lifestyle
Adam Konkol i Prof. Marcin Kurzyna – ważna kampania “Historie Zapierające Dech”
W Warszawie odbyło się “Spotkanie z Ekspertem” z udziałem znanego muzyka Adama Konkola oraz Profesora Marcina Kurzyna pod tytułem “Historie Zapierające Dech – co wiemy dziś na temat Tętniczego Nadciśnienia Płucnego”.
W stołecznej Restauracji “Pod Gigantami” odbyło się spotkanie z zaproszenia Dziennikarskiego Klubu Promocji Zdrowia w ramach “Spotkań z Ekspertem” pod tytułem “Historie Zapierające Dech – co wiemy dziś na temat tętniczego nadciśnienia płucnego”. Partnerem trwającej obecnie kampanii “Historie Zapierające Dech” jest firma Janssen. Ekspertem prowadzącym bardzo ciekawą prelekcje był Prof. Marcin Kurzyna zastępca kierownika Kliniki Krążenia Płucnego i Chorób Zakrzepowo-Zatorowych w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku. Podczas spotkania uczestnicy poza merytoryczną wiedzą na temat choroby poznali poruszającą historię Adama Konkola, lidera grupy “Łzy“, autora wielu popularnych piosenek i muzyki, który od wielu lat zmaga się z chorobą Tętniczego Nadciśnienia Płucnego (TNP).
POLECAMY – Lara Gessler przerywa milczenie! Zmaga się z ciężką chorobą?
Tętnicze nadciśnienie płucne to zazwyczaj na początku brak tchu, zadyszka, znużenie, zmęczenie. Większość ludzi dolegliwości te wiąże z nieidealnym trybem życia. Przypisuje je najczęściej niewyspaniu, zmęczeniu, przepracowaniu i lekceważy. Przecież wraz z wiekiem każdy z nas ma gorszą wydolność fizyczną, że wejście na drugie piętro jest coraz większym kłopotem. Zwłaszcza gdy wszędzie jeździmy samochodem lub jemy za dużo czy za tłusto.
Chorzy nie podejrzewają u siebie poważnych problemów zdrowotnych. Przechodzą na dietę lub zapisują się na zajęcia do klubu fitness. Dopiero gdy podczas ćwiczeń zasłabną lub są bliscy zasłabnięcia, idą do lekarza.
Tętnicze nadciśnienie płucne to ciężka choroba płuc, której przyczyną są zmiany w tętniczkach płucnych. Rozrost mięśni gładkich oraz pogrubienie śródbłonka w tętnicy płucnej i jej odgałęzieniach powoduje zmniejszenie światła w tętniczkach oraz stopniowe ich zarastanie. Utrudnia to dopływ krwi do pęcherzyków płucnych. A gdy przez płuca przepływa mniej krwi, to również mniej krwi dopływa do wszystkich innych narządów. Organizm próbuje temu zaradzić. Prawa komora serca pompuje krew pod coraz wyższym ciśnieniem i się rozrasta. Z czasem serce staje się niewydolne. – Nazwa tętnicze nadciśnienie płucne jest nieco myląca, bo choroba toczy się w tętniczkach płucnych, a nie jest synonimem wzrostu ciśnienia w tętnicy płucnej, bo ten może mieć różne przyczyny.
Lekarze pierwszego kontaktu mają kłopot z rozpoznaniem TNP, bo to rzadka choroba. Szacuje się, że w Polsce rocznie chorobę rozpoznaje się u 120 osób. Łącznie choruje na nią ok. 1,1 tys. osób. – Lekarz pierwszego kontaktu może nigdy nie spotkać pacjenta z TNP.
Na TNP chorują na nią przede wszystkim kobiety w wieku 20-30 lat, czyli najbardziej aktywnym okresie życia. U nich lekarze najpierw często podejrzewają nerwice, stres, tłumaczone życiowymi sytuacjami, lub niedokrwistość wywołaną obfitymi miesiączkami.
POLECAMY – Wiosenny koszmar Wieniawy – ta choroba może dotknąć każdego!
Do oceny stopnia zaawansowania TNP służy czterostopniowa klasyfikacja NYHA:
- Klasa I – choroba nie ogranicza aktywności fizycznej; chory nie czuje zmęczenia, duszności, bólu w klatce piersiowej czy stanu przedomdleniowego
- Klasa II – chory nie czuje dolegliwości podczas spoczynku, ale podczas zwykłej aktywności fizycznej zaczyna gorzej się czuć – bywa zmęczony, miewa duszności, bóle w klatce piersiowej lub stan przedomdleniowy
- Klasa III – chory nie czuje dolegliwości podczas spoczynku, ale musi ograniczyć aktywność fizyczną. Nawet przy niewielkim wysiłku czuje zmęczenie, miewa duszności, bóle w klatce piersiowej lub stan przedomdleniowy
- Klasa IV – chory nie jest w stanie wykonać jakiegokolwiek wysiłku fizycznego, nawet podczas spoczynku może mieć objawy niewydolności prawej komory, duszność i czuć zmęczenie.
Do specjalistów najczęściej trafiają chorzy z tzw. III klasą NYHA.
Tętnicze nadciśnienie płucne może przytrafić się niestety każdemu, często w najlepszym okresie jego życia, bez względu na to, jaki styl życia się prowadzi. Choroba ma częściowo podłoże genetyczne, ale naukowcy nie wiedzą, co uaktywnia geny.
Wiadomo natomiast, jak leczyć tę chorobę. W Polsce w ubiegłym roku została rozszerzona refundacja na leki dla chorych z TNP i teraz lekarze mają do dyspozycji leki z trzech grup terapeutycznych. Jednak w programie terapeutycznym wprowadzono pewne ograniczenia. – Terapię trzema lekami mogą dostać pacjenci, którzy mają IV klasę NYHA. U pacjentów z II i III klasą NYHA musimy zacząć od monoterapii i dopiero gdy ona nie zadziała, możemy dołożyć jeszcze jeden lek lub dwa. Trzeba jednak podkreślić, że zmiany terapii możemy dokonać już po miesiącu obserwowania chorego. Duża część decyzji dotyczących leczenia leży więc w gestii lekarzy. Stosowanie refundowanych leków nie jest jednak komfortowe dla chorych – leki są podawane pozajelitowo: we wlewach podskórnych lub dożylnych, ewentualnie wziewnie. Wkłucia są czasem bolesne, założone do wlewów porty naczyniowe (czyli rurki umieszczone w naczyniu krwionośnym) mogą doprowadzić do infekcji, a inhalacje drażnią drogi oddechowe, co wywołuje uciążliwy kaszel. Pacjenci preferują leki doustne, których stosowanie jest dużo bardziej wygodne i nie powoduje takich problemów jak w przypadków leków podawanych pozajelitowo. Taki lek – o nazwie substancji czynnej seleksypag – został zarejestrowany w Unii Europejskiej. W Polsce czeka na pilną refundację.
Leki dają dużą poprawę u większości pacjentów. (Jest jednak grupa pacjentów, u których leki nie działają. Dla nich jedynym rozwiązaniem jest przeszczep płuc.) Zmiany w tętniczkach płucnych zatrzymują się lub nawet cofają, choć bardzo rzadko do stanu sprzed choroby. – Leki dają czas sercu na adaptację do nowych warunków, na odpoczynek od rosnącego obciążenia. Pozwoliły zmienić oblicze choroby ze śmiertelnej, z odroczonym o dwa i pół roku wyrokiem, do choroby przewlekłej, którą coraz lepiej umiemy kontrolować – mówi prof. Kurzyna.
Poprawa jest widoczna z tygodnia na tydzień. Pacjenci czują się lepiej, poprawia się stan serca, a to też oznacza, że będą dłużej żyli. Im wcześniej zostanie rozpoznana choroba i rozpoczęte leczenie, tym łatwiej chorobę spowolnić, zatrzymać, a może nawet cofnąć. Leki pozwalają chorym wrócić do normalnego życia, choćby do pracy, co ma przełożenie na sytuację ekonomiczną i psychospołeczną.
TNP to kosztowna choroba. Z raportu, który w tym roku został przygotowany przez HTA Consulting wynika, że 30-40 proc. pacjentów zmuszonych jest do rezygnacji z pracy. Obniża to znacznie poziom ich życia. Aż 90 proc. pacjentów deklaruje spadek dochodów po usłyszeniu diagnozy. A w związku z tym, że TNP jest wciąż mało znaną chorobą, nawet wśród lekarzy, dwie trzecie pacjentów przyznało w raporcie, że mieli trudności w ubieganiu się o świadczenia społeczne.
TNP kosztuje także osoby bliskie chorych. Ponad 30 proc. opiekunów przyznało, że musiało zmienić pracę lub pracować krócej, np. na trzy czwarte lub pół etatu, by móc sprawować opiekę nad chorymi.
Nowoczesne leczenie sprawia, że zarówno chorzy, jak i bliscy mogą pracować. Pozwoli to wprowadzić oszczędności dla budżetu państwa. W 2017 r. wydano 107 orzeczeń rentowych oraz 16 uprawnień do świadczeń rehabilitacyjnych. Koszty z powodu wydanych świadczeń w 2017 r. wynosiły 5,6 mln zł. Największy udział w tej kwocie miały renty z tytułu niezdolności do pracy, których wysokość wynosiła w przybliżeniu 4,2 mln zł. Koszty absencji chorobowej wynosiły 813 tys. zł.
Adama Konkola, lidera zespołu Łzy, męczyło nawet siedzenie przy stole, wyprawą było wejście na piętro. Nie miał siły jeść. Brakowało mu tchu, nawet wtedy gdy nic nie robił. Kilka razy był bliżej tamtego świata niż tego. Na następny dzień czuł się co prawda lepiej, ale ogarniał go stan całkowitego zniechęcenia do życia.
Przestawałem mieć radość z życia. Gdyby możliwa była eutanazja na życzenie, to bym się jej poddał. Nie móc oddychać to najgorsza rzecz, jakiej człowiek może doświadczyć. Nawet mając żonę i dziecko, czułem, że nie mam siły dłużej żyć. Nie miałem siły, by się poruszać, z trudem wykonywałem kilka kroków, podpierałem się ściany – mówi Adam Konkol, lider zespołu Łzy. Tak źle czuł się dwa razy.
Adam jest osobą waleczną, ale kiedy znani kardiolodzy mówili mu, że nic nie mogą zrobić, że lepiej nie będzie, tylko gorzej, tracił chęć do życia. A chciał żyć, bo lubi życie. Lekarze przygotowywali go psychicznie do jednoczesnego przeszczepu płuc i serca. Miała to być dla niego jedyna szansa.
– Ale życie po przeszczepie wcale nie musi być lepsze. Pacjenci po przeszczepie, z którymi rozmawiałem, skarżyli się, że nie czują się dobrze – opowiada Adam.
Nie sądził, że ratunkiem mogą okazać się leki.
– Pięć lat temu zadzwonił ktoś do mnie i powiedział, że jest lek, który przywróci mi chęć do życia, że będę mógł chodzić bez wysiłku, a nawet jeździć na rowerze. Był to czas, kiedy z trudem wchodziłem na piętro. Sądziłem, że ktoś mnie wkręca. Zmiana była kolosalna. Tak jakbym umarł i urodził się na nowo. A kiedy pewnego dnia wszedłem na piętro w restauracji i nawet tego nie zauważyłem, zrozumiałem, że lek działa. Wtedy się popłakałem. Ze stanu wegetacji zacząłem normalnie funkcjonować – wyznaje Adam.
Dzięki terapii wrócił na scenę. Zaczął jeździć z koncertami, choć już nie tak intensywnie jak dawniej. Oszczędza się, ale wyjazdy nie sprawiają mu problemu. Nie wrócił co prawda do gry na perkusji, ale gra na gitarze i komponuje. Nie męczy go też długi spacer, krótki bieg czy wejście na piętro po schodach. Męczy go zaś schylanie się i wiązanie butów na stojąco.
– Zawsze żyłem jak zdrowy nastolatek, nie poddawałem się chorobie. Nie zamykałem w domu. Może jest to jedna z przyczyn, dla których nadal żyję – mówi Adam, który w grudniu skończy 44 lata i TNP ma od urodzenia. Jest jedną z najdłużej żyjących z tą chorobą osób.
Zobacz również – Choroba i kłótnie z mężem? Anna Lewandowska nigdy nie była tak bezpośrednia
lifestyle
Ochrona przed słońcem przez cały rok – jak skutecznie dbać o skórę
Promienie słoneczne docierają do twojej twarzy nawet wtedy, gdy za oknem kłębią się gęste chmury. Choć ciepłe światło poprawia nastrój, niesie ze sobą promieniowanie niszczące głębokie struktury skóry. Brak odpowiedniego zabezpieczenia szybko skutkuje bolesnymi podrażnieniami, przebarwieniami oraz przedwczesnymi zmarszczkami. Świadoma pielęgnacja pozwala cieszyć się słońcem bez obaw o przyspieszone starzenie.
Czym różni się promieniowanie UVA od UVB?
Większość z nas kojarzy słońce głównie z wakacyjną opalenizną lub pieczeniem po zbyt długim leżakowaniu na plaży. Za te natychmiastowe reakcje odpowiada promieniowanie UVB, którego natężenie zmienia się w zależności od pory dnia czy roku. Prawdziwe zagrożenie stanowi jednak promieniowanie UVA, które przenika przez chmury oraz szyby okienne z niezmienną siłą przez okrągły rok. Wnika ono bardzo głęboko, uszkadzając włókna kolagenowe i prowadząc do powstawania trudnych do usunięcia plam pigmentacyjnych. Długotrwała ekspozycja bez właściwej tarczy ochronnej może wywołać także groźne zmiany nowotworowe.
Jaki krem z filtrem sprawdzi się najlepiej na co dzień?
Dobry kosmetyk ochronny powinien odpowiadać na specyficzne potrzeby twojej cery, aby codzienne nakładanie było przyjemnością. Jeśli twoja skóra ma tendencję do błyszczenia i zatykania porów, wybierz lekką formułę matującą. Dobry krem do opalania potrafi skutecznie chronić przed słońcem, a jednocześnie doskonale współpracuje z codziennym makijażem. Warto pamiętać o prostej kolejności podczas porannej rutyny, w której filtr ląduje na twarzy dopiero po wchłonięciu kremu nawilżającego. Nakładaj go obficie przynajmniej pół godziny przed wyjściem na zewnątrz, nie zapominając o uszach i szyi.
Dlaczego regularna reaplikacja ma tak duże znaczenie?
Nawet najwyższy wskaźnik SPF 50 traci swoją moc w miarę upływu kolejnych godzin. Kosmetyk ściera się w kontakcie z ubraniami, zmywa podczas kąpieli oraz spływa razem z potem podczas uprawiania sportu. Jeśli spędzasz aktywnie czas na świeżym powietrzu, nakładaj kolejną warstwę filtra co dwie lub trzy godziny. Zabieraj ze sobą tubkę ochronną na rower, górski szlak i spacer po parku. W godzinach największego nasłonecznienia, czyli między jedenastą a szesnastą, połącz kosmetyki z okularami przeciwsłonecznymi oraz przewiewnym kapeluszem.
Kiedy zacząć chronić przed słońcem najmłodszych?
Dziecięca skóra jest znacznie cieńsza i bardziej bezbronna niż skóra dorosłego człowieka. Każde oparzenie słoneczne zdobyte w dzieciństwie zwiększa ryzyko problemów dermatologicznych w dorosłym życiu. Wybierając kosmetyk dla niemowląt i starszych maluchów, szukaj formuł o najwyższym poziomie protekcji oraz bezpiecznych składach. Smaruj całe ciało dziecka przed wyjściem na dwór, także pod lekkimi ubrankami. Zimą również nie chowaj tubki do szafy, ponieważ promienie odbijają się od śniegu z podwójną siłą.
Prawidłowa fotoochrona to prosty nawyk, który przynosi widoczne korzyści przez długie lata. Wybierając produkty o szerokim spektrum działania, zabezpieczasz skórę przed niewidocznym promieniowaniem niszczącym jej elastyczność. Nie musisz rezygnować ze spacerów ani z aktywności na świeżym powietrzu, by zachować świeży i zdrowy wygląd. Wystarczy regularność, dopasowana formuła oraz pamiętanie o dokładnym zmywaniu kosmetyków podczas wieczornego oczyszczania twarzy. Twoja cera odwdzięczy się gładkością, jednolitym kolorytem i brakiem przedwczesnych zmarszczek.
showbiz
Jak mieszka Joanna Przetakiewicz? W jej willi króluje luksus. Marmur, złoto i lustra robią wrażenie
Joanna Przetakiewicz od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego świata mody i biznesu. Projektantka i bizneswoman znana jest z zamiłowania do luksusu, które widać nie tylko w jej stylizacjach, ale również w aranżacji domu. Jej willa w Konstancinie pod Warszawą urządzona została w charakterystycznym, eleganckim stylu. Od czasu do czasu Przetakiewicz pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty swojej prywatnej przestrzeni. Na zdjęciach uwagę zwracają przede wszystkim marmur, złote akcenty, czerń i efektowne lustra.
Joanna Przetakiewicz to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich projektantek i bizneswoman. Założyła markę modową La Mania, a przez lata zbudowała swoją pozycję nie tylko w branży fashion, ale również w świecie mediów i show-biznesu. Jest także założycielką ruchu Era Nowych Kobiet, który skupia się na wspieraniu i aktywizowaniu kobiet.
Prywatnie Joanna Przetakiewicz jest żoną producenta filmowego Rinke Rooyensa. Para mieszka w podwarszawskim Konstancinie, a projektantka od czasu do czasu pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty swojej codzienności. Dzięki publikowanym zdjęciom można zajrzeć również do jej imponującej willi.

POLECAMY: Przetakiewicz komentuje rozwód Wiśniewskiego. Te słowa dają do myślenia
Marmur, czerń, złoto i efektowne lustra
Dom Joanny Przetakiewicz został urządzony w bardzo charakterystycznym, luksusowym stylu. W pomieszczeniach dominują czarne meble, marmurowe powierzchnie, złote i srebrne dodatki oraz duże lustra. Projektantka nie postawiła na minimalizm we wnętrzach znajduje się wiele dekoracji, designerskich przedmiotów i efektownego oświetlenia.

Szczególną uwagę zwracają duże okna z czarnymi ramami, przez które do środka wpada sporo naturalnego światła. Za nimi rozciąga się pełen zieleni ogród. W jadalni ustawiono długi stół z czarnymi krzesłami, nad którym zawisła okazała lampa. Z kolei kuchnia zachwyca dużą wyspą z marmurowym blatem, ciemną zabudową i przeszklonymi szafkami wypełnionymi elegancką zastawą i kieliszkami.

Nie brakuje również połyskujących powierzchni. Lustra pojawiają się w różnych częściach domu, a ich obecność w połączeniu z metalicznymi dekoracjami i odpowiednim oświetleniem tworzy efekt pełen blasku. W salonie uwagę przyciągają natomiast duże czarne sofy, dekoracyjne fotele, kominek oraz podświetlane półki z licznymi dodatkami.
Luksusowa willa ma również bardziej domowe oblicze
Mimo bardzo eleganckiego charakteru willa nie wygląda wyłącznie jak pokazowy dom. Joanna Przetakiewicz od czasu do czasu publikuje kadry z codziennego życia, na których widać, że przestrzeń jest normalnie użytkowana przez domowników. W jej mediach społecznościowych pojawiają się również psy, które swobodnie poruszają się po wnętrzach.

Na zdjęciach można zobaczyć zwierzęta między innymi w pobliżu kuchni czy stołu w jadalni. Ich obecność przełamuje nieco bardzo wystawny charakter aranżacji i pokazuje bardziej prywatną stronę domu.

Równie efektownie prezentuje się ogród. Posesję otacza bujna zieleń, drzewa i zadbana roślinność. Wśród nich znalazło się także miejsce na dekoracyjne rzeźby. Duże przeszklenia sprawiają, że ogród jest dobrze widoczny z wnętrza domu i stanowi ważną część całej aranżacji. Całość tworzy przestrzeń, w której luksusowy wystrój łączy się z miejscem do codziennego życia i odpoczynku.

lifestyle
Toaletka z lustrem podświetlanym – czy warto zainwestować?
Poranna krzątanina przed wyjściem do pracy potrafi odebrać ci spokój już na samym początku dnia. Często nakładasz krem w pośpiechu przy ciemnym lustrze łazienkowym, a błędy w makijażu dostrzegasz dopiero w lusterku samochodowym. Brak dedykowanego kącika do pielęgnacji wprowadza chaos do twojej przestrzeni i utrudnia wyrobienie dobrych nawyków higienicznych. Meble łączące funkcję blatu z profesjonalnym źródłem światła diametralnie zmieniają jakość tych codziennych czynności. Warto więc przyjrzeć się bliżej temu, jak taki element wyposażenia wspiera twoją urodową rutynę.
Dlaczego odpowiednie oświetlenie twarzy decyduje o sukcesie pielęgnacji?
Prawidłowe oświetlenie eliminuje cienie i pozwala ci natychmiast zauważyć rzeczywiste potrzeby twojej cery. Kiedy widzisz każdy detal w neutralnym blasku diod, aplikacja podkładu staje się niezwykle precyzyjna i wolna od nieestetycznych smug. Tradycyjne żyrandole sufitowe zniekształcają proporcje twarzy, ponieważ rzucają ciemne refleksy pod oczy oraz podbródek. Dobre lampy zamontowane bezpośrednio wokół tafli chronią twój wzrok przed nadmiernym zmęczeniem podczas precyzyjnych zabiegów kosmetycznych. Zyskujesz w ten sposób pewność, że twój makijaż prezentuje się nienagannie w promieniach słońca i przy sztucznym świetle biurowym.
Jak toaletka z lustrem podświetlanym ułatwia codzienną organizację?
Wprowadzenie dedykowanego blatu do sypialni definitywnie uwalnia cię od porannej walki o wolną łazienkę z pozostałymi domownikami. Wszystkie kosmetyki, pędzle oraz akcesoria do stylizacji włosów zyskują swoje stałe, uporządkowane miejsce w pojemnych szufladach. Jeśli poszukujesz inspiracji i sprawdzonych modeli, bogatą ofertę znajdziesz na stronie https://www.mediaexpert.pl/dom/meble/toaletki, gdzie łatwo dopasujesz gabaryty mebla do metrażu swojego pokoju. Posiadanie własnej przestrzeni sprzyja wyciszeniu i zamienia monotonne nakładanie kremu w relaksujący rytuał. Taki mebel uczy cię również systematyczności w dbaniu o skórę, dając ci poczucie pełnego komfortu.
Wybierając idealny model do swojego wnętrza, zwróć uwagę na poniższe udogodnienia:
- Regulacja natężenia światła – umożliwia płynne dopasowanie jasności żarówek do pory dnia lub stopnia nasłonecznienia pokoju.
- Neutralna barwa diod – oddaje naturalne kolory kosmetyków i zapobiega powstawaniu plam pigmentacyjnych na twarzy.
- Ergonomiczna głębokość szuflad – pomaga zachować nienaganny porządek wśród drobnych paletek cieni oraz pędzli.
- Odporny blat – ułatwia sprawne czyszczenie powierzchni po ewentualnym rozlaniu fluidu czy toniku.
Czym kierować się podczas dopasowywania mebla do wnętrza?
Dopasowanie mebla do stylu twojego mieszkania wymaga przede wszystkim uwzględnienia wymiarów sypialni oraz odległości od gniazdka elektrycznego. Zanim dokonasz ostatecznego wyboru, dokładnie zmierz wolną przestrzeń pod ścianą i zaplanuj swobodne wysuwanie krzesła bądź tapicerowanego pufa. Zwróć uwagę na jakość samej tafli szklanej, która powinna gwarantować wierne odbicie bez żadnych zniekształceń optycznych. Stabilna konstrukcja z laminowanej płyty lub litego drewna zapewni ci spokój oraz bezpieczeństwo użytkowania przez długie lata. Zadbaj także o to, aby stylistyka mebla harmonizowała z ramą łóżka, szafą nocną i kolorem ścian.
Samodzielne stanowisko do makijażu zintegrowane ze źródłem światła to ogromne ułatwienie twojego codziennego harmonogramu. Dzięki takiemu rozwiązaniu oszczędzasz cenny czas, który dotychczas uciekał ci na poszukiwaniu zagubionego tuszu w łazienkowych szafkach. Każdy krok w zabiegach pielęgnacyjnych staje się znacznie bardziej świadomy, dokładny i przyjemny. Twój pokój zyskuje elegancki element wystroju, który zachęca do chwili wytchnienia wyłącznie dla siebie. Zyskujesz wygodę, na którą w pełni zasługujesz w zaciszu własnego domu.
lifestyle
Ewa Farna schudła 10 kg. Te produkty wyeliminowała ze swojej diety
Ewa Farna od lat zachwyca fanów nie tylko kolejnymi muzycznymi sukcesami, ale również sceniczną charyzmą. W ostatnich miesiącach internauci zwrócili jednak uwagę na coś jeszcze – wyraźną metamorfozę wokalistki. Z okazji jej 33. urodzin przypominamy, co pomogło artystce zrzucić kilogramy. Dowiedz się więcej!
Ewa Farna to jedna z najpopularniejszych polsko-czeskich wokalistek, która od kilkunastu lat z powodzeniem rozwija karierę po obu stronach granicy. Jej koncerty przyciągają tysiące fanów, a kolejne albumy regularnie osiągają wysokie miejsca na listach sprzedaży. Ostatnio artystka podbija także największe stadiony w Czechach, a w miniony weekend wystąpiła przed warszawską publicznością podczas festiwalu Erste Letnie Brzmienia.
12 sierpnia 2026 roku Ewa Farna świętuje swoje 33. urodziny. Choć od lat zachwyca talentem i sceniczną energią, w ostatnim czasie równie dużo mówi się o jej imponującej metamorfozie. Internauci nie kryją zachwytu nad zmianą wyglądu wokalistki.
Na początku 2024 roku fani zaczęli zauważać, że artystka wyraźnie schudła. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze, że ma nawet 10 kilogramów mniej, a przy okazji wygląda zdecydowanie młodziej. Wielu internautów podkreślało, że promienieje i emanuje jeszcze większą pewnością siebie.
POLECAMY: TVP podjęła decyzję ws. „The Voice Senior”. Będą ZMIANY wśród trenerów?
W jaki sposób Ewa Farna dba o swoją sylwetkę?
Sama Ewa Farna od początku podkreślała jednak, że nie korzystała z żadnych cudownych diet ani ekspresowych sposobów na odchudzanie. Jak wielokrotnie zaznaczała, zależało jej przede wszystkim na lepszym samopoczuciu i zdrowszym stylu życia.
W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” wokalistka zdradziła, jakie zmiany wprowadziła do swojej codzienności.
“Unikam cukru. Alkoholu też nie piję często. Lubię dobre wino, ale bardzo rzadko piję. Miałam taki okres, że albo byłam w ciąży, albo karmiłam piersią i nie piłam wcale. Jakoś mi tego nie brakowało. (…) Więc to prawda, że w sumie alkohol i cukier staram się eliminować” – stwierdziła.
Jak sama tłumaczyła, najważniejsze było dla niej poprawienie jakości życia i codziennego funkcjonowania. Spadek wagi okazał się jedynie efektem ubocznym zdrowych nawyków, które konsekwentnie wprowadzała do swojego życia.
Artystka nie ukrywa również, że ogromne znaczenie ma dla niej aktywny tryb życia. Intensywne koncerty, próby i liczne występy sprawiają, że niemal nieustannie pozostaje w ruchu, co również pomaga jej utrzymać dobrą formę.
Fani od razu zauważyli metamorfozę swojej idolki. W sieci nie brakowało komplementów dotyczących jej wyglądu, a wielu internautów podkreślało, że wokalistka wygląda zdrowo, naturalnie i emanuje pozytywną energią.
Mimo licznych obowiązków zawodowych Ewa Farna nie zwalnia tempa. Wciąż koncertuje zarówno w Polsce, jak i w Czechach, gdzie od lat cieszy się statusem jednej z największych gwiazd muzyki pop. Wszystko wskazuje na to, że kolejne miesiące będą dla niej równie intensywne.
Przyszły rok zapowiada się dla Ewy Farnej wyjątkowo emocjonująco. Wokalistka ma już w planach dwa koncerty na warszawskim Torwarze, które z pewnością przyciągną tłumy fanów. Patrząc na jej obecną formę i popularność, nic nie wskazuje na to, by miała zwolnić tempo – wręcz przeciwnie, przed artystką kolejne wielkie muzyczne wyzwania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Premier Marcinkiewicz UDERZA w Prezydenta: „Nawrocki ĆPA”. Prosty szantaż obcych służb?
Lubicie piosenki Ewy Farnej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
-
news3 dni temuAnna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz
-
news4 dni temuTarnowska i Bagi wygrali milion w „Milionerach”? Zobacz, kiedy oglądać [WIDEO]
-
news3 dni temuTak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki
-
news4 dni temuEstelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?
-
news1 dzień temuDaniel Martyniuk urządził AWANTURĘ pod sklepem: „Otwórz to, ku*wa” [WIDEO]
-
news3 dni temuMichał Szpak ROZCZAROWANY występem w „Voice of Poland” [PRZED PREMIERĄ]
-
news2 dni temu„Twoja Twarz Brzmi Znajomo 23 ”: Kto wystąpi w finale? Poznaj wyniki
-
news4 dni temuJolanta Kwaśniewska NOWĄ jurorką „Tańca z Gwiazdami”? Oto nowe ustalenia

Dodaj komentarz