Śledź nas

showbiz

“Taniec z Gwiazdami”: Łzy i rozczarowania – tak wyglądał drugi odcinek programu! Sprawdź, kto odpadł i poznaj punktację

Opublikowano

w dniu

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” od pierwszych chwil dostarcza widzom wielkich emocji i gorących momentów. Po romantycznym pocałunku Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza w premierowym odcinku, teraz przyszedł czas na pierwsze prawdziwe rozstrzygnięcia i rywalizację o każdy punkt. Zaskakujące występy, mieszane opinie jurorów i gwiazdy na widowni sprawiły, że drugi epizod programu znów stał się gorącym tematem w mediach. Dowiedz się więcej już teraz!

Tydzień temu ruszył nowy sezon programu, który od pierwszych minut dostarczył widzom mnóstwo emocji i niespodzianek. Największe poruszenie wzbudził romantyczny moment, kiedy Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz dali się ponieść uczuciom i wymienili spontaniczny pocałunek na parkiecie, wywołując falę komentarzy w mediach społecznościowych. Jednocześnie emocje w jury były mieszane – część uczestników, w tym Tomasz Karolak i Ewa Minge, otrzymał stosunkowo niskie noty, co wywołało kolejne dyskusje wśród fanów.

Na szczególną uwagę zasługiwał również powrót po latach kultowego duetu prowadzących – Magdy Mołek i Huberta Urbańskiego, którzy pojawili się jednorazowo, wprowadzając nutę nostalgii i przypominając widzom początki programu. To połączenie zaskoczeń, romantycznych uniesień i powrotu legendarnych prowadzących sprawiło, że pierwszy odcinek nowego sezonu stał się tematem numer jeden w mediach. Sama oglądalność również pobiła rekord – program w miniony weekend był najchętniej oglądanym show rozrywkowym, potwierdzając ogromne zainteresowanie widzów i siłę formatu, który po dwóch dekadach nadal potrafi przyciągnąć miliony przed ekrany.

W drugim odcinku, jak zawsze, oprócz fanów, publiczności i bliskich uczestników, na widowni nie zabrakło również znanych postaci ze świata mediów i internetu. Wśród zaproszonych gości pojawili się m.in. prowadząca program “Farma” – Ilona Krawczyńska, uczestniczka “Good Luck Guys” – Monika Goździalska, model Jakob Kosel, lekarz medycyny estetycznej – Krzysztof Gojdź oraz artystka kabaretowa Adriana Borek, którzy przybyli, by na żywo obserwować występy uczestników i dopingować swoje ulubione pary.

POLECAMY: Finalista „MasterChefa” ogłosił radosną nowinę! Mateusz Guncel zostanie ojcem

Poznaj punktację i opinie jurorów za drugi odcinek

  1. Maja Bohosiewicz i Albert Kosiński
  • Taniec: Jive do piosenki “Nie mówię tak, nie mówię nie” Wiktora Dyduły
  • Punkty: 28
  • Komentarz jurora:“Masz niesamowity dar lekkości wykonywania tego co robisz […] Bukmacherzy może się nie mylą” – skomentowała Iwona Pavlović. “Zachwyciliście mnie swobodą i otwartością, nawet miałaś czas, żeby włosy sobie poprawiać” – zażartowała Ewa Kasprzyk.

Występ wywołał lawinę reakcji wśród internautów na Facebooku i Instagramie:

Majunia i Albert wzorowo; Fajnie było; Rozwalili systep; Uwielbiam Maję za ten dystans do siebie; Maja do finału; Zachwycająco i porywająco – czytamy w sekcji komentarzy na Instagramie stacji.

2. Maurycy Popiel i Sara Janicka

  • Taniec: Quickstep do piosenki „It’s not unusual” Toma Jonesa
  • Punkty: 32
  • Komentarz jurora:“Pokazaliście efekt wow” – wtrącił Rafał Maserak. Zaś Ewa Kasprzyk dodała: “Ty masz bardzo dużo luzu, masz świetne zakresy rąk i nóg”.

Internauci zasypali sieć swoimi opiniami po występie:

Cóż za lekkość; Było super; Bardzo dobry występ; Sztos; Pięknie tańczysz; Fajnie znowu dał czadu; Ulubiona para; Świetna energia – komentowali widzowie.

3. Lanberry i Piotr Musiałkowski

  • Taniec: Walc wiedeński do utworu „Stop” Sam Brown
  • Punkty: 35
  • Komentarz jurora:“Widać było pracę wyciągania kręgosłupa. Jesteś bardziej osadzona” – ocenił Tomasz Wygoda. Iwona Pavlović zaś wtrąciła: “Ja jestem po prostu zaszokowana […] Aż się uśmiechnąłem, wow!”.

Widzowie nie kryli emocji i żywo komentowali ich taniec w social mediach:

Wyszło mega; Przepięknie było; Bardzo ładnie; Cudny taniec; Wykonanie piosenki skandaliczne, ale występ to skutecznie przykrył; Oby zaszli do finału – pisali internauci.

4. Ewa Minge i Michał Bartkiewicz

  • Taniec: Walc angielski do piosenki “When I Need You” Roda Stewarda
  • Punkty: 29
  • Komentarz jurora:“Wyszło szydło z worka, bo mamy tutaj kolejną część prawdy w kontrze do zeszłego tygodnia. Jesteś stworzona do tańców standardowych” – skomentowała Pavlović.

Media społecznościowe po występie zaroiły się od komentarzy widzów:

Przecudowny i wzruszający walc; Naprawdę przepięknie; Piękny, wzruszający taniec; ył tutaj urok i klasa; Tym razem dobrze się patrzyło na taniec Pani – pisali internauci.

5. Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska

  • Taniec: Quickstep do piosenki “Kurier” Krzysztofa Zalewskiego
  • Punkty: 28
  • Komentarz jurora:“Jesteś lekki i skoczny, ale kolejna sprawa, są momenty takie, że pauzujesz. Mam wrażenie, że czekasz na sekundę, a każda sekunda jest na wagę złota” – ocenił Tomasz Wygoda. Zaś Kasprzyk wtrąciła: “Mam wrażenie, jakbyś był stworzony przez sztuczną inteligencję” .

Widzowie tłumnie dzielili się swoimi spostrzeżeniami w sieci:

Jak zwykle pięknie; Powinno być więcej punków; Za mało punktów; Wypadliście wspaniale; Punktacja tragedia; Cudownie się patrzy jak komuś to naprawdę sprawia radość – ocenili fani Bagiego.

6. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar

  • Taniec: Walc wiedeński do piosenki „Still got the blues” Gary’ego Moore
  • Punkty: 37
  • Komentarz jurora:“Uwielbiam Cię, po prostu jesteś the best! Nie obchodzi mnie ten walc, to była historia, opowieść, magia, to było wszystko czego chciałem dzisiaj” – skomentował Rafał Maserak, który wyszedł i zatańczył z Katarzyną.

Internauci natychmiast zaczęli wymieniać się opiniami w komentarzach.

Jestem niesamowicie zauroczona jej umiejętnościami tanecznymi; Uwielbiam energię między tymi dwoma kobietami; Jestem zachwycona – pisali widzowie po występie.

7. Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko

  • Taniec: Pasodoble do piosenki “Frozen” Madonny
  • Punkty: 39 (najwyższa nota odcinka)
  • Komentarz jurora:“Kamil, jak mogłeś zrobić tak trudną choreografię? Śmiem twierdzić, że żadna gwiazda nie udźwignęłaby takiej choreografii. Świetnie dałaś radę […] Wiktorio moje odkrycie!” – skomentowała Pavlović.

Sieć zawrzała od reakcji widzów po ich wspólnym występie:

Jakie to było dobre paso; Jesteś gwiazdą; Ta dziewczyna to petarda; Wiktoria to czarny koń tej edycji; To jest jakiś kosmos; Śmiem twierdzić, że to najlepsza choreografia od kilku edycji – pisali widzowie na Instagramie stacji.

8. Aleksander Sikora i Daria Syta

  • Taniec: Walc wiedeński do piosenki “To co chciałem Ci dać” zespołu Pectus
  • Punkty: 33
  • Komentarz jurora:“Bardzo ładnie wyglądasz we fraku i bardzo Ci pasuje […] Twoja babcia na pewno jest dumna z Ciebie i gdyby Cię widziała to byłaby dumna” – powiedział Rafał Maserak.

Media społecznościowe zaroiły się od komentarzy widzów po wzruszającym występie Olka:

Taniec pełen miłości; Każdy ruch jest tak hipnotyzujący; Petarda na scenie; Jakie to było piękne; Olek, dostajesz mandat za przekroczenie piękności wśród męskiej części TzG – pisali fani.

9. Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin

  • Taniec: Cha-cha do utworu „Unchain my heart” Joe Cockera
  • Punkty: 26
  • Komentarz jurora:“Ja Cię kocham! Jesteś emanacją dobra” – skomentował Wygoda. Maserak dodał: “To było fantastyczne widowisko”.

Występ wywołał lawinę reakcji wśród internautów na Facebooku i Instagramie:

Basia do finału; Uśmiech Pani Basi jest bezcenny; Uwielbiam Waszą energię; Pani Basia to ikona; Za mało punktów; Pani Basia jest taka szczęśliwa gdy tańczy – zauważyli widzowie.

10. Tomasz Karolak i Izabela Skierska

  • Taniec: Walc angielski do utworu “To świt, to mrok”
  • Punkty: 22 (najniższa nota odcinka)
  • Komentarz jurora:“Najfajniejszy to był Twój ukłon na koniec, jeszcze musisz się nauczyć dużo od Izabeli […] Chce żebyś jej słuchał, bo wiem, że czasem masz problem słuchać innych” – ocenił ostro Maserak.

Internauci zasypali social-media swoimi opiniami po występie:

Pan Tomasz to facet z jajami; Oni muszą wygrać; Iza nie ma łatwego zadania; Jego poczucie humoru nie do podrobienia; Riposty Karolaka jak zawsze w punkt – pisali internauci.

11. Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska

  • Taniec: Pasodoble
  • Punkty: 34
  • Komentarz jurora:“To było dobre, wszystko się tu zgadzało, trochę z sylwetką miałam problemy […] Tu było tak dużo złości, że się muszę zastanowić” – powiedziała Pavlović.

Media społecznościowe po występie zaroiły się od komentarzy widzów:

Ani tu ognia nie ma, ani wióry nie lecą; Jak zwykle mega; Pięknie zatańczyli; Jakie on miny robił; Kawał dobrej roboty; Dla mnie super mocny taniec z pazurem; Daleko do perfekcji; Super się oglądało; Kto dał taką muzykę; To było bez emocji – pisali widzowie na Instagramie i Facebooku.

POLECAMY: TVN podjął decyzję w sprawie kariery Martyny Wojciechowskiej! Tego nikt się nie spodziewał

Kto pożegnał się z walką o kryształową kulę?

W drugim odcinku emocje sięgnęły zenitu, bo tym razem stało się jasne, że ktoś jako pierwszy będzie musiał opuścić parkiet „Tańca z Gwiazdami”. W premierowym epizodzie nikt nie odpadł – zgodnie z zasadami głosy widzów oraz jurorów zostały przeniesione na kolejny tydzień. Tym samym atmosfera przed wynikami była jeszcze bardziej napięta niż zwykle.

Pod koniec odcinka emocje sięgnęły zenitu – światła przybrały tradycyjnie niebieską barwę, a dramatyczna muzyka potęgowała napięcie w oczekiwaniu na werdykt. Na scenie pozostały już tylko Barbara Bursztynowicz i Ewa Minge. Ostatecznie to właśnie Ewa Minge wraz z Michałem Bartkiewiczem musiała pożegnać się z programem.

Ewa Minge, która pożegnała się z programem, nie kryła wzruszenia. Zwróciła się bezpośrednio do Rafała Maseraka, który wspólnie z Iwoną zaprezentował na parkiecie efektowną akrobację: „Rafał dziękuję ci, że nas na koniec ośmieszyłeś robiąc tę sama figurę, którą my zrobiliśmy w poprzednim odcinku”. Jej słowa wywołały konsternację – juror wyglądał na wyraźnie zaskoczonego, podobnie jak Ewa Kasprzyk. Następnie projektantka zwróciła się do swojego taty, obecnego na widowni: „Tato przepraszam cię, że musiałeś przez to przechodzić”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Radel dzieli się emocjami po koncercie Sanah! Taylor Swift i Pink mogłyby pozazdrościć?

Oglądaliście dzisiejszy odcinek programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Albert Kosiński, Maja Bohosiewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Izabela Skierska, Tomasz Karolak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Lanberry, Piotr Musiałkowski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Maurycy Popiel i Sara Janicka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Michał Bartkiewicz i Ewa Minge (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Magda Tarnowska i Bagi (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Tomasz Wygoda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Daria Syta, Aleksander Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Kasia Zillmann i Janja Lesar (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Iwona Pavlović i Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Kamil Kuroczko, Wiktoria Gorodecka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ewa Kasprzyk (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Michał Bartkiewicz, Ewa Minge (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Maja Bohosiewicz, Albert Kosiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Sara Janicka, Maurycy Popiel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Lanberry, Piotr Musiałkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Lanberry, Piotr Musiałkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Jurorzy programu (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Michał Bartkiewicz i Ewa Minge (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Michał Bartkiewicz i Ewa Minge (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Magda Tarnowska i Bagi (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Kasia Zillman i Janja Lesar (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Kamil Kuroczko, Wiktoria Gorodecka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Kamil Kuroczko, Wiktoria Gorodecka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Olek Sikora i Daria Syta (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Barbara Bursztynowicz, Michał Kassin (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Izabela Skierska, Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Kaczorowska, Rogacewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

showbiz

Piotr Gumulec rozważa odejście z „TzG”? Niepokojące wieści obiegły media

Opublikowano

w dniu

przez

Piotr „Guma” Gumulec z odcinka na odcinek zachwyca coraz bardziej, ale droga do jego ostatniego występu wcale nie była łatwa. Kabareciarz zdradził, że w pewnym momencie kryzys był tak poważny, że naprawdę rozważał rezygnację z programu. Dowiedz się więcej!

Za nami kolejny odcinek „Tańca z Gwiazdami”, w którym uczestnicy po raz pierwszy wystąpili na parkiecie ze swoimi najbliższymi. Dla wielu gwiazd był to wyjątkowo emocjonalny wieczór, a jednym z uczestników, który zaprosił do programu członka rodziny, był Piotr „Guma” Gumulec. Kabareciarz zatańczył tango ze swoim bratem Bartkiem, a ich występ spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem zarówno jurorów, jak i widzów.

W tym tygodniu Piotr „Guma” Gumulec i jego brat otrzymali łącznie 37 punktów. Iwona Pavlović zwróciła uwagę na ogromne podobieństwo braci i z uznaniem komentowała ich występ. Jurorka przyznała również, że szczególny szacunek należy się wszystkim bliskim uczestników, którzy mieli zaledwie kilka dni na przygotowanie choreografii. Ostatecznie przyznała parze 9 punktów.

“Mam wrażenie, że mi się w oczach dwoi. W ogóle nie widać, że twój brat jest starszy. Można was podmieniać. Słuchaj, twoje ostatnie trzy litery to jest cel. To było dobre tango” – komentowała.

Równie wysoko występ ocenił Rafał Maserak, który docenił między innymi mocną ramę, charakter tańca oraz współpracę braci.

“Zaczynaliście promenadą i ustawiłeś się tak nisko to jest silna pozycja i dzięki temu miałeś fantastyczna ramę. Tak, ty. Pierwszy raz widziałem, żeby zatańczyć obrót w lewo z profesjonalną tancerką. Charakterny taniec, charakterny utwór, charakterni bracia” – ocenił Maserak, dając im dziewięć punktów.

Julia Wieniawa nie miała natomiast wątpliwości i zdecydowała się przyznać duetowi maksymalną notę. Tomasz Wygoda również ocenił ich na 9 punktów. Łącznie dało to 37 punktów, co tylko potwierdziło, że Piotr „Guma” Gumulec znajduje się obecnie w zupełnie innym miejscu niż na początku swojej przygody z programem.

POLECAMY: Zenon wyciągnął rękę do Daniela Martyniuka? Nie uwierzycie, jaki ma plan

Piotr Gumulec rozważał rezygnację z „TzG”. Oto, co działo się za kulisami hitu Polsatu

Jeszcze kilka tygodni temu trudno było przewidzieć, że kabareciarz tak mocno rozwinie się na parkiecie. Dziś jego progres zauważają nie tylko jurorzy i widzowie, ale również jego partnerka taneczna Julia Suryś. W rozmowie z Party.pl tancerka przyznała, że z odcinka na odcinek jest coraz bardziej wymagająca, ponieważ widzi, że jej gwiazdor ma naprawdę duży potencjał.

“Ja jestem z odcinka na odcinek coraz bardziej zachwycona i coraz bardziej wymagająca, bo widzę, że może. (…) Jest duży potencjał, którego od początku nie było widać. On musiał sobie to wszystko wypracować krok po kroku. Ale ja też wiem już z doświadczenia, że są takie momenty, w których czasami coś kliknie i następuje jakiś taki przełom i później te kroki moja gwiazda stawia dużo większe i dużo szybciej je stawia. I to rzeczywiście się wydarzyło, z czego się cieszę” – wyznała.

Okazuje się jednak, że za tym progressem krył się ogromny wysiłek. Szczególnie trudna okazała się dla Piotra „Gumy” Gumulca rumba, którą para zaprezentowała tydzień wcześniej. Taniec wymagał od niego nie tylko pracy nad techniką, ale również dużego przełamania emocjonalnego. W pewnym momencie sytuacja stała się na tyle trudna, że kabareciarz zaczął poważnie zastanawiać się nad odejściem z programu.

“Był kryzys przy rumbie i to taki poważny, że naprawdę myślałem, że nie wystąpię po prostu. Powiedziałem, że no nie. Julia mówi: “No dobra, to zadzwoń do Polsatu, powiedz, że ciebie nie ma w niedzielę i tyle”. Ale rzeczywiście tak było, że chciałem wziąć plecak, wyjść i iść jak Forrest Gump, tam przed siebie po prostu, no ale po dwóch dniach, po mega gigantycznym wsparciu Julii, chłopaków też, Jacka między innymi i tak dalej, i całej ekipy udało się rumbę zatańczyć i weszliśmy w ten odcinek rodzinny, gdzie już było turbo, turbo przyjemnie” – wyjaśnił w rozmowie z Party.pl.

Dziś po tamtym kryzysie nie ma już praktycznie śladu. Piotr „Guma” Gumulec nie tylko pozostał w programie, ale z każdym kolejnym odcinkiem pokazuje coraz większy progres. Szczególnie ważne jest to, że jego przemianę dostrzegają osoby, które od początku obserwują jego taneczną drogę. Julia Suryś podkreśla, że nastąpił moment, w którym coś po prostu „kliknęło”, a jej partner zaczął robić znacznie większe postępy.

Nie bez znaczenia jest również reakcja widzów. Po rodzinnym odcinku w sieci pojawiło się wiele komentarzy dotyczących występu Piotra „Gumy” Gumulca. Publiczność coraz częściej docenia jego poczucie humoru, energię i przede wszystkim fakt, że nie odpuszcza mimo trudnych momentów. Jeszcze niedawno sam zastanawiał się, czy powinien zostać w programie, a dziś wielu widzów nie wyobraża sobie kolejnych odcinków bez niego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Beata Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa

A Wy polubiliście Piotra Gumulca? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Piotr Gumulec (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Gumulec (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Mieszko Piętka/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Mieszko Piętka/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Zenon wyciągnął rękę do Daniela Martyniuka? Nie uwierzycie, jaki ma plan

Opublikowano

w dniu

przez

Daniel Martyniuk po raz kolejny zdecydował się publicznie przeprosić swoich rodziców za wcześniejsze zachowanie. Teraz głos w sprawie relacji z synem zabrał Zenon Martyniuk, który zdradził, co naprawdę dzieje się między nimi i od czego uzależnia wspólne muzyczne plany. Dowiedz się więcej!

Daniel Martyniuk od lat wzbudza ogromne zainteresowanie mediów. Syn jednej z największych gwiazd disco polo wielokrotnie trafiał na pierwsze strony portali, a jego zachowanie w przeszłości wywoływało sporo emocji. Sam zainteresowany jakiś czas temu postanowił jednak publicznie odnieść się do swoich wcześniejszych działań i przeprosić najbliższych.

W programie „Mówię wam” Daniel Martyniuk mówił wprost o swoim zachowaniu wobec rodziny. Nie próbował usprawiedliwiać swoich słów i przyznał, że był pod wpływem alkoholu, przez co nie pamięta wszystkiego, co się wydarzyło.

“Oczywiście, że żałuję i to bardzo, że obraziłem rodzinę. Obraziłem pod wpływem alkoholu. (…) Ja praktycznie mało co pamiętam. Cokolwiek by się nie stało, to nie powinienem tak reagować. Naprawdę źle postąpiłem. Jest mi bardzo, bardzo wstyd i za to przepraszam” – powiedział w “Mówię wam” w miniony weekend.

POLECAMY: Beata Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa

Zenon Martyniuk chce nagrać piosenkę z Danielem?

O relację z synem został zapytany przez „Super Express” również Zenon Martyniuk. Wokalista zdecydował się odpowiedzieć na pytanie, jak obecnie wygląda jego kontakt z Danielem. Z jego słów wynika, że mimo wszystkich trudnych momentów nie można mówić o trwałym konflikcie między ojcem a synem.

“Nie byliśmy nigdy pokłóceni, także relacje są takie, jak ojciec z synem. Są różne sprzeczki, tak jak w każdej rodzinie, jak w milionach polskich domów” – wyznał król disco polo.

W rozmowie z „Super Expressem” Zenon Martyniuk wypowiadał się o synu bardzo ciepło. Okazuje się, że mimo różnic i kolejnych trudnych sytuacji wciąż ma wobec Daniela pewne muzyczne marzenie. Ojciec i syn od lat mieli bowiem wspólnie muzykować, dlatego wokalista chciałby kiedyś stworzyć z nim wspólny utwór.

“Mieliśmy razem nagrywać piosenki. Często sobie siadaliśmy, ja grałem na gitarze, a on na mandolinie, czy tam ukulele […] Zrobimy petardę, chociaż mamy inne zainteresowania. Ja lubię klimaty lat 60., 70. i 80. Daniel też uwielbia takie klimaty” – zdradził Zenek.

Na wspólną piosenkę trzeba jednak będzie jeszcze poczekać. Zenon Martyniuk jasno dał do zrozumienia, że zanim obaj pojawią się razem w studiu, Daniel musi najpierw uporządkować swoje życie. Dla wokalisty stabilizacja syna jest obecnie ważniejsza niż szybkie zrealizowanie muzycznych planów.

“Z nim się umówisz, a on zaraz za godzinę zmienia decyzję. Nie można w ogóle nic postanowić” – stwierdził.

Wokalista w rozmowie nie unikał również trudnego tematu alkoholu i narkotyków. Zenon Martyniuk otwarcie powiedział, że jego zdaniem właśnie używki mogą mieć wpływ na to, jak Daniel zachowuje się w określonych sytuacjach.

“Wiadomo, jak są narkotyki, alkohol, to troszeczkę w głowie się poprzewraca” – powiedział Martyniuk.

Zenon Martyniuk zwrócił również uwagę na zachowanie syna w internecie. Jego zdaniem Daniel po alkoholu lub zażyciu innych substancji publikuje treści, których później żałuje.

“Jak czegoś się nabierze, czy się napije, to jest dramat. Niepotrzebnie to wszystko wstawia do internetu. Na drugi dzień się opamiętuje, że zrobił źle i to usuwa, ale to jednak wszystko zostaje i później jest afera” – tłumaczy Zenon.

Mimo trudnych doświadczeń Zenon Martyniuk nie zamyka drzwi przed synem. Wręcz przeciwnie – jego słowa pokazują, że wciąż ma nadzieję na wspólny muzyczny projekt, jednak najpierw chciałby zobaczyć u Daniela większą stabilizację. Wokalista nie ukrywa, że rodzinne relacje bywają skomplikowane, ale jednocześnie podkreśla, że nadal pozostają ojcem i synem.

Dziś Daniel Martyniuk jest zresztą aktywny także na ekranie. Widzowie mogą śledzić jego poczynania w programie „Nasi w mundurach”, gdzie mierzy się z kolejnymi wyzwaniami. Z kolei Danuta Martyniuk pojawia się w programie „Eksperyment: Odsiadka”, a już wkrótce ma wziąć udział także w „Królowych przetrwania”. Wygląda więc na to, że rodzina Martyniuków nadal nie znika z telewizji, a kolejne projekty mogą przynieść jeszcze wiele emocji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała

Lubicie rodzinę Martyniuków? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Zenon Martyniuk (fot. screen YouTube Polsat) – występ Roztańczony PGE Narodowy 2024
Daniel Martyniuk (fot. screen YouTube Żurnalista)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Beata Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Beata Tyszkiewicz od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina. Choć dawno wycofała się z show-biznesu, jej nazwisko wciąż powraca przy okazji „Tańca z Gwiazdami”. Teraz Iwona Pavlović zdradziła, jak dziś wygląda ich relacja. Dowiedz się więcej!

Beata Tyszkiewicz na stałe zapisała się w historii polskiej kultury. Aktorka przez lata zachwycała publiczność swoimi rolami, a jej charakterystyczny styl, elegancja i sposób bycia sprawiły, że zyskała status jednej z największych ikon rodzimego kina. Jej kariera nie ograniczała się jednak wyłącznie do filmu. Ogromną popularność przyniosła jej również rola jurorki w „Tańcu z Gwiazdami”.

Gwiazda pojawiła się w składzie jury już podczas pierwszej edycji programu. Przez kolejne lata była jedną z najbardziej charakterystycznych osób oceniających taneczne zmagania uczestników. Jej komentarze, poczucie humoru oraz niezwykła klasa wyróżniały ją na tle pozostałych jurorów i sprawiły, że widzowie bardzo szybko ją pokochali.

W 2005 roku swoją przygodę z „Tańcem z Gwiazdami” rozpoczęła również Iwona Pavlović. „Czarna Mamba” zasiada w jury programu do dziś, stając się jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych elementów. Przez lata miała więc okazję współpracować z Beatą Tyszkiewicz, a ich obecność w pierwszych edycjach show dla wielu widzów do dziś pozostaje jednym z symboli programu.

Dziś sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Beata Tyszkiewicz w 2017 roku zrezygnowała z roli jurorki ze względu na problemy zdrowotne, a następnie niemal całkowicie wycofała się z życia publicznego. Od czasu do czasu pojawia się jednak w mediach za sprawą rozmów, w których komentuje wybrane wydarzenia ze świata filmu czy show-biznesu.

POLECAMY: Anna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała

Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa

Po niedzielnym odcinku „Tańca z Gwiazdami” Iwona Pavlović została zapytana przez portal Jastrząb Post o swoją obecną relację z dawną koleżanką z jury. Okazuje się, że choć panie nie utrzymują regularnego kontaktu, Pavlović wciąż pamięta o Tyszkiewicz i darzy ją dużą sympatią.

“Cały czas mam z nią kontakt bardziej w sercu i taki SMS-owy, urodzinowy, zawsze sobie składamy życzenia i za nie dziękujemy. Ale nie rozmawiam z Beatką, nie dzwonię i jej nie nagabuję” – ujawniła.

W dalszej części rozmowy Iwona Pavlović podkreśliła, że brak częstego kontaktu nie oznacza żadnego konfliktu pomiędzy kobietami. Jurorka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Beata Tyszkiewicz świadomie zdecydowała się odsunąć od świata, który przez dekady był jej codziennością.

“Nie czuję się jej przyjaciółką, bardziej znajomą z pracy. A poza tym Beatka tego [kontaktu – red.] nie chce i ja to szanuję. Nie dlatego, że mnie nie lubi – wiem, że mnie lubi, ogląda, wspiera. Czasem coś miłego mi napisze” – dodała.

To właśnie ten dystans jest dziś jednym z najbardziej charakterystycznych elementów życia Beaty Tyszkiewicz. Aktorka przez lata znajdowała się w samym centrum zainteresowania mediów, jednak po odejściu z „Tańca z Gwiazdami” wybrała zdecydowanie spokojniejsze życie. Iwona Pavlović nie ukrywa, że szanuje tę decyzję i nie zamierza naruszać jej prywatności.

Na zakończenie jurorka „Tańca z Gwiazdami” podkreśliła, że Beata Tyszkiewicz jest dziś „z dala od tego wszystkiego”, ponieważ sama tak zdecydowała. Choć nie pojawia się już regularnie na ekranie i nie uczestniczy w życiu programu, którego była jedną z pierwszych gwiazd, jej wpływ na format pozostaje niepodważalny.

Beata Tyszkiewicz na zawsze wpisała się bowiem w historię „Tańca z Gwiazdami”. Była częścią pierwszych edycji, współtworzyła charakter programu i pozostawiła po sobie wspomnienie jurorki, której nie dało się pomylić z żadną inną. Dziś Iwona Pavlović kontynuuje swoją przygodę z formatem, a Beata Tyszkiewicz pozostaje jego wyjątkową częścią – nawet jeśli już tylko z dystansu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda ma NOWĄ miłość? Fani szybko to wychwycili [ZDJĘCIA]

Brakuje Wam Beaty Tyszkiewicz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Beata Tyszkiewicz (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Anna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała

Opublikowano

w dniu

przez

Anna Mucha pojawiła się we wtorek w warszawskim sądzie jako świadek w głośnej sprawie Katarzyny Cichopek przeciwko Paulinie Smaszcz. Aktorka po zakończeniu przesłuchania nie unikała pytań dziennikarzy i zdecydowała się opowiedzieć o tym, czego dotyczyły jej zeznania. W pewnym momencie padły wyjątkowo dosadne słowa. Dowiedz się więcej!

We wtorek 6 października Anna Mucha stawiła się w warszawskim sądzie, gdzie została przesłuchana jako świadek w sprawie, którą Katarzyna Cichopek wytoczyła Paulinie Smaszcz. Aktorka od lat zna Cichopek z planu serialu „M jak miłość”, dlatego jej perspektywa była związana między innymi z publicznymi wypowiedziami dotyczącymi koleżanki z planu.

Anna Mucha pojawiła się w sądzie jako jedna z osób, które miały przedstawić swoją perspektywę na medialny konflikt. Po zakończeniu przesłuchania nie zamierzała jednak od razu komentować sprawy jedynie zdawkowymi słowami. Aktorka zatrzymała się przy dziennikarzach i szerzej opowiedziała o tym, czego dotyczyły pytania.

„Jestem świadkiem Katarzyny Cichopek w sprawie przeciwko pani Pauliny Smaszcz. Między innymi były analizowane wypowiedzi pani Pauliny Smaszcz i to, w jaki sposób to się przełożyło na sytuację prywatną, zawodową i odczucia Katarzyny Cichopek. Wysoki Sąd czy mecenas drugiej strony również analizował to, czy to przekłada się na ilość publikacji” – powiedziała Anna Mucha na wstępie.

POLECAMY: Doda ma NOWĄ miłość? Fani szybko to wychwycili [ZDJĘCIA]

Anna Mucha nie zostawiła suchej nitki na Smaszcz

Aktorka zwróciła również uwagę na kwestię liczby materiałów medialnych dotyczących konkretnej osoby. Jej zdaniem samo pojawianie się licznych publikacji na czyjś temat nie musi oznaczać, że osoba, której dotyczą, jest z tego powodu zadowolona lub sama zabiega o zainteresowanie mediów.

„Pozwoliłam sobie zauważyć, że to, że jest duża liczba materiałów na czyjś temat, to jeszcze nie znaczy, że to jest coś, czego byśmy sobie życzyli. Madzia z Sosnowca również nie życzyła sobie publikacji na swój temat, a jednak w pewnej chwili była gorącym tematem” – stwierdziła.

Wypowiedź Anny Muchy była o tyle istotna, że odnosiła się do argumentu dotyczącego zainteresowania medialnego. Aktorka wskazała przykład osoby, która również znalazła się w centrum zainteresowania mediów, choć jak podkreśliła – nie oznaczało to automatycznie, że sama tego chciała.

Najwięcej emocji wzbudził jednak moment, w którym Anna Mucha została zapytana bezpośrednio o publiczne wypowiedzi Pauliny Smaszcz dotyczące Katarzyny Cichopek. Aktorka nie zdecydowała się na dyplomatyczną odpowiedź. Zamiast tego użyła bardzo dosadnego i obrazowego porównania.

„Wypowiedzi pani Pauliny Smaszcz porównałabym tylko obrazowo, chociaż nieco wulgarnie, do tego, że wpadło g***o do wentylatora i po prostu teraz trzeba sprzątać” — podsumowała w rozmowie z mediami” — skwitowała Anna Mucha w rozmowie z mediami.

Tak mocne słowa Anny Muchy z pewnością przyciągnęły uwagę dziennikarzy zgromadzonych przed sądem. Aktorka nie pozostawiła wątpliwości, że w jej ocenie publiczne wypowiedzi Pauliny Smaszcz dotyczące Katarzyny Cichopek wywołały szereg konsekwencji, które później trzeba było uporządkować.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert podsumowała taniec z ojcem: „Mamy nadzieję, że…”

Co uważacie o słowach Anny Muchy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Anna Mucha (fot. screen strona Pudelek.pl)
Paulina Smaszcz (fot. screen Instagram Paulina Smaszcz)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością