Śledź nas

showbiz

Maciej Musiał nie owijał w bawełnę po pytaniu o zarobki w “The Voice of Poland” – te słowa mogą zaskoczyć

Opublikowano

w dniu

Maciej Musiał, od lat jedna z najbardziej uwielbianych twarzy młodego pokolenia, ponownie znalazł się w centrum uwagi. Choć widzowie kojarzą go z uśmiechem, elegancją i lekkością, z jaką prowadzi talent show TVP, to tym razem aktor zdecydował się na wyjątkowo szczere i momentami zaskakujące wyznania o kulisach „The Voice of Poland”, o samym formacie i o tym, co jego zdaniem – dzieje się z uczestnikami po zakończeniu programu. Jego słowa mogą wywołać emocje. Dowiedz się więcej!

Maciej Musiał, który przez lata prowadził 10. i 11. edycję programu, a później – po dłuższej przerwie – wrócił, by ponownie poprowadzić show, stał się nieodłącznym elementem „The Voice of Poland”. Jego styl bycia, naturalność i wyczucie momentu sprawiają, że publiczność traktuje go niemal jak dobrego znajomego, który wprowadza ich w świat wielkich emocji i prawdziwych historii. Choć nadal jest przede wszystkim aktorem, którego kojarzymy z rolami w „Rodzince.pl”, „Ślebody” czy wielu filmach i serialach, to właśnie w „Voice’ie” pokazuje pełnię swojej charyzmy.

Mimo to w jednym z ostatnich wywiadów postanowił przerwać milczenie i powiedzieć wprost coś, czego wielu widzów wolałoby nie usłyszeć. W rozmowie z dziennikarką serwisu Plejada.pl przyznał, że… nie śledzi kariery zwycięzców po finale. Jego szczerość momentalnie wywołała poruszenie, bo rzadko który prowadzący mówi o kulisach własnego programu z taką otwartością.

Nie obserwuję, jeśli mogę być szczery. Oczywiście, trzymam mocno kciuki – wyznał szczerze.

Jak podkreślił, choć „The Voice of Poland” może być świetną trampoliną, to sam sukces to znacznie więcej niż zwycięstwo.

Natomiast, czy to dobry pomysł, żeby przychodzić do tego programu? Myślę, że to jest bardziej konkurs rywalizacji na to, kto rzeczywiście ma ten głos, the voice, to on jest jakimś takim centrum. To nie jest chyba też tak, że ludzie, którzy wygrywają nasz program, zawsze robią kariery w świecie muzyki. Jednak to zawsze jest jakaś suma nie tylko głosu, ale też prawdy, tego, co chcesz powiedzieć, jaką muzykę lubisz, jak siebie chcesz stworzyć. To jest strasznie skomplikowane. W ogóle nie jestem z tego muzycznego świata, więc tylko obserwuję to z boku, ale myślę, że to wciąż jest ekscytujące dla naszych uczestników. Mnóstwo osób tu przychodzi, żeby dać sobie kopa na życie, trochę się pobawić – powiedział wprost.

Maciej Musiał zauważył również, jak bardzo zmienili się uczestnicy programu na przestrzeni lat. Telewizja – jak powiedział – przestała być jedynym oknem na świat. Social media przejęły dużą część uwagi, dlatego osoby, które pojawiają się w show, są bardziej naturalne, odprężone i mniej wystraszone.

Telewizja już nie jest tym głównym medium, tylko jest jednym z mediów, które mamy, to ludzie, którzy tu przychodzą, mam wrażenie, są bardziej wyluzowani i dzięki temu też autentyczni – powiedział dziennikarce.

Zaskoczenie przyszło jednak w momencie, w którym zapytano go o krążące w sieci opinie, że bierze udział w programie tylko dla pieniędzy. Zamiast unikać odpowiedzi, uśmiechnął się i powiedział wprost:

To jest moja praca, więc [czyt. pieniądze] to też jest ważny aspekt, jak mam być szczery, ale tak jak mówiłem, po prostu to lubię – wyznał.

Choć wokół talent show od lat krążą różne opinie, jedno jest pewne – Maciej Musiał stał się jego ważnym elementem, a jego powrót przywrócił programowi lekkość i szczerość, które widzowie bardzo cenią. Jego najnowsze wypowiedzi pokazały, że za telewizyjnym uśmiechem kryje się także refleksyjny, świadomy człowiek, który doskonale zna realia branży.

POLECAMY: Joanna Jabłczyńska trafiła do szpitala. Fani w ogromnym niepokoju. Co się stało?

Nadchodzi wielki finał 16. edycji. Kto powalczy o wygraną? Jakie stacja przygotowała niespodzianki?

Już dziś o godzinie 20:30 tuż po finałowym odcinku serialu “Rodzinka.pl”, widzowie TVP2 zobaczą wielki finał 16. edycji „The Voice of Poland”. Rok temu triumfowała Anna Iwanek, a w tym sezonie emocje mogą być jeszcze większe. Na scenie spotkają się reprezentanci aż pięciu trenerów, co już jest wydarzeniem samym w sobie i gwarantuje widowisko pełne różnorodności.

O zwycięstwo walczą: Jasiek Piwowarczyk z drużyny Margaret, Łukasz Reks od Kuby Badacha, Mateusz Jagiełło z ekipy Tomsona i Barona, Hanna Kuzimowicz prowadzona przez Michała Szpaka oraz Żaneta Cheminiak, której droga do finału wiodła przez etap „The Voice Comeback Stage Powered by Orange” u Ani Karwan. To zestawienie obiecuje pojedynek pełen zaskoczeń, emocji i muzycznych kontrastów.

Wieczór uświetnią wyjątkowi goście specjalni. Na scenie pojawią się ubiegłoroczna triumfatorka Anna Iwanek, fenomen polskiej sceny alternatywnej Ralph Kaminski, młodziutka reprezentantka Polski na Eurowizji Junior Marianna Kłos, a także sensacyjny zwycięzca Eurowizji 2024 – Nemo. To jeden z najbardziej imponujących zestawów artystów w historii finałów programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karolina Gilon poprowadzi “Mam Talent”? Te informacje nie pozostawiają wątpliwości

Komu kibicujecie w wielkim finale “The Voice of Poland”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Paulina Chylewska i Maciej Musiał (fot. Waldemar Kompała, TVP) – zdjęcie prasowe TVP
Maciej Musiał (fot. Waldemar Kompała, TVP) – zdjęcie prasowe TVP
Maciej Musiał (fot. Waldemar Kompała, TVP) – zdjęcie prasowe TVP
Maciej Musiał (fot. screen Instagram Maciej Musiał)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

WonerS i Tomasz Lubert w „Pytaniu na Śniadanie”. Co łączy autora hitów Dody i 17-letniego wokalistę, który podbija sieć?

Opublikowano

w dniu

przez

Nie od dziś wiadomo, że muzyka łączy pokolenia. W czwartkowy poranek gośćmi „Pytania na Śniadanie” byli Tomasz Lubert, twórca największych przebojów Dody oraz Szymon Woner, czyli popularny WonerS. Od roku razem współpracują, a 17-letni wokalista idzie jak burza. Nastolatek wypuszcza hit za hitem, podbijając serwisy streamingowe i social media.

17-letni dziś WonerS w show-biznesie działa niemal od dziecka. Debiutował jako dziewięciolatek i od tego momentu konsekwentnie podąża ścieżką muzycznej kariery. Ma na swoim koncie takie hity jak: „Choć, dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend” w duecie z Kordianem, „Zanim odejdziesz”, „Baby” czy „Daj mi serce” we współpracy z Malubą. Ambitny wokalista nieustannie rozwija się i wypuszcza coraz lepsze kawałki, które zdobywają setki tysięcy, a nawet miliony wyświetleń w serwisie YouTube i innych streamingach, a na Tik Toku stają się viralami. Nic dziwnego, że zainteresowało się nim również „Pytanie na Śniadanie”, gdzie na kanapie gościł razem z Tomaszem Lubertem. W śniadaniówce opowiadali o wspólnych przedsięwzięciach muzycznych.

POLECAMY: Nastoletni gwiazdor latino disco i gwiazda programu „Projekt Lady” razem! Co wykombinowali WonerS i Maluba?

Jakie relacje mają WonerS i Tomasz Lubert?

WonerS od roku współpracuje z kompozytorem i gitarzystą, który swego czasu założył i wypromował takie zespoły jak Virgin, Video i Volver. Obaj artyści są zadowoleni ze wspólnych projektów. Mimo że dzieli ich spora przepaść wiekowa, znaleźli wspólny język i zaprzyjaźnili się. – Tomek ma imponujący dorobek artystyczny. To fantastyczne, że ktoś, kto pracował z największymi gwiazdami w Polsce współpracuje również ze mną, a na dodatek jest świetnym, zawsze pomocnym człowiekiem i super kumplem. Spędzamy ze sobą sporo czasu przy okazji koncertów. Mogę śmiało powiedzieć, że Tomek jest moim „ziomem”. Jak pracujemy, czy rozmawiamy nie czuję żadnego dystansu związanego ze sporą różnicą wieku – mówi Szymon. – Najczęściej gadamy o piłce nożnej, ale przede wszystkim muzykujemy, podgrywamy coś na gitarze. Interesują mnie instrumenty, chociaż przyznam, że wolę skupiać się głównie na wokalu, nad którym regularnie pracuję – dodaje WonerS. Tomek Lubert od samego początku widzi ogromny potencjał w Szymonie. W czasach, kiedy większość młodzieży nie garnie się ani do nauki ani do pracy, WonerS jest przykładem nie tylko zdolnego, ale i poukładanego nastolatka, który nie spoczywa na laurach i każdy dzień poświęca na pracę nad swoim wokalem oraz tworzenie własnych kompozycji. Oczywiście nadal korzysta z rad i pomocy kolegów z branży, którzy nie szczędzą pozytywnych słów na jego temat. – Współpracujemy od ponad roku i z uznaniem patrzę, na postępy, które Szymon robi w muzyce i jak chętnie uczy się nowych rzeczy. Bardzo mu kibicuję. Zresztą mam taką zasadę, że pracuję z ludźmi, którzy się rozwijają i w których widzę potencjał, że w przyszłości osiągną sukcesy. Cieszę się, że w dzisiejszych czasach Internetu i AI, jest jeszcze młodzież, która ma realne zainteresowania i pasję do tego, co robi. Mam nadzieję, że ten zapał nigdy mu nie minie – opowiada Tomek Lubert.

ZOBACZ TAKŻE: Ten refren chodzi po głowie non stop! „Góralski weekend” już uzależnia

WonerS wydaje drugą płytę w przeciągu roku!

WonerS to popularny wokalista młodego pokolenia, który gra koncert za koncertem. W kwietniu 2025 roku wydał debiutancką płytę, zatytułowaną „MELOPOP”, a już 5 czerwca, zaledwie rok po premierze poprzedniej, ukaże się jego drugi album, pt. „Ciepło Zimno”. Krążek można nabyć na stronie gwiazdora, a tych, którzy zdecydują się go nabyć w preorderze czekają dodatkowe bonusy. Większość weekendów ma zajęte, bo koncertuje, grając zarówno w klubach, jak i gromadząc tłumy pod sceną, podczas występów plenerowych.

Przypomnijmy sobie ostatni klip WonerSa.

Fot. archiwum prywatne
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

showbiz

Polsat wydał komunikat ws. „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie podzieleni

Opublikowano

w dniu

przez

Najnowszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniesie zmianę, której mało kto się spodziewał. Produkcja zdecydowała się na ruch, który może całkowicie wywrócić rywalizację do góry nogami i wywołał lawinę komentarzy w sieci. Reakcje widzów są skrajne. Dowiedz się więcej!

Nadchodzący epizod „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się jako jeden z najbardziej nietypowych w tej edycji programu. Twórcy show postanowili wprowadzić element zaskoczenia, który polega na chwilowym rozdzieleniu dotychczasowych par i stworzeniu zupełnie nowych duetów. Taka decyzja automatycznie zmienia dynamikę rywalizacji i zmusza uczestników do odnalezienia się w zupełnie nowych warunkach.

Dla wielu gwiazd i tancerzy to nie tylko zmiana partnera, ale również konieczność błyskawicznego zbudowania relacji, zaufania oraz dopasowania stylu tanecznego. Dotychczasowe tygodnie pozwalały im wypracować pewien schemat współpracy, który teraz zostaje nagle przerwany, co może mieć ogromny wpływ na ich występy.

Wprowadzenie tej zasady nie było przypadkowe, ponieważ tym razem produkcja oddała część kontroli w ręce widzów. To właśnie oni, poprzez głosowanie w mediach społecznościowych, zdecydowali o nowych konfiguracjach par, co dodatkowo podkręciło emocje i zaangażowanie fanów programu.

Efektem tej decyzji są zestawienia, które jeszcze niedawno wydawały się mało prawdopodobne. Na parkiecie zobaczymy między innymi Sebastiana Fabijańskiego w duecie z Darią Sytą, Kacpra „Jaspera” Porębskiego z Julią Suryś, Piotra Kędzierskiego z Hanną Żudziewicz. W nowych duetach pojawią się także Paulina Gałązka i Jacek Jeschke, Magdalena Boczarska i Michał Bartkiewicz, Gamou Fall i Magda Tarnowska. Tak duże przetasowanie sprawia, że trudno przewidzieć, kto najlepiej odnajdzie się w nowej sytuacji, a kto może mieć z tym wyraźny problem.

POLECAMY: Piotr Rubik na wózku inwalidzkim. Co się stało? [FOTO]

Widzowie podzieleni zmianami w “Tańcu z Gwiazdami”

Zmiany zasad natychmiast odbiły się szerokim echem w internecie. Na oficjalnych profilach programu zaczęły pojawiać się dziesiątki komentarzy, w których widzowie dzielą się swoimi odczuciami – od ciekawości i ekscytacji po wyraźne rozczarowanie i krytykę.

“W końcu coś nowego; Już nie mogę się doczekać; Współczuję im takiej rozłąki; Ciekawe jak to wyjdzie; Ale zaskoczenie” – piszą fani.

Wśród komentarzy nie brakuje również głosów krytycznych, które podważają sens wprowadzonych zmian. Część widzów uważa, że takie rozwiązanie może zaburzyć sprawiedliwość rywalizacji i wpłynąć na końcowe wyniki programu.

„Przez to nikt nie odpadnie; Po co tak Polsat kombinuje; Nie ma sensu oglądać, bo nikt nie odpadnie; Serio ta edycja jest najgorsza od 2024; Już mi się nie chce oglądać” – czytamy.

Tego typu opinie pokazują, jak silne emocje wywołuje każda ingerencja w format programu, do którego widzowie zdążyli się już przyzwyczaić. Dla jednych to świeży powiew i szansa na nowe widowisko, dla innych niepotrzebne komplikowanie zasad.

Nie da się jednak ukryć, że taki zabieg znacząco podnosi poziom nieprzewidywalności. Uczestnicy, którzy dotąd radzili sobie świetnie, mogą nagle stracić swoją przewagę, podczas gdy inni – dzięki nowemu partnerowi – zyskają zupełnie nowe możliwości.

Najbliższy odcinek pokaże, czy eksperyment produkcji okaże się sukcesem, czy raczej potwierdzi obawy części widzów. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie, a o tej decyzji będzie się mówiło jeszcze długo po zakończeniu programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pola Wiśniewska opublikowała wymowny wpis. To aluzja do Michała?

Podoba Wam się ta edycja “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Maserak … (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Hania Żudziewicz i Gamou Fall (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Iza Miko i Albert Kosiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Sebastian Fabijański i Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Jacek Jeschke, Michał Bartkiewicz, Paulina Gałązka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna, Krzysztof Ibisz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Piotr Rubik na wózku inwalidzkim. Co się stało? [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Nowe życie w USA miało być spokojnym etapem dla Piotra Rubika i jego rodziny, jednak najnowsze zdjęcie opublikowane przez jego żonę wywołało falę niepokoju. Internauci natychmiast zaczęli dopytywać, co się stało i czy wszystko jest w porządku. Dowiedz się więcej!

Od lata 2023 roku Agata Rubik i Piotr Rubik mieszkają w Miami, gdzie rozpoczęli zupełnie nowy rozdział swojego życia. Przeprowadzka była szeroko komentowana w mediach i szybko stała się jednym z najgłośniejszych wydarzeń w świecie polskich celebrytów, a decyzja o wyjeździe za ocean wzbudziła wiele emocji.

Nowa codzienność Agaty Rubik i Piotra Rubika od początku budzi ogromne zainteresowanie fanów, którzy chętnie śledzą ich życie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Para regularnie pokazuje kulisy życia w Stanach Zjednoczonych, dzieląc się zarówno zwykłymi chwilami, jak i bardziej wyjątkowymi momentami.

Szczególnie aktywna w sieci jest Agata Rubik, która niemal każdego dnia publikuje relacje na Instagramie. Na jej profilu pojawiają się zdjęcia i nagrania ukazujące życie rodzinne, wychowanie dzieci oraz codzienne sytuacje, które często spotykają się z dużym odzewem obserwatorów.

Nie brakuje tam zarówno treści pełnych emocji i wzruszeń, jak i lżejszych, humorystycznych momentów. Dzięki temu fani mają poczucie bliskości z rodziną i mogą na bieżąco obserwować, jak wygląda ich życie w Miami.

POLECAMY: Pola Wiśniewska opublikowała wymowny wpis. To aluzja do Michała?

Piotr Rubik porusza się na wózku inwalidzkim

Tym razem jednak jeden z opublikowanych materiałów wywołał prawdziwe poruszenie. Agata Rubik zamieściła zdjęcie, na którym widać Piotra Rubika siedzącego na wózku inwalidzkim przed szpitalem, co natychmiast zaniepokoiło internautów.

Widok uśmiechniętego, ale znajdującego się w takiej sytuacji artysty mógł zaniepokoić wielu obserwatorów, którzy oglądali relację Agaty Rubik i zaczęli zastanawiać się, co dokładnie się wydarzyło.

Na szczęście Agata Rubik szybko rozwiała wszelkie wątpliwości, wyjaśniając, z czym zmaga się jej mąż i co dokładnie wydarzyło się tego dnia.

„Uśmiechnięty pacjent gotowy do zabrania do domu. Po dwóch miesiącach walki z rwą kulszową, dziś w końcu celowany zastrzyk w kręgosłup. Oby to był przełom” – napisała Agata.

Jak wynika z jej relacji, Piotr Rubik od dłuższego czasu zmagał się z dolegliwościami bólowymi związanymi z rwą kulszową, które znacząco utrudniały jego codzienne funkcjonowanie. Wykonany zabieg ma przynieść ulgę i być przełomowym momentem w procesie leczenia.

W ostatnim czasie o Agacie Rubik i Piotrze Rubiku było głośno także z innego powodu. W mediach pojawiły się doniesienia, że para miała otrzymać propozycję udziału w jesiennej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”. Jak jednak wynika z dostępnych informacji, Agata Rubik i Piotr Rubik nie zdecydowali się na udział w show, głównie ze względu na swoje obecne życie w Miami. Ich córki uczą się tam i rozwijają, co sprawia, że przeprowadzka do Polski na czas programu byłaby dużym wyzwaniem.

“Mieliśmy zaproszenie do jesiennej edycji, ale to byłoby bardzo trudne logistycznie. Szczerze mówiąc, bardzo żałuję, bo to świetny program i być może trochę poprawiłabym swoje taneczne ruchy. Może jeszcze kiedyś się uda” – wyznała ostatnio Agata Rubik.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowe fakty ws. Bagiego ujrzały światło dzienne. Zaskoczeni?

Żałujecie, że Rubikowie nie wezmą udziału w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Agata Rubik (fot. screen Instagram Stories Agata Rubik) – 15 kwietnia 2026
Piotr Rubik (fot. screen Instagram Stories Piotr Rubik) – 15 kwietnia 2026
Piotr Rubik i Agata Rubik (fot. screen Instagram Piotr Rubik)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Pola Wiśniewska opublikowała wymowny wpis. To aluzja do Michała?

Opublikowano

w dniu

przez

Kolejna odsłona życia prywatnego Michała Wiśniewskiego ponownie trafia na nagłówki mediów. Tym razem chodzi o rozstanie, które artysta sam zdecydował się ogłosić publicznie, zanim zrobiły to plotki. Od tego momentu każda jego wypowiedź oraz aktywność Poli Wiśniewskiej w mediach społecznościowych są analizowane i interpretowane przez internautów, którzy dopatrują się w nich nowych znaczeń i możliwych odniesień do zakończonej relacji. Dowiedz się więcej, co teraz napisała!

W połowie marca Michał Wiśniewski opublikował na Instagramie nagranie, w którym poinformował, że rozstał się ze swoją ukochaną, co następnie zostało potwierdzone przez samą zainteresowaną w osobnym oświadczeniu. Informacja szybko obiegła media i ponownie skierowała uwagę opinii publicznej na życie prywatne jednego z najbardziej rozpoznawalnych artystów w Polsce.

Michał Wiśniewski od lat pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego show-biznesu, a jego wizerunek sceniczny oraz działalność muzyczna sprawiły, że stał się osobą stale obecną w przestrzeni medialnej. Równocześnie jego życie prywatne od dawna budzi ogromne zainteresowanie, często większe niż same projekty artystyczne.

Relacje uczuciowe Michała Wiśniewskiego wielokrotnie trafiały na pierwsze strony portali i magazynów, tworząc historię pełną intensywnych emocji i dynamicznych zwrotów akcji. Artysta brał ślub aż osiem razy, z czego pięć razy deklarował miłość „aż po grób”, co tylko podsycało zainteresowanie jego życiem osobistym.

W przeszłości kolejne związki Michała Wiśniewskiego często kończyły się publicznymi rozstaniami, które natychmiast stawały się tematem szerokich dyskusji w mediach i internecie. Każda taka sytuacja generowała falę komentarzy, analiz i spekulacji, które na długo utrzymywały się w przestrzeni publicznej.

Tym razem jednak Michał Wiśniewski zdecydował się przejąć kontrolę nad narracją i samodzielnie poinformować o zakończeniu małżeństwa. W opublikowanym oświadczeniu podkreślił, że jego celem było ucięcie plotek i uniknięcie dalszych nieporozumień medialnych wokół tej sytuacji.

Artysta zaznaczył, że nie chce pozostawiać miejsca na domysły i interpretacje, które mogłyby narastać wokół jego życia prywatnego. Jego wypowiedź miała charakter wyraźnego komunikatu informacyjnego, a nie emocjonalnego komentarza.

“Oświadczenia są po to, by uciąć spekulacje na przyszłość. To nie jest żadne tłumaczenie. To jest stwierdzenie po prostu faktu. Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam” – powiedział w połowie marca lider Ich Troje.

W swoim oświadczeniu Michał Wiśniewski zwrócił również uwagę na kwestie rodzinne, prosząc media oraz obserwatorów o ostrożność w komentowaniu sytuacji ze względu na dobro jego dzieci.

“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – zakończył wypowiedź.

POLECAMY: Michał Piróg dołącza do gwiazd Polsatu? Właśnie dostał nową fuchę

Wymowny wpis Poli Wiśniewskiej. Co ma na myśli?

W kolejnych dniach po ogłoszeniu rozstania atmosfera wokół sprawy nie uspokoiła się, a wręcz przeciwnie – w mediach społecznościowych zaczęto jeszcze uważniej śledzić aktywność zarówno Michała Wiśniewskiego, jak i jego byłej partnerki. Internauci analizują każdy ich wpis, doszukując się w nim możliwych odniesień do zakończonej relacji i próbując łączyć pojedyncze wypowiedzi w większą całość.

Pola Wiśniewska, która po ślubie z liderem Ich Troje rozwinęła swoją działalność w sieci jako influencerka, od dawna dzieli się z obserwatorami codziennością oraz przemyśleniami na różne tematy. Po informacji o rozstaniu jej publikacje zaczęły być jednak odbierane przez część internautów w zupełnie inny sposób – jako potencjalne, ukryte komentarze do sytuacji prywatnej.

W jednym z najnowszych wpisów Pola Wiśniewska zamieściła słowa, które szybko stały się przedmiotem dyskusji w sieci:

„Ludzie, którzy nie potrafią się komunikować, uważają, że wszystko jest kłótnią. Ludzie, którym brakuje odpowiedzialności, uważają, że wszystko jest atakiem” – napisała.

Cała sytuacja pokazuje, że rozstanie Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej przestało być wyłącznie prywatną sprawą, a stało się kolejnym medialnym tematem żyjącym własnym rytmem w internecie. Mimo że oboje starają się tonować przekaz i unikać dodatkowych komentarzy, zainteresowanie ich relacją wciąż pozostaje bardzo duże.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jan Pirowski zabrał głos ws. 10-latka. Co działo się po półfinale „Mam Talent”?

Jak myślicie, co miała na myśli Pola Wiśniewska? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Michał Wiśniewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 21 marca 2026
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Pola Wiśniewska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością