showbiz
Edyta Górniak po latach wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wiemy, co zatańczą pary w nowym odcinku
Jutro wieczorem widzów Polsatu czeka prawdziwa taneczna uczta. Produkcja „Tańca z Gwiazdami” szykuje odcinek, który ma być jednym z najbardziej wyjątkowych w historii programu. To hołd dla 20-lecia formatu – z powrotami do kultowych tańców, niezapomnianych emocji i gośćmi, których nie da się zapomnieć. Dowiedz się więcej, co się wydarzy w premierowym odcinku!
Dwudziestolecie „Tańca z Gwiazdami” to nie tylko symbol długowieczności, ale też dowód, że program wciąż potrafi zaskoczyć. W jutrzejszym odcinku zobaczymy odtworzone na nowo najbardziej kultowe choreografie z całych dwóch dekad. Na parkiecie pojawią się układy, które na stałe zapisały się w pamięci widzów – od legendarnej rumby Kingi Rusin, przez tango Edyty Górniak, po komediową sambę Piotra Gąsowskiego. To będzie odcinek pełen wspomnień, ale i emocji, bo każda para spróbuje dorównać oryginałom, które do dziś budzą zachwyt.
Twórcy programu zaprosili na tę okazję wyjątkowych gości. W jutrzejszym odcinku pojawią się Edyta Górniak, Anna Głogowska, Stefano Terrazzino i Michał Danilczuk – artyści, przez lata tworzyli historię „Tańca z Gwiazdami”.
Anna Głogowska przez wiele lat była nie tylko jedną z najbardziej lubianych tancerek programu, ale także prowadzącą, która z parkietu przeszła do roli gospodyni show. Michał Danilczuk z kolei występował u boku gwiazd takich jak Maffashion czy Majka Jeżowska, a największe emocje wzbudził jego występ w pierwszej w historii polskiej edycji jednopłciowej parze z Jackiem Jelonkiem. Co ciekawe, aż trzy choreografie, które zobaczymy jutro, są związane ze Stefano Terrazzino – to tylko potwierdza, jak ogromny wpływ ten włoski tancerz miał na rozwój i charakter tanecznej sceny programu.
Choć ostatni niedzielny odcinek zakończył się bez eliminacji, w czwartek widzowie przeżyli szok. Z programu zrezygnowała Maja Bohosiewicz, która odpadła nie z powodu braku głosów, lecz kontuzji. To bolesny cios dla fanów, ale show musi trwać. W jutrzejszym odcinku emocje sięgną zenitu, bo ktoś pożegna się z programem – tym razem na dobre.
Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów wieczoru będzie tango, które zapisało się w historii programu dzięki występowi Edyty Górniak i Jana Klimenta. Wówczas ich „El Tango de Roxanne” z filmu Moulin Rouge zachwyciło publiczność dramatyzmem i precyzją. Teraz do tego tańca wraca Barbara Bursztynowicz w duecie z Michałem Kassinem. Czy uda im się oddać emocje i siłę oryginału? Fani Górniak z pewnością będą przyglądać się uważnie.
Rumba Kingi Rusin z Stefano Terrazzino do utworu „Senza una Donna” Zucchero & Paul Young to jeden z tych momentów, który przedefiniował kobiecość na parkiecie. Dziś ten taniec spróbują odtworzyć Maurycy Popiel i Sara Janicka. To ogromne wyzwanie – rumba Rusin do dziś uważana jest za jedną z najlepszych w historii programu.
POLECAMY: CASTING: TVN zapowiada nowe edycje „Hotelu Paradise” – wiemy, kto je poprowadzi. Jak się zgłosić do programu?
Jakie niespodzianki w nowym odcinku?
Nie wszystkie tańce przechodzą do historii dzięki perfekcji. Samba Piotra Gąsowskiego i Anny Głogowskiej do utworu „All My Loving” The Beatles to przykład występu, który podbił serca widzów nie artystycznym poziomem, ale autentycznym wdziękiem i humorem. W jutrzejszym odcinku tę samą choreografię zatańczy Tomasz Karolak z Izabelą Skierską. Twórcy programu wierzą, że Karolak – podobnie jak Gąsowski – potrafi śmiać się z siebie i rozbroić widzów szczerością.
Kolejnym wspomnieniem będzie foxtrot do utworu „Jesienne róże” Mieczysława Fogga, w którym przed laty wystąpili Jacek Jelonek i Michał Danilczuk. Tym razem zatańczą go Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. To nie tylko taniec, ale hołd dla dawnych mistrzów parkietu i dla samego Fogga – legendy polskiej muzyki. Elegancja, rytm i emocje – tego właśnie widzowie mogą się spodziewać.
Nie zabraknie też ognia i energii – Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska zatańczą cza-czę do „Cry to Me” Solomona Burke’a, którą w finale programu wykonała Julia Wieniawa z Stefano Terrazzino. To jedna z najbardziej efektownych choreografii ostatnich lat, łącząca zmysłowość z młodzieńczą świeżością. Czy Rogacewicz zdoła pokazać ten sam taneczny pazur? To może być jedno z największych zaskoczeń odcinka.
W programie nie zabraknie też rumby Agaty Kuleszy i Stefano Terrazzino do „A Whole New World”, którą teraz zatańczy Wiktoria Gorodecka z Kamilem Kuroczką oraz tanga Klaudii Halejcio i Tomasza Barańskiego do „Santa Maria (Del Buen Ayre)” Gotan Project – w nowej wersji wykonają je Mikołaj Bagiński i Magdalena Tarnowska. To dwa układy, które łączą klasykę z pasją i mogą stać się pokazem prawdziwego kunsztu tanecznego.
Każdy z tych tańców to powrót do momentów, które zdefiniowały „Taniec z Gwiazdami”. Dla widzów to podróż w czasie, dla uczestników – próba zmierzenia się z legendami. Produkcja zapowiada, że ten jubileuszowy odcinek ma pokazać, jak bardzo taniec potrafi łączyć pokolenia, emocje i wspomnienia. Nie zabraknie łez, śmiechu i niespodzianek.
Dwudziesta rocznica programu to nie tylko święto telewizji, ale też dowód, że format wciąż potrafi żyć i rozwijać się. Widzowie nie zobaczą już Mai Bohosiewicz, ale wciąż czeka ich wiele emocji. Kto pożegna się z programem tym razem? Tego dowiemy się już jutro o 19:55 w Polsacie. Jedno jest pewne – ten odcinek zapisze się w historii „Tańca z Gwiazdami” złotymi literami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Młynarska, Jurksztowicz i Korcz przerwały milczenie. O menopauzie mówią bez lęku i wstydu
Komu kibicujecie w tej edycji “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
lifestyle
Ewa Farna schudła 10 kg. Te produkty wyeliminowała ze swojej diety
Ewa Farna od lat zachwyca fanów nie tylko kolejnymi muzycznymi sukcesami, ale również sceniczną charyzmą. W ostatnich miesiącach internauci zwrócili jednak uwagę na coś jeszcze – wyraźną metamorfozę wokalistki. Z okazji jej 33. urodzin przypominamy, co pomogło artystce zrzucić kilogramy. Dowiedz się więcej!
Ewa Farna to jedna z najpopularniejszych polsko-czeskich wokalistek, która od kilkunastu lat z powodzeniem rozwija karierę po obu stronach granicy. Jej koncerty przyciągają tysiące fanów, a kolejne albumy regularnie osiągają wysokie miejsca na listach sprzedaży. Ostatnio artystka podbija także największe stadiony w Czechach, a w miniony weekend wystąpiła przed warszawską publicznością podczas festiwalu Erste Letnie Brzmienia.
12 sierpnia 2026 roku Ewa Farna świętuje swoje 33. urodziny. Choć od lat zachwyca talentem i sceniczną energią, w ostatnim czasie równie dużo mówi się o jej imponującej metamorfozie. Internauci nie kryją zachwytu nad zmianą wyglądu wokalistki.
Na początku 2024 roku fani zaczęli zauważać, że artystka wyraźnie schudła. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze, że ma nawet 10 kilogramów mniej, a przy okazji wygląda zdecydowanie młodziej. Wielu internautów podkreślało, że promienieje i emanuje jeszcze większą pewnością siebie.
POLECAMY: TVP podjęła decyzję ws. „The Voice Senior”. Będą ZMIANY wśród trenerów?
W jaki sposób Ewa Farna dba o swoją sylwetkę?
Sama Ewa Farna od początku podkreślała jednak, że nie korzystała z żadnych cudownych diet ani ekspresowych sposobów na odchudzanie. Jak wielokrotnie zaznaczała, zależało jej przede wszystkim na lepszym samopoczuciu i zdrowszym stylu życia.
W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” wokalistka zdradziła, jakie zmiany wprowadziła do swojej codzienności.
“Unikam cukru. Alkoholu też nie piję często. Lubię dobre wino, ale bardzo rzadko piję. Miałam taki okres, że albo byłam w ciąży, albo karmiłam piersią i nie piłam wcale. Jakoś mi tego nie brakowało. (…) Więc to prawda, że w sumie alkohol i cukier staram się eliminować” – stwierdziła.
Jak sama tłumaczyła, najważniejsze było dla niej poprawienie jakości życia i codziennego funkcjonowania. Spadek wagi okazał się jedynie efektem ubocznym zdrowych nawyków, które konsekwentnie wprowadzała do swojego życia.
Artystka nie ukrywa również, że ogromne znaczenie ma dla niej aktywny tryb życia. Intensywne koncerty, próby i liczne występy sprawiają, że niemal nieustannie pozostaje w ruchu, co również pomaga jej utrzymać dobrą formę.
Fani od razu zauważyli metamorfozę swojej idolki. W sieci nie brakowało komplementów dotyczących jej wyglądu, a wielu internautów podkreślało, że wokalistka wygląda zdrowo, naturalnie i emanuje pozytywną energią.
Mimo licznych obowiązków zawodowych Ewa Farna nie zwalnia tempa. Wciąż koncertuje zarówno w Polsce, jak i w Czechach, gdzie od lat cieszy się statusem jednej z największych gwiazd muzyki pop. Wszystko wskazuje na to, że kolejne miesiące będą dla niej równie intensywne.
Przyszły rok zapowiada się dla Ewy Farnej wyjątkowo emocjonująco. Wokalistka ma już w planach dwa koncerty na warszawskim Torwarze, które z pewnością przyciągną tłumy fanów. Patrząc na jej obecną formę i popularność, nic nie wskazuje na to, by miała zwolnić tempo – wręcz przeciwnie, przed artystką kolejne wielkie muzyczne wyzwania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Premier Marcinkiewicz UDERZA w Prezydenta: „Nawrocki ĆPA”. Prosty szantaż obcych służb?
Lubicie piosenki Ewy Farnej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
TVP podjęła decyzję ws. „The Voice Senior”. Będą ZMIANY wśród trenerów?
Wokół kolejnej edycji „The Voice Senior” od kilku tygodni nie brakowało spekulacji. Widzowie zastanawiali się, czy Telewizja Polska zdecyduje się na zmiany w składzie trenerów i prowadzących. Teraz wszystko stało się jasne. Dowiedz się więcej!
„The Voice Senior” od momentu swojej premiery w 2019 roku konsekwentnie pozostaje jednym z najbardziej lubianych programów muzycznych w Polsce. Format od początku udowadnia, że talent, pasja i emocje nie mają wieku, a uczestnicy zachwycają nie tylko wokalem, ale również niezwykłymi historiami swojego życia.
Program wyróżnia się na tle innych talent show tym, że stawia na autentyczność i doświadczenie. To właśnie dzięki temu przez lata zyskał wierne grono widzów, którzy z ogromnym zainteresowaniem śledzą kolejne występy seniorów marzących o spełnieniu muzycznych marzeń.
Na przestrzeni siedmiu edycji w fotelach trenerskich zasiadały największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Swoim doświadczeniem z uczestnikami dzielili się między innymi Urszula Dudziak, Marek Piekarczyk, Maryla Rodowicz, Halina Frąckowiak, Alicja Majewska, Izabela Trojanowska oraz śp. Witold Paszt. Ich obecność sprawiła, że program zyskał wyjątkowy charakter i stał się prawdziwym spotkaniem pokoleń.
Zimą tego roku widzowie oglądali siódmą edycję programu. Po wielu tygodniach muzycznej rywalizacji zwyciężczynią została Violetta Kapcewicz, reprezentująca drużynę Andrzeja Piasecznego. To właśnie ona zdobyła największe uznanie publiczności i sięgnęła po statuetkę oraz główną nagrodę finansową w wysokości 50 tysięcy złotych.
POLECAMY: Premier Marcinkiewicz UDERZA w Prezydenta: „Nawrocki ĆPA”. Prosty szantaż obcych służb?
Kto zasiądzie w fotelach trenerskich “The Voice Senior”?
Już od pewnego czasu wiadomo, że „The Voice Senior” powróci na antenę TVP2 w styczniu 2027 roku z kolejną edycją. Wśród widzów pojawiało się jednak wiele pytań dotyczących ewentualnych zmian w składzie trenerów. Wszystko wskazuje na to, że produkcja postawiła na sprawdzone nazwiska.
Jak udało się ustalić, w nowym sezonie ponownie zobaczymy Alicję Majewską, która w poprzedniej edycji wróciła do programu po przerwie. U boku legendarnej wokalistki ponownie zasiądą również Andrzej Piaseczny, Robert Janowski oraz Majka Jeżowska, dla której będzie to drugi sezon w roli trenerki.
Szczególnie ciepło przez widzów została przyjęta Majka Jeżowska, która w poprzedniej edycji błyskawicznie zdobyła sympatię uczestników i publiczności. Jej energia, poczucie humoru i ogromne doświadczenie sceniczne sprawiły, że wielu fanów liczyło na jej powrót. Teraz wiadomo już, że ponownie pojawi się w charakterystycznym czerwonym fotelu.
Bez zmian pozostanie również duet prowadzących. Program ponownie poprowadzą Marta Manowska, która związana jest z formatem niemal od samego początku, oraz Łukasz Nowicki, który dołączył do ekipy podczas siódmej edycji i szybko odnalazł się w nowej roli.
Brak rewolucji w składzie programu może okazać się dobrą wiadomością dla wiernych fanów formatu. Produkcja najwyraźniej postawiła na sprawdzony zespół, który w ostatnim sezonie cieszył się bardzo dobrym odbiorem zarówno uczestników, jak i telewidzów.
Zdjęcia do nowej edycji „The Voice Senior” ruszyły już w poniedziałek, a premierowe odcinki trafią na antenę TVP2 w styczniu przyszłego roku. Wszystko wskazuje na to, że widzowie ponownie mogą liczyć na wzruszające historie, wyjątkowe muzyczne emocje oraz grono trenerów, które po raz kolejny pomoże uczestnikom spełnić ich największe marzenia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Szpak i Kuba Badach naprawdę są skłóceni? Padły jednoznaczne słowa
Wolicie “The Voice Senior” czy “The Voice of Poland? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





















źródło/fot – (Waldemar Kompała, Natasza Młudzik, Arsen Petrovych/TVP)
Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Premier Marcinkiewicz UDERZA w Prezydenta: „Nawrocki ĆPA”. Prosty szantaż obcych służb?
Sprawa rzekomego zasłabnięcia Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej ponownie wróciła na pierwsze strony mediów. Tym razem za sprawą głośnej wypowiedzi byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza, który na antenie TVP Info zasugerował własną interpretację wydarzeń. Jego słowa błyskawicznie wywołały ogromne poruszenie. Dowiedz się więcej!
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że temat nagłego pogorszenia stanu zdrowia Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej definitywnie ucichł. Wszystko zmieniło się po publikacji książki „Skąd się wziął Nawrocki”, w której prezydent szczegółowo opisał dramatyczne wydarzenia z Ząbkowic Śląskich.
Karol Nawrocki wspomina, że tuż po jednym z wyborczych wystąpień nagle poczuł się bardzo źle. Jak relacjonował, osłabienie pojawiło się błyskawicznie i było na tyle silne, że z trudem utrzymywał się na nogach.
“To było może pięćdziesiąt metrów od miejsca wystąpienia. Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę. Jakby nagle ktoś wyłączył mi organizm” – wyjawił prezydent w książce „Skąd się wziął Nawrocki”
Mimo złego samopoczucia prezydent próbował jeszcze kontynuować zaplanowane obowiązki. Poprosił swojego współpracownika Jarosława Dębowskiego o wodę, jednak jego stan miał się gwałtownie pogarszać.
“On patrzy na mnie i mówi: „Szefie, co się z tobą dzieje?”. Ja mówię: „Nie wiem, ale bardzo źle się czuję. Coś bardzo złego się ze mną stało”. Jeszcze macham ludziom, jeszcze próbuję normalnie funkcjonować, ale już wiem, że jest źle. Mówię: „Szybko zaprowadź mnie do autokaru i od razu mnie połóż na podłodze” – kontynuował Nawrocki w książce.
Według relacji Karola Nawrockiego, później doszło do kolejnych niepokojących objawów. Opowiadał, że wymiotował, tracił siły, a w pewnym momencie nawet stracił przytomność. Opisana historia odbiła się szerokim echem i wywołała wiele komentarzy.
POLECAMY: Michał Szpak i Kuba Badach naprawdę są skłóceni? Padły jednoznaczne słowa
Burza po wypowiedzi Marcinkiewicza. Padły sugestie dotyczące uzależnienia Karola Nawrockiego [WIDEO]
Teraz sprawa ponownie wróciła do debaty publicznej po występie byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza w TVP Info. Polityk przedstawił własną interpretację tamtych wydarzeń, formułując bardzo poważne zarzuty pod adresem prezydenta. Nie przedstawił jednak dowodów na poparcie swoich twierdzeń.
“Jak mieszkałem w dużym akademiku 140 lat temu na studiach we Wrocławiu w „Słowiance” no to oczywiście byli tam narkomani. Ja wiem, jak wygląda człowiek po przedawkowaniu” – powiedział Marcinkiewicz.
Po czym zasugerował, że jego zdaniem Karol Nawrocki jest od czegoś uzależniony. Jednocześnie zaznaczył, że „nie mówi, że narkotyki”.
“No tak, no przecież Nawrocki ćpa. Znaczy, ja nie mówię, że narkotyki, no coś bierze, jest uzależniony od jakiejś dawki, którą musi przyjmować częściej niż co godzinę” – wyjaśnił na antenie TVP Info.
Były premier kontynuował swoją wypowiedź, przedstawiając kolejne przypuszczenia.
“Ja nie chcę mówić co, to tu przepraszam. Ale jest uzależniony, no nie ulega wątpliwości. Nie wiemy, co tam jest . To jest oczywiste, że człowiek może przedawkować, także nikotynę. To mogło się wydarzyć. To nie jest dla Polski dobre, bo proszę sobie wyobrazić taką sytuację, że na przykład jest jakiś napad i władze Polski muszą się schronić w schronach” – powiedział.
Na zakończenie swojej wypowiedzi Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził jeszcze:
[…] On będzie podejmował strategiczne dla polskiego państwa decyzje, nie mając możliwości zaspokojenia swojego nałogu” – kontynuował.
Słowa Kazimierza Marcinkiewicza natychmiast wywołały falę komentarzy i gorącą dyskusję w mediach oraz internecie. Na ten moment nie przedstawiono publicznie dowodów potwierdzających jego sugestie, a wypowiedź byłego premiera pozostaje jego opinią. Nie wiadomo również, czy do sprawy odniesie się Karol Nawrocki lub jego współpracownicy. Jedno jest jednak pewne – temat ponownie rozgrzał opinię publiczną i w najbliższych dniach może doczekać się dalszego ciągu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat ujawnił NOWĄ parę „Tańca z Gwiazdami”. Mają szansę na wygraną?
Jesteście zaskoczeni słowami Marcinkiewicza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Dodaj komentarz
news
Michał Szpak i Kuba Badach naprawdę są skłóceni? Padły jednoznaczne słowa
Od miesięcy widzowie zastanawiali się, czy uszczypliwości między Kubą Badachem a Michałem Szpakiem w „The Voice of Poland” są tylko elementem telewizyjnego show, czy świadczą o prawdziwym konflikcie. Teraz jeden z trenerów postanowił zabrać głos i zdradził, jak naprawdę wyglądają ich relacje poza kamerami. Dowiedz się więcej!
Jeszcze tylko kilka tygodni dzieli widzów od premiery 17. edycji „The Voice of Poland”. Muzyczne show ponownie zgromadzi przed telewizorami tysiące fanów, którzy oprócz utalentowanych uczestników z uwagą śledzą także relacje pomiędzy trenerami.
W nadchodzącym sezonie w czerwonych fotelach ponownie zasiądą Kuba Badach, Michał Szpak, Tomson i Baron oraz Anna Karwan. Do tego grona po raz pierwszy dołączy Edyta Bartosiewicz, która przejmie miejsce po Margaret i zadebiutuje w roli trenerki.
Jednym z najgłośniej komentowanych duetów poprzedniej edycji byli właśnie Kuba Badach i Michał Szpak. Ich słowne potyczki, ironiczne komentarze i wzajemne docinki sprawiały, że wielu widzów zaczęło zastanawiać się, czy poza planem programu również dochodzi między nimi do spięć.
POLECAMY: Polsat ujawnił NOWĄ parę „Tańca z Gwiazdami”. Mają szansę na wygraną?
Kuba Badach NIE LUBI SIĘ z Michałem Szpakiem?
W rozmowie z serwisem Party Kuba Badach postanowił odnieść się do tych spekulacji. Muzyk przyznał, że ich ekranowe sprzeczki są świadomym elementem programu i wynikają z wzajemnej sympatii, a nie niechęci.
“To jest bardzo fajny element rozgrywki i zabawy, bo on mi lubi docinać, ja lubię się odgryzać. Fajnie jest w taki złośliwy sposób czasami się z kimś nie zgodzić, bo to też daje podstawy do jakiejś konstruktywnej wymiany argumentów. To nie są rzeczy agresywne, tam zawsze gdzieś w podstawie jest spora doza sympatii, lubimy się ścierać, lubimy się mierzyć właśnie na swoje spostrzeżenia dotyczące jakości tego, co słyszymy, co nam proponują uczestnicy “The Voice of Poland”. I wydaje mi się, że tego typu momenty też bardzo korzystnie wpływają na taki wzrost koncentracji u wszystkich” – wyjaśnił Kuba Badach.
Podczas rozmowy padło również pytanie o to, jak wyglądają ich kontakty po zakończeniu nagrań. Czy dwaj trenerzy potrafiliby spędzić razem czas z dala od telewizyjnych kamer?
Odpowiedź Kuby Badacha nie pozostawiła miejsca na domysły.
“Oczywiście, bo my z Michałem znamy się już od kilku ładnych lat. Spotkaliśmy się przy okazji różnych tras koncertowych. I mimo że zajmujemy się innymi gatunkami muzyki, mamy inną publiczność, inny wizerunek sceniczny, inne rzeczy proponujemy artystycznie, no to wydaje mi się, że u artystów jest jakiś rodzaj takiego instynktownego wyczuwania się nawzajem i takiego szacunku wręcz” – dodał Kuba Badach na planie “The Voice of Poland”.
Wypowiedź muzyka pokazuje, że telewizyjna rywalizacja jest przede wszystkim częścią widowiska. Choć podczas nagrań często prezentują odmienne opinie i nie szczędzą sobie uszczypliwości, prywatnie darzą się szacunkiem i od lat utrzymują dobre relacje.
Przed fanami programu kolejna edycja pełna muzycznych emocji. Pierwszy odcinek 17. sezonu „The Voice of Poland” zostanie wyemitowany 12 września o godz. 20:30 w TVP2. Jedną z największych nowości będzie debiut Edyty Bartosiewicz, która po raz pierwszy zasiądzie w fotelu trenerki.
Jeśli zapowiedzi się sprawdzą, nowy sezon przyniesie nie tylko świetne występy uczestników, ale również kolejne błyskotliwe wymiany zdań między trenerami. A wszystko wskazuje na to, że duet Kuby Badacha i Michała Szpaka ponownie będzie jednym z najmocniejszych punktów programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rewolucja w „Hotelu Paradise”. Widzowie będą zaskoczeni. Kiedy premiera?
Lubicie oglądać “The Voice of Poland”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz5 dni temuMandaryna ma już partnera w „Tańcu z Gwiazdami”? To dopiero niespodzianka
-
news5 dni temuMiszczak przerwał milczenie ws. Cichopek i Kurzajewskiego: “Źle wybrali”. Zaskoczeni?
-
news4 dni temuSkolim nie wytrzymał. Tak skomentował ostrą krytykę Dody
-
showbiz4 dni temuTo z nim Magda Tarnowska ma zatańczyć w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani już komentują
-
news4 dni temuWielki transfer do „Dzień dobry TVN”. Do programu dołącza znana gwiazda
-
news4 dni temuDorota R. przerywa milczenie po akcie oskarżenia. Wydała obszerne oświadczenie
-
news5 dni temuTomasz Wygoda ocenił rok prezydentury Nawrockiego. Jego słowa WYWOŁAJĄ BURZĘ!
-
news2 dni temuDramatyczne sceny na koncercie Roxie Węgiel: „Dostałam zawału”. Co się stało?

Dodaj komentarz