Śledź nas

showbiz

„Taniec z Gwiazdami”: Dwie pary odpadły przez wielkim finałem – sprawdź, kto opuścił program w półfinale

Opublikowano

w dniu

Ogromne emocje towarzyszyły dziewiątemu odcinkowi „Tańca z Gwiazdami”! Ten półfinałowy epizod przyniósł widzom prawdziwy rollercoaster wrażeń – nie zabrakło wzruszeń, łez i spektakularnych występów. Uczestnicy dali z siebie wszystko, prezentując wyjątkowe choreografie, które zachwycały pasją, energią i perfekcją ruchu. Choć poziom był niezwykle wyrównany, nie wszyscy mogli przejść dalej. Sprawdź, kto odpadł tuż przed finałem!

W poprzednim odcinku pary przygotowały dwie choreografie – klasyczną w duecie oraz dynamiczną w trio, w którym do tańca dołączali goście specjalni: zwycięzcy poprzednich edycji, m.in. Anna Mucha, Robert Wabich i Rafał Mroczek. To wyjątkowe połączenie podniosło poziom rywalizacji, pozwalając uczestnikom zaprezentować zarówno swoje mocne strony, jak i elementy wymagające jeszcze dopracowania. Ósmy odcinek okazał się prawdziwym sprawdzianem, którego nie przeszli Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin – to właśnie oni pożegnali się z programem.

Gościem specjalnym tego półfinałowego wieczoru była zwyciężczyni 22. edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” – Natalia Muianga, która zachwyciła widzów swoim popisem wokalnym.

Jak zawsze, oprócz fanów, publiczności i bliskich uczestników, na widowni nie zabrakło również znanych postaci ze świata mediów i internetu. Wśród zaproszonych gości pojawili się się m.in. aktorka Honorata Witańska, choreograf Maciej Zakliczyński, a także wokalista Kuba Szmajkowski i Robert Biedroń.

POLECAMY: Zaginął brat stylistki z TVN-u: “Każda informacja może być na wagę złota”. Sprawdź, jak możesz pomóc

Poznaj punktację jurorów za pierwsze występy par

  1. Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska
  • Taniec: Pasodoble
  • Punkty: 31
  • Komentarz jurora:“Taniec jest nauczycielem życia […] U ciebie doceniam ilość ruchów, w jakiś sposób charakter, ale zabrakło mi siły, nie było tej dojrzałości pełnej, ponieważ nie było tych mocnych lagato, wyprowadzeń jak na smyczy” – ocenił Tomasz Wygoda.

Występ wywołał lawinę reakcji wśród internautów na Facebooku i Instagramie:

Bardzo dobre pasodoble; Powiew świeżości; Muzyka to dramat; Czułam dziwny dyskomfort oglądając ich taniec; To było przepiękne – pisali fani w social mediach.

2. Tomasz Karolak i Izabela Skierska

  • Taniec: Rumba
  • Punkty: 30
  • Komentarz jurora:“Jest jeden punkt, wyraz artystyczny i uważam, że to zrobiłeś genialnie, wczułeś się w to […] Jeszcze z pięć edycji i będziesz tańczyć” – zażartowała Iwona Pavlović. Z kolei Ewa Kasprzyk wtrąciła: “Ja miałam ciary szczerze mówiąc”.

Reakcje fanów pojawiły się błyskawicznie – internet aż huczał od opinii o ich tańcu.

Karolak do finału! Super się oglądało ten taniec; Oceny Pani Ewy to żart; Już dość tych wygłupów; Pierwszy jego taniec, który wzięłam na poważnie i nawet mnie wzruszył – komentowali widzowie.

3. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar

  • Taniec: Walc angielski
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“Ja już nie mogę z tymi pochwałami, co odcinek Cię chwalimy, już to się robi nudne. Dlatego dzisiaj powiem krótko “You are my hero” – skomentował Rafał Maserak.

Tuż po występie fani od razu ruszyli do komentowania w sieci:

Wasz taniec to czysta moc i emocje; Spoko, ale na pewno nie na 40 punktów; Gdzie rama? Gdzie buty do tańca?; Myślę, że dziś kierunek dom; One powinny wygrać ten program, są genialne – pisali widzowie programu.

4. Maurycy Popiel i Sara Janicka

  • Taniec: Broadway Jazz
  • Punkty: 37
  • Komentarz jurora:“Rzeczywiście była to wielka erupcja emocji, seksu oraz radości, a o czym ja mam opowiadać, o gotowaniu?” – żartowała Kasprzyk. Z kolei Maserak wtrącił: “Wy dzisiaj w tym tańcu nie byliście perfekcji, ale prawdziwi”.

Taniec wzbudził ogromne poruszenie wśród widzów, którzy natychmiast ruszyli do sieci, by podzielić się emocjami.

To że jestem zachwycona to jest kurcze mało powiedziane; To powinno być 40 bez dyskusji; Świetny taniec! Wspaniale się Was ogląda na parkiecie; Urzekł mnie ten występ – czytamy w sekcji komentarzy.

5. Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko

  • Taniec: Tango
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“Ja widzę ten czas, który upłynął od pierwszych treningów. Masz świadomość ruchu, nie mogłam oderwać wzroku od stóp i nóg, twoje stopy muskały ten parkiet […] Twoja techniczna strona jest imponująca” – skomentowała Pavlović.

Widzowie nie kryli emocji i żywo komentowali ich taniec w social mediach:

Dzisiaj był majstersztyk; Jak zawsze perfekcja; Cudownie się Was ogląda; Jesteście cudowni, czarujący, zabieracie mnie na te dwie minuty do innego, magicznego świata; I to jest taniec na 40 punktów – pisali widzowie na Instagramie.

POLECAMY: Żona Tomasza Jakubiaka nie mogła powstrzymać łez na wizji. Zdradziła, jakie ma plany na przyszłość

Poznaj punktację i opinie jurorów za półfinałowy odcinek

  1. Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska
  • Taniec: Walc wiedeński
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“Ten taniec był lepszy niż poprzedni” – skwitował Maserak. Z kolei Pavlović dodała: “Odkrywamy Cię w różnych odsłonach, ten walc był jeszcze ładniejszy niż poprzedni”.

Natychmiast po występie w mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze od fanów.

Pięknie było; Zasłużone 40 punktów; Sztos; Najpiękniejszy taniec tej edycji, czuć było emocje; Mam łzy w oczach; Bagi i Magi do finału – komentowali widzowie.

2. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar

  • Taniec: Pasodoble
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“Co taniec to inna odsłona Twojej osobowości, Twojego ja. Przed chwilą byłaś zmysłowa, a teraz wyszłaś i to było mocne, silne, odważne” – mówiła zachwycona Pavlović.

Występ wywołał prawdziwą burzę w mediach społecznościowych – widzowie nie potrafili przejść obok niego obojętnie.

Objawienie programu; Za co znowu te 40 punktów; Kasia może śmiało tańczyć w teledysku Lady Gagi; Nie ma co tego już komentować; Mnie się mega podobało, może mówić co chcecie, ale tańczą perfekcyjnie – komentowali widzowie.

3. Tomasz Karolak i Izabela Skierska

  • Taniec: Walc wiedeński
  • Punkty: 35
  • Komentarz jurora:“Dawno tak nie wirowałeś, nigdy tak nie wirowałeś i patrząc, to długo trzeba było czekać na taki występ Tomka” – mówił Tomasz Wygoda. Zaś Pavlović wtrąciła:“W ogóle nie mogę się skupić […] Show must go on” – podsumowała Pavlović.

Fani programu od razu zabrali się do komentowania i dzielenia się wrażeniami.

Oj, Tomek potrafi zaskoczyć i rozbawić; Jestem fanką takich występów tanecznych;  Jeszcze ta muzyka miód na moje uszy; Żenujące są oceny dla Karolaka; Coraz więcej tańca w tańcu – pisali fani.

4. Maurycy Popiel i Sara Janicka

  • Taniec: Rumba
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“Jak już kończyliście taniec, to sobie pomyślałam, w jakim ładnym półfinale jesteśmy […] Po prostu pięknie i tyle, nie będę mówić więcej” – skwitowała Pavlović.

Ich taniec stał się tematem numer jeden w social mediach – fani długo nie mogli przestać o nim pisać.

Obłędne i te zwolnienia, które robi Sara z taką lekkością; Kocham kiedy taniec opowiada historię; Wygrajcie ten program; Ależ to było dobre; Najlepsza rumba tej edycji – komentowali widzowie programu.

5. Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko

  • Taniec: Mambo
  • Punkty: 40
  • Komentarz jurora:“To był taniec na miarę finału. Wielkie brawa drodzy państwo. Znów będziemy chwalić, chwalić, chwalić […] Dla mnie the best” – powiedział Maserak.

Media społecznościowe po występie zaroiły się od komentarzy widzów:

Jak zwykle bezbłędnie, z niesamowitą energią; Pokazujecie, jak powinno wyglądać prawdziwe tańce; Jak zwykle faworyzowani; Ogromnie zasługują na finał; Zdecydowanie najlepsza para w tej edycji – czytamy w sekcji komentarzy.

POLECAMY: To nagranie podbiło Internet! Sobel i Igor Herbut zrobili coś, czego nikt się nie spodziewał [WIDEO]

Kto pożegnał się z walką o zwycięstwo tuż przed finałem?

Dzisiejszy, półfinałowy odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł widzom prawdziwą dawkę emocji i napięcia. Rywalizacja na parkiecie była niezwykle zacięta – każdy uczestnik wiedział, że dzisiejsze występy mogą zdecydować o tym, kto pożegna się z programem tuż przed finałem. Presja sięgała zenitu, a nawet najmniejszy błąd mógł kosztować utratę szansy na Kryształową Kulę.

Dziś w półfinale dwie pary z najwyższą łączną punktacją – obejmującą zarówno głosy jurorów, jak i głosy widzów – automatycznie awansowały do wielkiego finału. Pozostałe trzy duety stanęły natomiast do specjalnej dogrywki, która zdecydowała, która para zdobędzie ostatni bilet do decydującego odcinka. W dogrywce o losie uczestników nie decydowali już widzowie – kluczową rolę przejęli jurorzy.

Jako pierwsi do finału weszli Maurycy Popiel i Sara Janicka oraz Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska. Decyzją jurorów, dzięki dogrywce do finału awansowała także Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko.

Tuż przed finałem z programem pożegnali się Katarzyna Zillmann i Janja Lesar, a także Tomasz Karolak i Izabela Skierska.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Zalewski pokazał się BEZ KOSZULKI. Internauci oszaleli na jego widok [FOTO]

Oglądaliście dzisiejszy odcinek programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)
Tomasz Wygoda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Maurycy Popiel i Sara Janicka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Izabela Skierska, Tomasz Karolak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Katarzyna Zillmann, Janja Lesar (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Ewa Kasprzyk (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Izabela Skierska, Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Izabela Skierska, Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Bagi, Magdalena Tarnowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Magdalena Tarnowska, Bagi (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Magdalena Tarnowska, Bagi (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Magdalena Tarnowska, Bagi (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Izabela Skierska, Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Janja Lesar i Kasia Zillmann (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Janja Lesar i Kasia Zillmann (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Sara Janicka, Maurycy Popiel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Sara Janicka, Maurycy Popiel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Kamil Kuroczko i Wiktoria Gorodecka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Magdalena Tarnowska, Bagi (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Magdalena Tarnowska, Bagi (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Katarzyna Zillmann, Janja Lesar (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Katarzyna Zillmann, Janja Lesar (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Izabela Skierska i Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Izabela Skierska i Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Izabela Skierska i Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Sara Janicka i Maurycy Popiel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Sara Janicka i Maurycy Popiel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Kamil Kuroczko i Wiktoria Gorodecka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)
Kamil Kuroczko i Wiktoria Gorodecka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 9)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 komentarze

1 komentarz

  1. Anonim

    9 listopada 2025 at 23:22

    Szkoda pary jednopłciowej, fajnie była Kaśka z Janja

  2. Edmund

    9 listopada 2025 at 23:21

    Wymarzony skład finału

  3. Anonim

    9 listopada 2025 at 22:44

    Bardzo się cieszę że ta poje…lesba odpadła

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Radosne wieści od Friza i Wersow. Fani długo na to czekali

Opublikowano

w dniu

przez

Prime Video szykuje kolejną produkcję o gwiazdach internetu, które od lat przyciągają uwagę milionów Polaków. Po głośnym „Girls of Warsaw”, które wywołało falę komentarzy i dyskusji o prawdziwych relacjach między influencerkami, platforma bierze na celownik jedną z najpopularniejszych par w Polsce. Friz i Wersow pokażą widzom zupełnie nowe oblicze swojego życia. Dowiedz się więcej!

Karol Wiśniewski, znany jako Friz oraz Weronika Wiśniewska, czyli Wersow, od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych twórców internetowych w Polsce. Ich działalność wykracza daleko poza publikowanie filmów w sieci, a kolejne przedsięwzięcia sprawiają, że nieustannie pozostają w centrum zainteresowania. Teraz para doczekała się kolejnego dużego projektu. Prime Video oficjalnie ogłosiło rozpoczęcie prac nad nowym serialem dokumentalnym poświęconym ich życiu prywatnemu i zawodowemu.

Produkcja ma pokazać Friza i Wersow w momencie, w którym ich codzienność zmienia się na wielu płaszczyznach. Twórcy internetowi są już rodzicami jednego dziecka, a wkrótce ich rodzina ma się powiększyć. Jednocześnie rozwijają kolejne projekty i muszą godzić życie rodzinne z działalnością, która wymaga stałej obecności w internecie. Widzowie będą mogli zobaczyć, jak wygląda ich rzeczywistość poza nagraniami publikowanymi w mediach społecznościowych i jak radzą sobie z kolejnymi obowiązkami.

Nowy serial ma liczyć sześć odcinków i zadebiutować wyłącznie na Prime Video jeszcze w 2026 roku. Na ten moment platforma nie ujawniła jednak dokładnej daty premiery, dlatego fani nie wiedzą, kiedy będą mogli obejrzeć pierwszą odsłonę dokumentu. Wiadomo natomiast, że kamery będą towarzyszyć Karolowi i Weronice zarówno w Polsce, jak i podczas podróży poza granice kraju. Produkcja ma łączyć codzienne życie pary z sytuacjami, które pozwolą pokazać ich z innej strony.

W polskiej części serialu nie zabraknie przygotowań do narodzin drugiego dziecka, rozwijania nowych przedsięwzięć oraz prób znalezienia równowagi między pracą a rodziną. To właśnie ten aspekt może okazać się szczególnie interesujący dla widzów, którzy znają Friza i Wersow przede wszystkim z ich internetowej działalności.

Na tym jednak nie koniec. Twórcy zapowiadają również podróż, która ma wyprowadzić Friza i Wersow poza dobrze znaną im rzeczywistość. Do tego dojdą zadania przygotowane przez przyjaciół pary, stawiające ich w nieoczekiwanych sytuacjach. Choć z założenia mają mieć rozrywkowy charakter, mogą stać się okazją do pokazania emocji, reakcji i różnic między partnerami, których nie widać w starannie przygotowanych materiałach publikowanych w sieci.

POLECAMY: Krzysztof Skiba MIAŻDŻY Margaretę z hitu TTV. Przesadził?

Po burzy wokół „Girls of Warsaw” Prime Video ogłasza kolejny hit! Tym razem pokażą życie Friza i Wersow

Za realizację produkcji odpowiada Papaya Films, a współpraca z Prime Video nie jest dla tej firmy nowością. Wcześniej wspólnie powstały między innymi dokumenty „Lewandowski – Nieznany”, „Kuba”, „Szczęsny” oraz „DODA”. W portfolio platformy znalazło się również „Girls of Warsaw” – produkcja, która w ostatnich tygodniach wywołała wyjątkowo dużo dyskusji. Tym razem twórcy stawiają na historię pary, której popularność od dawna wykracza poza grono fanów internetowych filmów.

Warto przypomnieć, że „Girls of Warsaw” przedstawiało życie Andziaks, Oli Nowak, Klaudii Sadownik i Jessiki Mercedes. Po premierze produkcji w sieci rozpętała się burza, a część internautów krytykowała zachowanie Andziaks, Oli Nowak i Klaudii Sadownik wobec Jessiki Mercedes. Szczególne emocje wzbudziły sceny, w których Jessica opowiadała o swoim trudnym okresie w życiu, a widzowie zwracali uwagę na reakcje pozostałych uczestniczek.

Dyskusja wokół „Girls of Warsaw” szybko przeniosła się poza samą produkcję. Widzowie zaczęli zastanawiać się, na ile wizerunek influencerek prezentowany w internecie odpowiada temu, co pokazują kamery oraz czy popularność i życie na oczach milionów rzeczywiście oznaczają bliskie relacje poza ekranem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer właśnie to ogłosił. Nagranie trafiło do sieci

Będziecie oglądać nowy serial Prime Video? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Wersow i Friz (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
Wersow i Friz (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
Wersow i Friz (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
Wersow i Friz (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Skiba MIAŻDŻY Margaretę z hitu TTV. Przesadził?

Opublikowano

w dniu

przez

Margareta i Mohamed z programu „Kochaj albo wróć” przyciągają coraz większą uwagę widzów. Ich związek, dzieląca ich różnica wieku oraz nietypowy sposób komunikowania się stały się tematem licznych dyskusji. Teraz głos w sprawie zabrał Krzysztof Skiba, który nie gryzł się w język i opublikował wyjątkowo dosadny komentarz. Dowiedz się więcej!

„Kochaj albo wróć” to nowy format TTV, w którym uczestnicy mierzą się z różnicami kulturowymi, dzielącą ich odległością i trudnymi decyzjami dotyczącymi przyszłości swoich relacji. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek produkcji jest Małgorzata „Margareta” Jurczak, która związała się z pochodzącym z Tunezji Mohamedem. Ich historia szybko przyciągnęła uwagę widzów, a kolejne szczegóły dotyczące ich relacji sprawiły, że para stała się jednym z najczęściej komentowanych duetów w programie.

Początek ich znajomości przypominał wakacyjny romans. Margareta wyjechała do Tunezji, gdzie poznała Mohameda pracującego w hotelu. Początkowo nie spodziewała się, że ta znajomość przerodzi się w poważne uczucie. Po powrocie do Polski zakochani jednak nie zerwali kontaktu, a kobieta zaczęła ponownie odwiedzać ukochanego. O tym, jak narodziła się ich relacja, opowiedziała podczas wizyty w „Dzień dobry TVN”.

„Pracował w hotelu, ja pojechałam na wakacje. Tak się poznaliśmy. Ja na początku myślałam, że to jest totalnie wakacyjna przygoda, natomiast nie skończyło się to tak. Zaczęliśmy nadal utrzymywać kontakt, ja zaczęłam latać do Tunezji i miłość kwitła. Jestem starsza od Mohameda o 32 lata” – wspominała Margareta w śniadaniówce.

Okazało się bowiem, że Mohamed nie zna języka polskiego ani angielskiego, co początkowo mogło stanowić poważną przeszkodę w budowaniu relacji. Zakochani znaleźli jednak własny sposób na komunikację, łącząc słowa i wyrażenia, które oboje rozumieją. Margareta opowiadała o tym z rozbawieniem, przyznając, że ich językowa mieszanka bywa źródłem zabawnych sytuacji. To właśnie ten nietypowy element ich związku sprawił, że o parze zaczęło mówić jeszcze więcej osób.

„Nikt do tej pory chyba tego nie wiedział, że Mohamed nie zna języka angielskiego w ogóle, nie zna języka polskiego, więc zaczęliśmy porozumiewać się w słowach, które między sobą rozumiemy. Ja dużo słów poznałam po arabsku, które wplatam w całą mieszankę tego dziwnego angielskiego, który on zrozumie i z tego wyszło coś bardzo śmiesznego” – wyznała Małgorzata „Margareta” Jurczak.

Jej wypowiedź odbiła się szerokim echem, a sposób komunikacji pary stał się jednym z najbardziej charakterystycznych wątków programu. Nie wszystkim jednak spodobało się to, jak przedstawiana jest ich historia.

POLECAMY: Filip Chajzer właśnie to ogłosił. Nagranie trafiło do sieci

Krzysztof Skiba MIAŻDZY Margaretę i stację TTV

Do grona komentujących dołączył Krzysztof Skiba, który opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis na temat produkcji TTV. Muzyk znany z bezkompromisowych komentarzy tym razem również nie przebierał w słowach. Krytycznie odniósł się zarówno do samego formatu, jak i do sposobu, w jaki przedstawiono relację Margarety i Mohameda. Swoją wypowiedź zatytułował wymownie: „GŁUPOTA LEPIEJ SIĘ WCHŁANIA”.

„Na antenie stacji TTV, zasłużonej w promowaniu patocelebrytów i skrajnej głupoty telewizorni, mamy nowy hit pt. “Kochaj albo wróć”. To reality show, w którym poznajemy życie zakochanych par, w których jedna połówka to ktoś z Polski, a druga to obcokrajowiec. Mamy więc Polaka i Chinkę, Polaka i Brazykijkę, ale także Polkę i męża z Turcji, Polkę i Nigeryjczyka, czy Polkę i chłopca z Tunezji. Bank rozbiła Małgorzata z Łodzi, która zakochała się w o trzy dekady młodszym Tunezyjczyku” – napisał Krzysztof Skiba.

Skiba postanowił również skomentować to, co jego zdaniem przyciąga uwagę widzów do historii Margarety i jej partnera. W swoim wpisie przedstawił własną interpretację motywów, które mogą stać za zainteresowaniem tą relacją. Warto jednak podkreślić, że są to oceny autora wpisu, a nie potwierdzone informacje o intencjach Mohameda. Muzyk napisał:

„Mówi o nich cała Polska i to nie ze względu na fakt, że chłopiec z Tunezji ewidentnie zakochany jest w paszporcie Małgorzaty, a ona sama stanowi dla niego trampolinę dostania się do Europy, a także nie ze względu na różnicę wieku. Zainteresowanie widzów przykuł język jakim posługuje się para między sobą. Większy zasób słów posiada trzyletnie dziecko i mój pies. Ona nie zna arabskiego, on nie zna polskiego, a więc posługują się monosylabami z obu tych języków, dodając czasem pojedyncze słówka angielskie” – wyznał.

W kolejnej części publikacji Krzysztof Skiba kontynuował krytykę sposobu komunikowania się zakochanych. Jego zdaniem właśnie ten element sprawił, że para przyćmiła pozostałych uczestników programu i stała się szeroko komentowana w internecie. Muzyk użył przy tym określeń, które mogą budzić sprzeciw, ponieważ w wyjątkowo obraźliwy sposób ocenił sposób porozumiewania się bohaterów. W swoim wpisie nie pozostawił wątpliwości, że cała sytuacja jest dla niego przede wszystkim powodem do kpin.

„W tej dziwacznej mowie nie ma rozbudowanych zdań, tylko proste komunikaty i informacje, niczym sygnały od niemowlaka takie jak “kupa”, “am am” czy “bu bu”. I to właśnie ten śmieszny język analfabetów spowodował, że para zwróciła na siebie uwagę i absolutnie przyćmiła pozostałe pary z programu, które na tle Margarety i jej młodziaka, wydają się potwornie nudne. Margareta, bo tak mówi na ekscentryczną panią z Polski Tunezyjczyk, stworzyła coś na miarę “języka margaretańskiego” i obecnie zaczyna robić absolutną furorę w mediach. Powoli już kolęduje po programach śniadaniowych i tylko czekać kiedy zaproszą ją do “Tańca z Gwiazdami” lub jako konsultantkę językową do ONZ” – dodał Skiba.

Na tym Krzysztof Skiba nie zakończył swoich uszczypliwości. W ostatnim fragmencie wpisu rozwinął tytułową myśl o tym, że najprostsze komunikaty mogą łatwo zapadać w pamięć. Przy okazji posłużył się politycznym przykładem, który miał dodatkowo podkreślić jego szyderczy ton. Całość zakończył kolejną serią ironicznych uwag:

„Głupota lepiej się wchłania i mam obawy, czy niebawem aby cała Polska nie będzię się posługiwać tak prostym komunikatorem jak Margareta i kelner z tunezyjskiego kurortu. Na widok polityków będziemy mówić tylko “kupa”, “kasa”, “daj banana”, “dobrze”, “jeszcze”, “pić” oraz “Jadzia głosować”” – czytamy.

Wpis Krzysztofa Skiby to kolejny przykład tego, jak dużą dyskusję potrafi wywołać program reality show i jego bohaterowie. Historia Margarety i Mohameda przyciąga uwagę ze względu na różnicę wieku, odległość oraz barierę językową, ale dla części komentujących stała się również pretekstem do krytyki samej produkcji. Pozostaje pytanie, czy na ostre słowa muzyka zareagują bohaterowie „Kochaj albo wróć”. Na razie najważniejsze pozostaje to, że ich historia nadal budzi emocje, a kolejne odcinki programu mogą przynieść dalszy ciąg tej medialnej dyskusji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Margareta z „Kochaj albo wróć” przeszła metamorfozę. Jest nie do poznania?

A Wam się spodobał nowy program TTV? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krzysztof Skiba (fot. TVP) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską” z 18 lipca 2026
Margareta i Mohamed (fot. screen Instagram TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Filip Chajzer właśnie to ogłosił. Nagranie trafiło do sieci

Opublikowano

w dniu

przez

Filip Chajzer w ostatnich tygodniach znalazł się w centrum medialnego zamieszania. Dyskusje wywołuje nie tylko jego związek z młodszą Bianką, ale również zarzuty, które pojawiły się pod jego adresem. Mimo kolejnych kontrowersji celebryta nie zwalnia tempa i właśnie zapowiedział następny odcinek wspólnego projektu z ukochaną. Dowiedz się więcej!

Filip Chajzer i Bianka w krótkim czasie stali się jedną z najczęściej komentowanych par polskiego show-biznesu. Ich relacja rozwijała się błyskawicznie, a kolejne wydarzenia sprawiały, że coraz więcej osób zaczęło interesować się ich życiem prywatnym. Od pierwszego spotkania, przez wspólne zamieszkanie w Krakowie i zaręczyny, aż po ślub – para szybko przeszła przez kolejne etapy związku. Nic więc dziwnego, że niemal każda nowa informacja na ich temat wywołuje dyskusje wśród internautów.

W ostatnich tygodniach szczególnie dużo emocji wzbudza różnica wieku między Filipem Chajzerem a jego żoną. W mediach pojawiły się rozbieżności dotyczące tego, ile lat ma Bianka. Kobieta sama przekonuje, że ma 20 lat, jednak serwis Pudelek oraz niektórzy twórcy internetowi, w tym Szymon Żurawski, mieli dotrzeć do dokumentów wskazujących, że ukochana prezentera ma 19 lat. Te doniesienia sprawiły, że temat jej wieku stał się jednym z najgłośniejszych wątków dotyczących pary.

Na tym jednak nie kończą się kontrowersje wokół Filipa Chajzera. W ostatnich dniach głośno zrobiło się o dwóch kobietach, które zwróciły się do Zbigniewa Stonogi z prośbą o interwencję. Według ich relacji celebryta, u którego wcześniej pracowały, ma być im winny łącznie ponad 40 tysięcy złotych. Kobiety twierdzą, że nie otrzymały wszystkich należnych im pieniędzy, a wśród poruszonych przez nie kwestii znalazły się również składki na ubezpieczenia społeczne.

Sprawa szybko odbiła się echem w internecie, a wokół prezentera ponownie zrobiło się gorąco. Należy jednak podkreślić, że są to zarzuty przedstawione przez kobiety, a nie potwierdzone ustalenia. Filip Chajzer na moment przygotowywania tego tekstu nie odniósł się do tych oskarżeń. Internauci czekają więc na jego stanowisko, a cała sytuacja dokłada kolejny wątek do medialnej dyskusji wokół celebryty.

POLECAMY: Margareta z „Kochaj albo wróć” przeszła metamorfozę. Jest nie do poznania?

Filip Chajzer pochwalił się nowiną. W sieci pojawiło się nagranie

W tym samym czasie Filip Chajzer skupia się na promowaniu projektu, który realizuje wspólnie z Bianką. W środowy poranek prezenter opublikował na Instagramie zapowiedź trzeciego odcinka ich podcastu. Materiał ma pojawić się w czwartek, a już sama zapowiedź pokazuje, że para nie zamierza rezygnować z aktywności w sieci. Zamiast wycofywać się z mediów społecznościowych, małżonkowie konsekwentnie rozwijają wspólne przedsięwzięcie i zachęcają odbiorców do oglądania kolejnych nagrań.

Filip Chajzer postanowił przy tym uchylić rąbka tajemnicy i pokazał krótkie fragmenty nadchodzącego odcinka. Dzięki temu obserwatorzy mogli zobaczyć, jakich tematów można spodziewać się w nowej odsłonie podcastu. Para najwyraźniej stawia na rozmowy, które mają przyciągnąć uwagę widzów i skłonić ich do poznania całego materiału. Zapowiedź pojawiła się w momencie, gdy nazwisko prezentera ponownie jest szeroko komentowane, co może dodatkowo zwiększyć zainteresowanie publikacją.

Jednym z tematów, do których Filip Chajzer i Bianka mają wrócić w podcaście, jest tak zwana „afera rybna” na ich weselu. Wydarzenie to już wcześniej wzbudzało zainteresowanie i stało się jednym z wątków komentowanych przy okazji ich ślubu.

Pozostaje pytanie, czy najnowszy odcinek podcastu przyniesie coś więcej niż powrót do znanej już historii z wesela. Czy Filip Chajzer zdecyduje się również odnieść do zarzutów przedstawionych przez byłe pracownice? Na razie nie zapowiedział publicznie takiego komentarza, dlatego nie wiadomo, czy temat pojawi się w nagraniu. Jedno jest pewne: prezenter pozostaje aktywny w sieci, a jego wspólny projekt z Bianką będzie kolejną okazją do tego, by internauci przyjrzeli się bliżej ich relacji i działalności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co dzieje się między Roxie Węgiel a jej mężem? Tak wygląda ich codzienność

Kibicujecie Chajzerom? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Filip Chajzer (fot. screen YouTube Filip Chajzer Podcast)
Bianka Chajzer (fot. screen YouTube Filip Chajzer Podcast)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Margareta z „Kochaj albo wróć” przeszła metamorfozę. Jest nie do poznania?

Opublikowano

w dniu

przez

Margareta, bohaterka programu „Kochaj albo wróć” w TTV, ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Tym razem nie chodzi jednak o jej związek z młodszym o 32 lata Mohamedem, lecz o zmianę, którą dostrzegli internauci. Najnowsze zdjęcie uczestniczki wywołało lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej!

Małgorzata „Margareta” Jurczak i Mohamed to jedna z par, o których zrobiło się głośno za sprawą programu „Kochaj albo wróć”. Ich relacja od początku budzi emocje, przede wszystkim ze względu na dzielącą ich odległość oraz różnicę wieku wynoszącą aż 32 lata. Margareta ma 58 lat, a jej ukochany 26. Mimo komentarzy i zainteresowania ze strony widzów zakochani deklarowali, że chcą wspólnie budować przyszłość, a przygotowania do ślubu miały być kolejnym krokiem w ich historii.

Początki ich znajomości były dość niepozorne. Margareta wyjechała na wakacje do Tunezji, gdzie poznała Mohameda pracującego w hotelu. Początkowo sądziła, że będzie to jedynie krótka, wakacyjna przygoda, która zakończy się wraz z powrotem do Polski. Szybko okazało się jednak, że ich relacja potoczyła się zupełnie inaczej. Para nadal utrzymywała kontakt, a kobieta zaczęła ponownie odwiedzać ukochanego, dając szansę rozwijającemu się uczuciu.

O początkach tej znajomości Margareta opowiedziała podczas wizyty w „Dzień dobry TVN”. Wówczas otwarcie przyznała, że nie spodziewała się, iż wakacyjne spotkanie przerodzi się w coś poważniejszego. Z czasem jednak relacja nabierała znaczenia, a kolejne wizyty w Tunezji pozwalały zakochanym lepiej się poznać.

„Pracował w hotelu, ja pojechałam na wakacje. Tak się poznaliśmy. Ja na początku myślałam, że to jest totalnie wakacyjna przygoda, natomiast nie skończyło się to tak. Zaczęliśmy nadal utrzymywać kontakt, ja zaczęłam latać do Tunezji i miłość kwitła. Jestem starsza od Mohameda o 32 lata” – wspominała w śniadaniówce.

Zakochani musieli również zmierzyć się z problemem, który dla wielu par może być poważną przeszkodą w codziennym życiu. Mohamed nie zna ani języka polskiego, ani angielskiego, dlatego komunikacja między nim a Margaretą wymagała wypracowania własnego sposobu porozumiewania się. Para zaczęła łączyć znane sobie słowa i tworzyć mieszankę językową, która pozwalała im przekazywać sobie najważniejsze informacje. Jak zdradziła uczestniczka programu, nie wszyscy zdawali sobie sprawę, z jakimi trudnościami musieli się mierzyć.

„Nikt do tej pory chyba tego nie wiedział, że Mohamed nie zna języka angielskiego w ogóle, nie zna języka polskiego, więc zaczęliśmy porozumiewać się w słowach, które między sobą rozumiemy. Ja dużo słów poznałam po arabsku, które wplatam w całą mieszankę tego dziwnego angielskiego, który on zrozumie i z tego wyszło coś bardzo śmiesznego” – wyznała Margareta.

POLECAMY: Michel Moran wspomina Tomasza Jakubiaka. Tak wyglądało ich ostatnie spotkanie

Margareta z „Kochaj albo wróć” pokazała nowe zdjęcie. Co za metamorfoza!

Obecnie Margareta coraz aktywniej działa w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się z obserwatorami wybranymi fragmentami swojego życia. Internauci chętnie sprawdzają, co dzieje się u bohaterki TTV, a jej publikacje niejednokrotnie stają się okazją do dyskusji. Historię jej związku z Mohamedem można śledzić w kolejnych odcinkach „Kochaj albo wróć”, emitowanych w piątki o godzinie 22:00 na antenie TTV. Tym razem jednak uwagę fanów przyciągnęło coś zupełnie innego niż relacja z ukochanym.

Najnowsze zdjęcie Margarety wywołało spore poruszenie wśród obserwatorów. Widzowie szybko zauważyli, że uczestniczka programu wygląda nieco inaczej niż wcześniej. Wszystko wskazuje na to, że bohaterka „Kochaj albo wróć” zdecydowała się na fryzjerską metamorfozę. Choć nadal pozostaje blondynką, jej włosy mają teraz znacznie chłodniejszy odcień, który nadaje całej fryzurze nieco inny charakter. Zmiana nie umknęła uwadze osób śledzących jej profil.

Pod opublikowanym zdjęciem szybko pojawiły się komentarze zachwyconych internautów. Fani nie szczędzili Margarecie komplementów, zwracając uwagę zarówno na nowy odcień włosów, jak i na jej wygląd. „Margareta jaka Bogini”; „Fryzura super Ci pasuje”; „W tych włosach pięknie wyglądasz”; „Ślicznie Margaretka” – pisali obserwatorzy.

Reakcje pokazują, że nawet niewielka zmiana wizerunku może wzbudzić spore zainteresowanie, szczególnie gdy chodzi o osobę, którą widzowie poznali dzięki telewizji.

Popularność Margarety i jej historia z Mohamedem pozostają częścią zainteresowania widzów programem „Kochaj albo wróć”. Produkcja przyciąga odbiorców, którzy chcą zobaczyć, jak uczestnicy radzą sobie z różnicami, odległością i wyzwaniami pojawiającymi się w ich relacjach. Z danych przytoczonych przez „Press” wynika, że po czterech odcinkach program oglądało średnio 235 tys. widzów. Pierwszy odcinek przyciągnął 235 tys. osób, drugi – 194 tys., trzeci – 256 tys., a czwarty – 254 tys.

Czy nowa fryzura Margarety to początek większej zmiany w jej wizerunku? Na razie uczestniczka programu nie musi niczego wyjaśniać – jej zdjęcie już wystarczyło, by wywołać falę pozytywnych reakcji. Jedno jest pewne: widzowie nadal uważnie śledzą jej losy, zarówno te związane z Mohamedem, jak i te dotyczące codziennego życia. „Kochaj albo wróć” można oglądać w TTV w piątki o godzinie 22:00.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co dzieje się między Roxie Węgiel a jej mężem? Tak wygląda ich codzienność

Oglądacie nowy program TTV? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Margareta (fot. screen Instagram TTV)
Margareta (fot. screen YouTube TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością