Śledź nas

news

Twoja Twarz Brzmi Znajomo: W kogo wcielili się artyści w 8 odcinku? Sprawdź!

Opublikowano

w dniu

Finał już za tydzień!

W ósmym, przedfinałowym odcinku programu ,,Twoja Twarz Brzmi Znajomo” artyści zaprezentowali swoje kolejne, niesamowite odsłony. Jak wypadła końcowa klasyfikacja i z jakimi piosenkami zmierzyli się tym razem?

  • Marek Kaliszuk – Georga Michaela ”Careless whisper”  229 pkt.
  • Joanna Liszowska – James Brown „I feel good” – 180 pkt.
  • Magda Steczkowska – Kurt Cobain „Smells like teen spirit” – 159 pkt.
  • Kuba Molęda – Brian Johnson, AC/DC „Highway to hell” – 137 pkt.
  • Marcin Przybylski – Irena Kwiatkowska „Nogi roztanczone” – 175 pkt.
  • Maja Bohosiewicz – Bjork „It’s Oh So Quiet” – 134 pkt.
  • Jacek Kawalec – Joe Cocker „You are so beautiful” – 146 pkt.
  • Basia Melzer – Joey Tempest, Europe „Final countdown” – 184 pkt.

Według punktacji jurorów i innych uczestników, odcinek wygrał Jacek Kawalec, wykonując utwór Joe’a Cockera. W finale rywalizować będzie wraz z Joanną Liszowską, Basią Melzer, Markiem Kaliszukiem i Marcinem Przybylskim.

Wielki finał już 22 listopada!

[wzslider autoplay=”true” height=”600″]

Zdj – Facebook/Twoja Twarz Brzmi Znajomo

news

Nowa jurorka „Tańca z Gwiazdami” ujawniona? To transfer roku

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a produkcja wciąż odkrywa kolejne karty. Choć widzowie poznają już nazwiska uczestników, największa tajemnica dotyczy obsady jurorskiego stołu. Do mediów trafiły właśnie zaskakujące informacje, które mogą całkowicie odmienić oblicze programu. Dowiedz się więcej, kto zajmie miejsce Ewy Kasprzyk!

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Produkcja sukcesywnie ogłasza kolejne gwiazdy, które już od września zawalczą o Kryształową Kulę. Jednocześnie wśród fanów nie milkną spekulacje dotyczące tego, kto zastąpi Ewę Kasprzyk, która po kilku edycjach pożegnała się z rolą jurorki.

Ewa Kasprzyk była związana z programem od lat. Najpierw sama wystąpiła na parkiecie jako uczestniczka trzeciego sezonu Polsatowskiej odsłony „Tańca z Gwiazdami”, gdzie w parze z Janem Klimentem zajęła czwarte miejsce. Dziewięć lat później wróciła do formatu jako jurorka i zasiadała za stołem jurorskim w latach 2024–2026.

W czerwcu tego roku Polsat oficjalnie poinformował, że aktorka kończy swoją przygodę z programem. Z komunikatu wynikało, że decyzja była związana z jej innymi zobowiązaniami zawodowymi. Niemal natychmiast ruszyła lawina spekulacji dotyczących nazwiska osoby, która zajmie jej miejsce.

Informację o odejściu aktorki potwierdził także sam Edward Miszczak, który nie szczędził jej ciepłych słów. Dyrektor programowy Polsatu podkreślił, że przez ostatnie lata wnosiła do programu nie tylko wiedzę artystyczną, ale także ogromną dawkę humoru i luzu.

„Dziękuje Ewie za te pięć edycji „Tańca z Gwiazdami” podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliła jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację” – mówi dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak.

W mediach pojawiały się kolejne kandydatury. Wśród potencjalnych następczyń wymieniano między innymi Edytę Górniak, Idę Nowakowską, Agatę Kuleszę, Kayah, Annę Muchę czy Beatę Kozidrak. Żadne z tych nazwisk nie zostało jednak oficjalnie potwierdzone przez produkcję.

POLECAMY: Polsat rozdziela Cichopek i Kurzajewskiego? Widzowie zobaczą nowe duety

Julia Wieniawa nową jurorką w “Tańcu z Gwiazdami”?

Tymczasem, jak ustalił Kozaczek, wybór miał paść na osobę, której wcześniej niemal nikt nie typował. Według zakulisowych informacji nową jurorką „Tańca z Gwiazdami” ma zostać Julia Wieniawa. To właśnie ona miałaby zająć miejsce Ewy Kasprzyk podczas nadchodzącej edycji programu.

Jak przekazuje portal, decyzja miała już zapaść, a Julia Wieniawa otrzymała propozycję, która wiązała się z ważnym wyborem zawodowym. Według informacji zza kulis aktorka miała zdecydować się na współpracę z Polsatem kosztem dalszego udziału w „Mam Talent!”.

“To już jest oficjalne! Julia Wieniawa będzie nową jurorką „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka dostała niełatwe ultimatum: albo taneczne show Polsatu, albo „Mam talent!”. Nie wahała się nawet przez chwilę. Sama ma ogromny sentyment do tego programu. Sama zajęła drugie miejsce w 11. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Jest po szkole musicalowej, więc wie, jak ważna jest umiejętność łączenia ekspresji z tańcem na scenie” – przekazał informator stacji na łamach Kozaczka.

Nie byłby to zresztą pierwszy kontakt Julii Wieniawy z tanecznym show. Aktorka wystąpiła w 11. edycji programu jesienią 2020 roku. Jej partnerem był Stefano Terrazzino, a para zachwycała zarówno jurorów, jak i widzów. Ostatecznie dotarli aż do finału, zajmując drugie miejsce.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za takim wyborem może być również doświadczenie jurorskie Julii Wieniawy. Przez trzy ostatnie sezony zasiadała w jury programu „Mam Talent!”, gdzie oceniała uczestników u boku Agnieszki Chylińskiej, Marcina Prokopa i Agustina Egurroli. Dla wielu widzów była jedną z twarzy odświeżonej odsłony formatu.

Kilka dni temu Julia Wieniawa oficjalnie pożegnała się z programem TVN, publikując emocjonalny wpis w mediach społecznościowych.

“To były trzy lata pełne emocji, wzruszeń, śmiechu i spotkań z niezwykle utalentowanymi ludźmi. Jestem ogromnie wdzięczna, że mogłam być częścią tego programu i przeżyć tyle pięknych chwil. Dziękuję widzom za to, że byliście z nami przez ten czas. Dziękuję wszystkim uczestnikom za odwagę i serce, które zostawiali na tej scenie. I dziękuję całej ekipie — przed kamerą i za kulisami — za wspólnie spędzone sezony. W życiu wszystko ma swój czas. Każdy rozdział kiedyś się kończy, żeby mógł zacząć się kolejny. Odchodzę z wdzięcznością, pięknymi wspomnieniami i ogromną ciekawością tego, co przede mną. Dziękuję za tę przygodę. Do zobaczenia” – informowała Julia Wieniawa.

Na razie Telewizja Polsat nie odniosła się oficjalnie do doniesień dotyczących Julii Wieniawy i nie potwierdziła składu jury 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Jeśli jednak zakulisowe informacje okażą się prawdziwe, będzie to jedna z największych niespodzianek przed startem nowego sezonu. Była finalistka programu miałaby bowiem wrócić na parkiet w zupełnie nowej roli – tym razem jako osoba oceniająca występy kolejnych gwiazd.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejne wieści od Anity i Adriana ze „ŚOPW”. Jest nowe oświadczenie rodziny

Będzie Wam brakować Ewy Kasprzyk? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marcin Prokop, Julia Wieniawa, Agnieszka Chylińska (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 7

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Polsat rozdziela Cichopek i Kurzajewskiego? Widzowie zobaczą nowe duety

Opublikowano

w dniu

przez

Widzowie „Halo tu Polsat” muszą przygotować się na spore zaskoczenie. W najbliższy weekend na ekranie pojawią się zupełnie nowe pary prowadzących, a Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski po raz pierwszy od dawna nie wystąpią razem. Czy to początek większych zmian? Odpowiedź może zaskoczyć. Dowiedz się więcej!

Program „Halo tu Polsat wakacje” od początku lata odwiedza kolejne zakątki Polski, pokazując widzom najpiękniejsze regiony kraju. W specjalnych wakacyjnych wydaniach prowadzący przenoszą się do plenerowych studiów, skąd łączą się na żywo z głównym studiem w Warszawie. Tym razem ekipa śniadaniówki zawita do malowniczej Szczawnicy.

Już 18 i 19 lipca plenerowe studio programu zostanie zlokalizowane na Placu Dietla – w samym sercu Pienin. To właśnie stamtąd prowadzący będą rozmawiać z gośćmi, prezentować atrakcje regionu i zachęcać widzów do wakacyjnych podróży. Część programu tradycyjnie będzie realizowana również ze studia w Warszawie.

Największą niespodzianką okażą się jednak nowe konfiguracje prowadzących. Produkcja zdecydowała się na zmianę duetów, co z pewnością zwróci uwagę stałych widzów programu.

POLECAMY: Kolejne wieści od Anity i Adriana ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Jest nowe oświadczenie rodziny

Nadchodzą ROSZADY w “Halo tu Polsat” [KULISY]

W najbliższy weekend Katarzyna Cichopek nie pojawi się u boku swojego partnera, Macieja Kurzajewskiego. Aktorka po raz pierwszy poprowadzi wakacyjne wydanie programu razem z Aleksandrą Filipek. To właśnie one będą gospodyniami plenerowego studia w Szczawnicy.

Z kolei Maciej Kurzajewski stworzy zupełnie nowy duet z Pauliną Sykut-Jeżyną. Oboje pozostaną w warszawskim studiu, skąd będą łączyć się z prowadzącymi w Szczawnicy i rozmawiać z zaproszonymi gośćmi. Dla widzów będzie to okazja, by zobaczyć prezenterów w zupełnie nowych konfiguracjach.

Choć zmiana może wydawać się zaskakująca, ma ona związek wyłącznie z wakacyjną formułą programu. W specjalnych letnich wydaniach produkcja często eksperymentuje z duetami prowadzących, dopasowując je do lokalizacji i charakteru poszczególnych odcinków. Nie oznacza to więc, że Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski zostali na stałe rozdzieleni.

Na widzów czeka również imponująca lista gości. W warszawskim studiu pojawi się między innymi Piotr Kędzierski, który opowie o swojej nowej roli prowadzącego program „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Nie zabraknie także znanych twarzy ze świata filmu i telewizji.

Przed kamerami zobaczymy również Barbarę Bursztynowicz z mężem, Annę Dereszowską, Karola Strasburgera oraz Joannę Trzepiecińską. Każdy z gości opowie o swoich aktualnych projektach i planach zawodowych, dzięki czemu weekendowe wydania śniadaniówki zapowiadają się wyjątkowo atrakcyjnie.

Na tym jednak nie koniec niespodzianek. Produkcja przygotowała także coś dla fanów programu „Taniec z Gwiazdami”. Pod koniec niedzielnego wydania Polsat oficjalnie ujawni nazwisko kolejnej gwiazdy, która jesienią zawalczy o Kryształową Kulę. To jedna z najbardziej wyczekiwanych zapowiedzi ostatnich dni.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gdzie mieszka Michał Wiśniewski z Mandaryną? Są nowe ustalenia

Lubicie oglądać “Halo tu Polsat”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – wydanie z 5 lipca 2026
Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – wydanie z 5 lipca 2026
Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – wydanie z 5 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kolejne wieści od Anity i Adriana ze „ŚOPW”. Jest nowe oświadczenie rodziny

Opublikowano

w dniu

przez

To miała być walka o lepsze jutro, jednak los po raz kolejny wystawił ich na najtrudniejszą próbę. Anita i Adrian Szymaniakowie przekazali nowe informacje dotyczące stanu zdrowia uczestnika „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, a ich słowa poruszają do głębi. Dowiedz się więcej już teraz!

Anita Szymaniak i Adrian Szymaniak poznali się dzięki programowi „Ślub od pierwszego wejrzenia” i szybko stali się jedną z najbardziej lubianych par w historii formatu. Widzowie kibicowali ich relacji od pierwszych chwil, a po zakończeniu programu małżonkowie udowodnili, że telewizyjny eksperyment może zakończyć się prawdziwą miłością. Dziś wspólnie wychowują dzieci i od miesięcy toczą najważniejszą walkę w swoim życiu.

W lipcu 2025 roku życie rodziny całkowicie się zmieniło. Adrian Szymaniak usłyszał diagnozę – glejak IV stopnia, jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Od tamtej chwili rozpoczęła się długa i niezwykle trudna walka o zdrowie, która wymagała wielu operacji, radioterapii, chemioterapii oraz specjalistycznego leczenia.

Przez wiele miesięcy małżonkowie robili wszystko, aby zatrzymać rozwój choroby. Korzystali z kolejnych metod leczenia, konsultowali się ze specjalistami i nie tracili nadziei. Niestety w ostatnim czasie okazało się, że nowotwór ponownie dał o sobie znać, a dotychczasowe leczenie przestało przynosić oczekiwane efekty.

Kilka dni temu Adrian Szymaniak zdecydował się przerwać milczenie i poinformował swoich obserwatorów, że przeszedł kolejną operację. Ujawnił również, że doszło do wznowy choroby, a nowotwór uodpornił się na stosowane dotąd leczenie. Informacja poruszyła tysiące osób śledzących historię małżonków.

Po publikacji głos zabrała także Anita Szymaniak. Przyznała, że początkowo nie planowali mówić publicznie o kolejnych dramatycznych wydarzeniach. Jak wyznała, najważniejsze było dla nich zdrowie oraz możliwość spędzenia czasu z rodziną.

“Nie spodziewałam się tego, że Adrian postanowi podzielić się ostatnimi ciężkimi przejściami. Przeżywaliśmy to wszystko w ciszy i bez rozgłosu. Najważniejsze jest zdrowie i czas z rodziną. (…) Dziękuję Wam wszystkim za słowa wsparcia i za wyrozumiałość. Przepraszam wszystkich. Chciałabym dawać siłę wszystkim, ale teraz sama jej potrzebuję. Walczymy dalej i nie poddajemy się” – poinformowała.

POLECAMY: Doda WBIJA SZPILĘ Lewandowskiej i Chodakowskiej. Ostro?

Nowe informacje o stanie zdrowia Adriana ze „ŚOPW”. Rodzina nie traci nadziei

Jeszcze bardziej poruszające informacje pojawiły się w opisie internetowej zbiórki na leczenie Adriana Szymaniaka. Małżonkowie opisali, jak wyglądały ostatnie tygodnie i z czym musieli się zmierzyć po raz kolejny.

“Jak opisać moment, w którym po raz drugi słyszysz wyrok? Jak znaleźć słowa, kiedy po miesiącach walki, nadziei i wiary, że najgorsze już minęło, cały świat rozpada się w jednej sekundzie? Jedno słowo. Wznowa. To słowo odebrało nam oddech” – czytamy na stronie zbiórki.

W dalszej części wpisu Anita i Adrian Szymaniakowie przypomnieli, jak wiele zrobili, by zatrzymać chorobę. Opisali kolejne etapy leczenia oraz ogromną determinację, z jaką walczyli o każdą szansę na poprawę zdrowia.

“Naprawdę wierzyliśmy, że udało nam się zatrzymać chorobę. Zrobiliśmy wszystko, co było możliwe. Poruszyliśmy niebo i ziemię. Adrian przeszedł skomplikowane operacje, radioterapię, chemioterapię, komercyjne leczenie TTFields, stosował specjalistyczną dietę i suplementację. Szukaliśmy pomocy wszędzie tam, gdzie tliła się choć najmniejsza iskra nadziei. Wierzyliśmy, że miłość, determinacja i wiara potrafią przenosić góry. A Adrian… nawet będąc ciężko chory, myślał nie tylko o sobie. Doradzał innym pacjentom, wspierał ich, dodawał otuchy. Chciał, aby inni mieli więcej możliwości niż on sam” – informują.

Niestety później nadeszły kolejne dramatyczne wiadomości. Okazało się, że choroba znów zaatakowała, a Adrian Szymaniak musiał przejść następną skomplikowaną operację usunięcia guza. Dodatkowo lekarze wykryli nowe ognisko choroby, które wymagało radioterapii stereotaktycznej.

“Niestety przyszła wiadomość, której baliśmy się najbardziej. Choroba wróciła. Adrian walczy z całych sił. Dla swojej rodziny. Dla swoich ukochanych dzieci. Dla każdej wspólnej chwili, której jeszcze nie zdążyliśmy przeżyć…Niestety przeciwnik okazał się wyjątkowo agresywny. Ostatnie tygodnie były kolejnym dramatycznym rozdziałem tej walki. Adrian przeszedł następną skomplikowaną operację usunięcia guza. Pojawiło się również nowe ognisko choroby, które wymagało radioterapii stereotaktycznej” – tłumaczą.

To jednak nie koniec leczenia. Przed Adrianem Szymaniakiem kolejne cykle chemioterapii, następne konsultacje i liczne badania. Ze względu na jego stan zdrowia cała rodzina zdecydowała się przeprowadzić w okolice Bydgoszczy, zaledwie 28 kilometrów od Kliniki Onkologii, aby w razie nagłego pogorszenia móc jak najszybciej dotrzeć do lekarzy.

“Przed nami kolejne etapy leczenia. Kolejna chemioterapia – w dwóch postaciach. Następne badania. Następne konsultacje. Następne godziny spędzone na oddziałach szpitalnych. Nasza codzienność przestała przypominać normalne życie” – czytamy.

Najbardziej poruszające są jednak słowa dotyczące największego lęku Adriana Szymaniaka. Jak podkreślają jego bliscy, nie boi się kolejnych operacji ani bólu. Najbardziej przeraża go myśl, że może nie zobaczyć, jak dorastają jego dzieci.

“Adrian nie boi się kolejnych operacji. Nie boi się chemioterapii. Nie boi się bólu. Najbardziej boi się, że nie będzie mógł patrzeć, jak dorastają jego dzieci. Że nie zobaczy ich pierwszych sukcesów. Nie przytuli ich wtedy, kiedy będą go najbardziej potrzebować, a zawsze był niesamowitym tatą. To właśnie one każdego dnia dają mu siłę, by walczyć dalej” – informują.

Na zakończenie Anita i Adrian Szymaniakowie podziękowali wszystkim osobom, które od miesięcy wspierają ich w tej niezwykle trudnej walce. Zapowiedzieli również, że na jakiś czas ograniczą swoją aktywność w mediach społecznościowych, by skupić się przede wszystkim na leczeniu i rodzinie. Mimo kolejnych dramatycznych wiadomości podkreślają jednak jedno – nie zamierzają się poddać i nadal będą walczyć o każdą kolejną szansę.

“Dziękujemy każdemu z Was, kto jest z nami. Każda wiadomość, każde udostępnienie, każda modlitwa i każda forma wsparcia sprawiają, że w tej nierównej walce nie czujemy się sami. Dzięki Wam możemy być tam, gdzie Adrian najbardziej nas potrzebuje – blisko lekarzy, blisko leczenia i blisko nadziei. Nie wiemy, co przyniosą kolejne dni. Wiemy tylko jedno – dopóki Adrian walczy, my również będziemy walczyć razem z nim. Ten czas jest dla naszej rodziny wyjątkowo trudny. Chcemy poświęcić go przede wszystkim sobie nawzajem, dlatego na jakiś czas ograniczymy naszą aktywność w mediach społecznościowych. Prosimy o zrozumienie i dziękujemy, że jesteście z nami. Wasze wsparcie daje nam siłę wtedy, gdy sami czasem już jej nie mamy” – przekazali na stronie Pomagam.pl.

KLIKNIJ W TEN LINK, BY WESPRZEĆ ADRIANA: Oto oficjalna strona zrzutki

Adrian Szymaniak z rodziną (fot. screen strona Pomagam.pl)
Adrian Szymaniak (fot. screen strona Pomagam.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Gdzie mieszka Wiśniewski z Mandaryną? Są nowe ustalenia

Opublikowano

w dniu

przez

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny stał się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni. Choć oboje potwierdzili, że ich relacja nie jest medialnym wymysłem, wygląda na to, że na razie nie zdecydowali się na jeden z najważniejszych kroków. Ich obecna sytuacja może zaskoczyć. Dowiedz się więcej!

Michał Wiśniewski od kilku dni ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Lider Ich Troje jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską, a jednocześnie jego życie uczuciowe wywołuje ogromne emocje. Wszystko za sprawą doniesień dotyczących Mandaryny, czyli jego drugiej żony i matki dwojga jego dzieci.

W niedzielę Michał Wiśniewski opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do narastających spekulacji. Wokalista potwierdził, że jest z Mandaryną, kończąc tym samym falę domysłów, która od pewnego czasu narastała wokół byłych małżonków. Informacja błyskawicznie obiegła media i wywołała ogromne poruszenie wśród fanów.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

 “Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – mówił w niedzielę.

POLECAMY: Doda WBIJA SZPILĘ Lewandowskiej i Chodakowskiej. Ostro?

Co ze wspólnym mieszkaniem Wiśniewskiego i Mandaryny? Są nowe wieści

Głos w sprawie zabrała również Mandaryna, czyli Marta Mandrykiewicz. W rozmowie z Pomponikiem dała jasno do zrozumienia, że doniesienia dotyczące jej relacji z byłym mężem nie są wymysłem ani medialną sensacją stworzoną na potrzeby nagłówków. Po ponad dwóch dekadach od ich rozstania byli małżonkowie ponownie znaleźli się więc w centrum zainteresowania.

Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny od lat fascynuje opinię publiczną. Przed laty tworzyli jedno z najgłośniejszych małżeństw w polskim show-biznesie, a ich ślub w lodowej scenerii przeszedł do historii rodzimego świata gwiazd. Doczekali się dwojga dzieci – Xaviera Wiśniewskiego i Fabienne Wiśniewskiej – jednak ich małżeństwo ostatecznie zakończyło się rozwodem.

Teraz, 21 lat później, ich relacja ponownie stała się tematem numer jeden w kolorowej prasie. Jak donosi „Super Express”, Michał Wiśniewski i Mandaryna nadal próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Mimo medialnego szumu i zainteresowania każdym ich krokiem para miała jeszcze nie zdecydować się na ponowne zamieszkanie pod jednym dachem.

Według informacji tabloidu oboje nadal mieszkają osobno. Co ciekawe, sam Michał Wiśniewski niedawno zdradził w rozmowie z „Faktem”, że zarówno on, jak i Mandaryna, mieszkają obecnie ze swoimi matkami. Wokalista przyznał przy tym, że w codziennym życiu mogą liczyć na ich pomoc.

“Rozmawiałam ostatnio z Martą. Ona też mieszka ze swoją mamą, więc my jesteśmy skazani na pomoc, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu”- mówił ostatnio Wiśniewski.

Michał Wiśniewski w tej samej rozmowie przyznał jednak, że obecna sytuacja mieszkaniowa może mieć również swoje minusy. Wokalista stwierdził, że taki stan rzeczy „nie robi dobrze związkowi”. Jego słowa mogą sugerować, że kwestia wspólnego zamieszkania prędzej czy później stanie się jednym z tematów, z którymi oboje będą musieli się zmierzyć.

Ciekawym elementem całej historii jest również relacja Mandaryny z matką Michała Wiśniewskiego, Grażyną Wiśniewską. Mimo rozwodu z wokalistą artystka przez lata wypowiadała się o byłej teściowej z dużą sympatią. Jak sama podkreślała, nie przypomina sobie, aby między nimi dochodziło do poważniejszych konfliktów.

“Ja Grażynkę bardzo lubię. (…) Nie pamiętam, żeby między nami były jakieś spięcia. Ludzie powinni mniej siebie oceniać, a więcej dawać przyzwolenia sobie, że się potykamy i ważne jest, żebyśmy potrafili wstać – mówiła kilkanaście miesięcy temu w rozmowie dla serwisu dziendobry.tvn.pl.

Wygląda więc na to, że Michał Wiśniewski i Mandaryna na razie nie zamierzają przyspieszać kolejnych decyzji. Po 21 latach ich sytuacja jest zupełnie inna niż podczas pierwszego związku – oboje mają za sobą wiele życiowych doświadczeń, a wokół nich znajduje się duża, patchworkowa rodzina. Wspólne zamieszkanie byłoby więc poważnym krokiem i wymagałoby pogodzenia wielu codziennych spraw.

Na razie Michał Wiśniewski i Mandaryna mają odnajdywać się w nowej rzeczywistości bez wspólnego adresu. Czy z czasem zdecydują się ponownie zamieszkać pod jednym dachem? Tego jeszcze nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że każdy kolejny szczegół dotyczący ich relacji wywołuje ogromne zainteresowanie, a historia, która po ponad dwóch dekadach ponownie znalazła się na pierwszych stronach portali, jeszcze długo może dostarczać nowych zwrotów akcji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sylwia Peretti uczciła pamięć syna. Jej słowa chwytają za serce

Jesteście zaskoczeni tą wiadomością? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna (fot. Dariusz Gałązka/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube “Halo tu Polsat”)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube “Halo tu Polsat”)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością