Śledź nas

news

Telekamery 2021: fioletowa Cleo, szykowna Socha i Stuhr w T-shircie – poznaj wszystkich zwycięzców

Opublikowano

w dniu

telekamery

Telekamery Tele Tygodnia 2021 zostały przyznane!

Po raz 24. przyznano statuetki plebiscytu Tele Tygodnia, Telekamery 2021. Czytelnicy mają okazję nagrodzić swoje ulubione osobowości i produkcje telewizyjne. Tym razem, ze względu na pandemię, uroczystość rozdania statuetek odbyła się w kameralnej atmosferze i reżimie sanitarnym. Galę wręczenia nagród, transmitowaną przez Telewizję Puls, poprowadzili Katarzyna Zielińska i Kacper Kuszewski.

HOT NEWS- Marzena Rogalska już znalazła nową pracę? Widzowie nie będą zawiedzeni!

W tym roku widzowie szczególnie docenili Małgorzatę Sochę i Macieja Stuhra, którzy odebrali statuetki dla najlepszych aktorów. Oboje po raz pierwszy otrzymali swoje Telekamery! Socha, która wiele lat temu zdobyła serca widzów rolą Violetty Kubasińskiej, teraz powróciła w drugim sezonie “BrzydUli”:

To moja pierwsza Telekamera. Nie ukrywam, że jestem bardzo zaskoczona. Do tej pory byłam bowiem etatową aktorką, którą się nominowało. A teraz, z okazji 40-tych urodzin, taki prezent! I przyznam szczerze, że trudno o lepszy dla aktorki. Myślę, że to magia “BrzydUli” spowodowała, że widzowie chętnie na mnie głosowali

Natomiast Maciej Stuhr, doceniany aktor filmowy i teatralny, laureat Orłów i Wiktora, pierwszą Telekamerę otrzymał dzięki roli psychopatycznego mordercy Piotra Wolnickiego w serialu “Szadź”.

Czuję wdzięczność i nisko się kłaniam wszystkim czytelnikom “Tele Tygodnia”. Jestem naprawdę bardzo wzruszony, że w tym pandemicznym czasie, pełnym zawirowań i różnych emocji, udało mi się zgromadzić tak wiele głosów. W dodatku okazało się, że to nie moje role sympatycznych bohaterów, którzy biegali przez kilkadziesiąt lat po ekranach, tylko samo zło, jądro ciemności, spotkało się z państwa uznaniem. Ale nie mąci to mojego szczęścia, ponieważ, jak każdy aktor, marzyłem o roli, która budzi tak wielkie emocje, a nawet kontrowersje. Rola seryjnego mordercy leży na wysokiej półce wśród marzeń wielu aktorów, zwłaszcza tych, którzy niekoniecznie wyglądają jak seryjni mordercy

Małgosia Socha miała rację o magii “BrzydUli”, ponieważ druga odsłona produkcji otrzymała statuetkę najlepszego serialu minionego roku. Julia Kamińska, odtwórczyni roli tytułowej, a także współscenarzystka serialu mówiła:

Siłą naszego serialu jest to, że balansuje na granicy gatunków. To serial komediowy, ale nie brakuje w nim dramatów, które chwytają za serce

Najlepszym serialem fabularno-dokumentalnym został “Sprawiedliwi. Wydział kryminalny”. A najlepszym rozrywkowym okazał się hit Polsatu “Nasz nowy dom”, który od 8 lat prowadzi Katarzyna Dowbor. 3. sezon serialu “Wataha” otrzymał nagrodę magazynu “Netfilm”. Przemysław Kossakowski zdobył statuetkę “osobowości telewizyjnej”, za swoje pasjonujące programy o granicach własnej wytrzymałości i przełamywaniu tabu oraz cyklu “Down the road”. Jerzy Milewski został po raz 3. doceniony jako komentator sportowy, a drugą Telekamerę odebrała Cleo – jurorka w programie TVP2 “The Voice Kids”. Najlepszym prezenterem pogody został Bartosz Jędrzejczak, związany z “Dzień Dobry TVN”. Widzowie docenili też profesjonalizm Piotra Kraśki. Prowadzący główne wydanie “Faktów” oraz “Fakty po Faktach” statuetką kategorii najlepszy prezenter informacji:

Nie ważne jak świetną rozmowę przeprowadziłeś pięć lat temu, najważniejsza jest ta, którą przeprowadziłeś przed chwilą. Jesteś tak dobry, jak twoja ostatnia rozmowa

POLECAMY- Julia Chatys odkrywa mrok w singlu “Enigma” z nowej płyty “Brak” – znamy szczegóły!

Laureatami Złotych Telekamer zostali w tym roku: Mikołaj Roznerski oraz serial “Lombard. Życie pod zastaw”. Zbigniew Buczkowski, którego uhonorowano również Nagrodą Specjalną przyznał:

Kiedy otrzymaliśmy pierwszą Telekamerę, byliśmy tak zaskoczeni, że nas zatkało. Później poszliśmy jak burza – trzy razy z rzędu wygrywaliśmy w swojej kategorii. Złota Telekamera to zwieńczenie tego sukcesu. A mnie jako aktora najbardziej cieszy, że robimy coś, co się widzom podoba

Aktor 20 marca będzie świętować 70-te urodziny, zapisał się w polskiej kinematografii wieloma, kultowymi już rolami. Ulubiony aktor Janusza Kondratiuka, niezapomniany Henio Lermaszewski z serialu “Dom”, gwiazda serialu “Graczykowie” i “Barwy szczęścia”, dziś cieszy się wielką sympatią widzów dzięki produkcji “Lombard. Życie pod zastaw”.

Wzruszyłem się, choć 70 lat to nie powód do dumy, zwłaszcza że czuję się dużo młodziej

Kanały tematyczne TVP Kultura oraz Canal+ zostały uhonorowane Specjalnymi Telekamerami. Człowiekiem Roku została znakomita tenisistka Iga Świątek. Nagroda za Produkcję Roku powędrowała do pomysłodawców ogólnopolskiej akcji muzycznej #hot16challange, zainicjowanej przez rapera Karola “Solara” Poziemskiego.

Jak co roku, podczas gali przekazano również czek na rzecz Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Redaktor naczelna “Tele Tygodnia” Agnieszka Trojanowicz mówiła przekazując czek na kwotę 23 tysięcy złotych ambasadorce Skolimowa Teresie Lipowskiej mówiła:

Artyści dostarczają nam mnóstwo wzruszeń, ich twórczość nas wzbogaca, to oni sprawiają, że zastanawiamy się nad życiem, wartościami, które są istotne. Ich wkład w kulturę polską jest nieoceniony. Od lat są w naszych sercach. Bardzo ich szanujemy i nigdy o nich nie zapomnimy

Muzycznym akcentem wieczoru były występ Cleo oraz Sound n Grace.

Serdecznie gratulujemy wszystkim nagrodzonym! Obejrzyjcie zdjęcia z wydarzenia w naszej galerii!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Klaudia Halejcio pokazała ciążowy brzuszek! Fani mają jedno “ale” – opis obraża?

 fot. Piotr Podlewski, Dariusz Gałązka, Mieszko Piętka/AKPA

AW

news

WonerS został vlogerem! Pokazuje fanom kulisy koncertów i życie, którego nie widać ze sceny

Opublikowano

w dniu

przez

Koncerty, nowe projekty, rozwój własnej strefy w Gdańsku Brzeźnie, a teraz jeszcze vlog. WonerS po raz kolejny udowadnia, że nie lubi stać w miejscu. Młody artysta, mimo napiętego koncertowego kalendarza, znalazł czas na nową aktywność, dzięki której fani mogą zajrzeć za kulisy jego życia i poznać go z zupełnie innej strony. Na jego vlogach nie brakuje spontanicznych sytuacji, humoru i historii, których próżno szukać na scenie.

WonerS od dawna pokazuje, że jego działalność nie kończy się na muzyce. Oprócz regularnego grania koncertów rozwija swoją Wonersową strefę w Gdańsku Brzeźnie i nieustannie angażuje się w nowe przedsięwzięcia. Teraz do tej listy dołączył również autorski vlog, który błyskawicznie zyskał zainteresowanie fanów. Co ciekawe, pomysł na jego stworzenie nie narodził się podczas planowania kolejnego projektu, lecz… podczas transmisji na żywo na TikToku. – Podczas któregoś live na TikToku ktoś mnie zapytał o zrobienie takiej serii vlogów z trasy i stwierdziłem, że to dobry pomysł – przyznał WonerS.

Tak rozpoczęła się nowa przygoda, która pozwala fanom towarzyszyć artyście niemal na każdym kroku. Zamiast wyreżyserowanych ujęć i perfekcyjnie przygotowanych scen WonerS postawił na naturalność. Jego vlogi pokazują prawdziwe życie w trasie – pełne śmiechu, nieprzewidzianych wydarzeń i codziennych sytuacji, które budują wyjątkową atmosferę całej ekipy. To właśnie ona jest dla niego najważniejsza. Myślę, że atmosferą, która u nas panuje, bo jest najlepsza!

POLEAMY: Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!

Jak się okazuje, widzowie najbardziej czekają nie na relacje z samych koncertów, ale na to, co dzieje się poza sceną. – Wydaje mi się, że bardziej od samej trasy, a nawet zdecydowanie bardziej interesują ich różne opowieści z backstage’u, a mój gitarzysta najlepszy w Polsce Tomek Lubert zawsze ma jakąś fajną historię do opowiedzenia – uśmiecha się Szymon Woner. I rzeczywiście – to właśnie kulisy koncertowego życia dostarczają najwięcej emocji. – Jedna z historii szczególnie zapadła fanom w pamięć. Ostatnia była fajna sytuacja jak graliśmy w woj. łódzkim. Był problem z wjazdem i zrobiliśmy korek na całą miejscowość, myślę, że całkiem zabawne – relacjonuje wokalista.

Choć prowadzenie vloga oznacza kolejne obowiązki, WonerS nie traktuje kamery jak dodatkowej pracy. Wręcz przeciwnie – nagrywanie sprawia mu autentyczną przyjemność. – Nie wiem skąd, ale wiem, że sprawia mi to przyjemność i nie trzeba mnie nigdy namawiać na tego typu aktywność. Raz kiedy odpuściłem, to podczas choroby ze względu na to, że nie mogłem nic mówić – tłumaczy artysta.

CZYTAJ TAKŻE: nana wokalistka rusza po światowy tytuł. Małgorzata Szarek powalczy w Ameryce o koronę Mrs. International

Nowy projekt pokazuje, że WonerS doskonale rozumie, jak ważny jest dziś kontakt z fanami. Nie ogranicza się jedynie do koncertów czy mediów społecznościowych. Dzięki vlogom zaprasza swoich odbiorców do świata, którego na co dzień nie widać – pełnego podróży, przygotowań do występów, żartów, nieoczekiwanych sytuacji i ludzi, którzy tworzą jego koncertową rodzinę. To kolejny dowód na to, że młody artysta potrafi łączyć wiele projektów jednocześnie. Gra koncert za koncertem, rozwija swoją działalność poza muzyką, tworzy miejsce dla fanów w Gdańsku Brzeźnie, a jednocześnie znajduje czas, by być z nimi jeszcze bliżej. I właśnie ta autentyczność sprawia, że jego vlog ma szansę stać się obowiązkową pozycją dla każdego, kto chce zobaczyć WonerSa nie tylko jako wokalistę, ale przede wszystkim jako wartościowego, pełnego pasji i marzeń człowieka.

Fot. archiwum prywatne

Kontynuuj czytanie

news

Wydał 90 TYSIĘCY na torebkę. Czy Bart Pniewski nadal utrzymuje córkę?

Opublikowano

w dniu

przez

Bart Pniewski powiedział nam, ile realnie wydaje na ubrania… Czy Nicol Pniewska wciąż jest na jego utrzymaniu?

ZOBACZ TEŻ: Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Trudno powstrzymać łzy

Kontynuuj czytanie

news

BUTY ZA 12 TYSIĘCY?! Wojtek Gola i Sofi zdradzają sekrety luksusowego życia

Opublikowano

w dniu

przez

Wojtek Gola i Sofi Sivokha opowiedzieli nam, ile wydawali na ubrania… Czy Gola pojawi się w “Tańcu z Gwiazdami”?

POLECAMY: Doda WBIJA SZPILĘ Lewandowskiej i Chodakowskiej. Ostro?

Kontynuuj czytanie

news

Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Trudno powstrzymać łzy

Opublikowano

w dniu

przez

Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej, a emocje wśród jej bliskich wciąż są niezwykle silne. W rocznicę odejścia artystki Dariusz Kamys podzielił się wzruszającymi słowami i pokazał coś, czego przez wiele miesięcy nie był w stanie stworzyć. Dowiedz się więcej!

Joanna Kołaczkowska odeszła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat po walce z chorobą nowotworową. Informacja o jej śmierci wstrząsnęła nie tylko fanami kabaretu, ale również całym środowiskiem artystycznym. Wieloletnia gwiazda Kabaretu Hrabi pozostawiła po sobie ogromną pustkę, której – jak podkreślają jej najbliżsi współpracownicy – nie da się wypełnić.

Od tamtego dnia minął już rok. Dla wielu osób czas nie zdołał jednak ukoić bólu po stracie jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej sceny kabaretowej. W rocznicę śmierci artystki głos zabrał jej wieloletni przyjaciel i sceniczny partner – Dariusz Kamys.

Artysta opublikował w mediach społecznościowych niezwykle osobisty wpis. Już pierwsze słowa pokazują, jak wielką stratą było odejście Joanny Kołaczkowskiej i jak bardzo wciąż jest obecna w myślach osób, które przez lata dzieliły z nią scenę.

“Rok. 17 lipca 2025 roku, o godzinie 0:18 Aśko wyszłaś z tego świata i przeszłaś tam, gdzie dla nas wszystko pozostaje jeszcze tajemnicą “- napisał.

POLECAMY: Sebastian Fabijański zamiast Julii Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

Rok bez Joanny Kołaczkowskiej. Dariusz Kamys opublikował wpis, który chwyta za serce

W dalszej części wpisu Dariusz Kamys przyznał, że choć wszyscy starają się żyć dalej i nadal występują przed publicznością, tęsknota za Joanną Kołaczkowską pozostaje niezmienna.

“Mija rok. Wierzymy, że kiedyś się spotkamy. To przekonanie daje spokój. Ale są chwile, kiedy mimo tej wiary po prostu jest trudno. Bo tęsknota nie słucha rozumu ani kalendarza. Przez ten rok nauczyliśmy się wychodzić na scenę bez Ciebie. Gramy dalej, śmiejemy się dalej, ale każdy z nas wie, że jest na scenie miejsce, którego nikt nie zajmie” – kontynuował.

Do wpisu dołączył także wyjątkowy obraz przedstawiający Joannę Kołaczkowską. Jak wyznał, namalowanie portretu zajęło mu wiele miesięcy. Nie dlatego, że brakowało umiejętności, lecz dlatego, że przez długi czas nie potrafił zmierzyć się z emocjami po jej odejściu.

“Przez ostatnie pół roku próbowałem namalować Twój portret. Stawałem przed płótnem i odchodziłem. Nie byłem gotowy. Było za ciemno. Z tej ciemności udało mi się wydobyć tylko obraz mrocznego Jokera. Myślę, że właśnie tyle wtedy we mnie było. Dopiero teraz zrobiło się jaśniej. I mogłem Cię namalować” – czytamy.

Artysta zdradził również, że nie chciał stworzyć pomnikowego wizerunku swojej przyjaciółki. Zależało mu na uchwyceniu tej Joanny Kołaczkowskiej, którą najlepiej znali członkowie Kabaretu Hrabi – pełnej ironii, błyskotliwego humoru i charakterystycznych min poprzedzających kolejne żarty.

“Nie taką, jaką znali wszyscy. Nie pomnikową. Taką, jaką znaliśmy Cię my- hrAbi. Z tą charakterystyczną miną, która prawie zawsze poprzedzała jakiś żart. Najczęściej sarkastyczny. Patrzę na ten obraz i doskonale wiem, co za chwilę nastąpi. Po tylu wspólnych latach rozpoznawaliśmy tę minę natychmiast. Za moment miało paść jedno zdanie. Celne. Przewrotne. I za chwilę wszyscy mieliśmy się śmiać. Dlatego ten obraz nie jest dla mnie tylko portretem. Jest chwilą zatrzymaną tuż przed puentą” – napisał Kamys.

Słowa Dariusza Kamysa poruszyły internautów, którzy licznie wspominali Joannę Kołaczkowską w komentarzach. Wielu z nich przyznało, że mimo upływu czasu nadal trudno pogodzić się z jej odejściem i że jej występy na zawsze pozostaną symbolem wyjątkowego poczucia humoru oraz niezwykłego talentu.

Śmierć Joanny Kołaczkowskiej była jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń w polskim świecie kabaretu. Choć od tamtych dramatycznych chwil minął już rok, pamięć o artystce pozostaje żywa zarówno wśród jej najbliższych, jak i milionów widzów. Wzruszający wpis oraz portret przygotowany przez Dariusza Kamysa pokazują, że są osoby, których obecności nie da się zastąpić – nawet po upływie wielu miesięcy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pędził ponad 220 km/h. Sędzia dosadnie podsumował Łukasza Żaka

A Wy jak wspominacie Joannę Kołaczkowską? Dajcie znać w komentarzu!

Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością