32 syn Jackiego Chan’a – Jaycee Chan wraz ze swoim tajwańskim kolegą Kai Ko (aktorem) zostali zatrzymani przez policję podczas jednej z dużych interwencji antynarkotykowych w Chinach. W zeszłym tygodniu policja po dokładnym przeszukaniu jego domu w Pekinie znalazła około 3,5 uncji marihuany.
Całą sprawę skomentował właśnie w mediach Jackie Chan.  Oto część jego oficjalnego oświadczenia:

      „Na początku kiedy usłyszałem wiadomości, byłem całkowicie rozwścieczony. Jako osoba publiczna, czułem wstyd. Jako jego ojciec, jestem ogromnie smutny i rozczarowany. Ale osoba, której serce zostało najmocniej złamane to jego matka. Mam nadzieję, że rówieśnicy mojego syna nauczą się czegoś na jego błędach i będą trzymać się z dala od narkotyków.
     Korzystając z okazji, chciałbym powiedzieć Jaycee’owi: zrobiłeś coś złego i musisz ponieść tego konsekwencje. Jestem Twoim ojcem i zawszę będę z Tobą. Razem zmierzymy się z tym wszystkim.
     Chciałbym także wziąć na siebie część odpowiedzialności za to, że będąc jego ojcem nie wychowałem go tak, jak powinienem. Dlatego też, w imieniu Jaycee oraz swoim, chciałbym najszczerzej przeprosić każdego, kto poczuł się urażony albo odczuł negatywne skutki tego wydarzenia. Dziękuję.”

Życzymy Jackiemu Chan’owi, żeby jak najlepiej przetrwał te trudne dla jego rodziny chwile. Ciekawe tylko, czy jego syn poniesie chociaż minimalną odpowiedzialność za swoje błędy czy też nazwisko ojca pomoże mu uniknąć kary.


Nie ma więcej wpisów