Śledź nas

news

W drodze na dno?

Opublikowano

w dniu

W niektórych przypadkach przysłowiowa „pięciominutowa sława” przeciąga się do 15 minut.

Jednak im wyżej celebryta dotarł, tym spada z większym hukiem. Powody mogą być rozmaite, jednak najczęstszy to utrata zainteresowania odbiorców, związana z medialnym wypaleniem. Wiele z przedstawionych poniżej osób, jest w drodze do katastrofy.

Doda to najlepszy przykład na to, jak skutecznie można zmarnować świetnie zapowiadającą się karierę. Jej podstawowym błędem stało się przemożne pragnienie taniej, celebryckiej popularności, bycie na ustach wszystkich, taplanie się we fleszach aparatów na imprezowych ściankach. Czy ktoś jeszcze pamięta, że ona kiedyś śpiewała, i to całkiem nieźle? Jeśli wybiera się skandal to jako formę promocji swojego dzieła lub produktu, na przykład nowej płyty. Skandal tylko po to, aby powstało puste zamieszanie, jest bezcelowy. Wywoływanie kontrowersji przez kogoś, kto uważa się za artystę, jest jak błagalne wołanie: „zobaczcie mnie, jeszcze żyję!”. Doda posunęła się za daleko bijąc się w ubikacji z Agnieszką Szulim. Sama skazała się na publiczny ostracyzm. Zostało jej tylko biadolenie nad swoim losem w nielicznych gazetach, które jeszcze chcą z nią rozmawiać. I robienie zdjęć swoich sztucznych wdzięków. A to na wielką karierę królowej, która chciała być tylko jedna, jest zdecydowanie za mało.

Natalia Siwiec jest osobą, na którą miło się patrzy. Od tego zaczęła i na tym skończy, bo nie ma nic innego do zaproponowania. Nie można funkcjonować do końca życia jako Miss Euro 2012. I tak jak na osobę z kompletnie bezbarwną osobowością i pozbawioną jakiegokolwiek talentu, osiągnęła całkiem sporo. Wystąpiła w „Playboyu”, wzięła udział w „Tańcu z gwiazdami” i miała swoje reality show. A czy zawdzięcza to tylko sobie, to zupełnie inny temat. Szybko zorientowano się, że z Natalii za dużo wycisnąć się nie da. Tańczyła jak drewniany kołek, zaś drugi program z jej udziałem okazał się toporny, żenujący , ale przede wszystkim przeraźliwie nudny. Z pewnością wystąpi jeszcze w niejednej sesji zdjęciowej. Mam tylko nadzieję, że nie zobaczymy jej więcej w żadnej reklamie środków typu krem do wybielania odbytu.

Kuba Wojewódzki podzieli los praktycznie nie istniejącego już w mediach Szymona Majewskiego. Showman (bo przecież już od dawna nie dziennikarz) zachorował na rodzaj medialnej schizofrenii. W swoim programie przymilał się do osób, które potem wyśmiewał w gazecie albo w internecie. Jednak jego problem polega jednak na czymś innym. Przede wszystkim przestał być zabawny, a stał się irytujący. Śmiał się z innych, a potem pokazywał, że do siebie samego nie ma dystansu. To nie narkotyki, ale showbiznes przeżarł mu mózg. Od jakiegoś czasu zaczął użalać się nad sobą i robić z siebie ofiarę. Zapomniał o powiedzeniu „kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”. Gwoździem do trumny jest spadająca oglądalność jego show. Kuba prezentuje obecnie poziom swoich gości, bohaterów niskich lotów reality show – Trybsona i Elizy. Życzę powodzenia, bo będzie potrzebne całej trójce.

Nie lepiej wygląda sytuacja aktorów serialowych. Odchodzi w zapomnienie kolejna wyeksploatowana postać. Najpierw Borys Szyc grał wszędzie gdzie się dało, potem z każdej lodówki wyskakiwał Tomasz Karolak (i nie mam na myśli reklamowanej przez niego wódki). Teraz podobną sytuację mamy z Piotrem Adamczykiem. Był już Chopinem i dwukrotnie Karolem (papieżem Janem Pawłem II oraz kochankiem z filmu Ilony Łepkowskiej). Na dodatek męczy nas regularnie w kolejnych spotach reklamowych jednego z banków. Nastąpił przesyt Adamczykiem. Wielu widzów widząc go niemalże wszędzie, dostaje odruchu wymiotnego. Przejadł się do tego stopnia, że TVN zaledwie po pierwszej serii postanowił zakończyć swój hit sezonu – serial o tytule (nomen omen) „Sama słodycz”, z Piotrem w roli głównej. Zdecydowanie tej blond słodyczy widzowie mieli już dosyć.

Nieco odmienna sytuację mamy z aktorkami-amatorkami, które kiedyś znane były z telenoweli wszech czasów – „M jak miłość”. A dzisiaj zajęte są rodzeniem i wychowywaniem potomstwa. W tej roli zdecydowanie najlepiej radzi sobie Anna Mucha. Z drapieżnej, wyzywającej celebrytki, przekształciła się w zaradną matkę. Taką, co to nie waha się zareklamować wszystkiego, aby tylko przyniosło pieniądze. W gorszej sytuacji jest Kasia Cichopek. Aż tyle propozycji reklamowych nie dostaje. Ostatnio ponoć tak przesadziła z odchudzaniem, że w końcu trafiła pod szpitalną kroplówkę. Obie panie powinny zdecydowanie intensywniej myśleć o przyszłości. W końcu propozycje reklamowe się skończą, tak samo jak pomysły w mediach na kolejne plotki (bo ile można pisać o przewijaniu dziecka i robić ustawkowe zdjęcia ze spacerów). A i „M jak miłość” nie będzie trwała wiecznie. Celebrytką, tak samo jak „sexy mamą”, nie można być do końca życia. Trzeba znaleźć inny sposób na siebie.

Na koniec trzy panie, których akcje rosną. Świetlana przyszłość czeka Ewę Farną, Joannę Moro i niedocenianą jeszcze Karolinę Szostak. Wszystkie trzy są diametralnie od siebie różne, ale łączy je naturalność, prawdziwość i spontaniczność. Takie cechy, które obce są wielu celebrytkom myślącym tylko o tym, w jaki sposób po raz kolejny zaistnieć i przyciągnąć uwagę publiczności. Ewa to jedna z największych muzycznych karier ostatnich lat i to w dwóch krajach jednocześnie – Polsce i Czechach (co od upadku komuny zdarzyło się po raz pierwszy). Posiada talent na miarę dziesięciu Dod. Joanna już wkrótce z powodzeniem odnajdzie się w nowym serialu (a propozycji ma wiele). Zwracam szczególną uwagę zwłaszcza na Karolinę, która niesłusznie znana jest głównie z imponującego biustu. Ta pani ma jeszcze wiele do zaoferowania.

Należy cenić osoby, które nie wywyższają się, nie pomiatają ludźmi i nie udają kogoś innego. Ewa, Joanna i Karolina są przeciwnościami typowych celebrytek pchających się przed kamerę i aparat. I właśnie dlatego przed nimi jeszcze wiele sukcesów.

news

Załamana Celine Dion przekłada trasę i wyznaje: Jestem nieuleczalnie chora

Opublikowano

w dniu

przez

Celine Dion

Celine Dion nagrała poruszające nagranie, w którym przekazała fanom smutną wiadomość o swojej chorobie

Celine Dion właśnie opublikowała na swoim Instagramie nagrania w języku angielskim i francuskim, w których poinformowała, że jest zmuszona przesunąć trasę koncertową o rok. Wokalistka wyznała, że zdiagnozowano u niej nieuleczalną chorobę.

HOT NEWS- Zobacz zwiastun nowej “Akademii Pana Kleksa” – wiemy, kiedy premiera

Kanadyjka zdradziła, że zapadła na rzadką chorobę neurologiczną, tzw. “zespół sztywnego człowieka”:

Zmagałam się z wieloma zdrowotnymi problemami od długiego czasu. To dla mnie naprawdę trudne, mierzyć się z tym wszystkim i o tym opowiadać. Niedawno zdiagnozowano u mnie bardzo rzadką chorobę neurologiczną. Nazywa się ją zespołem sztywnego człowieka. Zapada na nią jedna osoba na milion.

Choroba objawia się gwałtownym postępującym zesztywnieniu układu mięśniowego. Najpierw dochodzi do sztywnienia kręgosłupa, a następnie rozprzestrzenia się na kończyny. W konsekwencji chory może utrwalić nieprawidłowe pozycje ciała, co nawet może prowadzić do potrzeby poruszania się na wózku inwalidzkim.

Wyraźnie poruszona Celine kontynuowała:

Niestety spazmy mają wpływ na każdy aspekt mojego codziennego życia. Czasem mam problemy z chodzeniem. Nie pozwalają mi używać moich strun głosowych w sposób, w jaki zazwyczaj to robię. Śpiew jest dla mnie całym światem. Robiłam to całe życie i jest to coś, co kocham robić najbardziej.

W ramach trasy po Europie wokalistka miała także odwiedzić Polskę. Wiosną miała zagrać koncerty w Łodzi i Krakowie. Organizator przekazał, że nowe daty wydarzeń to: 8 marca 2024 roku w Atlas Arenie w Łodzi oraz 10 marca 2024 roku w TAURON Arenie w Krakowie.

Życzymy dużo zdrowia!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Top Model: wiemy, kto wygrał 11 edycję programu

Fot. Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

news

Zobacz zwiastun nowej “Akademii Pana Kleksa” – wiemy, kiedy premiera

Opublikowano

w dniu

przez

Akademia Pana Kleksa

Nowa “Akademia Pana Kleksa” ma pojawić się w kinach za rok. Już teraz obejrzyjcie zwiastun!

Nowa, uwspółcześniona ekranizacja książki Jana Brzechwy “Akademia Pana Kleksa” wywołuje ogromne emocje. Wiemy, że w filmie Adaś Niezgódka zostanie zastąpiony Adą, która trafi do tytułowej szkoły, by odkryć niesamowity świat wyobraźni i kreatywności. Maciej Kawulski, reżyser i producent filmu mówił Wirtualnym Mediom:

Po tym co udało mi się w życiu stworzyć nieskromnie myślałem, że nie boje się już niczego. Produkcja Kleksa oraz praca z wybitnie utalentowanymi dzieciakami uświadomiła mi szybko, że to po prostu nieprawda… ale to nie był lęk o projekt, to był lęk przed tym czy będę potrafił stać się znów na kilka miesięcy dzieckiem, aby możliwie najbardziej wiarygodnie opowiedzieć tę piękną historię

HOT NEWS- Top Model: wiemy, kto wygrał 11 edycję programu

W postać Ambrożego Kleksa wcielił się Tomasz Kot, a Adę Niezgódkę zagrała Antonina Litwiniak. W filmie nie zabraknie również Piotra Fronczewskiego, który przed laty stworzył niezapomnianą kreację pana Kleksa. Tym razem aktor zagrał Doktora.

Zdjęcia do filmu zakończono 22 listopada, a obecnie trwają prace nad postprodukcją. Film ma trafić do kin za rok.

Obejrzyjcie zwiastun!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Halina Mlynkova żegna byłego teścia Nowickiego: Ah tato, dziękuję

Fot. Screen YouTube

AW

Kontynuuj czytanie

news

Top Model: wiemy, kto wygrał 11 edycję programu

Opublikowano

w dniu

przez

Top Model

11 edycja Top Model dobiegła końca. W finale znalazły się trzy uczestniczki!

Po tygodniach zmagań w finale 11 . edycji Top Model znalazły się Klaudia Nieścior, Natalia Woś oraz Michalina Wojciechowska. Ostatnią z finalistek po raz pierwszy w historii programu przywróciła Joanną Krupa. W tym sezonie nie brakowało też innych emocji, m.in. kolejnej nagiej sesji i ostrej postawy Weroniki czy rodzącego się uczucia między Michaliną a Maciejem.

HOT NEWS- Halina Mlynkova żegna byłego teścia Nowickiego: Ah tato, dziękuję

Na początku odcinka finałowego obejrzeliśmy pokaz, w którym wzięli udział wszyscy uczestnicy 11 edycji. Następnie wybieg należał do trzech finalistek. Mogliśmy obejrzeć kulisy sesji okładkowej, która odbyła się na Haiti. W rozmowach z Michałem Pirogiem, Klaudia przyznała, że marzy o zostaniu modelką, z kolei Michalina dodała, że udział w show nauczył ją skromności i pokory. Natalia, która także rok wcześniej starała się wziąć udział w programie, stwierdziła, że jury miało rację odrzucając ją za pierwszym razem!

Sesje okładkowe oceniali jurorzy oraz Anja Rubik. Zdjęcie Klaudii otrzymało 12 punktów, Michaliny 14, a Natalii 15. Następnie modelki zaprezentowały się w kolejnym pokazie przy akompaniamencie Kuby Karasia i Piotra Roguckiego. Potem Michał Pirog ogłosił, że ulubienicą internautów została Klaudia, która otrzymała czek na 10 tys. złotych. Ostatecznie w ścisłym finale znalazły się Natalia i Klaudia. W kolejnej części jurorzy oceniali film modowy, który był reklamą samochodu z udziałem dziewczyn. Tu Klaudia otrzymała 11 punktów, a Natalia 14.

W końcu przyszedł moment na ogłoszenie wyników. W punktacji jurorów prowadziła Natalia, jednak głosami widzów 11 edycję Top Model wygrała Klaudia Nieścior!

Jak oceniacie wynik?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Agata Młynarska nie została zaproszona na galę 30-lecia Polsatu – napisała do Solorza-Żaka

Fot. Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

news

Halina Mlynkova żegna byłego teścia Nowickiego: Ah tato, dziękuję

Opublikowano

w dniu

przez

Halina Mlynkova

Halina Mlynkova opublikowała na Instagramie wpis, w którym pożegnała byłego teścia

Dzisiaj rano media obiegła smutna wiadomość o śmierci Jana Nowickiego. Aktor odszedł w nocy z 6 na 7 grudnia w wieku 83 lat. Kolegę po fachu pożegnali w internecie inni aktorzy, m.in. Borys Szyc, Cezary Pazura, Paweł Małaszyński czy Sonia Bohosiewicz. Osobisty wpis opublikowała także Halina Mlynkova.

HOT NEWS- Jan Nowicki nie żyje – miał 83 lata

Wokalistka była żoną jego syna Łukasza w latach 2003–2012. W 2004 roku para doczekała się syna Piotra. Na swoim Instagramie Halina opublikowała pamiątkowe zdjęcie z byłym teściem, które opatrzyła wzruszającym wpisem. Gwiazda podziękowała za wspólne chwile oraz wychowywanie wnuka:

Ach Tato. Dziękuję za te wszystkie lata pięknej relacji. Dziękuję za twoje książki, role filmowe, teatr, muzykę i słowo. Przede wszystkim dziękuję za bycie wyjątkowym, zupełnie niestandardowym dziadkiem. Dzięki twojemu bezkompromisowemu podejściu do życia żyłeś na własnych zasadach i to też wpajałeś wnukowi 

Zwróciła się także do żony Jana, Anny Kondratowicz oraz do mediów prosząc o uszanowanie prywatności rodziny:

Z całego serca ściskam teraz żonę Anię, która była z Jankiem do ostatnich chwil. Serdeczne kondolencje dla najbliższej rodziny. Na koniec bardzo proszę dziennikarzy o uszanowanie tych chwil. Przyjdzie jeszcze czas na wspomnienia 

Ładnie napisane?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Agata Młynarska nie została zaproszona na galę 30-lecia Polsatu – napisała do Solorza-Żaka

scena z: Jan Nowicki, SK:, , fot. Telus/AKPA
scena z: Jan Nowicki, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA
scena z: Małgorzata Potocka, Jan Nowicki, SK:, Promocja książki Andrzeja Domalika “Medytacje wiejskiego reżysera”, fot. Gałązka/AKPA
scena z: Jan Nowicki, Małgorzata Potocka, SK:, , fot. Engelbrecht/AKPA

Fot. Akpa/Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

HITY