Śledź nas

showbiz

Nie zdał matury i nie żałuje! Jelly Frucik bez cenzury o porażce i swoich wynikach z egzaminu

Opublikowano

w dniu

Jelly Frucik, czyli Filip Nowak, to jeden z najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych TikTokerów młodego pokolenia. Teraz głośno zrobiło się o nim ponownie – influencer wyznał, że nie zdał matury i absolutnie nie zamierza jej poprawiać. Co dokładnie powiedział i jak zareagowali fani? Poznaj szczegóły w poniższym artykułu!

Filip Nowak, znany jako Jelly Frucik, to jeden z tych młodych influencerów, którzy bez większego wysiłku zawładnęli sercami i ekranami tysięcy nastolatków. Dzięki swojej bezpośredniości, wulgarnej szczerości i często kontrowersyjnemu zachowaniu na TikToku stał się postacią rozpoznawalną niemal natychmiast. Transmisje na żywo, w których często przeklinał, robił dziwne rzeczy i testował granice dobrego smaku, przyniosły mu zarówno sławę, jak i falę krytyki. Choć ostatnio wyciszył swoje najbardziej radykalne występy, nie przestał wzbudzać emocji. Teraz znów jest na językach wszystkich – powodem są jego wyniki matury, które postanowił upublicznić.

Matura 2025 już za nami, a jej wyniki od wczorajszego poranka wywołują burzę w sieci. Tysiące uczniów logowało się o 8:30 na oficjalną platformę, by sprawdzić, czy udało im się przejść ten ważny etap w życiu. W przypadku Jelly Frucika sprawa jest jasna – nie zdał. Sam ogłosił to fanom na TikToku i zrobił to w swoim stylu – bez żenady i z totalnym luzem:

Kochani, słuchajcie, ja, Filipek Nowak, Jelly Frucik, nie zdałem matury z matematyki. Ale, jakby wiecie, nic się nie dzieje, jest wszystko okej, jakby żyjemy dalej, tak? Nie zdałem tylko z matmy. Ogólnie miałem 14% – powiedział do kamery z uśmiechem.

Przypomnijmy – matura w Polsce wymaga zdania trzech obowiązkowych przedmiotów pisemnych na poziomie podstawowym: języka polskiego, matematyki i języka obcego. Oprócz tego każdy uczeń musi zaliczyć egzaminy ustne z polskiego i języka nowożytnego oraz przystąpić do jednego egzaminu rozszerzonego, choć ten ostatni nie ma progu zaliczenia. Niezdanie choć jednego z przedmiotów podstawowych oznacza automatyczne oblanie matury. I właśnie taki los spotkał Filipa Nowaka.

W dalszej części nagrania influencer postanowił wyłożyć karty na stół i pokazać szczegółowe wyniki egzaminów. Z matematyki uzyskał zaledwie 14%, co oznacza niezdany egzamin. Pozostałe wyniki przedstawiają się tak: język angielski pisemny poziom rozszerzony – 17%, język angielski pisemny podstawowy – 68%, język angielski ustny – 43%, język polski pisemny podstawowy – 45%, język polski ustny – 30%.

W rozmowie ze swoimi fanami Jelly Frucik podsumował swoje wyniki i nie owijał w bawełnę – decyzję co do dalszych kroków miał już podjętą.

Ja na poprawkę nie będę szedł. Nie mam w ogóle takiej ochoty i chęci, żeby się uczyć matematyki. No, niestety. Ale uważam, że i tak dobrze, kochani– dodał z rozbrajającą szczerością.

POLECAMY: Malwina Wędzikowska obnaża prawdę o udziale w popularnym programie i relacji z mamą: „Wygrała moja głupota”

Nie tylko Jelly Frucik nie zdał matury!

Nie sposób nie zauważyć podobieństw między Frucikiem a innym popularnym TikTokerem – Buniek również ogłosił niedawno, że nie zdał matury. W jego przypadku zawiodły matematyka (24%) i angielski (20%). Buniek, który uczęszczał do szkoły zaocznej, także przyznał, że nie przygotowywał się do egzaminu, a do matury podszedł „z ciekawości” i z myślą, że w razie czego poprawi za rok. To pokazuje pewien trend – część młodych twórców internetowych traktuje maturę jako coś zbędnego, co można odłożyć na później albo w ogóle zignorować.

Ja do tej matury w ogóle się nie uczyłem, bo miałem jej nie pisać, ale zapisałem się, bo stwierdziłem, co mi szkoda spróbować i najwyżej się poprawi. Za rok poprawię sobie jeszcze raz – powiedział Buniek.

Oczywiście, matura to nie wszystko. Papier nie definiuje człowieka ani jego przyszłości – to fakt. Jelly Frucik udowadnia, że można mieć ogromne zasięgi, lojalną publiczność i realny wpływ bez formalnego wykształcenia. Dla wielu młodych ludzi jego postawa może być inspirująca – żyć po swojemu, mówić, co się myśli, i iść własną drogą. Problem pojawia się wtedy, gdy z tej historii wyciągane są złe wnioski: że nauka nie ma znaczenia, że „i tak się uda”, że szkoła to przeżytek. A to już może prowadzić na manowce.

W komentarzach pod jego nagraniem widać, jak bardzo podzielone są opinie fanów. Jedni gratulują mu luzu i odwagi: „Jesteś sobą, to się liczy!”, „Matura to nie wszystko!”, inni piszą z niepokojem: „Frucik, a co jak TikTok się skończy?”, „Fajnie teraz, ale co potem?”. W tej dyskusji nie chodzi tylko o Filipa Nowaka – chodzi o całe pokolenie, które dorasta w epoce internetu i które często stawia karierę online ponad tradycyjnym wykształceniem.

Mimo wszystko, szczerość Filipa jest odświeżająca. Nie udaje kogoś, kim nie jest. Nie kombinuje, nie koloryzuje, nie udaje, że mu zależy. Po prostu mówi, co myśli – czasem bezrefleksyjnie, czasem kontrowersyjnie, ale autentycznie. I właśnie za to pokochali go jego fani. Czy to wystarczy, by zbudować długofalową karierę?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TikToker „Buniek” oblany na maturze! Szokujące wyniki gwiazdy internetu – eksperci alarmują do maturzystów

Jak wspominacie swoje egzaminy maturalne? Dzielcie się śmiało swoimi wspomnieniami!

Jelly Frucik – Filip Nowak (fot. screen TikTok @szalinyjelly.mali)
Jelly Frucik – Filip Nowak (fot. screen TikTok @szalinyjelly.mali)
Jelly Frucik – Filip Nowak (fot. screen TikTok @szalinyjelly.mali)
Jelly Frucik – Filip Nowak (fot. screen TikTok @szalinyjelly.mali)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz

1 komentarz

  1. Aiden

    14 maja 2026 at 23:13

    Dziś będzie inny post w sprawie patostrimera jellusiekkaplan tym ktoś powinien się zająć bo za dużo sobie pozwala ten patus to co każą mu widzowie to to robi i wydzwaniać do szkół widzowie podpowiadają co ma mówić do sekretariatu szkoły a on to robi codziennie to robi z tego content i się śmieje obroża te dzieci od różnych ostatnio zaczął wmawiając że rozmawia z duchami poprzez aplikację strasząc ich że im wyślę ducha to było wszystko na transmisji na żywo na tiktoku ostatnio teraz przebiera się za panienkę i i udaje księżniczkę noemi wczoraj na transmisji na żywo obrożał obcokrajowców i się śmiał bo był przebrany za kobietę to wszystko było na transmisji na żywo a jeszcze jedno parę miesięcy temu ten patostreamer jelly fruit wydzwaniał do firmy kurierskiej i awanturował się przesyłkę po prostu jelly fruit żeruje na czyjejś krzywdzie to jest przykre jak on traktuje ludzi okłamując że się wygra nagrody a to nieprawda bo jak się bierze udział to blokuje i kontakt się urywa to już za długo trwa tak nie może być żeby ten patostreamer niszczył życie niewinnym ludziom i dzieciakom on to wszystko robi za pieniądze jaki ma kontent że nic mu nie zrobią ponieważ czuję się bez karny i tak się nauczył i tak to robi obrażając dzieci robi sobie z tego bekę na transmisjach live na tiktoku dlatego postanowiłem ujawnić prawdę co on robi bo też poszło mu o gifty że mało dostaje ja nie popieram patologii chamstwa hejtu dosyć dyskryminacji osób niepełnosprawnych i chorych na nowotwory bo to już jest przegięcie o wszystko się prosi jelly fruit tylko się maluje szczeka ryjem na każdego i rozkazuje innym osobom że mają iść do pracy żeby mu wysyłać gifty bo on tak każe głupoty gada że nie da się go słuchać a matka taka sama też też potrafi wyzywać od różnych ponieważ chodzi tylko o gifty i pieniądze o wszystko robi zadymę narzeka że ma mało wyświetleń mało widzów mało polubień i krytykuje innych że nic nie robią on jest uzależniony od giftów i na to się mówi gifto holizm bo inaczej tego nie nazwie bo tak się nauczył żeby tylko dawać i dawać po prostu wyłudza od innych ludzi nawet zabrał pieniądze od obcokrajowców parę miesięcy temu usłyszałem to na jego live na tiktoku jak mówi zakłada różne i tiktok blokuje i robi to za każdym jak prowadzi live tylko szczeka ryjem na widzòw na Tik toku prawda musi wyjść na jaw bo tak nie może być patologiczny jelly frucik robił takie rzeczy i nie popieram tego jelly fruity ponieważ jest chamski arogancki jest niewychowany nie potrafi normalnie rozmawiać tylko szczeka ryjem bo jemu nic nie wolno powiedzieć bo twierdzi że jest lepszy przykre to jest jak oszukuje ludzi jego wymyślone rozdania to oszustwo i chwilę temu jelly fruit na live tiktok obrażał kobietę zagranicy która miała zasłaniają twarz do ludzi krzyczy żeby się widzowie ogarnęli sam nie potrafi się ogarnąć a jemu nic nie wolno powiedzieć bo szczeka ryjem i tak codziennie krytykuje na tyle rasistowskim osoby zagranicy a te osoby nic złego nie robią a on wyzywa te osoby ja tego nie popieram to jest bezczelne za chowanie i takie treści nie powinny być na tiktoku jelly fruit powinien być zablokowany na stałe no przez takiego tiktokera cierpią ludzie myśli że jak przebierze się za panienkę to jest idealny nie popieram tiktokera żadnych giftów nie wysyłam bo ja nie wspieram patologii mimo wszystko przeszkadza ostatnio połączył się z widzami i niektórych obrażał często się zdarza że jak ktoś na wejdzie na okno to też potrafi obrazić jak do niego dzwonił na numer telefonu obroża te osoby tak nie może być jelly fruit prowadzi live na tiktoku przebrał się za panierkę i obraża osobę z zagranicy z Pakistanu wyśmiewuje się z niego a widzowie robią to samo co jelly fruit obrażają obcokrajowców na live u osoby z zagranicy widzowie jelly fruit obrażają tego człowieka od różnych na tle rasistowskim on nim tak kazał a potem dziwicie się że Polaków atakują uchodcy jak Polacy sami prowokują obrażając ich na live u jelly fruit jak się z kimś z zagranicy połączy tak nie może być nawet dzieci od różnych i wyśmiewa się i tak jelly fruit traktuje osoby na live i osób niepełnosprawnych też się wyśmieje obrażając ich od różnych obgaduje każdego kogo się da jelly fruit to oszust patus i żebrak daje zły przykład innym osobą a teraz jelly fruit planuję tworzyć live na aplikacji kik żeby obrażać ludzi teraz też osoby zagranicy na ome tv też obraża i robi patologię na każdej aplikacji się popisuję i pokazuję patologię obraża ludzi z Afryki w czasie live tik toku również również żebra paczki od widzów w czasie live bo gada że jest biedny a widzowie wierzą w głupoty jaki czas temu patostreamer jelly frucik podpalił śmieci w koszu w pokoju i robił z tego bekę również pokazywał jak użył dezodorantu i podpalił książkę na balkonie transmisji live i jak gotował mleko to wrzucił e-papierosa do garnka i też z tego się śmiał nawet w piekarniku pokazywał ogień jak się pali papier ale to wszystko pokazuje na live na tiktoku cały czas wyłudza gifty
    A widzowie pobierają jeszcze go finansują również wyzwania na ogłoszenia OLX opowiada głupoty i robiąc z tego bekę nawet wydzwaniał do pizzerii i robił żarty próbując zamówić jedzenie dla beki również próbował dzwonić do banku do bociana w czasie live na tiktok i chciał wziąć kredyt i podał nieważny dowód osobisty no transmisji live do orlena też dzwonił dla żartów do sióstr zakonnych też dzwonił opowiadając że chce dołączyć do klasztoru i służyć Bogu i takie kłamstwa odpowiada na tiktoku również dzwonił do świadków jehowych i robił awanturę bo chciał dołączyć do świadków Jehowy dla zabawy i wydzierał się przez telefon bo mu odmówili ten ten patostreamer jelly frucik nie powinien prowadzić transmisji live na tiktoku bo pokazuje patologię i wszyscy to oglądają i dużo osób go finansuje i żeruje na czyjeś krzywdzie również pokazywał na transmisji jakieś obrzydliwe rzeczy że tego nie da się oglądać to już trwa bardzo długo parę lat nawet najwyższy czas to zakończyć te patologię bo to jest za dużo tego wszystkiego trwa i trwa.
    A matka jelly frucika nie reaguje ponieważ zwracałem i jej uwagę ona na to nie zareagowała tylko jeszcze mu pogratulowała tego zachowania bo ona pobiera patologię nawet jelly frucik wyłudzał kosmetyki drogie na transmisji do tego teraz reklamuje jakieś rozdania żeby zaobserwować ludzi na Instagram potem ogłasza konkurs pisze że się wygrało a następnie blokuje i kontakt się używa i tak oszukuje manipuluje kłamie widzów ja tego patologicznego patostreamera nie popieram i żadnych giftów mu nie daje ani pieniędzy też mu nie daje bo na nie nie zasługuje wszystkich obraża nawet osoby za granicy ostatnio słyszałem jak się śmiał z osób za granicy obrażając na rasistowskim A te osoby nic mu nie robią a on robi swoje nawet obraża dzieci z Chin od bachorów również polskie dzieci tak mówi A te dzieci nic mi nie robią i tak cały czas się wyśmieniuje bo robi z tego kontent i wyświetlenia i zbiera gifty za to również dzwonił do firmy kurierskiej i też jakaś zadyma powstała w czasie live teraz robi kontent że przebiera się za panienkę na transmisji live i udaje panienkę i się kompromituje ostatnio słyszałem jak prowadził transmisje na żywo na tiktoku jak rzekomo wmawiał że rozmawia z duchami poprzez aplikację strasząc dzieci że wyślę im ducha to jest karygodne tak nie powinno być to trzeba w końcu zakończyć ten patostreamer niszczy życie każdemu A każdy ma prawo się wypowiedzieć zwrócić uwagę bo to już za dużo tego wszystkiego jest a ludzie za granicy też mają prawo prowadzić live bo to też są ludzie też zasługują na szacunek od innych ludzi nieważne jakie się ma pochodzenie ale trzeba się traktować jednakowo za dużo jest nienawiści pogardy i rasistowskich również jest za dużo nawet śmiał się z osób czarnoskórych i wyzywał w czasie transmisji a ten chłopak z Afryki był grzeczny nic mu nie zrobił ten z Afryki fajna pozytywna osoba i takie osoby też trzeba szanować bo oni też zasługują na szacunek i wsparcie a jelly frucik jak nie wie jak jest w Afryce to niech się nie wtrąca swoje sprawy w Afryce też jest ciężko i nie jest łatwo i ten patostreamer nie ma prawa oczerniać osób za granicy oni dzieci zasługują na szacunek i wsparcie dlatego ja tego patologicznego patostreamera nie popieram i mam go dosyć jak niszczy życie nikogo nie szanuje on tylko obraża śmieje się i śmieję się myśli że jak założy perukę to mu wszystko wolno bo tak twierdzi ale co za dużo też niezdrowo ponieważ on jest źle wychowany a matka za dużo mu pozwala na takie patologie w domu nigdy ten patostreamer nie dostanie żadnego gifta ani pieniędzy ode mnie bo nie pobieram i mam go dosyć zamiast jelly frucikowi to wolę wspomóc osobą z Afryki nawet w Syrii Palestyny bo już im wysyłałem parę giftów na tiktok a ja szanuję osoby za granicy i traktuje ich jednakowo a nie że jelly frucik będzie rozkazywał kogo ma się wspierać A kogo nie ma się wspierać na przykład te osoby co wspierali i co wspierają tego patusa jelly frucika powinni też odpowiedzieć za to co robi jelly frucik za te patologiczne zachowania bo niedawno u osoby z Pakistanu na live widzowie jelly frucika obrażali osobę z Pakistanu na transmisji live na czacie i to co to jelly frucik każe to oni to robią to wszystko to co jest napisane to jest prawda bo to jest oszust złodziej patos i hejter i żebrak bo tak się zachowuje jelly frucik teraz jak prowadzi live na tiktoku to zachowuje się ten patostreamer okropnie sam podał numer na live na Tik toku a teraz obwinia widzów o wszystko niekiedy potrafi szantażować bo kto się sprzeciwi to odrazu afera jest teraz prowadzi na innym koncie bo mu tiktok zablokował bo na wyzywał jakiegoś chłopaka bez powodu na tym 2 koncie szalinkowyfilipek i też robi to samo za każdym razem jak urochamia transmisje live na tiktoku się zaczyna do tego pokazuje jak się maluję i jak robi skinker kogo to obchodzi i odrazu się awanturuje za każdym razem gada z tymi rozdaniami i kłamie na każdym kroku tylko jęczy jęczy to ciężko powiedzieć tego się nie da słychać on też uczy powiększać usta ma tam jakąś gumę daję na usta i to robi też jęczy też są filmy jak cyrkuje z ustami nawet włosy podpalał w czasie live niektórzy widzowie z tego się śmieją jak on obraża ludzi jego widzowie mu za takie patologiczne zachowania wysyłają gifty jelly frucik nie ma prawa nikogo oczerniać i wyzywac ludzi na live że widzowie to popierają i finansują tego patusa nawet jest zachłanny na picollo tak się rzucił na live pił tak głośno że było słychać jak by tego nie pił to było na live parę miesięcy temu na stacji benzynowej jelly frucik rozlał paliwo jak prowadził live na tiktoku tam nie powinno być z tym jelly frucikiem jest co raz gorzej jest agresywny w czasie live sam prowokuje i szuka atencji po to żeby mieć więcej wyświetleń i polubień i nawet potrafi wszystko wypomnoć do jakiego czasu reklamuje jakieś rozdania na live na tiktoku pokazuję żeby za obserwować osoby to się wygra telefon iPhona 17 pro ciekawe skąd to bierze po konkursie nagle cisza kiedyś wziąłem na próbę udział w rozdaniu jelly frucika i napisał że wygrałem zaraz mnie zablokował i na szczęście nie podałem mu żadnych danych osobowych bo wiedziałem że coś kręci a na live się z tego śmiał i tak zauważyłem że jelly frucik oszukuje widzów zastanawia mnie dlaczego jego matka nie reaguje na to że się zwraca uwagę tylko odrazu blokuję za pisanie prawdy tak co dziennie jest on się zmienił na gorsze teraz tylko narzeka że ma mało widzów on gada jak będzie 6k widzów to będzie dzwonić do szkół a jak nie będzie to kończy live i tak się użala nad sobą co raz bardziej jest wulgarny jak ktoś na buntuję przeciwko innym osobom to on się wyrzywa na innych bo dziewczyny go ustawiają przeciwko innych widzów a on się mści i szantażuje bo on tylko patrzy na gify na ome TV też obrażał inne osoby zawsze jak jest transmisja na żywo na tiktoku to jest awantura to jest przykre jak on obraża te biedne dzieci nawet kiedyś wysmiewywał się z dzieci które są w domu dziecka da tego tego patusa nie popieram to widać że dużo jest patologii na tiktoku z tego robi się spirala tej patologii i chamstwo jest jeden drugiemu wszystko wypomina tak robi patostreamer jelly frucik to co tu piszę to jest prawda zachęcam do przeglądania filmików to się przekonacie co robi patostreamer Jelly frucik to wszystko z mojej strony

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Macudzińska ODPOWIADA Pajączkowskiej po „Królowej Przetrwania”. Ostro?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć emocje po finale „Królowej Przetrwania” powinny już opadać, wygląda na to, że najgłośniejsze konflikty dopiero wychodzą na światło dzienne. Jedna z uczestniczek postanowiła publicznie odnieść się do kontrowersyjnych wypowiedzi swojej koleżanki z programu i nie zamierzała owijać w bawełnę. Przeczytaj całość już teraz!

Najnowsza edycja „Królowej Przetrwania” bez wątpienia zapisze się w pamięci widzów jako jedna z najbardziej burzliwych odsłon programu. Przez wiele tygodni uczestniczki dostarczały fanom show ogromnych emocji, a napięcia między nimi wielokrotnie stawały się głównym tematem internetowych dyskusji.

W gronie bohaterek programu znalazły się między innymi Nicol Pniewska, Izabela Macudzińska, Monika Jarosińska, Agnieszka Grzelak, Karolina Pajączkowska, Ilona Felicjańska oraz Dominika Tajner. Każda z uczestniczek miała własny pomysł na grę, jednak nie wszystkim udało się uniknąć konfliktów i nieporozumień.

Po zakończeniu emisji programu szczególnie głośno zrobiło się wokół wypowiedzi Karoliny Pajączkowskiej, która w jednym z wywiadów zdecydowała się opowiedzieć o kulisach produkcji. Jej słowa szybko odbiły się szerokim echem i wywołały falę komentarzy wśród internautów.

Była gwiazda Telewizji Polskiej sugerowała między innymi, że na planie pojawiał się alkohol, a uczestniczki nie zawsze miały zapewnione odpowiednie warunki. Wypowiedź ta nie wszystkim przypadła jednak do gustu, zwłaszcza osobom, które brały udział w tej samej edycji programu.

POLECAMY: Andziaks i Ola Nowak gwiazdami programu „Girls of Warsaw”. Kiedy premiera?

Izabela Macudzińska wyjaśnia Karolinę Pajączkowską

Do całej sytuacji odniosła się Izabela Macudzińska, która pojawiła się w programie „Party u Simony”. Gwiazda nie ukrywała, że nie zgadza się z narracją przedstawianą przez swoją koleżankę z reality show i postanowiła przedstawić własną wersję wydarzeń.

“Z tym wywiadem kompletnie się nie zgadzam. Bardzo nie podobał mi się Karoliny wywiad i mimo, że wyszłam z nią z programu, spędziłam z nią trochę czasu… (…) ja na początku o Karolinie miałam różne zdanie, nie wiedziałam co o niej myśleć, później miałam pieczątkę bo jej zachowanie i jakby wyolbrzymianie tego, że ona jest najlepsza, najcudowniejsza itd. i sztuczny płacz, jak odchodziła Dominika, którą znała dwa dni więc ja już wiedziałam jaka jest” – wyznała gwiazda “Królowych życia”.

Szczególnie dużo emocji wzbudził temat alkoholu na planie. To właśnie ten wątek stał się jednym z najczęściej komentowanych po wywiadzie Karoliny Pajączkowskiej. Izabela Macudzińska postanowiła odnieść się do tych doniesień w bardzo bezpośredni sposób.

Jak przyznała, alkohol rzeczywiście pojawiał się podczas nagrań, jednak jej zdaniem przedstawianie tej kwestii w sensacyjnym tonie jest dużym nadużyciem. Według gwiazdy były to niewielkie ilości, które nie miały większego wpływu na przebieg programu.

Najbardziej wymowny komentarz padł jednak wtedy, gdy Macudzińska zwróciła uwagę na fakt, że sama Pajączkowska również korzystała z dostępnego alkoholu. Tym samym dała jasno do zrozumienia, że nie rozumie obecnych zarzutów kierowanych pod adresem produkcji.

“Karolina też spożywała ten alkohol” – stwierdziła Macudzińska.

Słowa Izabeli Macudzińskiej błyskawicznie obiegły media społecznościowe i wywołały kolejną falę komentarzy. Część internautów stanęła po stronie celebrytki, inni natomiast bronili Karoliny Pajączkowskiej, podkreślając, że każdy uczestnik może mieć własne spojrzenie na wydarzenia, które rozgrywały się za kulisami programu.

Jedno jest pewne – choć finał „Królowej Przetrwania 3” został już wyemitowany, emocje wokół tej edycji wciąż nie słabną. Wręcz przeciwnie, kolejne wywiady uczestniczek ujawniają nowe kulisy programu i pokazują, że była to odsłona pełna napięć, sporów i niezapomnianych dramatów. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze przez długi czas fani będą wracać do wydarzeń, które rozegrały się zarówno przed kamerami, jak i poza nimi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda MIAŻDŻY Skolima: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”

Polubiliście Karolinę Pajączkowską w “Królowej przetrwania”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Izabela Macudzińska (fot. screen YouTube TVN.pl)
Karolina Pajączkowska (fot. screen YouTube TVN.pl)
Iza Macudzińska-Borowiak (fot. zdjęcie prywatne przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Andziaks i Ola Nowak gwiazdami programu „Girls of Warsaw”. Kiedy premiera?

Opublikowano

w dniu

przez

Miliony obserwatorów śledzą każdy ich ruch, ale to, co pokazują w mediach społecznościowych, jest tylko częścią rzeczywistości. Już wkrótce widzowie zajrzą za kulisy życia najpopularniejszych influencerek w Polsce i zobaczą to, czego do tej pory nie pokazywały publicznie. Dowiedz się więcej o nowej produkcji!

Prime Video przygotowuje kolejną polską produkcję oryginalną, która może wzbudzić ogromne zainteresowanie zarówno wśród fanów influencerów, jak i osób ciekawych świata mediów społecznościowych. Platforma oficjalnie ogłosiła kolejne bohaterki serialu dokumentalnego „Girls of Warsaw”, którego premiera zaplanowana jest jeszcze na ten rok.

Wcześniej potwierdzono już udział Jessiki Mercedes oraz Klaudii Sadownik, a teraz do tego grona dołączają kolejne znane nazwiska. Bohaterkami produkcji zostały również Angelika Trochonowicz, szerzej znana jako Andziaks oraz Ola Nowak. Obie od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych twórczyń internetowych w Polsce i zgromadziły wokół siebie miliony obserwatorów.

Nowy serial dokumentalny ma pokazać znacznie więcej niż tylko kolorowe kadry znane z Instagrama, TikToka czy YouTube’a. Twórcy zapowiadają, że widzowie zobaczą kulisy życia influencerek, ich codzienne obowiązki, zawodowe wyzwania oraz emocje, które zazwyczaj pozostają ukryte przed odbiorcami.

Kamery będą towarzyszyć bohaterkom zarówno podczas pracy, spotkań biznesowych i realizacji kolejnych projektów, jak i w prywatnych momentach. To właśnie te mniej oczywiste sytuacje mają stanowić jeden z najciekawszych elementów całej produkcji.

Szczególne zainteresowanie może wzbudzić udział Andziaks, która od wielu lat buduje swoją pozycję jako jedna z najpopularniejszych influencerek lifestyle’owych w kraju. Internauci śledzą jej podróże, rodzinne życie oraz codzienność związaną z macierzyństwem. Dzięki serialowi będą mieli okazję zobaczyć również kulisy funkcjonowania jednej z największych internetowych marek osobistych w Polsce.

Równie dużą popularnością cieszy się Ola Nowak, która od 2015 roku konsekwentnie rozwija swoją działalność w mediach społecznościowych. Twórczyni znana jest przede wszystkim z treści związanych z modą, urodą oraz lifestylem. Przez lata udało jej się stworzyć silną społeczność wiernych odbiorców, którzy regularnie śledzą jej aktywność.

POLECAMY: Oliwia ze „ŚOPW” przerwała milczenie. „Prawda jest znacznie bardziej bolesna”

„Girls of Warsaw” podbije serca widzów?

Twórcy produkcji podkreślają, że „Girls of Warsaw” nie będzie jedynie opowieścią o sukcesach i luksusowym stylu życia. Serial ma pokazać także mniej widoczną stronę internetowej popularności, w tym presję związaną z nieustanną obecnością w sieci oraz oczekiwaniami milionów obserwatorów.

Widzowie zobaczą bohaterki zarówno w chwilach triumfu, jak i podczas momentów zwątpienia, zmęczenia czy samotności. To właśnie ten kontrast pomiędzy idealnym obrazem prezentowanym w social mediach a prawdziwym życiem ma stanowić główną oś całej produkcji.

Za realizację serialu odpowiada Papaya Films, które ma już na swoim koncie wiele głośnych projektów dokumentalnych. Firma współpracowała wcześniej z Prime Video przy produkcjach „Lewandowski – Nieznany”, „Kuba”, „Szczęsny” oraz serialu poświęconym Dorocie Rabczewskiej, czyli Dodzie.

Producentem serialu został Kacper Sawicki, natomiast funkcję showrunnerki powierzono Magdzie Smoleńskiej. Na ten moment Prime Video nie ujawniło jeszcze dokładnej daty premiery „Girls of Warsaw”. Wiadomo jednak, że serial trafi do widzów jeszcze w tym roku i już teraz zapowiada się jako jedna z najgłośniejszych polskich produkcji dokumentalnych ostatnich miesięcy. Dla fanów influencerek będzie to wyjątkowa okazja, by zobaczyć ich świat bez filtrów, idealnych kadrów i starannie wyreżyserowanych publikacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat KOŃCZY produkcję kultowego hitu? Te wieści zasmucą fanów

Będziecie oglądać nowy serial „Girls of Warsaw”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Andziaks i Ola Nowak (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
Ola Nowak (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
Andziaks (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda MIAŻDŻY Skolima: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”

Opublikowano

w dniu

przez

Jedna wypowiedź wystarczyła, by w polskim show-biznesie rozpętała się prawdziwa burza. Gdy Skolim skrytykował pomysł wsparcia dla artystów, odpowiedź jednej Dody była natychmiastowa i niezwykle mocna. Dowiedz się więcej, co powiedziała!

Dyskusja wokół planowanego systemu wsparcia emerytalnego dla artystów od kilku tygodni budzi ogromne emocje. Zwolennicy projektu przekonują, że wielu twórców przez lata pracowało bez stabilnych świadczeń i dziś znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Przeciwnicy z kolei uważają, że państwo nie powinno finansować takich rozwiązań z pieniędzy podatników.

Jedną z osób, które zdecydowanie sprzeciwiły się temu pomysłowi, był Skolim. Podczas pikniku w Czeremsze muzyk nie krył swojego oburzenia i w bardzo ostrych słowach odniósł się do idei finansowania emerytur dla artystów z budżetu państwa.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych k****ch artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści albo ci starzy przechlali całą karierę, p*******i, albo ci młodzi robią taką c*****ą muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. (…) Nigdy na to nie pozwolę” — mówił.

To jednak nie był koniec. W kolejnym nagraniu artysta ponownie poruszył ten temat, zwracając się bezpośrednio do uczestników wydarzenia. Jego słowa szybko zaczęły krążyć po mediach społecznościowych, wywołując skrajne reakcje.

“Nie możemy się godzić na to, żeby z naszych podatków jakieś k***y miały pieniądze. (…) Takie jest moje zdanie. Przepraszam, jeśli kogoś te słowa urażają” – wyznał.

POLECAMY: Oliwia ze „ŚOPW” przerwała milczenie. „Prawda jest znacznie bardziej bolesna”

Doda REAGUJE na słowa Skolima. Padły ostre słowa

Na reakcję środowiska nie trzeba było długo czekać. Szczególnie mocno na wypowiedzi muzyka zareagowała Doda, która postanowiła zabrać głos za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Wokalistka nie ukrywała rozczarowania słowami kolegi z branży.

“Każda osoba, która udostępnia szokującą, obrzydliwą i naprawdę ohydną wypowiedź Skolima, nie spodziewałam się po nim tego, wydawało mi się, że ma trochę więcej empatii, nie wiem może był pod wpływem czegoś, który wyzywa artystów od k***w i n********w, mówiąc, że nie zasługują na żadną pomoc rządu, bo dzieci są chore, przyczynia się do naprawdę ohydnego hejtu, który i tak mamy w nadmiarze od wielu lat i to głównie my” – powiedziała w poniedziałkowe przedpołudnie.

W dalszej części swojej wypowiedzi Doda zwróciła uwagę na to, że środowisko artystyczne jest bardzo zróżnicowane i nie można oceniać wszystkich twórców przez pryzmat pojedynczych przypadków. Jej zdaniem wśród artystów znajdują się zarówno osoby, które osiągnęły ogromne sukcesy finansowe, jak i takie, które mimo wielkiego talentu zmagają się z codziennymi problemami.

“Skolim jest dosyć młodym artystą nie znającym najwidoczniej całej branży i sugerującym się jedynie środowiskiem, z którego się wywodzi, nie mającym najwidoczniej, po tej wypowiedzi wnioskuję, pojęcia co dzieje się w środowisku artystyczny (…). Każda branża dzieli się na k***y i n********w i na osoby bardzo wartościowe, każda! Od polityków, od lekarzy, od policji, od artystów. Wkładanie wszystkich do jednego worka, bo tylko takich zna Skolim, jest bardzo krzywdzące, bo oczywiście ja też jestem 25 lat w show-biznesie i znam luci, którzy przechlali, prze****i swoje majątki, ale znam też ludzi, którzy nigdy w życiu będąc tysiąc razy bardziej utalentowani ode mnie i miliard razy utalentowani od Skolima, nawet nie zarobią 1/100 tego, co ja” – wyznała Doda.

Wokalistka podkreśliła również, że zna wielu utalentowanych twórców, którzy mimo ogromnego dorobku artystycznego nie mogą liczyć na wysokie zarobki ani finansową stabilizację.

“Najbardziej utalentowani, najbardziej wspaniali artyści, którzy mają wiele wartości, czasami nie mają co do garnka włożyć, ja też takich znam” – wtrąciła.

Najostrzejsze słowa padły jednak pod koniec jej relacji. Doda nie kryła emocji i bezpośrednio zwróciła się do Skolima, zarzucając mu brak wiedzy na temat sytuacji wielu artystów działających poza głównym nurtem show-biznesu.

“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze********ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli. (…) Bardzo nie sprawiedliwe i smutne słyszeć to od drugiego artysty w takim razie” – wyznała Doda.

Na zakończenie gwiazda zwróciła uwagę na jeszcze jeden aspekt całej dyskusji. Jej zdaniem wykorzystywanie argumentu dotyczącego chorych dzieci w sporze o emerytury dla artystów jest nieetyczne i prowadzi do niepotrzebnego podziału społeczeństwa.

“Wykorzystywanie chorych dzieci w tak okropnej chwili, jest bardzo nieetyczne i niesprawiedliwe. Miejmy dla siebie więcej zrozumienie. Ale żeby mieć zrozumienie, trzeba chcieć zrozumieć i nie być ignorantem. A żeby nie być ignorantem, trzeba przede wszystkim zaznajomić się z historią polskiej sztuki, kultury, muzyki, teatru, filmu” – dodała Rabczewska.

Spór pomiędzy Dodą a Skolimem błyskawicznie stał się jednym z najgłośniejszych tematów w polskim show-biznesie. W sieci nie brakuje zarówno głosów poparcia dla wokalistki, jak i osób zgadzających się z opinią muzyka. Jedno jest pewne – dyskusja o przyszłości artystów i ich zabezpieczeniu emerytalnym jeszcze długo będzie budzić ogromne emocje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat KOŃCZY produkcję kultowego hitu? Te wieści zasmucą fanów

Kto ma rację – Doda czy Skolim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. screen Instagram Stories Doda) – 1 czerwca 2026
Doda (fot. screen Instagram Stories Doda) – 1 czerwca 2026
Skolim (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – 17 maja 2026
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Oliwia ze „ŚOPW” przerwała milczenie. „Prawda jest znacznie bardziej bolesna”

Opublikowano

w dniu

przez

Program miał dać jej szansę na miłość i nowe życie. Zamiast bajkowego zakończenia pojawiły się jednak doświadczenia, które odcisnęły piętno na kolejnych latach. Po latach jedna z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek „Ślubu od pierwszego wejrzenia” zdobyła się na szczere wyznanie. Dowiedz się więcej

„Ślub od pierwszego wejrzenia” od lat budzi ogromne emocje wśród widzów TVN. Jedni traktują program jako niepowtarzalną szansę na znalezienie miłości, inni zarzucają mu zbyt daleką ingerencję w życie uczestników. Bez względu na opinie, kolejne edycje reality show niezmiennie przyciągają przed telewizory tysiące fanów.

Jedną z najbardziej zapamiętanych bohaterek programu była Oliwia Ciesiółka, która w czwartej edycji została połączona z Łukaszem Kuchtą. Ich relacja od samego początku wzbudzała ogromne zainteresowanie widzów. Nie brakowało zarówno romantycznych momentów, jak i trudnych sytuacji, które wystawiały ich związek na próbę.

W trakcie emisji programu wiele osób wierzyło, że para ma szansę stworzyć trwałą relację. Po zakończeniu eksperymentu na świat przyszedł nawet ich syn Franek, co wydawało się potwierdzać, że eksperci trafnie dopasowali uczestników. Z czasem okazało się jednak, że codzienność zweryfikowała te nadzieje.

Po latach Oliwia Ciesiółka wróciła wspomnieniami do udziału w programie. W rozmowie z „Faktem” przyznała, że początkowo naprawdę chciała uwierzyć, że eksperci dokonali właściwego wyboru.

“Na początku chciałam wierzyć, że dobrze nas dobrano. Weszłam w ten program z nadzieją, więc naturalnie szukałam sensu w tym, że połączono akurat nas. Relacja to nie teoria na papierze. Dopiero czas, codzienne sytuacje i to, co wydarzyło się po programie, pokazały mi rzeczy, których na początku nie mogłam zobaczyć” – wyznała w rozmowie z “Faktem”.

POLECAMY: Polsat KOŃCZY produkcję kultowego hitu? Te wieści zasmucą fanów

Oliwia Ciesiółka ujawnia kulisy hitu TVN

Dziś była uczestniczka patrzy na cały eksperyment z dużo większym dystansem. Jak przyznaje, sam casting był jedynie początkiem emocjonalnej drogi, która miała okazać się znacznie trudniejsza, niż mogła przypuszczać. Prawdziwe wyzwanie zaczęło się dopiero wtedy, gdy przyszło jej stanąć na ślubnym kobiercu obok całkowicie obcego człowieka.

W najnowszym wywiadzie Oliwia Ciesiółka podkreśliła również, że nie zamierza obarczać winą za swoje doświadczenia producentów programu ani sposobu montażu odcinków. Jej zdaniem odpowiedzialność za decyzję o wejściu do reality show spoczywa przede wszystkim na samych uczestnikach.

“Nie chcę robić sensacji ani nikogo oskarżać. Mogę mówić tylko o sobie i o tym, jak udział w “Ślubu od pierwszego wejrzenia” wpłynął na moje życie. Weszłam w to z nadzieją na miłość, a wyszłam z dużą lekcją o sobie, relacjach i granicach. (…) Nie jesteśmy ofiarami programu telewizyjnego. Zwalenie wszystkiego na producentów i montaż jest zbyt proste. Prawda jest znacznie bardziej bolesna: sami się tam zgłosiliśmy. Na własne życzenie weszliśmy przed kamery, nie mając zielonego pojęcia, co to z nami zrobi. Byliśmy dwojgiem dzieciaków poturbowanych dzieciństwem, którym wydawało się, że telewizyjny eksperyment uleczy ich braki” – wyznała.

Była uczestniczka zwróciła również uwagę na kwestię wsparcia psychologicznego oferowanego uczestnikom. Choć formalnie taka pomoc była dostępna, jej zdaniem problem pojawiał się w momencie, gdy osoba przeżywająca kryzys sama musiała rozpoznać, że potrzebuje pomocy.

“Mieliśmy numery kontaktowe i możliwość skorzystania ze wsparcia. Tego nie neguję, ale dla mnie problem był inny: w praktyce to uczestnik musiał sam rozpoznać, kiedy już nie daje rady” – dodała.

W rozmowie z „Faktem” Oliwia Ciesiółka nie ukrywała także swojego spojrzenia na mechanizmy rządzące telewizyjnymi formatami. Jak zaznaczyła, programy tego typu powstają przede wszystkim po to, by budzić emocje i przyciągać uwagę widzów.

“Nie udawajmy, że telewizja jest prywatną poradnią małżeńską. Program musi mieć emocje i przyciągać widza” – stwierdziła.

Dziś influencerka twierdzi, że nie żałuje udziału w programie, choć koszt tej decyzji był znacznie wyższy, niż mogła przypuszczać. Swoje doświadczenia opisała w e-booku „BEZ CIĘĆ”, który ma być dla niej symbolicznym zamknięciem tego etapu życia.

“Dzisiaj już nie żałuję [udziału w programie], a e-book “BEZ CIĘĆ” ostatecznie zamyka dla mnie tamten rozdział. To nie jest pamiętnik ofiary. Telewizja dała mi rozpoznawalność i nie zamierzam udawać, że jest inaczej, ale brutalnie szczerze podsumowuję w nim potworny rachunek, jaki musiałam za to zapłacić. To twarda prawda o tym, że można odnieść wizerunkowy sukces, a za zamkniętymi drzwiami zapłacić najwyższą cenę – własnym zdrowiem psychicznym” – wspomniała.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda wybuchła po tym pytaniu. Nagle wypaliła ws. wyroków

Lubicie oglądać “Ślub od pierwszego wejrzenia”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Oliwia Ciesiółka (fot. screen Instagram @modrafrelka)
Oliwia Ciesiółka (fot. screen Instagram @modrafrelka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością