news
Marsi w Rybniku!
Kiedy pół roku temu ogłoszono, że 30 Seconds to Mars zagrają koncert w naszym Rybniku, myślałyśmy, że oszalejemy z radości. Dzisiaj po koncercie zostały już tylko wspomnienia, siniaki i zdarte gardło i chyba nadszedł czas, aby podsumować naszą kolejną, już 7 podróż na Marsa!
Przygotowania
Odkąd pojawiła się informacja o wizycie 30STM w Rybniku, czułyśmy z jednej strony szczęście, z drugiej lęk przed tym, że coś się może nie udać, że koncert nie spełni naszych oczekiwań. W głowie z dnia na dzień pojawiały się coraz to bardziej szalone pomysły, zaczynając od prowadzenia całej imprezy, kończąc na udawaniu pana z wąsem, który zajmuje się obsługą sceny. Wszystko po to, aby być jak najbliżej naszego kochanego zespołu. Tak, tak, nienormalne jesteśmy. Każdy nasz kolejny „świetny” pomysł szlag trafiał, a my traciłyśmy nadzieję na cokolwiek. Wyobraźcie sobie teraz jaką czułyśmy eufoirę, kiedy na 2 tygodnie przed koncertem okazało się, że będziemy jednak miały szansę na spotkanie z zespołem… Wtedy zaczęły się inne problemy pt „w co się ubiorę?”, „co im podarujemy?”. No ale to już były znacznie przyjemniejsze dylematy 🙂
Zastanawiając się nad prezentem dla chłopaków, przypomniał nam się zeszłoroczny koncert w Hradec Kralove, przed którym podarowałyśmy im ręcznie uszyte CREEPSY (potworki/stworki/ufoludki – zwał jak zwał – które Jared Leto namiętnie rysuje). Jared widząc, że jego szkice „ożyły” aż krzyczał z radości, więc pomyślałyśmy, że może warto uszczęśliwić go po raz kolejny czymś podobnym 🙂
Po kilku dniach, dzięki Patrycji powstała cała kolekcja Creepsów:

Dzień koncertu
Przed godziną 14:00 pojawiłyśmy się planowo na terenie rybnickiego stadionu, pod wejściem dla VIPów. Kolejka była całkiem pokaźna, niektórzy czekali na tzw meet&greet, inni na soundcheck. Z „lekkim”, godzinnym opóźnieniem zaproszono wszystkich za bramy stadionu. Podzielono nas tam na 2 grupy, o których wspomniałam wyżej. Grupa soundcheckowa zeszła na płytę, tuż pod sceną, a my zostałyśmy na trybunach, dzięki czemu miałyśmy okazję uczestniczyć podczas próby zespołu. I tutaj spotkało nas ogromne zaskoczenie. „Save me”, „Echelon”, „Nothern Lights”, „Revolve”… Wszystko to, czego fani nie słyszą teraz na koncertach. Kawałki z pierwszej płyty dla zespołu nie istnieją, a te nowe, najbardziej lubiane typu „Nothern Lights” na koncertach są pomijane. A szkoda, szczególnie, że na żywo brzmią tak pięknie, o czym przekonałyśmy się na próbie…
Wreszcie około godziny 16:00 nadszedł ten długo wyczekiwany moment: spotkanie z zespołem. Wszyscy posiadacze pakietu „meet&greet” udali się w miejsce, w którym nieco wcześniej odbyła się próba.

Po chwili wyczekiwań zawitał do nas Jared wraz z Tomo.Po chwili wyczekiwań zawitał do nas Jared wraz z Tomo.

Spotkanie trwało dłużej niż sądziłyśmy. Myślałyśmy, że chłopaki odpowiedzą na kilka pytań i przejdą do kolejnego etapu. Było jednak zupełnie odwrotnie. Nie odczułyśmy nawet przez chwilę, że im się spieszy, że gwiazdorzą, że siedzą tam z przymusu. Wręcz przeciwnie, Tomo domagał się coraz to nowszych pytan, komentował nasze stroje, a nawet rozpoznał w tłumie kilka osób z wcześniejszych koncertów. Jared z kolei żartował, opowiadał o swojej sesji zdjęciowej tuż po wyjściu spod prysznica, którą wykonał mu Terry Richardson, śpiewał, pytał co ma założyć na koncert, a nawet poznał swój polski pseudonim – Dziadu. Prawdopodobnie do teraz nie wie, co to dokładnie znaczy, ważne jednak, że ksywka spodobała mu się na tyle, że nazwał siebie „King Dziadu” i powtarzał to wielokrotnie.
Kolejnym etapem spotkanie było podpisywanie plakatu/okładki płyty/biustu… czego dusza zapragnęła 🙂 Wtedy też mogłyśmy podarować Jaredowi i Tomo wspomniane wyżej creepsy. No i chyba możemy śmiało stwierdzić, że misja została spełniona, bo Jaredowi prezent spodobał się na tyle, że poprosił swoją asystentkę Reni o zrobienie nam i creepsom zdjęcia 🙂

I na samym końcu coś, na co czekałyśmy dobrych kilka lat – wspólne zdjęcie 🙂 A tuż po nim małe przytulanko, którego nie mogłyśmy sobie (a raczej niebieskookiemu) odmówić 😉

Koncert
Co tu dużo pisać… Nasza ocena nigdy nie była i nie jest obiektywna. Jesteśmy nimi zaślepione i wybaczamy im zupełnie wszystko, nawet to, gdy Jared myli tekst i gdy koncert składa się z 14 utworów… Koncert w Rybniku był dla nas już 7 najcudowniejszym przeżyciem, wzruszającą przygodą, uwolnieniem emocji, spełnieniem marzeń…
Ktoś może czuć pokoncertowy niedosyt, ktoś mógł nie przeżyć tej nocy, tak jak my. Ale jak tu ich nie kochać, gdy wychodzą na scenę z flagą Polski i flagą Rybnika? Jak się nie wzruszać kiedy mówią „pierogi”, „Polska”? Jak się nie śmiać, gdy Jared chce, żebyśmy nazywali go „Kiełbasa”?.
Pisałyśmy to wielokrotnie i napiszemy to jeszcze raz: koncert Marsów to nie tylko muzyka. To przede wszystkim radość dzielenia najpiękniejszych chwil z przyjaciółmi, osobami, które się kocha.
Od stycznia marzyłysmy o tym, aby to napisać: rybnikowo – marsowa misja w 100% SPEŁNIONA! 🙂
Poniżej filmik:
news
Dorota Wellman stworzy NOWY duet w „Dzień dobry TVN”. Kiedy debiut?
W wakacyjnej odsłonie „Dzień dobry TVN” widzów czeka kolejna niespodzianka. TVN postawił na zupełnie nowe połączenie prowadzących, którego jeszcze nie było. Dla jednego z bohaterów letniego cyklu będzie to telewizyjny debiut w roli gospodarza śniadaniówki. Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najpopularniejszych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w okresie wakacyjnym widzowie oglądali jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym roku stacja całkowicie zmieniła swoją strategię.
Dzięki tej decyzji program emitowany jest przez całe wakacje codziennie, a redakcja przygotowała dla widzów wiele nowych cykli oraz wyjątkowych gości. Jednym z najciekawszych projektów są „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”, w których znane osoby wracają do miejsc swojego dzieciństwa i opowiadają o najważniejszych wspomnieniach.
Jako pierwsza bohaterką letniego cyklu była Tatiana Okupnik. Wokalistka przez tydzień zabierała widzów w sentymentalną podróż, a zwieńczeniem jej udziału było piątkowe wydanie programu, które współprowadziła z Ewą Drzyzgą i Krzysztofem Skórzyńskim.
Od poniedziałku pałeczkę przejął Norbi. To właśnie jego wspomnienia oraz podróż przez miejsca związane z dzieciństwem będą towarzyszyć widzom przez najbliższe dni.
Podczas poniedziałkowego wydania „Dzień dobry TVN”, prowadzonego przez Izę Krzan i Jana Pirowskiego, doszło do specjalnego połączenia z Norbim. Wokalista opowiedział o swoim udziale w nowym projekcie oraz zdradził, czego widzowie mogą spodziewać się w najbliższych dniach.
POLECAMY: Sebastian Fabijański z mocnym przesłaniem. Fani nie kryją wzruszenia
Dorota Wellman stworzy NOWY DUET z Norbim!
Największa niespodzianka padła jednak dopiero pod koniec rozmowy. Prowadzący oficjalnie ogłosili, że już w nadchodzący czwartek, 9 lipca Norbi zadebiutuje w roli współprowadzącego „Dzień dobry TVN”.
Tego dnia stworzy zupełnie nowy duet z Dorotą Wellman, która na co dzień prowadzi program u boku Marcina Prokopa. Tym razem będzie jednak musiała odnaleźć się w nowej konfiguracji, ponieważ Prokop przebywa obecnie na około półtoramiesięcznej przerwie związanej z realizacją kolejnego sezonu programu „Niezwykłe Stany Prokopa”.
Dla Norbiego będzie to pierwsza okazja, aby poprowadzić całe wydanie najpopularniejszej śniadaniówki TVN. Widzowie od dawna podkreślają, że lubią wakacyjne eksperymenty z udziałem gości specjalnych, dlatego jego debiut zapowiada się niezwykle interesująco.
Nie brakuje jednak również głosów, że wielu fanów z chęcią zobaczyłoby ponownie duet Izy Krzan i Norbiego, którzy przez lata wspólnie prowadzili „Koło fortuny” w TVP i zdążyli zyskać sympatię telewidzów. Tym razem los zdecydował jednak inaczej i wokalista stworzy ekranowy duet z Dorotą Wellman.
To nie koniec wakacyjnych atrakcji przygotowanych przez TVN. W kolejnych tygodniach bohaterami „Kolonii letnich Dzień dobry TVN” będą również Bracia Golec, Michał Pazdan oraz Ralph Kaminski. Każdy z nich nie tylko zabierze widzów do miejsc swojego dzieciństwa, ale także pojawi się w roli współprowadzącego poranny program. Wszystko wskazuje więc na to, że tegoroczne wakacje w „Dzień dobry TVN” upłyną pod znakiem wielu nowych telewizyjnych duetów i sporych niespodzianek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Łukasz “Luka” Trochowicz wrócił do tematu ORIENTACJ. Detektywi TikToka mieli rację?
Cieszycie się, że Norbi poprowadzi “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
news
Sebastian Fabijański z mocnym przesłaniem. Fani nie kryją wzruszenia
Choć nowy utwór Sebastiana Fabijańskiego i Daryi brzmi lekko i wakacyjnie, kryje w sobie znacznie głębszy przekaz. Aktor postanowił opowiedzieć o temacie, który dotyka coraz więcej osób i skierował do fanów ważne słowa. Dowiedz się więcej!
Sebastian Fabijański od lat należy do grona najbardziej charakterystycznych aktorów młodego pokolenia. Widzowie doskonale znają go z takich produkcji jak „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”, „Miasto 44”, „Legiony” czy „Grzechy sąsiadów”. Choć na ekranie odnosił kolejne sukcesy, wielokrotnie podkreślał, że jego życie prywatne nie zawsze wyglądało tak kolorowo, jak mogło się wydawać.
Przez lata wokół aktora narosło wiele stereotypów. Część osób była przekonana, że udział w głośnych produkcjach filmowych gwarantuje finansową stabilizację i spokojne życie. Sebastian Fabijański niejednokrotnie przyznawał jednak, że rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej, a za zawodowymi sukcesami kryły się również trudniejsze momenty.
Ostatnie miesiące okazały się dla aktora wyjątkowo intensywne. Po udziale w finale „Tańca z Gwiazdami”, gdzie występował w parze z Julią Suryś, pojawił się także na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. To właśnie tam wraz z Daryą wykonał utwór „Nieidealna”, który zdobył drugie miejsce w głosowaniu widzów podczas koncertu „Premier”.
POLECAMY: Łukasz “Luka” Trochowicz wrócił do tematu ORIENTACJ. Detektywi TikToka mieli rację?
Sebastian Fabijański poruszył ważny temat. Internauci dziękują za te słowa
Teraz duet zaprezentował kolejną wspólną piosenkę zatytułowaną „Nie ma dnia”. Choć utwór utrzymany jest w letnim, pogodnym klimacie, jego autorzy nie ukrywają, że niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie dotyczące zdrowia psychicznego.
Sebastian Fabijański postanowił opowiedzieć o kulisach powstania piosenki i zwrócił się bezpośrednio do osób, które zmagają się z depresją.
“Mimo że ‘Nie ma dnia’ to letni, wakacyjny, lekki numer, u źródła jest ból. Ból, który znają ci, którzy wiedzą, co znaczy depresja. Niech te słowa, które czasem tu wykrzykuję, będą dla was światłem, którego w momentach bardzo ciemnych praktycznie nie widzimy. Pamiętajcie – nadzieja zawsze się tli, choć może być niewidoczna” – napisał Sebastian Fabijański na Instagramie.
Szczere słowa aktora spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem. Wielu fanów podkreślało, że właśnie takie utwory są dziś niezwykle potrzebne, ponieważ przypominają o problemach, z którymi każdego dnia mierzy się wiele osób.
Pod teledyskiem oraz w mediach społecznościowych szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy. Internauci chwalili zarówno muzykę, jak i ukryty w niej przekaz.
“Super utwór nagraliście, jestem dumna i pełna podziwu”; “Kolejna petarda”; “Proszę tą drogą iść”; “Piękny, prosty utwór, ale z przekazem”; “To zdecydowanie jeden z najlepszych duetów ostatnich miesięcy”; “Piękna energia i ważne słowa”; “Taki utwór był nam wszystkim potrzebny”; “Słucham już kolejny raz i za każdym razem odkrywam w nim coś nowego” – pisali zachwyceni fani pod teledyskiem i w social-mediach.
Wielu obserwatorów zwróciło również uwagę, że Sebastian Fabijański coraz częściej pokazuje swoją bardziej wrażliwą stronę. Zdaniem internautów właśnie ta autentyczność sprawia, że jego muzyczne projekty trafiają do odbiorców równie mocno jak filmowe role.
O Sebastianie Fabijańskim w ostatnich miesiącach było głośno także za sprawą udziału w wiosennej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktor dotarł aż do finału programu, zdobywając ogromną sympatię widzów. Wielu fanów przyznaje, że dzięki tanecznemu show mogli poznać go z zupełnie innej strony – spokojniejszej, bardziej otwartej i pełnej empatii. Wszystko wskazuje na to, że właśnie tę drogę artysta zamierza kontynuować również w swoich kolejnych muzycznych projektach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ciężarna Dominika Serowska pokazała się pod kroplówką. Wiemy, co się stało
Podobają Wam się piosenki Sebastiana Fabijańskiego? Dajcie znać w komentarzu!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Łukasz “Luka” Trochowicz wrócił do tematu ORIENTACJ. Detektywi TikToka mieli rację?
Jeszcze niedawno Luka, mąż Andziaks, stanowczo odpowiedział na krążące w sieci spekulacje dotyczące jego orientacji seksualnej. Teraz ponownie wywołał lawinę komentarzy, publikując nagranie z popularnym filtrem. Internauci nie przeszli obok tego obojętnie. Dowiedz się więcej, co wyznał tym razem!
Luka, prywatnie Łukasz Trochowicz oraz Andziaks od lat należą do grona najpopularniejszych influencerów w Polsce. Para regularnie pokazuje fragmenty swojego życia prywatnego, a ich profile w mediach społecznościowych śledzą setki tysięcy internautów. Oprócz codziennych relacji nie brakuje również sesji pytań i odpowiedzi, podczas których odpowiadają na nurtujące fanów kwestie.
Jakiś czas temu podczas jednego z takich Q&A Luka postanowił odnieść się do plotek, które od dłuższego czasu krążą w mediach społecznościowych. Influencer przyznał, że regularnie otrzymuje pytania dotyczące swojej orientacji seksualnej, a także wiadomości nawiązujące do filmów publikowanych w sieci.
“Dziwnie się tłumaczyć z takich rzeczy oczywistych. (…) Nie, nie jestem, ale społecznie moja obserwacja jest taka, że bardzo mi się to nie podoba. Uważam, że jest to trochę cofanie się w rozwoju, bo wszystkie tik-toki czy komentarze są na tle homofobicznym, to jest żeby mi pocisnąć” – tłumaczył w ostatnim czasie.
W rozmowę włączyła się również Andziaks, która próbowała wyjaśnić, skąd – jej zdaniem – biorą się podobne komentarze. Zwróciła uwagę, że część internautów wskazuje między innymi na delikatniejszą urodę męża, sposób poruszania się, głos czy styl ubierania. Sam Luka podkreślił jednak, że nie zamierza niczego nikomu udowadniać.
Na zakończenie tamtego nagrania influencer wygłosił krótkie oświadczenie, rozwiewając wszelkie wątpliwości.
“Jestem trzydziestotrzyletnim, heteroseksualnym mężczyzną, który ma żonę i dwójkę dzieci. Nie zamierzam tego nigdy zmieniać. Nie wiem, co jeszcze mogę powiedzieć. Mamo, babciu, jeśli natkniesz się na takiego tik-toka, to oni kłamią. (…) Nie wyciekły żadne sytuacje, wszystkie tik-toki obarczające mnie tam nie ma żadnych konkretów, żadnych sytuacji, a jak są zdjęcia z Adrianem moim, to ja wstawiłem do internetu – wyjaśnił.
POLECAMY: Ciężarna Dominika Serowska pokazała się pod kroplówką. Wiemy, co się stało
Luka potwierdził krążące spekulacje nt. orientacji? [WIDEO]
Teraz Luka ponownie wrócił do tego tematu, jednak tym razem zrobił to z dużym dystansem do samego siebie. Na swoim profilu na Instagramie opublikował krótkie nagranie, w którym wykorzystał popularny filtr rozrywkowy o nazwie „gay meter”, czyli tzw. „gejowski licznik”.
Filtr – mający wyłącznie humorystyczny charakter i niemający żadnej wartości diagnostycznej – wskazał wynik 101%, co Luka potraktował z przymrużeniem oka. Nagranie błyskawicznie zaczęło krążyć w sieci i wywołało mnóstwo reakcji obserwatorów.
Większość internautów podeszła do całej sytuacji z humorem, doceniając przede wszystkim dystans influencera. W komentarzach nie brakowało żartów oraz pozytywnych reakcji.
“Gratki przystojniaku”; “Wiedziałam”; “Mega mocne”; “Widzisz wszystkie znaki na niebie Ci to mówią, a już tak zupełnie serio, szacun za dystans”; “Uff jak gorąco”; “Detektywi z TikToka znowu mieli rację” – pisali internauci.
Choć temat w przeszłości wywoływał wiele spekulacji, tym razem Luka pokazał, że potrafi spojrzeć na internetowe żarty z dużym poczuciem humoru. Opublikowane nagranie miało wyraźnie rozrywkowy charakter, a jego dystans do samego siebie został doceniony przez wielu obserwatorów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat ujawnił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. Będzie jednym z faworytów?
Śledzicie vlogi Andziaks i Luki? Dajcie znać w komentarzu!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Ciężarna Dominika Serowska pokazała się pod kroplówką. Wiemy, co się stało
Dominika Serowska jeszcze niedawno dzieliła się z fanami radosną nowiną o drugiej ciąży. Tym razem pokazała jednak zdjęcia, które wywołały prawdziwą burzę w sieci i zaniepokoiły wielu obserwatorów. Dopiero po chwili wyjaśniła, co tak naprawdę się wydarzyło. Dowiedz się więcej!
Radość w domu Dominiki Serowskiej i Marcina Hakiela trwa w najlepsze. Para 26 czerwca poinformowała swoich fanów, że spodziewa się drugiego wspólnego dziecka. Wiadomość przekazali za pośrednictwem mediów społecznościowych, publikując romantyczne zdjęcia z ciążowej sesji. Internauci natychmiast ruszyli z gratulacjami, a wpis zakochanych błyskawicznie obiegł internet.
Szczególną uwagę zwrócił podpis zamieszczony przez Dominikę Serowską. Celebrytka napisała: “Jak będę znowu w ciąży, nic nie powiem, ale będą znaki”, dodając hasztagi: “Dziecko numer dwa” oraz “W drodze”. Nie zabrakło również pełnej emocji reakcji Marcina Hakiela, który w komentarzu napisał: “Znów to zrobiliśmy kochanie!”. Wpis szybko stał się jednym z najchętniej komentowanych w ostatnich dniach.
Od momentu ogłoszenia ciąży Dominika Serowska regularnie pokazuje swoim obserwatorom, jak wygląda jej codzienność. Chętnie dzieli się zdjęciami oraz krótkimi relacjami, dzięki którym fani mogą śledzić kolejne etapy oczekiwania na narodziny dziecka. Jednocześnie razem z Marcinem Hakielem konsekwentnie chronią swoją prywatność i wciąż nie ujawnili, czy spodziewają się chłopca, czy dziewczynki.
Para wychowuje już wspólnie synka Romea i nie ukrywa, że z ogromną radością przygotowuje się na powiększenie rodziny. Mimo dużego zainteresowania ze strony mediów zakochani starają się zachować równowagę między życiem publicznym a prywatnym. Nie przeszkadza to jednak Dominice Serowskiej w utrzymywaniu stałego kontaktu z fanami.
POLECAMY: Polsat ujawnił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. Będzie jednym z faworytów?
Ciężarna Serowska przerwała milczenie po zdjęciach z kroplówką. Wszystko wyjaśniła
Największe poruszenie wywołały jednak materiały opublikowane 4 lipca. Na zdjęciach i nagraniach Dominika Serowska pokazała się leżąca w swoim domu, podłączona do kroplówki. Wielu internautów natychmiast zaczęło zastanawiać się, czy u przyszłej mamy nie pojawiły się problemy zdrowotne związane z ciążą.
Na szczęście celebrytka bardzo szybko rozwiała wszelkie wątpliwości. Wyjaśniła, że zdecydowała się skorzystać z prywatnej pomocy medycznej jeszcze przed wyjazdem na zaplanowane wakacje. Jak przyznała, ostatnio jej organizm był osłabiony, dlatego postanowiła zadbać o odpowiednie nawodnienie i regenerację.
Dominika Serowska dokładnie opowiedziała swoim obserwatorom, dlaczego zdecydowała się na taki krok. Nie ukrywała, że w czasie ciąży zauważyła u siebie większą podatność na infekcje, dlatego postanowiła działać profilaktycznie. Dzięki temu chciała odzyskać siły jeszcze przed rozpoczęciem urlopu.
“Cześć, kochani. W ciąży mam delikatniejszą odporność i ostatnio trochę chorowałam. Dlatego postanowiłam wesprzeć się przed moimi wakacjami. Zawitała do mnie pomoc medyczna w domowym zaciszu. Pani Jola była u mnie już 40 minut po telefonie, w moim przypadku były to kroplówki nawadniające z elektrolitami i solą fizjologiczną” – poinformowała.
Na zakończenie swojej relacji Dominika Serowska uspokoiła wszystkich, pokazując, że czuje się już znacznie lepiej i może spokojnie rozpocząć wakacyjny wypoczynek. Celebrytka dodała: “Jestem zregenerowana i gotowa na wakacje!”. Jej słowa sprawiły, że zaniepokojeni wcześniej internauci odetchnęli z ulgą.
Choć zdjęcia pod kroplówką początkowo wywołały falę spekulacji, ostatecznie okazało się, że była to świadoma decyzja mająca pomóc Dominice Serowskiej odzyskać siły po chorobie. Przyszła mama zapewniła, że wszystko jest pod kontrolą, a teraz może w pełni cieszyć się czasem spędzonym z rodziną i przygotowaniami do narodzin drugiego dziecka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co dalej z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem? Nowe informacje zaskoczyły fanów „DDTVN”
Lubicie Serowską i Hakiela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuDlaczego Dowbor odszedł z „Dzień dobry TVN”? Ewa Drzyzga zabrała głos
-
news4 dni temuEmilia Dankwa ODCHODZI z „Rodzinki.pl”? Fani nie kryją niepokoju
-
showbiz4 dni temuOficjalnie: kolejny uczestnik „TzG” ujawniony. Widzowie go uwielbiają
-
news2 dni temuNie żyje Grzegorz Miętus. Miał zaledwie 33 lata
-
showbiz4 dni temuTen gwiazdor NIE ZATAŃCZY w „Tańcu z Gwiazdami”. Wyjawił prawdziwy powód
-
news4 dni temuPolsat szykuje NOWY teleturniej. To on ma zostać jego prowadzącym
-
news2 dni temuDawid Kwiatkowski PODRYWANY na koncercie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]
-
news2 dni temuKupił jagodziankę Gessler za 38 zł. Po pierwszym kęsie zaniemówił

Dodaj komentarz