Śledź nas

showbiz

Co zobaczymy jesienią w TVN? Powrót hitów, popularne seriale i nowe twarze – poznaj szczegóły ramówki

Opublikowano

w dniu

Sezon jesienny na antenie TVN zapowiada się wyjątkowo gorąco. Nowe formaty, powroty kultowych show i emocje sięgające zenitu – to tylko wstęp do tego, co czeka widzów. Co dokładnie zobaczymy tej jesieni? Dowiedz się więcej i poznaj dokładne daty premier!

TVN odsłonił dziś wszystkie sekrety swojej jesiennej ramówki, prezentując pełen wachlarz nowości i sprawdzonych hitów, które już wkrótce zdominują ekrany. Stacja stawia na miks kultowych formatów, świeżych propozycji oraz gwiazdorskich powrotów, które mają przyciągnąć widzów spragnionych emocji i rozrywki na najwyższym poziomie. Czego możemy się spodziewać?

Po wielu latach prowadzenia programów wnętrzarskich Dorota Szelągowska postanowiła wyjść poza utarte schematy i razem z Agnieszką Witkowską, znaną jako Architekt Porządku, stworzyła nowatorski program, który zmienia definicję remontu. „Pogromcy Chaosu” to nie tylko sprzątanie – to walka o odzyskanie kontroli nad przestrzenią, która często staje się więzieniem przedmiotów, a nie miejscem komfortu.

Widzowie będą mogli obserwować, jak duet zmaga się z nadmiarem rzeczy, chaosem i problemami funkcjonalnymi, jednocześnie łącząc estetykę z praktycznością. Dorota kreuje ergonomiczne i piękne wnętrza, a Agnieszka wprowadza skuteczne systemy organizacyjne, które pozwalają utrzymać porządek na lata. Program podpowiada, jak przeprowadzić decluttering, czyli rozsądne odgracanie, z poszanowaniem zasady naprawiania i recyklingu, a także jak organizować przestrzeń dostosowaną do rytmu życia domowników. Premiera „Pogromców Chaosu” już 14 września, w niedziele o godz. 17:55 na antenie TVN.

POLECAMY: TVP łamie wieloletnią tradycję! Jesienią widzowie nie zobaczą tego, co było standardem od dekad – zdradzamy szczegóły

“Afryka Express”: nowa prowadząca, nowi uczestnicy

Po raz pierwszy w historii programu „Afryka Express” uczestnicy ruszają na prawdziwe safari, przemierzając aż 2600 km przez dzikie, niezwykle wymagające tereny Tanzanii i Kenii. Nową prowadzącą programu została Iza Krzan, która przejęła pałeczkę po byłej gospodyni, jaką była Daria Ładocha. Iza, znana z charyzmatycznego i pełnego energii stylu prowadzenia, będzie towarzyszyć 16 uczestnikom podzielonym na osiem par, którzy zmierzą się nie tylko z rywalizacją między sobą, ale przede wszystkim z trudami afrykańskiej przyrody – upałem, brakiem dróg, ograniczonym dostępem do wody i brakiem zasięgu.

Na trasie zobaczymy prawdziwe, autentyczne oblicze Afryki – od tradycyjnej wioski Masajów, przez tętniące życiem lokalne bazary, aż po pustynne wydmy i gwar Mombasy. To nie tylko wyścig z innymi uczestnikami, ale też walka z własnymi słabościami i nieprzewidywalnymi warunkami, które mogą zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych podróżników.

Wśród śmiałków, którzy podjęli to ekstremalne wyzwanie, znaleźli się:

  • aktorka Ewa Gawryluk-Domaniecka wraz z mężem, Piotrem Domanieckim,
  • były piłkarz Tomasz Iwan z partnerką Karoliną Woźniak,
  • aktor Nikodem Rozbicki z przyjacielem Pawłem Kurkowskim,
  • prowadząca “Hotel Paradise” Edyta Zając z partnerem Michałem Mikołajczakiem,
  • aktorka Wiktoria Gąsiewska z bratem Mateuszem Gąsiewskim,
  • bizneswoman Katarzyna Niezgoda z mężem Pawłem Markiewiczem,
  • prowadzący “Królowa przetrwania” Izu Ugonoh z żoną Antoniną Ugonoh,
  • influencerka i podróżniczka Monika Hoffman-Piszora wraz z siostrą Igą Hoffman.

Emisja programu „Afryka Express” rusza już 6 września i będzie nadawana w soboty o godz. 19:45 na antenie TVN. To będzie prawdziwa przygoda pełna wyzwań, emocji i pięknych krajobrazów, której nie można przegapić!

POLECAMY: Roksana Węgiel w skąpym BIKINI! Zdjęcie zrobione przez jej brata rozgrzało sieć do czerwoności

„The Floor” – 100 uczestników, 60 odcinków i nieustanna walka o dominację

Fenomenalny teleturniej „The Floor” zadebiutował na antenie TVN w maju tego roku i od razu stał się totalnym hitem oglądalnościowym. Pod wodzą charyzmatycznego prowadzącego Mikołaja Roznerskiego aż stu uczestników staje na arenie podzielonej na pola, by walczyć o tytuł i pełną kontrolę nad „podłogą”. Dynamiczne pojedynki i strategiczne zagrania wciągnęły widzów od pierwszych odcinków, ustanawiając nowy standard rozrywki telewizyjnej.

Teraz, jesienią, TVN nie zwalnia tempa i przygotował dla fanów aż trzy sezony programu, co oznacza aż 60 nowych odcinków pełnych emocji i napięcia! Za reżyserię odpowiada Rinke Rooyens, który czuwa nad wyjątkowym tempem i dramaturgią widowiska. Emisja od 1 września, od poniedziałku do czwartku o godz. 20:55.

„MasterChef” 14 sezon – kulinarna bitwa z gwiazdorską obsadą i rekordowymi nagrodami

Po raz kolejny na ekranach TVN zobaczymy kulinarny fenomen – „MasterChefa”, który w 14. edycji zaskoczy widzów nowymi wyzwaniami i niespodziankami. W jury zasiadają: wybitny kucharz Przemysław Klima, wymagający krytyk Michel Moran oraz królowa polskiej gastronomii, niezastąpiona Magda Gessler.

W nowej roli mentorki wystąpi zeszłoroczna zwyciężczyni programu Julia Cichocka, która pomoże uczestnikom w kulinarnych zmaganiach i podzieli się własnymi przepisami. W trakcie sezonu pojawi się wielu gości specjalnych, m.in. wokalistka Patrycja Markowska, która zainspiruje do deserów z czekoladą, były piłkarz Kuba Błaszczykowski, światowej sławy szefowa kuchni Ana Roš, sportowiec Piotr Żyła, który pokaże swoją ulubioną lazanię, oraz kucharz Pascal Brodnicki, który rzuci wyzwanie w temacie drobiu.

Dodatkowo kulinarne tajniki odkryją: Andrea Camastra ucząca food pairingu, Gregory Doyen stawiający wysoko poprzeczkę w deserach, a także duet Julia Cichocka i Ida Rojewska, którzy zaprezentują swoje popisowe dania i wyjątkowe desery. Nie zabraknie również aktorki Maria Dębskiej, która ugotuje danie z makaronem i gołąbki, oraz kucharza Michała Danilczuka, który rozkręci biesiadę w stylu food sharing. Na widzów czeka też kulinarna podróż do Hiszpanii, rodzinnej Andaluzji Michela Morana.

Nagrody w tym sezonie biją rekordy: 250 tysięcy złotych, dodatkowe 75 tysięcy od sponsorów, możliwość wydania własnej książki kucharskiej oraz słynna statuetka MasterChefa. Emisja od 7 września, w każdą niedzielę o godz. 19:45 na TVN.

POLECAMY: Wypłynęła prawda o synu Nawrockiego! Brat Daniela próbował sił w TVN – rodzina długo to ukrywała

Top Model 14 – branża mody bez żadnych filtrów

Czternasta edycja „Top Model” to prawdziwe starcie z rzeczywistością świata mody, który nie wybacza braku zaangażowania i przygotowania. Castingi, sesje zdjęciowe, pierwsze wyjścia na wybieg – wszystko dzieje się na żywo, na oczach widzów. Nad rozwojem uczestników czuwa ekipa uwielbianych ekspertów: Joanna Krupa, Katarzyna Sokołowska, Dawid Woliński oraz Marcin Tyszka.

Nowością sezonu jest Top Model Academy – specjalna przestrzeń mentoringowa prowadzona przez ikony poprzednich edycji: Karolinę Pisarek, Osi Ugonoh, Dominikę Wysocką, Żaklinę Ta Dinh oraz Klaudię Zioberczyk. Te uczestniczki, które program potraktowały jako trampolinę do sukcesu, dzielą się swoim doświadczeniem z nową generacją aspirujących modeli i modelek. Rozmawiają o pracy w branży, budowaniu marki osobistej oraz sile autentyczności – elementach kluczowych, by nie tylko zaistnieć, ale i przetrwać w świecie mody.

Sezon 14 pokazuje, że droga do sukcesu to nie tylko blaski fleszy, ale też kryzysy, zwątpienia i momenty przełomu. To prawdziwa opowieść o marzeniach zderzających się z rzeczywistością. A już 20 sierpnia w Playerze zadebiutuje seria Top Model ICONS – portret pięciu ikon programu, które po zakończeniu udziału w show podbijają branżę, media i social media, inspirując kolejne pokolenia. Emisja nowych odcinków “Top Model” w środy o godz. 21:35, start 3 września.

Kuchenne Rewolucje – magia Magdy Gessler powraca!

Jesień zapowiada się wyjątkowo smacznie za sprawą kolejnego sezonu Kuchennych Rewolucji. Magda Gessler rusza w kulinarną podróż po Polsce, by ratować upadające restauracje i przywracać im smak sukcesu. Włocławek, Myślibórz, Rybnik, Wisła, Wrocław, Tomaszów Mazowiecki, Garwolin – miasta i miasteczka już czują powiew zmian!

W tym sezonie restauratorka zajmie się m.in. pizzerią La Farina w Mysłowicach, gdzie pomimo dobrej lokalizacji właścicielka Wiola musi mierzyć się z problemami, które nie zawsze da się rozwiązać dobrymi chęciami. W Mrokowie z kolei, niedaleko Warszawy, młody Maciek prowadzi bistro Kociołek, które zamiast rozkwitać, boryka się z frustracją, a nawet kradzieżami – 80 rolad zostało skradzionych podczas włamania! Magda Gessler stanie nie tylko przed wyzwaniem kulinarnym, ale także koniecznością konfrontacji z trudną sytuacją właścicieli i pracowników.

Kolejnym punktem rewolucji będzie Bistro 12 w Siedliszczach, które pomimo potencjału, podupada. Właściciele nie rozumieją, dlaczego klienci odchodzą, a atmosfera w zespole jest napięta. Magda Gessler odkryje prawdziwe przyczyny problemów i podejmie decyzje, które mogą zdecydować o losie tego miejsca – „Jeśli ta restauracja przetrwa, to będzie cud”, mówi restauratorka.

Dla prawdziwych fanów kulinarnej magii Player przygotował premierowe odcinki już tydzień przed emisją w TV, a start na głównej antenie już 4 września, a premierowe odcinki będą zawsze czwartki o 21:35.

POLECAMY: „The Voice Senior” odsłania karty – poznaj skład trenerów pełen zaskoczeń i wielkich powrotów

Kobieta na krańcu świata – 16. sezon pełen nowych inspiracji

Martyna Wojciechowska po raz szesnasty wyrusza na kolejne krańce świata, aby opowiadać historie niezwykłych kobiet, które inspirują siłą, odwagą i autentycznością. W tym sezonie ekipa odwiedziła Peru, Rwandę, Urugwaj oraz Grenlandię, a także wróciła do miejsc dobrze znanych z poprzednich sezonów, by spojrzeć na nie z nowej perspektywy.

W Urugwaju poznajemy Alfonsinę Maldonado – pierwszą Latynoską na Igrzyskach Paraolimpijskich, a na Grenlandii Martyna odkrywa życie mieszkańców Nuuk i spotyka Katsi Kleist Eriksen, która czerpie siłę z inuickiej kultury. Po raz pierwszy w historii programu kamera zawitała też do Rwandy, kraju odbudowującego się po tragedii ludobójstwa, gdzie poznamy Marguerite Barankitse – działaczkę na rzecz praw człowieka.

W Peru Martyna uczestniczy w lekcjach tańca z Maricarmen Silvą, ucząc się, jak sztuka może łączyć różne światy – od luksusowych apartamentowców po najbiedniejsze dzielnice Limy. Powraca też do Indii, Republiki Południowej Afryki i Japonii, gdzie poznaje lokalne legendy i tajemnice długowieczności.

Nowy sezon opowiada uniwersalne historie o marzeniach, sile i wspólnocie – tematy, które łączą widzów mimo różnic kulturowych. Emisja w każdą niedzielę o 12:00, już od 7 września, tuż po „Dzień Dobry TVN”. W Playerze odcinki będą dostępne tydzień wcześniej, a nasz portal PrzeAmbitni.pl jako pierwszy informuje, że w tym sezonie odcinki będą dłuższe!

Ślub od pierwszego wejrzenia – miłość i wyzwania

Miłość potrafi zaskoczyć, zwłaszcza gdy przyszłego małżonka poznajesz… dopiero na ślubnym kobiercu. W nowym sezonie „Ślubu od pierwszego wejrzenia” kolejna grupa singli postanawia zaufać ekspertom – Julitcie Dębskiej, Zuzannie Butryn i Hannie Kąkol, które łączą naukę, doświadczenie i intuicję, by stworzyć pary z największym potencjałem na trwały związek.

Widzowie zobaczą emocje od pierwszego spojrzenia, wzruszenia, ale i momenty napięcia, gdy codzienność weryfikuje marzenia. Kamery uchwycą najbardziej intymne chwile, pokazując, jak uczestnicy radzą sobie z różnicami charakterów, budują zaufanie i próbują połączyć dwa odmienne światy.

Player oferuje także nowość – „Ślub od pierwszego wejrzenia. Extra” z dodatkowymi, nieemitowanymi wcześniej fragmentami. Premiera już 2 września, emisja w TV we wtorki o 21:35.

POLECAMY: Dwa lata temu hucznie zwolniona, teraz wraca do „Dzień dobry TVN” – zobacz, kto będzie partnerem Anny Kalczyńskiej

Dzień Dobry TVN – 20 lat na fali sukcesu

„Dzień Dobry TVN” w tym roku świętuje wyjątkowy jubileusz – 20 lat obecności na antenie! Od dwóch dekad program jest nieodłącznym elementem porannej rutyny milionów Polaków, dostarczając im codziennie dawkę informacji, rozrywki, inspiracji i pozytywnej energii. Jesienią stacja przygotowała dla widzów wiele niespodzianek, które podkreślają wyjątkowy charakter tego jubileuszu.

Jubileuszowy sezon „Dzień Dobry TVN” zacznie się już 3 września, dokładnie w rocznicę pierwszego odcinka z 2005 roku. Tego dnia program wyjątkowo wróci do Sopotu, gdzie wszystko się zaczęło. W specjalnym wydaniu pojawią się Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor, którzy przypomną widzom tamte chwile. Świętowanie potrwa cały dzień – prowadzący „Dzień Dobry TVN” odwiedzą także inne programy TVN, by wspólnie z gwiazdami i publicznością celebrować 20 lat obecności na antenie.

7 września natomiast na antenie zobaczymy wszystkich obecnych gospodarzy show: Dorotę Wellman i Marcina Prokopa, Paulinę Krupińską-Karpiel z Damianem Michałowskim, Ewę Drzyzgę z Krzysztofem Skórzyńskim oraz Sandrę Hajduk-Popińską i Macieja Dowbora. Tego dnia czeka też niespodzianka dla fanów programu.

Przez 20 lat „Dzień Dobry TVN” wypracowało sobie pozycję najpopularniejszego i najlepszego porannego show w Polsce. Program z powodzeniem łączy wiadomości ze świata, lifestyle, kuchnię, muzykę, kulturę oraz ciekawe rozmowy z wyjątkowymi osobami. To miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie – zarówno miłośnicy aktualności, jak i fani lekkiej rozrywki.

W ramach jubileuszu widzowie mogą spodziewać się wyjątkowych, tematycznych odcinków prowadzonych przez gości specjalnych, którzy niegdyś pełnili rolę prowadzących programu, takich jak Kinga Rusin, Wojciech Jagielski, Bartosz Węglarczyk, Anna Kalczyńska czy Olivier Janiak. Nie zabraknie także powrotów do kultowych fragmentów programu, które na stałe zapisały się w pamięci publiczności. Jesienny sezon przyniesie również nowe formaty i segmenty, które wzbogacą poranne pasmo, dodając mu jeszcze więcej energii i świeżości.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Rusin i Węglarczyk to dopiero początek! Małgorzata Rozenek-Majdan ponownie poprowadzi “Dzień dobry TVN”?

Co jeszcze w jesiennej ramówce TVN?

Unboxing – Wielkie Otwarcie powraca z nową energią i zasadami! Damian Michałowski znów rusza w trasę unboxingowym tirem, spotykając przebojowe osoby pełne pomysłów. W nowym sezonie drużyny łączące przyjaźń, rodzinę lub pracę będą zgadywać przeznaczenie nietypowych gadżetów, walcząc o punkty i nagrody. Pojawi się też nowa przestrzeń – dom do testowania gadżetów oraz możliwość przejmowania punktów od rywali. Emisja w soboty o 17:20 od 4 października.

“Bitwa o gości” powraca na antenę TVN z drugim sezonem i… nową porą emisji! Tym razem program będzie można oglądać w poniedziałki o godz. 21:35 od 1 września, zamiast dotychczasowych niedzielnych popołudni o 17:30. Właściciele pensjonatów, hoteli i glampingów znów odwiedzają się nawzajem, spędzając wspólnie dobę w konkurencyjnych miejscach noclegowych. Testują pokoje, korzystają z lokalnych atrakcji, jedzą wspólne posiłki i oceniają każdy aspekt pobytu. Na koniec każdego odcinka decydują, ile zapłaciliby za nocleg u rywali, dzięki czemu widzowie poznają prawdziwą wartość oferowanych usług z perspektywy doświadczonych ekspertów w branży turystycznej.

“Ugotowani” wracają na antenę TVN z nowym sezonem, który ponownie zaprasza widzów do świata kulinarnych rywalizacji i towarzyskich spotkań przy domowych kolacjach. Cztery osoby spędzają ze sobą cztery wieczory, przygotowując wyjątkowe menu i oceniając siebie nawzajem pod kątem smaku, atmosfery i gościnności. Nowa seria rozpocznie się w Warszawie, a widzowie Playera mogą oglądać premierowe odcinki z tygodniowym wyprzedzeniem, co pozwala im być zawsze o krok przed telewizyjną emisją. Emisja w TVN zawsze w soboty o 17:55 już od 30 sierpnia.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Poznaj skład uczestników programu „Orzeł czy reszka?”: Krzysztof Rutkowski i Sylwia Bomba to dopiero początek

Jakie seriale jesienią w TVN?

Serial “Szpital św. Anny” wraca jesienią na antenę TVN z nowym, codziennym harmonogramem emisji od poniedziałku do piątku o godzinie 16:50. W szpitalu pojawi się nowa, ważna postać – Maciej Bilewicz, utalentowany chirurg powracający do Polski po latach pracy w Stanach Zjednoczonych, którego gra Piotr Stramowski. Jego obecność wywoła sporo emocji i wpłynie na relacje w zespole lekarskim. Do obsady dołącza także Barbara Bursztynowicz jako matka jednej z lekarek, która wniesie do fabuły mroczne sekrety i dramatyczne wątki. Serial będzie pełen życiowych perypetii, zawodowych wyzwań i wzruszających momentów, które na stałe zwiążą widzów z bohaterkami.

W nowym sezonie Detektywów widzowie mogą spodziewać się jeszcze bardziej intrygujących śledztw, pełnych zwrotów akcji i napięcia. Do ekipy dołącza nowy detektyw Paweł Drawicz, grany przez Bartosza Wagę – były policjant z bogatym doświadczeniem, który wniesie nową dynamikę do zespołu. Serial codziennie emitowany będzie o godzinie 17:55 od 1 września, a odcinki w Playerze dostępne z tygodniowym wyprzedzeniem pozwolą fanom śledzić losy bohaterów i rozwiązywać zagadki szybciej niż inni. „Detektywi” to połączenie kryminalnych tajemnic, emocjonalnych wątków i relacji między bohaterami, które od lat przyciągają przed ekrany szeroką publiczność.

Jesienią wraca również “Ukryta prawda” – format, który od lat porusza ważne i często trudne tematy, oparte na prawdziwych historiach. Nowy sezon przyniesie wiele dramatycznych zwrotów akcji, napięcia i emocji. Bohaterowie będą musieli zmierzyć się z bolesnymi wyborami, które mogą na zawsze odmienić ich życie. Zdrady, rodzinne sekrety i kontrowersyjne sytuacje wyjdą na jaw w najmniej spodziewanych momentach, angażując widzów w opowieści pełne ludzkich dramatów. Emisja od poniedziałku do piątku o 15:00 od 1 września.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Ujawniamy szczegóły nowej edycji „Idź na całość” – sprawdź, kiedy premiera i emisja nowych odcinków!

Na którą pozycję TVN czekacie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na mediach społecznościowych: Facebooku, Instagramie i TikToku!

Michał Piróg, Marcin Tyszka, Kasia Sokołowska, Joanna Krupa, Dawid Woliński
Piotr Stramowski
Izabela Krzan
Kuba Wojewódzki
Damian Michałowski
Michel Moran, Magda Gessler, Przemysław Klima
Mikołaj Roznerski
Ekipa reporterów “Uwaga!”
Wszyscy prowadzący “Dzień dobry TVN”
Uczestnicy programu “Bitwa o gości”
Uczestnicy programu “Ugotowani”
Grzegorz Kajdanowicz i Anita Werner
Dorota Szelągowska
Bartłomiej Waga
Martyna Wojciechowska
Magda Gessler
Ekspertki ze “Ślubu od pierwszego wejrzenia”

źródło/fot – informacja prasowa TVN Warner Bros Discovery

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Majka Jeżowska UDERZA w Skolima: „To prostak”. Ma rację?

Opublikowano

w dniu

przez

Burza wokół słów Skolima wciąż nie cichnie, a kolejne gwiazdy show-biznesu zabierają głos w głośnej sprawie dotyczącej wsparcia dla artystów. Tym razem na temat wokalisty wypowiedziała się Majka Jeżowska. Jej słowa z pewnością nie spodobają się fanom „króla latino”. Przeczytaj całość już teraz!

W ostatnich dniach temat wsparcia dla artystów zdominował media społecznościowe i branżowe dyskusje. Wszystko za sprawą Skolima, który podczas jednego ze swoich występów postanowił publicznie skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Nagranie błyskawicznie obiegło internet i wywołało ogromne emocje.

Muzyk nie szczędził mocnych słów, a jego wypowiedź podzieliła opinię publiczną. Część internautów poparła jego stanowisko, jednak wielu przedstawicieli środowiska artystycznego uznało jego słowa za krzywdzące i niesprawiedliwe wobec osób związanych z kulturą.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Jedną z pierwszych osób, które postanowiły odpowiedzieć na te słowa, była Anna Rusowicz. Wokalistka opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym przypomniała, że pojęcie artysty obejmuje znacznie więcej zawodów niż tylko popularnych wokalistów czy celebrytów.

Artystka zwróciła uwagę na fakt, że w środowisku kultury funkcjonują tysiące ludzi wykonujących swoją pracę z pasji, często za niewielkie wynagrodzenie. Jej zdaniem nie można wszystkich twórców oceniać przez pryzmat kilku najbardziej rozpoznawalnych nazwisk.

Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

Na tym jednak nie koniec. Do dyskusji dołączył także Krzysztof Skiba, który opublikował obszerny wpis zatytułowany „DO SKOLIMA, CO WSTYDU NI MA”. Lider zespołu Big Cyc nie ukrywał, że jest oburzony słowami młodszego kolegi po fachu i postanowił szczegółowo przedstawić własne argumenty.

Krzysztof Skiba przypomniał, że sukces finansowy osiąga jedynie niewielki procent osób związanych z branżą artystyczną. W swoim wpisie zwrócił uwagę na sytuację aktorów, muzyków czy ludzi teatru, którzy mimo wieloletniego wykształcenia i doświadczenia często funkcjonują na niestabilnych umowach i nie mogą liczyć na wysokie dochody.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.

POLECAMY: Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają

Majka Jeżowska nie ma litości dla Skolima

Teraz do grona osób komentujących sprawę dołączyła również Majka Jeżowska. W rozmowie z „Faktem” piosenkarka została zapytana nie tylko o samą wypowiedź Skolima, ale także o fakt, że padła ona podczas wydarzenia, na którym obecne były również dzieci.

Dziennikarze zapytali artystkę, czy jej zdaniem wokalista powinien powstrzymywać się od używania wulgaryzmów podczas imprez rodzinnych i wydarzeń, w których uczestniczą najmłodsi. Odpowiedź Majki Jeżowskiej była krótka, ale niezwykle dosadna.

“Powinien [czyt. powstrzymać się], ale Skolim to niestety prostak, żaden artysta. Podoba się dzieciom, zarabia miliony…” – powiedziała Jeżowska.

Słowa Majki Jeżowskiej błyskawicznie odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych. Internauci ponownie podzielili się na dwa obozy – jedni przyznają rację wokalistce, inni stają w obronie Skolima i jego prawa do wyrażania własnych poglądów.

Jedno jest pewne – burza wywołana przez wypowiedź Skolima nie zamierza wygasać. Wręcz przeciwnie, do dyskusji dołączają kolejne znane osoby, a temat wsparcia dla artystów staje się jednym z najgorętszych sporów polskiego show-biznesu. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach możemy spodziewać się kolejnych mocnych komentarzy i jeszcze większych emocji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim doczekał się odpowiedzi z ministerstwa: „Kim on de facto jest…”

Zgadzacie się ze słowami Majki Jeżowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska/The Voice Senior)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim doczekał się odpowiedzi z ministerstwa: „Kim on de facto jest…”

Opublikowano

w dniu

przez

Burza wokół słów Skolima wciąż nie cichnie. Po fali komentarzy ze strony artystów, muzyków i internautów do dyskusji włączyła się teraz osoba odpowiedzialna za politykę kulturalną państwa. Jej stanowisko może zaskoczyć tych, którzy uważali, że temat szybko ucichnie. Warto przeczytać do końca!

W ostatnich dniach trudno było znaleźć w polskim show-biznesie temat, który wzbudzałby większe emocje niż dyskusja o wsparciu dla artystów. Wszystko zaczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich występów postanowił publicznie skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Nagranie błyskawicznie rozeszło się po sieci i wywołało prawdziwą lawinę komentarzy.

Muzyk nie przebierał w słowach, a jego wypowiedź spotkała się zarówno z poparciem części internautów, jak i ostrą krytyką ze strony ludzi związanych z kulturą. Szczególne kontrowersje wzbudziły słowa, w których bardzo surowo ocenił środowisko artystyczne i zasadność udzielania mu wsparcia finansowego.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Wypowiedź błyskawicznie wywołała reakcję wielu osób ze świata kultury. Jedną z pierwszych była Anna Rusowicz, która postanowiła publicznie odnieść się do słów wokalisty. Artystka zwróciła uwagę, że pojęcie „artysta” obejmuje znacznie więcej zawodów niż tylko gwiazdy obecne na pierwszych stronach gazet.

Na swoim profilu przypomniała, jak różnorodne jest środowisko twórców i jak wiele osób każdego dnia pracuje na rzecz kultury, często nie osiągając wielkich zarobków. Jej zdaniem wrzucanie wszystkich przedstawicieli branży do jednego worka jest nie tylko niesprawiedliwe, ale również krzywdzące.

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

Na tym jednak nie koniec. Do dyskusji dołączył także Krzysztof Skiba, który opublikował obszerny wpis zatytułowany „DO SKOLIMA, CO WSTYDU NI MA”. Lider zespołu Big Cyc nie ukrywał, że jest oburzony słowami młodszego kolegi po fachu i postanowił szczegółowo przedstawić własne argumenty.

Krzysztof Skiba przypomniał, że sukces finansowy osiąga jedynie niewielki procent osób związanych z branżą artystyczną. W swoim wpisie zwrócił uwagę na sytuację aktorów, muzyków czy ludzi teatru, którzy mimo wieloletniego wykształcenia i doświadczenia często funkcjonują na niestabilnych umowach i nie mogą liczyć na wysokie dochody.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.

POLECAMY: Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają

Ministra kultury zabrała głos na antenie Polsat News

Teraz do sprawy odniosła się również Marta Cienkowska, wiceminister kultury, która pojawiła się w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. To właśnie jej wypowiedź jest najnowszym głosem w coraz bardziej gorącej debacie dotyczącej wsparcia dla twórców i osób pracujących w sektorze kultury.

W rozmowie polityczka wyjaśniła, że proponowane rozwiązania nie są skierowane do najbogatszych gwiazd show-biznesu, lecz do osób, które przez lata pracują na umowach o dzieło lub realizują projekty bez stabilnego zabezpieczenia społecznego. Jej zdaniem obecny system pozostawia wiele takich osób bez odpowiedniej ochrony.

“W związku z tym, że mamy również w środowisku kultury, w środowisku sektorów kreatywnych takie osoby, które pracują na umowę o dzieło, pracują projektowo i wypadają z systemu ubezpieczeń społecznych, co de facto daje większe koszty dla budżetu państwa, to zaproponowaliśmy taki system, który pomaga tym najmniej zarabiającym osobom w sektorze kultury i w sektorach kreatywnych, po to, żeby ten system usprawnić, żeby zapewnić im podstawowe bezpieczeństwo, tak jak zapewniamy innym grupom społecznym” – powiedziała ministra.

W dalszej części swojej wypowiedzi Marta Cienkowska podkreśliła również znaczenie kultury dla budowania narodowej tożsamości. Zwróciła uwagę, że twórczość artystyczna od pokoleń odgrywa ważną rolę w życiu społecznym i historycznym kraju, dlatego wsparcie dla osób związanych z kulturą nie powinno być traktowane wyłącznie jako koszt.

“Przypomnę, że gdyby nie nasza kultura, gdyby nie nasza tożsamość zbudowana wokół również dzieł kultury, to pewnie nie byłoby tego narodu. Polska zniknęła z mapy na wiele lat, a jednak utrzymaliśmy się dzięki naszym wartościom, dzięki naszej tożsamości, która była budowana również i głównie przez środowisko kultury” – wspomniała na antenie Polsat News.

Po czym dodała:

“Tego typu słowa są niedopuszczalne i to, że ktoś w publicznie używa takich słów w ten sposób, obrażając innych ludzi, jednocześnie starając się być w tym środowisku, choć nie wiem, czy pan Skolim jest przedsiębiorcą, czy kim on de facto jest. Po prostu według mnie to jest zwykłe mówienie pod publiczkę, żeby zyskać większy pogłos” – wtrąciła.

Jak widać, burza wywołana przez słowa Skolima wciąż nabiera rozpędu. Do dyskusji włączają się kolejne osoby ze świata kultury, polityki i mediów, a temat wsparcia dla artystów pozostaje jednym z najgorętszych zagadnień ostatnich dni. Wszystko wskazuje na to, że spór wokół planowanych zmian jeszcze długo nie ucichnie, a kolejne reakcje mogą tylko podgrzać atmosferę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Skiba punktuje Skolima: “Grasz koncerty w każdej dziurze”

Jakie macie zdanie na temat całej tej medialnej burzy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marta Cienkowska (fot. screen YouTube Polsat News)
Marta Cienkowska (fot. screen YouTube Polsat News)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – 17 maja 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Skiba punktuje Skolima: “Grasz koncerty w każdej dziurze”

Opublikowano

w dniu

przez

Dyskusja o wsparciu dla artystów zamienia się w jedną z najgorętszych afer ostatnich tygodni. Po kontrowersyjnej wypowiedzi Skolima głos zabierają kolejne gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Teraz do sprawy odniósł się Krzysztof Skiba, który opublikował mocny wpis i nie szczędził gorzkich słów pod adresem młodszego kolegi. Dowiedz się więcej!

W ostatnich dniach temat planowanych zmian dotyczących wsparcia dla artystów zdominował media społecznościowe i branżowe dyskusje. Wszystko za sprawą Skolima, który podczas jednego ze swoich występów postanowił publicznie skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Jego wypowiedź błyskawicznie obiegła internet i wywołała ogromne emocje zarówno wśród fanów, jak i przedstawicieli środowiska artystycznego.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Muzyk nie przebierał w słowach, a jego wypowiedź spotkała się z bardzo skrajnymi reakcjami. Część internautów przyklasnęła jego stanowisku, inni uznali jednak, że przekroczył granicę i niesprawiedliwie uderzył w całe środowisko twórców. Szczególnie dużo kontrowersji wzbudził sposób, w jaki odniósł się do artystów korzystających lub potencjalnie mogących korzystać z państwowego wsparcia.

Wśród osób, które postanowiły odpowiedzieć na słowa wokalisty, znalazła się między innymi Ania Rusowicz. Artystka opublikowała obszerny wpis, w którym przypomniała, jak szerokim pojęciem jest zawód artysty i jak wiele profesji obejmuje. Jej zdaniem wrzucanie wszystkich twórców do jednego worka jest krzywdzące i nie oddaje realiów funkcjonowania wielu ludzi kultury.

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

POLECAMY: Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają

Krzysztof Skiba UDERZA w Skolima. Ostro?

Na tym jednak nie koniec. Głos w sprawie postanowił zabrać również Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc. Muzyk opublikował obszerny wpis zatytułowany „DO SKOLIMA, CO WSTYDU NI MA”, w którym odniósł się bezpośrednio do słów młodszego kolegi. Już pierwsze zdania nie pozostawiały wątpliwości, że lider Big Cyca nie zgadza się z jego stanowiskiem.

“Powiedziałeś, o swoich koleżankach i kolegach ze sceny, że artyści to ku..y i ćpuny i żadne emerytury im się nie należą” – napisał.

W dalszej części wpisu muzyk przypomniał, że sukces finansowy jest udziałem jedynie niewielkiej grupy twórców.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – kontynuował.

Krzysztof Skiba zwrócił również uwagę na aspekt społeczny całej dyskusji. Jego zdaniem osoby osiągające wysokie dochody nie powinny szydzić z tych, którym się nie powiodło. W swoim wpisie podkreślił, że zarówno on, jak i Skolim nie potrzebują dodatkowego wsparcia, jednak wielu mniej znanych artystów znajduje się w zupełnie innej sytuacji życiowej.

“To nie jest fajne, gdy bogaty naśmiewa się z biednych. Spytaj swojej babci. Tak, tej co ostatnio po naszym koncercie w Krakowie, robiła sobie ze mną zdjęcie. Ona ci to potwierdzi. Ja i Ty nie potrzebujemy żadnych emerytur. Ja sprzedałem miliony płyt, a Ty grasz koncerty w każdej dziurze, bo jesteś na fali. Ale są tacy artyści, którzy nie odnieśli sukcesu. Swoją niemądrą wypowiedzią naszczułeś na biedaków. Zrobiłeś prezent głupiej gawiedzi, która zawsze się cieszy z takich populistycznych, ostrych wysrywów” – czytamy.

W kolejnych fragmentach muzyk odniósł się do kwestii państwowych dopłat dla różnych grup zawodowych. Przypomniał, że w Polsce od lat funkcjonują liczne programy wsparcia dla różnych sektorów gospodarki, a proponowane rozwiązania dla artystów miałyby objąć stosunkowo niewielką grupę osób. W jego ocenie debata nie powinna opierać się na emocjach, lecz na konkretnych danych i liczbach.

“Do górników, zdrowych, silnych chłopów, co roku Polska dopłaca aż 9 miliardów. A jest tych górników w Polsce tylko 75 tysięcy. Tymczasem oblicza się, że artystów objętych tymi emeryturami byłoby 64 tysiące. A suma dopłat, to nie żadne miliardy, tylko kilkaset milionów rocznie. Księży w Polsce jest 30 tysięcy. Kler nie wytwarza żadnego PKB, czyli dochodu dla Polski, oprócz wątpliwego wsparcia duchowego, a kosztuje Polskę rocznie dwa miliardy dopłat. Takich przykładów można by mnożyć. Czemu nie wyśmiewasz tych dopłat, tego trwonienia kasy na inne branże, a sprzeciwiasz się emeryturom dla mniej znanych artystów?” – dodał Krzysztof Skiba.

Na zakończenie lider Big Cyca podkreślił, że w jego opinii wartość artysty nie zawsze idzie w parze z popularnością czy wysokimi zarobkami.

„Bywa, że ci mniej znani są bardziej wartościowi, niż ci, którzy śpią na kasie” – podsumował.

Jedno jest pewne – dyskusja dotycząca emerytur i wsparcia dla artystów dopiero się rozkręca, a kolejne wypowiedzi gwiazd pokazują, jak bardzo podzielone jest środowisko muzyczne. Czy głos zabiorą następni artyści? Wszystko wskazuje na to, że ten temat jeszcze długo nie zniknie z nagłówków.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zabrała głos ws. emerytur artystów. Padły mocne słowa

Zgadzacie się ze słowami Krzysztofa Skiby? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krzysztof Skiba, Karolina Skiba (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Krzysztof Skiba (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Skolim (fot. Marcin Gadomski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczne Fryderyki przyniosły wiele emocji, ale dla jednej z największych gwiazd polskiej muzyki zakończyły się sporą goryczą. Maryla Rodowicz po raz pierwszy w karierze znalazła się w gronie nominowanych w prestiżowej kategorii, jednak ostatecznie musiała obejść się smakiem. Teraz artystka szczerze opowiedziała o swoich uczuciach. Dowiedz się więcej!

Maryla Rodowicz od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Jej przeboje zna kilka pokoleń słuchaczy, a koncerty niezmiennie przyciągają tłumy fanów. Nic więc dziwnego, że nominacja do tegorocznych Fryderyków wzbudziła ogromne zainteresowanie zarówno wśród publiczności, jak i samej wokalistki.

Szczególne emocje budził fakt, że album „Niech żyje bal” został nominowany w kategorii Album Roku Pop. Dla wielu obserwatorów była to naturalna konsekwencja wieloletniej działalności artystycznej gwiazdy, jednak sama Maryla Rodowicz nie ukrywała, że informacja o nominacji była dla niej dużym zaskoczeniem.

W walce o prestiżową statuetkę artystka zmierzyła się z młodszym pokoleniem wykonawców. Wśród nominowanych znaleźli się również Igo, Kuba Badach, Wiktor Dyduła oraz Zalia, która ostatecznie została zwyciężczynią tej kategorii. To właśnie jej nazwisko usłyszeli widzowie podczas ogłoszenia wyników.

POLECAMY: Doda zabrała głos ws. emerytur artystów. Padły mocne słowa

Maryla Rodowicz rozczarowana Fryderykami?

Choć od gali minęło już kilka dni, emocje wciąż nie opadły. W rozmowie z Plejadą, Maryla Rodowicz przyznała, że bardzo przeżyła moment ogłoszenia werdyktu i nie ukrywała swojego rozczarowania.

“Było mi bardzo przykro, bo wiadomo, że każdy nominowany liczy na to, że dostanie tego Fryderyka. Byłam na koncercie w Poznaniu i miałam odpaloną transmisję z Fryderyków. Widziałam na żywo, że nie dostałam statuetki, więc przykro było” – powiedziała.

Jak się okazuje, sama nominacja miała dla wokalistki wyjątkowe znaczenie. Maryla Rodowicz podkreśliła, że był to pierwszy raz w jej karierze, gdy została wyróżniona w ten sposób przez Akademię Fonograficzną. Tym bardziej liczyła na to, że uda jej się sięgnąć po nagrodę.

Artystka nie ukrywa również, że w przeszłości wielokrotnie czuła niedosyt związany z brakiem uznania dla swoich płyt. Jej zdaniem wiele wartościowych albumów przeszło bez większego echa, mimo współpracy z cenionymi producentami i muzykami.

“To ogromne uznanie. Byłam nominowana pierwszy raz, więc było to dla mnie ogromne wydarzenie. Wcześniej byłam bardzo rozczarowana, bo nagrywałam dobre płyty produkowane przez najlepszych: Smolika, Bogdana Dąbrowskiego. Niestety te płyty były niezauważone. Mam taką teorię, zresztą potwierdza to wielu moich znajomych z branży, że tych płyt w ogóle nie słuchają ci, co głosują. Dlatego często powtarzają się te same nazwiska i co roku dostają statuetki. Może to wynika z lenistwa, że nie chce im się słuchać tych płyt?” – wyznała rozczarowana.

Te słowa natychmiast wywołały dyskusję wśród fanów i osób związanych z branżą muzyczną. Część internautów zgodziła się z opinią wokalistki, inni natomiast bronili zasad przyznawania nagród i decyzji jury.

Mimo rozczarowania Maryla Rodowicz podkreśla jednak, że nie statuetki są dla niej najważniejszym wyznacznikiem sukcesu. Po latach obecności na scenie największą satysfakcję daje jej coś zupełnie innego – bezpośredni kontakt z publicznością.

“Najważniejsze dla mnie jest to, że ludzie przychodzą tłumnie na moje koncerty. Wyprzedaję sale koncertowe w ciągu paru minut. To jest dla mnie wielka nagroda. Okazało się, że moja muzyka jest ponadpokoleniowa. Na moich koncertach jest bardzo dużo młodych ludzi. To dla mnie ogromne wyróżnienie” – dodała Maryla Rodowicz w tej samej rozmowie.

To właśnie ten aspekt kariery wokalistka uznaje dziś za najcenniejszy. W czasach, gdy rynek muzyczny nieustannie się zmienia, a trendy pojawiają się i znikają w błyskawicznym tempie, Maryla Rodowicz wciąż może liczyć na wiernych słuchaczy oraz kolejne pokolenia fanów.

Choć tegoroczny Fryderyk nie trafił w jej ręce, trudno mówić o porażce. Sama nominacja była ważnym momentem w karierze artystki, a ogromne zainteresowanie jej twórczością pokazuje, że pozycja Maryli Rodowicz na polskiej scenie muzycznej pozostaje niezagrożona. Jedno jest pewne – jej słowa po gali jeszcze długo będą szeroko komentowane przez fanów i środowisko muzyczne.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sebastian Fabijański powiedział TO publicznie. W sieci natychmiast zawrzało

A Wy lubicie piosenki Maryli Rodowicz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Maryla Rodowicz (fot. screen YouTube WojewódzkiKędzierski)
Maryla Rodowicz (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością