Fenomenalny występ Joanny Liszowskiej w ,,TTBZ” okupiony był wieloma wyrzeczeniami i metamorfozami. Jak wspomina przygotowania do pierwszego odcinka?

W ostatnim odcinku ,,Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, Joanna Liszowska wcieliła się w Demissa Roussosa. Występ był zachwycający, a metamorfoza Joanny przyćmiła innych uczestników. Na pierwszy rzut oka podobieństwo było stuprocentowe, a wszystko dzięki ogromnemu talentowi Liszowskiej i wielogodzinnej charakteryzacji. Co w przygotowaniach do występu było  dla aktorki najtrudniejsze?

Metamorfoza trwała ponad 4 godziny, nie wierzyłam w to, co zaczynam widzieć w lustrze, wrażenie było piorunujące. Agnieszka Jońca wraz ze swoją drużyną dokonała rzeczy niesamowitej, naprawdę czapki z głów. Miałam ogromną tremę, ale ja zawsze ją mam. Przyznam jednak, że przed spektaklem mam mniejszą, tam dłużej pracuje się nad rolą, lepiej zna się zespół, a to co pojawia się przed premierą, to rodzaj takiego mobilizującego nerwu. Tutaj byłam przed wyjściem na scenę sparaliżowana. Zawsze chcę dać z siebie 120%, ciężko i sumiennie pracuję. Dlatego właśnie boję się, że nerwy odbiorą mi radość zaśpiewania i zniwelują pracę, jaką włożyłam. 

W przypadku Demisa najtrudniejsze było odnalezienia tego charakterystycznego drżenia w głosie, naśladowanie jego vibrato. Sporo pracy kosztowała mnie też nauka jego ruchów. Jestem osobą dość temperamentną, tutaj musiałam to wszystko schować zablokować, moje ruchy musiały być miękkie, trochę obłe i spokojne – trzeba było włączyć wewnętrzny hamulec i kontrolować się przez cały czas. – opowiada Liszowska

W następnym odcinku ,,Twoja Twarz Brzmi Znajomo” Joanna Liszowska wcieli się w Jennifer Lopez! Nie możemy się doczekać!

liszowska 2

liszowska

Zdj – Facebook/TTBZ


Nie ma więcej wpisów