Najwyżej oceniana przez jury para „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”, Ania Wszykoni i Jan Kliment postanowili nieco odpocząć i zamiast kolejnego treningu, wybrali się do stadniny koni.

„W tym tygodniu zabrałam Janka do zaprzyjaźnionej stadniny koni, którą często odwiedzam z moimi dziećmi. Zwierzęta jadły mu z ręki. Udało mi nawet się namówić go na przejażdżkę” – zdradza nam Ania Wyszkoni.

Był jesienny spacer, czas na rozmowę o pasjach Ani i chwila oddechu przed powrotem na salę treningową. Jak się okazuje Ania wróciła ze spaceru bogatsza o dynie, podarowane jej przez życzliwych sąsiadów.

„Dostałam dwie dynie wraz z przepisami jak je przyrządzić. Jeśli dynie wytrzymają do momentu, kiedy będę miała trochę czasu między treningami i koncertami, to na pewno zmierzę się z tym wyzwaniem”  – mówi Ania.

Już w piątek zobaczycie Anię i Janka na parkiecie w tańcu współczesnym.


Nie ma więcej wpisów