Patrycja Pająk, która zasłynęła skandalicznym procesem o implanty piersi znów o sobie przypomina. Tym razem udzieliła wywiadu do dziennika “Super Express”, w którym wyznaje, że ma problemy ze zdrowiem.

Przeżyjmy tę historię raz jeszcze: Chłopak, z którym sie rozstała zaczął domagać się od celebrytki zwrotu pieniędzy za operację plastyczną, którą jej zafundował kiedy jeszcze się kochali. Zgłoszenie tej sprawy tabloidom i do sądu okazało się jednak sporym błędem. Prokuratura zainteresowała się, skąd szeregowy pracownik łowickiej drogówki miał pieniądze na takie wydatki. Okazało się, że wraz z kolegami… brał łapówki od kierowców, głównie TIR-ów… Skończyło się na tym, że większość pracowników łowickiej drogówki skończyło za kratkami. Na posterunku zostało tylko pięciu funkcjonariuszy, którym niczego nie udowodniono. W ten sposób implanty Patrycji sparaliżowały pracę miejscowej policji, a ona sama trafiła do show biznesu.

Jakiś czas temu Patrycja Pająk przestała pojawiać się na warszawskich bankietach. Kiedy zawitała na salony po przerwie, wydawała się już być inną osobą – bardzo schudła. – Dwa miesiące temu zaczęłam chorować – wyznaje w dzisiejszym Super Expressie. Brak apetytu, mało jem, czasem nie jem w ogóle, bo nie jestem w stanie nic przełknąć. Schudłam 14 kilo, bo jestem chora. Nie chcę mówić, co to za choroba – wyznaje celebrytka.

pajak_patrycja_kempisty_anna_patoleta_robert_030214 patrycja-pajak


Nie ma więcej wpisów