Śledź nas

news

„Kamienie na szaniec” – wywiady z bohaterkami filmu, Magdaleną Koleśnik i Sandrą Staniszewską

Opublikowano

w dniu

„Kamieni na szaniec” ciąg dalszy! :) Tym razem zapraszamy do przeczytania wywiadów, z tą drugą – żeńską połówką filmu, czyli Magdaleną Koleśnik (Monią) oraz Sandrą Staniszewską (Halą).

Magdalena Koleśnik – Monia

kamienie-na-szaniec-key-NEW-teaser-NET-MONIA-713x1024

Wcieliłaś się w „Kamieniach na szaniec” w postać Moni…

Zgadza się. Ten film opiera się jednak bardziej na chłopakach, niż na kobietach. Jest o ich męskim szaro-szeregowym świecie. Wydaje mi się , że w tym prawdziwym świecie, kobiety jednak odgrywały bardzo ważną rolę. Nie czuję się pominięta, nie czuję mniejszej roli z racji tego, że nie jestem główną osią wydarzeń. Zawsze miałam poczucie, że Monia jest bardzo potrzebna Rudemu, że przynosi mu słońce. Tak jak za oknem są wybuchy, umierają ludzie, tak Monia jest taką oazą. Faktem jest, że Monia to dziewczyna – wulkan, ale Rudemu jest przy niej dobrze.

Czyli Twoja postać jest po to, aby wspierać Rudego?

Tak myślę. Można walczyć zbrojnie , można walczyć też wspierając drugą osobę – to bardzo waleczne zadanie.

Jak się przygotowywałaś do tej roli? Chyba jako jedyna miałaś najmniej dokumentów i materiałów na temat swojej bohaterki…

Tak, rzeczywiście nie ma za wiele dokumentów o Marynie, chociaż jak się dobrze poszuka, to można coś znaleźć. Monia wydawała mi się niezwykle ciekawa, elektryzująca. Była akurat brunetką, ale myślę, że kolor włosów jest tutaj najmniej istotny. Z racji, że nie było tak dużo tych materiałów, mogłam puścić wodze fantazji. Moja postać była świetnie napisana w scenariuszu, więc wystarczyło tylko dodać coś od siebie i ją ożywić.

Pokazałaś na ekranie bardzo wiele emocji – płacz, cierpienie… Zastanawiam się, czy był moment, w którym nie grałaś, lecz były prawdziwe łzy i prawdziwy ból?

Miałam trochę czasu, od momentu, kiedy dowiedziałam się, że mam do zagrania Monię, żeby zrobić research, zdobyć informacje, przetrawić to. Ja tak buduję rolę, że filtruję materiał, a później filtruję wszystko przez siebie. Nie jestem w stanie tego zakłamać, bo ja to będę wykonywać. Te emocje zawsze są prawdziwe. Produkuje się w głowie okoliczności, posługuje się wyobraźnią. Wtedy człowiek na prawdę jest w stanie przenieść się w tamte realia. Do tego scenografia, charakteryzacja, to jak Rudy był zrobiony, a był totalnie zmasakrowany, to wszystko działało na wyobraźnię i wystarczyło tylko z tego skorzystać. Płakałam, krzyczałam, bo to się naturalnie pojawiało. Ta postać się we mnie zakorzeniła.

Ale miłość była już udawana…

Ja tę miłość akurat udawałam, ale np. wiele czerpałam z życia prywatnego. Jestem szczęściarą, że dotknęłam miłości, więc oczami wyobraźni może widziałam troszeczkę co innego (śmiech).

Jak dostałaś tę rolę?

Kończę teraz Krakowską Szkołę Teatralną, jestem na roku dyplomowym i zaczynam chodzić na castingi. Na ten zostałam zaproszona przez panią Małgosię Adamską, która robiła casting i dostałam tę rolę. Miałam do zagrania te ekstremalne sceny – z Halą i Zośką, kiedy go szantażowałam, że musi odbić Rudego. Miałam też scenę z pistoletem, kiedy zdecydowałam, że to ja zabiję tych wszystkich, którzy go katowali. Więc na dzień dobry były to rzeczy ekstremalne. Ale stawka była wysoka, a ja wierzę w to, że kiedy człowiek czuje, że to jest dla niego praca, to zadanie, to daje z siebie wszystko. Ja czułam, że ona czeka na mnie, więc warto było walczyć. To nie był tylko krzyk i darcie łacha (śmiech) Było też wiele przyjemnych emocji.

Jak Ci się podoba efekt końcowy „Kamieni…”?

Ja na to patrzę trochę jak na laboratorium. Porównuje swoje marzenie, swoje wyobrażenie z tym, co udało mi się uzyskać. Nie jestem obiektywna i nie potrafię powiedzieć, czy mi się podoba czy nie. Patrzę na to bardzo analitycznie, jestem za bardzo emocjonalna. Ciągle myślałam, że tutaj mogłam więcej, a tutaj mniej. Nigdy nie może być mowy o takim pełnym zadowoleniu z siebie na ekranie, ale polubiłam Monię i od momentu, kiedy mnie zafascynowała czytając scenariusz, nadal ją lubię. Zostałyśmy kumpelami (śmiech)

Myślisz, że młodzież byłaby w stanie zachować się dziś równie bohatersko, jak bohaterowie „Kamieni…”?

Ciężko mi stwierdzić, czy tak czy nie. Ja się urodziłam w ’90 roku, w wolnej Polsce. Nigdy na własnej skórze nie przeżyłam ekstremalnych, wojennych wydarzeń. Ciężko mi powiedzieć co by było. Chcę wierzyć, że zachowalibyśmy się godnie. Wychowujemy się w cieplarnianych warunkach, nie wiem czy nie byłoby tak, że mielibyśmy dwie lewe ręce. A może byśmy się zebrali, byli solidarni, udałoby się nam odzyskać wolność? Mam nadzieję, że się nie dowiemy, czy byśmy podołali czy nie. To, co się dzieje u sąsiadów jest dla mnie totalną abstrakcją i egzotyką. Dopóki nie zapuka to do naszych drzwi, to zawsze będziemy to wypierać. Wojna jest przerażająca…

Jakie są Twoje obecne plany?

Grałam epizod sanitariuszki Klary w „Mieście 44”, która będzie miała swoją premierę w sierpniu. Oprócz tego robię teraz dyplomy – jestem w trakcie przygotowania „Murzynów”, także zapraszam na mój dyplom do Krakowa. Oprócz tego gram akrobatkę, wnuczkę dyrektora cyrku, w teatrze Ateneum w Warszawie.
Sandra Staniszewska – Hala

kamienie-na-szaniec-key-NEW-teaser-NET-HALA-1-713x1024

Postać Hali, w którą się wcieliłaś była Twoim debiutem. Jak Ci się oglądało siebie po raz pierwszy na wielkim ekranie?

Teraz już dobrze, ale jeszcze przed premierą trochę się stresowałam. Teraz już czuję, że zrobiliśmy z chłopakami kawał dobrej roboty, że mamy świetną pamiątkę.. To jest film młodych ludzi, czyli tak naprawdę nasz film. I to jest super, że nawet jeśli się zadebiutuje jakimś małym epizodem, albo rolą drugoplanową, to jest to jakaś nasza wspólna, fajna praca, która pozostanie Polakom w pamięci na bardzo długo i pozostawi jakiś materiał wychowawczy.

Jak Ci się podoba efekt końcowy?

Ciężko jest mi go ocenić, bo pierwszy raz go oglądałam i bardzo emocjonalnie do tego podeszłam, ale mogę powiedzieć, że ten film trafia do bardzo różnego grona odbiorców. Podczas emisji miałam przyjemność siedzieć pomiędzy 70-letnią kobietą, a 14-letnią dziewczynką. Wszystkie trzy wyszłyśmy zapłakane z kina i bardzo przeżywałyśmy wszystkie sceny podczas seansu. Często podobnie reagowałyśmy, więc cieszę się, bo od tego zależy, czy dzieło artystyczne ma sens. Trafia ten film do odbiorcy i ewidentnie do każdego pokolenia, więc jestem z tego bardzo zadowolona.

Jak się przygotowywałaś do swojej roli? Była ona bardzo emocjonalna…

Hala cały czas gdzieś walczyła… Dla mnie najważniejszym punktem było to, żeby nie wystraszyć Zośki. Gdybym była kobietą, która była bardzo emocjonalna, bardzo kochliwa, bardzo zaborcza, to on by się ze mną w życiu nie zadał. Ja byłam na poziomie chłopaków, kiedy byłam twarda, pozwalałam mu chodzić na te akcje, kiedy go wspierałam i towarzyszyłam mu podczas zadań, to wtedy był blisko. Na tym mi zależało, żeby dopuścić do jakiejś kwestii przyjaźni, rozmowy z drugim człowiekiem, na poziomie kumpla, a nie kochanki bądź nieświadomej dziewczyny. To była bardzo świadoma kobieta, lojalna, wyrozumiała, wspierająca i niezwykle wrażliwa.

Czy były takie momenty, kiedy te Twoje emocje były prawdziwe, niekoniecznie zagrane?

Wszystko było prawdziwe. Jak weszłam w rolę Hali, nie miałam problemu, jeśli chodzi o kwestię prawdy. Bardzo łatwo było to sobie wyobrazić, przez to, że tworzyliśmy wspólnie klimat tego filmu. Na planie była odpowiednia muzyka, scenografia i reżyser, który bardzo fajnie się odnosił do tamtych czasów i jeżeli chodzi o kwestię prawdy, to nie czuliśmy żadnych zakłamań. Były trudne emocje do wydobycia…

Bardzo to widać, że są prawdziwe…

My tego nie odgrywaliśmy. Te emocje się działy. Miałam scenę, kiedy mój chłopak chciał popełnić samobójstwo. Weszłam do łazienki, gdzie siedział z pistoletem… Jeżeli spotyka Cię coś takiego naprawdę, to jest to niezwykle emocjonalny moment w życiu. Nie jesteś w stanie sobie tych emocji wyobrazić. One po prostu się wydarzały, tam nie było nic reżyserowane. Nie było tak, że reżyser mówił, że tam mam płakać. Nie – po prostu miałam reagować, tak jak Hala by zareagowała w tym momencie…

Jaka jest rola kobiet w tym filmie?

Bardzo duża. W książce jest skupiona na chłopakach. Jeżeli by popatrzeć szerzej, mówi się o „Powstańcach”, a nie „Powstankach”. To jest kojarzone z rodzajem męskim, co jest interesujące, bo kobiety miały bardzo duży udział w Powstaniu. To one przekazują tę historię dalej, to one tak naprawdę w tym momencie, we wszystkich wspomnieniach opowiadają tę historię. Cudowne jest to, że żadna nie przedstawia siebie w roli bohaterki, tylko swoją koleżankę. To jest bardzo interesujące że one były na tyle skromne, na tyle szczęśliwe, że przeżyły, na tyle wspierały się na wzajemnie, że niosą tę historię. Pomagały organizować chłopakom akcje, przekazywały informacje, dbały o ich mundury, przyszywały im guziki, gotowały im obiady. Kamuflowały tajne akcje swym wyglądem. W momencie przygotowywania się do filmu, znalazłyśmy z Magdą (filmową Monią), bardzo dużo inspiracji, kim były te kobiety. Film niestety trwa ile trwa, a reżyser zrobił ten film o mężczyznach, a kobiety były po to, by ich wspierać, były przy nich cały czas.

Jak Ci się współpracowało z całą ekipą?

Bardzo dobrze, bardzo się zżyliśmy na planie. Jesteśmy w podobnym wieku, przyjaźnimy się. Mówimy do siebie pseudonimami z filmu, więc to też gdzieś zapadło w naszych sercach. Z reżyserem i operatorem też była świetna atmosfera, to samo z całą ekipą techniczną. Na prawdę, nie było ani jednej sytuacji, z której mogłabym być dzisiaj niezadowolona albo mogłabym mieć o coś żal. Wszystko było bardzo profesjonalne.

W okresie kręcenia filmu, nie raz musiałaś z planu jechać prosto na uczelnię i na odwrót. Jak Ci się udawało „wyjść” z tej roli?

Siedziała ta postać cały czas w mojej głowie… Gorzej było z moim ciałem, musiałam je później rozedrgać. Często przed jakąś sceną krzyczałam, albo prowadziłam monologi wewnętrzne, żeby uruchomić ciało na zasadzie jakiejś kwestii niebezpieczeństwa, czy krótkiego spięcia.

Teraz już chyba wyszłaś z roli Hali?

Wczoraj się to we mnie obudziło, bo obejrzałam film i mi się wszystko przypomniało. Ukłuło mnie to jeszcze i myślę, że dziś też będę jeszcze „nosić Halę ze sobą”. Ta Hala będzie jeszcze ze mną, ale na pewno to nie jestem ja, więc czas też ponownie wrócić do Sandry, która jest zupełnie inna od mojej bohaterki. Ale bardzo się cieszę, że miałam przyjemność zapoznania się z taką postacią i zaprzyjaźnienia się z nią wewnętrznie.

news

Mrozińska, Magik of Y i Kamińska na premierze singla Tomasza Dolskiego

Opublikowano

w dniu

przez

dolski

Połączenie głębokiej muzyki elektronicznej z klasycznym brzmieniem skrzypiec, czyli premiera nowego singla Tomasza Dolskiego! Sprawdź, kto się pojawił

25 listopada w warszawskiej kawiarni “Inna Bajka” odbył się wyjątkowa premiera nowego singla Tomasza Dolskiego pt. “Tresillo Fantastique”. Utwór łączy w sobie głęboką muzykę elektroniczną z unikatowym brzmieniem skrzypiec, które już od 12 lat Tomasz konsekwentnie promuje na polskim rynku. Przypomnijmy, że Tomek swoją karierę rozpoczął od udziału w programie telewizyjnym – “Must Be the Music. Tylko muzyka”, w którym swoim brawurowym wykonaniem flagowej melodii “Piratów z Karaibów” zaczarował nie tylko jurorów, ale i tysiące widzów przed telewizorami. Ostatecznie Dolski dotarł do finału!

Ten program wprowadził mnie na dobre tory. Zmienił moje postrzeganie rzeczywistości, muzyki, koncertów i całej muzycznej branży. To właśnie po jego zakończeniu narodziła się we mnie chęć na tworzenie wideoklipów i występowanie przed szeroką publicznością

HOT NEWS- Dominika Gwit o efekcie jojo i czy grubej się należy?

W swoim dorobku artystycznym ma blisko 1000 koncertów, ale i wyjątkowy muzyczny krążek – “Love to music”. Brawurowy skrzypek nie spoczywa jednak na laurach, czego dowodem bez wątpienia jest singiel “Tresillo Fantastique”. Praca nad utworem była owocem polsko-amerykańskiej kooperacji, która trwała aż 2 lata.

Przez dwa lata pracowałem z Prototyperaptorem – producentem z Teksasu, który w branży również działa już od ponad 10 lat. Co ciekawe, nie mieliśmy okazji poznać się osobiście, ale mimo to, rozumiemy się fantastycznie

Utwór “Tresillo Fantastique” to futurystyczna wizja połączenia muzyki klasycznej z elektronicznym, zadziornym brzmieniem. To polska, wyjątkowa odpowiedź na twórczość Vanessy Mae, Jeana Michela Jarre czy obecnej amerykańskiej gwiazdy – skrzypaczki Lindsey Stirling.

Podczas premiery singla w kawiarni pojawili się m.in. Kamila Kamińska, Agnieszka i Alex Mrozińscy, Anna Kubisz, Fabian Kosiński, Marta Tomczak, Mariusz Wawrzyńczyk oraz Magik of Y. Ten ostatni opowiedział:

Mamy z Tomkiem wspólnego przyjaciela, który często opowiada mi o jego fantastycznej twórczości. Nigdy wcześniej nie miałem okazji słuchać na żywo jego występu, więc stwierdziłem, że dzisiejsza premiera to idealny moment na spotkanie. Tomek robi różne szalone rzeczy. Skakał nawet ze skrzypcami ze spadochronem. Podziwiam nie tylko jego kunszt artystyczny, ale też i szalone wizje na wideoklipy!

Agnieszka Mrozińska dodała:

Tomek jest nie tylko utalentowanym muzykiem, ale też wielkim showmanem. Dzisiaj przeniósł nas w inną bajkę. Ten singiel był tworzony dwa lata i zdecydowanie słychać efekty tej pracy. Jest fantastyczny! Nie mogę się doczekać kolejnych utworów

Tomek zdradził, że jest w trakcie pracy nad drugim krążkiem, którego inspiracją jest muzyka polska. W efekcie cały album przeniesie słuchaczy w świat szalonej improwizacji z nutką tradycyjnych brzmień.

Obejrzyjcie zdjęcia z wydarzenia!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Polska wygrała na Mundialu 2:0 – zobacz jak kibicowały nasze Gwiazdy i pomogło!

scena z: Tomasz Dolski, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Ilona Chylewska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Karolina Dolska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Mariusz Wawrzyńczyk, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Tomasz Dolski, Karolina Dolska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Karolina Dolska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Mariusz Wawrzyńczyk, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Anna Kubisz, Tomasz Dolski, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Fabian Kosiński, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Tomasz Dolski, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Anna Kubisz, Ewa Dolska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Magik of Y, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Mariusz Wawrzyńczyk, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Anna Kubisz, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Tomasz Dolski, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Agnieszka Mrozińska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Ilona Chylewska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Marta Tomczak, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Agnieszka Mrozińska, Alex Mroziński, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Magik of Y, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Tomasz Dolski, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Marta Tomczak, Tomasz Dolski, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Kamila Kamińska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Tomasz Dolski, SK:, , fot. Niemiec/AKPA

Fot. Akpa

AW

Kontynuuj czytanie

news

Dominika Gwit o efekcie jojo i czy grubej się należy?

Opublikowano

w dniu

przez

Dominika Gwit

Dominika Gwit opowiedziała, jak mierzy się z ocenami swojej figury!

Dominika Gwit jakiś czas temu ruszyła ze stand-upem “Dystans albo wszyscy umrzemy”, w którym otwarcie porusza temat swojej wagi. W czasie jej występu pada nawet kontrowersyjne pytanie “czy grubej się należy”.

HOT NEWS- Polska wygrała na Mundialu 2:0 – zobacz jak kibicowały nasze Gwiazdy i pomogło!

Aktorka zauważa, że żyjemy w trudnych czasach, kiedy cały czas jesteśmy oceniani. Jedni są za szczupli, inni za puszyści, a kolejni nie spełniają jeszcze innych kanonów.

Ja opowiedziałam o sobie, bo to są takie moje doświadczenia, ale podejrzewam, że każdy z widzów jak siedział na tej widowni, miałby do opowiedzenia swoją historię tego, co przeżył w związku z ocenianiem, w związku obgadywaniem, w związku z tym, jak ludzie myślą, jak uważają, jak ktoś powinien żyć inaczej niż żyje

W związku z tym Dominika wychodzi do ludzi z pozytywnym przesłaniem i zachęca do dystansu, który tylko może nas zbawić! Aktorka zaznacza, jak ważne jest pozbycie się kompleksów, myślenie o sobie i nie przejmowanie się bzdurami. Ona sama przepracowała to wiele lat temu, gdy dopadł ją efekt jojo, co było szeroko komentowane:

Zupełnie mnie to już nie interesuje, co ktoś sobie o mnie myśli. Kocham siebie i to jest dla mnie najważniejsze

Dominika uważa, że miłość nie może być lekarstwem na kompleksy! Dlaczego? Odpowiedź w wideo!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Zdrójkowski, Widawska i Piaseczny na premierze filmu „Święta inaczej” [foto]

scena z: Dominika Gwit, SK:, , fot. Norbert Nieznanicki/AKPA
scena z: Dominika Gwit, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
gwit
dominika

Fot. Akpa/Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

news

Polska wygrała na Mundialu 2:0 – zobacz jak kibicowały nasze Gwiazdy i pomogło!

Opublikowano

w dniu

przez

mundial

Polska pokonała Arabię Saudyjską 2:0! Zobacz jak gwiazdy wspierały Naszych

Mistrzostwa Świata w Katarze trwają w najlepsze. Biało-czerwoni we wtorek zremisowali z Meksykiem 0:0, czym przerwali niechlubną tradycję przegrywania meczów otwierających. Tym razem mamy nawet szansę na wyjście z grupy po pokonaniu Arabii Saudyjskiej podczas drugiego meczu na Mundialu 2:0. W 39 minucie bramkę strzelił Piotr Zieliński, a w 82 Robert Lewandowski!

HOT NEWS- Zdrójkowski, Widawska i Piaseczny na premierze filmu „Święta inaczej” [foto]

Mundial wzbudza ogromne emocje wśród piłkarskich kibiców, a polskiej drużynie kibicują również gwiazdy. Mateusz Gessler zachęcił fanów do wstawiania biało czerwonych serduszek, by okazać wsparcie Naszym. Z kolei Jacek Jeschke pokazał jak kibicuje z całą rodziną, nawet z malutką córeczką. Razem z córką mecz oglądał także Maciej Dowbor:

Polska Goooool!! Bo jak nie to Mała Dowborówna się z Wami rozprawi😂😂🇵🇱✌️🙏 A jej nie warto podpadać! Ma to po Mamusi😂😎❤️

Radosław Majdan, który przedstawi podsumowanie meczu również wstawił okolicznościowy post. Z kolei jego żona, Małgorzata Rozenek, pochwaliła się, że ogląda mundial podczas lotu samolotem! Naszym kibicowali także Filip Lato, Odeta Moro czy Marianna Schreiber.

Oglądaliście mecz?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- PATI ukradła show Agacie KULESZY w „Skazanej”? Aktorka szczerze OCENIA młodszą koleżankę!

Fot. Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

news

Zdrójkowski, Widawska i Piaseczny na premierze filmu „Święta inaczej” [foto]

Opublikowano

w dniu

przez

święta inaczej

Plejada gwiazd pojawiła się na premierze “Święta inaczej” – film już wszedł do kin!

24 listopada w warszawskim Multikinie Złote Tarasy odbyła się uroczysta premiera filmu „Święta inaczej” w reżyserii Patricka Yoki. Na ekranie zwariowanej komedii zobaczymy m.in. Darię Widawska, Karola Dziubę, Wiktorię Gąsiewską, Adama Zdrójkowskiego, Antoniego Sałaja i Oskara Wojciechowskiego. Daria, która w filmie wciela się w rolę Ewy przyznała:

„Święta inaczej” to film wyjątkowy. Jak wskazuje sam tytuł, inny niż komedie romantyczne o świętach, które do tej pory powstały

Adam Zdrójkowski dodał:

Na „Święta inaczej” zapraszam osoby w różnym wieku, dla których okres świąteczny jest bardzo ważny. Osoby, które wiedzą, że nie zawsze jest tak kolorowo, jakby mogło się wydawać i byśmy tego chcieli

HOT NEWS- PATI ukradła show Agacie KULESZY w „Skazanej”? Aktorka szczerze OCENIA młodszą koleżankę!

Na premierze pojawili się także Wiktoria Kruszczyńska, Paweł Koślik, Maria Dejmek, Paweł Okoński, Michał Lupa, Adam Organista, Kinga Ilgner, Rafał Kowalski, Michał Czyż, Agnieszka Rajda, Adam Turczyk, Jan Wojtyński, Szymon Kukla, Aleksander Janiszewski, Ludwik Borkowski, Natalia Iwańska, Ola Batko, Edyta Januszewska, Kamil Ruszecki, Wiktor Korzeniowski, Aleksandra Nowosadko, Jerzy Grzechnik i Grzegorz Pierczyński, a także Andrzej Piaseczny, który śpiewa dwie piosenki skomponowane na potrzeby tego filmu.

Swoją obecnością wieczór uświetnili także Jacek Kopczyński, Agnieszka Dygant, Monika Richardson, Joanna Moro, Aleksandra Szwed, Eliza Trybała czy Małgorzata Heretyk z mężem Ernestem Musiałem.

Główną bohaterką filmu jest Ewa (Daria Widawska), która do świąt przygotowuje się od kilku miesięcy! Tym razem jednak nic nie pójdzie po jej myśli. Świat Ewy legnie w gruzach, gdy kobieta przypadkowo dowie się, że mąż ją zdradza, córka (Wiktoria Gąsiewska) oszukuje, a syn (Oskar Wojciechowski) trzyma stronę ojca. Postanawia zrobić coś szalonego. Wsiada do pociągu w nieznane i po raz pierwszy w życiu traci kontrolę nad przyszłością. Film w kinach już od 25 listopada!

Obejrzyjcie zdjęcia z premiery!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Adam WORONOWICZ z serialu “Skazana”: GŁOS URATOWAŁA mi ŻYCIE!

Fot. Materiały prasowe

AW

Kontynuuj czytanie

HITY