Śledź nas

showbiz

Dlaczego Kędzierski jeszcze nie odpadł z “TzG”? Wygoda stawia sprawę jasno

Opublikowano

w dniu

Wyniki „Tańca z Gwiazdami” od lat budzą ogromne emocje, ale tym razem widzowie nie kryją oburzenia. Coraz częściej pojawiają się głosy, że o losach uczestników nie decyduje już talent, a popularność w sieci. Czy to właśnie internetowi fani rozdają karty w show Polsatu? Dowiedz się więcej!

Atmosfera wokół najnowszej edycji „Tańca z Gwiazdami” robi się coraz bardziej napięta. Po piątym odcinku programu dyskusje w sieci przybrały na sile, a widzowie zaczęli otwarcie kwestionować sens rywalizacji. Wszystko za sprawą uczestników, którzy mimo niskich ocen jurorów wciąż pozostają w grze, co dla wielu fanów programu jest trudne do zrozumienia.

W centrum zamieszania znaleźli się Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska, których występy od kilku tygodni budzą skrajne emocje. Choć jurorzy nie szczędzą im krytyki, para nieustannie przechodzi dalej, co wywołuje lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Internauci zastanawiają się, czy za ich sukcesem stoi coś więcej niż tylko taneczne umiejętności.

Piąty odcinek programu tylko podsycił kontrowersje. Występ pary został oceniony dość surowo, a komentarze jurorów nie pozostawiły złudzeń co do poziomu prezentacji. „Lepiej śpiewasz niż tańczysz […] Jest gorzej niż było. Wiesz dlaczego? Słuchaj cha-cha na zgiętych kolanach, to było disco” – oceniła Pavlović. Z kolei Rafał Maserak próbował dostrzec pozytywy, mówiąc: “Jestem zafascynowany Twoim podejściem i zaangażowaniem”.

Mimo krytycznych ocen, para nadal utrzymuje się w programie, co wywołuje frustrację części widzów. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy, które nie pozostawiają suchej nitki na uczestnikach. „Czas zakończyć już ten kabaret; Wszystko fajnie, ale tańca zero; Ani śpiewać, ani tańczyć nie umie; Oby już odpadł i nie zabrał miejsca komuś innemu; Mnie bawiło” – pisali internauci, jasno pokazując, jak bardzo podzielona jest publiczność.

Jednocześnie nie da się ukryć, że Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska mają wierne grono fanów, które regularnie oddaje na nich głosy. To właśnie ten kontrast – niskie noty jurorów i wysokie poparcie widzów – sprawia, że sytuacja staje się coraz bardziej kontrowersyjna i trudna do jednoznacznej oceny.

POLECAMY: Maciej Pela ujawnia plany na Wielkanoc. Co uzgodnił z Agnieszką Kaczorowską ws. dzieci?

Tomasz Wygoda daje do myślenia ws. Kędzierskiego

W rozmowie z Party.pl głos w sprawie zabrał Tomasz Wygoda, który został zapytany o możliwy wpływ fanów Mikołaja “Bagiego” Bagińskiego na wyniki głosowania. Juror nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, ale jego słowa tylko podsyciły spekulacje i pozostawiły szerokie pole do interpretacji.

“Nie wiem czy Piotr jest lubiany przez swoją profesję i też przez zasięgi, nie wiem czy jest lubiany za to, że robi super show i pokazuje, że ”tańczyć każdy może, trochę lepiej…” jak to Ewa śpiewała – a może jest w tym popularność, która spłynęła z Bagiego na Magdę i z Magdy na Piotra. Proszę państwa, ja powiedziałem kilka możliwości, może jest ich więcej, wy sami zdecydujcie, do których możliwości pasujecie” – wyznał Wygoda.

Słowa Tomasza Wygody wywołały kolejną falę dyskusji. Widzowie zaczęli jeszcze intensywniej analizować mechanizmy rządzące programem, zastanawiając się, czy głosowanie faktycznie odzwierciedla umiejętności uczestników, czy raczej ich popularność i zasięgi w internecie.

Nie jest tajemnicą, że w dzisiejszych czasach media społecznościowe mają ogromny wpływ na wyniki programów rozrywkowych. Uczestnicy, którzy potrafią przyciągnąć uwagę internautów, często zyskują przewagę, nawet jeśli ich występy nie są najwyżej oceniane przez ekspertów. To zjawisko coraz częściej budzi kontrowersje i pytania o sens rywalizacji w takich formatach.

W przypadku tej edycji „Tańca z Gwiazdami” granica między talentem a popularnością wydaje się coraz bardziej rozmyta. Widzowie są podzieleni – jedni traktują program jako czystą rozrywkę, inni oczekują uczciwej rywalizacji opartej na umiejętnościach tanecznych.

Jedno jest pewne – emocje wokół programu nie słabną, a każdy kolejny odcinek przynosi nowe powody do dyskusji. Czy Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska utrzymają się w grze dzięki wsparciu fanów, czy jednak presja widzów doprowadzi do ich odpadnięcia? Odpowiedź na to pytanie poznamy już wkrótce, ale jedno nie ulega wątpliwości – „Taniec z Gwiazdami” ponownie udowadnia, że potrafi rozgrzać emocje do czerwoności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Groźby śmierci wobec Edyty Pazury? Cezary Pazura nie owija w bawełnę

Czy Piotr Kędzierski powinien już pożegnać się z parkietem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Piotr Kędzierski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Kędzierski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magda Tarnowska i Piotr Kędzierski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Kędzierski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Tomasz Jan Wygoda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Bagi (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Piotr Kędzierski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Bagi (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Klaudia Rąba, Piotr Kędzierski, Gamou Fall (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Magda Tarnowska i Piotr Kędzierski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magda Tarnowska i Piotr Kędzierski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

showbiz

Z kim Iza Kuna zatańczy w „Tańcu z Gwiazdami”? Właśnie WYPŁYNĘŁO nazwisko

Opublikowano

w dniu

przez

19. edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a emocje wokół programu rosną z każdym kolejnym ogłoszeniem. Zaledwie dzień po potwierdzeniu udziału Izabeli Kuny pojawiły się informacje o tym, kto ma zostać jej tanecznym partnerem. To nazwisko doskonale znają fani programu. Dowiedz się więcej!

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a produkcja regularnie podgrzewa atmosferę przed premierą. Widzowie stopniowo poznają nazwiska kolejnych uczestników oraz tancerzy, którzy jesienią pojawią się na słynnym parkiecie i rozpoczną walkę o Kryształową Kulę. Lista wciąż nie jest kompletna, dlatego każde kolejne ogłoszenie natychmiast wywołuje ogromne zainteresowanie fanów show.

Do tej pory oficjalnie potwierdzono, że w nowej edycji zatańczą między innymi Mandaryna, Helena Englert, Krzysztof Kwiatkowski oraz Matteo Brunetti. Pierwotnie jednym z uczestników nowej edycji miał być również 82-letni Andrzej Rosiewicz. Jak dowiedział się Pudelek, artysta zrezygnował jednak z udziału w programie z powodów zdrowotnych. Intensywne i wielogodzinne treningi wymagają ogromnego wysiłku fizycznego, dlatego wokalista miał zdecydować, że zdrowie jest obecnie dla niego najważniejsze.

“Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.

Do tego grona dołączyła właśnie kolejna bardzo popularna aktorka, której nazwisko od kilku tygodni pojawiało się w medialnych spekulacjach. Teraz jej udział jest już oficjalnie potwierdzony.

POLECAMY: Michał Wiśniewski i Mandaryna przyłapani na POCAŁUNKU. Nowe zdjęcie obiegło media

Z kim Iza Kuna stworzy duet w “Tańcu z Gwiazdami”?

W niedzielę produkcja przekazała za to kolejną radosną wiadomość. Oficjalnie potwierdzono, że o Kryształową Kulę powalczy Izabela Kuna. Tym samym potwierdziły się medialne doniesienia, które krążyły już od kilku tygodni. Jej nazwisko natychmiast wywołało ogromne poruszenie wśród widzów, którzy od dawna chcieli zobaczyć aktorkę w zupełnie nowej roli.

Izabela Kuna jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek i przez lata udowodniła, że doskonale odnajduje się zarówno w produkcjach komediowych, jak i dramatycznych. Widzowie mogą znać ją między innymi z takich tytułów jak „Lejdis”, „Teściowie”, „Klara”, „Krew z krwi” czy „Nieobecni”. Teraz zamiast filmowego planu, przygotowanego scenariusza i kolejnej roli aktorskiej czekają ją tygodnie intensywnych treningów oraz występy na żywo przed jurorami i telewidzami.

Pierwsze reakcje internautów pokazują, że wybór Izabeli Kuny okazał się strzałem w dziesiątkę. Fani nie kryją entuzjazmu, a niektórzy już teraz deklarują, że będą głosować właśnie na aktorkę.

“Wow!; Już wiem na kogo będę wysyłać SMS-y; Ale czad; Nareszcie! Będzie ogień; Na tę wiadomość czekałam; Ekstra! W końcu; Widzę Panią w finale; Ależ się cieszę” – piszą fani aktorki.

Zaledwie dzień po oficjalnym ogłoszeniu udziału Izabeli Kuny pojawiły się kolejne informacje. Jak ustalił Pudelek, wiadomo już, kto ma stworzyć z aktorką taneczny duet. Według tych doniesień jej partnerem ma zostać Michał Bartkiewicz – tancerz, który doskonale zna smak zwycięstwa w „Tańcu z Gwiazdami” i ma na swoim koncie dwa triumfy w programie.

“Michał to niezwykle utalentowany tancerz, który ma na koncie dwa zwycięstwa w programie. Zawsze jest chwalony za to, jak podchodzi do gwiazdy z którą ma trenować. Vanessa, która miała namawiać Izę na udział w show, bardzo go chwaliła” – ujawnia informator Pudelka.

Mowa oczywiście o Vanessie Aleksander, która wspólnie z Michałem Bartkiewiczem sięgnęła po Kryształową Kulę. Aktorka ma bardzo dobrą relację z Izabelą Kuną, dlatego jej doświadczenia z programu mogły mieć znaczenie przy podejmowaniu decyzji o udziale w tanecznym show. Jeśli informacje o połączeniu Izabeli Kuny i Michała Bartkiewicza się potwierdzą, widzowie mogą otrzymać jeden z najbardziej interesujących duetów nadchodzącej edycji.

Na oficjalne potwierdzenie wszystkich tanecznych par trzeba jeszcze poczekać aż do oficjalnej ramówki stacji, ale emocje wokół 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” już teraz sięgają zenitu. Izabela Kuna ma ogromne wsparcie fanów, a potencjalny partner z dwoma zwycięstwami na koncie z pewnością dodatkowo podniesie oczekiwania wobec ich występów. Czy aktorka rzeczywiście stworzy duet z Michałem Bartkiewiczem i okaże się jedną z faworytek do Kryształowej Kuli? Pierwsze odpowiedzi poznamy już 6 września, kiedy nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” zadebiutuje na antenie Polsatu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magdalena Stużyńska schudła 10 kg. Nie uwierzycie, czego NIE robiła

Cieszycie się z udziału Izy Kuny w hicie Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Vanessa Aleksander, Michał Bartkiewicz (fot. AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat – finał 2024 (jesień)
Vanessa Aleksander, Michał Bartkiewicz (fot. AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat – finał 2024 (jesień)
Iza Kuna (fot. screen YouTube Dzień Dobry TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Wiśniewski i Mandaryna przyłapani na POCAŁUNKU. Nowe zdjęcie obiegło media

Opublikowano

w dniu

przez

Michał Wiśniewski wywołał prawdziwą burzę, oficjalnie potwierdzając, że ponownie jest związany z Mandaryną. Teraz pojawił się kolejny dowód na to, że byli małżonkowie rzeczywiście dali sobie drugą szansę. Do mediów trafiło zdjęcie, które może zakończyć wszelkie spekulacje. Dowiedz się więcej!

Jeszcze kilka miesięcy temu mało kto spodziewał się takiego obrotu wydarzeń. Małżeństwo Poli Wiśniewskiej i Michała Wiśniewskiego nie przetrwało próby czasu, a w marcu para oficjalnie poinformowała o zakończeniu związku. O kryzysie w ich relacji mówiło się już wcześniej, jednak początkowo oboje unikali publicznego komentowania szczegółów rozstania.

“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – mówił Wiśniewski kilka miesięcy temu.

Z czasem sytuacja zaczęła się jednak wyraźnie zaostrzać. Odbyły się już dwie rozprawy rozwodowe, a między małżonkami pojawiły się kolejne publiczne rozbieżności. Pola Wiśniewska miała zaskoczyć męża obszernym pozwem rozwodowym liczącym, według medialnych doniesień, około 700 stron. Zapadło również rozstrzygnięcie dotyczące alimentów na ich dzieci – 5-letniego Falco Amadeusa oraz 3-letnią Noël Cloé.

Prawdziwa bomba wybuchła jednak w niedzielę. Michał Wiśniewski opublikował nagranie, w którym oficjalnie potwierdził to, o czym od pewnego czasu spekulowano. Lider Ich Troje i Mandaryna, czyli jego druga żona, ponownie są razem. Informacja błyskawicznie obiegła media i wywołała ogromne poruszenie.

Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny od lat fascynuje fanów polskiego show-biznesu. Przed laty tworzyli jedną z najgłośniejszych par w kraju, a ich spektakularny ślub w lodowej scenerii do dziś pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń w historii rodzimego świata celebrytów. Choć ich małżeństwo ostatecznie się rozpadło, byli partnerzy pozostali związani ze sobą również jako rodzice.

Teraz, po ponad dwóch dekadach, postanowili dać swojej relacji kolejną szansę. Michał Wiśniewski sam potwierdził, że jest z Mandaryną, jednocześnie odnosząc się do pojawiających się zarzutów i przedstawiając własną wersję chronologii wydarzeń.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie swojego oświadczenia Michał Wiśniewski wrócił do historii relacji z Mandaryną. Para była przed laty jednym z najgłośniejszych małżeństw polskiego show-biznesu, a teraz, po ponad dwóch dekadach, postanowiła dać sobie kolejną szansę. Wokalista zasugerował, że długa rozłąka mogła pozwolić im spojrzeć na dawny związek z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – dodał Wiśniewski na nagraniu.

POLECAMY: Magdalena Stużyńska schudła 10 kg. Nie uwierzycie, czego NIE robiła

Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI na pocałunku

Na samym oświadczeniu wokalisty jednak się nie skończyło. Niemal równocześnie w przestrzeni medialnej pojawiło się pierwsze zdjęcie, na którym Mandaryna i Michał Wiśniewski okazują sobie czułość już jako para w 2026 roku. Fotografię opublikował magazyn „Twoje Imperium”.

Na zdjęciu byli małżonkowie obdarowują się pocałunkiem, co dla wielu może być ostatecznym potwierdzeniem, że ich ponowne zejście się nie jest jedynie plotką czy chwilowym zbliżeniem. Po oficjalnym wyznaniu Michała Wiśniewskiego fotografia natychmiast nabrała zupełnie nowego znaczenia i stała się kolejnym szeroko komentowanym elementem tej historii.

Relacja Michała Wiśniewskiego i Mandaryny z pewnością będzie jeszcze długo wywoływać ogromne emocje, szczególnie że sprawa rozwodowa wokalisty z Polą Wiśniewską nadal trwa. Jedno jest jednak pewne – po głośnym oświadczeniu lidera Ich Troje zainteresowanie jego relacją z drugą żoną tylko wzrosło. Po 21 latach od rozstania znów znaleźli się w centrum uwagi, a pierwsze zdjęcie ich pocałunku pokazuje, że w tej historii nie kończy się wyłącznie na słowach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Rozenek-Majdan ma powody do świętowania. To duży sukces

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Okładka magazynu “Twoje Imperium” – wydanie z dnia 13 lipca 2026
Mandaryna (fot. screen YouTube Żurnalista)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Kanał Zero)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Pola Wiśniewska przerwała milczenie. Tak reaguje na związek Michała z Mandaryną

Opublikowano

w dniu

przez

Konflikt między Polą Wiśniewską a Michałem Wiśniewskim wchodzi na kolejny poziom. Po tym, jak lider Ich Troje oficjalnie potwierdził, że jest związany z Mandaryną, jego wciąż jeszcze żona postanowiła odpowiedzieć. W jej komentarzu pojawiła się sugestia dotycząca postępowania rozwodowego i rozbieżności w datach. Dowiedz się więcej!

Konflikt między Michałem Wiśniewskim a jego piątą żoną, Polą Wiśniewską, wyraźnie przybiera na sile. Choć małżonkowie są w trakcie rozstania i ich sprawa rozwodowa nie została jeszcze zakończona, coraz więcej szczegółów dotyczących ich prywatnego życia trafia do przestrzeni publicznej. Teraz w centrum zainteresowania znalazła się relacja lidera Ich Troje z jego byłą żoną, Mandaryną.

Wszystko nabrało tempa po ostatnim „lajwie” Poli Wiśniewskiej. 41-latka zaskoczyła obserwatorów, odnosząc się do pojawiających się w sieci sugestii, że Michał Wiśniewski miał wrócić do Mandaryny. W swojej wypowiedzi zasugerowała, że wiedziała o tej relacji już wcześniej, a byli małżonkowie mieli zacząć się spotykać w styczniu.

W niedzielę głos w sprawie zabrał sam Michał Wiśniewski. Artysta opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się zarówno do wypowiedzi Poli Wiśniewskiej, jak i spekulacji dotyczących jego życia uczuciowego. Wokalista nie krył niezadowolenia z publicznego komentowania ich prywatnych spraw i zwrócił uwagę na dobro dzieci.

Największe emocje wywołał jednak moment, w którym Michał Wiśniewski oficjalnie potwierdził swój związek z Mandaryną. Lider Ich Troje odniósł się również do sugestii dotyczących zdrady Poli Wiśniewskiej i przedstawił własną wersję wydarzeń.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie swojego oświadczenia Michał Wiśniewski wrócił do historii relacji z Mandaryną. Para była przed laty jednym z najgłośniejszych małżeństw polskiego show-biznesu, a teraz, po ponad dwóch dekadach, postanowiła dać sobie kolejną szansę. Wokalista zasugerował, że długa rozłąka mogła pozwolić im spojrzeć na dawny związek z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – dodał Wiśniewski na nagraniu.

POLECAMY: Magdalena Stużyńska schudła 10 kg. Nie uwierzycie, czego NIE robiła

Pola Wiśniewska ODPOWIADA na oświadczenie Michała

Po tych rewelacjach redakcja Pudelka skontaktowała się z Polą Wiśniewską, mamą Falco i Noëla, prosząc ją o komentarz do słów męża. 41-latka nie wycofała się ze swoich wcześniejszych wypowiedzi. Podkreśliła, że podtrzymuje przedstawioną wcześniej wersję wydarzeń, a jej zdaniem spór dotyczy obecnie przede wszystkim daty rozpoczęcia relacji Michała Wiśniewskiego i Mandaryny.

Pola Wiśniewska zasugerowała również, że kwestia chronologii może mieć znaczenie w trwającym postępowaniu rozwodowym. Jednocześnie zaznaczyła, że ostateczną ocenę pozostawia sądowi oraz dowodom zgromadzonym w sprawie.

“Podtrzymuję wszystko, co powiedziałam wcześniej. Dzisiejsze oświadczenie mojego męża potwierdza, że spotyka się z Mandaryną. Rozbieżność dotyczy jedynie daty rozpoczęcia tej relacji. Rozumiem, że przyznanie, iż trwała ona wcześniej, mogłoby pozostawać w sprzeczności z jego linią obrony w postępowaniu rozwodowym, dlatego tę ocenę pozostawiam sądowi i zgromadzonym dowodom. To mój ostatni komentarz w tej sprawie. Cieszę się, że choć w tej jednej kwestii prawda w końcu wybrzmiała publicznie” – wyjaśniła Pudelkowi.

Słowa Poli Wiśniewskiej pokazują, że między małżonkami nadal istnieją poważne rozbieżności dotyczące chronologii wydarzeń. Michał Wiśniewski twierdzi, że jego relacja z Mandaryną rozpoczęła się pod koniec czerwca, podczas gdy jego żona podtrzymuje wcześniejsze sugestie, według których o sytuacji miała wiedzieć już od stycznia. Na tym etapie są to dwie różne wersje przedstawiane publicznie przez strony konfliktu.

Choć Pola Wiśniewska zapowiedziała, że jest to jej ostatni komentarz w tej sprawie, wszystko wskazuje na to, że temat jeszcze długo będzie wzbudzał ogromne emocje. Przed małżonkami wciąż pozostaje postępowanie rozwodowe, a relacja Michała Wiśniewskiego i Mandaryny właśnie została oficjalnie potwierdzona. Czy na tym zakończy się publiczna wymiana zdań? Czas pokaże, jednak już teraz wiadomo, że jedna z najgłośniejszych historii ostatnich tygodni w polskim show-biznesie zyskała zupełnie nowy rozdział.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat potwierdził kolejną GWIAZDĘ „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie: „Nareszcie”

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Pola Wiśniewska)
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Pola Wiśniewska)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Michał Wiśniewski POTWIERDZIŁ związek z Mandaryną. Wydał specjalne oświadczenie

Opublikowano

w dniu

przez

W życiu prywatnym Michała Wiśniewskiego doszło do kolejnego nieoczekiwanego zwrotu. Choć jego małżeństwo z Polą Wiśniewską formalnie wciąż nie zostało zakończone, wokalista postanowił publicznie zabrać głos w sprawie najnowszych spekulacji. Na końcu padło wyznanie, którego wielu fanów mogło się nie spodziewać. Dowiedz się więcej, co powiedział!

Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski wciąż formalnie pozostają małżeństwem. Była para po raz pierwszy spotkała się w sądzie w połowie czerwca, choć lider Ich Troje potwierdził rozstanie już trzy miesiące wcześniej. Od tego czasu zainteresowanie ich relacją nie słabnie, a każda kolejna wypowiedź byłych partnerów wywołuje ogromne emocje.

W ostatnim czasie w sieci zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące życia uczuciowego Michała Wiśniewskiego. Internauci zastanawiali się, czy wokalista ponownie zbliżył się do Mandaryny, z którą był związany ponad dwie dekady temu. Jeden z użytkowników sieci zasugerował nawet, że lider Ich Troje miał powiedzieć pewnej osobie, iż „wraca do Mandaryny”.

Największe emocje wywołała jednak odpowiedź Poli Wiśniewskiej. Odnosząc się do tych doniesień, napisała krótko: „Wiem o tym już od stycznia”. Te słowa natychmiast wywołały lawinę komentarzy i kolejnych pytań dotyczących tego, kiedy tak naprawdę miała rozpocząć się nowa relacja wokalisty.

POLECAMY: Magdalena Stużyńska schudła 10 kg. Nie uwierzycie, czego NIE robiła

Wiśniewski i Mandaryna WRÓCILI DO SIEBIE

Michał Wiśniewski zdecydował, że tym razem nie będzie milczał. Artysta opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do całej sytuacji. Jak zaznaczył, początkowo nie zamierzał komentować prywatnych spraw, jednak uznał, że przekroczono granicę, po której musi zareagować.

“Nie mogę milczeć dlatego, że ja nie jestem małym chłopcem do bicia, którego można szturchać za każdym razem” – wyznał.

Następnie Michał Wiśniewski zwrócił się bezpośrednio do Poli Wiśniewskiej. Podkreślił, że ze względu na ich wspólne dzieci nie zamierza publicznie ujawniać szczegółów konfliktu ani komentować wszystkich okoliczności rozpadu małżeństwa. Jednocześnie zaznaczył, że tym razem nie może pozostawić pojawiających się sugestii bez odpowiedzi.

“Ze względu na to, że (…) jest mamą moich dzieci. Nie będę się odzywał, nie będę komentował szczegółów tej sprawy, ale nie mogę sobie pozwolić na to. Przecież moja rodzina nie składa się tylko z samego Michała Wiśniewskiego. (…) Bardzo często milczę, nie odzywam się, nie komentuję, ale tym razem – absolutnie nie” – dodał.

Wokalista zaznaczył również, że kwestie dotyczące jego małżeństwa z Polą Wiśniewską powinny zostać rozstrzygnięte przed sądem. Według niego to właśnie tam powinny zostać przedstawione fakty dotyczące całej sprawy.

“Bardzo bym prosił, żeby trzymać się jednak bardzo prostej zasady: te sprawy zostaną rozwiązane w sądzie. Tam nie będzie przestrzeni na kłamstwo, oszustwo. Tam nie będzie przestrzeni na to, żeby wymyślać sobie niestworzone rzeczy. Tam liczą się fakty” – dodał Wiśnia.

Michał Wiśniewski zaapelował również, aby konflikt nie przerodził się w publiczną wojnę, której konsekwencje mogłyby w przyszłości dotknąć ich dzieci. Wokalista przypomniał, że materiały publikowane w internecie pozostają tam na długo, dlatego jego zdaniem obie strony powinny zachować ostrożność.

“I może tak jak przy poprzedniej sprawie — dajmy sobie szansę? Dajmy sobie szansę, żeby dzieci nie musiały tego później oglądać, żeby to się czasami źle nie zestarzało, bo żyje się trochę dłużej niż sprawa, która trwa” – wtrącił.

Największa bomba padła jednak pod koniec nagrania. Michał Wiśniewski potwierdził, że jest obecnie związany z Mandaryną. Jednocześnie odniósł się do sugestii dotyczących zdrady i przedstawił własną wersję chronologii wydarzeń.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

 “Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – słyszymy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat potwierdził kolejną GWIAZDĘ „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie: „Nareszcie”

Jesteście zaskoczeni tą wiadomością? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Agnieszka Hyży, Maciej Rock, Mandaryna (fot. Dariusz Gałązka/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Michał Wiśniewski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością