Śledź nas

showbiz

Maciej Musiał nie owijał w bawełnę po pytaniu o zarobki w “The Voice of Poland” – te słowa mogą zaskoczyć

Opublikowano

w dniu

Maciej Musiał, od lat jedna z najbardziej uwielbianych twarzy młodego pokolenia, ponownie znalazł się w centrum uwagi. Choć widzowie kojarzą go z uśmiechem, elegancją i lekkością, z jaką prowadzi talent show TVP, to tym razem aktor zdecydował się na wyjątkowo szczere i momentami zaskakujące wyznania o kulisach „The Voice of Poland”, o samym formacie i o tym, co jego zdaniem – dzieje się z uczestnikami po zakończeniu programu. Jego słowa mogą wywołać emocje. Dowiedz się więcej!

Maciej Musiał, który przez lata prowadził 10. i 11. edycję programu, a później – po dłuższej przerwie – wrócił, by ponownie poprowadzić show, stał się nieodłącznym elementem „The Voice of Poland”. Jego styl bycia, naturalność i wyczucie momentu sprawiają, że publiczność traktuje go niemal jak dobrego znajomego, który wprowadza ich w świat wielkich emocji i prawdziwych historii. Choć nadal jest przede wszystkim aktorem, którego kojarzymy z rolami w „Rodzince.pl”, „Ślebody” czy wielu filmach i serialach, to właśnie w „Voice’ie” pokazuje pełnię swojej charyzmy.

Mimo to w jednym z ostatnich wywiadów postanowił przerwać milczenie i powiedzieć wprost coś, czego wielu widzów wolałoby nie usłyszeć. W rozmowie z dziennikarką serwisu Plejada.pl przyznał, że… nie śledzi kariery zwycięzców po finale. Jego szczerość momentalnie wywołała poruszenie, bo rzadko który prowadzący mówi o kulisach własnego programu z taką otwartością.

Nie obserwuję, jeśli mogę być szczery. Oczywiście, trzymam mocno kciuki – wyznał szczerze.

Jak podkreślił, choć „The Voice of Poland” może być świetną trampoliną, to sam sukces to znacznie więcej niż zwycięstwo.

Natomiast, czy to dobry pomysł, żeby przychodzić do tego programu? Myślę, że to jest bardziej konkurs rywalizacji na to, kto rzeczywiście ma ten głos, the voice, to on jest jakimś takim centrum. To nie jest chyba też tak, że ludzie, którzy wygrywają nasz program, zawsze robią kariery w świecie muzyki. Jednak to zawsze jest jakaś suma nie tylko głosu, ale też prawdy, tego, co chcesz powiedzieć, jaką muzykę lubisz, jak siebie chcesz stworzyć. To jest strasznie skomplikowane. W ogóle nie jestem z tego muzycznego świata, więc tylko obserwuję to z boku, ale myślę, że to wciąż jest ekscytujące dla naszych uczestników. Mnóstwo osób tu przychodzi, żeby dać sobie kopa na życie, trochę się pobawić – powiedział wprost.

Maciej Musiał zauważył również, jak bardzo zmienili się uczestnicy programu na przestrzeni lat. Telewizja – jak powiedział – przestała być jedynym oknem na świat. Social media przejęły dużą część uwagi, dlatego osoby, które pojawiają się w show, są bardziej naturalne, odprężone i mniej wystraszone.

Telewizja już nie jest tym głównym medium, tylko jest jednym z mediów, które mamy, to ludzie, którzy tu przychodzą, mam wrażenie, są bardziej wyluzowani i dzięki temu też autentyczni – powiedział dziennikarce.

Zaskoczenie przyszło jednak w momencie, w którym zapytano go o krążące w sieci opinie, że bierze udział w programie tylko dla pieniędzy. Zamiast unikać odpowiedzi, uśmiechnął się i powiedział wprost:

To jest moja praca, więc [czyt. pieniądze] to też jest ważny aspekt, jak mam być szczery, ale tak jak mówiłem, po prostu to lubię – wyznał.

Choć wokół talent show od lat krążą różne opinie, jedno jest pewne – Maciej Musiał stał się jego ważnym elementem, a jego powrót przywrócił programowi lekkość i szczerość, które widzowie bardzo cenią. Jego najnowsze wypowiedzi pokazały, że za telewizyjnym uśmiechem kryje się także refleksyjny, świadomy człowiek, który doskonale zna realia branży.

POLECAMY: Joanna Jabłczyńska trafiła do szpitala. Fani w ogromnym niepokoju. Co się stało?

Nadchodzi wielki finał 16. edycji. Kto powalczy o wygraną? Jakie stacja przygotowała niespodzianki?

Już dziś o godzinie 20:30 tuż po finałowym odcinku serialu “Rodzinka.pl”, widzowie TVP2 zobaczą wielki finał 16. edycji „The Voice of Poland”. Rok temu triumfowała Anna Iwanek, a w tym sezonie emocje mogą być jeszcze większe. Na scenie spotkają się reprezentanci aż pięciu trenerów, co już jest wydarzeniem samym w sobie i gwarantuje widowisko pełne różnorodności.

O zwycięstwo walczą: Jasiek Piwowarczyk z drużyny Margaret, Łukasz Reks od Kuby Badacha, Mateusz Jagiełło z ekipy Tomsona i Barona, Hanna Kuzimowicz prowadzona przez Michała Szpaka oraz Żaneta Cheminiak, której droga do finału wiodła przez etap „The Voice Comeback Stage Powered by Orange” u Ani Karwan. To zestawienie obiecuje pojedynek pełen zaskoczeń, emocji i muzycznych kontrastów.

Wieczór uświetnią wyjątkowi goście specjalni. Na scenie pojawią się ubiegłoroczna triumfatorka Anna Iwanek, fenomen polskiej sceny alternatywnej Ralph Kaminski, młodziutka reprezentantka Polski na Eurowizji Junior Marianna Kłos, a także sensacyjny zwycięzca Eurowizji 2024 – Nemo. To jeden z najbardziej imponujących zestawów artystów w historii finałów programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karolina Gilon poprowadzi “Mam Talent”? Te informacje nie pozostawiają wątpliwości

Komu kibicujecie w wielkim finale “The Voice of Poland”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Paulina Chylewska i Maciej Musiał (fot. Waldemar Kompała, TVP) – zdjęcie prasowe TVP
Maciej Musiał (fot. Waldemar Kompała, TVP) – zdjęcie prasowe TVP
Maciej Musiał (fot. Waldemar Kompała, TVP) – zdjęcie prasowe TVP
Maciej Musiał (fot. screen Instagram Maciej Musiał)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Marcin Hakiel od miesięcy nie schodzi z pierwszych stron mediów. Tym razem jednak uwagę internautów przyciągnęło nie jego życie prywatne, a odważna zmiana wizerunku. Zdjęcia błyskawicznie obiegły sieć i wywołały lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej i zobacz efekt metamorfozy!

Marcin Hakiel od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Ogromną popularność przyniósł mu udział w programie „Taniec z gwiazdami”, gdzie szybko zyskał opinię jednego z najlepszych tancerzy i choreografów. Widzowie pokochali go nie tylko za talent, ale również za profesjonalizm i charyzmę, które prezentował na parkiecie.

To właśnie podczas przygotowań do programu narodziło się uczucie między Marcinem Hakielem a Katarzyną Cichopek. Para zwyciężyła drugą edycję programu, a ich relacja szybko przeniosła się poza parkiet. W 2008 roku zakochani powiedzieli sobie sakramentalne „tak”, a przez kolejne lata uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych i lubianych par polskiego show-biznesu.

Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci – syna Adama oraz córki Heleny. Choć przez długi czas wydawało się, że nic nie jest w stanie zachwiać ich związkiem, w 2022 roku para poinformowała o rozstaniu. Rozwód został sfinalizowany 25 sierpnia tego samego roku i odbił się szerokim echem w mediach. Mimo ogromnego zainteresowania Marcin Hakiel starał się chronić prywatność swoich dzieci i unikał publicznego komentowania rodzinnych spraw.

Nowy rozdział w życiu tancerza rozpoczął się u boku Dominiki Serowskiej. W lutym 2024 roku para ogłosiła zaręczyny, a niedługo później na świecie pojawił się ich syn Romeo. Dziś zakochani przygotowują się na kolejne wielkie zmiany, ponieważ – jak wiadomo – spodziewają się drugiego dziecka i coraz częściej wspominają również o planach przeprowadzki.

POLECAMY: Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Marcin Hakiel znów stał się BLONDYNEM [FOTO]

Ostatnie miesiące przyniosły jednak zmiany nie tylko w życiu prywatnym Marcina Hakiela, ale również w jego wyglądzie. Tancerz postanowił ponownie zaskoczyć fanów i zdecydował się na odważną metamorfozę. Po raz kolejny zrezygnował z ciemnych włosów i postawił na bardzo jasny, niemal platynowy blond.

Nową fryzurę 43-latek zaprezentował na Instagramie przy okazji relacji z treningu na siłowni. Choć na co dzień publikuje podobne materiały, tym razem większość internautów skupiła się nie na jego sportowej formie, lecz właśnie na zupełnie nowym wyglądzie. Jasne włosy całkowicie odmieniły jego wizerunek i sprawiły, że wielu fanów musiało przyjrzeć się nagraniu dwa razy.

Na metamorfozę zareagowała również ukochana tancerza. Dominika Serowska udostępniła rolkę partnera na swoim Instagramie i krótko podsumowała jego nowy wygląd.

„Mój blondas” – napisała na Instagramie ukochana Marcina Hakiela.

To nie pierwszy raz, gdy Marcin Hakiel eksperymentuje z kolorem włosów. Podobną metamorfozę przeszedł już w 2022 roku, krótko po głośnym rozstaniu z Katarzyną Cichopek. W programie „Miasto Kobiet” w TVN opowiadał, że chciał symbolicznie zamknąć poprzedni etap swojego życia, dlatego zdecydował się wtedy na rozjaśnienie włosów do niemal białego koloru.

Jak się jednak okazało, tamta metamorfoza nie trwała długo. Tancerz szybko wrócił do ciemniejszych włosów, a wpływ na tę decyzję miała… jego córka. Z rozbawieniem wspominał rozmowę, która sprawiła, że postanowił ponownie odwiedzić fryzjera.

“Białe włosy ściąłem, bo córka powiedziała pewnego dnia, jak ją układałem spać: “Wiesz co, tato? Te włosy białe to nie za bardzo” – wyznał wówczas.

Tym razem wszystko wskazuje na to, że Marcin Hakiel znów postanowił postawić na odważny wizerunek. Czy platynowy blond zostanie z nim na dłużej? O tym przekonamy się w najbliższych tygodniach. Jedno jest pewne – nowy wygląd tancerza już teraz wywołał ogromne zainteresowanie i sprawił, że internauci po raz kolejny zaczęli szeroko komentować każdy jego krok.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Podoba Wam się Marcin w blond włosach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Stories Dominika Serowska) – 18 lipca 2026
Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Stories Marcin Hakiel)
Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Stories Marcin Hakiel)
Marcin Hakiel (fot. screen YouTube Julia Izmalkowa)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Opublikowano

w dniu

przez

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny to bez wątpienia jedna z największych sensacji ostatnich dni w polskim show-biznesie. Teraz pojawiło się nagranie, które tylko podsyciło spekulacje na temat przyszłości tej relacji. Dowiedz się więcej już teraz!

Od kilku dni Michał Wiśniewski ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Lider zespołu Ich Troje jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską, a jego życie uczuciowe wywołuje ogromne emocje. Wszystko za sprawą niespodziewanego powrotu do Mandaryny, czyli jego drugiej żony i matki dwojga jego dzieci.

W ubiegły weekend Michał Wiśniewski opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do narastających spekulacji. Wokalista potwierdził, że ponownie jest z Mandaryną, kończąc tym samym falę domysłów, która od pewnego czasu narastała wokół byłych małżonków.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – mówił w niedzielę.

Jak informował wcześniej „Super Express”, mimo ponownego zejścia się para nie zdecydowała się jeszcze na wspólne zamieszkanie. Według ustaleń dziennika Michał Wiśniewski i Mandaryna na razie żyją na dwa domy, próbując odnaleźć się w nowej rzeczywistości po latach rozłąki.

Sama Mandaryna również potwierdziła, że powrót do byłego męża był dla niej ogromnym zaskoczeniem. W rozmowie z Pomponikiem przyznała, że dziś patrzy na ich relację zupełnie inaczej niż przed laty. Zapytana o możliwość ponownego ślubu nie chciała niczego przesądzać, stwierdzając jedynie, że fani „mogą im kibicować”.

POLECAMY: Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Tymczasem w sieci pojawiło się nagranie, które natychmiast rozgrzało internautów. Mandaryna odwiedziła salon jednej z marek biżuteryjnych, gdzie oglądała dostępne kolekcje i przymierzała różne ozdoby. Atmosfera była pełna żartów i dwuznacznych komentarzy, a właścicielka sklepu nie kryła ekscytacji wizytą gwiazdy.

„Kobieta, która rozwaliła internet” – przedstawiła ją właścicielka sklepu.

„Jak ktoś nie wie, kim jestem, to tu mam naszyjnik literkę M” – uściśliła Mandaryna, po czym dodała: „A M jest teraz dwuznaczne!”.

Najwięcej emocji wzbudził jednak moment, w którym wokalistka zaczęła przymierzać pierścionki. Właścicielka marki od razu nawiązała do jej odnowionej relacji z Michałem Wiśniewskim.

„Idealnie leży, tak zaręczynowo” – stwierdziła, gdy celebrytka włożyła na palec jeden z nich. „Byłby idealny na zaręczyny” – wtrąciła. Choć wszystko odbywało się w żartobliwej atmosferze, nagranie natychmiast wywołało falę spekulacji. Na razie nic nie wskazuje na to, by para planowała kolejny ślub, jednak po ostatnich wydarzeniach fani z pewnością będą z uwagą śledzić każdy ich kolejny krok.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)
Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)
Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Opublikowano

w dniu

przez

Decyzja Roksany Węgiel o ślubie w wieku 19 lat od miesięcy budzi skrajne emocje. Teraz niespodziewanie w jej obronie stanęła Doda, która nie tylko poparła młodą wokalistkę, ale również ostro skomentowała podwójne standardy dotyczące kobiet i mężczyzn. Dowiedz się więcej!

Ślub Roksany Węgiel i Kevina Mgleja od samego początku należał do najgłośniejszych wydarzeń polskiego show-biznesu. Gdy para powiedziała sobie sakramentalne „tak” pod koniec sierpnia 2024 roku w malowniczej Dydni, internet natychmiast zalała fala komentarzy. Najwięcej emocji wzbudził młody wiek wokalistki, która w chwili zawarcia małżeństwa miała zaledwie 19 lat. Wielu internautów nie kryło zaskoczenia, inni otwarcie krytykowali jej decyzję.

Teraz do tej sprawy odniosła się Doda, która doskonale rozumie wybór młodszej koleżanki z branży. Sama po raz pierwszy wyszła za mąż za Radosława Majdana, mając zaledwie 21 lat, dlatego – jak przyznała – patrzy na całą sytuację z zupełnie innej perspektywy niż wiele osób komentujących życie gwiazd.

W rozmowie z portalem Eska.pl wokalistka nie kryła uznania dla postawy Roksany Węgiel. Jej zdaniem młoda artystka jest przykładem osoby, która konsekwentnie kieruje się własnymi wartościami i nie ulega presji otoczenia. Jednocześnie Doda zwróciła uwagę na nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn, które – według niej – wciąż jest obecne w społeczeństwie.

“Jest dobrym przykładem, bo nie prowadzi hulaszczego trybu życia, zmieniając co pięć minut facetów. Nie szlaja się po imprezach, ma jednego męża. Jest to taka fajna przeciwwaga dla tych rockandrollowych dziewczyn, które mają takie same prawa jak faceci. Z drugiej strony uważam, że usprawiedliwianie facetów i uważanie za zupełnie normalne, że do pięćdziesiątki to on się musiał wyszaleć i wyr***ć wszystko, co na drzewo nie ucieka, ale teraz on taki dobry i spokojny, bo po 50. roku życia znalazł żonę i osiadł, a jak kobieta robi to samo, to ku*****on, nie jest okej. Nie ma podwójnych standardów i faktycznie powinniśmy wszystkich traktować tak samo” – wyznała Doda w rozmowie z portalem Eska.pl.

Artystka przyznała również, że obserwuje współczesne podejście młodych ludzi do relacji i związków. Choć doskonale rozumie, że każdy ma prawo żyć po swojemu, sama zdecydowanie bliższa jest modelowi opartemu na stabilizacji i budowaniu trwałego związku niż na imprezowym stylu życia.

“Jeżeli mam natomiast do wyboru te dwa modele, to bliżej mi do wczesnego małżeństwa” – dodała Rabczewska.

POLECAMY: Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Roxie Węgiel wprost o swoim małżeństwie

Sama Roksana Węgiel już wcześniej wyjaśniała, dlaczego nie miała wątpliwości, by tak wcześnie wyjść za mąż za Kevina Mgleja. Wokalistka podkreślała, że dla niej najważniejsze były wspólne wartości oraz przekonanie, że spotkała właściwą osobę. Nie zamierzała odkładać szczęścia tylko dlatego, że część opinii publicznej uważała ją za zbyt młodą na tak poważny krok.

“Mamy wartości, które nie są “za” opcją bycia z kimś, żeby sobie popróbować różnych rzeczy. W dzisiejszych czasach to faktycznie rzadko spotykane. Dużo osób się mnie pytało, czy nie chciałam się dłużej pobawić. Ja mówię: Czemu miałabym się chcieć dłużej bawić, skoro poczułam, poznając Kevina, że to jest to? Totalnie się w sobie zakochaliśmy, więc co miałam mu powiedzieć: Poczekaj jeszcze pięć lat, bo jestem za młoda? No nie…” – wyznała jakiś czas temu na kanapach w “Dzień Dobry TVN”.

Słowa Dody z pewnością wywołają gorącą dyskusję. Jedni przyklasną jej opinii i uznają, że każdy ma prawo decydować o swoim życiu we własnym tempie, inni ponownie wrócą do debaty o wieku Roksany Węgiel i różnicy lat dzielącej ją z Kevinem Mglejem. Jedno jest jednak pewne – temat ich małżeństwa wciąż budzi ogromne emocje i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: CASTING: Polsat szykuje NOWY program. To konkurencja dla „Nasz nowy dom”?

Kogo wolicie bardziej – Roxie Węgiel czy Dodę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Roxie Węgiel (fot. screen Instagram Roxie Węgiel)
Doda (fot. AKPA/wakacyjna trasa TVP) – 20 czerwca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Opublikowano

w dniu

przez

To, co zaczęło się jako niepozorny internetowy stream, przerodziło się w wydarzenie bez precedensu. Dziś poznaliśmy oficjalny wynik zbiórki, który przeszedł do historii polskiego internetu i pokazał siłę wspólnego działania tysięcy ludzi. Dowiedz się więcej, ile udało się finalnie uzbierać!

Kwietniowy, dziewięciodniowy stream Łatwoganga już dawno został określony jako jedno z największych wydarzeń w historii polskiego internetu. Początkowo cała akcja wydawała się stosunkowo prosta – influencer zapowiedział, że przez wiele dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie prowadząc zbiórkę pieniędzy dla dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Nikt nie przypuszczał jednak, że inicjatywa osiągnie tak ogromną skalę.

Na początku cel zbiórki wynosił 500 tysięcy złotych. Choć już wtedy kwota wydawała się imponująca, z każdą kolejną godziną transmisji licznik wpłat zaczął rosnąć w błyskawicznym tempie. Do akcji dołączali kolejni internauci, streamerzy, influencerzy, twórcy internetowi i celebryci, a zainteresowanie wydarzeniem rosło praktycznie z minuty na minutę.

W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad milion osób. W mediach społecznościowych internauci pisali, że cała akcja przypomina „najlepszy serial na żywo”, którego scenariusza nie sposób przewidzieć. Każdy nowy gość, każda licytacja i każda kolejna wpłata natychmiast stawały się viralem.

Ogromny wpływ na sukces przedsięwzięcia miały znane nazwiska, które pojawiły się podczas streamu. W mieszkaniu Łatwoganga gościli między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, sanah, Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski. Ich obecność dodatkowo napędzała zainteresowanie akcją.

Celebryci nie tylko odwiedzali transmisję, ale również aktywnie angażowali się w promocję zbiórki. Udostępniali linki do wpłat, publikowali relacje w mediach społecznościowych i zachęcali swoich fanów do wsparcia. Dzięki temu wydarzenie bardzo szybko wykroczyło poza świat internetu i stało się ogólnopolskim fenomenem, o którym mówiły również tradycyjne media.

POLECAMY: CASTING: Polsat szykuje NOWY program. To konkurencja dla „Nasz nowy dom”?

Niewiarygodny wynik! Bedoes i Łatwogang zebrali fortunę dla Fundacji Cancer Fighters

Teraz poznaliśmy oficjalny finał tej niezwykłej akcji. Fundacja Cancer Fighters poinformowała, że od kwietnia darczyńcy przekazali na zbiórkę 292 738 293,05 zł. To wynik, który przeszedł do historii i – jak podkreśla fundacja – jest rekordową zbiórką w historii polskiego internetu.

„Na końcowy wynik złożyły się wpłaty przekazane przez darczyńców, wpływy z licytacji, wydarzeń charytatywnych oraz inicjatyw partnerów i twórców, którzy dołączyli do akcji”- wyjaśnia Fundacja Cancer Fighters. 

O rekordowym wyniku fundacja poinformowała również w mediach społecznościowych. W opublikowanym nagraniu to właśnie podopieczni Cancer Fighters osobiście ogłosili końcową kwotę, dziękując wszystkim, którzy zaangażowali się w akcję. Film błyskawicznie obiegł internet i spotkał się z ogromnym odzewem internautów.

„Nie marnujemy ani sekundy – już teraz środki zmieniamy w realne działania. Codziennie pracujemy, żeby zamienić każdą Waszą złotówkę na sprzęt, leki i realną pomoc na oddziałach onkologicznych w całej Polsce, o wszystkim będziemy Was na bieżąco informowali i pokazywali, gdzie trafia wsparcie” – czytamy w opisie filmu.

Historia akcji „Diss na raka” pokazuje, jak ogromną siłę może mieć internet, kiedy łączy ludzi wokół wspólnego celu. To, co miało być dziewięciodniowym streamem jednego influencera, przerodziło się w największą internetową akcję charytatywną w historii Polski. Rekordowa kwota niemal 293 milionów złotych nie jest jedynie imponującą liczbą – to przede wszystkim realna szansa na zakup sprzętu, leków i wsparcie dzieci walczących z nowotworami w całym kraju.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejna gwiazda REZYGNUJE z udziału w „Tańcu z Gwiazdami”

Podobała Wam się akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Bedoes i Łatwogang (fot. screen Instagram Bedoes)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością