Tym razem graficy odpuścili i bardzo dobrze!

Gwiazdą grudniowej ,,Urody Życia” jest wybitna aktorka Kinga Preis. Zarówno na okładce jak i w środku magazynu Kinga prezentuje się fantastycznie. Jej naturalne piękno nie potrzebuje retuszu, a w tym wypadku takowego nie ma przesadnie dużo!  Zdjęcie wykonał Piotr Porebsky.

Nie boisz się być na ekranie brzydka. Nie znam drugiej polskiej aktorki, która przytyłaby do roli 10 kg i pozwoliła reżyserowi sfilmować się nago.

Nie boję się, bo uważam, że metamorfozy są ciekawe. Taka radykalna zmiana – czy to będą krzywe zęby, połamany nos, skrajne wychudzenie czy wręcz odwrotnie – otyłość – to wyzwanie. Czasami aktorki mają zasadę, że poniżej pewnej brzydoty nie zejdą. Charlize Theron w filmie ,,Monster” grała w pogrubiającym kombinezonie. Ja takiego nie mogę zamówić, bo nie zmieści się w budżecie polskiego kina.

Na całą rozmowę Magdy Żakowskiej z Kingą Preis zapraszamy do nowego numeru magazynu.

kinga preis


Nie ma więcej wpisów