Śledź nas

showbiz

Kto odpadł w 7. odcinku “Tańca z Gwiazdami”? Widzowie już komentują

Opublikowano

w dniu

Siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł sporo emocji i zupełnie nowe taneczne wyzwania. Tym razem produkcja zdecydowała się na mieszanie par, dzięki czemu uczestnicy występowali z innymi partnerami niż dotychczas, co wprowadziło dodatkową dawkę niepewności. Jurorzy z uwagą oceniali każdy występ, a rywalizacja stała się coraz bardziej zacięta, bo w grze pozostali już tylko najlepsi. Sprawdź, komu tym razem nie udało się przekonać do siebie jurorów i widzów!

W zeszłym tygodniu na parkiecie nie brakowało emocji. Szósty odcinek rozpoczął się od ekscytującej dogrywki między Izabelą Miko i Albertem Kosińskim a Kamilem Nożyńskim i Izą Skierską. Oba duety musiały zatańczyć foxtrota, a o tym, kto przejdzie dalej, zdecydowali jurorzy. Głosy rozłożyły się po równo – 2:2 – dlatego decydujący głos należał do Iwony Pavlović, która podziękowała za udział Kamilowi i jego tanecznej partnerce.

Najlepsze występy należały wówczas do Gamou Falla oraz Sebastiana Fabijańskiego, którzy zdobyli komplet punktów. Z kolei na dole tabeli znaleźli się Kacper „Jasper” Porębski oraz Piotr Kędzierski. Ostatecznie, po zsumowaniu punktów jury i głosów widzów, z programem musiała pożegnać się Izabela Miko wraz z Albertem Kosińskim. Decyzja ta wywołała w sieci falę komentarzy.

„Ja nie wierzę w to; Chyba przestaję oglądać już, bo to są jaja; Cyrk na kółkach; Iza odpada, a nieumiejący Kędzior jest dalej, hit; A drewno nadal zostało w grze; Żenada; Wielkie show, w którym nie chodzi o taniec.; Bardzo niesprawiedliwe; Nie widzę już sensu w dalszym oglądaniu; Ostatni raz to oglądałam” – pisali widzowie w social mediach stacji.

Z kolei dzisiejszy odcinek już od samego początku wzbudzał emocje, ponieważ produkcja zdecydowała się na spore urozmaicenie – przemieszanie par. Gwiazdy tańczyły z innymi partnerami niż dotychczas, co miało wprowadzić powiew świeżości, nowe wyzwania oraz sprawdzić, jak uczestnicy poradzą sobie w zupełnie zmienionych warunkach na parkiecie. Taka zmiana nie tylko dodała rywalizacji pikanterii, ale też pozwoliła zobaczyć uczestników w zupełnie nowym świetle, często poza ich dotychczasową strefą komfortu.

Jeszcze przed rozpoczęciem programu na ściance pojawiło się wiele gwiazd, celebrytów oraz influencerów niezwiązanych z tegoroczną edycją show. Przyszli oni jednak, aby kibicować swoim znajomym i wspierać ich w tanecznych zmaganiach. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Dominika Tajner, Dariusz Michalczewski, Aneta Zając, Ilona Krawczyńska, Jacek Jelonek i Allan Krupa.

POLECAMY: Widownia „Tańca z Gwiazdami” wypełniona gwiazdami. Kto zwrócił uwagę?

Poznaj punktację i opinie jurorów za pierwsze występy

  1. Kacper “Jasper” Porębski i Julia Suryś
  • Taniec: Quickstep
  • Punkty: 36
  • Komentarz jurora:“Zabijmy tancerzom brawo. Natomiast Kacper wiesz nowa kobieta, nowe wyzwanie […] Absolutnie piękna praca nóg […] Oczy mi wychodzą” – skomentowała Iwona Pavlović.

W mediach społecznościowych szybko zaroiło się od reakcji widzów.

Jasperowi służy zamiana tancerki. To był jego zdecydowanie najlepszy taniec; Za wysokie noty; Był ogień; Najpiękniejszy jive tej edycji; Zbyt wysokie noty; Był ogień – pisali widzowie.

2. Piotr Kędzierski i Hania Żudziewicz

  • Taniec: Charleston
  • Punkty: 25
  • Komentarz jurora:“Jak dobrze Wam robią te zmiany […] Piotrze Ty nas bawisz, w tym charlestonie miałeś dużo, krzyżujących się ruchów” – zauważył Tomasz Wygoda. Z kolei Ewa Kasprzyk wtrąciła: “To było absolutnie wstrząsające”.

W sieci błyskawicznie wybuchła dyskusja na temat tego występu.

Pani Iwona jest trochę bezczelna w stosunku do Piotra; Czego, jak czego, ale Piotrowi nie można odmówić zaangażowania; Piotr zdecydowanie jest mistrzem komedii, ale mistrzem tańca nie będzie; Pani Iwona znowu za ostra – czytamy na Instagramie stacji.

3. Sebastian Fabijański i Daria Syta

  • Taniec: Jive
  • Punkty: 37
  • Komentarz jurora:“Wszyscy widzą Twoją zmianę […] Techniczna sprawa, było dynamicznie, wesoło, było szybko, zwinnie” – ocenił Rafał Maserak.

W mediach społecznościowych rozpętała się gorąca debata po występie.

Jak dobrze widzieć ten luz i pełną swobodę u Sebastiana; Najlepsza para zdecydowanie; Sztos jak zawsze! Seba po wygraną; Sebastian zaskakuje z tygodnia na tydzień; Znowu bardzo wymagająca choreografia – Sebastian musi być w finale – pisali widzowie programu w czasie emisji.

4. Magdalena Boczarska i Michał Bartkiewicz

  • Taniec: Broadway Jazz
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“O mój Boże […] Dzięki Wam ja zobaczyłam też muzykę, a to jest bardzo duży komplement” – wyznała Pavlović.

Internauci licznie dzielili się swoimi opiniami w komentarzach.

A dla mnie to było niesmaczne; Pani Magda to klasa sama w sobie; Hipnotyzujący występ; No, takiego tańca to tu chyba jeszcze nie było; Seksualny, mocny taniec. Piękny spektakl – komentowali widzowie.

5. Gamou Fall i Magdalena Tarnowska

  • Taniec: Pasodoble
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“Madziu bardzo się cieszę, że mogłaś zatańczyć w tej edycji z Gamou […] Gamou musiałabym mówić 30 minut […] To był najpiękniejszy pasadoblowy spektakl tańca” – wyznała Pavlović.

Zaraz po występie internet dosłownie eksplodował komentarzami widzów:

Jaki on jest przystojny; Dawno nie było tak dobrego występu; To był spektakl; Szczęka opada. A Magda? Rewelacja!; Najlepszy występ od początku programu; Zbieram szczękę z podłogi; Magda się marnuje przy Kędzierskim – pisali fani.

6. Paulina Gałązka i Jacek Jeschke

  • Taniec: Foxtrot
  • Punkty: 38
  • Komentarz jurora:“Wielkie brawa Paulino dla Ciebie […] Idealnie trafiłaś, tańczysz z mistrzem tańców standardowych […] Te zmiany są fenomenalne, wspaniale, że produkcja to wymyśliła. Nabieracie nowej jakości” – stwierdził Maserak.

W sieci w krótkim czasie pojawiło się mnóstwo reakcji i ocen.

Było bosko; Jak zwykle wspaniale; Ależ to było wybitne; Oni są cudowni; To było takie sensualne, miękkie, płynne – zauważyli widzowie.

POLECAMY: Paulina Gałązka wyznała TO tuż przed nowym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”

Poznaj punktację i opinie jurorów za występy w trio

  1. Sebastian Fabijański i Julia Suryś + Daria Syta
  • Taniec: Tango
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“Wy tańczycie naprawdę coraz lepiej. Ja zamiast się wypowiadać to wstanę i złożę Ci pokłon” – wyznała Pavlović.

Tuż po występie fani od razu ruszyli do komentowania w sieci:

Sebastian musi być w finale; Tango samo w sobie jest widowiskowe, ale Wy wynieśliście je na zupełnie inny poziom; Chciałoby się więcej, bo zdecydowanie za krótki był ten rewelacyjny taniec – czytamy na Instagramie stacji.

2. Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska + Hania Żudziewicz

  • Taniec: Walc angielski
  • Punkty: 32
  • Komentarz jurora:“Bardzo mi było przykro, że powiedziałeś, że nie będziesz podążać tą samą drogą co ja. Podążaj chociaż tą taneczną […] Może w życiu tego nie rób, ale w tańcu zmieniaj partnerki” – powiedziała z uśmiechem Pavlović.

Widzowie nie mogli powstrzymać emocji i od razu zaczęli dzielić się swoimi opiniami tuż po występie:

Piotr wygra tę edycję, zobaczycie, Szacun dla Piotrka, Mnie się nie podobał ten walc; To był jak na razie pierwszy taniec Piotra, który mi się podobał; Bez szału jak zwykle; Czas się pożegnać z programem – pisali fani programu.

3. Kasper “Jasper” Porębski i Daria Syta + Julia Suryś

  • Taniec: Jive
  • Punkty: 33
  • Komentarz jurora:“Ale przemiana, dziewczyny Cię wzięły w dwa ognie […] Jak się chce, jak się poświęci uwagę i Ty rośniesz. Energia podążą za uwagą” – powiedział Wygoda.

Komentarze od fanów zaczęły spływać tuż po zejściu gwiazd z parkietu:

Jasperina do finału; Świetny taniec, choć uważam, że Jasper tańczy znacznie słabiej od pozostałych uczestników; Powinno być 40 punktów; Ciężko się napatrzeć na Julkę; Głosujemy na nich – pisali fani.

4. Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke + Michał Bartkiewicz

  • Taniec: Walc angielski
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“Pozamiataliście nam całkowicie w głowie” – zauważył Tomasz Wygoda.

Tuż po występie sieć zalała fala opinii i komentarzy od widzów:

200% tańca w tańcu; Przepięknie; Czysta i prawdziwa magia; Bajecznie się Was oglądało; Nie rozumiem zachwytów; Przepięknie zatańczyliście – czytamy pod fragmentem występu.

5. Gamou Fall i Hanna Żudziewicz + Magda Tarnowska

  • Taniec: Cha-cha
  • Punkty: 38
  • Komentarz jurora:“Bardzo dobrze się czułeś w tym tańcu. Nawet w pewnym momencie wyrwało Ci się śpiewanie” – stwierdził Maserak.

Po emisji występu w sieci natychmiast pojawiła się fala komentarzy i opinii.

Gamou do finału, to co facet robi w tym programie to jest kosmos; Gamou potrafi w taniec; Gamou to hit dzisiejszego programu; Przerzućcie już tą parę do finału – pisali fani.

6. Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz + Jacek Jeschke

  • Taniec: Cha-cha
  • Punkty: 36
  • Komentarz jurora:“Uważam, że Michał tutaj dużo pracował nad wszystkim, nie Ty, ale wyglądało to przyjemnie” – stwierdziła Pavlović.

Po emisji występu w sieci pojawiła się lawina reakcji:

Piękna cha-cha u boku dwóch przystojniaków; Jakoś ja do tej pani nie jestem przekonana; Kocham jej śmiech; Paulina, to jest klasa i styl – czytamy w social-mediach.

POLECAMY: Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów

Kto pożegnał się z walką o Kryształową Kulę?

W siódmym odcinku emocje sięgnęły zenitu, ponieważ rywalizacja stała się jeszcze bardziej zacięta, a każdy występ miał realny wpływ na dalszy los uczestników. Choć na parkiecie nie brakowało energii i widowiskowych choreografii, zawodnicy doskonale wiedzieli, że ten wieczór przyniesie poważne rozstrzygnięcia i może całkowicie zmienić układ sił w programie.

Pod koniec odcinka napięcie sięgnęło zenitu – światła przybrały tradycyjnie niebieską barwę, a dramatyczna muzyka potęgowała atmosferę oczekiwania na werdykt. Najmniej punktów od jurorów zdobyli Piotr Kędzierski (57) oraz Kacper Porębski (69).

Ostatecznie, ze względu na wyjątkowy charakter odcinka i występy w mieszanych parach, produkcja zdecydowała się na niestandardowe rozwiązanie. Decyzją Telewizji Polsat tym razem żadna para nie musiała pożegnać się z programem. Prowadzący ogłosili, że zarówno punkty przyznane przez jurorów, jak i głosy widzów zostają przeniesione na kolejny odcinek. Wiadomość ta zdenerwowała wielu widzów:

“Po co było oglądać; Straciłem prawie 3 godziny; Jak ja nie lubię takich odcinków; Zamieszaliście i wyszła totalna nuda; Powinna odpaść jedna para, przecież za tydzień ćwierćfinał” – czytamy w social mediach stacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”

Oglądaliście dzisiejszy odcinek programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Julia Suryś i Sebastian Fabijański (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Magda Boczarska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Bartkiewicz i Magda Boczarska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Ewa Kasprzyk (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Magda Boczarska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magda Tarnowska i Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Magda Tarnowska i Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jacek Jeschke, Paulina Gałązka, Kacper JASPER Porębski, Julia Suryś, Gamou Fall, Magdalena Tarnowska, Piotr Kędzierski, Hanna Żudziewicz, Michał Bartkiewicz, Magdalena Boczarska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magda Tarnowska i Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall i Jasper (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magda Boczarska i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Juia Suryś i Jasper (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Bartkiewicz, Magdalena Boczarska, Gamou Fall, Magdalena Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Na zdj.: Gamou Fall, Magdalena Boczarska, Jacek Jeschke, Paulina Gałązka, Kacper JASPER Porębski, Julia Suryś, Sebastian Fabijański, Daria Syta, Michał Bartkiewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Gamou Fall, Magda Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Piotr Kędzierski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall, Magdalena Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Juia Suryś i Jasper (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jacek Jeschke, Paulina Gałązka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Kacper JASPER Porębski, Julia Suryś (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Kędzierski, Hanna Żudziewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Bartkiewicz, Magdalena Boczarska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Gamou Fall, Magdalena Tarnowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Daria Syta, Sebastian Fabijański (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Katarzyna Cichopek (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Sebastian Fabijański, Daria Syta (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Krzysztof Ibisz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Ewa Kasprzyk (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Tomasz Wygoda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Michał Szpak ROZCZAROWANY występem w „Voice of Poland” [PRZED PREMIERĄ]

Opublikowano

w dniu

przez

Po tygodniowej przerwie „The Voice of Poland” wraca z kolejnymi emocjonującymi „Bitwami”. Tym razem na scenie doszło do sytuacji, która wyraźnie poruszyła jednego z trenerów. Michał Szpak nie ukrywał, że występ jego podopiecznych nie spełnił oczekiwań, a później zdobył się na zaskakujące wyznanie. Dowiedz się więcej i zobacz przedpremierowe nagranie!

Już w sobotni wieczór widzowie TVP2 ponownie zobaczą zmagania uczestników 17. edycji „The Voice of Poland”. Program wraca po tygodniowej przerwie związanej z Eurowizją Junior i od razu zaserwuje kolejną dawkę muzycznych emocji. W nadchodzących „Bitwach” nie zabraknie trudnych decyzji, wymagających pojedynków i ocen, które mogą zaważyć na dalszym losie uczestników. Jedna z takich sytuacji szczególnie mocno dotknęła Michała Szpaka.

Na scenie stanęły Julia Matczak i Wiktoria Zjawiony, reprezentujące drużynę popularnego wokalisty. Zgodnie z decyzją swojego trenera uczestniczki zmierzyły się z utworem „II Most Wanted”, znanym z repertuaru Beyoncé i Miley Cyrus. To wymagająca kompozycja, która potrzebuje nie tylko odpowiednich umiejętności wokalnych, ale również wyczucia i dobrej współpracy między wykonawczyniami. Niestety, wspólny występ nie okazał się takim sukcesem, na jaki liczył ich szkoleniowiec.

Jako pierwsi swoje opinie przedstawili pozostali trenerzy, czyli Kuba Badach, Baron i Tomson. Ich komentarze nie pozostawiały złudzeń, że występ nie był pozbawiony problemów. Zwrócili uwagę na nierówny poziom prezentacji, co z pewnością nie ułatwiło sytuacji dziewczynom. W końcu przyszedł jednak moment, na który czekali wszyscy – głos zabrał Michał Szpak, który musiał odnieść się do występu swoich podopiecznych.

Trener nie ukrywał, że cała sytuacja jest dla niego wyjątkowo trudna. Przyznał, że miał wobec dziewczyn bardzo duże oczekiwania i liczył na znacznie więcej.

“Trudne to jest bardzo dlatego, że właśnie przez tę całą sytuację (…) moje oczekiwania względem tego, co ma się wydarzyć dzisiaj były naprawdę największe ze wszystkich” – wyjaśnił.

POLECAMY: Tak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki

Michał Szpak ROZCZAROWANY występem swoich podopiecznych? [ZOBACZ PRZED PREMIERĄ]

Największe zaskoczenie przyszło jednak chwilę później. Michał Szpak nie próbował zrzucać odpowiedzialności na uczestniczki ani tłumaczyć wszystkiego stresem czy trudnością wybranego utworu. Zamiast tego zaczął zastanawiać się nad własnymi decyzjami jako trenera.

“Mnie to trochę personalnie uderza, bo może to była zła decyzja, że sparowałem Was. Może to była zła decyzja, że ten utwór, że po prostu było to trudne do zinterpretowania” – kontynuował.

Wokalista otwarcie przyznał więc, że być może to właśnie jego wybory przyczyniły się do takiego rezultatu. Dobór uczestniczek do jednej bitwy i decyzja dotycząca piosenki to przecież odpowiedzialność trenera, który powinien odpowiednio dopasować repertuar do możliwości swoich podopiecznych. Tym razem Michał Szpak zaczął mieć wątpliwości, czy dobrze poradził sobie z tym zadaniem. Nie ukrywał przy tym emocji, a jego wypowiedź wyraźnie odbiegała od typowych komentarzy po muzycznych pojedynkach.

Najbardziej poruszające okazały się jednak słowa, w których trener wprost przyznał się do własnych błędów.

“Ja się biję w pierś po prostu, jako trener, że może tym razem – w ciągu tych siedmiu edycji – po prostu najzwyczajniej w świecie ja też sobie nie poradziłem z tą sytuacją” – dodał ze smutkiem.

Pozostaje jednak najważniejsze pytanie: co stanie się z Julią Matczak i Wiktorią Zjawiony? Ostateczna decyzja dotycząca ich dalszego udziału w programie należy do trenera, dlatego widzowie będą musieli poczekać na sobotni wieczór, by poznać rozstrzygnięcie. Kolejne „Bitwy” 17. edycji „The Voice of Poland” zostaną wyemitowane w sobotę o godz. 20:30 w TVP2, tuż po premierowym odcinku „Rodzinki.pl”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jolanta Kwaśniewska NOWĄ jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”. Tak mówi o roli u boku Santor

Będziecie oglądać nowy odcinek w TVP? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Baron, Michał Szpak, Edyta Bartosiewicz, Tomson, Kuba Badach (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki

Opublikowano

w dniu

przez

To jedna z tych historii, które idealnie pokazują, jak nieprzewidywalne potrafi być życie artysty. Joanna Kołaczkowska miała na sobie kozaczki kupione za zaledwie 26 złotych, ale tuż przed występem odkryła coś, czego zupełnie się nie spodziewała. Kulisy legendarnego skeczu „Egzamin” zostaną przypomniane w wyjątkowym programie Polsatu. Dowiedz się więcej!

Skecz „Egzamin” Kabaretu Hrabi na stałe zapisał się w historii polskiej rozrywki. Śp. Joanna Kołaczkowska potrafiła rozbawić publiczność do łez, a jej charakterystyczna kreacja do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych odsłon kabaretowego talentu artystki. Niewielu widzów zdawało sobie jednak sprawę, że za jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego występu kryje się historia, która mogłaby posłużyć za scenariusz kolejnego skeczu. Wszystko zaczęło się od butów kupionych za niewielkie pieniądze.

Kozaczki, które miały pojawić się na scenie, kosztowały zaledwie 26 złotych. Joanna Kołaczkowska nie przymierzyła ich jednak przed zakupem, a konsekwencje tej decyzji poznała w najmniej odpowiednim momencie. Dopiero tuż przed występem okazało się, że buty są za ciasne i nie mieszczą się na jej stopach. W takich okolicznościach niejeden artysta zdecydowałby się na zmianę stroju lub rezygnację z niewygodnego elementu garderoby. Ona jednak nie zamierzała się poddawać.

Historia słynnych kozaczków zostanie przypomniana w programie „Póki my żyjemy”, który Polsat pokaże z okazji 1 listopada. To specjalne spotkanie poświęcone pamięci artystów, których nie ma już z nami, ale których twórczość i poczucie humoru wciąż pozostają żywe. Wśród wspomnień nie zabraknie opowieści o Joannie Kołaczkowskiej, jej wyjątkowej osobowości i sytuacjach, które za kulisami potrafiły rozbawić jej kabaretowych przyjaciół.

Artyści Kabaretu Hrabi zdradzą, jak wyglądały kulisy powstania jednego z najbardziej lubianych skeczy grupy. Widzowie zobaczą również fragment legendarnego „Egzaminu”, dzięki czemu będą mogli ponownie przypomnieć sobie komediowy talent Joanny Kołaczkowskiej. Tym razem jednak występowi będą towarzyszyć dodatkowe emocje, bo za dobrze znaną kreacją kryje się anegdota, której wielu fanów mogło dotąd nie znać. Okazuje się, że czasami nawet najbardziej kultowe sceniczne pomysły rodzą się zupełnie przypadkowo.

W programie pojawią się także wspomnienia o Zbigniewie Wodeckim. Grupa MoCarta przypomni jego słynne dowcipy i opowie o koncertowych przygodach muzyka. Jedna z historii dotyczyła sytuacji, w której artysta potrafił przyjąć zaproszenie na dwa występy tego samego dnia. Powód? Zawsze istniała przecież szansa, że jeden z koncertów zostanie odwołany. Takie opowieści pokazują, jak wielki dystans do rzeczywistości i poczucie humoru towarzyszyły mu również poza sceną.

POLECAMY: Jolanta Kwaśniewska NOWĄ jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”. Tak mówi o roli u boku Santor

„Póki my żyjemy” – kiedy i gdzie oglądać?

Nie będzie to jednak wyłącznie spotkanie poświęcone dwóm wielkim postaciom polskiej rozrywki. Widzowie usłyszą również wspomnienia o Krzysztofie Respondku, Wojciechu Młynarskim i Krzysztofie Jaślarze. Każdy z tych artystów pozostawił po sobie dorobek, który na trwałe wpisał się w historię polskiej kultury. Ich twórczość, charakterystyczny styl i wyjątkowe poczucie humoru wciąż są obecne w pamięci publiczności oraz kolegów z branży.

Na scenie pojawią się znane i cenione kabarety oraz artyści, którzy wspólnie oddadzą hołd nieobecnym już mistrzom. Wśród zaproszonych wykonawców znajdą się między innymi Kabaret Ani Mru-Mru, Kabaret Moralnego Niepokoju i Kabaret Hrabi. Nie zabraknie również Waldemara Malickiego, Wojtka Kamińskiego oraz Klementyny Umer. To właśnie oni zadbają o to, by wieczór wypełniły zarówno humorystyczne wspomnienia, jak i chwile skłaniające do refleksji.

„Póki my żyjemy” ma być czymś więcej niż tylko programem rozrywkowym. To spotkanie z ludźmi, którzy przez lata tworzyli polską scenę kabaretową i muzyczną, a ich występy pozostawiły ślad w pamięci kolejnych pokoleń widzów. Wspominanie zmarłych artystów nie musi oznaczać wyłącznie smutku. Czasami najlepszym sposobem na oddanie im hołdu jest właśnie przypomnienie żartów, anegdot i momentów, dzięki którym tak wielu ludzi potrafiło się uśmiechnąć.

Szczególne miejsce w tym wieczorze zajmie Joanna Kołaczkowska, której talent i niepowtarzalna osobowość przez lata były znakiem rozpoznawczym Kabaretu Hrabi. Historia kozaczków za 26 złotych to tylko jedna z anegdot, które przypomną jej przyjaciele. Za kulisami scenicznych występów kryły się bowiem nie tylko próby i przygotowania, lecz także nieprzewidziane sytuacje, które z czasem stawały się częścią kabaretowej legendy.

Specjalny program „Póki my żyjemy” zostanie wyemitowany w sobotę 31 października o godz. 19:55 w Polsacie tuż przed dniem Wszystkich Świętych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz

Będziecie oglądać? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)
Joanna Kołaczkowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Kwaśniewska NOWĄ jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”. Tak mówi o roli u boku Santor

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienny sezon „Tańca z Gwiazdami” nabiera rumieńców, a produkcja Polsatu przygotowała dla widzów odcinek, o którym może być naprawdę głośno. Na parkiecie pojawią się wyjątkowi goście, a przy stole jurorskim dojdzie do zaskakującej zmiany. Widzowie zobaczą coś, czego z pewnością niewielu się spodziewało. Dowiedz się więcej!

Najbliższy odcinek „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo. W niedzielę 1 listopada uczestnicy ponownie staną do walki o punkty jurorów, ale tym razem rywalizacja będzie miała nieco inny charakter. Produkcja Polsatu postanowiła przygotować dla publiczności wieczór pełen muzycznych wspomnień, tanecznych wyzwań i niespodziewanych zwrotów akcji. W studiu pojawią się bowiem dwie wyjątkowe kobiety, których obecność z pewnością przyciągnie uwagę widzów.

Jedną z nich będzie Irena Santor, legenda polskiej sceny muzycznej i artystka od lat nazywana pierwszą damą polskiej piosenki. Jej największe przeboje staną się inspiracją dla choreografii przygotowanych przez uczestników programu. Wokalistka będzie osobiście obserwować taneczne występy ze specjalnie przygotowanego dla niej miejsca na widowni. To oznacza, że gwiazdy i ich partnerzy zaprezentują swoje umiejętności przed samą wykonawczynią utworów, które od lat zna niemal cała Polska.

Na tym jednak niespodzianki się nie kończą. Jak informuje serwis Ciao Mag, w studiu pojawi się również Jolanta Kwaśniewska, która tym razem zasiądzie za stołem jurorskim. Była pierwsza dama zajmie miejsce Julii Wieniawy, nieobecnej w nadchodzącym odcinku z powodu wcześniejszych zobowiązań. Nie oznacza to jednak, że aktorka na stałe żegna się z programem. Jej absencja ma być jednorazowa, a informację o zmianie w składzie jury potwierdził serwis Wirtualne Media.

Dla Jolanty Kwaśniewskiej będzie to wyjątkowa okazja do uczestniczenia w programie, który od lat gromadzi przed telewizorami miliony widzów. Była pierwsza dama nie kryje, że zaproszenie sprawiło jej ogromną radość. Szczególnie ważny jest dla niej muzyczny charakter odcinka, poświęconego twórczości Ireny Santor, którą od dawna podziwia. Jej obecność przy stole jurorskim z pewnością będzie jednym z najgłośniejszych punktów niedzielnego wydania.

„Jestem podekscytowana, ale przede wszystkim jestem zaszczycona zaproszeniem do odcinka, w którym pary zatańczą do przepięknych piosenek Ireny Santor. Od lat podziwiam i kocham Irenę oraz jej twórczość” – powiedziała Jolanta Kwaśniewska na łamach serwisu Wirtualne Media.

POLECAMY: Anna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz

Tak będzie wyglądać specjalny odcinek 1 listopada!

Pierwsza część odcinka zostanie poświęcona właśnie przebojom Ireny Santor. Uczestnicy zaprezentują choreografie do sześciu utworów, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Na parkiecie usłyszymy „Embarras”, „Serce”, „Najpiękniejsze warszawianki to przyjezdne”, „Powrócisz tu”, „Już nie ma dzikich plaż” oraz „Na prawo most, na lewo most”.

Druga część programu przyniesie zupełnie inny klimat. Tym razem produkcja postanowiła sięgnąć do polskiej tradycji i sprawdzić, jak uczestnicy poradzą sobie z tańcami ludowymi. Na parkiecie zobaczymy między innymi oberka, krakowiaka, polkę, czardasza, mazurka oraz taniec góralski z Podhala. Za przygotowanie choreografii odpowiada Andrzej Wołosz, specjalista od polskich tańców narodowych i regionalnych. Jak wyjaśnia, sceniczne formy tańców narodowych różnią się od regionalnych pierwowzorów, dlatego przed uczestnikami stoi naprawdę wymagające zadanie.

Tym razem wyzwanie będzie szczególne zarówno dla gwiazd, jak i ich profesjonalnych partnerów. Wiele osób przyzwyczaiło się już do standardowych choreografii prezentowanych w programie, ale polskie tańce ludowe wymagają zupełnie innej techniki i wyczucia rytmu. Uczestnicy będą musieli opanować nowe kroki praktycznie od podstaw, a następnie zaprezentować je przed jurorami i publicznością. To może sprawić, że niedzielne występy okażą się jednymi z najbardziej wymagających w całej edycji.

Po ośmiu odcinkach w rywalizacji pozostało już tylko sześć par. O Kryształową Kulę nadal walczą Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś, Helena Englert i Roman Osadchyi, Marta „Mandaryna” Wiśniewska i Krystian Rzymkiewicz, Dominik Rupiński i Estelle Francois, Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz, a także Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta.

Odcinek z udziałem Jolanty Kwaśniewskiej i Ireny Santor zostanie wyemitowany w niedzielę 1 listopada o godz. 19:55 w Polsacie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Estelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?

Będziecie oglądać specjalny odcinek z Santor i Kwaśniewską w najbliższą niedzielę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Irena Santor (fot. screen YouTube TVP Info Publicystyka)
Jolanta Kwaśniewska (fot. screen YouTube Gazeta.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Anna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz

Opublikowano

w dniu

przez

Ciąża Magdy Budzyńskiej w „M jak miłość” wywołała ogromne emocje, a część widzów zaczęła obawiać się najgorszego. Bohaterka grana przez Annę Muchę ma za sobą poważne problemy zdrowotne, dlatego jej przyszłość w serialu stanęła pod znakiem zapytania. Teraz pojawiły się nowe informacje, a głos w sprawie zabrała również przedstawicielka produkcji. Dowiedz się więcej!

Anna Mucha od lat wciela się w Magdę Budzyńską w „M jak miłość”. Jej bohaterka przeszła na ekranie wiele trudnych chwil, a scenarzyści niejednokrotnie stawiali ją przed dramatycznymi wyzwaniami. Jednym z najpoważniejszych była walka o zdrowie i przeszczep serca. Wydawało się, że po takich doświadczeniach macierzyństwo może pozostać dla Magdy jedynie niespełnionym marzeniem. Tymczasem twórcy serialu postanowili zaskoczyć widzów i wprowadzili do jej historii wątek ciąży.

Informacja o tym, że Magda spodziewa się dziecka, szybko wywołała dyskusje wśród fanów produkcji TVP2. Widzowie doskonale pamiętają, że w „M jak miłość” nawet pozornie szczęśliwe wydarzenia potrafią prowadzić do dramatycznych zwrotów akcji. W przypadku bohaterki z tak poważną historią medyczną obawy o jej przyszłość wydają się szczególnie silne. W mediach społecznościowych pojawiły się komentarze sugerujące, że ciąża może zakończyć się tragedią.

Niepokój fanów podsycają wcześniejsze wydarzenia z serialu. Niedawno widzowie śledzili dramatyczną historię Franki, która urodziła dziecko Pawłowi Zduńskiemu, granemu przez Rafała Mroczka, a następnie zmarła. W postać Franki wcielała się Dominika Kachlik, która odeszła z produkcji. Tak tragiczny finał jednego z wątków sprawił, że część odbiorców zaczęła zastanawiać się, czy podobny los spotka teraz Magdę Budzyńską.

Wątpliwości dotyczą nie tylko przyszłości bohaterki, ale również dalszej obecności Anny Muchy w serialu. Widzowie zaczęli spekulować, czy scenarzyści nie szykują kolejnego dramatycznego pożegnania. Na razie nie ma jednak podstaw, by traktować takie przypuszczenia jako potwierdzony scenariusz wydarzeń. Wręcz przeciwnie – pojawiły się informacje, które powinny uspokoić fanów aktorki i jej bohaterki.

POLECAMY: Jolanta Kwaśniewska NOWĄ jurorką „Tańca z Gwiazdami”? Oto nowe ustalenia

Niepokój wokół Anny Muchy. Jest komentarz ws. premierowych odcinków „M jak miłość”

W 1957. odcinku „M jak miłość”, zaplanowanym na poniedziałek 16 listopada 2026 roku, Magda Budzyńska ma przejść specjalistyczne badania. Kardiolog uspokoi zarówno ją, jak i Andrzeja, wyjaśniając, że mimo konieczności zachowania szczególnej ostrożności bohaterka ma szansę bezpiecznie urodzić dziecko. Jej ciąża będzie wymagała odpowiedniej opieki, ale przedstawione informacje nie wskazują na przesądzony tragiczny finał. To ważna wiadomość dla widzów, którzy obawiali się najgorszego.

Dodatkowo, jak ustalił „Super Express”, Anna Mucha nie zniknie z „M jak miłość” i jest uwzględniona w scenariuszach kolejnych odcinków. To oznacza, że na ten moment nie ma potwierdzenia, by aktorka miała pożegnać się z serialem. Informacja może uspokoić fanów, choć nie zdradza wszystkich szczegółów dotyczących dalszych losów Magdy. Twórcy nadal mogą zaskoczyć widzów kolejnymi zwrotami akcji, a historia bohaterki pozostaje otwarta.

W sprawie pojawił się również komentarz Karoliny Baranowskiej z firmy produkującej serial. Przedstawicielka nie chciała ujawniać, jak dokładnie potoczą się wydarzenia w kolejnych odcinkach, ale odniosła się do licznych spekulacji pojawiających się wśród widzów. Jej wypowiedź pokazuje, że produkcja zdaje sobie sprawę z ogromnego zainteresowania losami bohaterów i emocji, jakie wywołują kolejne wątki.

„Jest mnóstwo przeróżnych komentarzy dotyczących “M jak miłość” i nie jesteśmy w stanie komentować wszystkich pomysłów widzów. Cieszymy się, że nasz serial niezmiennie od ponad 26 lat budzi tak wielkie emocje. Zapraszamy do oglądania kolejnych odcinków, a wkrótce będzie jasne jak potoczą się bieżące wątki” – stwierdziła Karolina Baranowska.

Premierowe odcinki „M jak miłość” można oglądać w poniedziałki i wtorki o godz. 20.50 w TVP2, po „Barwach szczęścia”. To właśnie w kolejnych epizodach widzowie będą mogli przekonać się, jak rozwinie się historia Magdy i czy jej ciąża przebiegnie zgodnie z nadziejami bohaterki. Jedno jest pewne: scenarzyści ponownie rozbudzili emocje publiczności, a pytanie o przyszłość Magdy Budzyńskiej z pewnością jeszcze przez jakiś czas będzie powracać w dyskusjach fanów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Estelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?

Lubicie oglądać “M jak miłość”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Anna Mucha (fot. zdjęcie prasowe TVP/Gwiazdorska Kuchnia Ani)
Anna Mucha (fot. zdjęcie prasowe TVP/Kocham Cię Polsko)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością