanowano na 21 października w Warszawie. To właśnie wtedy wybrane kandydatki będą miały szansę zaprezentować swoje możliwości przed Marylą Rodowicz i jej zespołem. Dla osób marzących o występach na dużej scenie może to być interesująca okazja do zdobycia doświadczenia i rozpoczęcia współpracy z cenioną artystką.

Samo zgłoszenie wymaga jednak odpowiedniego przygotowania. Zainteresowane wokalistki powinny wysłać wiadomość na adres e-mail wskazany w ogłoszeniu i przedstawić się w maksymalnie pięciu zdaniach. Krótki opis ma pozwolić zespołowi poznać kandydatkę jeszcze przed przesłuchaniem. Warto więc zadbać o to, by zgłoszenie było konkretne i zawierało najważniejsze informacje dotyczące doświadczenia oraz muzycznych zainteresowań.

Na tym lista formalności się nie kończy. Do wiadomości trzeba dołączyć muzyczne CV, dwa lub trzy zdjęcia oraz nagrania prezentujące umiejętności wokalne. Zamiast plików można również przesłać linki do materiałów opublikowanych na YouTube. Dzięki temu osoby odpowiedzialne za casting będą mogły wstępnie ocenić głos i sposób interpretacji utworów jeszcze przed spotkaniem na żywo. To ważny etap, ponieważ do kolejnej części rekrutacji przejdą tylko wybrane kandydatki.

Zespół Maryli Rodowicz zaznaczył, że samo wysłanie zgłoszenia nie oznacza automatycznego zaproszenia na przesłuchanie. Organizatorzy najpierw zapoznają się z nadesłanymi materiałami, a następnie skontaktują się z osobami, które zostaną wybrane. W komunikacie pojawiła się jasna informacja dotycząca kolejnego etapu rekrutacji:

“Do wybranych odpiszemy z zaproszeniem na przesłuchanie przed Marylą i jej zespołem” – zastrzega zespół Maryli Rodowicz.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TVN szykuje NOWĄ wersję „MasterChefa”? Michel Moran wskazał pierwszego uczestnika

Skusicie się na wysłanie swojego zgłoszenia? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Maryla Rodowicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim wypuszcza NOWY produkt i wbija szpilę konkurencji. Kupicie?

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim coraz śmielej rozwija swój biznes i udowadnia, że muzyka to tylko jedna z dziedzin, w których chce osiągać sukcesy. Po kiełbasach, kabanosach i parówkach przyszedł czas na kolejną nowość, którą artysta zapowiedział podczas transmisji na żywo. Jego słowa nie pozostawiają wątpliwości, że ma wobec tego produktu naprawdę ambitne plany. Dowiedz się więcej!

Skolim od dawna udowadnia, że potrafi wykorzystać swoją popularność nie tylko na scenie, ale również w świecie biznesu. Jego kalendarz koncertowy jest wypełniony niemal po brzegi, a na niektóre występy dociera nawet helikopterem. Mimo intensywnej pracy artysta nie zamierza ograniczać się wyłącznie do muzyki. Konsekwentnie rozwija własną markę, poszerza ofertę i szuka kolejnych sposobów na dotarcie do swoich fanów.

Jednym z najbardziej nietypowych przedsięwzięć wokalisty jest stacja benzynowa, którą już prowadzi. Skolim nie ukrywa, że ma kolejne pomysły na inwestycje, a jego działalność biznesowa regularnie przyciąga uwagę mediów. W ostatnim czasie szczególnie głośno zrobiło się o współpracy artysty z producentem wyrobów mięsnych. Do sprzedaży trafiły produkty sygnowane jego nazwiskiem, a sam muzyk coraz wyraźniej pokazuje, że chce rozwijać ten projekt na większą skalę.

Współpraca z marką JBB Bałdyga objęła już kilka produktów, które trafiły do oferty. Fani mogli znaleźć w niej między innymi kiełbaski, kabanosy, parówki oraz kaszankę. W ten sposób Skolim wszedł na rynek spożywczy z ofertą, która mocno wyróżnia się na tle typowych muzycznych gadżetów. Teraz przyszedł czas na kolejny krok, a zapowiedź nowości pojawiła się podczas transmisji na żywo.

To właśnie wtedy artysta poinformował o kolejnym produkcie przygotowanym we współpracy z producentem. Tym razem chodzi o szynkę z kurczaka, która ma poszerzyć dotychczasową ofertę. Nowość została zapowiedziana na czwartek, 15 października. Produkt ma być dostępny w sklepach JBB, hurtowniach, polskich sklepach oraz marketach, dlatego zainteresowani będą mogli szukać go w różnych punktach sprzedaży.

POLECAMY: TVN szykuje NOWĄ wersję „MasterChefa”? Michel Moran wskazał pierwszego uczestnika

Skolim ogłosił kolejny mięsny hit. „Inne zakłady mięsne dostaną kurw**cy”. Skusicie się?

Skolim nie ograniczył się jednak do samego ogłoszenia premiery. Podczas live’a z dużym entuzjazmem opowiadał o swoich oczekiwaniach i przekonywał, że nowy produkt ma szansę stać się prawdziwym hitem. Nie zabrakło przy tym mocnych słów pod adresem konkurencji. Wokalista nie ukrywa, że liczy na duże zainteresowanie klientów i wierzy w sukces kolejnego przedsięwzięcia.

“Ja już wiem, że na tym zrobimy taki hicior w Polsce, że będzie absolutny olimp. Te inne zakłady mięsne dostaną kurwicy, ale przecież mogli robić to wcześniej, prawda? Wszystko, co robię to robię dla siebie, dla ludzi, dla bliskich, dla rodziny. I robię wszystko zasadniczo dla siebie, prawda? Jak robię energetyk to ma być zajebisty. Jak robimy szyneczkę to ma i wyglądać idealnie i smakować przepysznie. Zresztą zobaczycie. Bardzo chudy produkt, duża zawartość białka” – mówił.

Słowa artysty pokazują, że nie traktuje on nowej propozycji wyłącznie jako kolejnego gadżetu z własnym logo. Skolim podkreśla przede wszystkim jakość, smak i wygląd produktu, a także zwraca uwagę na jego skład. Wspomniał o wysokiej zawartości białka i niewielkiej zawartości tłuszczu, co może zainteresować osoby zwracające uwagę na takie cechy podczas zakupów. Ostateczną ocenę pozostawi jednak klientom, którzy będą mogli sprawdzić produkt po jego pojawieniu się w sklepach.

Muzyk od dawna rozwija również sprzedaż produktów związanych bezpośrednio ze swoją marką. W jego oficjalnym sklepie można znaleźć między innymi perfumy, koszulki i inne gadżety, a jakiś czas temu do oferty dołączyła także bielizna. Damskie czarne stringi z białym napisem „SKOLIM” kosztują 79 złotych. Z kolei panowie mogą kupić bokserki z hasłem „WEJDĘ WYJDĘ”, za które trzeba zapłacić 89 złotych. To kolejny przykład na to, jak artysta rozszerza swoją działalność poza branżę muzyczną.

Czy nowy produkt rzeczywiście stanie się hitem, o którym mówi Skolim? Na razie artysta nie kryje entuzjazmu i z dużą pewnością zapowiada sukces. Wszystko zweryfikuje jednak zainteresowanie klientów oraz ich opinie po zakupie. Jedno jest pewne: wokalista nie zamierza poprzestawać na koncertach i kolejnych przebojach. Jego marka coraz mocniej zaznacza swoją obecność w innych branżach, a najnowsza premiera pokazuje, że w planach ma dalsze rozwijanie tego kierunku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Margareta z „Kochaj albo wróć” wyznała prawdę o byłym mężu. Co z córkami?

Skusicie się na nowy produkt Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@zuzixlatino.fanpage #skolim #skolimlatino ♬ oryginalny dźwięk – zuzixlatino.fanpage
Skolim (fot. IJ JBB Bałdyga)
Skolim (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 października 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

TVN szykuje NOWĄ wersję „MasterChefa”? Michel Moran wskazał pierwszego uczestnika

Opublikowano

w dniu

przez

Czy TVN szykuje kolejną odsłonę „MasterChefa”, tym razem z udziałem celebrytów? Michel Moran zabrał głos w tej sprawie i zdradził, jak wyobraża sobie taki format. Juror ma też konkretnego aktora, którego szczególnie chciałby zobaczyć w kuchni. Dowiedz się więcej!

Michel Moran od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych twarzy kulinarnych programów w Polsce. Widzowie znają go przede wszystkim z „MasterChefa” i „MasterChefa Nastolatki”, gdzie ocenia umiejętności uczestników, dzieli się swoim doświadczeniem i nie stroni od charakterystycznych komentarzy. Francuski szef kuchni zdobył sympatię publiczności dzięki wiedzy, temperamentowi i poczuciu humoru. Ostatnio pojawił się w podcaście „Na osobności”, którego gospodarzem jest Szymon Jedynak, a rozmowa szybko zeszła na temat, który może zainteresować fanów kulinarnych formatów TVN.

Jednym z poruszonych wątków była możliwość stworzenia polskiej wersji „MasterChefa” z udziałem celebrytów. Taki format funkcjonuje już na innych rynkach i łączy gotowanie z rozrywką oraz obserwowaniem znanych osób w zupełnie nowych rolach. Czy podobna produkcja mogłaby pojawić się również w Polsce? W ubiegłym roku o takim pomyśle mówiła Lidia Bergel w rozmowie z serwisem „Press”, sugerując, że stacja przygląda się tej możliwości.

„Myślimy, aby sięgnąć po kolejną wersję „MasterChefa”. Przyglądamy się edycji z udziałem celebrytów, coraz więcej z nich gotuje, więc mógłby być to naturalny krok w rozwoju tego formatu na antenie TVN” – mówiła dla serwisu Press w ubiegłym roku.

Do pomysłu odniósł się teraz Michel Moran. Juror nie odrzuca koncepcji, ale zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie miałby dobór uczestników. Jego zdaniem samo zaproszenie znanych nazwisk nie wystarczy, by stworzyć interesujące widowisko. Potrzebne są różnorodne osobowości, które potrafią nie tylko gotować, lecz także bawić się formatem i dostarczać widzom emocji. Jako przykład podał hiszpańską wersję programu, którą miał okazję oglądać.

„Nie jestem sceptyczny, ale gwiazdy i gwiazdy. Nie wiem, jaki pomysł byłby, jeśli chodzi o to. Ja oglądałem ‘MasterChef Celebrities’, który był w Hiszpanii. Nie wiem, czy będzie jeszcze, ale było kilka edycji i naprawdę mega śmieszny. Tylko że rodzaj celebrytów to nie byli tylko prowadzący albo internetowi, instagramowi, ale byli aktorzy wybitnie teatralni, kina, komicy, publicyści, taki przekrój piosenkarzy i tak dalej. Przekrój artystów i celebrities, jak oni mówią tam w Hiszpanii. Bo z celebrities jest bardzo szeroki przekrój. Dlatego sceptycznie? Nie. Nie wiem, czy będzie. Może TVN by chciał. Myślę, że jeżeli ten dobór ludzi jest na topie, bo to już jest gotowanie, ale też jest show […] Zabawa musi być. To muszą być ludzie, którzy naprawdę idą tam gotować, wiadomo, ale też się bawić. Ale to musi być śmieszne” – zauważył.

POLECAMY: Margareta z „Kochaj albo wróć” wyznała prawdę o byłym mężu. Co z córkami?

Michel Moran wskazuje idealnego uczestnika do „MasterChef Celebrities”!

Z wypowiedzi Michela Morana wynika, że nie chodzi mu o stworzenie kolejnego programu, w którym znane osoby pojawią się wyłącznie po to, by pokazać się przed kamerami. W jego wizji uczestnicy powinni reprezentować różne środowiska, a ich osobowości muszą wnosić do formatu coś więcej niż rozpoznawalne nazwisko. Gotowanie nadal pozostawałoby najważniejsze, ale równie istotna byłaby atmosfera i naturalne reakcje uczestników. To właśnie połączenie kulinarnej rywalizacji z humorem mogłoby sprawić, że taka edycja przyciągnęłaby widzów.

Co ciekawe, Michel Moran nie poprzestał na ogólnych rozważaniach. Zapytany o to, kogo sam chciałby zobaczyć w „MasterChef Celebrities”, wskazał aktora, którego twórczość bardzo ceni. Nie chodziło mu o kolejną osobę znaną przede wszystkim z mediów społecznościowych, lecz o artystę kojarzonego z kinem i wymagającymi rolami. Juror przyznał, że chętnie zobaczyłby, jak ten aktor radzi sobie w kuchni, z dala od filmowego planu.

Wybór Michela Morana padł na Tomasza Kota. Szef kuchni podkreślił, że interesowałoby go nie tylko obserwowanie aktora podczas przygotowywania potraw, ale również możliwość porozmawiania z nim. Zwrócił uwagę na jego poczucie humoru i osobowość, które mogłyby dobrze sprawdzić się w rozrywkowym formacie. Jak sam przyznał, gotowanie mogłoby być dla aktora okazją do pokazania zupełnie innej strony siebie.

„Aktorzy. Ale i tacy aktorzy, którzy grają często w filmach dramatycznych albo takich. Na przykład Tomasz Kot. Chciałbym go widzieć, jak gotuje i pogadać z nim, bo ja uwielbiam go i ma takie poczucie humoru i tak dalej. Bo czasami taki aktor, który by gotował, też byłby dla niego w pewnym sensie taką rolą, której nie gra na co dzień. Nie mam pojęcia, ale myślę, że bardzo dużo, bo jest bardzo dużo ciekawych ludzi i każdy ze swoją osobowością jest bardzo ciekawy” – mówił Michel u Szymona Jedynaka.

W podcaście „Na osobności” pojawiło się również pytanie, czy sam Michel Moran zdecydowałby się zostać jurorem takiej edycji. Szymon Jedynak przedstawił mu konkretny scenariusz: telefon ze stacji TVN i propozycja udziału w „MasterChef Celebrities”. W rozmowie przywołano także Lidię Bergel, która mogłaby zaproponować mu pracę przy nowej wersji programu. Odpowiedź jurora nie była jednoznaczna, co sugeruje, że nie podjąłby takiej decyzji bez wcześniejszego zastanowienia.

„Załóżmy, że wychodzi pan dzisiaj z mojego studia i dzwoni telefon. Dzwoni telefon ze stacji TVN. Dzwoni, załóżmy, Lidia Bergel i mówi: „Michel chciałabym zrobić edycję z celebrytami. Czy zostaniesz jurorem tej edycji? Co pan by odpowiedział?” – zapytał prowadzący Szymon Jedynak.

Na co Michel Moran odpowiedział:

„I tak, i nie. Na pewno, jeżeli ktoś dostanie propozycję, czasami trudno odmawiać. Po pierwsze pamiętajmy, że nie mówimy o innym formacie związanym z czymś innym, tylko dalej o ‘MasterChefie’, z którym jestem związany. Może zgodziłbym się z ciekawości zobaczyć, czy bym się do tego nadawał” – powiedział.

Słowa Michela Morana nie oznaczają, że polska edycja „MasterChef Celebrities” została już potwierdzona. Juror przedstawił swoją opinię i wskazał warunki, które jego zdaniem mogłyby zdecydować o powodzeniu takiego formatu. Jednocześnie przyznał, że sam rozważyłby propozycję, gdyby pojawiła się taka możliwość. Na razie pozostaje więc pytanie, czy TVN zdecyduje się rozwinąć markę „MasterChefa” właśnie w tym kierunku. Jeśli tak, nazwisko Tomasza Kota już pojawiło się w rozmowie jako jedno z tych, które Michel Moran najchętniej zobaczyłby w kuchni.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iza Kuna przeżywa KRYZYS w „Tańcu z Gwiazdami”? Te słowa dają do myślenia

Chcielibyście zobaczyć „MasterChef Celebrities” w TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michel Moran (zdjęcie prasowe TVN)
Michel Moran (zdjęcie prasowe TVN)
Michel Moran (zdjęcie prasowe TVN)
Tomasz Kot (fot.: Marcin Makowski/zdjęcie prasowe TVN)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Margareta z „Kochaj albo wróć” wyznała prawdę o byłym mężu. Co z córkami?

Opublikowano

w dniu

przez

Małgorzata „Margareta” Jurczak wzbudza coraz większe zainteresowanie widzów „Kochaj albo wróć”. Jej związek z młodszym o 32 lata Mohamedem od początku wywołuje emocje, ale teraz na jaw wyszły szczegóły z życia uczestniczki, o których dotąd niewiele mówiła. W końcu zdecydowała się odpowiedzieć na pytania dotyczące swojej przeszłości i rodziny. Dowiedz się więcej!

Margareta i Mohamed to jedna z najbardziej komentowanych par nowego programu TTV. Ich historia rozpoczęła się podczas wakacji w Tunezji, gdzie kobieta poznała pracującego w hotelu mężczyznę. Początkowo traktowała tę znajomość jako wakacyjną przygodę, jednak z czasem relacja przerodziła się w coś poważniejszego. Zakochani utrzymywali kontakt na odległość, a Margareta zaczęła ponownie odwiedzać ukochanego. Dziś ich związek przyciąga uwagę nie tylko ze względu na dzielącą ich odległość, ale również różnicę wieku wynoszącą aż 32 lata.

O początkach znajomości Małgorzata „Margareta” Jurczak opowiedziała podczas wizyty w „Dzień dobry TVN”. Wówczas zdradziła, że nie spodziewała się, iż wakacyjny wyjazd doprowadzi do tak poważnej relacji.

„Pracował w hotelu, ja pojechałam na wakacje. Tak się poznaliśmy. Ja na początku myślałam, że to jest totalnie wakacyjna przygoda, natomiast nie skończyło się to tak. Zaczęliśmy nadal utrzymywać kontakt, ja zaczęłam latać do Tunezji i miłość kwitła. Jestem starsza od Mohameda o 32 lata” – wspominała Margareta w śniadaniówce.

Jednym z najbardziej zaskakujących elementów ich relacji okazała się bariera językowa. Mohamed nie zna języka polskiego ani angielskiego, dlatego zakochani musieli wypracować własny sposób porozumiewania się. Jak przyznała uczestniczka programu, zaczęli łączyć znane sobie słowa i wyrażenia, tworząc charakterystyczną mieszankę językową. Ich sposób komunikacji stał się jednym z najczęściej komentowanych tematów związanych z parą, a sama Margareta opowiadała o nim z dużym dystansem.

„Nikt do tej pory chyba tego nie wiedział, że Mohamed nie zna języka angielskiego w ogóle, nie zna języka polskiego, więc zaczęliśmy porozumiewać się w słowach, które między sobą rozumiemy. Ja dużo słów poznałam po arabsku, które wplatam w całą mieszankę tego dziwnego angielskiego, który on zrozumie i z tego wyszło coś bardzo śmiesznego” – wyznała Małgorzata „Margareta” Jurczak.

Jej słowa szybko odbiły się echem wśród widzów, a historia pary stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych wątków nowego formatu TTV.

POLECAMY: Iza Kuna przeżywa KRYZYS w „Tańcu z Gwiazdami”? Te słowa dają do myślenia

Margareta z TTV nie ukrywa już prawdy. Tak mówi o byłym mężu

Przez dłuższy czas Margareta nie opowiadała jednak szerzej o swoim życiu sprzed związku z Mohamedem. Widzowie mogli poznawać kolejne szczegóły jej relacji z Tunezyjczykiem, ale kwestie dotyczące wcześniejszych związków i rodziny pozostawały poza głównym nurtem jej publicznych wypowiedzi. Zainteresowanie internautów rosło, dlatego uczestniczka programu postanowiła w końcu odpowiedzieć na część pytań, które regularnie pojawiały się w jej mediach społecznościowych.

Podczas sesji pytań i odpowiedzi na Instagramie Margareta odniosła się do swojego stanu cywilnego. Przyznała, że przed związkiem z Mohamedem była w długoletnim małżeństwie, które z czasem dobiegło końca. Nie zdecydowała się jednak na publiczne rozliczanie przeszłości ani opowiadanie o powodach rozstania. Zamiast tego podkreśliła, że dobrze wspomina byłego partnera i życzy mu wszystkiego, co najlepsze.

„Tak, byłam w długoletnim małżeństwie. Czasem bywa i tak, że po jakimś czasie trzeba wybrać inną drogę. Jednak mój były mąż jest bardzo dobrym człowiekiem i życzę mu dużo szczęścia” – napisała Margareta.

Internauci zaczęli również dopytywać o dzieci Margarety. Temat wzbudził zainteresowanie między innymi ze względu na różnicę wieku między nią a Mohamedem. Uczestniczka programu potwierdziła, że jest mamą dwóch córek, ale nie zamierza szerzej opowiadać o ich życiu.

„Jeśli chodzi o rodzinę, to chcę zachować w tej kwestii prywatność i ją chronić. Zdradzę tylko, że mam dwie córki” – dodała Margareta.

Nie wiadomo, jak córki Margarety podchodzą do jej relacji z Mohamedem ani czy wspierają plany pary dotyczące wspólnej przyszłości. Uczestniczka „Kochaj albo wróć” nie odniosła się bezpośrednio do tych spekulacji i nie zdradziła, jak wygląda jej życie rodzinne poza kamerami. „Kochaj albo wróć” można oglądać w TTV w piątki o godzinie 22:00.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Radosne wieści od Friza i Wersow. Fani długo na to czekali

Polubiliście historię Margarety z hitu TTV Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Margareta (fot. screen Instagram “Dzień dobry TVN”)
Margareta (fot. screen Instagram TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością