Śledź nas

showbiz

Marcin Mroczek i Marlena Muranowicz nie są już razem – poznaj kulisy rozwodu

Opublikowano

w dniu

To już nie są plotki, a twarde fakty. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show-biznesu oficjalnie się rozstała. Za zamkniętymi drzwiami sądu zapadł wyrok, który kończy ich wspólną historię. Szczegóły mogą zaskoczyć niejednego fana. Dowiedz się więcej, co wydarzyło się w sądzie!

26 sierpnia w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga zapadł prawomocny wyrok rozwodowy, który rozwiał wszelkie wątpliwości dotyczące przyszłości związku Marcina Mroczka i Marleny Muranowicz. Jak poinformował Pudelek, cała procedura była stosunkowo krótka, a jej efektem było formalne zakończenie dwunastoletniego małżeństwa. Informacja ta została następnie potwierdzona przez Biuro Obsługi Interesantów, a wpis o sprawie pojawił się w systemie sądowym dwa dni później.

Proces rozpadu relacji rozpoczął się jednak znacznie wcześniej. Już w kwietniu 2025 roku do sądu wpłynął pozew rozwodowy złożony przez Marlenę Muranowicz. Decyzja ta dla wielu była ogromnym zaskoczeniem – w końcu para uchodziła za zgodną i stabilną. Jednak za fasadą wspólnych zdjęć i uśmiechów w mediach społecznościowych kryły się napięcia, które w końcu doprowadziły do całkowitego rozpadu więzi małżeńskiej.

Według informacji medialnych, Marcin Mroczek do końca nie chciał pogodzić się z wizją rozwodu. Aktor, znany milionom Polaków z roli w „M jak miłość”, miał nadzieję, że jego związek uda się jeszcze uratować. Bliscy sugerowali, że próbował odbudować relację, ale mimo wysiłków sytuacja jedynie się pogarszała. Publicznie wolał milczeć i unikał rozmów na temat życia prywatnego, co tylko podsycało spekulacje i zainteresowanie fanów.

Momentem przełomowym była decyzja Marleny Muranowicz o wyprowadzce ze wspólnego domu w maju 2025 roku. To wydarzenie stało się symbolem końca ich małżeństwa, ponieważ pokazało, że żona aktora nie widziała już szans na dalsze wspólne życie. Media donosiły, że para zaczęła ustalać zasady opieki nad dziećmi w taki sposób, by maksymalnie ograniczyć wzajemny kontakt. Dla wielu fanów był to sygnał, że małżeństwo praktycznie przestało istnieć, choć formalnie trwało jeszcze kilka miesięcy.

POLECAMY: Magiczne Zakończenie Wakacji w Polsacie: sprawdź, kto wystąpi i kto poprowadzi festiwal w Kielcach

Rozprawa sądowa – krótka, ale wymowna

Sam dzień rozprawy potwierdził, że między byłymi małżonkami nie ma już żadnej więzi emocjonalnej. Jak relacjonował Pudelek, rozprawa rozpoczęła się z kilkunastominutowym opóźnieniem, a w tym czasie Marcin Mroczek i Marlena Muranowicz spotkali się na korytarzu sądu. Wymienili krótkie powitanie, ale ich zachowanie zdradzało chłód i dystans. Unikali kontaktu wzrokowego, a atmosfera była pełna napięcia, które trudno było ukryć.

Choć napięcie było ogromne, sama procedura zakończyła się błyskawicznie. Całość trwała niespełna trzydzieści minut. Po wysłuchaniu świadków i krótkich wypowiedziach stron, sąd ogłosił wyrok, definitywnie kończąc małżeństwo pary. To pokazuje, że najważniejsze kwestie – podział obowiązków wobec dzieci i sprawy majątkowe – musiały zostać ustalone wcześniej.

Po zakończeniu rozprawy oboje byli małżonkowie natychmiast opuścili budynek sądu. Żadne z nich nie chciało rozmawiać z dziennikarzami, którzy licznie czekali na miejscu. Marcin Mroczek skorzystał z tylnego wyjścia, by uniknąć robienia zdjęć, a Marlena Muranowicz również nie udzieliła żadnego komentarza. Oboje jasno dali do zrozumienia, że nie chcą publicznie rozdrapywać ran i wolą zachować szczegóły rozwodu dla siebie.

Teraz najważniejsze pytanie brzmi: co dalej? Zarówno Marcin Mroczek, jak i Marlena Muranowicz będą musieli nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości. Z jednej strony pozostają rodzicami, którzy muszą współpracować dla dobra dzieci, z drugiej – każde z nich będzie próbowało ułożyć życie osobiste od nowa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rafał Maserak pokazał swojego syna! TAK spędzają ostatnie dni wakacji

Oglądacie “M jak miłość”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Marcin Mroczek (fot. screen Instagram Marcin Mroczek)
Marcin i Rafał Mroczek (fot. screen Instagram Marcin Mroczek)
Marcin Mroczek (fot. screen Instagram Marcin Mroczek)
Marcin Mroczek (fot. screen Instagram Marcin Mroczek)
Marcin Mroczek (fot. screen Instagram Marcin Mroczek)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

moda

Tłum gwiazd na premierze perfum Lattafa: elegancka Hyży, stylowa Jarosińska [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Gwiazdy, orientalny klimat i premiera nowego zapachu marki Lattafa z serii Khamrah – ten event przyciągnął prawdziwy tłum celebrytów. Wieczór pełen luksusu i arabskich aromatów był jednym z najgłośniejszych wydarzeń sezonu. Poznaj bliżej markę i zobacz relację oraz galerię zdjęć z eventu!

Dziś wieczorem w klimatycznej przestrzeni Bohema Strefa Praga odbyła się elektryzująca premiera nowego zapachu marki Lattafa z kultowej serii Khamrah. Ekskluzywny event przyciągnął miłośników luksusowych arabskich perfum, influencerów oraz największe gwiazdy polskiego show-biznesu. Wieczór pełen był orientalnych aromatów, spektakularnej oprawy wizualnej i wyjątkowej atmosfery inspirowanej Bliskim Wschodem.

Premiera została przygotowana z rozmachem – goście mogli podziwiać imponującą scenografię, eleganckie strefy zapachowe oraz artystyczne instalacje nawiązujące do świata arabskiego luksusu. Największą uwagę przyciągał jednak premierowy zapach Waha, który zaskoczył gości nietuzinkowym połączeniem orientalnych nut z wyczuwalnym akcentem świeżego ogórka. Marka Lattafa po raz kolejny udowodniła, że potrafi tworzyć kompozycje pełne charakteru i oryginalności.

Na wydarzeniu pojawił się prawdziwy tłum gwiazd. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Maja Sablewska, Ola Ciupa, Patrycja Markowska, Agnieszka Hyży, Maciej Kurzajewski, Sylwia Madeńska, Monika Jarosińska, Nicol Pniewska, Kornelia Głaszcz, Angelika Głaczkowska, Angelika Wachowska, Krzysztof Gojdź, Daniel Borzewski, Magdalena Antosiewicz, Eliza Gwiazda oraz Kuba Szmajkowski. Gwiazdy chętnie pozowały do zdjęć i testowały premierowy zapach, który już teraz zapowiadany jest jako jeden z największych hitów sezonu.

Cały event poprowadził doskonale znany widzom „Pytania na śniadanie” duet — Marta Surnik oraz Grzegorz Dobek. Ich energia i sceniczna charyzma idealnie dopełniły luksusowy charakter wydarzenia. Premiera nowego zapachu Lattafa bez wątpienia była jednym z najbardziej stylowych i najgłośniejszych eventów tego sezonu w Warszawie.

POLECAMY: Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Tłum gwiazd na ściance [ZDJĘCIA]

Na premierze obowiązywał określony dress code – goście postawili na niebiesko-błękitne kreacje, które idealnie wpisały się w klimat wydarzenia. Marta Surnik zachwyciła w jasnobłękitnej mini sukience o luźnym, eleganckim kroju. Stylizacja wyróżniała się efektownymi, szerokimi rękawami, wysokim dekoltem oraz marszczeniami podkreślającymi sylwetkę. Całość dopełniło subtelne upięcie włosów i delikatna biżuteria, dzięki czemu prezenterka prezentowała się niezwykle stylowo i kobieco.

Agnieszka Hyży postawiła na elegancki total look w odcieniu baby blue. Prezenterka pojawiła się w stylowym garniturze o oversize’owym kroju, który połączyła z dopasowanymi spodniami i minimalistyczą torebką w tym samym kolorze. Całość prezentowała się niezwykle szykownie i nowocześnie, podkreślając klasę oraz ponadczasowy styl dziennikarki.

Z kolei Monika Jarosińska wyróżniła się odważną, monochromatyczną stylizacją w białym kolorze. Postawiła na krótki top na ramiączkach oraz szerokie spodnie z wysokim stanem, a całość uzupełniła efektownym nakryciem głowy i złotą biżuterią. Look aktorki przyciągał uwagę nowoczesnym charakterem i modowym pazurem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali

Która stylizacja podoba Wam się najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Monika Jarosińska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Krzysztof Gojdź (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Kornelia Głaszcz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Jacek Cygan (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Patrycja Markowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Jacek Cygan (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maciej Kurzajewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Kornelia Głaszcz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Agnieszka Hyży i Daniel Stelmach (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Marta Surnik (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Marta Surnik (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Grzegorz Dobek (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Marta Surnik (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maciej Kurzajewski i Agnieszka Hyży (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Łukasz Kędzior (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Eliza Gwiazda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magdalena Antosiewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Internet znów oszaleje? Łatwogang rusza z nową zbiórką [SZCZEGÓŁY]

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno zapowiadał zniknięcie z internetu i odpoczynek po rekordowym streamie, który śledziła cała Polska. Teraz Łatwogang znów zaskoczył fanów i ogłosił kolejną gigantyczną akcję charytatywną. Tym razem influencer chce zrobić coś, czego w polskim internecie jeszcze nie było. Dowiedz się więcej!

Dziewięciodniowy stream Łatwoganga już teraz określany jest jednym z największych wydarzeń w historii polskiego internetu. Początkowo cała akcja wydawała się dość niepozorna — influencer zapowiedział jedynie, że przez wiele dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie zbierając pieniądze dla dzieci walczących z nowotworami. Nikt jednak nie spodziewał się, że internet dosłownie eksploduje zainteresowaniem.

Na początku cel zbiórki wynosił 500 tysięcy złotych. Kwota wydawała się ogromna, ale z każdą godziną transmisji wszystko zaczęło nabierać niewiarygodnego tempa. Do akcji dołączali kolejni widzowie, streamerzy, influencerzy i celebryci, a licznik wpłat praktycznie nie zatrzymywał się nawet na moment. Z dnia na dzień projekt urósł do rozmiarów, których nikt wcześniej nie przewidział.

W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad milion osób. W sieci zaczęły pojawiać się komentarze, że cała akcja przypomina „najlepszy serial na żywo”, którego scenariusza nie da się przewidzieć. Internauci godzinami śledzili to, co dzieje się w mieszkaniu influencera, a każde nowe wydarzenie błyskawicznie stawało się viralem.

Ogromny wpływ na sukces akcji miały znane nazwiska, które pojawiały się na streamie. W mieszkaniu Łatwoganga przewinęły się największe gwiazdy internetu, muzyki i telewizji. Wśród nich znaleźli się między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah, Natalia Szroeder czy Krzysztof Stanowski.

To właśnie obecność gwiazd dodatkowo napędzała zainteresowanie akcją. Celebryci publikowali relacje w swoich mediach społecznościowych, zachęcali fanów do wpłat i udostępniali link do zbiórki. Dzięki temu wydarzenie bardzo szybko wyszło poza środowisko internetowe i stało się ogólnopolskim fenomenem, o którym mówiły nawet tradycyjne media.

Ostateczny wynik zbiórki przeszedł do historii. Podczas transmisji udało się zebrać imponujące 282 741 778 złotych i 76 groszy dla fundacji Cancer Fighters. Dla wielu osób był to moment przełomowy, pokazujący, jak ogromną siłę mają dziś internetowe społeczności. Sam Łatwogang praktycznie z dnia na dzień stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców w Polsce.

POLECAMY: Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja

Łatwogang zapowiada kolejną akcję. Cel 12 mln złotych!

Po zakończeniu akcji influencer zapowiedział, że zamierza na jakiś czas wycofać się z mediów społecznościowych. Tłumaczył, że potrzebuje odpoczynku i chce wyciszyć zainteresowanie wokół swojej osoby. Fani byli przekonani, że rzeczywiście zniknie na dłużej, jednak przerwa trwała wyjątkowo krótko.

Kilka dni później Łatwogang znów odezwał się do obserwatorów i opublikował nowy komunikat.

„I chciałem jeszcze napisać, że wiem, że miałem zrobić jak najdłuższą przerwę medialną, ale po prostu wpadłem na pomysł, który uważam za dobry i wiem, że może pomóc komuś uratować życie, dlatego go realizuję jak najszybciej. Z góry dziękuję każdej osobie, która wpłaci i do zobaczenia” – przekazał na Instagramie.

Tym razem influencer postawił sobie kolejne gigantyczne wyzwanie. Ogłosił, że zamierza przejechać rowerem całą Polskę podczas transmisji prowadzonej na żywo. Wszystko po to, by zebrać 12 milionów złotych dla 8-letniego Maksa, który zmaga się z ciężką chorobą powodującą zanik mięśni.

„W dużym skrócie postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo. Ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa. Maks jest to 8-letni chłopak, którego dotknęła choroba, która powoduje zanik mięśni w jego organizmie. Na leczenie Maksa jest potrzebne aż 12 mln zł” – wyznał.

Łatwogang zdradził również dodatkowy plan, który jeszcze bardziej podgrzał emocje wśród widzów. Jeśli uda się zebrać całą kwotę jeszcze przed jego dotarciem do Gdańska, po krótkim odpoczynku ruszy w kolejną trasę – tym razem z Gdańska aż do Zakopanego.

Dlatego wpadłem na pomysł i zobowiązuję się oficjalnie, że jeśli uda się zebrać te 12 mln zł przed moim dotarciem do Gdańska, to po dotarciu do Gdańska pójdę spać na 8-10 godzin i od razu jadę w drugą stronę rowerem z Gdańska do Zakopanego. […] Stream stratuje jutro o 16.00 – powiedział.

Wszystko wskazuje na to, że internet ponownie szykuje się na wielkie emocje i kolejną historyczną akcję charytatywną. Po sukcesie poprzedniego streamu wielu internautów nie ma wątpliwości, że także tym razem Łatwogang może dokonać czegoś absolutnie niewiarygodnego. Wesprzeć Maksa można pod linkiem: zrzutka.pl/maks

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Podoba Wam się nowa akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Łatwogang (fot. Instagram)
Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja

Opublikowano

w dniu

przez

Fani od lat widzieli ją na parkiecie jednego z największych show Polsatu. Teraz jednak wszystko stało się jasne. Magda Gessler została zapytana wprost o udział w „Tańcu z Gwiazdami” i odpowiedziała tak stanowczo, że nie pozostawiła miejsca na żadne spekulacje. Dowiedz się więcej, co powiedziała!

Magda Gessler od lat pozostaje jedną z największych gwiazd polskiej telewizji. Restauratorka nie tylko stworzyła własne imperium gastronomiczne, ale także na stałe zapisała się w historii TVN dzięki programowi „Kuchenne rewolucje”. Jej temperament, charyzma i bezkompromisowość sprawiły, że widzowie pokochali ją już kilkanaście lat temu, a popularność gwiazdy wciąż nie słabnie.

Nic więc dziwnego, że od dawna pojawiają się pytania o jej potencjalny udział w innych wielkich formatach rozrywkowych. Jednym z programów, w którym fani wyjątkowo chcieliby zobaczyć restauratorkę, jest oczywiście „Taniec z Gwiazdami”. Widzowie od lat wyobrażają sobie, jak Magda Gessler radziłaby sobie na parkiecie i jakie emocje mogłaby wywołać jej obecność w show.

Temat ponownie powrócił podczas najnowszego wywiadu, którego gwiazda udzieliła serwisowi Plotek. Prowadzący postanowił zapytać ją wprost, czy widzi siebie w tanecznym programie Polsatu. Odpowiedź restauratorki była natychmiastowa i wyjątkowo stanowcza. Tym razem nie było miejsca na żarty, niedopowiedzenia ani medialne uniki.

„Nie, nie ma takiej szansy. Uważam, że każdy ma swój czas, ale wydaje mi się, że jednak trzeba mieć bardzo dobrą formę fizyczną i czas. A ja mam jeden kierunek i nie mam zamiaru go zmienić” – przyznała otwarcie Magda Gessler.

POLECAMY: Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Fani mogą zapomnieć o Gessler w “Tańcu z Gwiazdami”?

Słowa restauratorki szybko odbiły się szerokim echem w mediach rozrywkowych. Wielu fanów do tej pory wierzyło, że gwiazda może kiedyś zmienić zdanie i pojawić się na parkiecie. Tym bardziej że „Taniec z Gwiazdami” od lat przyciąga największe nazwiska polskiego show-biznesu, a udział w programie często okazuje się medialnym strzałem w dziesiątkę.

W przypadku Magdy Gessler problemem wydaje się jednak przede wszystkim napięty grafik. Gwiazda od ponad 15 lat prowadzi „Kuchenne rewolucje”, które doczekały się już ponad 30 sezonów. Oprócz tego nieustannie pojawia się w „MasterChefie”, rozwija własne projekty kulinarne i angażuje się w kolejne przedsięwzięcia związane z gastronomią oraz telewizją.

Restauratorka wyraźnie dała do zrozumienia, że na tym etapie życia nie zamierza rezygnować z obecnej zawodowej ścieżki. Jak sama podkreśliła, ma „jeden kierunek” i nie planuje go zmieniać. Dla wielu osób była to dość zaskakująca deklaracja, bo celebryci często zostawiają sobie furtkę na przyszłość. Magda Gessler postawiła jednak sprawę jasno.

Co ciekawe, mimo zdecydowanej odmowy gwiazda przyznała jednocześnie, że taniec od zawsze był jej ogromną pasją. W tym samym wywiadzie zdradziła, że uwielbia tańczyć i robi to praktycznie od dziecka. Właśnie dlatego część fanów jeszcze bardziej żałuje, że nie zobaczy jej w tanecznym show.

„Najbardziej na świecie lubię tańczyć. I od dziecka” – wyznała restauratorka w rozmowie z Plotkiem.

To wyznanie tylko podsyciło emocje wokół całej sprawy. Widzowie zaczęli zastanawiać się, jak Magda Gessler poradziłaby sobie w starciu z wymagającymi choreografiami i ocenami jurorów. Niektórzy są przekonani, że jej temperament i naturalna charyzma mogłyby uczynić ją jedną z najbarwniejszych uczestniczek w historii programu.

Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że fani będą musieli obejść się smakiem. Magda Gessler jasno podkreśliła, że nie zamierza zmieniać swoich zawodowych priorytetów ani angażować się w wielomiesięczne treningi. Restauratorka pozostaje więc wierna stacji TVN i kulinarnym formatom, które od lat gwarantują jej ogromną popularność i status jednej z największych gwiazd polskiej telewizji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali

Który program z udziałem Magdy Gessler oglądacie najczęściej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Magda Gessler (fot. zdjęcie prywatne serwisu przeAmbitni.pl)
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – półfinał z 3 maja 2026
Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – półfinał z 3 maja 2026
Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – półfinał z 3 maja 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Opublikowano

w dniu

przez

Wersow nie zamierza udawać, że ciąża to wyłącznie idealne zdjęcia i instagramowe kadry. Influencerka coraz częściej pokazuje swoim fanom codzienność z ostatnich miesięcy oczekiwania na narodziny syna i otwarcie mówi o zmianach, które zauważa u siebie z tygodnia na tydzień. Tym razem zdradziła coś, czego wcześniej raczej unikała. Dowiedz się więcej!

Weronika „Wersow” Sowa od miesięcy relacjonuje swoim obserwatorom przygotowania do narodzin drugiego dziecka. Influencerka regularnie publikuje rodzinne vlogi i pokazuje, jak wygląda jej codzienność w zaawansowanej ciąży. Tym razem postanowiła odejść od perfekcyjnych ujęć i opowiedzieć bardziej otwarcie o tym, jak naprawdę czuje się w trzecim trymestrze.

W najnowszym materiale opublikowanym na YouTubie gwiazda internetu przyznała, że obecnie jej organizm zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Jak podkreśliła, weszła już w etap ciąży, w którym przyrost wagi jest całkowicie naturalny i trudno oczekiwać, że cokolwiek się zatrzyma.

“My już teraz jesteśmy, słuchajcie, w trzecim trymestrze, tak jak wam mówiłam, więc ta waga już tylko teraz jest do góry” – wyznała na vlogu.

Influencerka zdradziła, że zwykle waży się przy okazji wizyt kontrolnych u lekarza. Tym razem postanowiła jednak podzielić się konkretnymi liczbami także ze swoimi widzami. Jak sama przyznała, obecnie osiągnęła już taki wynik, jaki przy pierwszej ciąży miała dopiero pod sam koniec.

“Czyli teraz przytyłam, słuchajcie, już tyle, ile przytyłam na końcu z Mają, czyli już teraz 18-19 kg do przodu” – powiedziała Wersow.

Mimo zmian zachodzących w jej ciele influencerka podkreśliła, że najważniejsze pozostaje dla niej zdrowie dziecka. Podczas ostatnich badań prenatalnych usłyszała od lekarzy informacje, które mocno ją uspokoiły. Jak relacjonowała, synek rozwija się prawidłowo i obecnie znajduje się nawet w górnych granicach wagowych.

Jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wersow wspominała, że przez sporą część ciąży słyszała raczej, że dziecko jest drobniejsze niż przeciętnie. Dlatego najnowsze wyniki badań sprawiły jej ogromną ulgę i wyraźnie poprawiły nastrój.

„Bardzo mnie to cieszy, że się właśnie rozwija prawidłowo, że jest tutaj większy” – tłumaczyła swoim obserwatorom.

Gwiazda internetu zwróciła też uwagę na to, jak szybko zaczął rosnąć jej brzuch. Jak sama przyznała, jeszcze niedawno zmiany nie były aż tak widoczne, jednak teraz praktycznie co tydzień zauważa ogromną różnicę.

„Dosłownie mam większy brzuch z tygodnia na tydzień, po prostu diametralnie” – opowiadała na swoim vlogu.

POLECAMY: TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali

Kim są Wersow i Friz?

Równolegle z tematem ciąży nieustannie wraca również zainteresowanie związkiem Wersow i Karola „Friza” Wiśniewskiego. Para od lat znajduje się w centrum uwagi internautów i bez wątpienia należy dziś do najbardziej rozpoznawalnych duetów polskiego internetu. Ich relacja rozwijała się na oczach milionów widzów jeszcze w czasach działalności Ekipy.

Początkowo wielu fanów postrzegało Wersow głównie jako partnerkę lidera internetowego projektu, jednak z czasem influencerka zaczęła budować własną markę. Dziś z powodzeniem rozwija zarówno działalność internetową, jak i muzyczną, a jej kolejne projekty pokazują, że potrafi samodzielnie przyciągać gigantyczne zasięgi.

Ogromne emocje wzbudziła również sytuacja sprzed kilku miesięcy, kiedy para nagle praktycznie zniknęła z mediów społecznościowych. Internauci zaczęli wtedy spekulować, że w ich życiu dzieje się coś poważnego. Prawda okazała się jednak zupełnie inna.

Po długim milczeniu Wersow i Friz ogłosili, że w tajemnicy wzięli ślub. Co więcej, całe wydarzenie zostało uwiecznione na potrzeby filmu dokumentalnego, który później trafił do kin. Dla wielu fanów była to jedna z największych niespodzianek w polskim internecie ostatnich miesięcy.

Dziś para skupia się przede wszystkim na rodzinie i wychowywaniu córki Mai. Już niedługo ich dom ponownie wypełni się nowymi emocjami, ponieważ na świat przyjdzie ich syn. Wszystko wskazuje na to, że mimo ogromnej popularności i medialnego szumu Wersow i Friz coraz bardziej stawiają na spokojne życie rodzinne i prywatność.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wygrał „Królową przetrwania 3”? Widzowie podzieleni

Śledzicie losy Wersow i Friza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością