Śledź nas

news

#FETYSZLight: free your mind and … poznaj Ray Noir, L.E.A, Lola Coca [wywiady]

Opublikowano

w dniu

    Nie wierzę w prostotę. Proste to mogą być włosy. Ewentualnie linijka – nigdy życie, a już tym bardziej kariera. Tydzień temu, po felietonie na temat mojej ulubionej przyjaciółki wszystkich celebrytów, Agnieszki Jastrzębskiej, przeAmbitni.pl zaprosili mnie do współpracy. Prosta sprawa niby – ja piszę, wrzucam, jest. Przyznano mi nawet tag do felietonów. #FETYSZLight. Pierwsza myśl, aha, czyli LIGHT THEM UP, nie? Kij w mrowisko, HOPA, ZNACIE EVERYNAJT? Ale nie. Postanowiono, że Fetysz zostanie przycięty jak trawnik w amerykańskich serialach i nieco ugrzeczniony. Żadnych przekleństw. Żadnych pocisków. Light. Zero kalorii. No i ja się naburmuszyłem, ale już mi przeszło, wszak doszedłem do wniosku, że skoro ma być przeAmbitnie, to będę konkurencją dla rzeszy tych, co piszą nieambitnie o tym samym.

    W Polsce utarło się dziwne przekonanie, że trzeba pisać o tych, którzy są, istnieją, pokazują się, ale nie mają nic do powiedzenia. Eksperci od wszystkiego. Bagietki z masełkiem na śniadaniowych kanapach znanych telewizji. Twarze od reality show. Spadające gwiazdy. To nie mój target. Skoro portal nazywa się przeAmbitni, to ja sobie wymyśliłem, że zacznę trochę edukować ludzi. Jak chcą o gwiazdach, to ja im otworzę całą nieznaną galaktykę i będę pisać o tych, o których w Polsce jeszcze nikt nie napisał. Co prawda nie posiadam kawalerki na 20 metrów kwadratowych, ale potrafię swoje teksty tłumaczyć na angielski i nikt nie musi mi tego robić za darmo. Albo za banera. Nie mam żadnego znanego samochodu w nazwisku, ale potrafię bez mrugnięcia okiem wydobyć z siebie na zawołanie zdanie podrzędnie złożone. Na zadane mi pytania nie odpowiadam też „kanapka”. Chociaż Familiadę uwielbiam. Moja mama tańczyła kiedyś ze Strasburgerem i miło go wspomina, także mam do niego sentyment. No i Familiada to polska moda na sukces. Bez mody, ale za to z sukcesem odtwarzana od stu lat.

    Jestem uzależniony od muzyki. Codziennie wygrzebuję z otchłani Spotify jakieś nowe głosy, talenty. Z kilkoma mam przyjemność się przyjaźnić. Wierzę w to, że jeśli masz swoje pięć minut – należy podzielić się nimi z innymi. Nie wiem, czy to moje pięć minut, ale chcę przedstawiać Wam ludzi, którzy kochają to, co robią, wierzą w siebie i nie dają sobie pluć w gębę. Tym razem będzie to moja święta trójca. Trzy osobowości. Trzy inne rodzaje dźwięków. Trzy sprzeczności. Rynek muzyczny stał się tak komercyjny, że kiedy włączam radio, mam ochotę wymiotować. Te wszystkie zagraniczne covery, cycki na wierzchu, twerking, ta nowa bezpruderyjność sprawiają, że mam ochotę wsadzić sobie palce w gardło i wymiotować. Znudzeniem, miałkością, brakiem tekstu, wtórnością. Stałem się muzyczną bulimiczką. Nie dam sobie wciskać więcej kitów. Stop. Ma być przeAmbitnie, to będzie. Będzie upuszczanie świeżej krwi dla wszystkich spragnionych dziewiczych wrażeń. Bo dziewicze talenty istnieją i ja Wam je pokażę.

    #FETYSZLight. Lola Coca, porównywana do Lily Allen. L.E.A., nowa nadzieja muzycznego podziemia. Ray Noir, nowy książę dark wave. Nieznane w Polsce talenty. Nowe osobowości, które wnoszą świeży powiew powietrza na muzyczną scenę. Zapraszam na muzyczną wycieczkę. I w ten sposób ambitnie debiutuję na łamach przeAmbitnych.

Polecamy – Iwona Pavlović zdradziła sposób na wzięcie udziału w “Tańcu z Gwiazdami”!

  • RAY NOIR

Kim jest Ray Noir?
Mieszkający w Londynie artysta, z pochodzenia Norweg. Pracuję jako DJ i tworzę muzykę. Do tej pory wydałem dwa single „Double Trouble” i „All Alone”.

Skąd czerpiesz muzyczne inspiracje? Kim są ludzie, na których się wzorujesz, idole?
Zawsze fascynował mnie gotyk, industrial i metal. Największymi inspiracjami od zawsze byli dla mnie Marilyn Mandon, Nine Inch Nails i Peaches, ale uwielbiam także grupy takie jak Bring Me The Horizon i Motionless in White. Inspiruję się życiem, historiami i ludźmi, którzy mnie otaczają.

Co myślisz, kiedy ktoś, do tego co robisz przypina Ci łatkę #gayartist?
Nie jestem gejowskim artystą, ale artystą, który jest gejem. Nie chcę być szufladkowany przez swoją seksualność. Myślę, że moja muzyka jest dla wszystkich bez względu na orientację. Jestem bardzo wdzięczny za suport, jaki otrzymałem od środowiska homo.

W jaki sposób dostałeś się do muzycznego show biznesu?
Muzyką interesowałem się od nastoletnich lat, zacząłem wtedy grać i jeździć na koncerty z Norweskimi kapelami metalowymi po całej Europie. Myślę, że to zainspirowało mnie do robienia własnej muzyki,

O czym myślałeś, kiedy pisałeś swój ostatni singiel „All ALone”?
Rzucił mnie chłopak, byłem smutny, wściekły i samotny. O tym jest właśnie ta piosenka.

Klip do „All Alone” to…
Mnóstwo osobowości z londyńskiej sceny, sportretowanych w wielu okolicznościach kiedy czyli się całkowicie sami (“All Alone”) w taki czy inny sposób. Wideo wyreżyserowała moja ulubiona artystka Kassandra Powell – obejrzycie!

Osoba z którą chciałbyś współpracować?
Przy kawałku „All Alone” współpracowałem z Mariann Rosa, którą kocham. Poza nią, chciałbym zrobić coś z Marlinem Mansonem albo Peaches.

First 3 words that come to your mind when you think about Poland?
Vodka, LOT Airline, Lech Walesa.

3 pierwsze słowa, które przychodzą Ci na myśl, kiedy myślisz o Polsce?
Wódka, linie LOT i Lech Wałęsa.

W jaki sposób zaskoczyłbyś polską publikę w trakcie koncertu?
Kiedy gram, ma być ogień! Mam nadzieję, że zagram wkrótce w Polsce. Mam świetne wspomnienia z czasów, kiedy grałem tu z innymi kapelami parę lat temu.

Who’s Ray Noir?
I’m a Norwegian born, London living artist. I DJ and I make music. I’ve released two singles so far ‘Double Trouble’ and ‘All Alone’

What are your music influences? Who are your idols or people who inspire you the most?
I’ve always been inspired by Goth, Industrial and Metal. My biggest inspirations is Marilyn Manson, Nine Inch Nails and Peaches, but I love bands like Bring Me The Horizon and Motionless in White as well. I get inspiration for my music from my life, things that happens around me and people around me.

What do you think about tag #gayartist when it comes to your music and life?
I’m not a Gay artist, i’m an artist who is gay. I don’t wanna be labeled. I hope my music is for everyone, whether you’re gay or not. I love the support I have gotten from the gay community.

How did you get into the music business?
I’ve been really into music since my teenagers and started to tour with Norwegian metal bands when I was younger all over Europe and I guess that’s what inspired me to do my own music as well.

What was in your mind when you were writing you last song All Alone?
I just got dumped so I was really upset and alone suddenly, so the song is about that.

All Alone videoclip is…
Lots of great characters from the London scene in various situations and they are ‘All Alone’ in some way or another. The video is directed by my favourite London director, Kassandra Powell, check it out!

A person you would like to work with?
I’ve already collaborated with one of my favourite on ‘All Alone’, Mariann Rosa. Besides her I would love to collaborate with Marilyn Manson or Peaches.

How could you surprise Polish people during your gig?
I’m here to put on a show when I do gigs! I hope to play in Poland soon, had such a good time when I was on tour with the other bands years ago.

 

  • L.E.A

Kim jest L.E.A?
Trudne pytanie. Kobietą, córką, która opowiada historie. Wrażliwcem trudnym do zatrzymania.

Skąd czerpiesz muzyczne inspiracje? Kim są ludzie, na których się wzorujesz, idole?
Rodzaje muzyki takie jak R&b, hip-hop, grime. Uwielbiam kreować swoją wirtualną rzeczywistość, w sensie, kreowania świata, do którego chcę uciec. Moi idole to Beyonce, Rihanna, Drake (ps. Ona się kocha w Drake’u), Big Sean, Jhene Aiko, Angel Haze, Kendrick Lamar.

Co myślisz, kiedy ktoś, do tego co robisz przypina Ci łatkę #popartist?
Czy to jest tag którego zamierzasz użyć do tego wywiadu? Świetnie, ale może tag  #GoodGirlSyndrome (tytuł ukazującego się wkrótce debiutanckiego albumu) byłby lepszy? Wykreujmy coś, czego ludzie mogą użyć mówiąc o mnie.

W jaki sposób dostałaś się do muzycznego show biznesu?
Zawsze miałam obsesję na punkcie muzyki, ale muzyczny trzon, korzenie poznałam, kiedy przeprowadziłam się do Londynu. Nawiązywanie kontaktów, bardzo dużo charakteru, chęci dostania się tam i wiele ludzi, którzy kochają muzykę tak bardzo jak ja.

O czym myślałaś, kiedy pisałaś swoje ostatnie single? Flick, Language i Limitless?
Jeśli chodzi o moją muzykę, lubię zgłębiać i ekspolorować tok myślenia słuchaczy. „Flick” i „Language” traktują o muzycznym show biznesie, o wewnętrznej sile, aby być zdeterminowanym i nie do zatrzymania. To celebracja niezależności i ludzkiej siły woli. W „Limitless” i „Good Girl Syndrome” jestem najbardziej otwarta dla publiki niż kiedykolwiek wcześniej. Opowiadam o ciemniejszej stronie umysłu, o ucieczce, wyjaśniam trochę stan umysłu i życia. Mówię o tych momentach, które próbujemy ukryć przez innymi, jak depresja. Myślę, że to ważne, aby stworzyć dialog i zacząć mówić głośno o depresji, czy innych mentalnych chorobach. Wtedy możemy stworzyć głębsze i bardziej wartościowe porozumienie. Więcej miłości, więcej światła, więcej wewnętrznego spokoju.

Klip do “Language” jest o…
To wizualny pokaz bycia silnym, nieustraszonym i cudownym. Kręciliśmy go w starej hali w Londynie.

Osoba z którą chciałabyś współpracować?
DJ Deputy.

3 pierwsze słowa, które przychodzą Ci na myśl, kiedy myślisz o Polsce?
Chopin, awangarda, death metal.

W jaki sposób zaskoczyłbyś polską publikę w trakcie koncertu?
Może Ty mi powiesz?

Who’s L.E.A?
Wow big question. Woman, daughter, storyteller. Unstoppable and vulnerable.

What are your music influences? Who are your idols or people who inspire you the most?
RnB vocals, HipHop beats, grimy bass. I love being able to create my own virtual reality in a sense – a world to escape to and create a reality that I’d like to be in. My idols are Beyonce, Rihanna, Drake, Big Sean, Jhene Aiko, Angel Haze, Kendrick Lamar.

What do you think about tag #popartist when it comes to your music and life?
Is this a tag you want to use for the article? It’s flattering but maybe #GoodGirlSyndrome would be more relevant? Using it to create a tailored hashtag that people can use.

How did you get into the music business?
I’ve always been obsessed with music, but was introduced to the core of the music industry when I moved to London. Networking and lots a grit and of course lots of lovely people who love music as much as I do.

What was in your mind when you were writing Flick/Language/Limitless?
With my music I like to explore different mindsets and ways of thinking. In FLICK & Language I talk about the music industry and the power of being determined and unstoppable. They both celebrate independence and strong willed people. In Limitless & Good Girl Syndrome I’m more open and vulnerable than I’ve ever been in public before. I talk about the darker side of the mind and the escape from it – the illumination of the mind and life. I discuss mental states that we try to hide and don’t tend to open up about very often. I think it’s important to create a dialogue and try to remove the stigma that comes with having depression and anxieties so we can create deeper and stronger connections. More love, more light and more inner stillness.

Your Language videoclip is a story of…
It’s a visual displaying strength, fearlessness and fierceness. Shot in a warehouse in London.

A person you would like to work with?
DJ Deputy.

First 3 words that come to your mind when you think about Poland?
Chopin, Edgy fashion, death metal

How could you surprise Polish people during your gig?
Jheeze, you tell me?

 

  • LOLA COCA


Kim jest Lola Coca?
Czy to nie przypadkiem ta brytyjska dziewczyna, które zawsze ubrana jest jak kolorowa bezdomna?

Skąd czerpiesz muzyczne inspiracje? Kim są ludzie, na których się wzorujesz, idole?
Wymienię pięć kobiecych filarów: Lauryn, Erykah, Mathangi, Amy I Gwen. Chciałabym tworzyć muzykę taką jak jazzowe królowe Dinah Washington, Della Reese czy Julie London. Słuchanie starych produkcji, sposób w jaki tworzyło się muzykę wtedy, jest dla mnie źródłem szalonych inspiracji.

Co myślisz, kiedy ktoś, do tego co robisz przypina Ci łatkę #popartist?
Muzycznie – wchodzę w to. Bezwstydnie przyznaję się do swojej fascynacji latami 90-tymi i łatwymi kawałkami wpadającymi w ucho. Życiowo – przede wszystkim jestem człowiekiem, osobą. I w życiu, uważam zamykanie mnie w kategorii artysta pop za ograniczenie.

W jaki sposób dostałaś się do muzycznego show biznesu?
Przede wszystkim to staram się trzymać od niego jak najdalej (śmiech). To trochę jak budzenie się rano, nie wiedząc, gdzie jestem. Skąd ja się tu wzięłam?
O czym myślałaś, kiedy pisałaś swoje ostatnie single Bad Girlfriend/Ego/Xmas Day?
Uwierz mi, za każdym razem miałam bardzo dużo do powiedzenia i dość dużo działo się dokoła. Te trzy piosenki powstały mniej więcej w tym samym czasie i pozwoliłam sobie na wolność i zrzucenie ciążącego mi balastu. W sumie, to te trzy kawałki to taka klasyczna Lola Coca w pigułce.

Klip do “Bad Girlfriend” opowiada o…
Mojej spirit animal, która w spektakularny sposób, lśniąc na ekranie, rujnuje urodziny swojego mężćzyzny i idzie balować z trójką fajnych facetów. Nieco biblijna wizja.


Osoba, z którą chciałabyś pracować?
Kermit.

3 pierwsze słowa, które przychodzą Ci na myśl, kiedy myślisz o Polsce?
Versace Versace Versace – serio, macie najlepsze sklepy vintage (*Lola twierdzi tak na podstawie zakupowych szaleństw, które przywiozłem z domu do Londynu – jedwabnej koszuli Hermes czy Versace – obie za złotówkę – dla niej to szaleństwo).

W jaki sposób zaskoczyłbyś polską publikę w trakcie koncertu?
Najpierw mogłabym zaskoczyć ich tym, że zostałabym zaproszona! (śmiech) To Ten moment wywiadu, kiedy powinnam obwieścić, że gram w Polsce – ale tak nie będzie, zatem Polsko – czekam! Bardzo chciałabym dla Was zagrać.

Who’s Lola Coca?
Isn’t she that British girl who’s always dressed like a colourful bag lady?

What are your music influences? Who are your idols or people who inspire you the most?
The five female pillars: Lauryn, Erykah, Mathangi, Amy, Gwen. I would love to make music like Dinah Washington, Della Reese, Julie London. Listening to old structures always give me mad amounts of inspiration.



What do you think about tag #popartist when it comes to your music and life?
Music wise I’m game. I have no shame, I love 90s/Noughties pop music. Life, I’m a person first. I think in life, it’s limiting to say I’m a pop artist.

How did you get into the music business.
I try to stay out the music business (laugh) In some ways it’s like waking up in the morning and not knowing where you are – “wait, how did I get here?”


What was in your mind when you were writing Bad Girlfriend/Ego/Xmas Day?

For all three occasions, there was not a lot in my mind. All three of those were made at a similar time where I was just letting my stomach do the talking. I think it’s funny those 3 give you a classic Lola Coca mixture.
 
Your Bad Girlfriend videoclip is a story of…
My spirit animal shining forth, ruining my boyfriend’s birthday and bouncing from the party to go hang out with 3 wise men. 

A person you would like to work with?
Kermit the Frog

First 3 words that come to your mind when you think about Poland?
Versace Versace Versace. You guys have the best vintage.


How could you surprise Polish people during your gig?

I could surprise them by getting a gig in Poland first (laugh). This feels like the moment where there should be a reveal that I’m playing in Poland – but I’m actually not! So, Poland hit me up. I would love to.

Zobacz również – Doda w nowej edycji “Twoja twarz brzmi znajomo” – wiemy, co zaśpiewa!

Tekst: Bartek Fetysz z Londynu.

Bądź na bieżąco z showbiznesem – polub nas na facebook’u!

news

Aleksander Sikora przerwał milczenie ws. zwolnienia z TVP: „Bałem się”

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata był jedną z największych twarzy Telewizji Polskiej i trudno było wyobrazić sobie poranki bez jego obecności na ekranie. Gdy nagle stracił pracę, jego życie wywróciło się do góry nogami. Teraz Aleksander Sikora po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o strachu, terapii i bolesnym momencie, który długo nie dawał mu spokoju. Dowiedz się więcej!

Aleksander Sikora przez wiele lat należał do grona najpopularniejszych prezenterów Telewizji Polskiej. Widzowie mogli oglądać go w licznych programach rozrywkowych, koncertach i widowiskach muzycznych. Prezenter współprowadził między innymi „The Voice of Poland”, „Dance Dance Dance”, „You Can Dance. Nowa Generacja”, a także relacje związane z Eurowizją i Eurowizją Junior.

Największą popularność przyniosła mu jednak rola gospodarza programu „Pytanie na śniadanie”. To właśnie tam, u boku Małgorzaty Tomaszewskiej, stworzył duet, który przez lata cieszył się ogromną sympatią widzów. Ich energia, naturalność i swoboda przed kamerami sprawiły, że stali się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych twarzy śniadaniówki TVP2.

Ogromnym zaskoczeniem okazały się więc doniesienia z 2024 roku, kiedy media poinformowały o zakończeniu współpracy Aleksandra Sikory z Telewizją Polską. Prezenter nie ukrywał wtedy, że cała sytuacja była dla niego niezwykle trudna i całkowicie niespodziewana.

W rozmowie z Plotkiem i Marcinem Wolniakiem prezenter przyznał, że po utracie pracy pojawił się u niego ogromny lęk dotyczący przyszłości zawodowej. Jak sam wyznał, wiele osób otwarcie sugerowało mu, że jego kariera właśnie dobiegła końca.

“Trudno, żebym nie miał tego strachu, tym bardziej że było tak wiele ludzi, którzy mówili: “o, teraz to zobaczysz, teraz się nie podniesiesz z podłogi, jesteś na dnie”. Są ludzie, którzy żywią się czyimś nieszczęściem, a dla mnie to było nieszczęście” – powiedział.

POLECAMY: Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”? Dwie gwiazdy robią przerwę

Aleksander Sikora po latach wrócił do zwolnienia z TVP. „To było nieszczęście”

Prezenter podkreślił również, że utrata ukochanej pracy była dla niego doświadczeniem porównywalnym do ogromnej życiowej straty. Nie ukrywał, że bardzo mocno związał się z programami, które prowadził przez lata i trudno było mu pogodzić się z nagłym zakończeniem tego etapu.

“Nikomu nie życzę utraty pracy. Ja porównuję utratę pracy do utraty kogoś bliskiego, szczególnie jeśli tę pracę się kocha. Ja absolutnie byłem zakochany w swojej pracy, w poprzednim programie porannym czy innych formatach rozrywkowych, które prowadziłem” – przyznał.

Najbardziej bolesne okazało się jednak to, w jaki sposób dowiedział się o zakończeniu współpracy z TVP. Aleksander Sikora przyznał, że nikt wcześniej nie poinformował go osobiście o decyzji stacji, a informacje przeczytał w mediach internetowych.

“W momencie, kiedy dopada cię taka gilotyna, nie możesz się przed nią wymigać ani wykręcić […]. Nikt do ciebie nawet nie dzwoni, żeby ci powiedzieć, że to jest koniec twojej współpracy z daną firmą, tylko dowiadujesz się o tym z ohydnych artykułów […]. To było to dla mnie bardzo bolesne” – dodał.

Po odejściu z Telewizji Polskiej prezenter zmagał się również z obawami dotyczącymi swojej sytuacji finansowej. Jak sam przyznał, był to dla niego jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu.

 “Bałem się przede wszystkim, że nie będę miał za co żyć” – wyjaśnił.

Cała sytuacja odbiła się także na jego zdrowiu psychicznym. Aleksander Sikora zdecydował się skorzystać z pomocy terapeuty i rozpoczął psychoterapię, która pomogła mu przepracować trudne emocje związane z utratą pracy.

“[Musiałem] pójść na psychoterapię, żeby to przerobić. I właśnie wtedy usłyszałem to zdanie: “panie Olku, niech pan tak nie umniejsza sobie w sprawie utraty posady”. Bo naprawdę, powtórzę jeszcze raz to zdanie, które nie jest moją mądrością, tylko mojego terapeuty – utrata pracy jest bardzo bliska utraty kogoś, kogo lubisz, szanujesz i kochasz” – wyjaśnił.

Dziś sytuacja prezentera wygląda jednak zupełnie inaczej. Aleksander Sikora z powodzeniem rozwija swoją karierę w Telewizji Polsat, gdzie razem z Olą Filipek prowadzi program „Halo tu Polsat”. Co więcej, już wkrótce pojawi się również podczas Polsat Hit Festiwalu i Festiwalu Piękna, co pokazuje, że mimo trudnych doświadczeń udało mu się wrócić na szczyt i ponownie odnaleźć swoje miejsce w telewizji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]

Lubicie oglądać Olka Sikorę w programach Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”
Marta Średnicka, Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”
Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”
Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Stanisławy Celińskiej poruszyło całą Polskę. Wybitna aktorka przez lata zachwycała talentem, ale również niezwykłą szczerością i wrażliwością, z jaką mówiła o życiu, przemijaniu i samotności. Teraz opublikowano szczegóły ostatniego pożegnania artystki, a internauci wracają do jej wyjątkowych słów sprzed lat. Dowiedz się więcej!

12 maja 2026 roku media obiegła smutna wiadomość o śmierci Stanisławy Celińskiej. Informacja o odejściu jednej z najwybitniejszych polskich aktorek wywołała ogromne poruszenie zarówno w środowisku artystycznym, jak i wśród widzów, którzy od dekad śledzili jej karierę teatralną, filmową i muzyczną.

Stanisława Celińska była artystką, która przez lata stworzyła dziesiątki niezapomnianych kreacji. Publiczność pokochała ją za role pełne autentyczności i emocji w produkcjach takich jak „Alternatywy 4”, „Panny z Wilka”, „Barwy szczęścia”, „Fuks”, „Ryś”, „Pieniądze to nie wszystko” czy „Serce na dłoni”. Dla wielu widzów była symbolem klasy, talentu i niezwykłej charyzmy.

O śmierci aktorki poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych Joanna Trzcińska, która współpracowała z artystką i prowadziła jej oficjalny profil. Opublikowany wpis szybko rozszedł się po sieci i wywołał falę wzruszających komentarzy.

“Szanowni Państwo, Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym jakiego znałam…. […] Joanna Trzcińska – prowadząca ze Stasią ten profil” – napisała na Facebooku.

POLECAMY: Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół

Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej?

Kilka dni po tej informacji na oficjalnym profilu Stanisławy Celińskiej pojawił się również nekrolog zawierający szczegóły uroczystości pogrzebowych. Ostatnie pożegnanie aktorki odbędzie się 21 maja w Warszawie i zgromadzi rodzinę, przyjaciół oraz przedstawicieli świata kultury.

Msza żałobna zostanie odprawiona o godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym. Następnie uczestnicy uroczystości odprowadzą artystkę na Powązki Wojskowe, gdzie spocznie wśród najwybitniejszych postaci polskiej historii i sztuki.

“Szanowni Państwo, 21 maja pożegnamy Naszą Stasię. O godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie przy Placu Teatralnym zostanie odprawiona Msza Żałobna, pogrzeb odbędzie się o godzinie 13 na Powązkach Wojskowych” – czytamy na Facebooku.

Po śmierci aktorki wielu internautów zaczęło przypominać jej dawne wypowiedzi dotyczące przemijania. Stanisława Celińska wielokrotnie podkreślała, że temat śmierci nie budził w niej lęku. Wręcz przeciwnie – traktowała go jako coś naturalnego i nieodłącznego od ludzkiego życia.

Artystka często mówiła o tym, że z biegiem lat coraz bardziej docenia zwykłe chwile, codzienność i relacje z ludźmi. Sława czy sukces zawodowy schodziły dla niej na dalszy plan. Znacznie ważniejsze były emocje, bliskość i poczucie spokoju.

Szczególnie mocno wybrzmiewają dziś jej słowa z wywiadu dla portalu „Więź”, w którym opowiadała o własnym podejściu do odchodzenia i o tym, czego mogłoby jej najbardziej zabraknąć po śmierci.

“Na nowej płycie śpiewam, że nie będę żałowała ani kariery, ani sławy, że “nic nie wywoła mojego smutku, prócz tej stokrotki w moim ogródku”. Najbardziej chyba będzie mi brak dotyku. Choć może, gdy wyruszymy w tę “niebieską podróż”, przekroczymy fizyczność? Będziemy ponad to?” – mówiła dla portalu „Więź”.

Dziś te słowa dla wielu osób brzmią wyjątkowo symbolicznie i poruszająco. Stanisława Celińska pozostawiła po sobie nie tylko imponujący dorobek artystyczny, ale również ogromną wrażliwość i autentyczność, które przez lata przyciągały do niej ludzi. Jej odejście zamknęło ważny rozdział polskiej kultury, jednak pamięć o niej z pewnością pozostanie żywa jeszcze przez długie lata.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak tańczył młody Robert Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo

Którą rolę Stanisławy Celińskiej wspominacie najmilej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Stanisława Celińska (fot. screen YouTube TVP Info Publicystyka)
Stanisława Celińska (fot. screen YouTube TVP VOD)
Stanisława Celińska (fot. screen YouTube Jedynka – Program 1 Polskiego Radia)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół

Opublikowano

w dniu

przez

Eurowizyjne emocje rosną z każdą godziną, a głos w sprawie reprezentantki Polski zabrała jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Edyta Górniak obejrzała fragment występu Alicji Szemplińskiej i nie ukrywała swoich emocji. W pewnym momencie wskazała jednak jeden szczegół, który jej zdaniem może zdecydować o wszystkim. Dowiedz się więcej!

Wielki finał Eurowizji 2026 zbliża się wielkimi krokami, a atmosfera wokół konkursu staje się coraz bardziej gorąca. Po awansie Alicji Szemplińskiej do finału oczy polskich fanów skierowane są właśnie na reprezentantkę naszego kraju. W sieci nie brakuje komentarzy dotyczących jej szans na zwycięstwo, a głos w tej sprawie postanowiła zabrać również Edyta Górniak.

Artystka pojawiła się podczas konferencji Polsat Hit Festiwal 2026, gdzie została zapytana o występ młodszej koleżanki po fachu. Choć Edyta Górniak przyznała, że widziała jedynie fragment eurowizyjnego show, już po kilku chwilach miała wyrobioną opinię na temat tego, co zobaczyła na scenie.

Piosenkarka nie kryła, że występ zrobił na niej bardzo dobre wrażenie. Szczególną uwagę zwróciła na wokal Alicji Szemplińskiej, który jej zdaniem – jest jednym z najmocniejszych punktów całego występu. Nie zabrakło także pochwał dotyczących samej oprawy wizualnej.

“Widziałam fragment, tak. Bardzo dobry. Bardzo mi się podobał. Super ona ma ten wokal. Fajny w ogóle show, nowoczesny. Bardzo ładnie” – powiedziała Edyta Górniak dla Pomponika.

POLECAMY: Tak tańczył młody Robert Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo

Edyta Górniak przeanalizowała występ Alicji Szemplińskiej. Zwróciła uwagę na jedną rzecz

Choć słowa wsparcia wybrzmiały bardzo mocno, prawdziwe poruszenie wywołał moment, w którym Edyta Górniak zaczęła mówić o presji związanej z Eurowizją. Artystka doskonale wie, z czym mierzą się reprezentanci na tej scenie, dlatego zwróciła uwagę na aspekt, który według niej może przesądzić o sukcesie lub porażce.

Wokalistka podkreśliła, że największym zagrożeniem dla uczestników nie jest brak talentu czy doświadczenia, ale niepewność wobec własnego głosu. Według niej ogromny stres, tempo wydarzeń, światła kamer i oczekiwania milionów widzów potrafią w jednej chwili odebrać pewność siebie nawet bardzo dobrym wykonawcom.

To właśnie wtedy Edyta Górniak wskazała element, który jej zdaniem – może dać Alicji Szemplińskiej ogromną przewagę nad konkurencją. Chodzi o warsztat wokalny, który ma być jej największą bronią podczas finału.

“Myślę, że sobie super poradzi, bo ona ma bardzo dobry warsztat. Jeżeli ktoś ma niepewność do swojego wokalu, to przy takiej ilości stresu, z jakimi się trzeba tam zmierzyć, to można się przewrócić. Ona się nie przewróci. Jest super” – stwierdziła Górniak w tej samej rozmowie.

Słowa Edyty Górniak szybko odbiły się szerokim echem w sieci. Wielu internautów zwróciło uwagę, że opinia jednej z najbardziej doświadczonych polskich wokalistek może być dla Alicji Szemplińskiej ogromnym wsparciem przed najważniejszym występem w jej dotychczasowej karierze.

Teraz wszystko rozstrzygnie się już podczas wielkiego finału Eurowizji, który odbędzie się 16 maja w Wiedniu. To właśnie wtedy okaże się, czy Alicja Szemplińska spełni oczekiwania fanów i ekspertów oraz czy uda jej się sięgnąć po jeden z najlepszych wyników dla Polski od wielu lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To koniec domysłów ws. Gamou Fall. Właśnie wydano oficjalny komunikat

Jak obstawiacie, które miejsce Alicja zajmie w wielkim finale Eurowizji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Edyta Górniak (fot. screen Instagam Polsat)
Alicja (fot. zdjęcia prasowe Telewizja Polska)
Alicja (fot. zdjęcia prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tak tańczył młody Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo

Opublikowano

w dniu

przez

Robert Lewandowski po ostatnim świętowaniu zwycięstwa w El Clasico ponownie znalazł się w centrum uwagi. Tym razem jednak nie chodzi o piłkę nożną, a o niespodziewane wspomnienia sprzed lat, które wywołały prawdziwą lawinę komentarzy w sieci. Do internetu trafiło archiwalne nagranie, którego mało kto się spodziewał. Dowiedz się więcej!

Ostatnie dni były wyjątkowo intensywne dla Roberta Lewandowskiego. Po głośnym zwycięstwie w El Clasico kapitan reprezentacji Polski świętował sukces razem z kolegami z drużyny, a nagrania z celebracji błyskawicznie obiegły internet. Szczególną uwagę fanów zwróciło zachowanie piłkarza, który tego wieczoru był wyjątkowo rozmowny i chętnie dzielił się historiami ze swojego życia.

Podczas wspólnego świętowania z Wojciechem Szczęsnym na dachu klubowego autobusu, Robert Lewandowski wrócił pamięcią do czasów szkolnych. W pewnym momencie wspomniał o swojej studniówce i niespodziewanie ujawnił, że bawił się wówczas razem z legendarnym bramkarzem Janem Tomaszewskim oraz tańczył poloneza z jego córką.

Ta krótka historia natychmiast przyciągnęła uwagę internautów i mediów. Wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy gdzieś zachowały się jeszcze nagrania z tamtego wydarzenia. Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie znała doskonale Małgorzata Tomaszewska, która postanowiła wrócić do wspomnień sprzed niemal dwóch dekad.

Prezenterka w rozmowie z Pudelkiem zdradziła wcześniej, że pamięta wspólnego poloneza z Robertem Lewandowskim i że całe wydarzenie zostało nagrane. Jak sama przyznała, materiał przez lata był przechowywany na kasecie VHS. Mało kto jednak spodziewał się, że rzeczywiście zdecyduje się pokazać fragment nagrania publicznie.

POLECAMY: To koniec domysłów ws. Gamou Fall. Właśnie wydano oficjalny komunikat

Archiwalne nagranie Lewandowskiego wyciekło do sieci. Towarzyszy mu Małgorzata Tomaszewska

Kilka dni później w mediach społecznościowych „Dzień Dobry TVN” pojawiło się archiwalne wideo ze studniówki. Na nagraniu widać młodziutkich Małgorzatę Tomaszewską i Roberta Lewandowskiego, którzy wspólnie tańczą poloneza podczas szkolnego balu. Film momentalnie stał się hitem internetu i wywołał ogromny sentyment wśród fanów.

W opisie publikacji Małgorzata Tomaszewska przyznała, że cała sytuacja uruchomiła lawinę wspomnień i kontaktów po latach. Prezenterka nie ukrywała emocji związanych z powrotem do czasów licealnych.

“Robert wspomniał ostatnio o naszej studniówce i kompletnie nie spodziewałam się, jaką wywoła to lawinę. Nagle odezwali się znajomi ze szkoły, z którymi nie mieliśmy kontaktu od tylu lat, wróciły wspomnienia, stare historie… Rozmawiamy nawet o spotkaniu klasowym po prawie 20 latach. Styczeń 2007 roku. Wtedy wszyscy byliśmy po prostu maturzystami z marzeniami. Oglądanie dziś tych fragmentów budzi we mnie ogromny sentyment” – czytamy na Instagramie Małgosi.

Nagranie bardzo szybko zaczęło zdobywać ogromną popularność w mediach społecznościowych. Internauci zwracali uwagę nie tylko na sam fakt wspólnego tańca przyszłej gwiazdy telewizji i jednego z najlepszych piłkarzy świata, ale również na klimat tamtych czasów.

W komentarzach pod wpisem pojawiło się mnóstwo nostalgicznych reakcji. Wielu fanów z uśmiechem wspominało szkolne bale sprzed lat i zwracało uwagę na to, jak bardzo zmieniły się realia studniówek.

„Piękna pamiątka i proszę zobaczyć jakie wtedy stroje obowiązywały, nie to co teraz”; „Ja się tylko zastanawiam, dlaczego ktoś pisał o VHS, skoro ta studniówka była przecież niedawno”; „Ważne taśmy prawdy” – pisali rozbawieni internauci pod nagraniem.

Choć dziś Robert Lewandowski jest światową gwiazdą futbolu, a Małgorzata Tomaszewska jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek telewizyjnych w Polsce, archiwalne nagranie przypomniało fanom, że jeszcze kilkanaście lat temu byli po prostu młodymi ludźmi z marzeniami i planami na przyszłość. To właśnie dlatego film ze studniówki wywołał w sieci aż tyle emocji i nostalgicznych wspomnień.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Julia z „Kanapowczyń” ujawnia kulisy show TTV [WYWIAD]

Fajne wspomnienia pokazała Małgorzata Tomaszewska? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Małgorzata Tomaszewska (fot. screen Instagram Małgorzata Tomaszewska)
Robert Lewandowski i Małgorzata Tomaszewska (fot. screen Instagram Małgorzata Tomaszewska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością