showbiz
Dorota Wellman z nową fuchą! Zajmie miejsce lubianego aktora w programie TVN – znamy szczegóły
Program „Autentyczni” zdobywa coraz większą popularność dzięki swojej unikalnej formule, w której osoby ze spektrum autyzmu prowadzą rozmowy z gwiazdami świata show-biznesu, muzyki czy sportu. W najnowszych odcinkach pojawiła się niespodziewana informacja o zmianach w składzie prowadzących – Dorota Wellman zastąpi jednego z ulubieńców widzów . Poznaj już teraz szczegóły!
„Autentyczni” to program oparty na oryginalnym formacie „The A Talks”, który powstał we Francji dzięki współpracy uznanych reżyserów, Oliviera Nakache i Erica Toledano, twórców słynnego filmu „Nietykalni”. W Polsce format ten zyskał nowe życie, pokazując, jak wyjątkowe rozmowy mogą powstawać dzięki odmiennym perspektywom osób w spektrum autyzmu. Dotychczasowe odcinki cieszyły się dużą popularnością, a zaproszeni goście, tacy jak Robert Makłowicz, Natalia Kukulska, Magda Gessler czy raper Mata, przyciągnęli przed ekrany szerokie grono widzów.
Dzisiaj, w pierwszy dzień świąt, widzowie mieli okazję obejrzeć odcinek z udziałem Marcina Prokopa, znanego z takich programów jak „Dzień dobry TVN”, „Lego Masters” czy „Mam Talent!”. Choć sam odcinek był wyjątkowym wydarzeniem, prawdziwa niespodzianka czekała na widzów pod koniec emisji. Maciej Stuhr, dotychczasowy prowadzący, zapowiedział swoją obecność jako gościa w jutrzejszym odcinku. Tym razem to właśnie on będzie odpowiadał na pytania zadawane przez osoby w spektrum autyzmu. Ten specjalny odcinek zostanie wyemitowany jutro, czyli w drugi dzień świąt o godzinie 11:00, zaraz po premierowym wydaniu „Dzień dobry TVN”, który poprowadzi Maciej Dowbor i Sandra Hajduk-Popińska.
Spotkaliśmy się ponad rok temu. Ja szedłem na to spotkanie przerażony, nie wiedziałem kogo spotkam, nie wiedziałem co się stanie, czy się polubimy, czy Wy mnie zaakceptujecie […] Muszę dziś powiedzieć po tych kilkunastu miesiącach, że czuję się, że czuję mam kilkudziesięciu nowych kumpli. Bardzo Wam za to dziękuję – mówił w programie “Autentyczni”.
POLECAMY: Szokujące wieści z domu Martyniuków – poruszający wywiad: chłodne relacje z synem, niepewne święta i plany sylwestrowe
Największą rewelacją okazała się jednak informacja o nowej prowadzącej programu. Maciej Stuhr ogłosił, że rolę moderatorki przejmie niezastąpiona Dorota Wellman, znana z wyjątkowego poczucia humoru, charyzmy i wrażliwości. To ona od teraz będzie dbać o płynność rozmów i wyjątkową atmosferę spotkań z gwiazdami.
Drugą mam wiadomość, może trochę smutną […] Dziś chciałem przekazać pałeczkę prowadzącego tego programu, ale ja chcę się z Wami pożegnać w ten sposób, że po raz pierwszy zasiądę na krześle gościa i żebyśmy nie mieli niedosytu naszego spotkania, odpowiem na Wasze pytania […] Póki co, powitajmy gorąco nową prowadzącą “Autentycznych” Dorotę Wellman – ogłosił Stuhr.
Dzięki takim zmianom program „Autentyczni” zyskuje jeszcze większy potencjał oraz rozgłos, by stać się jednym z najważniejszych projektów społecznych w polskiej telewizji. Decyzja ta wywołała duże poruszenie wśród fanów programu, którzy z niecierpliwością czekają, jak Wellman poradzi sobie w nowej roli. Widzowie pod postem o nowej moderatorce zareagowali bardzo optymistycznie i wyrażają ogromny zachwyt nad tą zmianą:
Super Pani Dorota; Najlepsza osoba! Zawsze pełna pozytywnej energii i uśmiechu; Cieszymy się bardzo; Wspaniale!; Już, nie mogę się doczekać jutra; Bardzo fajnie – piszą internauci na Facebooku stacji TVN.
Czy Dorota Wellman spełni oczekiwania widzów? To z pewnością okaże się już jutro i w kolejnych odcinkach, które według nieoficjalnych informacji mają pojawić się w przyszłym roku na antenie TVN!
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TTV zaskakuje i ogłasza kontynuację „99 gra o wszystko. VIP” – kogo zobaczymy w nowej edycji teleturnieju?
A Wy oglądacie program “Autentyczni”? Który odcinek podobał się Wam najbardziej?






SJ
news
Do sieci trafiło NOWE nagranie z Bagim i Tarnowską. Wszystko stało się jasne
Ich relacja od miesięcy rozgrzewała fanów „Tańca z Gwiazdami”, a w sieci nie brakowało spekulacji na temat początku ich uczucia. Teraz para postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości i zdradziła szczegół, którego wcześniej pilnie strzegła. Dowiedz się więcej!
Miłość Bagiego i Magdaleny Tarnowskiej narodziła się dzięki programowi „Taniec z Gwiazdami”, jednak oficjalne potwierdzenie ich związku nastąpiło dopiero na początku czerwca. Para przez długi czas nie komentowała plotek na swój temat, choć internauci od miesięcy podejrzewali, że między nimi jest coś więcej niż przyjaźń.
Ubiegłoroczna jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” okazała się dla Bagiego i Magdaleny Tarnowskiej wyjątkowa. Para nie tylko sięgnęła po Kryształową Kulę i główne nagrody, ale zyskała także coś znacznie cenniejszego. To właśnie na parkiecie narodziła się wyjątkowa relacja, która z czasem przerodziła się w miłość.
Choć o ich bliskości mówiło się od wielu miesięcy, oboje konsekwentnie unikali jednoznacznych deklaracji. Nie ukrywali jednak, że po zakończeniu programu nadal spędzają razem dużo czasu i utrzymują bliski kontakt, co tylko podsycało kolejne spekulacje.
Przełom nastąpił 1 czerwca podczas koncertu Kaśki Sochackiej. To właśnie wtedy Bagi i Magdalena Tarnowska po raz pierwszy publicznie pokazali, że są parą. Nie szczędzili sobie czułości, a nagrania z wydarzenia błyskawicznie obiegły media społecznościowe, rozwiewając wszelkie wątpliwości.
POLECAMY: Nowe ustalenia ws. męża Sylwii Peretti. Kiedy może opuścić areszt?
Od kiedy Bagi spotyka się z Magdaleną Tarnowską?
Jak się jednak okazuje, ich związek trwał już znacznie dłużej. Oboje zdecydowali się zachować tę informację tylko dla siebie, dzięki czemu mogli spokojnie budować relację z dala od medialnego szumu i nieustannego zainteresowania fanów.
Magdalena Tarnowska, która dzięki udziałowi w programie i popularności Bagiego stała się również jedną z rozpoznawalnych influencerek, regularnie pozostaje w kontakcie ze swoimi obserwatorami. Na Instagramie śledzi ją już ponad pół miliona osób, a fani chętnie zadają jej pytania dotyczące zarówno kariery, jak i życia prywatnego.
Podczas wtorkowej transmisji na TikToku padło pytanie, na które wielu sympatyków pary czekało od dawna. Jeden z internautów zapytał wprost:
“Od kiedy jesteś z Bagim?” – zapytał jeden z internautów.
Wyraźnie zaskoczona Magdalena Tarnowska najpierw spojrzała na siedzącego obok Bagiego, pytając go, czy może zdradzić tę informację. Gdy otrzymała jego zgodę, bez wahania ujawniła datę, która zaskoczyła wielu obserwatorów.
Okazało się, że para jest razem od… walentynek. Oznacza to, że ich związek rozpoczął się 14 lutego i trwa już od kilku miesięcy. Tym samym zakończono spekulacje dotyczące tego, czy uczucie narodziło się jeszcze podczas rywalizacji w „Tańcu z Gwiazdami”.
Jedno jest pewne – historia Bagiego i Magdaleny Tarnowskiej pokazuje, że „Taniec z Gwiazdami” potrafi połączyć ludzi nie tylko na parkiecie. Choć podczas programu łączyła ich – jak wynika z ich słów – wyłącznie przyjaźń, z czasem przerodziła się ona w prawdziwe uczucie. Dziś para nie ukrywa już swojego szczęścia i coraz chętniej dzieli się wspólnymi chwilami z fanami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To nazwisko wraca do „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie będą zachwyceni
Kibicujecie relacji tej uroczej dwójki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
@bagi.magi_ Mega sie ciesze ze powiedzieliscie kocham live Damiana haha @Damian Glinka @Bagi @Magdalena Tarnowska @jula ♬ Our Love Was Beautiful – Instrumental Version – Straight White Teeth


Autor: Szymon Jedynak
news
Nowe ustalenia ws. męża Sylwii Peretti. Kiedy może opuścić areszt?
Sprawa zatrzymania męża Sylwii Peretti wciąż budzi ogromne zainteresowanie. Teraz pojawiły się kolejne informacje dotyczące przebiegu postępowania oraz decyzji sądu w sprawie tymczasowego aresztowania. Co dokładnie wydarzyło się po zatrzymaniu? Dowiedz się więcej!
Mąż Sylwii Peretti, Łukasz P., znalazł się w gronie pięciu osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości przy realizacji projektu finansowanego z funduszy Unii Europejskiej. Sprawa dotyczy opracowania technologii umożliwiającej lokalizację, wydobycie i neutralizację zatopionej w Morzu Bałtyckim amunicji chemicznej.
Jak ustalił Pudelek, Łukasz P. usłyszał zarzuty związane z wyłudzeniem 7,5 miliona złotych, a także dotyczące oszustw podatkowych oraz posługiwania się nierzetelnymi fakturami. Prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu. Za zarzucane czyny grozi mu kara nawet 25 lat pozbawienia wolności.
Do sprawy odniosła się również Sylwia Peretti, która potwierdziła, że jej mąż został zatrzymany w związku z rozliczeniem dotacji otrzymanej przed laty. Celebrytka podkreśliła jednocześnie, że według jej wiedzy środki zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem i wyraziła nadzieję na szybkie wyjaśnienie całej sprawy.
“Od 3 lat niemal każdego dnia wracałam z cmentarza do domu, w którym czekał na mnie jeszcze mój mąż. Dziś wracam do pustego domu. Trudno opisać słowami ciężar, który noszę od dnia, w którym straciłam syna. Teraz, tuż przed kolejną rocznicą jego śmierci, przyszło mi zmierzyć się z kolejnym dramatem. Nie proszę o współczucie. Proszę jedynie o szacunek, cierpliwość i pozwolenie, by o tej sprawie zadecydowały fakty, a nie emocje czy medialne spekulacje. Dziękuję wszystkim, którzy w tym niezwykle trudnym czasie okazują mi wsparcie i życzliwość” – zaapelowała Sylwia Peretti.
Kilka godzin później Sylwia Peretti opublikowała na swoim profilu na Instagramie obszerne oświadczenie. Zaapelowała w nim o powstrzymanie się od przedwczesnych ocen i zwróciła uwagę na ogromne zainteresowanie mediów. Jak podkreśliła, po raz kolejny to właśnie ona stała się „twarzą” całej sprawy, mimo że postępowanie dotyczy jej męża.
“Jest jeszcze jedna kwestia, o której chcę powiedzieć. Kiedy media informowały o śmierci mojego syna, bardzo często nie pisały o Patryku. W nagłówkach pojawiał się przede wszystkim “syn Sylwii Peretti”. Dziś widzę dokładnie ten sam mechanizm. Po raz kolejny głównym elementem medialnych nagłówków stają się moja twarz i moje nazwisko. Są także publikacje, w których nie ma nawet zdjęcia mojego męża, jest wyłącznie moja twarz i nagłówek: “mąż Sylwii Peretti”. To wystarczy, by zrozumieć, na kogo w rzeczywistości kierowana jest uwaga opinii publicznej. W praktyce oznacza to jedno – to nie tylko moje nazwisko trafia do nagłówków. To ja staję się twarzą tych historii i to do mnie trafiają wszystkie emocje, które te publikacje wywołują. Rozumiem, że rozpoznawalne nazwisko przyciąga uwagę. Rozumiem też, jak działają media. Ale trudno pogodzić się z tym, że po raz drugi w życiu twarzą historii dotyczącej mojej rodziny staję się ja. Najpierw jako matki, która straciła syna. Dziś jako żony. I po raz drugi to właśnie na mnie spada fala komentarzy, ocen i hejtu, mimo że nie ja jestem osobą, której dotyczą opisywane wydarzenia. Nie proszę o ciszę. Proszę jedynie o odrobinę refleksji. Bo za zdjęciem, które ma przyciągać uwagę, stoi prawdziwy człowiek, a nie tylko nazwisko, które dobrze wygląda w nagłówku” – dodała.
POLECAMY: To nazwisko wraca do „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie będą zachwyceni
Do kiedy mąż Sylwii Peretti pozostanie w areszcie? Są nowe informacje
W międzyczasie Pudelek skontaktował się z rzecznikiem prasowym Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, Mariuszem Marciniakiem, aby uzyskać informacje dotyczące czynności procesowych przeprowadzonych wobec Łukasza P. Prokurator szczegółowo przedstawił przebieg działań podjętych przez śledczych po zatrzymaniu podejrzanego.
“Został zatrzymany w dniu 30 czerwca 2026 r. w Krakowie. Po zatrzymaniu został przewieziony do Gdańska i osadzony w Policyjnej Izbie Zatrzymań. W dniu 1 lipca 2026 r. został doprowadzony do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, gdzie prokurator ogłosił mu zarzuty popełnienia trzech przestępstw i przesłuchał go w charakterze podejrzanego” – wyznał Mariusz Marciniak na łamach Pudelka.
Jak przekazał rzecznik prokuratury, dzień później Łukasz P. został doprowadzony do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku. To właśnie podczas tego posiedzenia sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
“Nazajutrz, w dniu 2 lipca 2026 r., został doprowadzony do Sądu Rejonowego Gdańsk – Południe w Gdańsku, gdzie ponownie został przesłuchany, tym razem przez sędziego, podczas posiedzenia w przedmiocie stosowania tymczasowego aresztowania. Po posiedzeniu Sąd zastosował tymczasowe aresztowanie do dnia 28 września 2026 roku. Postanowienie nie jest prawomocne, podejrzany lub jego obrońca mogą je zaskarżyć w terminie 7 dni od daty jego wydania, to jest do dnia 9 lipca 2026 roku. Prokurator dotychczas nie otrzymał informacji, czy zostało złożone zażalenie w tej sprawie” – dodał.
Pudelek zapytał również prokuraturę o to, czy Łukasz P. przyznał się do zarzucanych mu czynów. W tej kwestii śledczy nie zdecydowali się jednak przekazać żadnych szczegółów, powołując się na dobro prowadzonego postępowania.
“Nie informujemy o treści wyjaśnień złożonych przez podejrzanego, ani o tym, czy przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów” – wspomniano.
Jedno jest pewne – sprawa męża Sylwii Peretti pozostaje w centrum zainteresowania opinii publicznej. Śledztwo nadal trwa, a kolejne decyzje procesowe mogą zapaść w najbliższym czasie. Do tego momentu Łukasz P. pozostanie w areszcie przynajmniej do 28 września 2026 roku, chyba że sąd podejmie wcześniej inną decyzję lub uwzględni ewentualne zażalenie obrony.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Majka Jeżowska OSTRO oceniła Skolima. Nie szczędziła gorzkich słów


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
To nazwisko wraca do „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie będą zachwyceni
Przygotowania do nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” nabierają tempa, a produkcja odkrywa kolejne karty. Tym razem przekazano wiadomość, która z pewnością ucieszy wielu miłośników tanecznego show. Dowiedz się więcej!
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a Polsat sukcesywnie odsłania kolejne elementy jesiennej odsłony programu. W mediach społecznościowych formatu pojawiła się właśnie informacja, na którą wielu widzów czekało od kilku miesięcy. Oficjalnie potwierdzono, że na parkiet powróci Sara Janicka, jedna z najbardziej cenionych tancerek związanych z programem.
Sara Janicka od lat cieszy się ogromnym uznaniem wśród widzów „Tańca z Gwiazdami”. Tancerka zachwyca nie tylko perfekcyjną techniką, ale także wyjątkową charyzmą i pomysłowością przy tworzeniu choreografii. Szczególną renomę przyniosły jej występy w tangu, dzięki którym zyskała przydomek „królowej tanga”. Jej układy od lat uznawane są za jedne z najbardziej widowiskowych w historii programu.
Dotychczas Sara Janicka miała okazję tańczyć u boku Krzysztofa Szczepaniaka w 14. edycji, Macieja Zakościelnego w 15. odsłonie oraz Maurycego Popiela w 17. edycji programu. Z dwoma ostatnimi partnerami dotarła aż do wielkiego finału, zajmując odpowiednio trzecie i drugie miejsce. Do pełni szczęścia zabrakło jedynie zdobycia upragnionej Kryształowej Kuli.
Jesienią ubiegłego roku Sara Janicka ponownie zachwycała na parkiecie, tworząc duet z Maurycym Popielem. Ich występy były jednymi z najlepiej ocenianych podczas całej edycji, a para do samego końca walczyła o zwycięstwo. Ostatecznie musieli jednak zadowolić się drugim miejscem.
Wiosną tego roku tancerka zrobiła sobie przerwę od programu i nie pojawiła się w kolejnej edycji. Jej nieobecność była zauważalna, dlatego informacja o powrocie z pewnością ucieszy wszystkich sympatyków tanecznego show. Teraz wszystko jest już jasne – Sara Janicka ponownie zatańczy na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”.
Na razie produkcja nie zdradziła, z którą z gwiazd stworzy taneczny duet. Tożsamość jej partnera pozostaje tajemnicą, co tylko podgrzewa atmosferę przed startem nowego sezonu. Wielu widzów już zastanawia się, czy właśnie tym razem Sara Janicka sięgnie po upragnioną Kryształową Kulę.
POLECAMY: Majka Jeżowska OSTRO oceniła Skolima. Nie szczędziła gorzkich słów
Oto, co wiadomo o nowej edycji hitu Polsatu
To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla fanów programu. Do „Tańca z Gwiazdami” wraca również Michał Kassin, którego ponownie będzie można oglądać na parkiecie. W gronie zawodowych tancerzy pojawi się także Magda Tarnowska, co oznacza, że jesienna edycja zapowiada się wyjątkowo interesująco. Przypomnijmy, że Tarnowska sięgnęła rok temu po zwycięzco u boku Bagiego, z którym po programie tworzy związek.
Produkcja ujawniła już również część uczestników nowego sezonu. O Kryształową Kulę powalczą między innymi Helena Englert, Piotr Gumulec, Mandaryna, Andrzej Rosiewicz, Krzysztof Kwiatkowski oraz Matteo Brunetti. Kolejne nazwiska mają być ogłaszane w najbliższych dniach, dlatego emocje wokół programu z dnia na dzień stają się coraz większe.
Premiera nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” została zaplanowana na 6 września. Wszystko wskazuje na to, że widzów czeka sezon pełen niespodzianek, wielkich emocji i spektakularnych choreografii. Jedno jest pewne – powrót Sary Janickiej to jedna z najbardziej wyczekiwanych wiadomości przed startem jesiennej odsłony programu. Teraz pozostaje tylko jedno pytanie – czy właśnie tej jesieni uda jej się wreszcie sięgnąć po upragnioną Kryształową Kulę?
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos
Cieszycie się z powrotu Sary Janickiej do “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Majka Jeżowska OSTRO oceniła Skolima. Nie szczędziła gorzkich słów
Burza wokół głośnej wypowiedzi Skolima wciąż nie cichnie. Po kolejnych komentarzach gwiazd do dyskusji ponownie włączyła się Majka Jeżowska, która tym razem znacznie szerzej odniosła się do całej sprawy i nie ukrywała swoich emocji. Przeczytaj całość już teraz!
Temat wsparcia socjalnego dla artystów od kilku tygodni pozostaje jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu. Wszystko rozpoczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich wystąpień skrytykował pomysł współfinansowania składek emerytalnych dla twórców. Nagranie błyskawicznie obiegło internet i wywołało lawinę komentarzy, dzieląc opinię publiczną niemal po równo.
Wokalista nie przebierał w słowach, a jego stanowisko wywołało ogromne emocje zarówno wśród internautów, jak i przedstawicieli środowiska artystycznego. Część osób przyznała mu rację, inni uznali natomiast, że jego słowa uderzyły nie tylko w znanych wykonawców, ale przede wszystkim w tysiące twórców, którzy od lat pracują poza światłem reflektorów.
Największe kontrowersje wywołała jednak sama wypowiedź Skolima, która w krótkim czasie stała się jednym z najczęściej komentowanych nagrań ostatnich tygodni.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił w maju.
Na odpowiedź środowiska artystycznego nie trzeba było długo czekać. Jedną z pierwszych osób, które publicznie odniosły się do tej wypowiedzi, była Doda. Wokalistka w ostrych słowach skomentowała zarówno stanowisko Skolima, jak i sposób, w jaki buduje swoją karierę.
“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze****ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli” – powiedziała.
Do dyskusji włączyła się również Ania Rusowicz, która przypomniała, że określenie „artysta” obejmuje znacznie szerszą grupę zawodów niż tylko osoby występujące na największych scenach. W swoim wpisie zwróciła uwagę na twórców, którzy przez całe życie poświęcają się kulturze, często nie osiągając wysokich dochodów.
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wówczas wokalistka.
Mocny głos zabrał także Krzysztof Skiba, lider zespołu Big Cyc. Artysta podkreślił, że jedynie niewielki odsetek twórców może liczyć na wysokie zarobki, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata pracuje na niestabilnych umowach i bez gwarancji finansowego bezpieczeństwa.
“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał kilka tygodni temu lider Big Cyc.
Swojego rozczarowania nie ukrywała również Margaret. W rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady przyznała, że jeszcze przed wybuchem afery miała o Skolimie zupełnie inne zdanie. Jak sama podkreśliła, jego późniejsze słowa całkowicie zmieniły jej opinię.
“To zabawne, bo ostatnio jechałam busem z moim zespołem i rozmawialiśmy na temat Skolima. To było jeszcze przed aferą z artystami. Pamiętam, że powiedziałam wtedy, że co prawda robi on muzykę, której nie słucham, ale fajnie, że jest taki kulturalny i szarmancki […] “Wydawało mi się, że to spoko koleś, taki słodziak. No ale po tym, co powiedział o artystach, zmieniłam zdanie. Już wiele osób z artystycznego świata wypowiadało się na ten temat. Padło wiele słusznych słów, pod którymi się podpisuję” – powiedziała.
POLECAMY: Mąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos
Majka Jeżowska GRZMI po słowach Skolima
Kilka tygodni temu głos zabrała także Majka Jeżowska. W rozmowie z „Faktem” została zapytana nie tylko o samą wypowiedź Skolima, ale również o fakt, że padła ona podczas wydarzenia, na którym obecne były dzieci. Jej odpowiedź odbiła się szerokim echem.
“Powinien [czyt. powstrzymać się], ale Skolim to niestety prostak, żaden artysta. Podoba się dzieciom, zarabia miliony…” – powiedziała Jeżowska dla Faktu.
Teraz piosenkarka wróciła do sprawy w rozmowie z serwisem Plotek.pl i znacznie szerzej wyjaśniła swoje stanowisko. Jak podkreśliła, uważa, że słowa Skolima padły pod wpływem emocji, jednak zabolały bardzo wielu ludzi związanych z kulturą.
“Prawdopodobnie te słowa nie były przemyślane. Były w jakiejś tam chwili wypowiedziane i wiem, że absolutnie to wszystkich zabolało. To jest wrzucanie do jednego wora, kategoryzowanie. To tak jakby powiedzieć, że wszyscy disco-polowcy nie potrafią śpiewać. Nieprawda. Często to są wykształceni muzycy i świetni wokaliści. Mówienie o artystach w taki sposób, uwłaczający, brzydki bardzo, wulgarny wręcz, zabolało. No bo ja się czuję artystką od wielu lat, tak jestem nazywana – studia muzyczne, wieloletnia edukacja muzyczna i doświadczenie prawie 50 lat na scenie. Ja nie proszę o nic” – stwierdziła.
Zwróciła uwagę, że wrzucanie wszystkich artystów do jednego worka jest krzywdzące i niesprawiedliwe, a problem dotyczy przede wszystkim tych twórców, którzy od lat wykonują swoją pracę z pasją, nie osiągając wielkich dochodów.
“To w ogóle nie chodziło o nas, o tych, którzy są na scenie i na topie, tylko o tych niewidzialnych, niesłyszalnych ludzi. Ludzie, którzy grają w filharmonii przez lata i zarabiają tak małe pieniądze. A żeby grać w orkiestrze w filharmonii trzeba mieć najlepsze wykształcenie. Więc to jest niesprawiedliwe. Trzeba unikać wypowiadania słów pod wpływem emocji, w dodatku bez zrozumienia tematu. Tym bardziej, że i tak jesteśmy dosyć podzieleni. Trzeba szukać wspólnych mianowników, a nie dzielić ludzi” – dodała Jeżowska w tej samej rozmowie.
Jedno jest pewne – dyskusja wywołana słowami Skolima wciąż wywołuje ogromne emocje i nic nie wskazuje na to, by miała szybko się zakończyć. Do sprawy regularnie odnoszą się kolejne osoby ze świata muzyki i rozrywki, a spór dotyczący sytuacji artystów oraz wsparcia dla środowiska kulturalnego nadal pozostaje jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim sprzedaje BIELIZNĘ. Tyle kosztują jego majtki [CENNIK]
Skolim przesadził mówiąc tak ostre słowa nt. artystów? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDawid Kwiatkowski PODRYWANY na koncercie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]
-
news4 dni temuKupił jagodziankę Gessler za 38 zł. Po pierwszym kęsie zaniemówił
-
news4 dni temuNie żyje Grzegorz Miętus. Miał zaledwie 33 lata
-
news5 dni temuNOWY duet w „Dzień Dobry TVN”. To następca Dowbora?
-
news4 dni temuDowbor zakpił z odejścia z „DDTVN”. Koroniewska pokazała wszystko w sieci
-
news4 dni temuDrożdżówka z poziomkami za 60 zł? Rozkoszny pokazał rozwiązanie [PRZEPIS]
-
news4 dni temuMichał Koterski ODRZUCIŁ fortunę? Wszystko przez najbliższą osobę
-
news4 dni temu„Lato z Radiem i TVP” w Zakopanem. Kto skradł show tego wieczoru?

Dodaj komentarz