showbiz
Znamy kolejną uczestniczkę „Tańca z Gwiazdami”? Jej partner ma już za sobą udział w programie
Już wkrótce parkiet ponownie stanie się miejscem wielkich emocji, a kulisy nowego sezonu „Tańca z Gwiazdami” są dziś gorętsze niż kiedykolwiek wcześniej. Producenci programu sięgają po nazwiska, które mogą wywołać prawdziwą medialną burzę i na długo zdominować nagłówki portali. Kto naprawdę pojawi się na parkiecie i dlaczego ta edycja zapowiada się wyjątkowo emocjonalnie? Dowiedz się więcej już teraz!
Nowa, 18. edycja „Tańca z Gwiazdami” w Polsacie już przed startem wywołuje ogromne poruszenie. Stacja jasno pokazuje, że nie zamierza grać bezpiecznie – czasy grzecznych układów i uśmiechów do kamery minęły. Program ma budzić emocje: zachwyt, oburzenie, wzruszenie i sprzeciw. Telewizja liczy na to, że widzowie nie tylko będą oglądać, ale również komentować i napędzać dyskusję w sieci, co dziś jest najcenniejszym kapitałem medialnym.
Producenci zdają sobie sprawę, że format, który przez lata wydawał się przewidywalny, potrzebował silnego wstrząsu. Dlatego nowa edycja ma pokazać uczestników w sytuacjach granicznych – zmęczonych, autentycznych, czasem potykających się i popełniających błędy. Nie chodzi wyłącznie o taniec, ale o emocjonalny rollercoaster, który przykuje widza do ekranu niezależnie od tego, czy będzie im kibicował, czy ostro krytykował.
Dotychczas potwierdzono udział 21-letniego Mateusza Pawłowskiego, znanego z roli Kacperka w „Rodzince.pl”. Jego obecność w programie to wyraźny sygnał – Polsat chce sięgnąć po młodsze pokolenie, które dziś rządzi w mediach społecznościowych i nie boi się ostrych opinii. Widzowie będą bacznie obserwować, jak poradzi sobie w rywalizacji z uznanymi nazwiskami.
Drugim głośnym nazwiskiem jest 72-letnia aktorka Małgorzata Potocka. Jej udział automatycznie uruchamia dyskusję o granicach wieku w show-biznesie i o tym, kto „powinien”, a kto „nie powinien” brać udziału w programie tego typu. Kontrast pomiędzy młodością a doświadczeniem został tu wyreżyserowany niezwykle świadomie – to właśnie na takim zderzeniu emocje widzów mają sięgać zenitu.
Szczególnie elektryzujące okazały się medialne informacje o rozmowach z Izabellą Miko. Aktorka od lat mieszka w USA, a świat poznał ją dzięki filmowi „Wygrane marzenia”. Polscy widzowie pokochali ją za „Kochaj i tańcz”, więc jej powrót specjalnie na potrzeby programu byłby wydarzeniem, o którym mówiłaby cała branża. Musiałaby jednak na kilka miesięcy przenieść życie na inny kontynent – to oznacza ogromne poświęcenie i jeszcze większy rozgłos.
Jak wynika z ustaleń portalu Kozaczek.pl, rozmowy z Izabellą Miko trwają, a osoby związane z produkcją podkreślają, że wszyscy są „dobrej myśli”. Aktorka ma już doświadczenie w programach rozrywkowych – pojawiła się w „Azja Express” oraz „Twoja twarz brzmi znajomo”. Jej udział w „Tańcu z Gwiazdami” byłby połączeniem glamour, profesjonalizmu i amerykańskiego stylu, którego polskie show od dawna intensywnie poszukuje.
Stacja intensywnie negocjuje z Izą Miko. Byłoby to dla niej spore wyzwanie, bo na kilka miesięcy musiałaby przenieść się z USA do Polski. Rozmowy nadal trwają, ale wszyscy są dobrej myśli – zdradza dla serwisu Kozaczek.pl osoba związana z produkcją.
POLECAMY: Radosław Majdan tłumaczy się po nagraniu, które obiegło sieć. Tak naprawdę wyglądało całe zajście
Magdalena Boczarska wystąpi w “Tańcu z Gwiazdami”?
Sytuacja nabrała tempa, gdy kilkanaście godzin temu portal Plotek.pl podał kolejne głośne nazwisko. Według doniesień do obsady może dołączyć Magdalena Boczarska – aktorka filmowa, serialowa i teatralna znana z produkcji takich jak „Lejdis”, „Różyczka”, „Pod powierzchnią”, „Zachowaj spokój” czy „Żywioły Saszy”. Jej wejście do programu byłoby prawdziwym trzęsieniem ziemi, bo to nazwisko z najwyższej półki polskiego aktorstwa.
W życiu prywatnym Magdalena Boczarska jest w długoletnim związku z aktorem Mateuszem Banasiukiem. Para wychowuje syna Henryka i uchodzi za jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów w polskim show-biznesie – także ze względu na różnicę wieku, bo Boczarska jest starsza o siedem lat. Co ciekawe, sam Mateusz Banasiuk tańczył w programie już jesienią 2014 roku, co automatycznie prowokuje pytania, czy teraz czas na jego partnerkę.
Każda kolejna publikacja sprawia, że napięcie wokół nowej edycji rośnie, a fani zaczynają układać własne listy wymarzonych uczestników. Jak widać Polsat chce grać emocjami i kontrowersją. Nazwiska pojawiają się i znikają, a atmosfera tajemnicy działa jak najlepsza reklama. Czy udział Magdaleny Boczarskiej zostanie ostatecznie potwierdzony? Czy Izabella Miko rzuci wszystko i przyleci do Polski, by stanąć na parkiecie? Jedno jest pewne – program już teraz generuje gigantyczny szum, choć do premiery pozostaje jeszcze ponad siedem tygodni.
Na razie pozostaje czekać na oficjalne ogłoszenia stacji, ale wygląda na to, że ta edycja „Tańca z Gwiazdami” może być jedną z najbardziej komentowanych w historii. Jeśli producenci zrealizują zapowiadany scenariusz – widzowie dostaną nie tylko widowisko taneczne, lecz również emocjonalny spektakl, który będzie żył długo po zakończeniu każdego odcinka. Co jeszcze szykuje Polsat i kogo zobaczymy na parkiecie? Odpowiedzi nadejdą już wkrótce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mateusz Pawłowski nie pójdzie w ślady Tomasza Karolaka w „TzG”? Te słowa rozwiewają wątpliwości
Kogo chcielibyście zobaczyć na parkiecie “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!



Autor: Szymon Jedynak
news
Sandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” zaskoczyło nie tylko widzów, ale również osoby pracujące z nim na co dzień. Teraz głos zabrała jego ekranowa partnerka, Sandra Hajduk-Popińska, publikując niezwykle emocjonalne wyznanie. Jej słowa błyskawicznie poruszyły internautów. Dowiedz się więcej!
Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” pojawiła się niespodziewanie i błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Choć prezenter przez ostatnie dwa lata był jedną z najważniejszych twarzy programu, postanowił zakończyć swoją przygodę z popularną śniadaniówką i skupić się na nowych projektach realizowanych wspólnie z żoną, Joanną Koroniewską.
Już na początku czwartkowego wydania programu widzowie usłyszeli oficjalny komunikat o zmianach. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował w mediach społecznościowych obszerne pożegnanie, w którym podsumował dwa lata pracy i podziękował współpracownikom oraz widzom za wspólnie spędzony czas.
“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.
Szczególne słowa skierował do swojej ekranowej partnerki. Maciej Dowbor nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk była dla niego wyjątkowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych etapów zawodowej kariery.
“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.
Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.
“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.
POLECAMY: TYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni
Sandra Hajduk-Popińska zabrała głos po odejściu Macieja Dowbora z “Dzień dobry TVN”!
Kilka godzin później na emocjonalną wiadomość odpowiedziała sama Sandra Hajduk-Popińska. Dziennikarka opublikowała długi wpis, w którym nie ukrywała wzruszenia i ogromnego smutku związanego z rozstaniem z ekranowym partnerem.
“Dowbor, Nicponiu. Dwa lata temu Byłeś dla mnie jak zawiniątko dostarczone pod drzwi przez kuriera, który obiecał mocne doznania. Nie pomylił się ten kurier. It’s been hell of a ride!” – czytamy.
W dalszej części wpisu prezenterka przyznała, że to właśnie dzięki Maciejowi Dowborowi nabrała większej pewności siebie przed kamerą i uwierzyła we własny sposób prowadzenia programu.
“Otworzyłeś mnie na mnie samą w telewizji. Zawsze kiedy wydawało mi sie, że nasze poczucie humoru spotka się z niezrozumieniem przekonywałeś, że jest właściwe, bo jest nasze. Przy Tobie jako współprowadzącym ten szalony program utwierdziłam się w przekonaniu, że autentyczność i zgodność z samym sobą jest największą wartością w tej pracy” – dodała.
Na tym jednak nie zakończyła swoich wspomnień. Sandra Hajduk-Popińska podkreśliła, że przez dwa lata wspólnej pracy zdążyli stworzyć wyjątkową relację, która wykraczała daleko poza telewizyjne studio.
“Od pierwszego wydania poprzez wszystkie 700 ileś godzin spędzonych razem, w robocie i poza nią, z naszymi bliskimi, do dzisiaj, kiedy ostatnia rozmowa przed pożegnaniem Ciebie była doświadczeniem na granicy przytomności” – napisała.
Wpis prezenterki natychmiast poruszył internautów. W komentarzach nie brakowało słów wsparcia zarówno dla niej, jak i dla Macieja Dowbora. Wielu fanów przyznało, że właśnie ich duet był jednym z najmocniejszych punktów „Dzień dobry TVN”.
Pod postami pojawiły się setki komentarzy.
“Strasznie będzie mi brakować Waszego duetu; Byliście ulubioną moją parą; I co teraz będzie?; Sandra tylko Ty nie odchodź; Jesteś w totalnym szoku” – komentowali fani.
Na razie nie wiadomo, kto zajmie miejsce Macieja Dowbora w „Dzień dobry TVN”. Stacja nie ogłosiła jeszcze nazwiska nowego prowadzącego, co wywołuje kolejne spekulacje wśród fanów programu. Jedno jest jednak pewne – po emocjonalnym pożegnaniu Sandry Hajduk-Popińskiej i reakcji internautów widać, że duet prezenterów na długo pozostanie w pamięci widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
Będzie Wam brakować Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
TYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni
Jej filmiki oglądają setki tysięcy osób, a w mediach społecznościowych zbudowała jedną z najbardziej zaangażowanych społeczności w Polsce. Teraz wszystko wskazuje na to, że przed internetową gwiazdą może otworzyć się zupełnie nowy rozdział kariery. Dowiedz się więcej tylko u nas!
Ewa Makówka od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w polskim internecie. Twórczyni znana z kanału „makowkamusic” zgromadziła blisko 115 tysięcy subskrybentów na YouTubie i ponad 373 tysiące obserwujących na TikToku. Jej rodzinne nagrania muzyczne regularnie zdobywają dziesiątki, a często nawet setki tysięcy wyświetleń.
Internetowa popularność nie jest jednak jedynym obszarem działalności influencerki. Na co dzień Ewa Makówka prowadzi również zajęcia musicalowe dla dzieci w Końskich, łącząc działalność artystyczną z edukacją. To właśnie autentyczność i naturalność sprawiły, że wokół jej twórczości zgromadziła się wierna społeczność widzów.
Kilka miesięcy temu influencerka pojawiła się na premierze filmu „Piep*zyć Mickiewicza 3”, gdzie udzieliła wywiadu reporterce portalu przeAmbitni.pl, Dosii Brzozowskiej. W rozmowie nie ukrywała wdzięczności wobec osób, które od lat wspierają ją w rozwoju kariery.
“Myślę, że to wszystko dzięki naszym widzom, dlatego że nas wspierają, nas oglądają, dochodzi ta liczba fanów, jeśli mogę tak to nazwać, widzów, którzy są z nami i oni nam dają naprawdę bardzo dużo motywacji” – mówiła.
Influencerka podkreślała również, że ogromne znaczenie mają dla niej wiadomości od obserwatorów, którzy dzięki jej działalności sami zyskują odwagę do realizowania własnych marzeń.
“Dostajemy dużo ciepłych wiadomości, żeby właśnie się pokazywać, żeby się nie ukrywać i po prostu iść po swoje, bo to też daje im siłę i pewność siebie, że oni też mogą nagrywać w sieci, żeby się tego nie wstydzić i robić po prostu swoje” – tłumaczyła.
POLECAMY: Jest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
Ewa Makówka wystąpi w “Tańcu z Gwiazdami”?
Tymczasem, jak ustalił nasz reporter, przed Ewą Makówką może stanąć największe telewizyjne wyzwanie w dotychczasowej karierze. Według naszych informacji influencerka znajduje się na liście nazwisk rozważanych do nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”, a produkcji wyjątkowo zależy na jej udziale.
Nie jest tajemnicą, że Ewa Makówka od dawna imponuje obserwatorom swoją determinacją. Niedawno ukończyła połówkę Ironmana w wyznaczonym limicie czasu, a przygotowania do tego ogromnego sportowego wyzwania relacjonowała w mediach społecznościowych. To właśnie ten upór i konsekwencja miały zwrócić uwagę producentów programu.
Jak słyszymy, twórcy tanecznego show obserwują rozwój influencerki już od dłuższego czasu.
“Ewa jest na naszym radarze od dwóch sezonów. To osoba niezwykle pracowita, autentyczna i bardzo lubiana przez fanów. Podziw budzi nie tylko jej działalność internetowa, ale również to, jak konsekwentnie realizuje kolejne cele. Jej przygotowania do Ironmana zrobiły na wielu osobach ogromne wrażenie. Takie historie świetnie sprawdzają się w „Tańcu z Gwiazdami”” – zdradza nam osoba związana z produkcją programu.
Co ciekawe, Polsat ma w tym sezonie ponownie postawić na twórców internetowych. Według naszych informacji stacja chciałaby, aby w jesiennej edycji pojawiły się aż dwie influencerki, choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Produkcja doskonale pamięta sukcesy Julii Żugaj, Maffashion, Bagiego czy Marii Jeleniewskiej, ale również słabszy odbiór Natsu i Jaspera w ostatniej edycji.
“Produkcja chce jeszcze mocniej otworzyć się na młodszych widzów. Pomysł zakłada udział dwóch rozpoznawalnych influencerek, które mają silne społeczności i potrafią angażować odbiorców. Ewa znajduje się bardzo wysoko na tej liście i rozmowy są obecnie na zaawansowanym etapie” – słyszymy od naszego informatora.
Jak słyszymy, nawet jeśli rozmowy nie zakończą się podpisaniem kontraktu na najbliższą edycję, produkcja nie zamierza rezygnować z pomysłu zaangażowania Ewy Makówki do programu. Według naszych informacji jej nazwisko od dłuższego czasu znajduje się na liście potencjalnych uczestników, a twórcy formatu widzą w niej ogromny potencjał.
“Ewa jest jedną z tych osób, które świetnie pasują do „Tańca z Gwiazdami”. Ma dużą i zaangażowaną społeczność, jest bardzo naturalna przed kamerą, a przy tym pokazuje, że nie boi się wyzwań. Jeśli nie uda się teraz, to nic straconego. Drzwi do programu pozostają dla niej otwarte i na pewno będziemy wracać do rozmów w kolejnych sezonach” – mówi nam osoba związana z produkcją.
Co ciekawe, Ewa Makówka miała już okazję poczuć atmosferę „Tańca z Gwiazdami” od środka. Influencerka pojawiła się bowiem na widowni jednej z poprzednich edycji programu, czym pochwaliła się również w swoich mediach społecznościowych.
Na ten moment kontrakt nie został jeszcze podpisany, jednak wszystko wskazuje na to, że rozmowy nadal trwają. Dla samej Ewy Makówki byłaby to szansa na dotarcie do zupełnie nowej publiczności i sprawdzenie się w roli, jakiej jeszcze nigdy wcześniej nie miała okazji pełnić.
Czy influencerka ostatecznie zdecyduje się przyjąć propozycję i pojawi się na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”? Odpowiedź na to pytanie powinniśmy poznać w ciągu najbliższych tygodni. Produkcja programu chce bowiem skompletować pełną listę uczestników jeszcze przed oficjalną konferencją ramówkową Polsatu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
Myślicie, że Ewa Makówka zgodzi się na udział? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Jest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
Sprawa, która od lat budzi ogromne emocje, właśnie wkroczyła w nowy etap. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu mężowi Doroty Rabczewskiej, a sama artystka również usłyszała zarzuty. Gwiazda nie zamierza jednak milczeć i już zabrała głos. Dowiedz się więcej!
W ostatnich latach nazwiska Doroty Rabczewskiej i Emila S. wielokrotnie pojawiały się w kontekście głośnego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Teraz sprawa weszła w kolejny etap, ponieważ śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia obejmujący kilka osób, w tym byłą parę.
Według ustaleń prokuratury głównym oskarżonym pozostaje Emil S., który miał za pośrednictwem swojej spółki pozyskiwać od inwestorów środki na realizację projektów filmowych. Inwestorom obiecywano udział w przyszłych zyskach, jednak produkcje nie zostały zrealizowane zgodnie z założeniami, a wpłacone pieniądze miały nie wrócić do osób finansujących przedsięwzięcia.
Jak przypomina prokuratura, śledztwo wykazało szereg nieprawidłowości związanych z działalnością spółki kierowanej przez byłego producenta filmowego.
“Z ustaleń śledztwa wynika, że Emil S., działając jako prezes spółki, pomimo zawartych umów inwestycyjnych o finansowanie produkcji filmowej oraz upływu zawartych w umowach terminów, nie wyprodukował i nie wprowadził do dystrybucji dzieła filmowego, a środków pieniężnych nie zwrócił” – brzmiał komunikat prokuratury w 2023 roku na łamach Plejady.
Śledczy twierdzą również, że w momencie, gdy wierzyciele zaczęli domagać się zwrotu swoich pieniędzy, powołano nową spółkę na Malcie. Jej współwłaścicielką była wówczas Dorota Rabczewska, pozostająca jeszcze w związku małżeńskim z Emilem S.. Zdaniem prokuratury właśnie do tego podmiotu miała trafić część środków wyprowadzonych wcześniej z Polski.
19 czerwca 2026 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko Emilowi S., Dorocie Rabczewskiej oraz dwóm innym osobom. Jak przekazano, były mąż piosenkarki odpowiada za łącznie 198 czynów.
Śledczy poinformowali również o możliwych konsekwencjach prawnych dla wszystkich oskarżonych.
“Czyny zarzucane Emilowi S. zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat 10, czyny zarzucane Dorocie R. zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat 5, zaś Annie S. i Agnieszce C.-D. do lat 10” – przekazuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
W toku postępowania zabezpieczono także majątek o znacznej wartości. Jak podają śledczy, zabezpieczenia objęły gotówkę, nieruchomości, pojazdy, roszczenia cywilne oraz luksusowe zegarki. Łączna wartość zabezpieczonego mienia przekracza 12 milionów złotych oraz blisko 60 tysięcy euro.
POLECAMY: Dlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
Doda KOMENTUJE całą sprawę. Zaskoczeni?
Kilkadziesiąt minut po publikacji komunikatu prokuratury głos zabrała sama Dorota Rabczewska. Artystka przebywa obecnie na wakacjach, jednak zdecydowała się odnieść do sprawy za pośrednictwem InstaStories. Jej reakcja zaskoczyła wielu obserwatorów.
“W końcu mogę, chociaż brzmi to paradoksalnie dla ludzi, którzy nie mają do czynienia na co dzień z sądami, odetchnąć z ulgą, bo to jest ten czas, w którym nareszcie mogę zacząć się bronić w sądzie. Ponad 5 lat na to czekałam, odkąd prokuratura weszła mi do domu, zabrała mi moje oszczędności na poczet długów mojego byłego męża, który miał wtedy ponad 200 zarzutów i został zatrzymany oraz tymczasowo aresztowany. Zostałam obarczona abstrakcyjnymi rzeczami, z którymi nigdy nie miałam nic wspólnego. Nikt nie chciał mnie słuchać, stawiane były tezy, wysyłane od razu do mediów, nagonka, lincz, i w końcu po tylu latach przychodzi mój czas” – wyznała Doda.
Piosenkarka podkreśliła również, że od początku nie zgadzała się z zarzutami kierowanymi pod jej adresem i zamierza walczyć o oczyszczenie swojego imienia.
“Mimo że Urząd Skarbowy po dwóch latach śledztwa stwierdził, że moje pieniądze są moje i nie pochodzą z żadnego przestępstwa, prokuratura i tak utrzymywała swoje stanowisko. Jakieś abstrakcyjne rzeczy, łącznie z tym, że chcę uciec z Polski, jak zaczynałam program “12 kroków do miłości”, oraz że kupiłam dom na Malcie. Nigdy nie miałam żadnego domu na Malcie i nie chcę mieć. To był jakiś koszmar, więc cieszę się, że w końcu sprawa trafia do sądu, że ten akt oskarżenia po paru latach w końcu trafia tam, gdzie powinien trafić dużo, dużo wcześniej, i że w końcu jest ten czas, żebym mogła zacząć przedstawiać moją wersję wydarzeń w sądzie” – dodała.
Na koniec swojej wypowiedzi dodała:
“Trzymajcie za mnie kciuki i pamiętajcie, tak jak w przypadku Michała Wiśniewskiego, że nic nie jest takie czarno-białe, jak się wydaje, i naprawdę oskarżanie i ocenianie ludzi tylko i wyłącznie przez pryzmat jednej strony forsowanej w mediach jest bardzo niesprawiedliwe. Najważniejsze jest czekać do końca, a uwierzcie mi, że będą mocne zwroty akcji” – słyszymy.
Teraz wszystko rozstrzygnie się przed sądem. Dla Doroty Rabczewskiej rozpoczyna się najważniejszy etap wieloletniej sprawy, podczas którego będzie mogła przedstawić swoją linię obrony. Jednocześnie proces zapowiada się jako jedno z najgłośniejszych postępowań dotyczących polskiego show-biznesu ostatnich lat, a jego finał z pewnością będzie śledzony zarówno przez media, jak i opinię publiczną.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To koniec pewnej ery w „Tańcu z Gwiazdami”? Sykut-Jeżyna komentuje
Jesteście zaskoczeni reakcją Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
To jedna z najbardziej zaskakujących informacji ostatnich miesięcy w polskich mediach. Po zaledwie dwóch latach pracy w śniadaniówce TVN Maciej Dowbor ogłosił, że żegna się z programem. Jego emocjonalne oświadczenie wywołało lawinę komentarzy, a widzowie już zastanawiają się, kto zajmie jego miejsce. Dowiedz się więcej już teraz!
Informacja o odejściu Macieja Dowbora pojawiła się niespodziewanie i błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Choć prezenter przez ostatnie dwa lata był jedną z najważniejszych twarzy programu „Dzień dobry TVN”, zdecydował się zakończyć swoją przygodę z formatem.
Już na początku czwartkowego wydania śniadaniówki poinformowano widzów o zmianach. Chwilę później sam zainteresowany opublikował w mediach społecznościowych poruszający wpis, w którym podsumował swoją pracę i podziękował wszystkim, z którymi miał okazję współpracować.
“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.
Szczególne słowa skierował do swojej ekranowej partnerki. Maciej Dowbor nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk była dla niego wyjątkowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych etapów zawodowej kariery.
“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.
Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.
“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.
POLECAMY: Tyle ma zarabiać Żurnalista za odcinek „TzG”. Inni mogą pozazdrościć?
Dlaczego Maciej Dowbor odchodzi z “DDTVN”?
Wielu fanów zastanawiało się, co skłoniło go do tak zaskakującej decyzji. Jak się okazuje, powód jest związany przede wszystkim z nowymi planami zawodowymi, które zamierza realizować wspólnie z żoną, Joanną Koroniewską.
“Jak wiecie, z Joanną Koroniewską od wielu lat rozwijamy własne projekty. W najbliższym czasie planujemy rozszerzyć naszą działalność i to nie tylko w internecie. Niestety doba ma tylko 24 godziny. Dlatego kilka miesięcy temu uznałem, że nie bedę w stanie wszystkiego pogodzić i podjąłem decyzję o opuszczeniu redakcji. Tak więc dziś, po raz ostatni zobaczyłem się z Wami w roli prowadzącego “Dzień dobry TVN”” – wyznał.
Dziennikarz przyznał jednocześnie, że nie traktuje tego rozstania jako definitywnego pożegnania. Nie wyklucza, że w przyszłości ponownie pojawi się na słynnych kanapach programu, choć już w zupełnie innej roli.
“Mam przeczucie, że nie jest to definitywne pożegnanie. Może jeszcze zasiądę na tych kanapach – tym razem jako gość. A ja mam naprawdę wiele ciekawych historii do opowiedzenia… co nie Sandra?! P.S. Niby tylko 2 lata… a to w sumie było ponad 180 wydań, ponad 700h na żywo na antenie. Szmat czasu” – dodał.
Pod wpisem niemal natychmiast pojawiły się tysiące komentarzy od zaskoczonych widzów. Wielu z nich nie kryło rozczarowania decyzją prezentera i podkreślało, że przez ostatnie miesiące stał się jednym z ich ulubionych gospodarzy programu.
„Nie wierzę! To ogromna strata dla programu”; „Bez pana ten program nie będzie już taki sam”; „Najlepszy prowadzący ostatnich lat”; „Szkoda, świetnie dogadywał się pan z Sandrą”; „Powodzenia, ale będzie nam pana brakować” — pisali internauci.
Na razie nie wiadomo, kto zastąpi Macieja Dowbora w „Dzień dobry TVN”. Stacja nie poinformowała jeszcze o swoich planach, co tylko podsyca spekulacje. W mediach społecznościowych pojawiają się już pierwsze typy widzów, jednak oficjalnych decyzji wciąż brak.
Jedno jest pewne – odejście Macieja Dowbora to jedna z największych zmian w „Dzień dobry TVN” od dłuższego czasu. Przed prezenterem nowy rozdział zawodowy, a przed widzami oczekiwanie na odpowiedź, kto przejmie jego miejsce w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w kraju.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Margaret nie wytrzymała po słowach Skolima. Ostro?
Będzie Wam brakować Macieja Dowbora w śniadaniówce TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuOto NOWA jurorka „Tańca z Gwiazdami”? Miszczak podjął decyzję
-
news4 dni temuDoda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?
-
showbiz3 dni temuTo on dołączy do „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie pokochali go dzięki hitowi TVP
-
news1 dzień temuDlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
-
news4 dni temuFani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Wiśniewski nie gryzł się w język
-
showbiz3 dni temuWspominała o emeryturze. Teraz wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?
-
news2 dni temuDramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie
-
news2 dni temuHistoryczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat

Dodaj komentarz