Śledź nas

news

„Twoja Twarz Brzmi Znajomo”: zjawiskowe występy, wielki powrót uczestnika i zaskoczeni jurorzy. Kto wygrał szósty odcinek?

Opublikowano

w dniu

Miniony odcinek „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” przyniósł widzom emocje, muzyczne wyzwania i niezwykłe metamorfozy uczestników. Jury nie szczędziło pochwał, a rywalizacja była zacięta do samego końca. Sprawdź, kto okazał się zwycięzcą szóstego odcinka jesiennej serii!

W zeszłym tygodniu 5. odcinek „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” wygrała Marta Bijan, której mistrzowska interpretacja Sarsy oraz perfekcyjne połączenie aktorstwa z wokalem zdobyły uznanie wszystkich jurorów. Czek na 10 tysięcy złotych przekazała na Fundację „Daj Herbatę”, wspierającą osoby w kryzysie bezdomności.

Szósty odcinek „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” był prawdziwym spektaklem pełnym muzycznych emocji, nieoczekiwanych transformacji i mistrzowskich występów. Uczestnicy po raz kolejny udowodnili, że potrafią wcielać się w największe gwiazdy światowej i polskiej sceny, łącząc wokal, ruch sceniczny i charakter postaci. Każdy występ był szeroko komentowany w social mediach, a widzowie nie mogli oderwać oczu od sceny, czekając na reakcje jurorów i finałowe wyniki. W tym odcinku emocje sięgnęły zenitu, a publiczność mogła zobaczyć zarówno energetyczne show, jak i wzruszające, sentymentalne wykonania.

Wokalistka Natalia Muianga wcieliła się w Prince’a w utworze „Kiss” i zachwyciła zarówno jurorów, jak i publiczność swoją energią, choreografią oraz charakterystycznym wokalem. Transformacja była pełna detali, a każdy ruch na scenie odzwierciedlał legendarną osobowość artysty.

To było coś wspaniałego! Po prostu na złoto. Dziękuję ci bardzo. To jest program dla ciebie, no i już. Jak jest coś wspaniałego, to nie trzeba dużo mówić, choć i tak już za dużo mówię – ocenił Piotr Gąsowski.

Aktor Modest Ruciński wylosował rockowy hit „Nie będę Julią” Wandy Kwietniewskiej z zespołu Banda i Wanda, który wymagał zarówno ekspresji wokalnej, jak i charakterystycznej kobiecej energii scenicznej. Jurorzy byli pod wrażeniem, że Modest nie tylko oddał rytm i moc oryginału, ale także w subtelny sposób ukazał emocje, jakie kryją się za tekstem piosenki.

Zrobiłeś z tego taką perełką. To jest taka metafizyczność. Złapałeś to coś tak w punkt. Jestem zaskoczony bardzo pozytywnie, nie spodziewałem się tego – powiedział Stefano Terrazzino.

Po kilku dynamicznych i imprezowych wcieleniach, influencerka Julia Żugaj zmierzyła się z bardziej stonowanym i emocjonalnym utworem „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej. Jej wykonanie pokazało, że potrafi nie tylko dynamicznie bawić publiczność, ale również przekazać subtelność, dojrzałość i prawdziwą emocjonalną głębię.

Słuchaj, ja przede wszystkim jestem zaskoczona taką dojrzałością twojego głosu. Miałaś bardzo szlachetny dźwięk, naprawdę bliski oryginału i taka byłaś przekonująca. Naprawdę uwierzyłam ci w tej piosence – podsumowała Małgorzata Walewska.

Prezenterka i aktorka Edyta Herbuś zmierzyła się z klasykiem polskiej muzyki, wcielając się w Jerzego Połomskiego i wykonując „Bo z dziewczynami?”.

On miał więcej legata w tym prowadzeniu i był mniej rytmiczny od ciebie. Myślę, że to było wspaniałe doświadczenie, bo to kolejna postać, która po prostu jest tak daleka od twojej kobiecości, urody, głosu – po prostu wszystkiego, że cieszę się, że wszyscy tak dobrze się bawiliśmy – oceniła Walewska.

POLECAMY: Anna Dec pożegnała się z TVN24, ale marzy o prowadzeniu śniadaniówki. Czy dołączy do “Dzień dobry TVN”?

Jak poradzili sobie pozostali uczestnicy w 6. odcinku?

Wokalistka Marta Bijan wraz z przydzielonym partnerem, Chrisem Cugowskim, który sam występował kiedyś w programie, przygotowali utwór „For You” Rity Ory i Liama Payne, który wymagał nie tylko perfekcyjnego śpiewu, ale też subtelnego przekazania emocji i chemii między duetem. Ich występ został oceniony przez jurorów jako „magiczny” i „pełen wdzięku”

Praca czyni mistrza. Nawet twój glos, który w poprzednich odcinkach przebijał przez postać, tak tym razem miałam wrażenie, że rzeczywiście śpiewa to prawie że Rita. Już nie wspomnę o scenografii i tym wszystkim, co tu się działo. Magiczny występ. Bardzo pięknie to wyglądało – skwitowała Justyna Steczkowska.

Kamil Studnicki w energetycznej piosence „Rush” Troye Sivan udowodnił, że potrafi zachować świeżość i autentyczność scenicznego występu.

Uważam, że to było bardzo łatwe do przesadzenia, zwulgaryzowania, a tutaj cos takiego nie nastąpiło. Udowodniłeś po raz kolejny, że jesteś odpowiednim człowiekiem na właściwym miejscu i w odpowiednim programie – mówił Gąsowski.

Aktor Andrzej Nejman wcielił się w włoską ikonę muzyki, Marino Marini, w piosence „Nie płacz kiedy odjadę”. Występ był pełen nostalgii i subtelnej elegancji, co wzruszyło zarówno jurorów, jak i publiczność.

Wzruszyłam się już jak zobaczyłam te wizualizacje […] To jest całe nasze dzieciństwo – ta Warszawa zupełnie inna. Piękna sentymentalna podróż.  Byłeś cudowny, naprawdę. Urokliwy do granic możliwości. Cały występ piękny, wzruszający przez piosenkę i czasy i całą tą atmosferę, którą stworzyłeś. Dziękuję ci bardzo – podsumowała Steczkowska.

Kolejna ikona pojawiła się na scenie dzięki Krystianowi Ochmanowi, który wcielił się w Eltona Johna i zaśpiewał „Sorry seems to be the hardest word”. Występ obserwował dumny dziadek artysty, Wiesław Ochman, który podkreślił wyjątkowy talent wnuka.

Cieszę się, że mogę uczestniczyć w tym naprawdę wspaniałym programie. Mogę powiedzieć, że Krystian jest jedynym artystą na świecie, którego znam od urodzenia. W związku z powyższym zaskoczył mnie – powiedział Wiesław Ochman.

POLECAMY: Kuba Wojewódzki w tajemnicy wziął ślub. Pogodynka z “Dzień Dobry TVN” została jego żoną?

Kto wygrał i kiedy emisja kolejnego odcinka?

Szósty odcinek zwyciężył Modest Ruciński, który za swoje mistrzowskie wcielenie w Wandę Kwietniewską otrzymał czek na 10 tysięcy złotych, przekazując kwotę na Fundację – Przemek Dzieciom. Drugie miejsce zajęła Julia Żugaj, która przekazała 5 tysięcy złotych na Fundację Kosmos dla Dziewczynek.

Cały odcinek jest już dostępny dla widzów, którzy nie zdążyli obejrzeć go w telewizyjnej premierze, w serwisie Polsat Box Go. Kolejny epizod programu będzie można oglądać w przyszły piątek o 19:55, a publiczność może spodziewać się jeszcze bardziej emocjonujących występów, spektakularnych przemian i zaskakujących zwrotów akcji, które ponownie rozgrzeją scenę i zachwycą fanów show.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna Wajda i Mateusz Wajda rozwodzą się po 16 latach – na jaw wychodzą nowe szczegóły

Który występ podobał Wam się najbardziej w minionym odcinku? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Natalii Muianga (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Marta Bijan i Chris Cugowski (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Marta Bijan (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Chris Cugowski (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Julia Żugaj (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Edyta Herbuś (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Piotr Gąsowski, Małgorzata Walewska, Stefano Terazzinno, Justyna Steczkowska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Justyna Steczkowska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Justyna Steczkowska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Justyna Steczkowska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Modest Ruciński (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Kamil Studnicki (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Krystian Ochman (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Andrzej Nejman (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

lifestyle

Przyszłe gwiazdy futbolu zawalczą o Puchar Króla Latino. Szczegóły Skolim Chorten Cup

Opublikowano

w dniu

przez

Muzyka, futbol i marzenia o wielkiej karierze. Skolim Chorten Cup może stać się początkiem drogi do profesjonalnej piłki. Już 13 czerwca Chorten Arena w Białymstoku stanie się miejscem wyjątkowego wydarzenia, które połączy sportowe emocje, muzyczną energię i dziecięce marzenia o wielkiej karierze. Skolim Chorten Cup o Puchar Króla Latino to turniej piłkarski dla najmłodszych zawodników, ale jego znaczenie może okazać się znacznie większe niż tylko jednodniowa rywalizacja o trofeum.

Skolim idzie jak burza. Realizuje się nie tylko jako artysta, ale i biznesmen. Jeszcze nie opadły emocje po premierze klipu króla latino do piosenki „Mamacita”, zaśpiewanej w duecie z Justyną Steczkowską oraz po konferencji prasowej przed Polsat Hit Festiwal z udziałem muzyka, a tu już kolejny news dotyczący gwiazdora! Na profilu Skolima oraz Grupy Chorten pojawiła się zapowiedź wyjątkowego wydarzenia – Skolim Chorten Cup: „Mamy dla Was prawdziwą niespodziankę, szykujcie się! Grupa Chorten oraz Skolim łączą siły i organizują turniej, w którym na murawie zobaczymy być może przyszłe gwiazdy polskiej piłki. Już 13.06.2026 widzimy się na @chortenarena na wyjątkowym wydarzeniu – Skolim Chorten Cup o Puchar Króla Latino! Będzie energia, emocje i klimat, którego nie da się podrobić! Nie może Cię zabraknąć…”

Kto powalczy o wspierany przez PZPN Puchar Króla Latino?

Na murawie białostockiego stadionu pojawi się około 400 młodych piłkarzy, reprezentujących aż 40 drużyn z całej Polski. W zawodach udział wezmą dzieci w wieku 10 i 11 lat, czyli w takim, w którym rodzą się pierwsze wielkie sportowe ambicje, a talent zaczyna przyciągać uwagę trenerów i skautów. Dla wielu uczestników będzie to pierwszy występ na tak dużym stadionie i pierwsza okazja, by poczuć atmosferę prawdziwego piłkarskiego święta. Turniej już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie, a dodatkowego prestiżu dodaje fakt, że patronatem objął go m.in. Polski Związek Piłki Nożnej. To sygnał, że wydarzenie ma nie tylko lokalny charakter, ale może odegrać ważną rolę w rozwoju młodych talentów.

POLECAMY: Skolim w objęciach pięknej brunetki. Dokąd razem odjechali pod osłoną nocy?

Życiowa szansa dla przyszłych gwiazd futbolu

Historia piłki nożnej wielokrotnie pokazywała, że wielkie kariery zaczynają się właśnie na takich turniejach. Dla młodych zawodników możliwość gry na profesjonalnym stadionie, przy kibicach i w atmosferze dużego wydarzenia może być momentem przełomowym. To właśnie tutaj rodzi się pewność siebie, motywacja i wiara, że marzenia o zawodowej piłce są w zasięgu ręki. Wielu trenerów podkreśla, że dziecięce turnieje o wysokim poziomie organizacyjnym są niezwykle ważne dla rozwoju młodych sportowców. Rywalizacja z drużynami z różnych regionów Polski pozwala zdobywać doświadczenie, uczyć się odpowiedzialności i radzenia sobie z emocjami. A tych z pewnością nie zabraknie. Skolim Chorten Cup może stać się dla niektórych uczestników początkiem drogi do wielkiej kariery. Być może już dziś na murawie w Białymstoku zobaczymy przyszłych reprezentantów Polski, zawodników Ekstraklasy, a może nawet gwiazdy europejskich klubów. Takie historie zaczynają się właśnie od dziecięcej pasji, determinacji i pierwszych wielkich turniejów.

CZYTAJ TEŻ: Skolim otworzył stację benzynową i liczy fortunę? Kuba Wojewódzki nie gryzł się w język

Sportowe emocje i koncertowa atmosfera

To wydarzenie będzie jednak czymś więcej niż tylko piłkarską rywalizacją. Organizatorzy zadbali także o muzyczne atrakcje, które mają stworzyć wyjątkowy klimat całego dnia. O dobrą energię zadba Skolim, którego utwory od miesięcy podbijają listy przebojów i zdobywają milionowe odsłony w internecie. Obecność artysty, który z piłką nożną również jest za pan brat, sprawia, że turniej nabiera charakteru prawdziwego rodzinnego festiwalu. Połączenie futbolu, muzyki i wspólnej zabawy ma przyciągnąć nie tylko kibiców piłki nożnej, ale całe rodziny, które będą mogły spędzić dzień w atmosferze sportowego święta.

Organizatorzy podkreślają, że Skolim Chorten Cup ma być wydarzeniem otwartym dla wszystkich mieszkańców regionu. Oprócz zmagań sportowych i muzycznych atrakcji uczestnicy będą mogli skorzystać z licznych stref rodzinnych oraz oferty przygotowanej przez producentów czołowych polskich marek spożywczych.

Wszystko wskazuje na to, że 13 czerwca Białystok stanie się stolicą dziecięcego futbolu i dobrej zabawy. To wydarzenie, które może dostarczyć niezapomnianych wspomnień zarówno młodym zawodnikom, jak i kibicom. Jedno jest pewne, dla wielu dzieci będzie to nie tylko turniej. To może być pierwszy krok do spełnienia największych sportowych marzeń.

Nie przegapcie tej daty: 13 czerwca 2026 roku, Chorten Arena w Białymstoku!

Kontynuuj czytanie

news

Aleksander Sikora przerwał milczenie ws. zwolnienia z TVP: „Bałem się”

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata był jedną z największych twarzy Telewizji Polskiej i trudno było wyobrazić sobie poranki bez jego obecności na ekranie. Gdy nagle stracił pracę, jego życie wywróciło się do góry nogami. Teraz Aleksander Sikora po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o strachu, terapii i bolesnym momencie, który długo nie dawał mu spokoju. Dowiedz się więcej!

Aleksander Sikora przez wiele lat należał do grona najpopularniejszych prezenterów Telewizji Polskiej. Widzowie mogli oglądać go w licznych programach rozrywkowych, koncertach i widowiskach muzycznych. Prezenter współprowadził między innymi „The Voice of Poland”, „Dance Dance Dance”, „You Can Dance. Nowa Generacja”, a także relacje związane z Eurowizją i Eurowizją Junior.

Największą popularność przyniosła mu jednak rola gospodarza programu „Pytanie na śniadanie”. To właśnie tam, u boku Małgorzaty Tomaszewskiej, stworzył duet, który przez lata cieszył się ogromną sympatią widzów. Ich energia, naturalność i swoboda przed kamerami sprawiły, że stali się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych twarzy śniadaniówki TVP2.

Ogromnym zaskoczeniem okazały się więc doniesienia z 2024 roku, kiedy media poinformowały o zakończeniu współpracy Aleksandra Sikory z Telewizją Polską. Prezenter nie ukrywał wtedy, że cała sytuacja była dla niego niezwykle trudna i całkowicie niespodziewana.

W rozmowie z Plotkiem i Marcinem Wolniakiem prezenter przyznał, że po utracie pracy pojawił się u niego ogromny lęk dotyczący przyszłości zawodowej. Jak sam wyznał, wiele osób otwarcie sugerowało mu, że jego kariera właśnie dobiegła końca.

“Trudno, żebym nie miał tego strachu, tym bardziej że było tak wiele ludzi, którzy mówili: “o, teraz to zobaczysz, teraz się nie podniesiesz z podłogi, jesteś na dnie”. Są ludzie, którzy żywią się czyimś nieszczęściem, a dla mnie to było nieszczęście” – powiedział.

POLECAMY: Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”? Dwie gwiazdy robią przerwę

Aleksander Sikora po latach wrócił do zwolnienia z TVP. „To było nieszczęście”

Prezenter podkreślił również, że utrata ukochanej pracy była dla niego doświadczeniem porównywalnym do ogromnej życiowej straty. Nie ukrywał, że bardzo mocno związał się z programami, które prowadził przez lata i trudno było mu pogodzić się z nagłym zakończeniem tego etapu.

“Nikomu nie życzę utraty pracy. Ja porównuję utratę pracy do utraty kogoś bliskiego, szczególnie jeśli tę pracę się kocha. Ja absolutnie byłem zakochany w swojej pracy, w poprzednim programie porannym czy innych formatach rozrywkowych, które prowadziłem” – przyznał.

Najbardziej bolesne okazało się jednak to, w jaki sposób dowiedział się o zakończeniu współpracy z TVP. Aleksander Sikora przyznał, że nikt wcześniej nie poinformował go osobiście o decyzji stacji, a informacje przeczytał w mediach internetowych.

“W momencie, kiedy dopada cię taka gilotyna, nie możesz się przed nią wymigać ani wykręcić […]. Nikt do ciebie nawet nie dzwoni, żeby ci powiedzieć, że to jest koniec twojej współpracy z daną firmą, tylko dowiadujesz się o tym z ohydnych artykułów […]. To było to dla mnie bardzo bolesne” – dodał.

Po odejściu z Telewizji Polskiej prezenter zmagał się również z obawami dotyczącymi swojej sytuacji finansowej. Jak sam przyznał, był to dla niego jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu.

 “Bałem się przede wszystkim, że nie będę miał za co żyć” – wyjaśnił.

Cała sytuacja odbiła się także na jego zdrowiu psychicznym. Aleksander Sikora zdecydował się skorzystać z pomocy terapeuty i rozpoczął psychoterapię, która pomogła mu przepracować trudne emocje związane z utratą pracy.

“[Musiałem] pójść na psychoterapię, żeby to przerobić. I właśnie wtedy usłyszałem to zdanie: “panie Olku, niech pan tak nie umniejsza sobie w sprawie utraty posady”. Bo naprawdę, powtórzę jeszcze raz to zdanie, które nie jest moją mądrością, tylko mojego terapeuty – utrata pracy jest bardzo bliska utraty kogoś, kogo lubisz, szanujesz i kochasz” – wyjaśnił.

Dziś sytuacja prezentera wygląda jednak zupełnie inaczej. Aleksander Sikora z powodzeniem rozwija swoją karierę w Telewizji Polsat, gdzie razem z Olą Filipek prowadzi program „Halo tu Polsat”. Co więcej, już wkrótce pojawi się również podczas Polsat Hit Festiwalu i Festiwalu Piękna, co pokazuje, że mimo trudnych doświadczeń udało mu się wrócić na szczyt i ponownie odnaleźć swoje miejsce w telewizji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]

Lubicie oglądać Olka Sikorę w programach Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”
Marta Średnicka, Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”
Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”
Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Stanisławy Celińskiej poruszyło całą Polskę. Wybitna aktorka przez lata zachwycała talentem, ale również niezwykłą szczerością i wrażliwością, z jaką mówiła o życiu, przemijaniu i samotności. Teraz opublikowano szczegóły ostatniego pożegnania artystki, a internauci wracają do jej wyjątkowych słów sprzed lat. Dowiedz się więcej!

12 maja 2026 roku media obiegła smutna wiadomość o śmierci Stanisławy Celińskiej. Informacja o odejściu jednej z najwybitniejszych polskich aktorek wywołała ogromne poruszenie zarówno w środowisku artystycznym, jak i wśród widzów, którzy od dekad śledzili jej karierę teatralną, filmową i muzyczną.

Stanisława Celińska była artystką, która przez lata stworzyła dziesiątki niezapomnianych kreacji. Publiczność pokochała ją za role pełne autentyczności i emocji w produkcjach takich jak „Alternatywy 4”, „Panny z Wilka”, „Barwy szczęścia”, „Fuks”, „Ryś”, „Pieniądze to nie wszystko” czy „Serce na dłoni”. Dla wielu widzów była symbolem klasy, talentu i niezwykłej charyzmy.

O śmierci aktorki poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych Joanna Trzcińska, która współpracowała z artystką i prowadziła jej oficjalny profil. Opublikowany wpis szybko rozszedł się po sieci i wywołał falę wzruszających komentarzy.

“Szanowni Państwo, Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym jakiego znałam…. […] Joanna Trzcińska – prowadząca ze Stasią ten profil” – napisała na Facebooku.

POLECAMY: Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół

Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej?

Kilka dni po tej informacji na oficjalnym profilu Stanisławy Celińskiej pojawił się również nekrolog zawierający szczegóły uroczystości pogrzebowych. Ostatnie pożegnanie aktorki odbędzie się 21 maja w Warszawie i zgromadzi rodzinę, przyjaciół oraz przedstawicieli świata kultury.

Msza żałobna zostanie odprawiona o godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym. Następnie uczestnicy uroczystości odprowadzą artystkę na Powązki Wojskowe, gdzie spocznie wśród najwybitniejszych postaci polskiej historii i sztuki.

“Szanowni Państwo, 21 maja pożegnamy Naszą Stasię. O godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie przy Placu Teatralnym zostanie odprawiona Msza Żałobna, pogrzeb odbędzie się o godzinie 13 na Powązkach Wojskowych” – czytamy na Facebooku.

Po śmierci aktorki wielu internautów zaczęło przypominać jej dawne wypowiedzi dotyczące przemijania. Stanisława Celińska wielokrotnie podkreślała, że temat śmierci nie budził w niej lęku. Wręcz przeciwnie – traktowała go jako coś naturalnego i nieodłącznego od ludzkiego życia.

Artystka często mówiła o tym, że z biegiem lat coraz bardziej docenia zwykłe chwile, codzienność i relacje z ludźmi. Sława czy sukces zawodowy schodziły dla niej na dalszy plan. Znacznie ważniejsze były emocje, bliskość i poczucie spokoju.

Szczególnie mocno wybrzmiewają dziś jej słowa z wywiadu dla portalu „Więź”, w którym opowiadała o własnym podejściu do odchodzenia i o tym, czego mogłoby jej najbardziej zabraknąć po śmierci.

“Na nowej płycie śpiewam, że nie będę żałowała ani kariery, ani sławy, że “nic nie wywoła mojego smutku, prócz tej stokrotki w moim ogródku”. Najbardziej chyba będzie mi brak dotyku. Choć może, gdy wyruszymy w tę “niebieską podróż”, przekroczymy fizyczność? Będziemy ponad to?” – mówiła dla portalu „Więź”.

Dziś te słowa dla wielu osób brzmią wyjątkowo symbolicznie i poruszająco. Stanisława Celińska pozostawiła po sobie nie tylko imponujący dorobek artystyczny, ale również ogromną wrażliwość i autentyczność, które przez lata przyciągały do niej ludzi. Jej odejście zamknęło ważny rozdział polskiej kultury, jednak pamięć o niej z pewnością pozostanie żywa jeszcze przez długie lata.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak tańczył młody Robert Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo

Którą rolę Stanisławy Celińskiej wspominacie najmilej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Stanisława Celińska (fot. screen YouTube TVP Info Publicystyka)
Stanisława Celińska (fot. screen YouTube TVP VOD)
Stanisława Celińska (fot. screen YouTube Jedynka – Program 1 Polskiego Radia)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół

Opublikowano

w dniu

przez

Eurowizyjne emocje rosną z każdą godziną, a głos w sprawie reprezentantki Polski zabrała jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Edyta Górniak obejrzała fragment występu Alicji Szemplińskiej i nie ukrywała swoich emocji. W pewnym momencie wskazała jednak jeden szczegół, który jej zdaniem może zdecydować o wszystkim. Dowiedz się więcej!

Wielki finał Eurowizji 2026 zbliża się wielkimi krokami, a atmosfera wokół konkursu staje się coraz bardziej gorąca. Po awansie Alicji Szemplińskiej do finału oczy polskich fanów skierowane są właśnie na reprezentantkę naszego kraju. W sieci nie brakuje komentarzy dotyczących jej szans na zwycięstwo, a głos w tej sprawie postanowiła zabrać również Edyta Górniak.

Artystka pojawiła się podczas konferencji Polsat Hit Festiwal 2026, gdzie została zapytana o występ młodszej koleżanki po fachu. Choć Edyta Górniak przyznała, że widziała jedynie fragment eurowizyjnego show, już po kilku chwilach miała wyrobioną opinię na temat tego, co zobaczyła na scenie.

Piosenkarka nie kryła, że występ zrobił na niej bardzo dobre wrażenie. Szczególną uwagę zwróciła na wokal Alicji Szemplińskiej, który jej zdaniem – jest jednym z najmocniejszych punktów całego występu. Nie zabrakło także pochwał dotyczących samej oprawy wizualnej.

“Widziałam fragment, tak. Bardzo dobry. Bardzo mi się podobał. Super ona ma ten wokal. Fajny w ogóle show, nowoczesny. Bardzo ładnie” – powiedziała Edyta Górniak dla Pomponika.

POLECAMY: Tak tańczył młody Robert Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo

Edyta Górniak przeanalizowała występ Alicji Szemplińskiej. Zwróciła uwagę na jedną rzecz

Choć słowa wsparcia wybrzmiały bardzo mocno, prawdziwe poruszenie wywołał moment, w którym Edyta Górniak zaczęła mówić o presji związanej z Eurowizją. Artystka doskonale wie, z czym mierzą się reprezentanci na tej scenie, dlatego zwróciła uwagę na aspekt, który według niej może przesądzić o sukcesie lub porażce.

Wokalistka podkreśliła, że największym zagrożeniem dla uczestników nie jest brak talentu czy doświadczenia, ale niepewność wobec własnego głosu. Według niej ogromny stres, tempo wydarzeń, światła kamer i oczekiwania milionów widzów potrafią w jednej chwili odebrać pewność siebie nawet bardzo dobrym wykonawcom.

To właśnie wtedy Edyta Górniak wskazała element, który jej zdaniem – może dać Alicji Szemplińskiej ogromną przewagę nad konkurencją. Chodzi o warsztat wokalny, który ma być jej największą bronią podczas finału.

“Myślę, że sobie super poradzi, bo ona ma bardzo dobry warsztat. Jeżeli ktoś ma niepewność do swojego wokalu, to przy takiej ilości stresu, z jakimi się trzeba tam zmierzyć, to można się przewrócić. Ona się nie przewróci. Jest super” – stwierdziła Górniak w tej samej rozmowie.

Słowa Edyty Górniak szybko odbiły się szerokim echem w sieci. Wielu internautów zwróciło uwagę, że opinia jednej z najbardziej doświadczonych polskich wokalistek może być dla Alicji Szemplińskiej ogromnym wsparciem przed najważniejszym występem w jej dotychczasowej karierze.

Teraz wszystko rozstrzygnie się już podczas wielkiego finału Eurowizji, który odbędzie się 16 maja w Wiedniu. To właśnie wtedy okaże się, czy Alicja Szemplińska spełni oczekiwania fanów i ekspertów oraz czy uda jej się sięgnąć po jeden z najlepszych wyników dla Polski od wielu lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To koniec domysłów ws. Gamou Fall. Właśnie wydano oficjalny komunikat

Jak obstawiacie, które miejsce Alicja zajmie w wielkim finale Eurowizji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Edyta Górniak (fot. screen Instagam Polsat)
Alicja (fot. zdjęcia prasowe Telewizja Polska)
Alicja (fot. zdjęcia prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością