Śledź nas

showbiz

Tego Natsu i Kucina długo nie zdradzali. Teraz wszystko jest jasne

Opublikowano

w dniu

Choć ich przygoda w programie zakończyła się szybciej, niż wielu widzów mogło się spodziewać, prawdziwa historia zaczęła się dopiero poza kamerami. Przez długi czas unikali jednoznacznych deklaracji, podsycając jedynie domysły fanów. Teraz jednak zdecydowali się powiedzieć wszystko wprost i rozwiać wszelkie wątpliwości. Dowiedz się więcej o relacji Natsu i Wojciecha Kuciny!

Relacja Natalii Karczmarczyk i Wojciecha Kuciny od samego początku wzbudzała ogromne zainteresowanie zarówno wśród widzów programu, jak i internautów śledzących ich poczynania w mediach społecznościowych. Choć początkowo niewiele wskazywało na to, że ich znajomość może przerodzić się w coś poważniejszego, już pierwsze wspólne występy sprawiły, że zaczęto uważniej przyglądać się ich relacji. Ich chemia była zauważalna, choć oficjalnie nikt nie mówił o niczym więcej niż współpracy.

Ich udział w „Tańcu z Gwiazdami” nie trwał jednak długo, co dla wielu fanów influencerki było sporym rozczarowaniem. Widzowie liczyli na więcej, szczególnie że w ostatnich edycjach uczestnicy związani z internetem coraz częściej radzili sobie znakomicie, docierając nawet do finałów. Tym razem rzeczywistość okazała się jednak mniej łaskawa, a duet szybko pożegnał się z programem.

Dużym echem odbiła się szczególnie ocena Iwony Pavlović, która przyznała parze zaledwie dwa punkty za jeden z występów. Ten moment wywołał prawdziwą burzę wśród widzów i jasno pokazał, że ich droga w programie może być znacznie trudniejsza, niż początkowo zakładano. Surowa ocena stała się jednym z najczęściej komentowanych fragmentów ich udziału w show.

Mimo szybkiej eliminacji, Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina wynieśli z programu coś znacznie cenniejszego niż sam udział czy oceny jury. To właśnie poza kamerami zaczęła rozwijać się relacja, która stopniowo nabierała coraz większego znaczenia. Początkowo była to zwykła znajomość oparta na wspólnych treningach i rozmowach, jednak z czasem zaczęła przeradzać się w coś głębszego.

Internauci bardzo szybko zaczęli dostrzegać subtelne sygnały, które mogły świadczyć o tym, że między nimi dzieje się coś więcej. Każde wspólne zdjęcie, każdy gest czy spojrzenie były analizowane i komentowane, a fani próbowali odczytać z nich prawdziwy charakter relacji. Spekulacje narastały, choć sama para długo nie potwierdzała żadnych informacji.

“Natalia i Wojtek są razem i już tego nie ukrywają wśród znajomych. Wiele osób zakłada, że Natalia jest nadal singielką, ale ona bardzo szybko wyprowadza ich z błędu. Między nią a Wojtkiem szybko zaiskrzyło, ale chyba żadne z nich nie przypuszczało, że przerodzi się to w coś poważnego. Nie chcą jeszcze tego nazywać związkiem i oficjalnie ogłaszać się jako para, ale jeśli nic się między nimi popsuje, to raczej tylko kwestia czasu” – zdradził informator Pudelka jakiś czas temu.

Z biegiem czasu Natalia Karczmarczyk zaczęła coraz odważniej podsycać atmosferę wokół swojej relacji z tancerzem. Publikowane przez nią materiały były coraz bardziej sugestywne, choć wciąż pozostawiały pewne pole do interpretacji. Dla jednych było to już niemal oficjalne potwierdzenie, dla innych jedynie sprytnie budowana tajemnica.

Przełom nastąpił w miniony wtorek, kiedy influencerka zdecydowała się zakończyć wszystkie spekulacje i jasno potwierdzić związek. Na jej Instagramie pojawił się post pełen romantycznych kadrów, które nie pozostawiały miejsca na domysły – wspólne chwile, bliskość i naturalność relacji mówiły same za siebie.

“Ale jaja co? N ma chłopaka” – napisała influencerka.

Publikacja błyskawicznie rozeszła się po sieci, wywołując ogromne poruszenie wśród fanów. Sekcja komentarzy zapełniła się gratulacjami, życzeniami i reakcjami pełnymi emocji, co tylko potwierdziło, jak bardzo ta relacja interesowała odbiorców.

“Cudownie; Szczęścia Wam życzę; Ależ niespodzianka; Powodzenia na nowej drodze życia; Ale cudowna wiadomość; Kochajcie się gołąbeczki” – pisali fani pary.

POLECAMY: Burza po półfinale „Mam Talent!”. 10-latek załamał się po wynikach

Natsu i Kucina po raz pierwszy o swoim związku

Największe zaskoczenie przyszło jednak wraz z ich wspólnym wywiadem, którego udzielili w śniadaniówce Polsatu. Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina po raz pierwszy zdecydowali się opowiedzieć o swojej relacji tak otwarcie, zdradzając kulisy tego, jak wszystko się zaczęło.

“Uczucie się zrodziło jeszcze przed parkietem “Tańca z gwiazdami”. Po prostu byliśmy bardzo dyskretni z tym. […[ Wszystkim moim znajomym mówiłam, że absolutnie nie będę miała żadnego romansu w programie i Wojtek w ogóle nie jest w moim typie” – mówiła Natsu.

Jak podkreśliła Natalia Karczmarczyk, ich relacja rozwijała się spokojnie i naturalnie, bez presji i bez potrzeby natychmiastowego definiowania tego, co ich łączy. Kluczową rolę odegrała przyjaźń, która stała się fundamentem dla dalszego rozwoju ich uczucia.

“Wydaje mi się, że często tak jest, że prawdziwe uczucie rodzi się z przyjaźni, a my w sumie zaczęliśmy od tego, że bardzo dobrze się dogadywaliśmy właśnie na tej płaszczyźnie przyjacielskiej i wydaje mi się, że na tym przede wszystkim zbudowaliśmy fajną relację i zbudowało się też większe uczucie” – dodała.

Para nie ukrywa, że decyzja o utrzymaniu relacji w tajemnicy była przemyślana i wynikała z chęci uniknięcia niepotrzebnych komentarzy. Chcieli, by ich udział w programie był oceniany wyłącznie przez pryzmat umiejętności, a nie życia prywatnego.

“Nie chcieliśmy na tym budować naszego uczestnictwa w programie. Nie chcieliśmy, żeby ludzie nam zarzucali, że robią wszystko, żeby zyskać głosy widzów. Po prostu chcieliśmy to zrobić jak reszta uczestników” – wyjaśnili oboje.

W dalszej części rozmowy Wojciech Kucina przyznał, że od samego początku zależało mu na współpracy właśnie z Natsu, co dziś nabiera zupełnie nowego znaczenia i pokazuje, jak silna była ich więź już na starcie.

“Ja byłem mega zadowolony, bo ja chciałem z nią tańczyć. Prosiłem produkcję, żeby z nią tańczyć” – przyznał szczerze.

Choć ich wspólna przygoda w „Tańcu z Gwiazdami” dobiegła już końca, Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina nie znikają z radarów fanów. Wręcz przeciwnie – dziś jeszcze chętniej dzielą się wspólnymi chwilami w mediach społecznościowych, pokazując, że to, co zaczęło się niepozornie, przerodziło się w relację, która dopiero się rozwija.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Hakiel STRACIŁ prawo jazdy. Jak do tego doszło?

Kibicujecie relacji Natsu i Kuciny? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Mateusz Gessler (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Wojciech Kucina i Natsu (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują

Opublikowano

w dniu

przez

Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!

Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.

Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.

Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry

Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.

Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.

Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.

Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.

Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]

Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)
Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Andziaks zarobiła fortunę na YouTubie. Luka zdradził, ile dokładnie

Opublikowano

w dniu

przez

Andziaks od lat pokazuje w internecie luksusowe życie, podróże i zakupy z najdroższych butików. Teraz wyszło na jaw, ile influencerka zarobiła w 2024 roku z samych wyświetleń na YouTubie. Wszystko ujawnił jej mąż Luka, czym wyraźnie zaskoczył celebrytkę.

Angelika Trochonowicz, znana w sieci jako Andziaks, od dawna należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Jej kanał wypełniają materiały dotyczące codziennego życia, rodzinnych chwil, luksusowych wyjazdów i zakupów. Popularność w internecie przełożyła się nie tylko na rozpoznawalność, lecz także na bardzo konkretne wpływy finansowe.

O zarobkach youtuberki zrobiło się głośno przy okazji premiery dokumentalnego serialu „Girls of Warsaw” platformy Amazon Prime. Produkcja pokazuje kulisy życia popularnych influencerek, a jedną z jej bohaterek jest właśnie Andziaks. Widzowie mogli zobaczyć między innymi scenę, w której Luka bez większego zastanowienia mówi o dochodach swojej żony.

POLECAMY: Andziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje

Luka zdradził, ile Andziaks zarobiła na YouTubie

W jednym z fragmentów programu mąż Andziaks ujawnił, że w 2024 roku influencerka zarobiła z samych wyświetleń na YouTubie aż dwa miliony złotych. Kwota nie obejmuje innych źródeł dochodu, takich jak współprace reklamowe, kontrakty sponsorskie czy działalność związana z własną marką.
Informacja szybko stała się jednym z najgłośniej komentowanych momentów przedpremierowych pokazów.
Nic więc dziwnego, że podczas premiery serialu reporterzy zapytali Andziaks, co sądzi o tak szczerym podejściu męża do kwestii jej finansów. Influencerka przyznała, że początkowo nie była zachwycona tym, że Luka tak otwarcie opowiedział o jej zarobkach. Jak tłumaczyła, sama nie planowała dzielić się z widzami tak szczegółowymi informacjami.

Na początku nie rozumiałam, po co on w ogóle o tym powiedział. A on mówi: „A co to ci za różnica, przecież to i tak nie są wszystkie twoje zarobki, więc możesz powiedzieć. To fajnie, żeby widz wiedział” — wyznała Andziaks.

Dodała również, że nie jest przekonana, czy publiczność rzeczywiście powinna znać wysokość części jej dochodów. Ostatecznie jednak informacja trafiła do szerszej grupy odbiorców, a sama influencerka musiała zmierzyć się z zainteresowaniem dotyczącym jej finansów.

POLECAMY: Roxie Węgiel świętowała z Andziaks i Luką. Tak wyglądał chrzest małego Franco [FOTO]

Andziaks zarabia jeszcze więcej

Dwa miliony złotych z wyświetleń robią wrażenie, ale nie jest to maksymalny poziom jej zarobków. Influencerka podkreśliła, że wskazana kwota dotyczy wyłącznie jednego źródła dochodu i nie uwzględnia pozostałych aktywności zawodowych. Zapytana o swoje finanse, zareagowała dość swobodnie. Określiła je jako „miłe i przyjemne”, a następnie zasugerowała, że w kolejnych latach jej sytuacja jeszcze się poprawiła.

Andziaks przyznała, że obecnie obserwuje u siebie „tendencję bardzo wzrostową”. Oznacza to, że jej dochody nie zatrzymały się na poziomie z 2024 roku, lecz nadal rosną.

Tendencja bardzo wzrostowa — podsumowała, odnosząc się do swoich aktualnych zarobków.
Influencerka nie zdradziła jednak dokładnej kwoty, którą obecnie osiąga.

Zaznaczyła za to, że dwa miliony złotych z samego YouTube’a nie stanowią całości jej przychodów. Do tego dochodzą między innymi współprace komercyjne oraz inne projekty realizowane poza platformą. Mimo rozmowy o dużych pieniądzach Andziaks starała się zachować umiarkowany ton. Zamiast skupiać się wyłącznie na kwotach, podkreśliła, że docenia swoją obecną sytuację i możliwości, które udało jej się wypracować dzięki działalności w internecie.

Kim jest Andziaks?

Andziaks, a właściwie Angelika Trochonowicz, z domu Zając, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Urodziła się 10 listopada 1996 roku. Popularność zdobyła dzięki działalności w internecie, przede wszystkim na YouTubie i Instagramie, gdzie od lat pokazuje swoje życie prywatne, rodzinę, podróże, zakupy oraz codzienność w luksusowym wydaniu.
Swoją przygodę z internetem rozpoczęła jeszcze jako nastolatka. Początkowo publikowała materiały związane z modą, urodą i codziennym życiem. Z czasem jej kanały zaczęły przyciągać coraz większą liczbę odbiorców, a Andziaks stała się pełnoprawną celebrytką. Jej widzowie śledzą nie tylko przygotowywane przez nią filmy, lecz także relacje z wakacji, rodzinnych wydarzeń i zakupów. Influencerka zbudowała swoją markę na pokazywaniu życia w bardzo osobisty sposób. W jej materiałach pojawiają się zarówno momenty związane z macierzyństwem, jak i kosztowne podróże, designerskie dodatki czy zakupy w luksusowych butikach. Dzięki dużej popularności Andziaks współpracuje z markami i rozwija własne projekty biznesowe.

Andziaks od lat jest związana z Luką, którego widzowie znają jako jej męża i częstego bohatera publikowanych materiałów. Para chętnie pokazuje wspólne życie w mediach społecznościowych. W ich nagraniach pojawiają się rozmowy o codzienności, wychowywaniu dzieci, podróżach oraz prowadzeniu wspólnego biznesu. Andziaks i Luka są rodzicami dwojga dzieci. Ich starszą córką jest Charlotte, która przyszła na świat w 2020 roku. Dziewczynka ma obecnie około czterech lat i często pojawia się w rodzinnych publikacjach influencerki. Para doczekała się również syna, urodzonego 7 stycznia 2026 roku, który nosi imię Franco.

Kontynuuj czytanie

showbiz

To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Opublikowano

w dniu

przez

Dopiero co widzowie martwili się o zdrowie Julii Suryś, a teraz pojawiły się kolejne niepokojące informacje dotyczące uczestników „Tańca z Gwiazdami”. Tym razem problemy dotknęły jedną z najbardziej lubianych par tej edycji. Czy w niedzielę zobaczymy ich na parkiecie? Dowiedz się więcej!

Drugi odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł sporo emocji. Uczestnicy ponownie walczyli o uznanie jurorów oraz głosy widzów, jednak tym razem dla jednej z par przygoda z programem dobiegła końca. Z tanecznym show pożegnali się Monika Borzym i Michał Kassin, którzy nie pojawią się już w kolejnej odsłonie programu.

Decyzja o ich odejściu spotkała się z reakcjami widzów w mediach społecznościowych. Część internautów uważała, że werdykt nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem. “Zero zaskoczenia; W ogóle to było słabe nazwisko; Dzisiaj poradziła sobie najsłabiej; Szkoda Michała w tym wszystkim; Sprawiedliwy werdykt” – pisali widzowie po drugim odcinku. Teraz jednak uwagę fanów przyciąga zupełnie inna para.

Dopiero co w niedzielę widzowie z niepokojem śledzili informacje dotyczące zdrowia Julii Suryś, a już pojawiły się kolejne doniesienia dotyczące problemów zdrowotnych w programie. Tym razem chodzi o Dominika Rupińskiego i jego taneczną partnerkę Estelle Francois. We wtorkowy wieczór tancerka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie, które szybko wzbudziło zainteresowanie fanów.

Na fotografii widać Estelle Francois w towarzystwie Dominika Rupińskiego. Para miała znajdować się w okolicach gabinetu lekarskiego, a jeszcze większy niepokój wzbudził opis zamieszczony przez tancerkę.

“Dzisiaj bez treningu dla pary nr 7. Ale jutro wracamy z nadzieję, że będzie lepiej” — czytamy na Instagramie.

POLECAMY: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]

Estelle Francois WYCOFA SIĘ z z udziału w programie?

Wszystko wskazuje na to, że sytuacja nie jest jedynie chwilową niedyspozycją. Dominik Rupiński zwrócił się do swoich obserwatorów z prośbą o trzymanie kciuków za jego partnerkę.

“Niestety, w tym tygodniu będzie ciężko — moja ukochana trenerka musi zrobić sobie małą przerwę i dać odpocząć swojemu organizmowi. Trzymajcie za nas kciuki. Mam nadzieję, że w niedzielę zatańczymy razem” – wyznał Rupiński.

Dla Dominika Rupińskiego sytuacja jest szczególnie ważna, ponieważ influencer od początku wzbudza ogromne zainteresowanie publiczności. Jego konto na TikToku obserwuje ponad 4 mln osób, a informacja o jego udziale w „Tańcu z Gwiazdami” spotkała się z dużym entuzjazmem fanów. Teraz to właśnie oni z niepokojem czekają na informacje dotyczące jego dalszej rywalizacji.

Jeszcze więcej szczegółów na temat stanu Estelle Francois przekazał informator „Faktu”. Z jego relacji wynika, że tancerka doznała poważnej kontuzji, która może uniemożliwić jej udział w najbliższym odcinku.

“Sytuacja jest na tyle poważna, że nie wiadomo, czy będzie mogła zatańczyć w niedzielę. Na razie na treningach zastępuje ją inna tancerka “- przekazał informator na łamach Faktu.

Niepokojące informacje potwierdziła następnie sama Estelle Francois. W środę opublikowała kolejne zdjęcie z sali treningowej. Choć tancerka jest obecna podczas przygotowań, tym razem nie może aktywnie uczestniczyć w treningu.

“Fizycznie dziś nie dam rady tańczyć” — przyznała.

To oznacza, że udział pary numer 7 w trzecim odcinku „Tańca z Gwiazdami” stoi obecnie pod znakiem zapytania. Dominik Rupiński chciałby oczywiście pojawić się na parkiecie wspólnie ze swoją partnerką, jednak ostateczna decyzja będzie zależała przede wszystkim od stanu zdrowia Estelle Francois. Na razie podczas treningów zastępuje ją inna tancerka, co pozwala przygotowywać się również na bardziej nieprzewidziany scenariusz.

Fani Dominika Rupińskiego i Estelle Francois muszą więc uzbroić się w cierpliwość. Para, która wzbudza spore zainteresowanie w tej edycji programu, może stanąć przed trudną sytuacją tuż przed kolejnym występem. Czy Estelle Francois zdąży wrócić do pełnej sprawności i razem z Dominikiem Rupińskim pojawi się na parkiecie? Odpowiedź poznamy już przed niedzielnym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” bez Sykut-Jeżyny i Ibisza? Te wieści mogą zaskoczyć

Polubiliście ten duet? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak, Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Marta Nawrocka powiedziała, na co przeznacza pieniądze Karola Nawrockiego

Opublikowano

w dniu

przez

Marta Nawrocka w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim uchyliła rąbka tajemnicy na temat codziennego życia swojej rodziny. Pierwsza dama opowiedziała, jak wygląda zarządzanie pieniędzmi w jej małżeństwie z Karolem Nawrockim. Zdradziła również, co daje jej poczucie finansowego bezpieczeństwa po przejściu na emeryturę.

Marta Nawrocka wzięła udział w obszernym wywiadzie, w którym nie zabrakło pytań dotyczących zarówno życia publicznego, jak i prywatnej sfery jej codzienności. Bogdan Rymanowski poruszył między innymi temat funkcjonowania rodziny prezydenckiej, domowych obowiązków oraz pieniędzy. Jedno z pytań dotyczyło tego, kto w domu Nawrockich zajmuje się finansami. Choć małżonkowie mają wspólny budżet i nie wydzielają sobie pieniędzy, to właśnie ona odpowiada za opłacanie rachunków i bieżące gospodarowanie środkami.

Rozmowa zeszła również na temat zawodowej przeszłości Marty Nawrockiej. Zanim jej mąż objął urząd prezydenta, przez 18 lat pracowała w służbach celno-skarbowych. Na emeryturę przeszła w związku ze zmianą sytuacji rodzinnej i nowymi obowiązkami wynikającymi z pełnienia przez Karola Nawrockiego funkcji głowy państwa.

POLECAMY: Marta Nawrocka komentuje aferę ze Skolimem. Jej słowa mogą zaskoczyć

Marta Nawrocka zdradziła, kto zarządza pieniędzmi w domu

Bogdan Rymanowski zapytał Martę Nawrocką wprost, kto w jej małżeństwie odpowiada za domowy budżet. Pierwsza dama nie próbowała unikać odpowiedzi. Z jej słów wynika, że w rodzinie obowiązuje wspólnota finansowa, jednak za codzienną organizację wydatków odpowiada przede wszystkim ona.

Ja trzymam kasę. Mamy wspólne pieniądze, nikt nikomu nie wydziela, ale rachunki ja płacę, ja obracam tymi pieniążkami / powiedziała.

Nie oznacza to jednak, że oboje zajmują się dokładnie tymi samymi obowiązkami. To pierwsza dama pilnuje rachunków, kontroluje wydatki i decyduje o tym, na co w danym momencie przeznaczane są pieniądze.
Prowadzący postanowił dopytać, czy zdarza się, że Karol Nawrocki prosi żonę o pieniądze. Marta Nawrocka przyznała, że takie sytuacje rzeczywiście miały miejsce.

Tak się zdarzało. (…) Rachunki ja płacę, ja obracam tymi pieniążkami — dodała.

Jej odpowiedź sugeruje, że w domu Nawrockich funkcjonuje dość tradycyjny podział obowiązków związanych z finansami. Wspólne środki pozostają do dyspozycji obojga małżonków, ale jedna osoba zajmuje się ich praktycznym rozplanowaniem. W tym przypadku jest nią Marta Nawrocka.

POLECAMY: Blanka Lipińska MIAŻDŻY pomysł Karola Nawrockiego o darmowym prawie jazdy. „W życiu nic nie ma za darmo”

Pierwsza dama o emeryturze

W dalszej części rozmowy pojawił się temat wynagrodzenia dla pierwszej damy. Małżonka prezydenta nie otrzymuje pensji za sam fakt pełnienia funkcji reprezentacyjnej. W przeszłości pierwsze damy nie miały również zagwarantowanego ubezpieczenia zdrowotnego związanego z wykonywaniem tej roli. Marta Nawrocka zaznaczyła, że pytanie o ewentualne wynagrodzenie dla pierwszej damy nie jest bezpośrednio skierowane do niej. Jednocześnie wyjaśniła, że jej sytuacja różni się od sytuacji kobiet, które wcześniej pełniły tę funkcję.

To nie jest pytanie do mnie. Nigdy pierwsza dama nie miała pensji, wcześniej nie miały też ubezpieczenia. Ja mam. Jestem w tak komfortowej sytuacji, że jestem emerytką, więc mam wynagrodzenie — stwierdziła.

Marta Nawrocka przez wiele lat była aktywna zawodowo. Przez 18 lat pracowała w Służbie Celnej oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Dzięki temu po zakończeniu pracy zawodowej uzyskała prawo do świadczenia emerytalnego.
W rozmowie podkreśliła więc, że jej poczucie bezpieczeństwa finansowego nie wynika z wynagrodzenia za pełnienie funkcji pierwszej damy. Jest ono związane przede wszystkim z wcześniejszą pracą i emeryturą, którą obecnie otrzymuje.

Temat pieniędzy w rodzinie prezydenckiej może budzić zainteresowanie, ponieważ życie Marty i Karola Nawrockich od momentu objęcia urzędu przez prezydenta znajduje się w centrum uwagi opinii publicznej. Tym razem pierwsza dama opowiedziała jednak nie o wielkich decyzjach czy oficjalnych obowiązkach, lecz o zwyczajnych sprawach — płaceniu rachunków, zarządzaniu domowym budżetem i finansowym zapleczu rodziny.

Autorka:Klaudia Smyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

POLECAMY: Piotr Mróz o Nawrockim: „To dobry prezydent”. Podzielacie jego zdanie?

Marta Nawrocka Instagram
Marta Nawrocka Instagram
Marta Nawrocka Instagram
Marta Nawrocka Instagram
Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością