Australijska raperka została ostatnio zaatakowana przez Eminema, który w utworze wypowiedział się na jej temat, radząc by zrezygnowała z rapu i nie odpowiadała na tą ,,uprzejmą” sugestię tzw. dissem.

Iggy Azalea postanowiła jednak nie stać z założonymi rękoma i ustosunkować się do słów muzyka.

Mój 14-letni brat jest największym fanem Eminema i teraz artysta, którego podziwia mówi, że chce mnie zgwałcić. Miło – pisze raperka.  Kobiety w muzyce mają większe jaja od mężczyzn. Musimy znosić znacznie więcej krytyki i molestowania. – informuje dodatkowo.

Po czyjej stronie jesteście w tym sporze, Eminema czy Iggy?


Nie ma więcej wpisów