Śledź nas

news

Zaskakujące wyniki głosowania widzów w półfinale „Tańca z Gwiazdami”. Kto naprawdę mógł trafić do finału?

Opublikowano

w dniu

Choć na parkiecie emocje sięgały zenitu, a jurorzy nie szczędzili pochwał, w głosowaniu publiczności rozkład sił wyglądał zupełnie inaczej. Okazuje się, że techniczni faworyci mogli wcale nie liczyć na najwyższe poparcie widzów, a ostateczny skład finałowej trójki mógłby wyglądać zupełnie inaczej niż pokazano na antenie. Dowiedz się więcej już teraz!

W półfinale „Tańca z Gwiazdami” emocje sięgnęły zenitu. Na parkiecie pojawiło się pięć par, które dały z siebie wszystko, by zdobyć upragniony awans do wielkiego finału jubileuszowej edycji programu. Każdy występ był na najwyższym poziomie – jurorzy nie szczędzili pochwał, ale i nie bali się punktować słabszych momentów. Połączenie punktacji jurorów i głosów widzów sprawiło, że los niektórych uczestników rozstrzygnął się dosłownie na ostatniej prostej.

Świetną formę zaprezentowali Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska, którzy za walca wiedeńskiego zgarnęli komplet – 40 punktów. Jurorzy podkreślali jego rozwój i lekkość, z jaką poruszał się po parkiecie. Taką samą notę otrzymali Maurycy Popiel i Sara Janicka za niezwykle emocjonalną rumbę, którą widzowie nazwali „najpiękniejszym tańcem tej edycji”. Obie pary od początku programu uchodziły za faworytów – w półfinale tylko potwierdziły, że zasługują na miejsce w finale.

Na równie wysokim poziomie zatańczyli Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko, którzy porwali publiczność energetycznym mambo. Ich występ został oceniony na 40 punktów, a jurorzy zgodnie stwierdzili, że był to „taniec na miarę finału”. Widzowie zasypali ich komentarzami pełnymi zachwytu, a połączenie perfekcyjnej techniki i radości z tańca dało im ostatecznie przepustkę do decydującego odcinka.

Nieco słabiej wypadli Tomasz Karolak i Izabela Skierska, którzy zatańczyli walca wiedeńskiego i zdobyli 35 punktów. Choć jurorzy przyznali, że widać postęp i zaangażowanie, widzowie mieli mieszane uczucia – część chwaliła naturalność aktora, inni uważali, że to już za mało na półfinał. Z kolei Katarzyna Zillmann i Janja Lesar, mimo że również otrzymały 40 punktów za pasodoble, pożegnały się z programem po decyzji jurorów w dogrywce.

Ostatecznie do finału jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami” awansowali Maurycy Popiel i Sara Janicka, Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska, a także Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko. To właśnie te trzy duety powalczą o Kryształową Kulę w wielkim finale, który już w najbliższą niedzielę zapowiada się na prawdziwe taneczne widowisko pełne emocji, wzruszeń i niespodzianek.

POLECAMY: Czy Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz pojawią się w finale „Tańca z Gwiazdami”? Wypłynęły szczegóły

Jak głosowali widzowie w półfinale odcinku?

Dzień po emocjonującym półfinale „Tańca z Gwiazdami” w sieci zawrzało. Pudelek.pl ustalił, jak naprawdę rozłożyły się głosy widzów, ujawniając ciekawe kulisy głosowania, które niekoniecznie pokrywają się z tym, co pokazano na antenie. Okazuje się, że końcowe wyniki wcale nie były tak jednoznaczne, jak mogło się wydawać po sobotnim odcinku. Niektórzy uczestnicy mogli liczyć na ogromne wsparcie publiczności, podczas gdy inni – mimo perfekcyjnych ocen jurorów, nie cieszyli się taką sympatią.

Od lat wiadomo, że w „Tańcu z Gwiazdami” popularność uczestników często waży więcej niż techniczna perfekcja. Widzowie głosują sercem, a nie kalkulatorem. W przeszłości nie raz zdarzało się, że program wygrywali nie najlepsi tancerze, lecz ci, którzy zdobyli największą przychylność fanów. Wystarczy przypomnieć ubiegłoroczne emocje wokół Agnieszki Kaczorowskiej i Filipa Gurłacza – mimo świetnych występów przegrali z Marią Jeleniewską, której społeczność internetowa zapewniła tysiące głosów.

Z ustaleń Pudelka.pl wynika, że w półfinale widzowie najchętniej głosowali na Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego, który zdobył znaczną przewagę. Tuż za nim uplasował się Maurycy Popiel, natomiast trzecie miejsce przypadło zaskakująco Tomaszowi Karolakowi, który mimo niższej punktacji od jurorów, otrzymał sporo głosów po swoim ostatnim, efektownym występie.

W głosowaniu widzów znaczącą przewagę miał Bagi. Po nim Maurycy Popiel, a na trzecim miejscu znalazł się… Tomek Karolak. Gdyby o składzie ostatniego odcinka decydowały tylko SMS-y i “kliki” z aplikacji, to właśnie tak prezentowałaby się finałowa trójca – zdradził informator Pudelka.

Co ciekawe, w widzowskim głosowaniu Wiktoria Gorodecka uplasowała się najniżej spośród finalistów. Nie oznacza to jednak, że miała zagwarantowany awans — jej pozycja wynikała z doskonałych ocen jurorów, w tym wielokrotnego zdobywania kompletu 40 punktów, które stawiały ją w roli jednej z najlepszych uczestniczek edycji. Widzowie mogli jednak uznać, że Wiktoria jest „bezpieczna” dzięki wysokim notom i dlatego część głosów poszła głosować na innych uczestników.

Widzowie wczoraj najmniej głosowali na Wiktorię. Możliwe, że to dlatego, że dwa razy dostała komplet punktów i mogło się wydawać, że i tak nie odpadnie. Poza tym na antenie wybrzmiało – i to wydaje mi się kluczowe – że przechodzi do historii programu jako uczestniczka, która podczas całej edycji zdobyła najwięcej “czterdziestek”. Ludziom wtedy może się wydawać, że taka osoba nie jest zagrożona i wolą oddać głos na kogoś, kto poradził sobie gorzej. Na Tomka bardzo dużo głosów przyszło po jego ostatnim, wampirzym występie – donosi informator Pudelka.

Na czwartym miejscu wśród głosów widzów znalazła się Katarzyna Zillmann, która także otrzymywała komplet punktów od jurorów, ale w widzowskim rankingu zdobyła mniej głosów niż Bagi, Maurycy czy Tomek Karolak.

Gdyby natomiast finałowa trójka była wyłoniona według standardowego modelu, czyli zsumowania punktów od jurorów i głosów widzów, do finału weszliby Bagi, Maurycy oraz Katarzyna Zillmann, a nie Wiktoria. W przypadku remisu punktowego decydują głosy publiczności, dlatego w tej symulacji to Kasia zajęłaby wyższe miejsce.

Kasia i Wiktoria miały tyle samo punktów od jurorów i w przypadku remisu wyżej jest ta osoba, która miała więcej głosów od widzów. W standardowych zasadach wczoraj odpadłby Tomek i Wiktoria – donosi tabloid.

Takie rozbieżności pokazują, że w „Tańcu z Gwiazdami” sukces zależy nie tylko od perfekcji technicznej, ale także od sympatii widzów. Połączenie obu czynników sprawia, że finałowe starcie o Kryształową Kulę jest jeszcze bardziej nieprzewidywalne i pełne emocji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To przez Rozenek doszło do masowych zwolnień na planie? Wypłynęły kulisy programu „Perfekcyjna Pani Domu”

Komu kibicujecie w wielkim finale “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Izabela Skierska, Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 9)
Magdalena Tarnowska, Bagi (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 9)
Janja Lesar i Kasia Zillmann (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 9)
Sara Janicka, Maurycy Popiel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 9)
Kamil Kuroczko i Wiktoria Gorodecka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 9)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Doda zabrała głos ws. emerytur artystów. Padły mocne słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Dyskusja o emeryturach dla artystów wciąż rozgrzewa internet do czerwoności. Tym razem głos ponownie zabrała Doda, która w obszernym wpisie nie szczędziła mocnych słów i jasno dała do zrozumienia, co myśli o krytykach proponowanych zmian. Jej stanowisko wywołało ogromne poruszenie w sieci. Dowiedz się więcej!

Doda od kilku dni znajduje się w centrum jednej z najgłośniejszych debat dotyczących środowiska artystycznego. Wszystko za sprawą dyskusji wokół planowanych zmian związanych ze wsparciem socjalnym dla osób pracujących w kulturze. Temat podzielił opinię publiczną, a kolejne wypowiedzi znanych osób tylko podgrzewają atmosferę.

Wokalistka postanowiła jeszcze raz odnieść się do sprawy za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. W obszernym wpisie na Facebooku podkreśliła, że debata dotycząca emerytur dla artystów jest często przedstawiana w sposób uproszczony i krzywdzący. Jej zdaniem wiele osób błędnie zakłada, że chodzi wyłącznie o największe gwiazdy polskiego show-biznesu.

Doda zwróciła uwagę, że w rzeczywistości problem dotyczy znacznie szerszej grupy zawodowej. Mowa nie tylko o popularnych wokalistach czy aktorach, ale również o muzykach sesyjnych, tancerzach, pracownikach instytucji kultury oraz wielu osobach, które przez lata budowały dorobek artystyczny, nie mając przy tym stabilnego zabezpieczenia socjalnego.

Artystka podkreśliła również, że rozmowa o warunkach pracy nie powinna prowadzić do konfliktów pomiędzy różnymi grupami zawodowymi. Według niej każdy człowiek wykonujący swoją pracę uczciwie zasługuje na szacunek oraz poczucie bezpieczeństwa, niezależnie od branży, w której funkcjonuje.

POLECAMY: Sebastian Fabijański powiedział TO publicznie. W sieci natychmiast zawrzało

Doda nie wytrzymała. Ten wpis rozgrzał internautów

Szczególnie mocno wybrzmiał fragment dotyczący osób zmuszonych do podejmowania kilku zajęć jednocześnie, by móc utrzymać siebie i swoje rodziny. Wokalistka nie ukrywała, że taki model funkcjonowania uważa za poważny problem systemowy.

“To nie jest normalne państwo, w którym specjalista musi się łamać na dwa etaty, żeby przeżyć” – napisała na Facebooku.

W dalszej części wpisu Doda odniosła się do często powtarzanego argumentu, że osoby związane z kulturą powinny po prostu zmienić zawód, jeśli nie są w stanie utrzymać się z wykonywanej pracy. Jej zdaniem takie podejście nie tylko nie rozwiązuje problemu, ale także pomija znaczenie instytucji i ludzi odpowiedzialnych za pielęgnowanie dziedzictwa kulturowego.

Gwiazda przypomniała, że za funkcjonowaniem muzeów, bibliotek, archiwów czy instytucji artystycznych stoją konkretni specjaliści. To właśnie oni przez lata dbają o kulturę, edukację i rozwój społeczeństwa, często wykonując swoją pracę z pasji, a nie dla wysokich zarobków.

Zdaniem Dody źródła obecnych problemów należy szukać przede wszystkim w wieloletnich zaniedbaniach systemowych. Wokalistka uważa, że przez lata wiele osób związanych z kulturą funkcjonowało w niepewnych warunkach zatrudnienia, co dziś przekłada się na ich trudną sytuację finansową.

Na zakończenie swojego wpisu artystka opublikowała wyjątkowo mocny komentarz, który błyskawicznie zaczął krążyć po mediach społecznościowych. To właśnie ten fragment wzbudził najwięcej emocji i podzielił internautów.

Zamiast powielać te bzdury o “odpowiedzialności za decyzje”, spójrz prawdzie w oczy: to państwo wyzyskiwało tych ludzi, a nie oni sami się krzywdzili. Takie teksty jak Twój tylko utwierdzają władzę w przekonaniu, że może nas dalej doić, bo i tak będziemy skakać sobie do gardeł, zamiast solidarnie wymagać porządnych standardów pracy w instytucjach kultury. Jeśli uważasz, że kultura to zbędny balast, który nie zasługuje na ochronę – to faktycznie, dyskusja nie ma sensu” – dodała Doda.

Jedno jest pewne – temat emerytur dla artystów jeszcze długo nie zniknie z przestrzeni publicznej. Kolejne wypowiedzi gwiazd pokazują, jak głębokie podziały wywołuje ta kwestia, a głos Dody z pewnością będzie jednym z najczęściej komentowanych w całej dyskusji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki

Jakie macie zdanie na ten temat? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. screen Instagram Doda)
Doda (fot. screen Instagram Doda)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Sebastian Fabijański powiedział TO publicznie. W sieci natychmiast zawrzało

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno był bohaterem licznych kontrowersji i medialnych afer, dziś coraz częściej mówi o nowym początku i życiowych lekcjach. Sebastian Fabijański zdobył się na wyjątkowo osobiste wyznanie, które natychmiast wywołało poruszenie. Czy naprawdę powstanie film opowiadający o jego burzliwej historii? Dowiedz się więcej już teraz!

Sebastian Fabijański od kilku lat należy do grona najbardziej komentowanych postaci polskiego show-biznesu. Aktor, raper i osobowość medialna wielokrotnie trafiał na pierwsze strony portali plotkarskich, a jego życie prywatne oraz zawodowe budziło ogromne emocje. W ostatnim czasie coraz częściej można jednak zauważyć, że artysta stara się zostawić za sobą trudny okres i skoncentrować na nowych wyzwaniach.

Nie jest tajemnicą, że za Sebastianem Fabijańskim stoi wyjątkowo burzliwy rozdział życia. Aktor otwarcie przyznawał, że mierzył się z problemami, które odbiły się nie tylko na jego karierze, ale również na wizerunku. Wiele osób zastanawiało się, czy uda mu się wrócić na właściwe tory i odzyskać sympatię publiczności.

Przełomowym momentem okazał się jego udział w ostatniej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”. Widzowie mogli zobaczyć go z zupełnie innej strony – bardziej otwartego, spokojnego i skupionego na pracy. Dla wielu fanów był to dowód na to, że aktor rzeczywiście przeszedł dużą przemianę i chce budować swoją przyszłość na nowych zasadach.

Równolegle Sebastian Fabijański rozwija także swoją muzyczną działalność. Artysta coraz śmielej realizuje projekty związane ze sceną muzyczną i nie ukrywa, że właśnie w tej przestrzeni chce obecnie spełniać się najbardziej. Jego kolejne działania pokazują, że nie zamierza ograniczać się wyłącznie do aktorstwa.

W najbliższym czasie widzowie zobaczą go również podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. W konkursie „Premier” wystąpi razem z Daryą Frączek, prezentując utwór „Nieidealna”. Już sam udział w jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych w kraju jest dla niego kolejnym ważnym krokiem na drodze zawodowej odbudowy.

POLECAMY: Skolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki

Powstanie filmu o życiu Sebastiana Fabijańskiego?

To właśnie podczas konferencji prasowej poprzedzającej festiwal pojawiło się pytanie, które zaskoczyło samego artystę. Reporterka serwisu Jastrząb Post zapytała Sebastiana Fabijańskiego, czy wyobraża sobie film opowiadający historię jego życia. Odpowiedź aktora okazała się znacznie bardziej refleksyjna, niż wielu mogło się spodziewać.

“Chyba nie mam na tyle rozdmuchanego ego, żeby sądzić, że film o mnie mógłby być czymś hitowym w kinach, natomiast mam przekonanie, że historia mojego “powrotu do żywych” mogłaby być inspirująca dla niejednego człowieka, który znajduje się aktualnie w jakimś ciężkim położeniu w życiu” – wyznał przed kamerą.

Te słowa natychmiast przyciągnęły uwagę internautów. Wielu odebrało je jako szczere podsumowanie trudnych doświadczeń, przez które przeszedł aktor. Samo określenie „powrót do żywych” wywołało lawinę komentarzy i dyskusji na temat tego, jak ogromną zmianę przeszedł na przestrzeni ostatnich lat.

Sebastian Fabijański podkreślił również, że ewentualny film nie miałby służyć budowaniu jego własnej legendy. Wręcz przeciwnie – według niego taka produkcja miałaby sens wyłącznie wtedy, gdy mogłaby dawać innym ludziom nadzieję i motywację do walki o lepsze życie mimo przeciwności losu.

“Funkcją sztuki jest dawanie nadziei światu. Więc jeżeli to przedsięwzięcie miałoby nieść światło, to jestem za, ale na pewno nie będę sam tego nikomu proponował” – dodał.

Choć na razie nic nie wskazuje na to, by film o Sebastianie Fabijańskim rzeczywiście miał powstać, jego słowa pokazują, jak bardzo zmieniło się jego podejście do życia i kariery. Dziś artysta skupia się przede wszystkim na rozwoju, muzyce i nowych projektach, a swoją historię traktuje jako dowód na to, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można spróbować zacząć wszystko od nowa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejna nowa twarz w „Top Model”. Jaką rolę odegra w programie?

Polubiliście Sebastiana Fabijańskiego po udziale w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sebastian Fabijański, Darya Frączek (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “63. KFPP Opole – konferencja”
Krzysztof Ibisz, Sebastian Fabijański, Julia Suryś (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – finał “TzG” z 10 maja 2026
Sebastian Fabijański, Julia Suryś (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – finał “TzG” z 10 maja 2026
Sebastian Fabijański, Julia Suryś (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – finał “TzG” z 10 maja 2026
Sebastian Fabijański (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – finał “TzG” z 10 maja 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki

Opublikowano

w dniu

przez

Słowa Skolima na temat artystów i ich emerytur wywołały prawdziwą burzę w polskim show-biznesie. Po fali komentarzy ze strony internautów i gwiazd głos zabrała kolejna znana wokalistka. Jej reakcja nie pozostawia wątpliwości, co sądzi o głośnej wypowiedzi muzyka. Dowiedz się więcej, co powiedziała Anna Rusowicz!

Dyskusja wokół planowanych zmian dotyczących wsparcia dla artystów nabiera coraz większych rozmiarów. Wszystko za sprawą wypowiedzi Skolima, który podczas jednego z występów postanowił skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Jego słowa bardzo szybko obiegły internet i wywołały ogromne emocje.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Muzyk nie przebierał w słowach, odnosząc się do osób związanych ze środowiskiem artystycznym. Jego wypowiedź wywołała lawinę komentarzy zarówno wśród fanów, jak i przedstawicieli branży. Wielu uznało ją za zbyt ostrą i krzywdzącą wobec ludzi kultury oraz sztuki.

W gronie osób, które zdecydowały się publicznie odpowiedzieć na słowa wokalisty, znalazła się również Ania Rusowicz. Artystka opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym jasno dała do zrozumienia, że nie zgadza się z taką oceną środowiska twórców.

Na swoim profilu przypomniała, jak szerokie jest pojęcie artysty i jak wiele zawodów obejmuje. W swoim wpisie napisała:

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

POLECAMY: Kolejna nowa twarz w „Top Model”. Jaką rolę odegra w programie?

Ania Rusowicz nie kryje oburzenia. Padły ostre słowa

W dalszej części wpisu Ania Rusowicz zwróciła uwagę na popularne przekonanie, że trudna sytuacja finansowa ma rzekomo mobilizować twórców do jeszcze cięższej pracy. Wokalistka zauważyła jednak, że takie podejście może prowadzić do rezygnacji z ambitnej sztuki na rzecz tworzenia wyłącznie tego, co przynosi szybki zysk.

“Wiadomo. Zwolennicy tego podejścia uważają, że trudna sytuacja życiowa i brak dostatku zmuszą twórcę do rezygnacji ze swej roboty (w której jest dobry, ma dorobek, wykształcenie) albo do tworzenia tego, co kocha masa. Czyli pójścia na tzw. łatwiznę. Hej! A może ludzie chcą zwyczajnie nas zmobilizować do tworzenia jeszcze lepszych dzieł? A więc ‘Róbmy swoje’ nic nam nie pozostaje” – czytamy.

Artystka podkreśliła również, że sama prowadzi działalność i regularnie odprowadza składki, dlatego nie postrzega całej sprawy przez pryzmat własnych korzyści. Jej zdaniem wiele osób błędnie interpretuje założenia proponowanych rozwiązań, które mają być skierowane przede wszystkim do najuboższych przedstawicieli środowiska artystycznego.

“Nie liczę na nikogo. Pragnę uświadomić, że ustawa dotyczy tych najbiedniejszych, podkreślam ‘artystów’, którzy nie mają za co żyć, bo ludzie wolą napychać kieszenie tych, którzy mają już je pełne. To popyt tworzy podaż” – dodała Ania Rusowicz.

Najmocniejsza część wpisu pojawiła się jednak na samym końcu. To właśnie wtedy Ania Rusowicz zdecydowała się zwrócić bezpośrednio do Skolima, zadając mu kilka pytań dotyczących wspierania kultury i mniej komercyjnych twórców.

“A Ty człowieku, kiedy ostatnio byłeś na jakimś koncercie jazzowym, kupiłeś płytę albo kupiłeś jakąś rzeźbę, albo obraz od jakiegoś malarza, aby on mógł uczciwie odłożyć sobie na swą emeryturę? Jednak niezależnie od ustawy czy przejdzie, czy nie to szacunek do drugiego człowieka jest najważniejszy i tego właśnie wymaga owa kultura” – wtrąciła.

Cała sprawa pokazuje, jak podzielone jest dziś środowisko artystyczne w kwestii finansowego wsparcia twórców. Jedni uważają, że państwo nie powinno angażować się w tego typu rozwiązania, inni zwracają uwagę na sytuację artystów, którzy mimo wieloletniego dorobku często zmagają się z problemami finansowymi.

Jedno jest pewne – wypowiedź Skolima uruchomiła debatę, która prawdopodobnie jeszcze długo będzie rozgrzewać media społecznościowe i środowisko muzyczne. Coraz więcej znanych osób zabiera głos w tej sprawie, a emocje wokół tematu wciąż nie opadają.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha zabrała głos ws. Katarzyny Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa

Kto ma rację w tym konflikcie: Ania Rusowicz czy Skolim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ania Rusowicz (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Ania Rusowicz (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Nicol Pniewska planuje ŚLUB? Tego nikt się nie spodziewał po rozstaniu z ALLANEM

Opublikowano

w dniu

przez

Nicol Pniewska planuje ŚLUB? Tego nikt się nie spodziewał po rozstaniu z ALLANEM! Jej nowy wybranek ma na imię Krystian.

POLECAMY: Gitarzysta Skolima uderza w Dodę: „Odezwała się pseudoartystka”. Przesadził?

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością