showbiz
Bogdan Trojanek rozwiewa wątpliwości o Viki Gabor. Co dalej ze ślubem?
Nazwisko Viki Gabor w ostatnich miesiącach nie schodzi z nagłówków portali. Informacje o jej życiu prywatnym i ślubie wywołały prawdziwą lawinę spekulacji i podzieliły opinię publiczną. Teraz pojawiły się nowe fakty, które całkowicie zmieniają obraz sytuacji. Dowiedz się więcej, co ujawnił Bogdan Trojanek!
Viki Gabor w ostatnich miesiącach znalazła się w samym centrum medialnego zainteresowania. Artystka, która do tej pory kojarzona była głównie z muzyką i scenicznymi sukcesami, nagle zaczęła pojawiać się w kontekście wydarzeń ze swojego życia prywatnego. Internet szybko podchwycił temat, a kolejne publikacje tylko podsycały ciekawość fanów i sprawiały, że nazwisko młodej wokalistki zaczęło dominować w wyszukiwarkach.
Dotychczasowy wizerunek Viki Gabor był raczej spokojny i pozbawiony większych kontrowersji. Wokalistka skupiała się na rozwijaniu kariery, koncertach i nowych projektach muzycznych, konsekwentnie budując swoją pozycję na rynku. Tym większym zaskoczeniem były doniesienia, które pojawiły się pod koniec ubiegłego roku i błyskawicznie rozgrzały media społecznościowe do czerwoności.
Iskrą zapalną całej sytuacji okazały się słowa Bogdana Trojanka, romskiego celebryty, który postanowił publicznie opowiedzieć o wydarzeniu dotyczącym jego wnuka Giovanniego oraz młodej piosenkarki. Jego wypowiedź była niezwykle bezpośrednia i natychmiast przyciągnęła uwagę mediów, które zaczęły szeroko relacjonować sprawę.
“Tak miało być i tak się stało. Chciałem pastwo poinformować, że jesteśmy w Krakowie. Viki Gabor i mój wnuczek Giovani pobrali się według tradycji romskiej. Nie złamali prawa romskiego. Uciekli sobie, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie, tak i oni sobie uciekli. Od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki jest w mojej rodzinie. A teraz jedziemy do jej dziadków i rodziców, żebyśmy zrobili tradycję cygańską. Czekajcie na cygańskie, piękne wesele” – mówił mężczyzna pod koniec grudnia.
Słowa Trojanka rozeszły się po sieci w błyskawicznym tempie. Fani byli zaskoczeni nie tylko samą informacją o rzekomym ślubie, ale również faktem, że Viki Gabor miała pozostawać w tak poważnym związku. Wcześniej artystka bardzo rzadko dzieliła się szczegółami swojego życia prywatnego, co tylko spotęgowało falę domysłów i teorii.
W sieci natychmiast pojawiły się setki komentarzy – jedni gratulowali, inni podchodzili do sprawy z dużą rezerwą. Dla wielu obserwatorów sytuacja była trudna do jednoznacznego ocenienia, ponieważ brakowało oficjalnego potwierdzenia ze strony samej wokalistki. Tymczasem temat żył własnym życiem i coraz bardziej się rozkręcał.
POLECAMY: Dominika Tajner wypaliła nt. rozwodu Wiśniewskiego. Te słowa szokują
Bogdan Trojanek wprost o ślubie Viki Gabor
Największy zwrot nastąpił jednak dopiero teraz. Bogdan Trojanek ponownie zabrał głos, tym razem w rozmowie z Pauliną Krupińską i Damianem Michałowskim w środowym wydaniu „Dzień dobry TVN”. Jego słowa całkowicie zmieniły dotychczasową narrację i wywołały kolejną falę reakcji.
“Szanowni państwo, żadnego wesela jeszcze nie było. Nie wiem, skąd takie informacje” – wyznał o poranku.
Tym samym Trojanek zdementował część wcześniejszych doniesień, które przez tygodnie krążyły w mediach. Jak się okazuje, sytuacja jest znacznie bardziej złożona, niż mogło się wydawać na pierwszy rzut oka, a wcześniejsze interpretacje o ślubie z Giovannim Trojankiem mogły wprowadzać opinię publiczną w błąd.
Celebryta wyjaśnił również, na czym dokładnie polegała cała sytuacja i dlaczego doszło do nieporozumień.
“Ślub był cygański, ten normalny, ale nie wesele. […] To dwie różne rzeczy” – stwierdził Bogdan Trojanek na antenie TVN.
Słowa Trojanka rzucają nowe światło na sprawę i pokazują, jak duże znaczenie mają tradycje kulturowe, które dla wielu osób mogą być trudne do zrozumienia. Jednocześnie potwierdzają, że historia wcale się nie zakończyła, a to dopiero jej kolejny etap.
Na tym jednak nie koniec. Jak ujawnił Bogdan Trojanek, prawdziwe wesele dopiero przed nimi, a przygotowania do niego mają ruszyć w najbliższym czasie.
“Przyjdzie na wszystko pora” – dodał artysta.
Cała sytuacja wokół Viki Gabor pokazuje, jak szybko prywatne sprawy mogą przerodzić się w medialną burzę i jak niewiele potrzeba, by jedna wypowiedź wywołała lawinę spekulacji. Jedno jest pewne – historia młodej gwiazdy wciąż się rozwija, a kolejne jej rozdziały mogą jeszcze nie raz zaskoczyć opinię publiczną.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mikołaj „Bagi” Bagiński szczery jak nigdy wcześniej. To powiedział o siostrze i rodzicach
Czy Bogdan Trojanek powinien wypowiadać się na temat Viki Gabor? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
news
Doda WBIJA SZPILĘ Lewandowskiej i Chodakowskiej. Ostro?
Doda ruszyła z własnym projektem, który ma być odpowiedzią na popularne obozy organizowane przez gwiazdy świata fitnessu. Wokalistka nie ukrywa, że przed startem sprawdziła konkurencję, a teraz przytoczyła krytyczne opinie uczestniczek innych campów. Jej słowa mogą wywołać niemałe poruszenie. Dowiedz się więcej!
Doda od lat udowadnia, że nie zamierza ograniczać swojej działalności wyłącznie do muzyki. Wokalistka regularnie angażuje się w nowe projekty, a tym razem postanowiła wykorzystać swoje wieloletnie doświadczenie związane ze sportem, dbaniem o sylwetkę i zdrowym stylem życia. Tak narodził się autorski projekt „Doda Mega Camp”, który ma być czymś znacznie więcej niż klasycznym obozem fitness.
Pierwsza edycja wydarzenia rozpoczęła się 12 lipca i została skierowana do kobiet, które chcą zadbać nie tylko o wygląd swojego ciała, ale również o samopoczucie i wewnętrzną równowagę. Program obejmuje intensywne treningi, zajęcia rozwojowe oraz czas przeznaczony na regenerację. Wszystko odbywa się w luksusowych warunkach, które mają sprzyjać zarówno pracy nad sobą, jak i odpoczynkowi.
Na miejsce pierwszej edycji „Doda Mega Camp” wybrano pięciogwiazdkowy hotel w Gródku nad Dunajcem. Jak się okazało, zainteresowanie wydarzeniem było ogromne. Liczba chętnych przekroczyła liczbę dostępnych miejsc, dlatego organizatorzy stworzyli nawet listę rezerwową. Doda od początku podkreślała, że zależy jej jednak na zachowaniu stosunkowo kameralnej formuły.
Wokalistka chce, aby uczestniczki mogły liczyć na indywidualne podejście i rzeczywiste wsparcie osób zaangażowanych w projekt. Z tego powodu liczba miejsc została ograniczona do 60. Zdaniem Dody większa grupa mogłaby utrudnić trenerkom oraz ekspertkom odpowiednie skupienie się na każdej z kobiet i jej indywidualnych potrzebach.
POLECAMY: Sylwia Peretti uczciła pamięć syna. Jej słowa chwytają za serce
Doda MOCNO o campach Lewandowskiej i Chodakowskiej. „Harmider i bałagan”
Nie da się jednak uniknąć porównań do podobnych przedsięwzięć organizowanych od lat przez Annę Lewandowską i Ewę Chodakowską. Obie trenerki zbudowały wokół aktywnego stylu życia ogromne społeczności i regularnie organizują własne wyjazdy. W rozmowie z Plotkiem Doda została więc zapytana, czy przed stworzeniem własnego campu przyglądała się ofertom swoich znanych poprzedniczek.
“Orientowałam się, jakie są ceny rynkowe. Wiem też, co mają w swojej ofercie i zdaję sobie sprawę, że mam dwa razy więcej. Albo trzy” – wyznała.
Doda ujawniła również, ile kosztuje udział w jej autorskim przedsięwzięciu. W zależności od wybranego wariantu uczestniczki muszą zapłacić od 7,5 do 10 tysięcy złotych. Choć kwota może robić wrażenie, artystka przekonuje, że za ceną ma stać bardzo rozbudowana oferta oraz ograniczona liczba uczestniczek.
Najwięcej emocji mogą jednak wzbudzić kolejne słowa Dody. Wokalistka opowiedziała bowiem o uczestniczkach swojego campu, które wcześniej miały brać udział również w wydarzeniach organizowanych przez Annę Lewandowską i Ewę Chodakowską. Jak wynika z jej relacji, nie wszystkie miały być w pełni zadowolone z wcześniejszych doświadczeń.
“Od samego początku mamy 60 uczestniczek. Więcej nie dałybyśmy rady ze względu na to, że chcemy z trenerkami i osobami, które są odpowiedzialne za ich progres mentalno-merytoryczny w różnych kwestiach, po prostu skupić się na każdej z nich. (…) Niektóre osoby, które przyjeżdżają do nas, były również na campach osób, o których wspomniałeś. [Anny Lewandowskiej i Ewy Chodakowskiej przyp. red.] I głównym problemem tych campów było to, że było tam za dużo osób. Był za duży chaos, nie czuły się odpowiednio zaopiekowane, za duży harmider i bałagan w treningach nie pozwolił im się skupić na tym, co najważniejsze” – stwierdziła.
Choć Doda przekazywała relacje uczestniczek, jej wypowiedź z pewnością może zostać odebrana jako mocne porównanie własnego projektu z campami dwóch najbardziej znanych trenerek w Polsce. Artystka wyraźnie podkreśla, że w jej przypadku najważniejsza ma być ograniczona liczba osób oraz możliwość skupienia się na każdej uczestniczce z osobna.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dietetyk PRZEŚWIETLIŁ parówki Skolima. Jego ocena może zaskoczyć
Ile maksymalnie zapłacilibyście za obóz z Dodą? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sylwia Peretti uczciła pamięć syna. Jej słowa chwytają za serce
Minęły trzy lata od tragicznej nocy, która na zawsze zmieniła życie Sylwii Peretti. W rocznicę śmierci ukochanego syna celebrytka opublikowała niezwykle osobisty wpis, w którym opowiedziała o bólu, z jakim żyje każdego dnia. Jej słowa trudno czytać bez emocji. Przeczytaj całość już teraz!
Sylwia Peretti trzy lata temu przeżyła największą tragedię swojego życia. W nocy z 14 na 15 lipca 2023 roku zginął jej 24-letni syn, Patryk Peretti. Od tamtej chwili życie celebrytki całkowicie się zmieniło, a ona sama wielokrotnie dawała do zrozumienia, że strata jedynego dziecka pozostawiła w niej ranę, której nie sposób zagoić.
Do tragicznego wypadku doszło w Krakowie. Patryk Peretti podróżował samochodem wraz z trzema kolegami. Żółte, sportowe renault megane, którym kierował 24-latek, z dużą prędkością zjechało z mostu Dębnickiego, dachowało, a następnie uderzyło w mur. W wypadku zginęły wszystkie cztery osoby znajdujące się w pojeździe – Patryk, Marcin, Olek i Michał.
Okoliczności tragedii przez wiele miesięcy były szeroko komentowane w mediach. Późniejsze badania wykazały, że Patryk Peretti miał w chwili wypadku ponad 2,3 promila alkoholu we krwi. Dla rodzin wszystkich czterech młodych mężczyzn najważniejszy pozostał jednak fakt, że tamtej nocy stracili swoich najbliższych, a ich życia już nigdy nie wróciły do dawnego porządku.
Sylwia Peretti po śmierci syna wycofała się z życia publicznego i przez długi czas przeżywała żałobę z dala od blasku fleszy. W mediach społecznościowych od czasu do czasu dzieli się jednak wspomnieniami związanymi z Patrykiem i pokazuje, że mimo upływu kolejnych miesięcy pamięć o nim pozostaje nieodłączną częścią jej codzienności.
POLECAMY: Dietetyk PRZEŚWIETLIŁ parówki Skolima. Jego ocena może zaskoczyć
Sylwia Peretti została sama w żałobie
Łukasz P., przebywa obecnie w areszcie po zatrzymaniu przez CBA na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Jest podejrzany w sprawie dotyczącej wyłudzenia dofinansowania ze środków Unii Europejskiej, pochodzących z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
W trzecią rocznicę śmierci syna Sylwia Peretti opublikowała w mediach społecznościowych niezwykle osobisty materiał. Pokazała nagranie ze swojego klimatycznego ogrodu, który nocą został oświetlony licznymi lampkami. Spokojne kadry stanowiły tło dla poruszających słów skierowanych do zmarłego syna.
Celebrytka opisała, jak zmieniło się jej postrzeganie strachu od chwili, gdy straciła Patryka. W swoim wpisie przyznała, że po doświadczeniu śmierci własnego dziecka inne lęki straciły dla niej znaczenie. Jak podkreśliła, największy strach, jaki może przeżyć matka, w jej przypadku już się spełnił.
“Północ na cmentarzu nie przeraża. Przeraża tylko świat, w którym od trzech lat nie mogę cię przytulić. Dziś nie boję się już niczego. Bo matka, która przeżyła śmierć własnego dziecka, zna ból większy niż wszystkie ludzkie lęki. Od dnia, w którym odszedłeś, przestałam bać się o siebie. Bo największy strach już się spełnił. Tak bardzo cię kocham dzieciaku” – napisała na InstaStories.
Słowa Sylwii Peretti pokazują, że mimo upływu trzech lat ból po stracie syna nadal pozostaje ogromną częścią jej życia. Celebrytka nie próbuje ukrywać emocji ani udawać, że czas całkowicie zabliźnił ranę. Kolejne rocznice są dla niej momentem szczególnie trudnym, ale także okazją do publicznego pielęgnowania pamięci o Patryku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iwona Pavlović komentuje odejście Ewy Kasprzyk z „TzG”. Te słowa mogą zaskoczyć




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dietetyk PRZEŚWIETLIŁ parówki Skolima. Jego ocena może zaskoczyć
Skolim podbija już nie tylko listy przebojów i sceny koncertowe, ale również… sklepowe półki. Produkty spożywcze sygnowane nazwiskiem gwiazdora wzbudzają ogromne zainteresowanie, a teraz ich składowi przyjrzał się profesjonalny dietetyk. Jego werdykt może zaskoczyć największych sceptyków. Dowiedz się więcej!
Skolim od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się nie tylko na scenie, ale również w świecie biznesu. Choć jego kalendarz koncertowy wypełniony jest niemal po brzegi, a na niektóre występy dociera nawet helikopterem, nie przeszkadza mu to w rozwijaniu kolejnych przedsięwzięć. Muzyk konsekwentnie buduje własną markę i coraz odważniej wchodzi na zupełnie nowe rynki.
Skolim, a właściwie Konrad Skolimowski, swoją karierę rozpoczynał jako aktor. Widzowie mogli oglądać go między innymi w takich serialach jak „Barwy szczęścia”, „Dziewczyny ze Lwowa” czy „Druga szansa”. Z czasem postawił jednak na muzykę i szybko stał się jednym z najpopularniejszych wykonawców w kraju. Dziś jego koncerty przyciągają tłumy, a napięty grafik sprawia, że artysta potrafi jednego dnia pojawić się na kilku różnych scenach.
Ogromną popularność Skolim postanowił wykorzystać również w biznesie. Artysta prowadzi już stację benzynową i otwarcie przyznaje, że w planach ma kolejne inwestycje. W oficjalnym sklepie wokalisty można znaleźć między innymi perfumy, koszulki, kosmetyki samochodowe i inne gadżety sygnowane jego pseudonimem. Niedawno do tej listy dołączyła nawet bielizna z własnym logo.
Na tym jednak nie koniec. Skolim nawiązał również współpracę z producentem wędlin, dzięki czemu do sprzedaży trafiły sygnowane jego nazwiskiem produkty spożywcze, w tym parówki i kiełbasy. Ten nietypowy pomysł odbił się szerokim echem w mediach i pokazał, że gwiazdor nie boi się odważnych, a czasem wręcz zaskakujących decyzji biznesowych.
POLECAMY: Iwona Pavlović komentuje odejście Ewy Kasprzyk z „TzG”. Te słowa mogą zaskoczyć
Dietetyk WZIĄŁ POD LUPĘ parówki Skolima. Takiej oceny mało kto się spodziewał
Produkty sygnowane nazwiskiem Skolima szybko zaczęły wzbudzać zainteresowanie klientów. „Skolimki” można znaleźć nie tylko w polskich sklepach, ale również za granicą. Wraz z rosnącą popularnością celebryckich parówek pojawiło się jednak pytanie, czy za rozpoznawalnym nazwiskiem i marketingiem idzie również jakość. Odpowiedzi postanowił poszukać dietetyk Patryk Chmielarz, który dokładnie przyjrzał się składowi produktu.
“Dobry skład czy tylko dobry marketing z słabym składem? Na opakowaniu znajdziemy sporo chwytów marketingowych, ale po odwróceniu produktu widać, że te parówki mają serio okej skład. Skład: mięso z kurczaka 90%, woda, skrobia ziemniaczana, sól, aromaty, przyprawy” – ocenił dietetyk.
Dietetyk zwrócił uwagę między innymi na zawartość białka oraz stosunkowo niewielką liczbę kalorii na tle innych produktów z tej kategorii. Jak wynika z jego analizy, „Skolimki” mogą wypadać korzystniej od wielu innych parówek dostępnych na rynku.
“Całkiem sporo białka, niedużo kalorii jak na parówki (jedne z niższych wartości), mogą być wygodnym dodatkiem do śniadania lub kolacji, lepszy wybór niż wiele parówek” – wymieniał plusy “Skolimków”.
Nie oznacza to jednak, że Patryk Chmielarz uznał produkt Skolima za idealny element codziennej diety. Jego końcowa ocena była znacznie bardziej złożona. Choć na tle innych parówek dostępnych na rynku produkt wypadł naprawdę dobrze, dietetyk zdecydowanie surowiej ocenił go w szerszym kontekście zdrowego odżywiania. Ostatecznie „Skolimki” otrzymały więc dwie zupełnie różne noty.
“Moja ocena? Na rynku parówek takie 8/10. Znajdziemy takie z lepszym składem np. od Pikoka czy Tarczyńskiego, ale te mają już dobry skład. Jednak jako produkt spożywczy to daje maks 3/10. Jak już lubisz parówki i na pewno będziesz po nie sięgać, to obowiązkowo dodaj do nich dużą pęcie warzyw” – dodał dietetyk.
Wygląda więc na to, że „Skolimki” pozytywnie przeszły test specjalisty, przynajmniej na tle innych parówek dostępnych na rynku. Ocena 8/10 w swojej kategorii może być sporym zaskoczeniem dla osób, które traktowały produkt wyłącznie jako kolejny celebrycki gadżet. Skolim po raz kolejny udowadnia tym samym, że potrafi wzbudzić zainteresowanie daleko poza sceną muzyczną. Pozostaje pytanie, czym jeszcze zaskoczy swoich fanów i w jaką branżę wkroczy następnym razem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co z majątkiem Michała i Poli Wiśniewskich? Nowe ustalenia zaskakują
Jedliście parówki od Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Pavlović komentuje odejście Ewy Kasprzyk z „TzG”. Te słowa mogą zaskoczyć
Odejście Ewy Kasprzyk z jury „Tańca z Gwiazdami” było jedną z największych zmian przed startem kolejnej edycji programu. Teraz głos zabrała Iwona Pavlović, która zdradziła kulisy swojej prywatnej rozmowy z aktorką i wprost powiedziała, co sądzi o jej zniknięciu z show. Padły bardzo wymowne słowa. Dowiedz się więcej!
Iwona Pavlović to niekwestionowana ikona polskich edycji „Tańca z Gwiazdami”. Utytułowana tancerka od samego początku istnienia formatu zasiada za stołem jurorskim popularnego programu, a dzięki surowym ocenom, bezkompromisowym komentarzom i ogromnej wiedzy tanecznej dorobiła się pseudonimu Czarna Mamba. Przez lata była świadkiem wielu zmian w składzie jury, jednak każde kolejne pożegnanie z osobą związaną z formatem nadal budzi emocje.
Jedną z największych zmian przed kolejną edycją programu okazało się odejście Ewy Kasprzyk. Aktorka po pięciu edycjach spędzonych za stołem jurorskim pożegnała się z „Tańcem z Gwiazdami”. Informacja została przekazana w oficjalnym komunikacie Telewizji Polsat i natychmiast wywołała ogromne zainteresowanie widzów, którzy zaczęli zastanawiać się nad powodami tej decyzji.
Informację o odejściu aktorki potwierdził także sam Edward Miszczak, który nie szczędził jej ciepłych słów. Dyrektor programowy Polsatu podkreślił, że przez ostatnie lata wnosiła do programu nie tylko wiedzę artystyczną, ale także ogromną dawkę humoru i luzu.
„Dziękuje Ewie za te pięć edycji „Tańca z Gwiazdami” podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliła jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację” – mówi dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak.
Niedługo później sama Ewa Kasprzyk odniosła się do sprawy w rozmowie z Plejadą. Aktorka przekonywała, że jej odejście związane jest z innymi zobowiązaniami zawodowymi. Nie chciała szerzej analizować decyzji, podkreślając, że obecnie skupia się na kolejnych projektach.
“Dlaczego mam komentować moją decyzję o odejściu? Była ona spowodowana moimi zajętościami. Robię teraz inne projekty” – mówiła jakiś czas temu Kasprzyk.
Iwona Pavlović wprost o odejściu Ewy Kasprzyk z „TzG”. „Umarł król, niech żyje król”
Teraz głos w sprawie zabrała Iwona Pavlović, która przez ostatnie edycje zasiadała z Ewą Kasprzyk przy jednym stole jurorskim. Czarna Mamba przyznała w rozmowie z Pomponikiem, że gdy tylko dowiedziała się o odejściu koleżanki z programu, postanowiła się z nią skontaktować. Początkowo zdecydowała się jednak nie dzwonić, ponieważ nie znała jeszcze wszystkich okoliczności całej sytuacji.
“Pierwsze, co zrobiłam, to napisałam do Ewy SMS-a. Na razie tylko wiadomość, bo nie chciałam dzwonić. Nie wiedziałam jeszcze dokładnie, jak to wszystko się odbyło, więc po prostu naprawdę podziękowałam jej za to, że miałam przyjemność ją poznać” – wyznała Pavlović.
Jak podkreśliła Iwona Pavlović, wspólna praca przy „Tańcu z Gwiazdami” pozwoliła jej poznać Ewę Kasprzyk z zupełnie innej strony. Choć aktorka od dekad jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina i teatru, dopiero regularne spotkania na planie programu pozwoliły jurorce zobaczyć, jaka jest prywatnie.
“My często znamy niektóre osoby tylko powierzchownie, a kiedy zaczyna się wspólna praca, można je poznać znacznie lepiej. Dlatego podziękowałam jej za to, że miałam okazję poznać tak wyjątkową osobę. Życzyłam jej także szerokiej drogi” – dodała.
Na wiadomości nie zakończył się jednak kontakt obu gwiazd. Jak zdradziła Czarna Mamba, Ewa Kasprzyk później sama do niej zadzwoniła. Panie odbyły prywatną rozmowę, podczas której miały okazję spokojnie porozmawiać o sytuacji oraz dalszych zawodowych planach aktorki.
“Ewunia później do mnie oddzwoniła i odbyłyśmy bardzo miłą, fajną pogawędkę. Ona idzie do przodu, rozwija się, ma kolejne propozycje i wie, co chce robić” – zdradziła Iwona Pavlović.
Czarna Mamba nie ukrywała, że jest jej żal z powodu zakończenia wspólnej przygody z Ewą Kasprzyk. Jednocześnie doskonale zdaje sobie sprawę, że „Taniec z Gwiazdami” jest formatem, który na przestrzeni lat przechodził już wiele zmian personalnych. Jurorzy, prowadzący i uczestnicy przychodzą i odchodzą, a program za każdym razem rozpoczyna kolejny rozdział.
“Oczywiście, że jest mi szkoda, ale to już nie raz mówiliśmy – tak chyba zawsze jest. Umarł król, niech żyje król i idziemy dalej” – stwierdziła.
Słowa Iwony Pavlović jasno pokazują, że odejście Ewy Kasprzyk jest dla niej osobistą stratą, ale jednocześnie jurorka patrzy już w przyszłość. „Taniec z Gwiazdami” będzie kontynuowany w nowym składzie, a przed widzami kolejne emocje i zmiany. Pozostaje więc pytanie, kto zajmie wolne miejsce za jurorskim stołem i czy nowa osoba zdoła równie mocno zaznaczyć swoją obecność w programie.






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuWulgarna AWANTURA Polek na pokładzie samolotu. “Panieński mi zj*bałaś” [WIDEO]
-
news3 dni temuPola Wiśniewska przerwała milczenie. Tak reaguje na związek Michała z Mandaryną
-
news3 dni temuWiśniewski i Mandaryna przyłapani na POCAŁUNKU. Nowe zdjęcie obiegło media
-
news5 dni temuRoksana Węgiel i Kevin Mglej uciekli do raju. Kto im towarzyszy?
-
news3 dni temuSyn Wiśniewskiego i Mandaryny spodziewał się powrotu rodziców? Właśnie zabrał głos
-
news3 dni temuMichał Wiśniewski POTWIERDZIŁ związek z Mandaryną. Wydał specjalne oświadczenie
-
news4 dni temuBURZA po występie Skolima w TVP. Fani nie kryli rozczarowania
-
showbiz4 dni temuKolejny POWRÓT do „Tańca z Gwiazdami”. Ma szansę na Kryształową Kulę?

Dodaj komentarz