lifestyle
#FETYSZlight: “K***a, tylko do mnie po polsku, bo po angielsku nie kumam” – Chylińska w Londynie
Agnieszka Chylińska. Artystka. Matka. Piosenkarka. Skandalistka. Zła. Wrażliwa. Juror. Buntowniczka. Mógłbym znaleźć dla niej określenie na każdą literę alfabetu. Bo to baba kameleon. Na oczach milionów Polaków z czegoś obłego, z krzywym zgryzem i kompleksami, które mieliśmy wszyscy, przepoczwarzyła się w Wonder Woman. Super Kobietę. I zachwyca. Bo przez całą karierę pozostała wierna sobie.
Kiedy kilka lat temu światło dzienne ujrzała jej płyta „Modern Rocking”, przepełniona współczesnym popem i nowymi aranżacjami, środowisko artystyczne padło na kolana z wrażenia, Zdrowaś Mario, łaski pełna, Pan z Tobą, oto oglądamy egzorcyzm stulecia – Emily Rose Chylińska – ujrzała światło Boże – mówi ludzkim językiem! Cud muzycznej Eucharystii. Po ostatniej solowej płycie, po rozpadzie kultowego O.N.A wszyscy spodziewali się jakiegoś masowego przypierdolenia na pograniczu rozrywającego na strzępy heavy metalu i rocka. Bo Chylińska była „Winna”, „Zła Zła Zła” i „Niczyja” i w jednym z kawałków kazała „wyp*******ć stąd”. Czyli polska G.I.Jane. Na wojnę ze światem, na wojnę ze sobą, na barykady! I środowisko czekało na kolejny krok – a tu Flashdance i Modern Talking. Bo artystka, nie była już pasibrzuchem z kompleksami, które wykrzyczeć chciała wszystkim nauczycielom, hejterom i nie musiała nic, nikomu udowadniać. Oto stanęła przed nami, obmyta z brudów i stygmatów, czysta forma nowej kobiecości.
Polecamy – “Trzy dni temu uratowali mi życie” – szczery wywiad z Moniką Jarosińską
Ponoć co siedem lat, człowiek zmienia się nie do poznania. To właśnie siedem lat minęło od czasu wydania „Modern Rocking”. I nagle, bez zapowiedzi, normalnie polska Beyonce, bez machiny promującej, bez singla, Boże Narodzenie – na Niebo wzbiła się gwiazda w postaci „Forever Child”, trzeciego w dorobku Agnieszki solowego albumu. Chylińska kojarzy mi się trochę z bohaterką z Resident Evil, Alice. Doświadczenie się powiodło, dziewucha uzbrojona w talent do zabijania, rozgramia zombie, tak jak piosenkarka rozgromiła oczekiwania fanów. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem „Królową Łez”, byłem akurat w Polsce i kawa z wrażenia wyszła mi nosem. Nadejszla wiekopomna chwila – przemówiła. Nowy wizerunek, nowy dźwięk, nowe spojrzenie na świat, na miłość, rodzinę, trudność relacji z drugim człowiekiem, na siebie. Nie wiem dlaczego, ale w klipie, wizerunkowo natychmiast skojarzyła mi się z Robyn, albo z dziewczynami z East London. I nagle odżyła we mnie dawna miłość do Chylińskiej. Płytę zdarłem. I wtedy dowiedziałem się, że zagra koncert w Londynie. Czyli wydarzenie, którego nie można opuścić. Szable w dłoń. Kierunek – o2 Forum w Kentish Town.
Polecamy – Sylwester w Warszawie. Agnieszka Chylińska dała czadu!
Nie widziałem nigdy Chylińskiej na żywo. Nie miałem okazji, dlatego z niecierpliwością dziewicy oczekiwałem pierwszego razu, kontaktu z nowym doznaniem. Niestety, okazało się, że nie mam z kim iść. I kiedy tak maglowałem się w domu, zastanawiając, czy iść sam, słuchając ostatniego albumu wokalistki i słów „wszyscy tu jesteśmy miłością, ważne by, nie czekać z czułością”, postanowiłem przywdziać glany i pójść na randkę z samym sobą. I setkami Polaków, którzy czekali przed wejściem. O2 Forum mieści bowiem ponad 2 tysiące osób. I ta sala była nimi nabita. I kiedy tłum zaczął skandować „AGNIESZKA, AGNIESZKA” – wiedziałem, że będzie się działo. Koncert, rozpoczął się z małym opóźnieniem i z kawałkami z „Forever Child”. I to był trans, bo Chylińska jest rockową szamanką. Jest magnetyczna, a dźwięki wydobywające się z jej gardła nie mają konkurencji. Jej prezencja sceniczna jest tak samo wielka jak słynnej Skin ze Skunk Anansie. Ona wrzeszczy, rzuca się, śpiewa, rozmawia z publicznością, która Agnieszkę po prostu kocha. Kiedy śpiewała „Królową Łez”, publiczność doznała zbiorowego orgazmu. Cała sala śpiewa z nami, nabrała nowego znaczenia podczas „Kiedy Powiem Sobie Dość” czy „Nie Mogę Cię Zapomnieć”. W pewnym momencie, w jednym z wielu, gdy artystka rozmawiała z publicznością powiedziała: „Cześć, fajnie tu być, kurwa wracajcie do Polski, Wasi przyjaciele tęsknią za Wami i ja też tęsknię (…) Tylko, kurwa mówcie do mnie po polsku, bo ja nie kumam angielskiego. Dobrze Wam tu?”. I to było zajebiste. Przepraszam, za to „zajebiście”, ale to takie swojskie słowo, które oddaje to, co się wtedy czuje. To są tak zwane „ciary”. Chylińska ma wszystko, co powinna mieć wokalistka – charyzmę, szał sceniczny, gadane, ale przede wszystkim WOKAL. Tak samo szybko jak rozpoznasz wokale Mick’a Jagger’a, Freddie Mercury’ego, Michael’a Jackson’a – tak natychmiast rozpoznasz głos Chylińskiej. To żywa legenda polskiego rocka, polskiego buntu, lat 90-tych i najbarwniejsza chyba kobieca postać na scenie wraz z Kasią Nosowską. Cieszę się, że mogłem być na tej muzycznej mszy. Ten nastolatek we mnie, odżył. I chyba we wszystkich dokoła, bowiem komentarze po koncercie były jednakowe. Ogień. Genialna. Więcej. Jeszcze raz. Bis. Bis też był. Wróciła „dawna” Chylińska.
Polecamy – Kwiatkowski poleciał na Kids’ Choice Awards 2017 – w towarzystwie znanej vlogerki!
Zamknę ten tekst tą „dawną” Chylińską. Co to znaczy „dawna”. Kobieta zmienną jest. W maju świętować będzie czterdziestkę. Tylko idiota spodziewałby się od żony i matki wyśpiewywania smutnych piosenek o życiu, chyba, że to Kasia Kowalska, u niej nawet „Coś Optymistycznego” brzmi jak samobójstwo. Prawdziwy fan dorasta z artystą, rozwija się, zmienia i starzeje. Nie kupiłbym Chylińskiej, gdyby teraz stała nad trójką dzieci i śpiewała jak w O.N.A „Chcę suką być”. Dziecko trzeba przewinąć, a ona na to: „Miłość torturą jest, katem stałam się ja, bo gdy kochasz, to chcesz wyrwać serce i dać”. Mąż chce się kochać, a ona na to: „Nie jestem po to, by Ci pomóc, egoizm trawi mnie, kompleksy jedzą Twoje ciało, ja właśnie żegnam je”. Agnieszka chce się kochać, ale mąż nie ma ochoty: „Na wszystko mówisz nie, więc jeśli nie to nie! Waruj u stóp, mam dosyć już, ostrzegam Cię, smycz krótka jest, gdy szarpiesz się”. 50 Twarzy Chylińskiej? Nie. Dziękuję. Wolę artystkę dojrzałą, która zabierze mnie w podróż ze sobą. Bo nawet krowa nie stoi w miejscu. Drodzy „dawni” fani – ruszcie dupy z zamierzchłych czasów. Czas leci. Szkoda życia.
Chylińska live – chylę czoła. W imieniu fanów – nigdy nie przestawaj nagrywać i tworzyć. Chylińska żywa czy martwa – legenda i ikona polskiej pop/rock kultury.
Ps. Chciałbym tutaj serdecznie podziękować Managerce Agnieszki – Joannie – za wejściówki na koncert w Londynie.
Zobacz również – Agnieszka Chylińska wskazała najważniejsze wydarzenie 2016 roku? Co wybrała?!
Tekst: Bartek Fetysz z Londynu
Fot. Screen z Facebook.
Bądź na bieżąco z informacjami o gwiazdach – polub nas na Facebooku!
lifestyle
Ewa Farna schudła 10 kg. Te produkty wyeliminowała ze swojej diety
Ewa Farna od lat zachwyca fanów nie tylko kolejnymi muzycznymi sukcesami, ale również sceniczną charyzmą. W ostatnich miesiącach internauci zwrócili jednak uwagę na coś jeszcze – wyraźną metamorfozę wokalistki. Z okazji jej 33. urodzin przypominamy, co pomogło artystce zrzucić kilogramy. Dowiedz się więcej!
Ewa Farna to jedna z najpopularniejszych polsko-czeskich wokalistek, która od kilkunastu lat z powodzeniem rozwija karierę po obu stronach granicy. Jej koncerty przyciągają tysiące fanów, a kolejne albumy regularnie osiągają wysokie miejsca na listach sprzedaży. Ostatnio artystka podbija także największe stadiony w Czechach, a w miniony weekend wystąpiła przed warszawską publicznością podczas festiwalu Erste Letnie Brzmienia.
12 sierpnia 2026 roku Ewa Farna świętuje swoje 33. urodziny. Choć od lat zachwyca talentem i sceniczną energią, w ostatnim czasie równie dużo mówi się o jej imponującej metamorfozie. Internauci nie kryją zachwytu nad zmianą wyglądu wokalistki.
Na początku 2024 roku fani zaczęli zauważać, że artystka wyraźnie schudła. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze, że ma nawet 10 kilogramów mniej, a przy okazji wygląda zdecydowanie młodziej. Wielu internautów podkreślało, że promienieje i emanuje jeszcze większą pewnością siebie.
POLECAMY: TVP podjęła decyzję ws. „The Voice Senior”. Będą ZMIANY wśród trenerów?
W jaki sposób Ewa Farna dba o swoją sylwetkę?
Sama Ewa Farna od początku podkreślała jednak, że nie korzystała z żadnych cudownych diet ani ekspresowych sposobów na odchudzanie. Jak wielokrotnie zaznaczała, zależało jej przede wszystkim na lepszym samopoczuciu i zdrowszym stylu życia.
W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” wokalistka zdradziła, jakie zmiany wprowadziła do swojej codzienności.
“Unikam cukru. Alkoholu też nie piję często. Lubię dobre wino, ale bardzo rzadko piję. Miałam taki okres, że albo byłam w ciąży, albo karmiłam piersią i nie piłam wcale. Jakoś mi tego nie brakowało. (…) Więc to prawda, że w sumie alkohol i cukier staram się eliminować” – stwierdziła.
Jak sama tłumaczyła, najważniejsze było dla niej poprawienie jakości życia i codziennego funkcjonowania. Spadek wagi okazał się jedynie efektem ubocznym zdrowych nawyków, które konsekwentnie wprowadzała do swojego życia.
Artystka nie ukrywa również, że ogromne znaczenie ma dla niej aktywny tryb życia. Intensywne koncerty, próby i liczne występy sprawiają, że niemal nieustannie pozostaje w ruchu, co również pomaga jej utrzymać dobrą formę.
Fani od razu zauważyli metamorfozę swojej idolki. W sieci nie brakowało komplementów dotyczących jej wyglądu, a wielu internautów podkreślało, że wokalistka wygląda zdrowo, naturalnie i emanuje pozytywną energią.
Mimo licznych obowiązków zawodowych Ewa Farna nie zwalnia tempa. Wciąż koncertuje zarówno w Polsce, jak i w Czechach, gdzie od lat cieszy się statusem jednej z największych gwiazd muzyki pop. Wszystko wskazuje na to, że kolejne miesiące będą dla niej równie intensywne.
Przyszły rok zapowiada się dla Ewy Farnej wyjątkowo emocjonująco. Wokalistka ma już w planach dwa koncerty na warszawskim Torwarze, które z pewnością przyciągną tłumy fanów. Patrząc na jej obecną formę i popularność, nic nie wskazuje na to, by miała zwolnić tempo – wręcz przeciwnie, przed artystką kolejne wielkie muzyczne wyzwania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Premier Marcinkiewicz UDERZA w Prezydenta: „Nawrocki ĆPA”. Prosty szantaż obcych służb?
Lubicie piosenki Ewy Farnej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
lifestyle
Opony letnie – kiedy je wymienić i jak wybrać odpowiedni model?
Wymiana opon zimowych na letnie to jeden z podstawowych elementów przygotowania samochodu do sezonu. Kiedy najlepiej to zrobić i na co zwrócić uwagę przy zakupie nowych opon letnich?
Opony letnie zapewniają odpowiednią przyczepność i krótszą drogę hamowania w warunkach typowych dla cieplejszych miesięcy. Wybierając konkretny model, warto uwzględnić rozmiar, klasę opony, styl jazdy oraz warunki, w jakich najczęściej porusza się samochód. Szeroki wybór opon i sprzętu motoryzacyjnego oferuje Inter Cars, lider rynku motoryzacyjnego, zapewniający również fachową obsługę.
Kiedy wymienić opony na letnie?
Warto zmienić opony na letnie, gdy średnia dobowa temperatura utrzymuje się powyżej 7°C i nie występują już warunki typowe dla zimy. Nie należy kierować się wyłącznie konkretną datą w kalendarzu, ponieważ w Polsce wiosenna pogoda bywa zmienna. Wymianę można zaplanować, gdy przez kilka kolejnych dni temperatury rano i wieczorem nie spadają poniżej 7°C.
Przed zmianą ogumienia warto sprawdzić również stan opon. Minimalna dopuszczalna głębokość bieżnika dla samochodu osobowego wynosi 1,6 mm. Jednak zużyte opony letnie najlepiej wymienić wcześniej, gdy bieżnik spadnie do 3 mm. Należy zwrócić uwagę na pęknięcia, wybrzuszenia, nierównomierne zużycie oraz wiek ogumienia. Jeśli opony mają uszkodzenia lub wyraźnie straciły swoje właściwości, sama odpowiednia głębokość bieżnika nie oznacza, że nadal nadają się do bezpiecznej jazdy.

Jakie opony letnie wybrać?
Opony letnie trzeba dobierać przede wszystkim do rozmiaru przewidzianego przez producenta samochodu oraz warunków, w których pojazd jest najczęściej użytkowany. Informację o właściwym rozmiarze można znaleźć m.in. na naklejce umieszczonej na słupku drzwi, klapce wlewu paliwa lub w instrukcji pojazdu. Następnie warto porównać najważniejsze parametry kilku modeli.
Przy wyborze opon należy zwrócić uwagę na:
- rozmiar,
- indeks prędkości i nośności,
- drogę hamowania na mokrej nawierzchni,
- opory toczenia,
- poziom hałasu,
- rodzaj bieżnika.
Nie zawsze najdroższa opona będzie konieczna, czasem tanie opony letnie są wystarczające. Najważniejsze jest dopasowanie parametrów opony do konkretnego samochodu i stylu jazdy, dlatego przy zakupie warto skorzystać z fachowego doradztwa.

Jakie są oznaczenia opon letnich?
Opony samochodowe letnie nie mają jednego specjalnego oznaczenia, które jednoznacznie wskazywałoby ich sezonowe przeznaczenie. Symbole i ciągi cyfr umieszczone na boku opony dotyczą przede wszystkim jej rozmiaru, konstrukcji, indeksu nośności i prędkości, a większość z nich stosuje się zarówno w oponach letnich, jak i zimowych czy całorocznych. Dlatego przy wyborze ogumienia warto czytać oznaczenia jako zestaw informacji o parametrach konkretnego modelu.
Przykładowy zapis 205/55 R16 91V oznacza:
- 205 – szerokość opony w milimetrach,
- 55 – profil opony, czyli wysokość boku wyrażona jako procent szerokości,
- R – konstrukcja radialna,
- 16 – średnica felgi w calach,
- 91 – indeks nośności,
- V – indeks prędkości.
Warto też sprawdzić datę produkcji zakodowaną w oznaczeniu DOT. Dzięki temu można ocenić wiek ogumienia jeszcze przed zakupem.
Dobór odpowiednich opon letnich ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i komfort prowadzenia samochodu. W razie wątpliwości dotyczących rozmiaru lub parametrów warto skorzystać z pomocy specjalistów, np. w Inter Cars, gdzie dostępny jest szeroki asortyment ogumienia i części motoryzacyjnych.
lifestyle
Dlaczego poszewka ma wpływ na stan skóry i włosów?
Dlaczego poszewka ma wpływ na stan skóry i włosów?
Każdego dnia przeznaczasz mnóstwo czasu na staranną pielęgnację twarzy oraz układanie fryzury, szukając idealnych kosmetyków w drogeriach. Rzadko jednak zastanawiasz się nad tym, że przez blisko osiem godzin na dobę Twoje ciało pozostaje w bezpośrednim kontakcie z jednym materiałem. Podczas nocnego odpoczynku wielokrotnie zmieniasz pozycję, a wrażliwa tkanka nieustannie ociera się o powłokę Twojej poduszki. Powierzchnia wykonana ze szorstkich włókien potrafi w szybkim tempie zniweczyć efekty stosowania najdroższych kremów czy odżywek. Zrozumienie prostych zależności biologicznych pozwoli Ci wreszcie zatroszczyć się o gładką cerę i zdrowe pasma bez wygórowanych kosztów.
Wpływ tkaniny na skórę i włosy – ciche przyczyny Twoich problemów z urodą
Materiał poduszki oddziałuje bezpośrednio na stan cery i włosów poprzez wywoływanie tarcia mechanicznego oraz wchłanianie wilgoci z powierzchni ciała. Szorstkie włókna unoszą zewnętrzne łuski pasm, co w prostej drodze prowadzi do łamliwości, matowienia oraz trudnego do opanowania porannego plątania. Syntetyczne lub mało przewiewne sploty zatrzymują dodatkowo pod głową ciepło, tworząc idealne warunki do gromadzenia się sebum, potu oraz resztek kosmetyków. Taki stały, wielogodzinny kompres potrafi szybko zatkać pory i wywołać bolesne stany zapalne u osób skłonnych do trądziku. Właśnie dlatego dopasowana poszewka na poduszki wykonana z odpowiedniej tkaniny stanowi osłonę chroniącą strukturę pasm oraz naturalną barierę Twojego naskórka.
Korzyści z wyboru śliskich materiałów – sekret promiennej cery bez wysiłku
Gładka powierzchnia tkaniny skutecznie chroni Twoją urodę dzięki całkowitemu wyeliminowaniu oporu mechanicznego podczas ruchu głowy. Wybierając szlachetny splot satynowy lub naturalny jedwab, dajesz swoim pasmom szansę na zachowanie sprężystości oraz głębokiego blasku. Ta delikatna struktura nie wchłania cennej wilgoci ani nakładanych przed pójściem spać odżywczych serów. Zmiana faktury tekstyliów przynosi natychmiastowe rezultaty, które zauważysz od razu po porannym przebudzeniu przed lustrem. Używanie odpowiedniego materiału wspiera procesy regeneracyjne i powstrzymuje rozciąganie naskórka.
Świadomy wybór odpowiedniego otoczenia do spania przynosi następujące korzyści pielęgnacyjne:
- Brak odgnieceń i linii sennych na powierzchni delikatnej skóry twarzy.
- Odczuwalna redukcja puszenia oraz plątania się pasm w ciągu nocy.
- Lepsza higiena wypoczynku dzięki ograniczonej absorpcji wilgoci i bakterii.
- Wsparcie naturalnej bariery naskórka podatnego na powstawanie niedoskonałości.
Częstotliwość wymiany pościeli – prosty nawyk o wielkim znaczeniu
Systematyczna zmiana powłoczki zapobiega namnażaniu się drobnoustrojów, które codziennie przenoszą się na Twoją twarz. Na tekstyliach każdego dnia osadzają się martwe komórki naskórka, mikrocząsteczki kurzu oraz resztki produktów do stylizacji. Kiedy rezygnujesz z regularnego prania, stwarzasz idealną pożywkę dla bakterii nasilających objawy trądzikowe. Pamiętaj, aby wymieniać tę część posłania przynajmniej raz w tygodniu, zwłaszcza gdy zmagasz się ze stanami zapalnymi. Zachowanie wysokiego poziomu czystości w strefie snu może całkiem szybko przynieść oczekiwane rezultaty w postaci czystej cery.
Zadbaj o dobre nawyki nocne, ponieważ to w trakcie odpoczynku zachodzą najważniejsze procesy odnowy komórkowej. Bądź świadoma tego, na czym kładziesz głowę każdego wieczoru, aby chronić swoje zdrowie oraz naturalne piękno. Małe modyfikacje w najbliższym otoczeniu potrafią przynieść spektakularne efekty, które będą zachwycać Cię każdego poranka. Daj swojemu ciału najlepsze warunki do regeneracji, a odwdzięczy Ci się nieskazitelną cerą oraz pięknymi włosami.
lifestyle
Co robić ze skórą bezpośrednio po goleniu?
Gładkie golenie bez pieczenia zaczyna się jeszcze przed przyłożeniem ostrza do skóry. Dokładne umycie dłoni oraz twarzy skutecznie usuwa wszelkie zanieczyszczenia, które mogłyby wniknąć w mikroskopijne zacięcia. Ostre ostrze maszynki oraz dobrej jakości kosmetyk dający odpowiedni poślizg znacząco zmniejszają ryzyko powstania jakichkolwiek podrażnień. Po odłożeniu sprzętu nadchodzi jednak moment, w którym Twoje dalsze kroki zdecydują o ostatecznej kondycji cery.
Jak prawidłowo reagować na podrażnienia po goleniu?
Pierwszym krokiem tuż po zakończeniu usuwania włosków powinno być obfite spłukanie twarzy chłodną lub letnią wodą. Taki prosty zabieg skutecznie zamyka rozszerzone pory i przynosi natychmiastowe ukojenie rozgrzanej tkance. Następnie należy delikatnie osuszyć skórę, pamiętając, aby pod żadnym pozorem nie pocierać jej szorstkim materiałem. W tym celu najlepiej sprawdzi się czysty ręcznik bawełniany lub jednorazowy ręcznik papierowy, który całkowicie eliminuje ryzyko przeniesienia groźnych bakterii. Dopiero na tak przygotowane podłoże aplikuje się odpowiednio dobrany łagodzący kosmetyk, dostarczający tkankom niezbędnych substancji odżywczych.
Czym gasić pożar na twarzy i jak kupować kosmetyki?
Tradycyjna woda po goleniu zawierająca znaczne ilości alkoholu może wywoływać silne pieczenie oraz sprzyjać przesuszaniu naskórka. Szczególnie skóra wrażliwa reaguje na takie receptury widocznym zaczerwienieniem oraz nieprzyjemnym uczuciem ściągnięcia. Podczas poszukiwania idealnego preparatu należy analizować skład, unikając wysuszających substancji drażniących. Odpowiedni wybór artykułów do pielęgnacji pozwala wyeliminować problem chronicznego pieczenia po zabiegu. Przed podjęciem decyzji w sklepie warto zwrócić uwagę na kilka istotnych cech formulacji:
- Brak alkoholu etylowego – zapobiega powstawaniu bolesnego pieczenia i podrażnień.
- Dodatek alantoiny oraz pantenolu – wyraźnie przyspiesza naturalną regenerację mikrouszkodzeń.
- Lekka konsystencja – zapewnia błyskawiczne wchłanianie bez zapychania porów.
Aplikacja dopasowanego balsamu przynosi ulgę bez ryzyka wystąpienia niepożądanej reakcji alergicznej. Starannie wyselekcjonowany preparat wycisza stany zapalne oraz chroni cerę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Świadome czytanie etykiet stanowi podstawę budowania zdrowej rutyny pielęgnacyjnej. Regularne stosowanie łagodnych kosmetyków przywraca skórze naturalną równowagę po każdym kontakcie z ostrzem. Troska o jakość używanych produktów szybko przynosi widoczne i odczuwalne rezultaty.
Dlaczego regularne nawilżanie twarzy zmienia wszystko?
Wiele osób traktuje stosowanie preparatów regenerujących wyłącznie jako doraźną odpowiedź na już powstałe pieczenie. Tymczasem systematyczne nawilżanie skóry powinno stać się Twoim stałym nawykiem, niezależnie od częstotliwości sięgania po maszynkę. Prawidłowo odżywiona i nawodniona cera wykazuje znacznie wyższą elastyczność oraz odporność na uszkodzenia mechaniczne. Dzięki dbałości o poziom wilgoci każde kolejne usuwanie zarostu staje się bezpieczniejsze i zdecydowanie łagodniejsze. Elastyczne tkanki sprawniej odbudowują swoją barierę ochronną, minimalizując ryzyko pojawienia się wrastających włosków.
Właściwa pielęgnacja tuż po zabiegu przynosi natychmiastowe rezultaty w postaci wygładzonej i pełnej blasku cery. Połączenie higieny narzędzi z odpowiednim spłukiwaniem oraz ochroną delikatnych tkanek zapobiega bolesnym niespodziankom. Rezygnacja z agresywnych środków spirytusowych eliminuje najczęstszą przyczynę podrażnień powstających podczas golenia. Wdrożenie nawyku codziennego odżywiania skóry pozwoli Ci cieszyć się komfortem każdego dnia. Przemyślane podejście do higieny zmienia zwykłą rutynę w wyjątkowo przyjemny zabieg.
[artykuł sponsorowany]
-
news4 dni temuSkolim szuka pracownika. Taką stawkę oferuje za kilka godzin pracy
-
news4 dni temuDaniel Martyniuk zaatakował rodziców. Włos się jeży na głowie od jego słów
-
news5 dni temuJulia Wieniawa u boku Andrei Bocellego. Ten występ przejdzie do historii?
-
showbiz3 dni temuKolejna REWOLCUJA w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat potwierdził zmiany
-
news4 dni temuZmiany w „The Voice Kids”. Do programu dołącza NOWA trenerka
-
news4 dni temuAnia Wyszkoni zaatakowana na scenie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]
-
news4 dni temuTribbs i Blanka zostają w „The Voice Kids”? Wszystko jest już jasne
-
news2 dni temuMartyniuk pod lupą uczestników „Nasi w mundurach”. Pela i Rzeźniczak komentują

Dodaj komentarz