news
Paprocki&Brzozowski zaprezentują swoją kolekcję ,,SEX” już w czwartek!
Kolejne modowe wydarzenie!
Wyczekiwany pokaz nowej kolekcji duetu Paprocki&Brzozowski już 13 listopada! Dla wszystkich pasjonatów mody i fanów Mariusza Brzozowskiego i Marcina Paprockiego mamy fantastyczną wiadomość. Pokaz w całości będzie transmitowany na stronie Plejady.
Na wybiegu pojawią się wariacje na temat koronki. Sam tytuł kolekcji “Sex” pobudza wyobraźnię i kieruje nasze skojarzenia na obcisłe, seksowne kreacje, które mają podkreślać piękno kobiecego ciała. – czytamy w zapowiedzi
Relacja rozpocznie się o godzinie 21. Zapraszamy!
[wzslider autoplay=”true” height=”600″]
Zdj – Facebook/Paprocki&Brzozowski
news
Ujawniono stawki gwiazd Dni Kalet. WonerS i Lubert nie należą do najtańszych wykonawców. Muzycy nieźle się cenią
Po zakończeniu tegorocznych Dni Kalet emocje nie opadają. Tym razem nie chodzi jednak o same koncerty, ale o pieniądze. Na profilu „Absurdy Kalet” opublikowano grafikę przedstawiającą szacunkowe gaże artystów, którzy wystąpili podczas święta miasta. Zestawienie szybko wywołało dyskusję w mediach społecznościowych, a internauci zaczęli porównywać stawki poszczególnych wykonawców.
Z opublikowanej grafiki wynika, że jedną z największych gwiazd wydarzenia był Andrzej Piaseczny. Popularny wokalista, znany z przebojów takich jak „Chodź, przytul, przebacz”, „Śniadanie do łóżka” czy „Imię deszczu”, według szacunków może inkasować za koncert od 70 do nawet 130 tys. zł. To najwyższa kwota spośród wszystkich artystów uwzględnionych w zestawieniu.
Niewiele mniej może kosztować występ Skolima, który od kilku lat należy do najgorętszych nazwisk polskiej sceny tanecznej. Autor hitów „Wyglądasz idealnie”, „Temperatura” czy „Nie dzwoń do mnie mała” według grafiki ma otrzymywać od 40 do 90 tys. zł za koncert. Biorąc pod uwagę ogromną popularność jego utworów i milionowe wyświetlenia w serwisach streamingowych, taka stawka nie powinna nikogo dziwić.
Sporo kosztować ma także koncert duetu WonerS i Lubert, który znalazł się w czołówce najlepiej opłaconych gwiazd tej imprezy. Choć na grafice widnieje jedynie nazwisko WonerSa, to właśnie z Lubertem artysta od przeszło dwóch lat tworzy jeden z bardziej rozpoznawalnych duetów na scenie disco i dance. Według szacunków opublikowanych przez „Absurdy Kalet” ich występ może kosztować od 30 do 60 tys. zł. To stawia ich w gronie artystów, którzy potrafią wynegocjować naprawdę solidne honorarium za pojawienie się na scenie.
Popularność duetu nie bierze się jednak znikąd. Zarówno młody WonerS jak i weteran Tomasz Lubert na scenie obecni są od lat, choć od ponad dwóch lat razem. Ich produkcje regularnie trafiają do internetowych playlist i zbierają miliony odsłon. W ostatnich dniach szczególną popularnością cieszy się również utwór „Idę na plażę” skomponowany przez Luberta, a wykonywany obecnie przez WonerSa. Piosenka stała się prawdziwym viralem w mediach społecznościowych i jest chętnie wykorzystywana w krótkich filmach publikowanych przez internautów. Do dyskusji włączył się sam WonerS, który nie zaprzeczył, że się ceni: „… 60 tys., 30 ja i 30 Tomek”. Wymiana zdań i poglądów nabrała rozpędu, a moderator zapytał 17- letniego gwiazdora o atmosferę w Kaletach. – „Super! Pod względem organizacji od backstage’u nie ma na co narzekać, a publiczność klasa” – odpowiedział zadowolony WonerS, znany z takich hitów jak: „Szalony weekend”, „Choć, dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend”, „Zanim odejdziesz”, „Baby” czy „Młode serce, szybkie życie”.
Co ciekawe obecni na koncercie mieszkańcy, wcale nie narzekali, że miasto wydało zbyt wiele na artystów: „Ja jestem za, w końcu to impreza raz do roku dla mieszkańców i przy okazji promocja miasta, więc takie środki jak na Dzień Kalet powinny się znaleźć w budżecie”, „A ja uważam że świetnie ze robia dla mieszkańców fajne dni aby mogli skorzystać z dobrej zabawy. W okolicy to właśnie Kalety zawsze stają na wysokości zadania. Koszęcin nie robi kompletnie nic fajnego od kilkunastu lat…”, „Cos się dla Was robi,źle, gdyby sie nie robiło, tez by było źle i byście powiedzieli, że w Strzebiniu czy Boronowie,tam to dopiero byla impreza!!!!Ludzie ogarnijcie sie, macie jedyna szanse w roku CIESZYĆ SIE, WYLUZOWAĆ, spotkać sie ze znajomymi i spędzić miło czas!!!” (pisownia oryginalna) – piszą zadowoleni mieszkańcy, którzy oklaskiwali gwiazdy pod sceną.
Wysoko wyceniana jest również Carla Fernandes. Wokalistka, która zdobyła popularność dzięki utworom „Chcę tu zostać”, „Do gwiazd” czy „Więcej”, według autorów zestawienia może liczyć na wynagrodzenie w przedziale od 25 do 60 tys. zł za występ. W zestawieniu znalazł się również Paweł Gołecki, którego występ wyceniono na kwotę od 18 do 40 tys. zł. Artysta od lat jest obecny na scenie muzyki rozrywkowej i może pochwalić się wiernym gronem fanów, szczególnie na południu Polski. Najniższe stawki spośród zaprezentowanych wykonawców mają natomiast AN DREO e KARINA. Duet znany fanom muzyki tanecznej według szacunków może otrzymywać od 12 do 30 tys. zł za koncert. Mimo że ich gaże są niższe od największych gwiazd wydarzenia, nadal mowa o kwotach, które dla wielu mieszkańców mogą robić wrażenie.
Autorzy grafiki zaznaczyli jednak, że przedstawione liczby mają charakter orientacyjny i stanowią jedynie szacunek oparty na typowych stawkach rynkowych. Nie są to oficjalne kwoty wynikające z umów zawieranych przez organizatorów Dni Kalet. Mimo to publikacja wzbudziła spore zainteresowanie i pokazała, jak duże pieniądze krążą dziś wokół koncertów plenerowych oraz miejskich imprez.
Jeśli przedstawione wyliczenia są choćby częściowo zbliżone do rzeczywistości, można śmiało stwierdzić, że WonerS i Lubert znaleźli się już w gronie artystów, którzy za godzinę występu potrafią zarobić kilkadziesiąt tysięcy złotych. A patrząc na popularność ich utworów i sukces internetowego hitu „Idę na plażę”, trudno przypuszczać, by zainteresowanie ich koncertami miało w najbliższym czasie osłabnąć.






Fot. archiwum prywatne / screeny z FB
Tekst: SM
news
Zalany łzami Łatwogang wrócił do bolesnych wspomnień [WIDEO]
Miliony internautów znają go jako człowieka, który pomaga innym i nie boi się wielkich wyzwań. Tym razem Łatwogang odsłonił jednak zupełnie inną twarz i pokazał nagranie, którego przez wiele miesięcy nie miał odwagi opublikować. To, co powiedział przed kamerą, poruszyło tysiące osób. Dowiedz się więcej!
Ostatnie miesiące były dla Łatwoganga prawdziwym rollercoasterem emocji. Influencer stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego internetu, a wszystko za sprawą spektakularnych akcji charytatywnych, które przyciągnęły uwagę milionów ludzi.
Ogromny rozgłos przyniósł mu przede wszystkim charytatywny stream na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Wydarzenie odbiło się szerokim echem w mediach, a podczas transmisji udało się zebrać ponad 280 milionów złotych na pomoc potrzebującym.
Później internet żył jego kolejnym wyzwaniem. Łatwogang wsiadł na rower i ruszył z Zakopanego do Gdańska, aby nagłośnić zbiórkę dla dzieci cierpiących na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W oczach wielu stał się symbolem bezinteresownej pomocy i determinacji.
POLECAMY: Karolina Korwin Piotrowska UDERZA w Sławomira Mentzena. Ma rację?
Łatwogang ze łzami w oczach zwrócił się do fanów
Teraz influencer postanowił jednak pokazać, jak wyglądały kulisy jego życia w czasie, gdy internauci widzieli przede wszystkim sukcesy. Na swoim kanale opublikował osobisty materiał, którego fragment został nagrany 10 grudnia 2025 roku.
Już na początku wyjaśnił, dlaczego zdecydował się wrócić do tych trudnych wspomnień. Jak przyznał, wierzy, że szczerość może pomóc osobom, które zmagają się z podobnymi problemami i poczuciem samotności.
Dopiero po tym wstępie widzowie zobaczyli archiwalne nagranie sprzed sześciu miesięcy. To właśnie wtedy Łatwogang przeżywał jeden z najtrudniejszych momentów w swoim życiu. W materiale nie ukrywał, że zmagał się z ogromnym psychicznym obciążeniem.
“Wiem, że nie widać, że jest słabo, ale naprawdę mogę zagwarantować, że jest słabo – zaczął nagranie” – powiedział.
W dalszej części wypowiedzi influencer bardzo szczerze opowiadał o presji, która zaczęła go przytłaczać. Przyznał, że liczba obowiązków i oczekiwań sprawiała, iż coraz częściej czuł się bezradny i zagubiony.
“Mam uczucie, że ilość rzeczy, jakie chce zrobić, są niewykonalne po prostu i przez to nic nie robię czasem i czuję się wtedy najgorzej. […] Czuję taką mega presję. Boję się zawieść. Jest mi tak wstyd, że to nagrywam. Czasem mam takie coś, że chciałbym być tylko szczęśliwym. […] Mam wszystko. Mam wspaniałą dziewczynę, mam rodziców. Mam naprawdę wszystko: pieniądze, spełniam marzenia, mogę podróżować, robić co chcę, ale nie jestem przy tym szczęśliwy, tak jak wtedy, kiedy nic nie miałem” – słyszymy.
Słowa influencera wywołały ogromne poruszenie wśród jego obserwatorów. Wielu internautów przyznało, że nie spodziewało się tak szczerego wyznania ze strony osoby, która na co dzień kojarzona jest z energią, optymizmem i pomaganiem innym.
Nagranie stało się również przypomnieniem, że media społecznościowe bardzo często pokazują jedynie fragment rzeczywistości. Nawet osoby odnoszące sukcesy i spełniające marzenia mogą mierzyć się z kryzysami, lękiem czy poczuciem zagubienia.
W końcowej części filmu Łatwogang wrócił do teraźniejszości i opowiedział, co pomogło mu przetrwać najtrudniejszy okres. Szczególną rolę odegrało wsparcie bliskich oraz społeczności, którą zbudował wokół swojej działalności.
Na zakończenie influencer nie krył wzruszenia. Ze łzami w oczach zwrócił się do swoich odbiorców słowami:
“Mam nadzieję, że teraz ktoś będzie mógł uwierzyć w siebie dzięki mnie” – wyznał.
Publikacja nagrania spotkała się z ogromnym odzewem. Internauci dziękowali Łatwogangowi za odwagę i szczerość, podkreślając, że jego słowa mogą pomóc wielu osobom przechodzącym przez trudniejsze chwile. Sam twórca udowodnił natomiast, że prawdziwa siła nie zawsze polega na byciu niezniszczalnym. Czasem największą odwagą jest przyznanie się do własnych słabości i pokazanie światu, że za sukcesem często kryje się także walka, której na co dzień nikt nie widzi.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mariusz Kozak ODCHODZI z „Gogglebox”? Właśnie opublikował wymowny komunikat
Podobają Wam się akcje charytatywne Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
news
Karolina Korwin Piotrowska UDERZA w Sławomira Mentzena. Ma rację?
Wypowiedź Sławomira Mentzena o artystach wywołała prawdziwą lawinę komentarzy. W obronie ludzi kultury stanęły znane postacie ze świata muzyki, filmu i mediów, jednak jedna z dziennikarek nie zamierzała przebierać w słowach. Jej reakcja błyskawicznie obiegła internet. Dowiedz się więcej!
Od kilku dni w mediach i sieci nie cichnie dyskusja wokół słów Sławomira Mentzena, który postanowił odnieść się do rządowego projektu ustawy dotyczącej zabezpieczenia socjalnego dla najmniej zarabiających twórców. Wpis polityka wywołał ogromne emocje zarówno wśród artystów, jak i ich sympatyków.
Lider Konfederacji nie krył swojego sceptycyzmu wobec proponowanych rozwiązań. To właśnie jedno zdanie sprawiło, że rozpętała się prawdziwa burza.
“Jeśli chcecie naszych pieniędzy, to twórzcie sztukę, za którą sami będziemy chcieli płacić. Malujcie ładne obrazy, nagrywajcie dobre piosenki, twórzcie dobre filmy i spektakle. Róbcie dobrze to, na czym się znacie. I nie dziwcie się, że ciężko pracujący ludzie, których traktujecie z wyższością, nie chcą dać się wam obrabować, żebyście mogli dalej obrażać ich za ich własne pieniądze. (…) Nie zgadzam się z tym, żeby ludzie zarabiający najniższą krajową płacili za emerytury nierobów!” – napisał.
Wypowiedź natychmiast została podchwycona przez media i użytkowników internetu. Wielu przedstawicieli świata kultury odebrało ją jako bezpośredni atak na artystów, którzy od lat zmagają się z niestabilnością finansową i brakiem odpowiednich zabezpieczeń socjalnych. Głos zabrała m.in. Anna Korcz, która w rozmowie z Pudelkiem powiedziała:
“Mam też swoje powiedzenie: “nie lubię chamstwa i góralskiej muzyki”. Oczywiście z tą muzyką żartuję, ponieważ bardzo lubię góry i górali. Chamstwa natomiast nie znoszę od początku do końca. Uważam, że można się różnić poglądami, religią, stylem życia czy tym, kogo kochamy. To prywatna sprawa każdego człowieka. Problem zaczyna się wtedy, kiedy do debaty wchodzą prymitywizm i pogarda. Wtedy robi się prawdziwe bagno. I właśnie w tych kategoriach odbieram wypowiedź pana Mentzena” – powiedziała aktorka.
POLECAMY: Łatwogang ZNIKA z Internetu? Influencer wydał OŚWIADCZENIE
Karolina Korwin-Piotrowska MIAŻDZY Mentzena
Wśród osób, które postanowiły zabrać głos, znalazła się również Karolina Korwin Piotrowska. Dziennikarka słynie z bezkompromisowych opinii i ciętego języka, dlatego wielu obserwatorów spodziewało się, że nie pozostawi tej sprawy bez komentarza.
Na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikowała emocjonalny wpis, który szybko zaczął krążyć po internecie. Już pierwsze zdanie nie pozostawiało wątpliwości, co sądzi o słowach polityka.
“Milcz. Lepiej milcz. Ja bez artystów żyć nie umiem, a bez Mentzena owszem” – czytamy.
To jednak był dopiero początek jej komentarza. Karolina Korwin Piotrowska uznała, że polityk wypowiada się na temat środowiska, którego realiów nie zna, i bardzo ostro oceniła jego słowa.
“Tu całość tego wysrywu Mentzena, który jak wiemy, na wszystkim się zna i wypowiada się, nie mając pojęcia o czymkolwiek” – dodała.
Jej wpis błyskawicznie wywołał ogromne poruszenie. Jedni przyklasnęli dziennikarce, twierdząc, że stanęła w obronie ludzi kultury. Inni zarzucili jej przesadną emocjonalność i zbyt ostry język. Nie zmienia to jednak faktu, że jej komentarz stał się jednym z najczęściej udostępnianych głosów w tej sprawie.
Warto podkreślić, że Karolina Korwin Piotrowska nie była jedyną osobą ze świata mediów, która postanowiła odpowiedzieć politykowi. W obronie twórców stanęli również aktorzy, muzycy i pisarze. Wśród nich znalazł się między innymi Maciej Maleńczuk, który publicznie podważył kompetencje polityka do oceniania środowiska artystycznego.
Największe emocje wzbudziły jednak fragmenty wypowiedzi Sławomira Mentzena, w których odnosił się do aktorów i artystów. Wielu przedstawicieli branży uznało, że sprowadzenie ich pracy do osób „ładnie czytających z kartki” czy „pajacujących na scenie” jest krzywdzące i całkowicie pomija lata nauki, doświadczenia oraz wysiłku wkładanego w rozwój kariery.
Dyskusja szybko wykroczyła poza sam projekt ustawy. W sieci rozpoczęła się szersza debata dotycząca roli artystów w społeczeństwie, finansowania kultury oraz tego, jak powinno wyglądać wsparcie dla osób pracujących w zawodach kreatywnych. Coraz więcej osób zaczęło zastanawiać się, gdzie przebiega granica między krytyką systemu a obrażaniem całej grupy zawodowej.
Na razie nic nie wskazuje na to, by emocje wokół tej sprawy miały szybko opaść. Wypowiedź Sławomira Mentzena nadal wywołuje kolejne reakcje, a głosów oburzenia przybywa z każdym dniem. Jedno jest pewne – ta dyskusja na długo pozostanie jednym z najgłośniejszych tematów na styku polityki, kultury i show-biznesu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mariusz Kozak ODCHODZI z „Gogglebox”? Właśnie opublikował wymowny komunikat
Co uważacie o słowach Sławomira Mentzena? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Łatwogang ZNIKA z Internetu? Influencer wydał OŚWIADCZENIE
Ostatnie tygodnie całkowicie odmieniły życie jednego z najpopularniejszych internetowych twórców w Polsce. Po głośnych akcjach charytatywnych, ogromnym zainteresowaniu mediów i fali komentarzy w sieci, Łatwogang podjął decyzję, której jego fani zupełnie się nie spodziewali. Influencer postanowił przerwać milczenie i wyjaśnić, co dzieje się za kulisami. Dowiedz się więcej!
Jeszcze kilka miesięcy temu mało kto przypuszczał, że o Łatwogangu będzie mówić cała Polska. Twórca internetowy zyskał ogromny rozgłos dzięki swoim akcjom charytatywnym, które przyciągnęły uwagę nie tylko internautów, ale również mediów. Szczególnie głośno zrobiło się o nim pod koniec kwietnia.
To właśnie wtedy zorganizował charytatywny stream, podczas którego zbierał środki na rzecz fundacji Cancer Fighters. Wydarzenie spotkało się z ogromnym zainteresowaniem i pokazało, jak wielką społeczność udało mu się zgromadzić wokół swojej działalności.
Na tym jednak nie poprzestał. Niedługo później ruszył rowerem z Zakopanego do Gdańska, relacjonując całą trasę w mediach społecznościowych. W trakcie wyprawy zachęcał swoich obserwatorów do wsparcia leczenia Maksa, który zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a (DMD).
Nie da się ukryć, że ostatnie tygodnie były dla niego niezwykle intensywne. Setki kilometrów na rowerze, ogromna odpowiedzialność związana ze zbiórkami oraz rosnąca popularność sprawiły, że presja zaczęła dawać o sobie znać.
POLECAMY: Mariusz Kozak ODCHODZI z „Gogglebox”? Właśnie opublikował wymowny komunikat
Łatwogang ZNIKA z Internetu? Wydał oświadczenie
W piątkowy wieczór na instagramowym profilu Łatwoganga pojawiło się nagranie, które natychmiast zaniepokoiło jego fanów. Twórca poinformował, że na jakiś czas wycofuje się z działalności internetowej.
“Witam wszystkich! Jest to bardziej nietypowy materiał. Jest to w jakimś stopniu wideo pożegnalne na jakiś czas. Robię sobie przerwę, ponieważ to wszystko, co się ostatnio działo, to jest bardzo dużo dla mnie. Nigdy nie byłem gotowy na takie rzeczy, są to przerastające rzeczy moją osobę. I potrzebuję troszeczkę odpocząć, co nie zmienia, od razu mówię, że na pewno wrócę od razu, jak będę gotowy i tak naprawdę nie będę mógł się tego doczekać. […] To nie jest pożegnanie na zawsze, jest to bardziej lekka przerwa od internetu” – zaczął.
Jednocześnie influencer uspokoił swoich odbiorców, podkreślając, że nie zamierza kończyć działalności. Jak sam przyznał, potrzebuje jedynie czasu na odpoczynek i uporządkowanie emocji po wyjątkowo wymagającym okresie.
W dalszej części nagrania odniósł się również do głośnej dyskusji wokół leczenia dzieci chorujących na DMD. To właśnie ten temat w ostatnich dniach wywołał ogromne emocje i podzielił część opinii publicznej.
“Po pierwsze chciałbym się odnieść do lekkiej afery, która zrobiła się odnośnie leku na DMD. Chciałbym powiedzieć, jak ja to wszystko widziałem. Trzy dni temu zwróciłem się do rządu o pomoc dla dzieciaków chorujących na DMD i o podanie dla nich leków. I wywołało to w jakimś stopniu burzę, w jakimś stopniu zaczęli ludzie się dzielić o to, czy warto podawać lek, czy nie. I w życiu tego nie chciałem, nie chcę tego. Dalej nie jestem osobą polityczną. Po prostu może w jakimś stopniu nie pomyślałem, że zwrócenie się do rządu i do prezydenta może stać się polityczne. Główna przyczyna, dlaczego zaapelowałem do rządu, to było to, że po pierwsze, tak jak mówiłem wtedy, uważałem, że nie damy rady już zebrać pieniędzy na te dzieci, a nie chciałem tych dzieci zostawiać samych. Chciałem im wszystkim pomóc” – powiedział.
Influencer podkreślił również, że jego działania wynikały wyłącznie z chęci niesienia pomocy, a nie z pobudek politycznych. Jak zaznaczył, zależało mu jedynie na znalezieniu rozwiązania dla dzieci, które potrzebują kosztownego leczenia.
“Główna przyczyna, dlaczego uważałem, że może warto spróbować, to dlatego, że lek jest refundowany w Japonii, i w USA jest częściowo jakby przyjęty. Nie w 100%, ale w jakimś stopniu jest on dopuszczony. Z mojej perspektywy po prostu było coś takiego, że miałem poczucie, że jest albo podanie leku, albo po prostu śmierć tych dzieci” – wyjaśnił” – wyjaśnił.
Mimo zapowiedzianej przerwy Łatwogang nie zostawia swoich obserwatorów bez nowych materiałów. Zapowiedział publikację dwóch filmów, które zostały przygotowane jeszcze przed jego wyjazdem.
“Jeden filmik, jest to taki bardzo osobisty dla mnie filmik, który nagrałem trochę pół roku wcześniej. Tym filmikiem po prostu chciałbym komuś pomóc. Z tego filmiku są wyłączone kompletnie reklamy. Drugi filmik to będzie filmik z Minecrafta, który nagrałem jeszcze przed wyjazdem na rowerze, który chciałem wrzucić. Jest to filmik rozrywkowy, luźny, mam nadzieję, że komuś poprawi humor. I z tego filmiku będzie zarabianie, ale ja z tego filmiku nie będę brał dla siebie pieniędzy. Michał, który jest moim montażystą, zmontował ten film i chcę, żebym mógł z niego zarobić, bo zasługuje na to” – dodał.
Choć decyzja o czasowym zniknięciu z internetu zmartwiła wielu fanów, większość z nich przyjęła ją ze zrozumieniem. Ostatnie miesiące pokazały bowiem, że Łatwogang wziął na swoje barki ogromną odpowiedzialność i zaangażował się w pomoc potrzebującym na niespotykaną skalę. Czy wróci szybko do regularnej działalności? Tego dziś nie wiadomo. Jedno jest pewne – jego społeczność będzie cierpliwie czekać na moment, gdy ponownie pojawi się w sieci.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Pela w „Love is Blind”? Jego słowa wywołały lawinę komentarzy
Podobają Wam się działania Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuTYLKO U NAS: Skolim wchodzi do świata wędlin. Gwiazdor przejął Instagram znanej firmy i część jej udziałów
-
news2 dni temuMichał Szpak zatrzymany przez policję? „Ktoś zgłosił, że …”
-
news11 godzin temuZalany łzami Łatwogang wrócił do bolesnych wspomnień [WIDEO]
-
news3 dni temuMama Viki Gabor opowiedziała o diagnozie córki. Publiczność zamarła
-
news4 dni temuRodzina Łukasza Litewki przerwała milczenie. Padły gorzkie słowa
-
news2 dni temuDoda zabrała głos po rozmowie z rodziną Łukasza Litewki: „Dali do zrozumienia”
-
moda3 dni temuOpole 2026: zjawiskowa Doda, stylowa Kukulska i odmieniona Wyszkoni [FOTO]
-
news4 dni temuDoda wzruszyła się na scenie. Wszystko przez słowa o rodzicach [FOTO]

Dodaj komentarz