showbiz
“Taniec z Gwiazdami”: Łzy i rozczarowania – tak wyglądał drugi odcinek programu! Sprawdź, kto odpadł i poznaj punktację
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” od pierwszych chwil dostarcza widzom wielkich emocji i gorących momentów. Po romantycznym pocałunku Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza w premierowym odcinku, teraz przyszedł czas na pierwsze prawdziwe rozstrzygnięcia i rywalizację o każdy punkt. Zaskakujące występy, mieszane opinie jurorów i gwiazdy na widowni sprawiły, że drugi epizod programu znów stał się gorącym tematem w mediach. Dowiedz się więcej już teraz!
Tydzień temu ruszył nowy sezon programu, który od pierwszych minut dostarczył widzom mnóstwo emocji i niespodzianek. Największe poruszenie wzbudził romantyczny moment, kiedy Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz dali się ponieść uczuciom i wymienili spontaniczny pocałunek na parkiecie, wywołując falę komentarzy w mediach społecznościowych. Jednocześnie emocje w jury były mieszane – część uczestników, w tym Tomasz Karolak i Ewa Minge, otrzymał stosunkowo niskie noty, co wywołało kolejne dyskusje wśród fanów.
Na szczególną uwagę zasługiwał również powrót po latach kultowego duetu prowadzących – Magdy Mołek i Huberta Urbańskiego, którzy pojawili się jednorazowo, wprowadzając nutę nostalgii i przypominając widzom początki programu. To połączenie zaskoczeń, romantycznych uniesień i powrotu legendarnych prowadzących sprawiło, że pierwszy odcinek nowego sezonu stał się tematem numer jeden w mediach. Sama oglądalność również pobiła rekord – program w miniony weekend był najchętniej oglądanym show rozrywkowym, potwierdzając ogromne zainteresowanie widzów i siłę formatu, który po dwóch dekadach nadal potrafi przyciągnąć miliony przed ekrany.
W drugim odcinku, jak zawsze, oprócz fanów, publiczności i bliskich uczestników, na widowni nie zabrakło również znanych postaci ze świata mediów i internetu. Wśród zaproszonych gości pojawili się m.in. prowadząca program “Farma” – Ilona Krawczyńska, uczestniczka “Good Luck Guys” – Monika Goździalska, model Jakob Kosel, lekarz medycyny estetycznej – Krzysztof Gojdź oraz artystka kabaretowa Adriana Borek, którzy przybyli, by na żywo obserwować występy uczestników i dopingować swoje ulubione pary.
POLECAMY: Finalista „MasterChefa” ogłosił radosną nowinę! Mateusz Guncel zostanie ojcem
Poznaj punktację i opinie jurorów za drugi odcinek
- Maja Bohosiewicz i Albert Kosiński
- Taniec: Jive do piosenki “Nie mówię tak, nie mówię nie” Wiktora Dyduły
- Punkty: 28
- Komentarz jurora:“Masz niesamowity dar lekkości wykonywania tego co robisz […] Bukmacherzy może się nie mylą” – skomentowała Iwona Pavlović. “Zachwyciliście mnie swobodą i otwartością, nawet miałaś czas, żeby włosy sobie poprawiać” – zażartowała Ewa Kasprzyk.
Występ wywołał lawinę reakcji wśród internautów na Facebooku i Instagramie:
Majunia i Albert wzorowo; Fajnie było; Rozwalili systep; Uwielbiam Maję za ten dystans do siebie; Maja do finału; Zachwycająco i porywająco – czytamy w sekcji komentarzy na Instagramie stacji.
2. Maurycy Popiel i Sara Janicka
- Taniec: Quickstep do piosenki „It’s not unusual” Toma Jonesa
- Punkty: 32
- Komentarz jurora:“Pokazaliście efekt wow” – wtrącił Rafał Maserak. Zaś Ewa Kasprzyk dodała: “Ty masz bardzo dużo luzu, masz świetne zakresy rąk i nóg”.
Internauci zasypali sieć swoimi opiniami po występie:
Cóż za lekkość; Było super; Bardzo dobry występ; Sztos; Pięknie tańczysz; Fajnie znowu dał czadu; Ulubiona para; Świetna energia – komentowali widzowie.
3. Lanberry i Piotr Musiałkowski
- Taniec: Walc wiedeński do utworu „Stop” Sam Brown
- Punkty: 35
- Komentarz jurora:“Widać było pracę wyciągania kręgosłupa. Jesteś bardziej osadzona” – ocenił Tomasz Wygoda. Iwona Pavlović zaś wtrąciła: “Ja jestem po prostu zaszokowana […] Aż się uśmiechnąłem, wow!”.
Widzowie nie kryli emocji i żywo komentowali ich taniec w social mediach:
Wyszło mega; Przepięknie było; Bardzo ładnie; Cudny taniec; Wykonanie piosenki skandaliczne, ale występ to skutecznie przykrył; Oby zaszli do finału – pisali internauci.
4. Ewa Minge i Michał Bartkiewicz
- Taniec: Walc angielski do piosenki “When I Need You” Roda Stewarda
- Punkty: 29
- Komentarz jurora:“Wyszło szydło z worka, bo mamy tutaj kolejną część prawdy w kontrze do zeszłego tygodnia. Jesteś stworzona do tańców standardowych” – skomentowała Pavlović.
Media społecznościowe po występie zaroiły się od komentarzy widzów:
Przecudowny i wzruszający walc; Naprawdę przepięknie; Piękny, wzruszający taniec; ył tutaj urok i klasa; Tym razem dobrze się patrzyło na taniec Pani – pisali internauci.
5. Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska
- Taniec: Quickstep do piosenki “Kurier” Krzysztofa Zalewskiego
- Punkty: 28
- Komentarz jurora:“Jesteś lekki i skoczny, ale kolejna sprawa, są momenty takie, że pauzujesz. Mam wrażenie, że czekasz na sekundę, a każda sekunda jest na wagę złota” – ocenił Tomasz Wygoda. Zaś Kasprzyk wtrąciła: “Mam wrażenie, jakbyś był stworzony przez sztuczną inteligencję” .
Widzowie tłumnie dzielili się swoimi spostrzeżeniami w sieci:
Jak zwykle pięknie; Powinno być więcej punków; Za mało punktów; Wypadliście wspaniale; Punktacja tragedia; Cudownie się patrzy jak komuś to naprawdę sprawia radość – ocenili fani Bagiego.
6. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar
- Taniec: Walc wiedeński do piosenki „Still got the blues” Gary’ego Moore
- Punkty: 37
- Komentarz jurora:“Uwielbiam Cię, po prostu jesteś the best! Nie obchodzi mnie ten walc, to była historia, opowieść, magia, to było wszystko czego chciałem dzisiaj” – skomentował Rafał Maserak, który wyszedł i zatańczył z Katarzyną.
Internauci natychmiast zaczęli wymieniać się opiniami w komentarzach.
Jestem niesamowicie zauroczona jej umiejętnościami tanecznymi; Uwielbiam energię między tymi dwoma kobietami; Jestem zachwycona – pisali widzowie po występie.
7. Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko
- Taniec: Pasodoble do piosenki “Frozen” Madonny
- Punkty: 39 (najwyższa nota odcinka)
- Komentarz jurora:“Kamil, jak mogłeś zrobić tak trudną choreografię? Śmiem twierdzić, że żadna gwiazda nie udźwignęłaby takiej choreografii. Świetnie dałaś radę […] Wiktorio moje odkrycie!” – skomentowała Pavlović.
Sieć zawrzała od reakcji widzów po ich wspólnym występie:
Jakie to było dobre paso; Jesteś gwiazdą; Ta dziewczyna to petarda; Wiktoria to czarny koń tej edycji; To jest jakiś kosmos; Śmiem twierdzić, że to najlepsza choreografia od kilku edycji – pisali widzowie na Instagramie stacji.
8. Aleksander Sikora i Daria Syta
- Taniec: Walc wiedeński do piosenki “To co chciałem Ci dać” zespołu Pectus
- Punkty: 33
- Komentarz jurora:“Bardzo ładnie wyglądasz we fraku i bardzo Ci pasuje […] Twoja babcia na pewno jest dumna z Ciebie i gdyby Cię widziała to byłaby dumna” – powiedział Rafał Maserak.
Media społecznościowe zaroiły się od komentarzy widzów po wzruszającym występie Olka:
Taniec pełen miłości; Każdy ruch jest tak hipnotyzujący; Petarda na scenie; Jakie to było piękne; Olek, dostajesz mandat za przekroczenie piękności wśród męskiej części TzG – pisali fani.
9. Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin
- Taniec: Cha-cha do utworu „Unchain my heart” Joe Cockera
- Punkty: 26
- Komentarz jurora:“Ja Cię kocham! Jesteś emanacją dobra” – skomentował Wygoda. Maserak dodał: “To było fantastyczne widowisko”.
Występ wywołał lawinę reakcji wśród internautów na Facebooku i Instagramie:
Basia do finału; Uśmiech Pani Basi jest bezcenny; Uwielbiam Waszą energię; Pani Basia to ikona; Za mało punktów; Pani Basia jest taka szczęśliwa gdy tańczy – zauważyli widzowie.
10. Tomasz Karolak i Izabela Skierska
- Taniec: Walc angielski do utworu “To świt, to mrok”
- Punkty: 22 (najniższa nota odcinka)
- Komentarz jurora:“Najfajniejszy to był Twój ukłon na koniec, jeszcze musisz się nauczyć dużo od Izabeli […] Chce żebyś jej słuchał, bo wiem, że czasem masz problem słuchać innych” – ocenił ostro Maserak.
Internauci zasypali social-media swoimi opiniami po występie:
Pan Tomasz to facet z jajami; Oni muszą wygrać; Iza nie ma łatwego zadania; Jego poczucie humoru nie do podrobienia; Riposty Karolaka jak zawsze w punkt – pisali internauci.
11. Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska
- Taniec: Pasodoble
- Punkty: 34
- Komentarz jurora:“To było dobre, wszystko się tu zgadzało, trochę z sylwetką miałam problemy […] Tu było tak dużo złości, że się muszę zastanowić” – powiedziała Pavlović.
Media społecznościowe po występie zaroiły się od komentarzy widzów:
Ani tu ognia nie ma, ani wióry nie lecą; Jak zwykle mega; Pięknie zatańczyli; Jakie on miny robił; Kawał dobrej roboty; Dla mnie super mocny taniec z pazurem; Daleko do perfekcji; Super się oglądało; Kto dał taką muzykę; To było bez emocji – pisali widzowie na Instagramie i Facebooku.
POLECAMY: TVN podjął decyzję w sprawie kariery Martyny Wojciechowskiej! Tego nikt się nie spodziewał
Kto pożegnał się z walką o kryształową kulę?
W drugim odcinku emocje sięgnęły zenitu, bo tym razem stało się jasne, że ktoś jako pierwszy będzie musiał opuścić parkiet „Tańca z Gwiazdami”. W premierowym epizodzie nikt nie odpadł – zgodnie z zasadami głosy widzów oraz jurorów zostały przeniesione na kolejny tydzień. Tym samym atmosfera przed wynikami była jeszcze bardziej napięta niż zwykle.
Pod koniec odcinka emocje sięgnęły zenitu – światła przybrały tradycyjnie niebieską barwę, a dramatyczna muzyka potęgowała napięcie w oczekiwaniu na werdykt. Na scenie pozostały już tylko Barbara Bursztynowicz i Ewa Minge. Ostatecznie to właśnie Ewa Minge wraz z Michałem Bartkiewiczem musiała pożegnać się z programem.
Ewa Minge, która pożegnała się z programem, nie kryła wzruszenia. Zwróciła się bezpośrednio do Rafała Maseraka, który wspólnie z Iwoną zaprezentował na parkiecie efektowną akrobację: „Rafał dziękuję ci, że nas na koniec ośmieszyłeś robiąc tę sama figurę, którą my zrobiliśmy w poprzednim odcinku”. Jej słowa wywołały konsternację – juror wyglądał na wyraźnie zaskoczonego, podobnie jak Ewa Kasprzyk. Następnie projektantka zwróciła się do swojego taty, obecnego na widowni: „Tato przepraszam cię, że musiałeś przez to przechodzić”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Radel dzieli się emocjami po koncercie Sanah! Taylor Swift i Pink mogłyby pozazdrościć?
Oglądaliście dzisiejszy odcinek programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!































Autor: Szymon Jedynak
news
Anna Kalczyńska bez litości o Dodzie. Padła mocna diagnoza
Anna Kalczyńska po raz kolejny udowodniła, że nie boi się mówić tego, co myśli. W nowym wywiadzie dziennikarka gorzko oceniła sposób, w jaki media i publiczność traktują Dodę, zarzucając Polakom „krótką pamięć” i pobłażliwość wobec celebrytów. Dowiedz się więcej!
Anna Kalczyńska przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN i współprowadzącą „Dzień Dobry TVN”. To właśnie ona w 2023 roku miała okazję powitać Dodę na antenie śniadaniówki po jej wieloletniej nieobecności w stacji. Dziś jednak okazuje się, że dziennikarka nie należy do grona osób zachwyconych medialnym powrotem wokalistki i otwarcie mówi o swoim rozczarowaniu tym, jak funkcjonuje świat show-biznesu.
W rozmowie z Wiktorem Słojkowskim dla serwisu Kozaczek Anna Kalczyńska podzieliła się wyjątkowo gorzką refleksją na temat współczesnych celebrytów. Jej zdaniem osoby z kontrowersyjną przeszłością zbyt łatwo wracają na szczyt popularności, a kolejne medialne afery nie mają dla nich niemal żadnych konsekwencji. Dziennikarka nie kryła zdziwienia, że takie postacie wciąż trafiają na okładki gazet i pozostają jednymi z najgłośniejszych nazwisk polskiego show-biznesu.
“Dziwi mnie fakt, że takie osoby mimo wszystkich swoich win, przewinień i tego, co niosą z całym swoim świadomym udziałem – nikt nie każe im robić rzeczy, które robią i które powinny się odkładać i być ciężarem dla nich, skutkować jakimś medialnym ostracyzmem, tak się nie dzieje i te osoby dalej lądują na czołówkach gazet” – stwierdziła ex gwiazda TVN.
POLECAMY: Skandal na koncercie Skolima? Majka Jeżowska nie wytrzymała: „PO***ANI są słuchacze”
Anna Kalczyńska nie oszczędziła Dody. Padła wyjątkowo gorzka diagnoza
Choć wypowiedź Anny Kalczyńskiej dotyczyła szerszego zjawiska, nie miała wątpliwości, że jednym z najbardziej wyrazistych przykładów jest właśnie Doda. Dziennikarka podkreśliła, że nie kwestionuje talentu wokalistki ani jej umiejętności scenicznych, ale uważa, że publiczność zbyt łatwo oddziela artystę od jego kontrowersyjnych działań poza sceną.
Zdaniem byłej gwiazdy TVN ogromną rolę odgrywa tu postawa odbiorców. To właśnie widzowie i fani – według niej – decydują o tym, kto pozostaje na szczycie popularności. Nawet jeśli wokół danej osoby przez lata narastały liczne medialne konflikty czy kontrowersje, wystarczy charyzma, uroda i talent, by znów zdobyć sympatię milionów.
“Nie sposób pani Dorocie Rabczewskiej odmówić talentu. Ma głos, którego potrafi użyć. Ludzie nie oddzielają tego, kim ta pani jest w prywatnym życiu, od tego, co sobą prezentuje jako potencjał wokalny. Doceniają jej wokal, jej ładną twarz i to wystarczy, żeby wszystko inne jej wybaczyć, twierdząc, że cała jej działalność prywatna jest jej prywatną sprawą” – dodała dziennikarka.
Słowa Anny Kalczyńskiej wywołały ogromne emocje, ponieważ dotknęły tematu, który od lat dzieli opinię publiczną. Dla jednych artysta powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat swojej twórczości, dla innych – popularność wiąże się również z odpowiedzialnością za własny wizerunek i zachowanie. Dziennikarka wyraźnie opowiedziała się po tej drugiej stronie.
Była prowadząca „Dzień Dobry TVN” zwróciła uwagę, że podobna pobłażliwość nie dotyczy wszystkich zawodów. Jej zdaniem politycy, dziennikarze czy zwykli ludzie znacznie częściej ponoszą konsekwencje swoich błędów, podczas gdy celebryci potrafią niemal bez przeszkód odbudować swoją pozycję w mediach.
To właśnie kwestia podwójnych standardów najmocniej wybrzmiała w całej rozmowie. Anna Kalczyńska nie ukrywała, że jej zdaniem świat show-biznesu rządzi się zupełnie innymi zasadami niż pozostałe obszary życia publicznego. W efekcie osoby znane często otrzymują kolejne szanse, których inni nigdy by nie dostali.
“Są osoby, które są wyjęte spod wielu reguł, które obowiązują zwykłych śmiertelników, polityków, dziennikarzy… Ale celebrytów nie. To jest smutne”- wtrąciła prowadząca “Wydarzenia” w Polsacie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Żona Filipa Gurłacza była ZAZDROSNA o Kaczorowską? Padły mocne słowa
Zgadzacie się ze słowami Anny Kalczyńskiej Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Skandal na koncercie Skolima? Jeżowska nie wytrzymała: „PO***ANI są słuchacze”
Nagranie z koncertu Skolima wywołało w sieci prawdziwą burzę. Wszystko za sprawą słów piosenki, które – zdaniem wielu internautów – zdecydowanie nie powinny padać w obecności najmłodszych. Sprawę ostro skomentowali Mariusz Kałamaga i Majka Jeżowska. Dowiedz się więcej!
Skolim bez wątpienia przeżywa jeden z najbardziej intensywnych okresów w swojej karierze. Muzyk jest obecnie jednym z najczęściej zapraszanych artystów na koncerty plenerowe, festiwale i miejskie imprezy. Tylko tego lata ma zagrać ponad 160 koncertów, co pokazuje skalę jego popularności. Gwiazdor może liczyć na ogromną publiczność, ale jego twórczość od dawna wzbudza również sporo emocji. Tym razem granica została – zdaniem części odbiorców – przekroczona w szczególnie kontrowersyjny sposób.
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z jednego z występów Skolima, które opublikował serwis ASZ:dziennik. Na materiale widać muzyka wykonującego utwór “Kamikaze”, zawierający niecenzuralne i przeznaczone dla dorosłych treści, podczas gdy tuż obok niego znajdują się dzieci. To właśnie ich obecność sprawiła, że fragment koncertu szybko zaczął wywoływać dyskusję w internecie. Wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy tego typu repertuar powinien być wykonywany w sytuacji, gdy na scenie lub tuż przy niej znajdują się najmłodsi.
Nagranie nie przeszło bez echa również wśród przedstawicieli polskiego show-biznesu. Materiał przekazał dalej Mariusz Kałamaga, który zdecydował się na bardzo mocny komentarz. Komik nie ograniczył swojej krytyki wyłącznie do samego Skolima. Oberwało się również rodzicom, którzy – jego zdaniem – dopuścili do sytuacji, w której dzieci znalazły się tak blisko wykonawcy śpiewającego tego rodzaju tekst.
“Skolim z dziećmi na rękach śpiewa: (przyp. red. – fragment piosenki nie nadaje się do cytowania). Co za rzyg i te jego wszystkie ckliwe wypowiedzi o wartościach, jakie wyniósł z domu. Patotwór, patorodzice. Stop skolimoskopii”– napisał Kałamaga.
Wpis Mariusza Kałamagi szybko przyciągnął uwagę internautów. Jego słowa były wyjątkowo dosadne i nie pozostawiały wątpliwości, że komik zdecydowanie nie akceptuje sytuacji pokazanej na nagraniu. Szczególnie mocno wybrzmiała krytyka rodziców, ponieważ to właśnie oni – jak sugerował artysta – powinni zadbać o to, jakie treści docierają do ich dzieci podczas imprez masowych.
POLECAMY: Żona Gurłacza była ZAZDROSNA o Kaczorowską? Padły mocne słowa
Majka Jeżowska UDERZA w słuchaczy Skolima
Na tym jednak kontrowersje się nie skończyły. Pod publikacją pojawił się również komentarz Majki Jeżowskiej, która od lat kojarzona jest z twórczością kierowaną przede wszystkim do młodszej publiczności. Wokalistka również nie próbowała łagodzić swojego stanowiska i bardzo ostro oceniła zarówno twórczość Skolima, jak i osoby, które ją śledzą i wspierają.
“Poj****i są słuchacze i fani tej twórczości” – napisała Jeżowska.
Słowa Majki Jeżowskiej natychmiast zwróciły uwagę internautów. Jej komentarz był krótki, ale niezwykle dosadny. Wokalistka wprost wyraziła swoje zdanie na temat odbiorców muzyki Skolima, czym sama również wywołała kolejną falę dyskusji. Część komentujących przyznała jej rację, inni uznali natomiast, że artystka poszła zdecydowanie za daleko, oceniając nie tylko muzyka, lecz także jego fanów.
W komentarzach pod nagraniem pojawiło się mnóstwo głosów oburzenia. Internauci zwracali uwagę przede wszystkim na obecność dzieci oraz fakt, że najmłodsi – jak wynika z nagrania – mogą znać słowa kontrowersyjnego utworu.
„Naprawdę rodzice pozwalają dzieciom słuchać takich piosenek?”, „To miała być rodzinna impreza?”, „Nie wszystko, co bawi dorosłych, powinno być kierowane do dzieci”, „Trudno uwierzyć, że nikt nie widzi w tym problemu”, „Brak słów” – czytamy w komentarzach.
Nie wszyscy jednak uważali, że odpowiedzialność za tę sytuację powinien ponosić przede wszystkim Skolim. Część internautów wskazywała, że koncerty i festyny miejskie są wydarzeniami, na które przychodzą całe rodziny, dlatego to rodzice powinni wcześniej ocenić, czy repertuar danego wykonawcy jest odpowiedni dla ich dzieci. W tej perspektywie problemem nie jest wyłącznie sam tekst piosenki, ale również świadoma decyzja o zabraniu najmłodszych na wydarzenie, podczas którego można spodziewać się treści przeznaczonych dla dorosłych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Co uważacie o tej sytuacji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Żona Gurłacza była ZAZDROSNA o Kaczorowską? Padły mocne słowa
Filip Gurłacz po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o kulisach plotek dotyczących jego relacji z Agnieszką Kaczorowską. Aktor przyznał, że medialne doniesienia nie pozostały bez wpływu na jego małżeństwo i wywołały trudne emocje w domu. Co dokładnie działo się za zamkniętymi drzwiami? Dowiedz się więcej!
Wiosną 2025 roku Filip Gurłacz i Agnieszka Kaczorowska dotarli aż do finału „Tańca z Gwiazdami”. Para ostatecznie zajęła drugie miejsce, jednak ich występy wzbudzały ogromne emocje. Widzowie zwracali uwagę nie tylko na poziom prezentowanych choreografii, ale również na wyjątkową chemię, którą było widać między aktorem a tancerką.
Wkrótce w sieci zaczęły pojawiać się plotki sugerujące, że relacja Gurłacza i Kaczorowskiej może wykraczać poza parkiet. Kolejne publikacje podsycały zainteresowanie ich znajomością, mimo że oboje wielokrotnie podkreślali, że łączy ich przede wszystkim relacja zawodowa. Temat jednak nie znikał, a medialne doniesienia zaczęły mieć konsekwencje również poza programem.
Filip Gurłacz w rozmowie na kanale „PRZEmiana” zdecydował się opowiedzieć o tym, jak cała sytuacja wpłynęła na jego życie prywatne. Aktor nie ukrywał, że plotki nie były dla niego obojętne, szczególnie że dotknęły również jego żony, Małgorzaty Patryn-Gurłacz.
“Media plotkarskie skutecznie zasiały w mojej żonie wątpliwość. Skutecznie to zrobiły i to powoduje ogień w człowieku. To powoduje, że człowiek zaczyna tracić grunt pod nogami. Wkradają się emocje” – wyznał aktor.
POLECAMY: Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Plotki o romansie Gurłacza i Kaczorowskiej odbiły się na jego małżeństwie. Padły mocne słowa
Aktor przyznał, że medialne doniesienia były dla obojga bardzo trudnym doświadczeniem. Gurłacz podkreślił, że sytuacja nie była czymś, obok czego można było po prostu przejść obojętnie. Wręcz przeciwnie – wymagała od małżonków wielu rozmów i zmierzenia się z emocjami, które pojawiły się w związku.
“My bardzo przeżywaliśmy tę sytuację z moją żoną. To po nas nie spływało” – przyznał Filip Gurłacz.
Prowadząca rozmowę postanowiła dopytać aktora o szczegóły. Zapytała wprost, kiedy plotki dotyczące Agnieszki Kaczorowskiej zaczęły realnie wpływać na jego małżeństwo. Filip Gurłacz potwierdził, że taki moment rzeczywiście nastąpił.
Aktor nie pamiętał dokładnie, kto pierwszy rozpoczął rozmowę na ten temat, ale zaznaczył, że temat pojawił się stosunkowo szybko i regularnie powracał w czasie trwania programu.
“Po prostu dosyć szybko się pojawił. Trwał do końca programu. Rozmawialiśmy regularnie, nie codziennie” – dodał.
Mimo ogromnej presji i zainteresowania mediów małżeństwo Filipa Gurłacza i Małgorzaty Patryn-Gurłacz przetrwało ten trudny okres. Wydaje się, że kluczowe znaczenie miała właśnie szczera rozmowa i wzajemne zaufanie. Aktor nie ukrywał przy tym, że jego żona była dla niego ogromnym wsparciem w całej przygodzie z tanecznym show.
Szczególnie wymowny był finał „Tańca z Gwiazdami”. Po zakończeniu występu Gurłacz podbiegł do siedzącej na widowni żony, uklęknął przed nią i wyznał jej miłość. Ten gest został odebrany jako bardzo osobiste podkreślenie tego, kto był dla niego najważniejszy w całym okresie rywalizacji.
Ostatecznie zarówno Filip Gurłacz, jak i Małgorzata Patryn-Gurłacz przetrwali medialną burzę, a aktor nie pozostawił wątpliwości, jak ważną rolę w jego życiu odegrała żona. Choć „Taniec z Gwiazdami” zakończył się dla niego drugim miejscem, emocje związane z programem długo nie ustępowały. Dziś Gurłacz po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedział o ich kulisach, pokazując, że za medialnymi nagłówkami kryły się również prawdziwe emocje i trudne rozmowy w jego małżeństwie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Polubiliście Filipa Gurłacza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Agnieszka Hyży zabrała głos w sprawie nowych przepisów dotyczących ochrony wizerunku dzieci. Prezenterka Polsatu zwróciła uwagę na problem, który jej zdaniem wciąż pozostaje nierozwiązany, mimo zmian wprowadzonych przez państwo. Padły pytania, które mogą rozpocząć kolejną gorącą dyskusję. Dowiedz się więcej!
Agnieszka Hyży od lat bardzo konsekwentnie chroni prywatność swoich dzieci. Na jej profilach w mediach społecznościowych próżno szukać wyraźnych zdjęć przedstawiających twarze pociech. Prezenterka wielokrotnie pokazywała tym samym, że kwestia ochrony wizerunku najmłodszych jest dla niej wyjątkowo ważna.
Tym razem Hyży postanowiła odnieść się do szeroko komentowanych zmian dotyczących ochrony dzieci. W mediach społecznościowych podzieliła się swoimi przemyśleniami po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który podpisał ustawę dotyczącą zaostrzenia przepisów w zakresie ochrony wizerunku oraz danych osobowych dzieci w placówkach opiekuńczych.
Nowe regulacje zakładają bardziej rygorystyczne zasady dotyczące publikowania zdjęć i nagrań dzieci przez żłobki i przedszkola. Placówki nie mogą już robić tego w dowolny sposób, a publikacja materiałów wymaga spełnienia określonych wymogów oraz uzyskania odpowiednich zgód. Dla wielu osób to ważny krok w kierunku większej ochrony najmłodszych.
Agnieszka Hyży również doceniła fakt, że problem bezpieczeństwa wizerunku dzieci został zauważony. Prezenterka zwróciła jednak uwagę, że jej zdaniem sama zmiana przepisów dotyczących placówek nie rozwiązuje całego problemu. Jej refleksja poszła znacznie dalej – w stronę zachowania samych rodziców.
“Żłobek już nie może, a rodzic?” – zapytała Hyży.
W ten sposób Hyży zwróciła uwagę na zjawisko sharentingu, czyli masowego publikowania przez rodziców informacji, zdjęć i nagrań dotyczących własnych dzieci w internecie. W jej ocenie problem nie kończy się bowiem na tym, co mogą publikować przedszkola czy żłobki. Równie istotne jest to, co rodzice sami umieszczają w mediach społecznościowych.
POLECAMY: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Agnieszka Hyży reaguje na decyzję Karola Nawrockiego. Padły MOCNE słowa
Dziennikarka zastanawia się również, gdzie właściwie powinna przebiegać granica między prawem rodzica do decydowania o dziecku a prawem samego dziecka do prywatności. Wątpliwości jest tym więcej, że cyfrowy ślad pozostawiony w internecie może pozostać dostępny przez wiele lat, kiedy dziecko jest już dorosłe i może mieć zupełnie inne zdanie na temat publikowanych materiałów.
Hyży postawiła także szereg konkretnych pytań dotyczących przyszłości ochrony dzieci w sieci. Jej zdaniem potrzebna jest szersza dyskusja, która obejmie nie tylko żłobki i przedszkola, ale również szkoły oraz codzienne decyzje podejmowane przez rodziców.
“Mam jednak nadzieję, że to dopiero początek większej rozmowy i kolejnych zmian w prawie. Bo co dalej? Co z przedszkolem i szkołą? Od jakiego wieku dziecko powinno samo decydować o swoim wizerunku? Czy rodzic zawsze może zdecydować za nie? Co, jeśli jeden rodzic zgadza się na publikację, a drugi nie? Szczególnie kiedy rodzice nie są razem? Internet i media społecznościowe stały się częścią życia dzieci szybciej, niż prawo zdążyło za nimi nadążyć. Zdjęcie opublikowane dziś może zostać zapisane, skopiowane, przerobione i wrócić za wiele lat” – rozpisała się Hyży.
Te pytania pokazują, że dla prezenterki nowe przepisy są dopiero początkiem znacznie większej dyskusji. Agnieszka Hyży zwraca uwagę na sytuacje, w których rodzice mają odmienne zdanie dotyczące publikowania zdjęć dziecka. W przypadku rozstania rodziców kwestia zgody na wykorzystanie wizerunku może stać się dodatkowo skomplikowana.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że sama Agnieszka Hyży od lat bardzo świadomie podchodzi do obecności swoich dzieci w internecie. Jej decyzja o niepokazywaniu ich twarzy jest wyraźnym przykładem tego, jak można ograniczać cyfrową ekspozycję najmłodszych. Tym bardziej stanowczo brzmią jej pytania o to, czy obecne przepisy wystarczająco chronią dzieci przed konsekwencjami decyzji dorosłych.
Na koniec Hyży zaapelowała do internautów o większą rozwagę. Jej zdaniem warto zastanowić się, zanim kolejne zdjęcie lub nagranie dziecka trafi do internetu. To, co dla rodzica jest niewinną pamiątką albo sposobem na podzielenie się ważnym momentem, dla dorastającego dziecka może w przyszłości stać się niechcianą częścią jego publicznego wizerunku.
“Potrzebujemy więc rozmowy. Spokojnej, mądrej, czasem niewygodnej, ale bardzo potrzebnej. Bo czy zgoda rodzica zawsze oznacza zgodę w imieniu dziecka?” – zakończyła wpis.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Wiśniewski pomaga Mandarynie przed „Tańcem z Gwiazdami”? Do sieci trafiło nagranie
Co uważacie o publikowaniu zdjęć dzieci przez rodziców? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz4 dni temuKolejna REWOLCUJA w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat potwierdził zmiany
-
news2 dni temuKolejny TRANSFER z Polsatu do TVN? Właśnie dostał nową fuchę
-
news5 dni temuDaniel Martyniuk zaatakował rodziców. Włos się jeży na głowie od jego słów
-
news5 dni temuTribbs i Blanka zostają w „The Voice Kids”? Wszystko jest już jasne
-
news3 dni temuMartyniuk pod lupą uczestników „Nasi w mundurach”. Pela i Rzeźniczak komentują
-
news4 dni temuWieniawa zwróciła się do Andrei Bocellego. Krótki komentarz przyciągnął uwagę fanów
-
news4 dni temuDaniel Martyniuk zniknął z planu „Nasi w mundurach”? TTV ma poważny problem
-
news4 dni temuDoda spotkała Kędzierskiego po słynnej aferze. Tak wyglądało ich spotkanie

Dodaj komentarz