Wysoka kobieta, zarazem blondynka, wzbudza w odległych zakątkach świata ogromne zainteresowanie. Takowym może pochwalić się dziennikarka, Martyna Wojciechowska.
 Oprócz wielkich przygód, wspaniałych widoków i zachwycających kobiet, Martyna Wojciechowska przyznaje, że nawet na krańcach świata zdarzyły się jej specyficznego rodzaju propozycje. Prośba o rękę dziennikarki pojawiła się kilkakrotnie min. w Ameryce Północnej.

Zdarzyły mi się kilka razy propozycje matrymonialne. Muszę przyznać, że nawet przed kamerami, co wzbudziło we mnie stopień takiego osłupienia, że w ogóle nie wiedziałam co powiedzieć. Szczególnie, że pan był mocno starszawy, bardzo zamożny i chciał mi tworzyć komfortowe warunki, akurat rzecz się miała w Meksyku. Oczywiście zbyłam to uśmiechem 

,,Kobieta na krańcu świata”, jak sama nazwa wskazuje, opowiada o losach kobiet na zapomnianych, albo pomijanych zakątkach naszego globu. Dzięki historiom pojedynczych kobiet, Martyna przybliża widzom informacje o świecie w jakim żyją bohaterki, przez co my, europejczycy nabieramy dystansu do tego co spotyka nas w Europie.

Mnie najbardziej interesują kobiety, ponieważ są taką soczewką skupiającą w sobie kulturę danej społeczności. Jeśli myślimy o ślubach, narodzinach dzieci, o rękodziele artystycznym, kuchni, to strażniczkami tej tradycji są zazwyczaj kobiety, więc one są dla mnie najistotniejsze. Są ciekawe, są barwne. 

Zobacz również: Martyna Wojciechowska ,,- Porywa się takie osoby i z części ich ciała produkuje się magiczne eliksiry”!

martyna_2


Nie ma więcej wpisów