Joanna Racewicz zamieściła wzruszający wpis! “Gdzie Cię schować przed piekłem, które nas czeka…”

W 2008 roku na świat przyszedł Igor – syn Joanny Racewicz i Pawła Janeczka – oficera Biura Ochrony Rządu, tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej. Obecnie chłopiec to prawdziwe oczko w głowie mamy. Z okazji jego 10. urodzin Joanna opublikowała na Instagramie poruszający wpis. 

HOT NEWS – Honorata Skarbek zdradza szczegóły swojego nowego albumu! Znamy datę premiery!

Dziennikarka zamieściła w mediach społecznościowych dwie fotografie z synem. Zdjęcia są naprawdę przeurocze! Jednak za serce najbardziej chwyta ich opis…

“Syn. Miłość. Skarb. Szczęście. Wszystko. To On stał w swoim łóżeczku ze szczebelkami i wolał: „Mama, am” i trzeba było wstać, choć świat się rozsypał w proch i pył… To On powiedział któregoś dnia: „Mama, nałóz inne cajne”, bo nie wiedział, jak poprosić o kolor. To On powtarzał: „Jus więcej nie płac, bo będę się o ciebie majtwił”. Moje Życie, mój Ratunek, moja Kotwica i największa Motywacja. Teraz śpisz, Kochanie, a ja nie przestaję myśleć, gdzie Cię schować przed piekłem, które nas czeka.. jak mocno trzeba ukryć Cię w ramionach, żebyś przestał się bać i pytać przed zaśnięciem o rzeczy, które nie są na Twoje drobne ramiona… Bezsilność jest koszmarem, miłość siłą. Damy radę. Choć pęka serce, a złość wbija paznokcie w skórę do krwi… Damy radę. Jeszcze nie wiem jak, ale tak właśnie będzie. ” – czytamy pod jednym ze zdjęć. 

POLECAMY – Ciężarna Kinga Korta pozuje topless! To już 32. tydzień!

Również internauci dołączyli się do urodzinowych życzeń dla Igora. 

“Najlepszego dla synka. Dużo zdrówka”

“Wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze dla syna. Jest Pani cudowną mamą”

“Sto lat rycerzu mamy!”

“Wszystkiego najlepszego dla solenizanta i przede wszystkim dużo uśmiechu na twarzy i zero smutku” – czytamy w komentarzach. 

My również życzymy dużo zdrowia oraz siły zarówno dla Igora, jak i jego mamy!

Syn. Miłość. Skarb. Szczęście. Wszystko. To On stał w swoim łóżeczku ze szczebelkami i wolał: „Mama, am” i trzeba było wstać, choć świat się rozsypał w proch i pył… To On powiedział któregoś dnia: „Mama, nałóz inne cajne”, bo nie wiedział, jak poprosić o kolor. To On powtarzał: „Jus więcej nie płac, bo będę się o ciebie majtwił”. Moje Życie, mój Ratunek, moja Kotwica i największa Motywacja. Teraz śpisz, Kochanie, a ja nie przestaję myśleć, gdzie Cię schować przed piekłem, które nas czeka.. jak mocno trzeba ukryć Cię w ramionach, żebyś przestał się bać i pytać przed zaśnięciem o rzeczy, które nie są na Twoje drobne ramiona… Bezsilność jest koszmarem, miłość siłą. Damy radę. Choć pęka serce, a złość wbija paznokcie w skórę do krwi.. Damy radę. Jeszcze nie wiem jak, ale tak właśnie będzie. #syn #synlepszynizmarzenie #urodziny #10lat #milosc #kocham #nadzycie

A post shared by Joanna Racewicz (@joannaracewicz) on

BĄDŹ NA BIEŻĄCO – POLUB NAS NA FACEBOOKU!

fot. screen Instagram/Joanna Racewicz


Nie ma więcej wpisów