Zniknięcie Mariny z mediów, nie było spowodowane nowym związkiem z Wojciechem Szczęsnym, tak jak przypuszczano. Piosenkarka poddała się niełatwej operacji strun głosowych.

Dziś na swoim funpage’u Marina opublikowała rozległe oświadczenie, będące wytłumaczeniem jej nagłego odsunięcia się od show-biznesu i publicznych wystąpień. Do tej pory internauci i krytycy wielokrotnie zarzucali wokalistce nieumiejętne wybory życiowych priorytetów. Plotkowano, że muzyka  stała się mniej ważna, a dziewczyna swoje życie podporządkowała bogatemu piłkarzowi.

Teraz nie mamy wątpliwości, że zawieszenie kariery muzycznej Mariny jest spowodowane kłopotami ze zdrowiem, a nie nowym życiem za oceanem.

“Moi Drodzy, nareszcie jestem gotowa napisać, co się ze mną działo przez ostatni rok. Niewątpliwie był to dla mnie trudny okres, ale zarazem niesamowite doświadczenie.
Życie wciąż pokazuje, że nic nie dzieje się bez powodu. 

Muzyka to całe moje życie i nie wyobrażam sobie robić nic innego, niż profesjonalne wykonywanie tego zawodu. Śpiewam od kiedy sięgam pamięcią.

W październiku zeszłego roku, podczas nagrań w Londynie zauważyłam trudności w śpiewaniu wyższych partii, które kiedyś nie sprawiały mi żadnych problemów. Z dnia na dzień straciłam część skali, co uniemożliwiało mi dalszą pracę nad płytą.
Badanie wykazało, że mam polipa na lewej strunie głosowej. Polip powstaje z wielu powodów. Jednym z nich jest nadwyrężenie strun głosowych w momencie ich niedyspozycji. Tak było w moim przypadku.
Lekarz stwierdził jednoznacznie – wymagana jest operacja.
Operacja ta nie daje jednak gwarancji, że głos będzie brzmiał identycznie, bądź lepiej.
Zanim zdecydowałam się na zabieg, przez parę miesiecy próbowałam pozbyć się go w sposób naturalny. Przeszłam przez różne warianty fizykoterapii, wlewki, kilkudniowe milczenia i specjalne ćwiczenia rozciągające struny głosowe. Wszystko to jednak nie przyniosło oczekiwanej poprawy, więc nie miałam wyboru i zdecydowałam się na operację.
Głos stanowi wielką, integralną część mojej tożsamości, dlatego mam nadzieję, że rozumiecie jak ciężka była to dla mnie decyzja.

Na termin operacji musiałam czekać prawie pół roku. Przez ten cały czas, nie udzielałam się publicznie, dlatego nie rozumiem złośliwych komentarzy ze strony niektórych dziennikarzy, którzy układają sobie własne historie ze zdjęć na instagramie.
Wiem, że moi fani mieli prawo być sfrustrowani brakiem informacji na temat mojej kariery, ale nie chciałam opowiadać o operacji, by nie zapeszać. Nie chciałam też robić z mojej niedyspozycji medialnej szopki i wzbudzać litości.

Operacja odbyła się 23 maja w Bostonie. Przeprowadził ją Steven Zeitels – ten sam lekarz, który operował m.in. Adele, Steven’a Tyler’a z Aerosmith, Cher czy Bjork. Jest to niezwykle precyzyjny zabieg pod pełną narkozą. Po operacji nie mogłam kompletnie rozmawiać przez 2 tygodnie.
9 czerwca wróciłam do Bostonu na wizyte do Dr. Zeitels’a, który ocenił, że mogę już zacząć mówić.
Struny są już zdrowe, ale głos jest jeszcze słaby po operacji. Przede mną kilka tygodni intensywnej rehabilitacji by struny głosowe mogły powrócić do pełnej dyspozycji.
Mam nadzieje, że uda mi się zrobić to w jak najszybszym czasie, by móc wrócić do poprzedniego trybu pracy.
Wszystkich niecierpliwych proszę o wyrozumiałość.”
(oryg. pisownia)

Marinie życzymy dużo zdrowia i  wytrwałości w powrocie na muzyczny rynek!

 

10350633_10152489223903622_5923013667955679438_n

10446487_10152489223953622_3616182170427183703_n

395742_10151408602418622_2094641986_n

 


Nie ma więcej wpisów