Śledź nas

showbiz

Tego Natsu i Kucina długo nie zdradzali. Teraz wszystko jest jasne

Opublikowano

w dniu

Choć ich przygoda w programie zakończyła się szybciej, niż wielu widzów mogło się spodziewać, prawdziwa historia zaczęła się dopiero poza kamerami. Przez długi czas unikali jednoznacznych deklaracji, podsycając jedynie domysły fanów. Teraz jednak zdecydowali się powiedzieć wszystko wprost i rozwiać wszelkie wątpliwości. Dowiedz się więcej o relacji Natsu i Wojciecha Kuciny!

Relacja Natalii Karczmarczyk i Wojciecha Kuciny od samego początku wzbudzała ogromne zainteresowanie zarówno wśród widzów programu, jak i internautów śledzących ich poczynania w mediach społecznościowych. Choć początkowo niewiele wskazywało na to, że ich znajomość może przerodzić się w coś poważniejszego, już pierwsze wspólne występy sprawiły, że zaczęto uważniej przyglądać się ich relacji. Ich chemia była zauważalna, choć oficjalnie nikt nie mówił o niczym więcej niż współpracy.

Ich udział w „Tańcu z Gwiazdami” nie trwał jednak długo, co dla wielu fanów influencerki było sporym rozczarowaniem. Widzowie liczyli na więcej, szczególnie że w ostatnich edycjach uczestnicy związani z internetem coraz częściej radzili sobie znakomicie, docierając nawet do finałów. Tym razem rzeczywistość okazała się jednak mniej łaskawa, a duet szybko pożegnał się z programem.

Dużym echem odbiła się szczególnie ocena Iwony Pavlović, która przyznała parze zaledwie dwa punkty za jeden z występów. Ten moment wywołał prawdziwą burzę wśród widzów i jasno pokazał, że ich droga w programie może być znacznie trudniejsza, niż początkowo zakładano. Surowa ocena stała się jednym z najczęściej komentowanych fragmentów ich udziału w show.

Mimo szybkiej eliminacji, Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina wynieśli z programu coś znacznie cenniejszego niż sam udział czy oceny jury. To właśnie poza kamerami zaczęła rozwijać się relacja, która stopniowo nabierała coraz większego znaczenia. Początkowo była to zwykła znajomość oparta na wspólnych treningach i rozmowach, jednak z czasem zaczęła przeradzać się w coś głębszego.

Internauci bardzo szybko zaczęli dostrzegać subtelne sygnały, które mogły świadczyć o tym, że między nimi dzieje się coś więcej. Każde wspólne zdjęcie, każdy gest czy spojrzenie były analizowane i komentowane, a fani próbowali odczytać z nich prawdziwy charakter relacji. Spekulacje narastały, choć sama para długo nie potwierdzała żadnych informacji.

“Natalia i Wojtek są razem i już tego nie ukrywają wśród znajomych. Wiele osób zakłada, że Natalia jest nadal singielką, ale ona bardzo szybko wyprowadza ich z błędu. Między nią a Wojtkiem szybko zaiskrzyło, ale chyba żadne z nich nie przypuszczało, że przerodzi się to w coś poważnego. Nie chcą jeszcze tego nazywać związkiem i oficjalnie ogłaszać się jako para, ale jeśli nic się między nimi popsuje, to raczej tylko kwestia czasu” – zdradził informator Pudelka jakiś czas temu.

Z biegiem czasu Natalia Karczmarczyk zaczęła coraz odważniej podsycać atmosferę wokół swojej relacji z tancerzem. Publikowane przez nią materiały były coraz bardziej sugestywne, choć wciąż pozostawiały pewne pole do interpretacji. Dla jednych było to już niemal oficjalne potwierdzenie, dla innych jedynie sprytnie budowana tajemnica.

Przełom nastąpił w miniony wtorek, kiedy influencerka zdecydowała się zakończyć wszystkie spekulacje i jasno potwierdzić związek. Na jej Instagramie pojawił się post pełen romantycznych kadrów, które nie pozostawiały miejsca na domysły – wspólne chwile, bliskość i naturalność relacji mówiły same za siebie.

“Ale jaja co? N ma chłopaka” – napisała influencerka.

Publikacja błyskawicznie rozeszła się po sieci, wywołując ogromne poruszenie wśród fanów. Sekcja komentarzy zapełniła się gratulacjami, życzeniami i reakcjami pełnymi emocji, co tylko potwierdziło, jak bardzo ta relacja interesowała odbiorców.

“Cudownie; Szczęścia Wam życzę; Ależ niespodzianka; Powodzenia na nowej drodze życia; Ale cudowna wiadomość; Kochajcie się gołąbeczki” – pisali fani pary.

POLECAMY: Burza po półfinale „Mam Talent!”. 10-latek załamał się po wynikach

Natsu i Kucina po raz pierwszy o swoim związku

Największe zaskoczenie przyszło jednak wraz z ich wspólnym wywiadem, którego udzielili w śniadaniówce Polsatu. Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina po raz pierwszy zdecydowali się opowiedzieć o swojej relacji tak otwarcie, zdradzając kulisy tego, jak wszystko się zaczęło.

“Uczucie się zrodziło jeszcze przed parkietem “Tańca z gwiazdami”. Po prostu byliśmy bardzo dyskretni z tym. […[ Wszystkim moim znajomym mówiłam, że absolutnie nie będę miała żadnego romansu w programie i Wojtek w ogóle nie jest w moim typie” – mówiła Natsu.

Jak podkreśliła Natalia Karczmarczyk, ich relacja rozwijała się spokojnie i naturalnie, bez presji i bez potrzeby natychmiastowego definiowania tego, co ich łączy. Kluczową rolę odegrała przyjaźń, która stała się fundamentem dla dalszego rozwoju ich uczucia.

“Wydaje mi się, że często tak jest, że prawdziwe uczucie rodzi się z przyjaźni, a my w sumie zaczęliśmy od tego, że bardzo dobrze się dogadywaliśmy właśnie na tej płaszczyźnie przyjacielskiej i wydaje mi się, że na tym przede wszystkim zbudowaliśmy fajną relację i zbudowało się też większe uczucie” – dodała.

Para nie ukrywa, że decyzja o utrzymaniu relacji w tajemnicy była przemyślana i wynikała z chęci uniknięcia niepotrzebnych komentarzy. Chcieli, by ich udział w programie był oceniany wyłącznie przez pryzmat umiejętności, a nie życia prywatnego.

“Nie chcieliśmy na tym budować naszego uczestnictwa w programie. Nie chcieliśmy, żeby ludzie nam zarzucali, że robią wszystko, żeby zyskać głosy widzów. Po prostu chcieliśmy to zrobić jak reszta uczestników” – wyjaśnili oboje.

W dalszej części rozmowy Wojciech Kucina przyznał, że od samego początku zależało mu na współpracy właśnie z Natsu, co dziś nabiera zupełnie nowego znaczenia i pokazuje, jak silna była ich więź już na starcie.

“Ja byłem mega zadowolony, bo ja chciałem z nią tańczyć. Prosiłem produkcję, żeby z nią tańczyć” – przyznał szczerze.

Choć ich wspólna przygoda w „Tańcu z Gwiazdami” dobiegła już końca, Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina nie znikają z radarów fanów. Wręcz przeciwnie – dziś jeszcze chętniej dzielą się wspólnymi chwilami w mediach społecznościowych, pokazując, że to, co zaczęło się niepozornie, przerodziło się w relację, która dopiero się rozwija.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Hakiel STRACIŁ prawo jazdy. Jak do tego doszło?

Kibicujecie relacji Natsu i Kuciny? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Mateusz Gessler (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Wojciech Kucina i Natsu (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Skolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki

Opublikowano

w dniu

przez

Słowa Skolima na temat artystów i ich emerytur wywołały prawdziwą burzę w polskim show-biznesie. Po fali komentarzy ze strony internautów i gwiazd głos zabrała kolejna znana wokalistka. Jej reakcja nie pozostawia wątpliwości, co sądzi o głośnej wypowiedzi muzyka. Dowiedz się więcej, co powiedziała Anna Rusowicz!

Dyskusja wokół planowanych zmian dotyczących wsparcia dla artystów nabiera coraz większych rozmiarów. Wszystko za sprawą wypowiedzi Skolima, który podczas jednego z występów postanowił skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Jego słowa bardzo szybko obiegły internet i wywołały ogromne emocje.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Muzyk nie przebierał w słowach, odnosząc się do osób związanych ze środowiskiem artystycznym. Jego wypowiedź wywołała lawinę komentarzy zarówno wśród fanów, jak i przedstawicieli branży. Wielu uznało ją za zbyt ostrą i krzywdzącą wobec ludzi kultury oraz sztuki.

W gronie osób, które zdecydowały się publicznie odpowiedzieć na słowa wokalisty, znalazła się również Ania Rusowicz. Artystka opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym jasno dała do zrozumienia, że nie zgadza się z taką oceną środowiska twórców.

Na swoim profilu przypomniała, jak szerokie jest pojęcie artysty i jak wiele zawodów obejmuje. W swoim wpisie napisała:

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

POLECAMY: Kolejna nowa twarz w „Top Model”. Jaką rolę odegra w programie?

Ania Rusowicz nie kryje oburzenia. Padły ostre słowa

W dalszej części wpisu Ania Rusowicz zwróciła uwagę na popularne przekonanie, że trudna sytuacja finansowa ma rzekomo mobilizować twórców do jeszcze cięższej pracy. Wokalistka zauważyła jednak, że takie podejście może prowadzić do rezygnacji z ambitnej sztuki na rzecz tworzenia wyłącznie tego, co przynosi szybki zysk.

“Wiadomo. Zwolennicy tego podejścia uważają, że trudna sytuacja życiowa i brak dostatku zmuszą twórcę do rezygnacji ze swej roboty (w której jest dobry, ma dorobek, wykształcenie) albo do tworzenia tego, co kocha masa. Czyli pójścia na tzw. łatwiznę. Hej! A może ludzie chcą zwyczajnie nas zmobilizować do tworzenia jeszcze lepszych dzieł? A więc ‘Róbmy swoje’ nic nam nie pozostaje” – czytamy.

Artystka podkreśliła również, że sama prowadzi działalność i regularnie odprowadza składki, dlatego nie postrzega całej sprawy przez pryzmat własnych korzyści. Jej zdaniem wiele osób błędnie interpretuje założenia proponowanych rozwiązań, które mają być skierowane przede wszystkim do najuboższych przedstawicieli środowiska artystycznego.

“Nie liczę na nikogo. Pragnę uświadomić, że ustawa dotyczy tych najbiedniejszych, podkreślam ‘artystów’, którzy nie mają za co żyć, bo ludzie wolą napychać kieszenie tych, którzy mają już je pełne. To popyt tworzy podaż” – dodała Ania Rusowicz.

Najmocniejsza część wpisu pojawiła się jednak na samym końcu. To właśnie wtedy Ania Rusowicz zdecydowała się zwrócić bezpośrednio do Skolima, zadając mu kilka pytań dotyczących wspierania kultury i mniej komercyjnych twórców.

“A Ty człowieku, kiedy ostatnio byłeś na jakimś koncercie jazzowym, kupiłeś płytę albo kupiłeś jakąś rzeźbę, albo obraz od jakiegoś malarza, aby on mógł uczciwie odłożyć sobie na swą emeryturę? Jednak niezależnie od ustawy czy przejdzie, czy nie to szacunek do drugiego człowieka jest najważniejszy i tego właśnie wymaga owa kultura” – wtrąciła.

Cała sprawa pokazuje, jak podzielone jest dziś środowisko artystyczne w kwestii finansowego wsparcia twórców. Jedni uważają, że państwo nie powinno angażować się w tego typu rozwiązania, inni zwracają uwagę na sytuację artystów, którzy mimo wieloletniego dorobku często zmagają się z problemami finansowymi.

Jedno jest pewne – wypowiedź Skolima uruchomiła debatę, która prawdopodobnie jeszcze długo będzie rozgrzewać media społecznościowe i środowisko muzyczne. Coraz więcej znanych osób zabiera głos w tej sprawie, a emocje wokół tematu wciąż nie opadają.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha zabrała głos ws. Katarzyny Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa

Kto ma rację w tym konflikcie: Ania Rusowicz czy Skolim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ania Rusowicz (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Ania Rusowicz (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kolejna nowa twarz w „Top Model”. Jaką rolę odegra w programie?

Opublikowano

w dniu

przez

Nowy sezon „Top Model” zapowiada się zupełnie inaczej niż wszystkie poprzednie. Po miesiącach spekulacji stacja ujawnia kolejne nazwiska i zmiany, które mogą całkowicie odmienić oblicze kultowego formatu. A to, jak się okazuje, dopiero początek niespodzianek. Dowiedz się więcej już teraz!

„Top Model” od lat należy do grona najważniejszych programów rozrywkowych w polskiej telewizji. To właśnie tam swoje pierwsze kroki stawiały przyszłe gwiazdy modelingu, a widzowie z zapartym tchem śledzili ich drogę od castingu aż po wielki finał. Przez lata format wypracował sobie wierną publiczność, dlatego każda zmiana w programie wywołuje ogromne emocje.

Tym razem jednak produkcja postanowiła pójść o krok dalej. Ostatnie tygodnie przyniosły prawdziwe trzęsienie ziemi wokół show. Najpierw widzowie dowiedzieli się, że po wielu latach z programem żegna się Michał Piróg, który był jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy „Top Model”. Jego miejsce zajęła Klaudia El Dursi, co od razu wywołało gorącą dyskusję wśród fanów.

To jednak nie koniec zmian. TVN oficjalnie ogłosił, że jubileuszowa, piętnasta edycja programu przyniesie również rewolucję w składzie jurorskim. Do dobrze znanej czwórki ekspertów: Joanny Krupy, Katarzyny Sokołowskiej, Marcina Tyszki i Dawida Wolińskiego dołączy piąta osoba, która ma wnieść do programu zupełnie nową perspektywę i świeże spojrzenie na świat mody.

Nową jurorką została Ewelina Gralak, stylistka od lat związana zarówno z polskim, jak i zagranicznym rynkiem fashion. Produkcja nie ukrywa, że liczy na jej doświadczenie oraz znajomość światowych trendów. To nazwisko doskonale znane w branży modowej, choć dla części telewizyjnej publiczności może być jeszcze pewnym zaskoczeniem.

“To będzie wyjątkowy sezon. Ewelina Gralak pracowała przy pokazach Givenchy, tworzyła sesje dla “Elle”, “Vogue Polska”, “Harper’s Bazaar” i “GQ”, współtworzyła wizerunek marek takich jak MISBHV, local heroes czy La Mania. Ewelina od lat porusza się między światem high fashion, muzyki i współczesnej kultury wizualnej. Ma na koncie dziesiątki kampanii i lookbooków dla marek modowych” – przekazał TVN w miniony piątek.

POLECAMY: Gitarzysta Skolima uderza w Dodę: „Odezwała się pseudoartystka”. Przesadził?

Nowa twarz w “Top Model”. Kim jest Miłosz Kulesza?

Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziła jednak informacja o kolejnym nowym nazwisku. Do ekipy programu dołącza bowiem Miłosz Kulesza, przedsiębiorca, influencer i twórca marki modowej, który od lat z powodzeniem rozwija swoją działalność na styku mody, biznesu i mediów społecznościowych. Widzowie mogą kojarzyć go również z kolektywu DRE$$CODE.

Rola Miłosza Kuleszy ma być wyjątkowa. Nie będzie on klasycznym jurorem, lecz mentorem pomagającym uczestnikom odnaleźć się w rzeczywistości współczesnego modelingu. Dziś sukces w branży nie zależy już wyłącznie od wybiegów i sesji zdjęciowych. Coraz większe znaczenie mają media społecznościowe, umiejętność budowania własnej marki oraz tworzenia angażujących treści.

Nowy ekspert będzie wspierał uczestników właśnie w tym obszarze. Pokaże im, jak rozwijać swoją obecność w sieci, budować relacje z obserwatorami i wykorzystywać internet jako narzędzie do rozwijania kariery. To zupełnie nowy element programu, który jeszcze kilka lat temu byłby trudny do wyobrażenia.

Co więcej, Miłosz Kulesza pojawi się nie tylko w samym programie. Będzie również współtworzył treści publikowane w kanałach społecznościowych „Top Model”, pokazując kulisy produkcji, codzienność uczestników oraz materiały, których widzowie nie zobaczą podczas telewizyjnej emisji. Tym samym internet stanie się jeszcze ważniejszą częścią całego projektu.

Produkcja przygotowała także dodatkową niespodziankę dla osób marzących o udziale w programie. Z okazji jubileuszowej edycji uruchomiono dodatkowy casting. Spośród wszystkich zgłoszeń Klaudia El Dursi i Miłosz Kulesza wybiorą dziesięciu kandydatów, którzy następnie zostaną poddani ocenie internautów. Osoba z największym poparciem otrzyma miejsce w gronie uczestników nowego sezonu.

Jak widać, jubileuszowa edycja „Top Model” będzie jedną z najbardziej przełomowych w historii programu. Nowa jurorka, nowi prowadzący, odświeżona formuła, większy nacisk na media społecznościowe oraz zupełnie nowe zasady mają sprawić, że widzowie zobaczą format w zupełnie nowej odsłonie. Wszystko wskazuje na to, że jesienna premiera może być jedną z najgłośniejszych telewizyjnych premier tego roku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha zabrała głos ws. Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa

Podobają Wam się te zmiany w “Top Model”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Miłosz Kulesza (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Miłosz Kulesza (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Miłosz Kulesza (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Miłosz Kulesza (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Miłosz Kulesza (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Miłosz Kulesza (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Miłosz Kulesza (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Ewelina Gralak, Katarzyna Sokołowska, Dawid Woliński, Miłosz Kulesza, Joanna Krupa, Marcin Tyszka (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Ewelina Gralak, Katarzyna Sokołowska, Dawid Woliński, Miłosz Kulesza, Joanna Krupa, Marcin Tyszka (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Gitarzysta Skolima uderza w Dodę: „Odezwała się pseudoartystka”. Przesadził?

Opublikowano

w dniu

przez

Konflikt, który rozpoczął się od gorącej dyskusji o emeryturach dla artystów, przybiera coraz ostrzejszy obrót. Po mocnych słowach Dody do sprawy postanowiła odnieść się kolejna osoba z otoczenia Skolima. Padły oskarżenia, uszczypliwości i bardzo kontrowersyjne komentarze. Poznaj kulisy nowej afery!

Dyskusja wokół współfinansowania emerytur dla artystów z budżetu państwa od kilku dni nie schodzi z nagłówków portali. Wszystko zaczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który w bardzo emocjonalny sposób skrytykował pomysł dodatkowego wsparcia dla przedstawicieli branży artystycznej.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Jego słowa wywołały ogromne poruszenie zarówno wśród internautów, jak i osób związanych ze światem muzyki. Jedną z gwiazd, która zdecydowała się publicznie odpowiedzieć na wypowiedzi „króla latino”, była Doda. Artystka nie ukrywała oburzenia i zarzuciła mu brak empatii oraz niezrozumienie realiów panujących w wielu środowiskach artystycznych.

“Nie spodziewałam się po nim tego, wydawało mi się, że ma trochę więcej empatii, nie wiem, może był pod wpływem czegoś. (…) Skolim jest dosyć młodym artystą, nieznającym najwidoczniej całej branży i sugerującym się środowiskiem, z którego się wywodzi, niemającym najwidoczniej pojęcia, co dzieje się w środowisku artystycznym, sztuki wyższej – teatru, filmu, musicalu, innych form sztuki, z którymi obcowałam jako młoda dziewczyna, z których się wywodzę i z których miałam szczęście i niestety nieszczęście poznać, bo przykro się na to patrzyło, kiedy artyści nie mieli co do garnka włożyć” – odpowiedziała Skolimowi, Doda.

POLECAMY: Anna Mucha zabrała głos ws. Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa

Gitarzysta Skolima odpowiada Dodzie. Padły ostre słowa

Wydawało się, że na tym wymiana zdań może się zakończyć. Tymczasem do sprawy postanowił włączyć się gitarzysta współpracujący ze Skolimem, znany fanom pod pseudonimem Luxon. Podczas transmisji prowadzonej na TikToku muzyk odniósł się do całego zamieszania i nie szczędził przy tym mocnych słów.

Już na początku swojego wystąpienia Luxon stanął w obronie kolegi z zespołu. Podkreślał, że Skolim od lat funkcjonuje w branży muzycznej i doskonale zna mechanizmy związane z prawami autorskimi, świadczeniami oraz finansowaniem artystów.

“Wielka burza, bo odezwała się pseudoartystka. Słuchajcie, Skolim pięknie powiedział o prawach autorskich, emeryturach, innych świadczeniach i dofinansowaniach od państwa. Gość, który ma bardzo duże doświadczenie w branży. Jest nie tylko wokalistą, kompozytorem piosenek, producentem, ale również od wielu lat jest aktorem. On wie, co mówi ” – stwierdził.

W trakcie transmisji gitarzysta odniósł się również do wcześniejszych sugestii dotyczących używek. Stanowczo zaprzeczył, by on sam, Skolim lub osoby z ich najbliższego otoczenia miały jakikolwiek związek z narkotykami. Jak podkreślał, tego typu oskarżenia są całkowicie bezpodstawne i łatwe do zweryfikowania.

Największe emocje wywołał jednak fragment, w którym Luxon opowiedział o rzekomym telefonie od znanej artystki. Według jego relacji kobieta miała skontaktować się ze Skolimem po jego wypowiedziach dotyczących emerytur dla artystów i wyrazić swoje niezadowolenie.

“Droga pani, jeżeli chce się pani odnosić do wypowiedzi Skolima, to niech pani zacznie od siebie. Wczoraj jedziemy autem na koncert. Dzwoni jakaś niespełniona artystka i mówi: “Słuchaj, misiu kolorowy, nie wypowiadaj się na temat mojej emerytury, mojego dofinansowania, bo mi się to należy”. Droga koleżanko, a dlaczego ci się to należy? Nie potrafisz zrobić piosenki, której ktoś będzie chciał posłuchać, którą ktoś zagra w radiu, na YouTube albo czy ktoś na twój koncert przyjdzie” – mówił.

Pod koniec transmisji Luxon poruszył także temat działalności charytatywnej. Muzyk stwierdził, że on i jego współpracownicy od lat pomagają potrzebującym, ale robią to bez obecności mediów i kamer. W tym fragmencie ponownie pojawiła się wyraźna szpila skierowana w stronę znanej gwiazdy telewizyjnej.

“Droga pani z telewizji, jakkolwiek się pani nazywa. Weźmie się pani za robotę, zakasa rękawy, przestanie skomleć i przyklejać do innych akcji charytatywnych, tylko żeby się pokazać. Bo my na co dzień pomagamy, gramy na oddziałach onkologicznych, ale nie zapraszamy mediów na to wydarzenie, bo dzieci, które tam są, nie potrzebują błysków fleszy, obiektywów. Jeżeli pomagamy w schroniskach, nie robimy tego dla mediów. Nie zapraszamy telewizji, kanałów internetowych, bo po co? Jeżeli zwierzak potrzebuje pomocy, to mu pomóż. Musisz to wszystko pokazywać?” – powiedział.

Wszystko wskazuje na to, że spór wokół słów Skolima daleki jest od zakończenia. Kolejne wypowiedzi tylko podgrzewają atmosferę, a internauci coraz uważniej śledzą rozwój wydarzeń. Czy Doda zdecyduje się odpowiedzieć także na słowa gitarzysty? Na razie żadna ze stron nie zamierza odpuszczać, a konflikt stał się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni w polskim show-biznesie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Roxie Węgiel przekazała radosną nowinę. Gratulacji nie ma końca

Kto ma rację w tym konflikcie: Doda czy Skolim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim i Luxon (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Polsat Hit Festiwal”
Skolim i Luxon (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Polsat Hit Festiwal”
Skolim i Luxon (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Polsat Hit Festiwal”
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Nie ma jak u mamy”
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Nie ma jak u mamy”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Anna Mucha zabrała głos ws. Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Choć od lat pracują przy tym samym serialu, wokół ich relacji narosło wiele spekulacji. Teraz Anna Mucha postanowiła powiedzieć wprost, co naprawdę myśli o Katarzynie Cichopek. Jej słowa mogą zaskoczyć niejednego widza. Dowiedz się więcej!

Anna Mucha od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek. Popularność przyniosła jej rola Magdy w serialu „M jak miłość”, jednak na swoim koncie ma znacznie więcej sukcesów. Widzowie doskonale pamiętają ją również z takich produkcji jak „Prosto w serce”, „Młode wilki”, „Chłopaki nie płaczą” czy „Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3”.

Przez lata Anna Mucha dała się poznać nie tylko jako utalentowana aktorka, ale również osoba, która nie boi się mówić tego, co myśli. Jej wypowiedzi często wywołują dyskusje, a sama gwiazda wielokrotnie podkreślała, że ceni szczerość bardziej niż poprawność.

Tym razem aktorka pojawiła się w programie „Portret”, gdzie w rozmowie z Michałem Dziedzicem poruszyła temat swojej relacji z Katarzyną Cichopek. W pewnym momencie rozmowa zeszła na różnice między ich podejściem do życia publicznego oraz zabierania głosu w ważnych społecznie sprawach.

Nie jest tajemnicą, że Katarzyna Cichopek często stara się zachowywać neutralność i unikać kontrowersyjnych tematów. Z tego powodu bywa krytykowana przez część internautów, którzy oczekują od osób publicznych bardziej zdecydowanych deklaracji i wyraźnego stanowiska w różnych kwestiach.

POLECAMY: Roxie Węgiel przekazała radosną nowinę. Gratulacji nie ma końca

Anna Mucha bez ogródek o Kasi Cichopek

Anna Mucha postanowiła jednak spojrzeć na sprawę z zupełnie innej perspektywy. Zamiast krytykować koleżankę z branży, zdecydowała się podkreślić jej cechy charakteru i zwrócić uwagę na to, jaka jest poza kamerami.

“Ja pierdzielę, jestem rozliczana ze znajomości z Kaśką Cichopek. Kasia Cichopek i to powiem z całą odpowiedzialnością i całą stanowczością – jest dobrym człowiekiem. Jest człowiekiem, który dba i stara się dbać o innych. Człowiekiem, który nie chce robić celowo, świadomie krzywdy innym. Jest życzliwa i serdeczna i ja również wobec niej jestem życzliwa i serdeczna. Natomiast to nie jest tak, że my się przyjaźnimy, spotykamy się na lancze, jeździmy… Nawet na swoich ślubach nie byłyśmy, więc to się nie wydarza, choć oczywiście ja dostałam zaproszenie i pewnie, gdyby były inne okoliczności, mogłabym to zaproszenie przyjąć” – wyznała Anna Mucha w “Portrecie”.

W dalszej części wypowiedzi aktorka zaznaczyła, że choć ich relacja nie należy do najbliższych, ma do Katarzyny Cichopek sporo szacunku. Jednocześnie zasugerowała, że ich odmienne zachowania mogą wynikać po prostu z różnic charakterów.

„Natomiast może Kaśka Cichopek może nie jest tak odważna? Może nie jest tak silna? Może nie ma takiej potrzeby, żeby pewne rzeczy demonstrować?” – stwierdziła Mucha.

Słowa Anny Muchy szybko zwróciły uwagę internautów. Wielu widzów doceniło fakt, że aktorka nie zdecydowała się na atak czy krytykę koleżanki, lecz postawiła na bardziej wyważoną ocenę i próbę zrozumienia jej postawy.

Aktorka poszła nawet o krok dalej i przyznała, że wierzy w gotowość Katarzyny Cichopek do niesienia pomocy, nawet jeśli nie zawsze komunikuje to publicznie w mediach społecznościowych.

„Gdybym ja do niej zadzwoniła i powiedziała, że potrzebuję pomocy, wierzę w to i ufam w to, że Kaśka by mi pomogła – nawet jeżeli byłoby to to, czego nie deklaruje na Instagramie” – dodała Mucha.

Wypowiedź Anny Muchy pokazuje, że świat show-biznesu nie zawsze wygląda tak, jak przedstawiają go nagłówki czy media społecznościowe. Choć gwiazdy często są ze sobą porównywane i oceniane przez pryzmat publicznych działań, rzeczywiste relacje bywają znacznie bardziej złożone. Tym razem aktorka postawiła na szczerość i życzliwość, dając jednocześnie do zrozumienia, że nie wszystko, co najważniejsze, musi być widoczne na Instagramie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iza Macudzińska ODPOWIADA Karolinie Pajączkowskiej po „Królowej Przetrwania”. Ostro?

A Wy lubicie Kasię Cichopek? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Anna Mucha (fot. zdjęcie prasowe TVP/Kocham Cię Polsko)
Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 22 maja 2026
Katarzyna Cichopek (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 22 maja 2026
Katarzyna Cichopek, Mateusz Gessler (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 22 maja 2026
Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 22 maja 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością