Śledź nas

showbiz

Tego Natsu i Kucina długo nie zdradzali. Teraz wszystko jest jasne

Opublikowano

w dniu

Choć ich przygoda w programie zakończyła się szybciej, niż wielu widzów mogło się spodziewać, prawdziwa historia zaczęła się dopiero poza kamerami. Przez długi czas unikali jednoznacznych deklaracji, podsycając jedynie domysły fanów. Teraz jednak zdecydowali się powiedzieć wszystko wprost i rozwiać wszelkie wątpliwości. Dowiedz się więcej o relacji Natsu i Wojciecha Kuciny!

Relacja Natalii Karczmarczyk i Wojciecha Kuciny od samego początku wzbudzała ogromne zainteresowanie zarówno wśród widzów programu, jak i internautów śledzących ich poczynania w mediach społecznościowych. Choć początkowo niewiele wskazywało na to, że ich znajomość może przerodzić się w coś poważniejszego, już pierwsze wspólne występy sprawiły, że zaczęto uważniej przyglądać się ich relacji. Ich chemia była zauważalna, choć oficjalnie nikt nie mówił o niczym więcej niż współpracy.

Ich udział w „Tańcu z Gwiazdami” nie trwał jednak długo, co dla wielu fanów influencerki było sporym rozczarowaniem. Widzowie liczyli na więcej, szczególnie że w ostatnich edycjach uczestnicy związani z internetem coraz częściej radzili sobie znakomicie, docierając nawet do finałów. Tym razem rzeczywistość okazała się jednak mniej łaskawa, a duet szybko pożegnał się z programem.

Dużym echem odbiła się szczególnie ocena Iwony Pavlović, która przyznała parze zaledwie dwa punkty za jeden z występów. Ten moment wywołał prawdziwą burzę wśród widzów i jasno pokazał, że ich droga w programie może być znacznie trudniejsza, niż początkowo zakładano. Surowa ocena stała się jednym z najczęściej komentowanych fragmentów ich udziału w show.

Mimo szybkiej eliminacji, Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina wynieśli z programu coś znacznie cenniejszego niż sam udział czy oceny jury. To właśnie poza kamerami zaczęła rozwijać się relacja, która stopniowo nabierała coraz większego znaczenia. Początkowo była to zwykła znajomość oparta na wspólnych treningach i rozmowach, jednak z czasem zaczęła przeradzać się w coś głębszego.

Internauci bardzo szybko zaczęli dostrzegać subtelne sygnały, które mogły świadczyć o tym, że między nimi dzieje się coś więcej. Każde wspólne zdjęcie, każdy gest czy spojrzenie były analizowane i komentowane, a fani próbowali odczytać z nich prawdziwy charakter relacji. Spekulacje narastały, choć sama para długo nie potwierdzała żadnych informacji.

“Natalia i Wojtek są razem i już tego nie ukrywają wśród znajomych. Wiele osób zakłada, że Natalia jest nadal singielką, ale ona bardzo szybko wyprowadza ich z błędu. Między nią a Wojtkiem szybko zaiskrzyło, ale chyba żadne z nich nie przypuszczało, że przerodzi się to w coś poważnego. Nie chcą jeszcze tego nazywać związkiem i oficjalnie ogłaszać się jako para, ale jeśli nic się między nimi popsuje, to raczej tylko kwestia czasu” – zdradził informator Pudelka jakiś czas temu.

Z biegiem czasu Natalia Karczmarczyk zaczęła coraz odważniej podsycać atmosferę wokół swojej relacji z tancerzem. Publikowane przez nią materiały były coraz bardziej sugestywne, choć wciąż pozostawiały pewne pole do interpretacji. Dla jednych było to już niemal oficjalne potwierdzenie, dla innych jedynie sprytnie budowana tajemnica.

Przełom nastąpił w miniony wtorek, kiedy influencerka zdecydowała się zakończyć wszystkie spekulacje i jasno potwierdzić związek. Na jej Instagramie pojawił się post pełen romantycznych kadrów, które nie pozostawiały miejsca na domysły – wspólne chwile, bliskość i naturalność relacji mówiły same za siebie.

“Ale jaja co? N ma chłopaka” – napisała influencerka.

Publikacja błyskawicznie rozeszła się po sieci, wywołując ogromne poruszenie wśród fanów. Sekcja komentarzy zapełniła się gratulacjami, życzeniami i reakcjami pełnymi emocji, co tylko potwierdziło, jak bardzo ta relacja interesowała odbiorców.

“Cudownie; Szczęścia Wam życzę; Ależ niespodzianka; Powodzenia na nowej drodze życia; Ale cudowna wiadomość; Kochajcie się gołąbeczki” – pisali fani pary.

POLECAMY: Burza po półfinale „Mam Talent!”. 10-latek załamał się po wynikach

Natsu i Kucina po raz pierwszy o swoim związku

Największe zaskoczenie przyszło jednak wraz z ich wspólnym wywiadem, którego udzielili w śniadaniówce Polsatu. Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina po raz pierwszy zdecydowali się opowiedzieć o swojej relacji tak otwarcie, zdradzając kulisy tego, jak wszystko się zaczęło.

“Uczucie się zrodziło jeszcze przed parkietem “Tańca z gwiazdami”. Po prostu byliśmy bardzo dyskretni z tym. […[ Wszystkim moim znajomym mówiłam, że absolutnie nie będę miała żadnego romansu w programie i Wojtek w ogóle nie jest w moim typie” – mówiła Natsu.

Jak podkreśliła Natalia Karczmarczyk, ich relacja rozwijała się spokojnie i naturalnie, bez presji i bez potrzeby natychmiastowego definiowania tego, co ich łączy. Kluczową rolę odegrała przyjaźń, która stała się fundamentem dla dalszego rozwoju ich uczucia.

“Wydaje mi się, że często tak jest, że prawdziwe uczucie rodzi się z przyjaźni, a my w sumie zaczęliśmy od tego, że bardzo dobrze się dogadywaliśmy właśnie na tej płaszczyźnie przyjacielskiej i wydaje mi się, że na tym przede wszystkim zbudowaliśmy fajną relację i zbudowało się też większe uczucie” – dodała.

Para nie ukrywa, że decyzja o utrzymaniu relacji w tajemnicy była przemyślana i wynikała z chęci uniknięcia niepotrzebnych komentarzy. Chcieli, by ich udział w programie był oceniany wyłącznie przez pryzmat umiejętności, a nie życia prywatnego.

“Nie chcieliśmy na tym budować naszego uczestnictwa w programie. Nie chcieliśmy, żeby ludzie nam zarzucali, że robią wszystko, żeby zyskać głosy widzów. Po prostu chcieliśmy to zrobić jak reszta uczestników” – wyjaśnili oboje.

W dalszej części rozmowy Wojciech Kucina przyznał, że od samego początku zależało mu na współpracy właśnie z Natsu, co dziś nabiera zupełnie nowego znaczenia i pokazuje, jak silna była ich więź już na starcie.

“Ja byłem mega zadowolony, bo ja chciałem z nią tańczyć. Prosiłem produkcję, żeby z nią tańczyć” – przyznał szczerze.

Choć ich wspólna przygoda w „Tańcu z Gwiazdami” dobiegła już końca, Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina nie znikają z radarów fanów. Wręcz przeciwnie – dziś jeszcze chętniej dzielą się wspólnymi chwilami w mediach społecznościowych, pokazując, że to, co zaczęło się niepozornie, przerodziło się w relację, która dopiero się rozwija.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Hakiel STRACIŁ prawo jazdy. Jak do tego doszło?

Kibicujecie relacji Natsu i Kuciny? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Natsu i Wojciech Kucina (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Mateusz Gessler (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek, Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Wojciech Kucina i Natsu (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Ola Filipek (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026
Olek Sikora (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 12 kwietnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Opublikowano

w dniu

przez

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny to bez wątpienia jedna z największych sensacji ostatnich dni w polskim show-biznesie. Teraz pojawiło się nagranie, które tylko podsyciło spekulacje na temat przyszłości tej relacji. Dowiedz się więcej już teraz!

Od kilku dni Michał Wiśniewski ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Lider zespołu Ich Troje jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską, a jego życie uczuciowe wywołuje ogromne emocje. Wszystko za sprawą niespodziewanego powrotu do Mandaryny, czyli jego drugiej żony i matki dwojga jego dzieci.

W ubiegły weekend Michał Wiśniewski opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do narastających spekulacji. Wokalista potwierdził, że ponownie jest z Mandaryną, kończąc tym samym falę domysłów, która od pewnego czasu narastała wokół byłych małżonków.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – mówił w niedzielę.

Jak informował wcześniej „Super Express”, mimo ponownego zejścia się para nie zdecydowała się jeszcze na wspólne zamieszkanie. Według ustaleń dziennika Michał Wiśniewski i Mandaryna na razie żyją na dwa domy, próbując odnaleźć się w nowej rzeczywistości po latach rozłąki.

Sama Mandaryna również potwierdziła, że powrót do byłego męża był dla niej ogromnym zaskoczeniem. W rozmowie z Pomponikiem przyznała, że dziś patrzy na ich relację zupełnie inaczej niż przed laty. Zapytana o możliwość ponownego ślubu nie chciała niczego przesądzać, stwierdzając jedynie, że fani „mogą im kibicować”.

POLECAMY: Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Tymczasem w sieci pojawiło się nagranie, które natychmiast rozgrzało internautów. Mandaryna odwiedziła salon jednej z marek biżuteryjnych, gdzie oglądała dostępne kolekcje i przymierzała różne ozdoby. Atmosfera była pełna żartów i dwuznacznych komentarzy, a właścicielka sklepu nie kryła ekscytacji wizytą gwiazdy.

„Kobieta, która rozwaliła internet” – przedstawiła ją właścicielka sklepu.

„Jak ktoś nie wie, kim jestem, to tu mam naszyjnik literkę M” – uściśliła Mandaryna, po czym dodała: „A M jest teraz dwuznaczne!”.

Najwięcej emocji wzbudził jednak moment, w którym wokalistka zaczęła przymierzać pierścionki. Właścicielka marki od razu nawiązała do jej odnowionej relacji z Michałem Wiśniewskim.

„Idealnie leży, tak zaręczynowo” – stwierdziła, gdy celebrytka włożyła na palec jeden z nich. „Byłby idealny na zaręczyny” – wtrąciła. Choć wszystko odbywało się w żartobliwej atmosferze, nagranie natychmiast wywołało falę spekulacji. Na razie nic nie wskazuje na to, by para planowała kolejny ślub, jednak po ostatnich wydarzeniach fani z pewnością będą z uwagą śledzić każdy ich kolejny krok.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)
Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)
Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Opublikowano

w dniu

przez

Decyzja Roksany Węgiel o ślubie w wieku 19 lat od miesięcy budzi skrajne emocje. Teraz niespodziewanie w jej obronie stanęła Doda, która nie tylko poparła młodą wokalistkę, ale również ostro skomentowała podwójne standardy dotyczące kobiet i mężczyzn. Dowiedz się więcej!

Ślub Roksany Węgiel i Kevina Mgleja od samego początku należał do najgłośniejszych wydarzeń polskiego show-biznesu. Gdy para powiedziała sobie sakramentalne „tak” pod koniec sierpnia 2024 roku w malowniczej Dydni, internet natychmiast zalała fala komentarzy. Najwięcej emocji wzbudził młody wiek wokalistki, która w chwili zawarcia małżeństwa miała zaledwie 19 lat. Wielu internautów nie kryło zaskoczenia, inni otwarcie krytykowali jej decyzję.

Teraz do tej sprawy odniosła się Doda, która doskonale rozumie wybór młodszej koleżanki z branży. Sama po raz pierwszy wyszła za mąż za Radosława Majdana, mając zaledwie 21 lat, dlatego – jak przyznała – patrzy na całą sytuację z zupełnie innej perspektywy niż wiele osób komentujących życie gwiazd.

W rozmowie z portalem Eska.pl wokalistka nie kryła uznania dla postawy Roksany Węgiel. Jej zdaniem młoda artystka jest przykładem osoby, która konsekwentnie kieruje się własnymi wartościami i nie ulega presji otoczenia. Jednocześnie Doda zwróciła uwagę na nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn, które – według niej – wciąż jest obecne w społeczeństwie.

“Jest dobrym przykładem, bo nie prowadzi hulaszczego trybu życia, zmieniając co pięć minut facetów. Nie szlaja się po imprezach, ma jednego męża. Jest to taka fajna przeciwwaga dla tych rockandrollowych dziewczyn, które mają takie same prawa jak faceci. Z drugiej strony uważam, że usprawiedliwianie facetów i uważanie za zupełnie normalne, że do pięćdziesiątki to on się musiał wyszaleć i wyr***ć wszystko, co na drzewo nie ucieka, ale teraz on taki dobry i spokojny, bo po 50. roku życia znalazł żonę i osiadł, a jak kobieta robi to samo, to ku*****on, nie jest okej. Nie ma podwójnych standardów i faktycznie powinniśmy wszystkich traktować tak samo” – wyznała Doda w rozmowie z portalem Eska.pl.

Artystka przyznała również, że obserwuje współczesne podejście młodych ludzi do relacji i związków. Choć doskonale rozumie, że każdy ma prawo żyć po swojemu, sama zdecydowanie bliższa jest modelowi opartemu na stabilizacji i budowaniu trwałego związku niż na imprezowym stylu życia.

“Jeżeli mam natomiast do wyboru te dwa modele, to bliżej mi do wczesnego małżeństwa” – dodała Rabczewska.

POLECAMY: Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Roxie Węgiel wprost o swoim małżeństwie

Sama Roksana Węgiel już wcześniej wyjaśniała, dlaczego nie miała wątpliwości, by tak wcześnie wyjść za mąż za Kevina Mgleja. Wokalistka podkreślała, że dla niej najważniejsze były wspólne wartości oraz przekonanie, że spotkała właściwą osobę. Nie zamierzała odkładać szczęścia tylko dlatego, że część opinii publicznej uważała ją za zbyt młodą na tak poważny krok.

“Mamy wartości, które nie są “za” opcją bycia z kimś, żeby sobie popróbować różnych rzeczy. W dzisiejszych czasach to faktycznie rzadko spotykane. Dużo osób się mnie pytało, czy nie chciałam się dłużej pobawić. Ja mówię: Czemu miałabym się chcieć dłużej bawić, skoro poczułam, poznając Kevina, że to jest to? Totalnie się w sobie zakochaliśmy, więc co miałam mu powiedzieć: Poczekaj jeszcze pięć lat, bo jestem za młoda? No nie…” – wyznała jakiś czas temu na kanapach w “Dzień Dobry TVN”.

Słowa Dody z pewnością wywołają gorącą dyskusję. Jedni przyklasną jej opinii i uznają, że każdy ma prawo decydować o swoim życiu we własnym tempie, inni ponownie wrócą do debaty o wieku Roksany Węgiel i różnicy lat dzielącej ją z Kevinem Mglejem. Jedno jest jednak pewne – temat ich małżeństwa wciąż budzi ogromne emocje i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: CASTING: Polsat szykuje NOWY program. To konkurencja dla „Nasz nowy dom”?

Kogo wolicie bardziej – Roxie Węgiel czy Dodę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Roxie Węgiel (fot. screen Instagram Roxie Węgiel)
Doda (fot. AKPA/wakacyjna trasa TVP) – 20 czerwca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Opublikowano

w dniu

przez

To, co zaczęło się jako niepozorny internetowy stream, przerodziło się w wydarzenie bez precedensu. Dziś poznaliśmy oficjalny wynik zbiórki, który przeszedł do historii polskiego internetu i pokazał siłę wspólnego działania tysięcy ludzi. Dowiedz się więcej, ile udało się finalnie uzbierać!

Kwietniowy, dziewięciodniowy stream Łatwoganga już dawno został określony jako jedno z największych wydarzeń w historii polskiego internetu. Początkowo cała akcja wydawała się stosunkowo prosta – influencer zapowiedział, że przez wiele dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie prowadząc zbiórkę pieniędzy dla dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Nikt nie przypuszczał jednak, że inicjatywa osiągnie tak ogromną skalę.

Na początku cel zbiórki wynosił 500 tysięcy złotych. Choć już wtedy kwota wydawała się imponująca, z każdą kolejną godziną transmisji licznik wpłat zaczął rosnąć w błyskawicznym tempie. Do akcji dołączali kolejni internauci, streamerzy, influencerzy, twórcy internetowi i celebryci, a zainteresowanie wydarzeniem rosło praktycznie z minuty na minutę.

W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad milion osób. W mediach społecznościowych internauci pisali, że cała akcja przypomina „najlepszy serial na żywo”, którego scenariusza nie sposób przewidzieć. Każdy nowy gość, każda licytacja i każda kolejna wpłata natychmiast stawały się viralem.

Ogromny wpływ na sukces przedsięwzięcia miały znane nazwiska, które pojawiły się podczas streamu. W mieszkaniu Łatwoganga gościli między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, sanah, Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski. Ich obecność dodatkowo napędzała zainteresowanie akcją.

Celebryci nie tylko odwiedzali transmisję, ale również aktywnie angażowali się w promocję zbiórki. Udostępniali linki do wpłat, publikowali relacje w mediach społecznościowych i zachęcali swoich fanów do wsparcia. Dzięki temu wydarzenie bardzo szybko wykroczyło poza świat internetu i stało się ogólnopolskim fenomenem, o którym mówiły również tradycyjne media.

POLECAMY: CASTING: Polsat szykuje NOWY program. To konkurencja dla „Nasz nowy dom”?

Niewiarygodny wynik! Bedoes i Łatwogang zebrali fortunę dla Fundacji Cancer Fighters

Teraz poznaliśmy oficjalny finał tej niezwykłej akcji. Fundacja Cancer Fighters poinformowała, że od kwietnia darczyńcy przekazali na zbiórkę 292 738 293,05 zł. To wynik, który przeszedł do historii i – jak podkreśla fundacja – jest rekordową zbiórką w historii polskiego internetu.

„Na końcowy wynik złożyły się wpłaty przekazane przez darczyńców, wpływy z licytacji, wydarzeń charytatywnych oraz inicjatyw partnerów i twórców, którzy dołączyli do akcji”- wyjaśnia Fundacja Cancer Fighters. 

O rekordowym wyniku fundacja poinformowała również w mediach społecznościowych. W opublikowanym nagraniu to właśnie podopieczni Cancer Fighters osobiście ogłosili końcową kwotę, dziękując wszystkim, którzy zaangażowali się w akcję. Film błyskawicznie obiegł internet i spotkał się z ogromnym odzewem internautów.

„Nie marnujemy ani sekundy – już teraz środki zmieniamy w realne działania. Codziennie pracujemy, żeby zamienić każdą Waszą złotówkę na sprzęt, leki i realną pomoc na oddziałach onkologicznych w całej Polsce, o wszystkim będziemy Was na bieżąco informowali i pokazywali, gdzie trafia wsparcie” – czytamy w opisie filmu.

Historia akcji „Diss na raka” pokazuje, jak ogromną siłę może mieć internet, kiedy łączy ludzi wokół wspólnego celu. To, co miało być dziewięciodniowym streamem jednego influencera, przerodziło się w największą internetową akcję charytatywną w historii Polski. Rekordowa kwota niemal 293 milionów złotych nie jest jedynie imponującą liczbą – to przede wszystkim realna szansa na zakup sprzętu, leków i wsparcie dzieci walczących z nowotworami w całym kraju.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejna gwiazda REZYGNUJE z udziału w „Tańcu z Gwiazdami”

Podobała Wam się akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Bedoes i Łatwogang (fot. screen Instagram Bedoes)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

WonerS został vlogerem! Pokazuje fanom kulisy koncertów i życie, którego nie widać ze sceny

Opublikowano

w dniu

przez

Koncerty, nowe projekty, rozwój własnej strefy w Gdańsku Brzeźnie, a teraz jeszcze vlog. WonerS po raz kolejny udowadnia, że nie lubi stać w miejscu. Młody artysta, mimo napiętego koncertowego kalendarza, znalazł czas na nową aktywność, dzięki której fani mogą zajrzeć za kulisy jego życia i poznać go z zupełnie innej strony. Na jego vlogach nie brakuje spontanicznych sytuacji, humoru i historii, których próżno szukać na scenie.

WonerS od dawna pokazuje, że jego działalność nie kończy się na muzyce. Oprócz regularnego grania koncertów rozwija swoją Wonersową strefę w Gdańsku Brzeźnie i nieustannie angażuje się w nowe przedsięwzięcia. Teraz do tej listy dołączył również autorski vlog, który błyskawicznie zyskał zainteresowanie fanów. Co ciekawe, pomysł na jego stworzenie nie narodził się podczas planowania kolejnego projektu, lecz… podczas transmisji na żywo na TikToku. – Podczas któregoś live na TikToku ktoś mnie zapytał o zrobienie takiej serii vlogów z trasy i stwierdziłem, że to dobry pomysł – przyznał WonerS.

Tak rozpoczęła się nowa przygoda, która pozwala fanom towarzyszyć artyście niemal na każdym kroku. Zamiast wyreżyserowanych ujęć i perfekcyjnie przygotowanych scen WonerS postawił na naturalność. Jego vlogi pokazują prawdziwe życie w trasie – pełne śmiechu, nieprzewidzianych wydarzeń i codziennych sytuacji, które budują wyjątkową atmosferę całej ekipy. To właśnie ona jest dla niego najważniejsza. Myślę, że atmosferą, która u nas panuje, bo jest najlepsza!

POLEAMY: Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!

Jak się okazuje, widzowie najbardziej czekają nie na relacje z samych koncertów, ale na to, co dzieje się poza sceną. – Wydaje mi się, że bardziej od samej trasy, a nawet zdecydowanie bardziej interesują ich różne opowieści z backstage’u, a mój gitarzysta najlepszy w Polsce Tomek Lubert zawsze ma jakąś fajną historię do opowiedzenia – uśmiecha się Szymon Woner. I rzeczywiście – to właśnie kulisy koncertowego życia dostarczają najwięcej emocji. – Jedna z historii szczególnie zapadła fanom w pamięć. Ostatnia była fajna sytuacja jak graliśmy w woj. łódzkim. Był problem z wjazdem i zrobiliśmy korek na całą miejscowość, myślę, że całkiem zabawne – relacjonuje wokalista.

Choć prowadzenie vloga oznacza kolejne obowiązki, WonerS nie traktuje kamery jak dodatkowej pracy. Wręcz przeciwnie – nagrywanie sprawia mu autentyczną przyjemność. – Nie wiem skąd, ale wiem, że sprawia mi to przyjemność i nie trzeba mnie nigdy namawiać na tego typu aktywność. Raz kiedy odpuściłem, to podczas choroby ze względu na to, że nie mogłem nic mówić – tłumaczy artysta.

CZYTAJ TAKŻE: nana wokalistka rusza po światowy tytuł. Małgorzata Szarek powalczy w Ameryce o koronę Mrs. International

Nowy projekt pokazuje, że WonerS doskonale rozumie, jak ważny jest dziś kontakt z fanami. Nie ogranicza się jedynie do koncertów czy mediów społecznościowych. Dzięki vlogom zaprasza swoich odbiorców do świata, którego na co dzień nie widać – pełnego podróży, przygotowań do występów, żartów, nieoczekiwanych sytuacji i ludzi, którzy tworzą jego koncertową rodzinę. To kolejny dowód na to, że młody artysta potrafi łączyć wiele projektów jednocześnie. Gra koncert za koncertem, rozwija swoją działalność poza muzyką, tworzy miejsce dla fanów w Gdańsku Brzeźnie, a jednocześnie znajduje czas, by być z nimi jeszcze bliżej. I właśnie ta autentyczność sprawia, że jego vlog ma szansę stać się obowiązkową pozycją dla każdego, kto chce zobaczyć WonerSa nie tylko jako wokalistę, ale przede wszystkim jako wartościowego, pełnego pasji i marzeń człowieka.

Fot. archiwum prywatne

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością