Śledź nas

Kożuchowska wróciła na plan ,,Rodzinki.pl”!

Opublikowano

w dniu

Mimo, że Małgorzata Kożuchowska urodziła swoje pierwsze dziecko 2 miesiące temu to nie mogła na długo zrezygnować z pracy.

Szybko zaczęła pojawiać się w mediach, a teraz powróciła na plan serialu ,,Rodzinka.pl”, który podbił serca Polaków.

Ewidentnie cieszy się z powrotu do pracy, szczególnie że wciąż ma przy sobie swojego synka – Jasia. Producenci zadbali, by młoda mama nie zaniedbała macierzyństwa oraz  swoich fanów.

fot.Facebook/Małorzata Kożuchowska

moda

Letnia szafa kapsułowa – jakie sandały damskie wybrać, by stworzyć modne stylizacje?

Opublikowano

w dniu

przez

Szafa kapsułowa opiera się na ograniczonej liczbie ubrań i butów, które idealnie do siebie pasują. Podczas planowania wakacyjnego zestawu priorytetem staje się lekkość oraz komfort termiczny. Zamiast gromadzić dziesiątki par obuwia, lepiej skupić się na kilku modelach, które sprawdzą się w różnych okolicznościach. Ważne, by buty były wykonane z materiałów pozwalających skórze oddychać, co bezpośrednio przekłada się na wygodę podczas spacerów w wysokich temperaturach.

Dlaczego letnie sandały damskie są podstawą funkcjonalnej garderoby?

Minimalizm w szafie pozwala zaoszczędzić czas i eliminuje problem braku pomysłów na strój. Jedna para butów o uniwersalnym fasonie potrafi zastąpić kilka innych modeli. Na przykład marka Roxy słynie z projektów łączących plażowy luz z miejską estetyką, co sprawia, że ich produkty pasują zarówno do szortów, jak i zwiewnych spódnic. Skupienie się na jakości wykonania gwarantuje, że obuwie przetrwa wiele sezonów, nie tracąc przy tym swojego kształtu. Dobrze skrojone paski i ergonomiczna podeszwa to cechy, które wpływają na to, czy dany model zostanie z nami na dłużej.

Jakie zalety oferują sandały skórzane damskie w upalne dni?

Naturalna skóra to materiał, który najlepiej współpracuje z ludzkim ciałem. Zapewnia ona optymalną cyrkulację powietrza i dopasowuje się do kształtu stopy, co zapobiega powstawaniu bolesnych otarć. Kupując sandały damskie wykonane z licowej skóry lub zamszu, zyskujemy pewność, że stopy pozostaną suche nawet po wielogodzinnym użytkowaniu. Modele proponowane przez G-Star Raw często łączą nowoczesny design z tradycyjnym rzemiosłem, oferując obuwie trwałe i stylowe. Skóra jest również łatwa w pielęgnacji, a poddawana systematycznej konserwacji zachowuje estetyczny wygląd przez lata.

W przeciwieństwie do tworzyw sztucznych, naturalne materiały nie powodują nadmiernego przegrzewania się stóp, co jest niezwykle istotne w wysokich temperaturach. Skórzane paski z czasem stają się bardziej elastyczne, co sprawia, że buty stają się jeszcze wygodniejsze po kilku założeniach.

Kiedy najlepiej sprawdzą się eleganckie sandały damskie na obcasie?

Wieczorne wyjścia czy oficjalne spotkania wymagają innej oprawy niż codzienne zakupy. W takich sytuacjach idealnie odnajdują się modele na słupku lub szpilce. Marka MEXX stawia na subtelne detale i minimalistyczne formy, które dodają sylwetce lekkości bez nadmiernego obciążania stóp. Eleganckie warianty mogą posiadać delikatne paski wokół kostki lub ozdobne klamry, co podkreśla charakter całego zestawu. Jeśli jednak planujemy dłuższy czas spędzony na nogach, warto rozważyć sandały na platformie lub koturnie. Taka konstrukcja zapewnia większą powierzchnię podparcia, co podnosi komfort, nie rezygnując z dodatkowych centymetrów wzrostu.

Zamiast ulegać chwilowym trendom, lepiej stawiać na fasony ponadczasowe. Sandały typu rzymianki czy minimalistyczne japonki to przykłady butów, które od wielu lat utrzymują silną pozycję. Ich prosta forma sprawia, że wyglądają dobrze zarówno z lnianymi spodniami, jak i z jeansową spódnicą. Każdy element letniej kolekcji powinien tworzyć spójną całość, pozwalając na swobodne mieszanie ubrań. Przemyślane podejście do kompletowania obuwia sprawia, że codzienne przygotowania stają się prostsze. Szeroka oferta produktów w sklepie internetowym e-obuwie ułatwia realizację tej wizji, oferując dostęp do wielu renomowanych marek w jednym miejscu.

Kontynuuj czytanie

news

Konrad Kuźmiński z DIOZ żegna Łukasza Litewkę. O tym rozmawiali przed śmiercią

Opublikowano

w dniu

przez

Dzisiejsze wydarzenia wywołały falę szoku w całym kraju i natychmiast stały się jednym z najgłośniejszych tematów w przestrzeni publicznej. Informacja o nagłej śmierci młodego polityka poruszyła nie tylko środowisko polityczne, ale także tysiące osób, które śledziły jego działalność. Szczególnie mocno wybrzmiały słowa i wspomnienia pojawiające się tuż po tragedii, które nadały tej historii jeszcze bardziej emocjonalny wymiar. Przeczytaj całość już teraz!

Dzisiejszy dzień przyniósł niezwykle smutne informacje – nie żyje Łukasz Litewka, poseł Lewicy, który miał zaledwie 36 lat. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się nagle i błyskawicznie obiegła media w całym kraju, wywołując ogromne poruszenie zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej. Dla wielu osób była to informacja trudna do przyjęcia, szczególnie że polityk był aktywny zawodowo jeszcze tuż przed tragedią.

Pierwsze doniesienia przekazał „Dziennik Zachodni”, a następnie zostały one potwierdzone przez rzecznika Nowej Lewicy, Łukasza Michnika. To właśnie on poinformował o dramatycznych okolicznościach zdarzenia, które zakończyło życie młodego parlamentarzysty w sposób nagły i tragiczny, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.

“Potwierdzam”. Po czym dodał: “Poseł zginął w wypadku. Jechał na rowerze” – dodał.

Do tragedii doszło po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych ustaleń policji samochód osobowy zderzył się tam z rowerzystą. Mimo natychmiastowej reakcji służb ratunkowych życia posła nie udało się uratować – zginął na miejscu, co jeszcze bardziej podkreśla dramat całego zdarzenia.

Śmierć Łukasza Litewki wywołała ogromny smutek wśród jego współpracowników, przyjaciół i osób, które śledziły jego działalność społeczną i polityczną. Lewica w oficjalnym komunikacie pożegnała go jako człowieka wyjątkowego, podkreślając jego zaangażowanie, empatię i konsekwencję w działaniu na rzecz innych.

“Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki” – czytamy na Instagramie Lewicy.

W dalszej części oświadczenia podkreślono, jak ważną postacią był dla środowiska politycznego i społecznego, w którym działał. Jego działalność była skoncentrowana na pomocy słabszym i walce o ich prawa, co czyniło go wyjątkowym na tle wielu innych polityków.

“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy.

Podkreślono również dramatyzm samego zdarzenia, które było dla wszystkich ogromnym szokiem i czymś, z czym trudno się pogodzić.

“Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód”.

W emocjonalnym pożegnaniu nie zabrakło także osobistych słów wdzięczności i refleksji nad tym, jak wielką pustkę pozostawił po sobie zmarły polityk.

“Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie” – dodała Lewica na Instagramie.

POLECAMY: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem

Konrad Kuźmiński z DIOZ żegna Łukasza Litewkę

Po tej informacji media zalała fala wspomnień i reakcji ze strony znanych osób. Głos zabrali m.in. Doda, Robert Biedroń, Małgorzata Rozenek-Majdan oraz Joanna Jabłczyńska, dzieląc się swoimi refleksjami i wyrazami współczucia. Szczególnie poruszający okazał się jednak wpis Konrada Kuźmińskiego, który współpracował z Litewką w działaniach na rzecz zwierząt.

Konrad Kuźmiński, założyciel i wieloletni prezes Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ), opisał swoją relację z posłem jako wyjątkowo bliską i opartą na wzajemnym zaufaniu. Jego słowa pokazują nie tylko skalę straty, ale także osobisty wymiar tej tragedii.

“Jeszcze niedawno napisałeś mi, żebym zadbał o siebie i o swoje zdrowie. Posłuchałem Cię i zrobiłem to, o czym rozmawialiśmy. Leżąc w szpitalu, próbując w końcu zadbać o siebie, usłyszałem z korytarza informację, że zginąłeś dziś tragicznie w wypadku…” – zaczął.

W dalszej części Kuźmiński wspominał ich wspólne działania i relację, która wykraczała poza formalną współpracę. Podkreślał, że łączyło ich zaangażowanie w pomoc zwierzętom oraz gotowość do podejmowania trudnych interwencji.

“Łukasz Litewka był posłem na Sejm X Kadencji, społecznikiem, człowiekiem oddanym pomaganiu. Choć nie wszyscy wiedzieli, jak dobre relacje nas łączyły, były one szczere, oparte na zaufaniu i wzajemnym szacunku. Wracam dziś do naszych wiadomości i do rozmów, które prowadziliśmy. Do momentów, w których potrafiliśmy się spierać, nie zgadzać, a mimo to żartować i iść dalej razem w kwestii zwierząt, rozumiejąc ciężar tego, co robimy” – dodał.

Opisując wspólne akcje, Kuźmiński przypomniał także dramatyczne interwencje, które razem przeprowadzali, podkreślając ich znaczenie i emocjonalny ciężar.

“Pamiętam, jak rozmawialiśmy o pomaganiu, o odpowiedzialności za ludzi i zwierzęta, o prowadzeniu organizacji i o tym, jak bardzo to wszystko potrafi przytłoczyć. I pamiętam też moment, kiedy weszliśmy do Sobolewa, do miejsca, które trudno nazwać inaczej niż piekłem. To z tego dnia pochodzi to zdjęcie. Byliśmy szczęśliwi, że udało się zakończyć horror, z którym wspólnie staraliśmy się walczyć. To była koleżeńska więź, w której zawsze mogliśmy na siebie liczyć, szczególnie wtedy, gdy sytuacja była poważna i wymagała działania” – czytamy.

Na koniec swojego poruszającego wpisu Kuźmiński podkreślił, że śmierć Litewki pozostawia ogromną pustkę, ale jego działania i wartości pozostaną żywe w pamięci wielu osób.

“Zrobiłem to, o co mnie prosiłeś. Zatrzymałem się na chwilę. Ty nie zdążyłeś już dowieźć tego, o czym rozmawialiśmy tyle razy. Wiosną miałeś przyjechać do DIOZ…” – dodał.

Śmierć Łukasza Litewki poruszyła nie tylko świat polityki, ale także środowiska społeczne i aktywistyczne, z którymi był związany. Jego nagłe odejście pozostawia ogromny żal, ale również refleksję nad tym, jak wiele udało mu się zrobić w tak krótkim życiu. Jego działalność i zaangażowanie na rzecz innych pozostaną ważnym punktem odniesienia dla wielu osób, które go znały i z nim współpracowały.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda szuka nowej żony Wiśniewskiemu? Do sieci trafiło nagranie

Łukasz Litewka i Konrad Kuźmiński (fot. screen Instagram DIOZ)
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Ostatni wpis Łukasza Litewki łamie serca. Te słowa poruszają do łez

Opublikowano

w dniu

przez

Dzisiejsze informacje wstrząsnęły opinią publiczną i światem polityki. Nikt nie spodziewał się, że dzień przyniesie tak dramatyczne doniesienia o jednym z najbardziej rozpoznawalnych młodych polityków. To historia, która porusza nie tylko ze względu na okoliczności, ale i to, co wydarzyło się tuż przed tragedią. Dowiedz się więcej!

Dzisiejszy dzień przyniósł niezwykle smutne wiadomości – nie żyje Łukasz Litewka, poseł Lewicy, który miał zaledwie 36 lat. Informacja o jego śmierci pojawiła się nagle i niemal natychmiast rozeszła się po wszystkich mediach, wywołując ogromne poruszenie. Dla wielu osób była to wiadomość trudna do przyjęcia, szczególnie że polityk był aktywny zawodowo i medialnie jeszcze chwilę wcześniej.

Pierwsze doniesienia o tragedii przekazał „Dziennik Zachodni”, a wkrótce potem zostały one potwierdzone przez rzecznika Nowej Lewicy, Łukasza Michnika. To właśnie on ujawnił szczegóły dotyczące dramatycznych okoliczności zdarzenia, które zakończyło życie młodego polityka w tak nagły sposób, pozostawiając wiele pytań i niedowierzania.

“Potwierdzam”. Po czym dodał: “Poseł zginął w wypadku. Jechał na rowerze” – dodał.

Do tragicznego zdarzenia doszło po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych ustaleń policji samochód osobowy zderzył się tam z rowerzystą. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych życia posła nie udało się uratować – zginął na miejscu, co tylko potęguje dramatyzm całej sytuacji.

Śmierć Łukasza Litewki wywołała ogromne emocje wśród jego współpracowników, sympatyków oraz osób, które śledziły jego działalność. Lewica w oficjalnym komunikacie pożegnała go jako osobę wyjątkową, podkreślając jego zaangażowanie i wrażliwość na potrzeby innych ludzi.

Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki” – czytamy na Instagramie Lewicy.

W dalszej części oświadczenia podkreślono, jak ważną postacią był dla środowiska politycznego i społecznego, w którym działał. Jego działalność była skoncentrowana na pomocy słabszym i walce o ich prawa, co czyniło go wyjątkowym na tle wielu innych polityków.

“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy.

Podkreślono również dramatyzm samego zdarzenia, które było dla wszystkich ogromnym szokiem i czymś, z czym trudno się pogodzić.

“Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód”.

W emocjonalnym pożegnaniu nie zabrakło także osobistych słów wdzięczności i refleksji nad tym, jak wielką pustkę pozostawił po sobie zmarły polityk.

“Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie” – dodała Lewica na Instagramie.

POLECAMY: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem

Łukasz Litewka był aktywny do ostatnich chwil

Jeszcze bardziej poruszające jest to, że Łukasz Litewka pozostawał aktywny w mediach społecznościowych niemal do ostatnich chwil. Jeszcze dziś publikował InstaStories, co dla wielu osób stało się szokującym kontrastem wobec tragicznej informacji, która pojawiła się kilka godzin później.

Zaledwie kilka dni wcześniej polityk opublikował w sieci ważny i emocjonalny apel, który odbił się szerokim echem. Dotyczył on problemu porzucania zwierząt – tematu, który był mu szczególnie bliski i który wielokrotnie poruszał w swojej działalności publicznej.

Jego ostatni post na Instagramie przedstawiał nagranie, na którym pies biegnie przez las za odjeżdżającym samochodem właściciela. To właśnie ten obraz stał się punktem wyjścia do mocnych słów, które dziś nabierają jeszcze większego znaczenia.

“Jeśli porzucasz w lesie psa i odjeżdżasz, jesteś zerem. Jeśli wystawisz go przed samochód, tylko by sprawdzić reakcje i nakręcasz to, jesteś nieodpowiedzialnym, zaburzonym człowiekiem, który nigdy nie powinien mieć zwierząt. Jeśli jednak wywozisz go do lasu i porzucasz, a odjeżdżając kręcisz jego ostatnie chwile i uwieczniasz z satysfakcją próbę powrotu do swojego oprawcy, to nie rozumiesz, jak można kochać, mimo że nie jest się kochanym. Chciałbym napisać, że bardzo Ci współczuję, ale czuję wyjątkową odrazę” – pisał Litewka.

Dziś te słowa wracają ze zdwojoną siłą, pokazując, jak bardzo był zaangażowany w sprawy, które uważał za ważne. Jego nagła śmierć pozostawia ogromną pustkę – nie tylko w świecie polityki, ale również wśród ludzi, którzy cenili jego autentyczność, empatię i bezkompromisowość.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda szuka nowej żony Wiśniewskiemu? Do sieci trafiło nagranie

Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)
Łukasz Litewka (fot. screen YouTube Żurnalista)
Łukasz Litewka (fot. screen YouTube Żurnalista)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Nie żyje poseł Łukasz Litewka. Zginął w tragicznym wypadku

Opublikowano

w dniu

przez

Polska scena polityczna pogrążyła się w żałobie po nagłej i dramatycznej informacji o śmierci jednego z najmłodszych posłów Lewicy. Okoliczności zdarzenia są poruszające, a reakcje współpracowników pokazują, jak wielką stratą jest jego odejście. To historia, która wstrząsnęła opinią publiczną i zostawiła wiele pytań bez odpowiedzi. Dowiedz się więcej!

Nie żyje Łukasz Litewka, poseł Lewicy, który miał zaledwie 36 lat i był jednym z najbardziej rozpoznawalnych młodych polityków swojego środowiska. Informacja o jego śmierci pojawiła się nagle i natychmiast obiegła media, wywołując ogromne poruszenie zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej. Dla wielu osób była to wiadomość trudna do przyjęcia i zrozumienia.

Jako pierwszy informację o tragedii podał „Dziennik Zachodni”, a następnie została ona potwierdzona przez rzecznika Nowej Lewicy, Łukasza Michnika. To właśnie on przekazał szczegóły dotyczące dramatycznych okoliczności zdarzenia, które zakończyło życie młodego polityka w tak nagły sposób.

  • “Potwierdzam”. Po czym dodał: “Poseł zginął w wypadku. Jechał na rowerze” – dodał.

Do tragicznego wypadku doszło po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych ustaleń policji samochód osobowy zderzył się tam z rowerzystą. Niestety, mimo szybkiej reakcji służb, życia posła nie udało się uratować – zginął na miejscu.

Śmierć Łukasza Litewki wywołała ogromny smutek wśród jego współpracowników i sympatyków. Lewica w oficjalnym komunikacie pożegnała go jako osobę wyjątkową, podkreślając jego zaangażowanie, empatię i wrażliwość na los innych ludzi.

“Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki” – czytamy na Instagramie Lewicy.

W dalszej części oświadczenia podkreślono, jak ważną postacią był dla środowiska politycznego i społecznego, w którym działał. Jego działalność była skoncentrowana na pomocy słabszym i walce o ich prawa, co czyniło go wyjątkowym na tle wielu innych polityków.

“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy.

Podkreślono również dramatyzm samego zdarzenia, które było dla wszystkich ogromnym szokiem i czymś, z czym trudno się pogodzić.

“Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód”.

W emocjonalnym pożegnaniu nie zabrakło także osobistych słów wdzięczności i refleksji nad tym, jak wielką pustkę pozostawił po sobie zmarły polityk.

“Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie” – dodała Lewica na Instagramie.

POLECAMY: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem

Kariera Łukasza Litewski w świecie polityki

Kariera Łukasza Litewki rozpoczęła się na poziomie samorządowym w Sosnowcu, gdzie w 2014 roku został wybrany na radnego. Już wtedy dał się poznać jako osoba zaangażowana społecznie, która nie boi się podejmować trudnych tematów i działać na rzecz lokalnej społeczności. Cztery lata później z powodzeniem ubiegał się o reelekcję, umacniając swoją pozycję w regionie.

Przełomowym momentem w jego karierze były wybory parlamentarne w 2023 roku, kiedy to zdobył mandat posła, startując z ostatniego miejsca na liście w Sosnowcu. Uzyskał ponad 40 tysięcy głosów, wyprzedzając nawet lidera partii, Włodzimierza Czarzastego, co było szeroko komentowane jako ogromny sukces i dowód jego rosnącej popularności.

Litewka zasłynął także z nietypowej kampanii wyborczej, w której wykorzystywał zdjęcia psów do adopcji z lokalnych schronisk. Był to wyraźny sygnał, jak ważne były dla niego prawa zwierząt – temat, którym zajmował się również jako poseł, czyniąc go jednym z głównych obszarów swojej działalności.

W 2025 roku jego nazwisko pojawiało się w kontekście możliwego startu w wyborach prezydenckich z ramienia Lewicy. Ostatecznie kandydatką została Magdalena Biejat, jednak sam fakt rozważania jego kandydatury świadczył o dużym zaufaniu i pozycji, jaką zdążył zbudować w tak krótkim czasie.

Śmierć Łukasza Litewki to ogromna strata nie tylko dla jego środowiska politycznego, ale także dla wszystkich, którzy widzieli w nim nadzieję na zmianę i nową jakość w polskiej polityce. Jego działalność, zaangażowanie i autentyczność pozostaną w pamięci wielu osób, a dziedzictwo, które po sobie zostawił, z pewnością jeszcze długo będzie miało znaczenie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda szuka nowej żony Wiśniewskiemu? Do sieci trafiło nagranie

Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)
Łukasz Litewka (fot. screen YouTube Żurnalista)
Łukasz Litewka (fot. screen YouTube Żurnalista)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością