showbiz
Marcin Mroczek nie ma spokoju po rozwodzie – padł ofiarą oszustów i ostrzega fanów
Rozwód jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów serialu “M jak miłość” odbił się szerokim echem w polskich mediach. Sprawa zakończyła się błyskawicznie, ale wywołała lawinę komentarzy. Dodatkowo na życie prywatne gwiazdora spadł kolejny cień – ktoś podszywa się pod niego w aplikacjach randkowych, wprowadzając fanów w błąd. Aktor postanowił nie milczeć i ostrzega swoich obserwatorów. Dowiedz się więcej już teraz!
26 sierpnia w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga zapadł prawomocny wyrok rozwodowy, który definitywnie zakończył dwunastoletnie małżeństwo Marcina Mroczka i Marleny Muranowicz. Choć wiele osób spodziewało się przeciągających się rozpraw i medialnych przepychanek, procedura rozwodowa przebiegła wyjątkowo sprawnie. Jak ustalił portal Pudelek, cała sprawa zamknęła się w krótkim czasie, a wpis o jej zakończeniu pojawił się w systemie sądowym już dwa dni później. Tym samym rozwiane zostały wszelkie wątpliwości dotyczące przyszłości tego związku, który od dawna wzbudzał zainteresowanie opinii publicznej.
Dla fanów “M jak miłość” to duży wstrząs, bo Marcin Mroczek od lat uchodził za przykład stabilności i odpowiedzialności rodzinnej. Jego życie prywatne było często zestawiane z serialową rolą, którą pokochały miliony Polaków. Rozwód z Marleną Muranowicz burzy ten wizerunek, pokazując, że nawet najbardziej ułożone relacje nie są wolne od kryzysów i trudnych decyzji.
Niedługo po informacji o rozwodzie, w sieci wybuchła kolejna afera związana z nazwiskiem aktora. Okazało się, że Mroczek padł ofiarą oszustów internetowych, którzy bez jego wiedzy i zgody założyli fałszywy profil w jednej z popularnych aplikacji randkowych. Na InstaStories pojawiło się obszerne oświadczenie. Marcin Mroczek napisał wprost:
Chciałbym wszystkich poinformować, że nie posiadałem i nie posiadam konta na żadnych aplikacjach randkowych. Ktoś założył profil, posługując się moimi danymi w celu wprowadzenia w błąd lub oszustwa – zaczął aktor.
Aktor nie owijał w bawełnę – jasno dał do zrozumienia, że wszystkie profile podpisane jego imieniem i nazwiskiem to fałszywki, które nie mają nic wspólnego z jego prywatnym życiem.
Mroczek skierował też apel do internautów, prosząc o wzmożoną czujność i reagowanie na takie sytuacje.
Proszę, zwracajcie uwagę, czy profil jest zweryfikowany, jeżeli natkniecie się na oszusta, nie prowadźcie korespondencji i zgłaszajcie taki profil administratorowi – zaapelował.
Tym samym podkreślił, że tylko wspólne działania użytkowników sieci i administratorów mogą realnie ukrócić proceder podszywania się pod osoby publiczne, który staje się coraz częściej spotykanym problemem.
POLECAMY: Drugi odcinek “Twoja Twarz Brzmi Znajomo” pełen niespodzianek! Widzowie w szoku po decyzji jurorów
Podszywają się pod niego w sieci! Marcin Mroczek ostrzega przed fałszywymi profilami
Trzeba dodać, że Marcin Mroczek nie jest pierwszym celebrytą, który padł ofiarą takiego oszustwa. W przeszłości podobne historie przydarzyły się m.in. aktorowi Mikołajowi Roznerskiemu, a także dziennikarzowi TVP Robertowi El Gendy, znanemu z prowadzenia “Pytania na śniadanie”. Każdy z nich musiał zmierzyć się z sytuacją, w której ktoś kradł jego wizerunek, by na jego podstawie budować relacje z niczego nieświadomymi użytkownikami aplikacji randkowych. Te przypadki pokazują, jak łatwo w dobie internetu wykorzystać popularność znanej twarzy do nieczystych celów.
Robert El Gendy dosłownie dwa tygodnie temu mówił na Instagramie:
Mam do Was prośbę. Jeżeli korzystacie z Tindera i znaleźliście moje zdjęcie to proszę zgłoście to. Ktoś się pode mnie podszywa, ktoś wykradł mi po raz kolejny zdjęcie z Instagrama i udaje mój profil na Tinderze. Nie korzystam z tego! – mówił wyraźnie poruszony El Gendy.
Eksperci od cyberbezpieczeństwa zwracają uwagę, że takie przypadki są coraz częstsze i trudniejsze do kontrolowania. Wystarczy kilka zdjęć pobranych z Instagrama, by stworzyć w pełni wiarygodny, choć fałszywy profil. Dla oszustów to szybki sposób na zdobycie uwagi, a często także na wyłudzenie pieniędzy od osób, które uwierzą w ich intencje. To ciemna strona popularności w sieci – podczas gdy jedni budują autentyczne relacje z fanami, inni stają się ofiarami bezlitosnej machiny fałszerstw i manipulacji.
W tym wszystkim najbardziej poszkodowani są zwykli użytkownicy aplikacji randkowych, którzy nieświadomie wchodzą w kontakt z oszustami podszywającymi się pod znane osoby. Nierzadko prowadzi to do złamanych serc, rozczarowań, a w skrajnych przypadkach nawet do strat finansowych. Dlatego tak ważne są apele celebrytów, takich jak Marcin Mroczek, którzy nie tylko bronią swojego wizerunku, ale też ostrzegają przed konsekwencjami nierozważnych działań w sieci.
Cała sytuacja pokazuje, że popularność i rozpoznawalność w show-biznesie to nie tylko blask fleszy i czerwone dywany. To także ryzyko, że nasze zdjęcia, wizerunek czy prywatne historie zostaną wykorzystane wbrew naszej woli. Marcin Mroczek, podobnie jak wielu innych celebrytów, musiał przekonać się o tym na własnej skórze. Teraz apeluje do fanów o czujność, bo tylko wspólna reakcja może ograniczyć skalę tego niebezpiecznego zjawiska.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Uczestniczka „Ślubu od pierwszego wejrzenia” w żałobie – przekazała tragiczną wiadomość
Widzieliście kiedyś jakieś fałszywe konto gwiazd? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: SJ
moda
Tłum gwiazd na premierze perfum Lattafa: elegancka Hyży, stylowa Jarosińska [FOTO]
Gwiazdy, orientalny klimat i premiera nowego zapachu marki Lattafa z serii Khamrah – ten event przyciągnął prawdziwy tłum celebrytów. Wieczór pełen luksusu i arabskich aromatów był jednym z najgłośniejszych wydarzeń sezonu. Poznaj bliżej markę i zobacz relację oraz galerię zdjęć z eventu!
Dziś wieczorem w klimatycznej przestrzeni Bohema Strefa Praga odbyła się elektryzująca premiera nowego zapachu marki Lattafa z kultowej serii Khamrah. Ekskluzywny event przyciągnął miłośników luksusowych arabskich perfum, influencerów oraz największe gwiazdy polskiego show-biznesu. Wieczór pełen był orientalnych aromatów, spektakularnej oprawy wizualnej i wyjątkowej atmosfery inspirowanej Bliskim Wschodem.
Premiera została przygotowana z rozmachem – goście mogli podziwiać imponującą scenografię, eleganckie strefy zapachowe oraz artystyczne instalacje nawiązujące do świata arabskiego luksusu. Największą uwagę przyciągał jednak premierowy zapach Waha, który zaskoczył gości nietuzinkowym połączeniem orientalnych nut z wyczuwalnym akcentem świeżego ogórka. Marka Lattafa po raz kolejny udowodniła, że potrafi tworzyć kompozycje pełne charakteru i oryginalności.
Na wydarzeniu pojawił się prawdziwy tłum gwiazd. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Maja Sablewska, Ola Ciupa, Patrycja Markowska, Agnieszka Hyży, Maciej Kurzajewski, Sylwia Madeńska, Monika Jarosińska, Nicol Pniewska, Kornelia Głaszcz, Angelika Głaczkowska, Angelika Wachowska, Krzysztof Gojdź, Daniel Borzewski, Magdalena Antosiewicz, Eliza Gwiazda oraz Kuba Szmajkowski. Gwiazdy chętnie pozowały do zdjęć i testowały premierowy zapach, który już teraz zapowiadany jest jako jeden z największych hitów sezonu.
Cały event poprowadził doskonale znany widzom „Pytania na śniadanie” duet — Marta Surnik oraz Grzegorz Dobek. Ich energia i sceniczna charyzma idealnie dopełniły luksusowy charakter wydarzenia. Premiera nowego zapachu Lattafa bez wątpienia była jednym z najbardziej stylowych i najgłośniejszych eventów tego sezonu w Warszawie.
POLECAMY: Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby
Tłum gwiazd na ściance [ZDJĘCIA]
Na premierze obowiązywał określony dress code – goście postawili na niebiesko-błękitne kreacje, które idealnie wpisały się w klimat wydarzenia. Marta Surnik zachwyciła w jasnobłękitnej mini sukience o luźnym, eleganckim kroju. Stylizacja wyróżniała się efektownymi, szerokimi rękawami, wysokim dekoltem oraz marszczeniami podkreślającymi sylwetkę. Całość dopełniło subtelne upięcie włosów i delikatna biżuteria, dzięki czemu prezenterka prezentowała się niezwykle stylowo i kobieco.

Agnieszka Hyży postawiła na elegancki total look w odcieniu baby blue. Prezenterka pojawiła się w stylowym garniturze o oversize’owym kroju, który połączyła z dopasowanymi spodniami i minimalistyczą torebką w tym samym kolorze. Całość prezentowała się niezwykle szykownie i nowocześnie, podkreślając klasę oraz ponadczasowy styl dziennikarki.


Z kolei Monika Jarosińska wyróżniła się odważną, monochromatyczną stylizacją w białym kolorze. Postawiła na krótki top na ramiączkach oraz szerokie spodnie z wysokim stanem, a całość uzupełniła efektownym nakryciem głowy i złotą biżuterią. Look aktorki przyciągał uwagę nowoczesnym charakterem i modowym pazurem.


ZOBACZ RÓWNIEŻ: TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali
Która stylizacja podoba Wam się najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

















Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Internet znów oszaleje? Łatwogang rusza z nową zbiórką [SZCZEGÓŁY]
Jeszcze niedawno zapowiadał zniknięcie z internetu i odpoczynek po rekordowym streamie, który śledziła cała Polska. Teraz Łatwogang znów zaskoczył fanów i ogłosił kolejną gigantyczną akcję charytatywną. Tym razem influencer chce zrobić coś, czego w polskim internecie jeszcze nie było. Dowiedz się więcej!
Dziewięciodniowy stream Łatwoganga już teraz określany jest jednym z największych wydarzeń w historii polskiego internetu. Początkowo cała akcja wydawała się dość niepozorna — influencer zapowiedział jedynie, że przez wiele dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie zbierając pieniądze dla dzieci walczących z nowotworami. Nikt jednak nie spodziewał się, że internet dosłownie eksploduje zainteresowaniem.
Na początku cel zbiórki wynosił 500 tysięcy złotych. Kwota wydawała się ogromna, ale z każdą godziną transmisji wszystko zaczęło nabierać niewiarygodnego tempa. Do akcji dołączali kolejni widzowie, streamerzy, influencerzy i celebryci, a licznik wpłat praktycznie nie zatrzymywał się nawet na moment. Z dnia na dzień projekt urósł do rozmiarów, których nikt wcześniej nie przewidział.
W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad milion osób. W sieci zaczęły pojawiać się komentarze, że cała akcja przypomina „najlepszy serial na żywo”, którego scenariusza nie da się przewidzieć. Internauci godzinami śledzili to, co dzieje się w mieszkaniu influencera, a każde nowe wydarzenie błyskawicznie stawało się viralem.
Ogromny wpływ na sukces akcji miały znane nazwiska, które pojawiały się na streamie. W mieszkaniu Łatwoganga przewinęły się największe gwiazdy internetu, muzyki i telewizji. Wśród nich znaleźli się między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah, Natalia Szroeder czy Krzysztof Stanowski.
To właśnie obecność gwiazd dodatkowo napędzała zainteresowanie akcją. Celebryci publikowali relacje w swoich mediach społecznościowych, zachęcali fanów do wpłat i udostępniali link do zbiórki. Dzięki temu wydarzenie bardzo szybko wyszło poza środowisko internetowe i stało się ogólnopolskim fenomenem, o którym mówiły nawet tradycyjne media.
Ostateczny wynik zbiórki przeszedł do historii. Podczas transmisji udało się zebrać imponujące 282 741 778 złotych i 76 groszy dla fundacji Cancer Fighters. Dla wielu osób był to moment przełomowy, pokazujący, jak ogromną siłę mają dziś internetowe społeczności. Sam Łatwogang praktycznie z dnia na dzień stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców w Polsce.
POLECAMY: Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja
Łatwogang zapowiada kolejną akcję. Cel 12 mln złotych!
Po zakończeniu akcji influencer zapowiedział, że zamierza na jakiś czas wycofać się z mediów społecznościowych. Tłumaczył, że potrzebuje odpoczynku i chce wyciszyć zainteresowanie wokół swojej osoby. Fani byli przekonani, że rzeczywiście zniknie na dłużej, jednak przerwa trwała wyjątkowo krótko.
Kilka dni później Łatwogang znów odezwał się do obserwatorów i opublikował nowy komunikat.
„I chciałem jeszcze napisać, że wiem, że miałem zrobić jak najdłuższą przerwę medialną, ale po prostu wpadłem na pomysł, który uważam za dobry i wiem, że może pomóc komuś uratować życie, dlatego go realizuję jak najszybciej. Z góry dziękuję każdej osobie, która wpłaci i do zobaczenia” – przekazał na Instagramie.
Tym razem influencer postawił sobie kolejne gigantyczne wyzwanie. Ogłosił, że zamierza przejechać rowerem całą Polskę podczas transmisji prowadzonej na żywo. Wszystko po to, by zebrać 12 milionów złotych dla 8-letniego Maksa, który zmaga się z ciężką chorobą powodującą zanik mięśni.
„W dużym skrócie postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo. Ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa. Maks jest to 8-letni chłopak, którego dotknęła choroba, która powoduje zanik mięśni w jego organizmie. Na leczenie Maksa jest potrzebne aż 12 mln zł” – wyznał.
Łatwogang zdradził również dodatkowy plan, który jeszcze bardziej podgrzał emocje wśród widzów. Jeśli uda się zebrać całą kwotę jeszcze przed jego dotarciem do Gdańska, po krótkim odpoczynku ruszy w kolejną trasę – tym razem z Gdańska aż do Zakopanego.
Dlatego wpadłem na pomysł i zobowiązuję się oficjalnie, że jeśli uda się zebrać te 12 mln zł przed moim dotarciem do Gdańska, to po dotarciu do Gdańska pójdę spać na 8-10 godzin i od razu jadę w drugą stronę rowerem z Gdańska do Zakopanego. […] Stream stratuje jutro o 16.00 – powiedział.
Wszystko wskazuje na to, że internet ponownie szykuje się na wielkie emocje i kolejną historyczną akcję charytatywną. Po sukcesie poprzedniego streamu wielu internautów nie ma wątpliwości, że także tym razem Łatwogang może dokonać czegoś absolutnie niewiarygodnego. Wesprzeć Maksa można pod linkiem: zrzutka.pl/maks
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby
Podoba Wam się nowa akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja
Fani od lat widzieli ją na parkiecie jednego z największych show Polsatu. Teraz jednak wszystko stało się jasne. Magda Gessler została zapytana wprost o udział w „Tańcu z Gwiazdami” i odpowiedziała tak stanowczo, że nie pozostawiła miejsca na żadne spekulacje. Dowiedz się więcej, co powiedziała!
Magda Gessler od lat pozostaje jedną z największych gwiazd polskiej telewizji. Restauratorka nie tylko stworzyła własne imperium gastronomiczne, ale także na stałe zapisała się w historii TVN dzięki programowi „Kuchenne rewolucje”. Jej temperament, charyzma i bezkompromisowość sprawiły, że widzowie pokochali ją już kilkanaście lat temu, a popularność gwiazdy wciąż nie słabnie.
Nic więc dziwnego, że od dawna pojawiają się pytania o jej potencjalny udział w innych wielkich formatach rozrywkowych. Jednym z programów, w którym fani wyjątkowo chcieliby zobaczyć restauratorkę, jest oczywiście „Taniec z Gwiazdami”. Widzowie od lat wyobrażają sobie, jak Magda Gessler radziłaby sobie na parkiecie i jakie emocje mogłaby wywołać jej obecność w show.
Temat ponownie powrócił podczas najnowszego wywiadu, którego gwiazda udzieliła serwisowi Plotek. Prowadzący postanowił zapytać ją wprost, czy widzi siebie w tanecznym programie Polsatu. Odpowiedź restauratorki była natychmiastowa i wyjątkowo stanowcza. Tym razem nie było miejsca na żarty, niedopowiedzenia ani medialne uniki.
„Nie, nie ma takiej szansy. Uważam, że każdy ma swój czas, ale wydaje mi się, że jednak trzeba mieć bardzo dobrą formę fizyczną i czas. A ja mam jeden kierunek i nie mam zamiaru go zmienić” – przyznała otwarcie Magda Gessler.
POLECAMY: Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby
Fani mogą zapomnieć o Gessler w “Tańcu z Gwiazdami”?
Słowa restauratorki szybko odbiły się szerokim echem w mediach rozrywkowych. Wielu fanów do tej pory wierzyło, że gwiazda może kiedyś zmienić zdanie i pojawić się na parkiecie. Tym bardziej że „Taniec z Gwiazdami” od lat przyciąga największe nazwiska polskiego show-biznesu, a udział w programie często okazuje się medialnym strzałem w dziesiątkę.
W przypadku Magdy Gessler problemem wydaje się jednak przede wszystkim napięty grafik. Gwiazda od ponad 15 lat prowadzi „Kuchenne rewolucje”, które doczekały się już ponad 30 sezonów. Oprócz tego nieustannie pojawia się w „MasterChefie”, rozwija własne projekty kulinarne i angażuje się w kolejne przedsięwzięcia związane z gastronomią oraz telewizją.
Restauratorka wyraźnie dała do zrozumienia, że na tym etapie życia nie zamierza rezygnować z obecnej zawodowej ścieżki. Jak sama podkreśliła, ma „jeden kierunek” i nie planuje go zmieniać. Dla wielu osób była to dość zaskakująca deklaracja, bo celebryci często zostawiają sobie furtkę na przyszłość. Magda Gessler postawiła jednak sprawę jasno.
Co ciekawe, mimo zdecydowanej odmowy gwiazda przyznała jednocześnie, że taniec od zawsze był jej ogromną pasją. W tym samym wywiadzie zdradziła, że uwielbia tańczyć i robi to praktycznie od dziecka. Właśnie dlatego część fanów jeszcze bardziej żałuje, że nie zobaczy jej w tanecznym show.
„Najbardziej na świecie lubię tańczyć. I od dziecka” – wyznała restauratorka w rozmowie z Plotkiem.
To wyznanie tylko podsyciło emocje wokół całej sprawy. Widzowie zaczęli zastanawiać się, jak Magda Gessler poradziłaby sobie w starciu z wymagającymi choreografiami i ocenami jurorów. Niektórzy są przekonani, że jej temperament i naturalna charyzma mogłyby uczynić ją jedną z najbarwniejszych uczestniczek w historii programu.
Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że fani będą musieli obejść się smakiem. Magda Gessler jasno podkreśliła, że nie zamierza zmieniać swoich zawodowych priorytetów ani angażować się w wielomiesięczne treningi. Restauratorka pozostaje więc wierna stacji TVN i kulinarnym formatom, które od lat gwarantują jej ogromną popularność i status jednej z największych gwiazd polskiej telewizji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali
Który program z udziałem Magdy Gessler oglądacie najczęściej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby
Wersow nie zamierza udawać, że ciąża to wyłącznie idealne zdjęcia i instagramowe kadry. Influencerka coraz częściej pokazuje swoim fanom codzienność z ostatnich miesięcy oczekiwania na narodziny syna i otwarcie mówi o zmianach, które zauważa u siebie z tygodnia na tydzień. Tym razem zdradziła coś, czego wcześniej raczej unikała. Dowiedz się więcej!
Weronika „Wersow” Sowa od miesięcy relacjonuje swoim obserwatorom przygotowania do narodzin drugiego dziecka. Influencerka regularnie publikuje rodzinne vlogi i pokazuje, jak wygląda jej codzienność w zaawansowanej ciąży. Tym razem postanowiła odejść od perfekcyjnych ujęć i opowiedzieć bardziej otwarcie o tym, jak naprawdę czuje się w trzecim trymestrze.
W najnowszym materiale opublikowanym na YouTubie gwiazda internetu przyznała, że obecnie jej organizm zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Jak podkreśliła, weszła już w etap ciąży, w którym przyrost wagi jest całkowicie naturalny i trudno oczekiwać, że cokolwiek się zatrzyma.
“My już teraz jesteśmy, słuchajcie, w trzecim trymestrze, tak jak wam mówiłam, więc ta waga już tylko teraz jest do góry” – wyznała na vlogu.
Influencerka zdradziła, że zwykle waży się przy okazji wizyt kontrolnych u lekarza. Tym razem postanowiła jednak podzielić się konkretnymi liczbami także ze swoimi widzami. Jak sama przyznała, obecnie osiągnęła już taki wynik, jaki przy pierwszej ciąży miała dopiero pod sam koniec.
“Czyli teraz przytyłam, słuchajcie, już tyle, ile przytyłam na końcu z Mają, czyli już teraz 18-19 kg do przodu” – powiedziała Wersow.
Mimo zmian zachodzących w jej ciele influencerka podkreśliła, że najważniejsze pozostaje dla niej zdrowie dziecka. Podczas ostatnich badań prenatalnych usłyszała od lekarzy informacje, które mocno ją uspokoiły. Jak relacjonowała, synek rozwija się prawidłowo i obecnie znajduje się nawet w górnych granicach wagowych.
Jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wersow wspominała, że przez sporą część ciąży słyszała raczej, że dziecko jest drobniejsze niż przeciętnie. Dlatego najnowsze wyniki badań sprawiły jej ogromną ulgę i wyraźnie poprawiły nastrój.
„Bardzo mnie to cieszy, że się właśnie rozwija prawidłowo, że jest tutaj większy” – tłumaczyła swoim obserwatorom.
Gwiazda internetu zwróciła też uwagę na to, jak szybko zaczął rosnąć jej brzuch. Jak sama przyznała, jeszcze niedawno zmiany nie były aż tak widoczne, jednak teraz praktycznie co tydzień zauważa ogromną różnicę.
„Dosłownie mam większy brzuch z tygodnia na tydzień, po prostu diametralnie” – opowiadała na swoim vlogu.
POLECAMY: TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali
Kim są Wersow i Friz?
Równolegle z tematem ciąży nieustannie wraca również zainteresowanie związkiem Wersow i Karola „Friza” Wiśniewskiego. Para od lat znajduje się w centrum uwagi internautów i bez wątpienia należy dziś do najbardziej rozpoznawalnych duetów polskiego internetu. Ich relacja rozwijała się na oczach milionów widzów jeszcze w czasach działalności Ekipy.
Początkowo wielu fanów postrzegało Wersow głównie jako partnerkę lidera internetowego projektu, jednak z czasem influencerka zaczęła budować własną markę. Dziś z powodzeniem rozwija zarówno działalność internetową, jak i muzyczną, a jej kolejne projekty pokazują, że potrafi samodzielnie przyciągać gigantyczne zasięgi.
Ogromne emocje wzbudziła również sytuacja sprzed kilku miesięcy, kiedy para nagle praktycznie zniknęła z mediów społecznościowych. Internauci zaczęli wtedy spekulować, że w ich życiu dzieje się coś poważnego. Prawda okazała się jednak zupełnie inna.
Po długim milczeniu Wersow i Friz ogłosili, że w tajemnicy wzięli ślub. Co więcej, całe wydarzenie zostało uwiecznione na potrzeby filmu dokumentalnego, który później trafił do kin. Dla wielu fanów była to jedna z największych niespodzianek w polskim internecie ostatnich miesięcy.
Dziś para skupia się przede wszystkim na rodzinie i wychowywaniu córki Mai. Już niedługo ich dom ponownie wypełni się nowymi emocjami, ponieważ na świat przyjdzie ich syn. Wszystko wskazuje na to, że mimo ogromnej popularności i medialnego szumu Wersow i Friz coraz bardziej stawiają na spokojne życie rodzinne i prywatność.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wygrał „Królową przetrwania 3”? Widzowie podzieleni
Śledzicie losy Wersow i Friza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuEurowizja 2026: Kto zasiadał w polskim jury? To oni przyznali 12 punktów Izraelowi
-
showbiz3 dni temuTo on wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam się wygadał
-
news4 dni temuSkolim i Justyna Steczkowska potwierdzili plotki. Internet aż huczy
-
news4 dni temuDawid Kwiatkowski zaskoczył fanów podczas koncertu. Nagranie trafiło do sieci
-
showbiz3 dni temuSensacyjne wieści ws. Żudziewicz i Jeschke. Tego nikt się nie spodziewał
-
news5 dni temuEurowizja 2026: Które miejsce zajęła Polska? Występ Alicji podzielił widzów
-
news3 dni temuDoda przerwała milczenie ws. macierzyństwa. W tle związek z Radkiem Majdanem
-
showbiz3 dni temuKaczorowska nową jurorką „TzG”? Rogacewicz zdradził więcej niż chciał

Dodaj komentarz