Śledź nas

news

“Brzydula” otworzyła jej drzwi do wielkiego świata! – wywiad z Julią Kamińską

Opublikowano

w dniu

Popularność przyniosła jej rola Uli Cieplak z serialu „Brzydula”. Później dała się poznać jako Natasza w „Regułach gry”. Niedawno dołączyła do obsady „Na dobre i na złe”, gdzie wciela się w postać Zuzy.

W „Na dobre i na złe” grasz Zuzę. Kim jest świeża postać, która pojawiała się w serialu?

Zuza jest nową dziewczyną Przemka Zapały. Ma silny charakter. To raczej pozytywna postać. Bezpośredniość tej dziewczyny sprawia, że nie można jej po prostu nie polubić. Nie potrafi ukrywać swoich myśli. Ponadto jest pewna siebie i spragniona ekstremalnych emocji. Uwielbia szybką i niebezpieczną jazdę na motorze.

Jeździłaś na motorze już wcześniej, czy musiałaś nauczyć się tej umiejętności specjalnie do roli?

Na co dzień preferuję bezpieczniejsze środki lokomocji. Prywatnie niestety jazda na motorze nigdy mnie nie kręciła. W związku z nową rolą musiałam się jej nauczyć, ale przyznam, że nie szło mi to zbyt dobrze, w związku z czym czasem zastępuje mnie dublerka lub pojawiają się sceny, gdzie jestem pasażerką i siedzę za plecami serialowego Przemka, czyli Marcina Rogacewicza. On na szczęście radzi sobie świetnie za sterami jednośladu.

Serialowy Przemek zostanie ojcem. Czy Zuza ma ochotę wchodzić w związek z mężczyzną, który będzie miał dziecko z inną kobietą?

Póki co oboje jeszcze o niczym nie wiedzą. Kiedy sprawa wyjdzie na jaw, z pewnością pojawi się wiele dylematów.

Przyznasz, że Przemek to kochliwy facet?

Oj, nawet bardzo. Zuza to skrupulatnie wykorzystuje, ale kocha go szczerze, a miłość usprawiedliwia wszelkiego rodzaju działania.

Prywatnie więcej cię z nią łączy, czy dzieli?

Zdecydowanie dzieli. Jesteśmy bardzo różne, choć polubiłam ją… Zuza uwielbia rządzić. Ja, np. nie potrafiłabym zmusić drugiego człowieka, by sprzedał wszystkie swoje rzeczy i diametralnie zmienił swoje życie. Natomiast cieszę się, że w związku z zawodem, który wykonuję mogę bez krzywdy dla innych ludzi posiadać różne charaktery.

Często bierzesz udział w akcjach charytatywnych.

Pisze do mnie bardzo wiele osób z prośbą o pomoc dla siebie lub swoich bliskich. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie nagłośnić każdej akcji, ale w miarę możliwości angażuję się w pomoc potrzebującym, a szczególnie chorym dzieciom. Nie potrafię pozostawać obojętna wobec ludzkiego cierpienia. Z racji tego, że od czasu do czasu jestem gościem programów nadawanych na żywo, często na tego typu wywiady zakładam koszulkę ze zdjęciem dziecka, potrzebującego pomocy… Cieszy mnie, że tego typu gesty mają swój odzew.

Skąd bierze się w tobie potrzeba pomocy innym?

Potrzeba pomagania innym bierze się u mnie, po prostu z serca. Odczuwam ogromną radość, kiedy robię coś dobrego dla innych. Mam kontakt z rodzicami dzieci, których historie zdecydowałam się nagłośnić. Zazwyczaj dziękują za pomoc oraz informują o polepszającym się stanie zdrowia ich dzieci. To jest dla mnie bardzo budujące. Cieszę się, że swoją popularność mogę spożytkować we właściwy sposób.

Jesteś ambasadorką akcji Akademia Przyszłości. Na czym polega to przedsięwzięcie?

Ma ono na celu ośmielenie dzieci, które z różnych powodów mają problemy w szkole lub w domu, by uwierzyły w siebie. Jeśli młody człowiek nie ma poczucia własnej wartości i nie przekona się o tym w dzieciństwie, to w życiu dorosłym będzie mu trudniej zmienić o sobie mniemanie. Akademia Przyszłości inicjuje wiele ciekawych akcji, np. każde dziecko może być prze jeden dzień prezesem banku, czy przedstawicielem innego zawodu, organizuje także spotkania dzieci z aktorami.

Dlaczego akurat ty zostałaś ambasadorką? Czyżby miło to związek z serialową „Brzydulą”?

Bardziej przez pryzmat moich osobistych doświadczeń. Kiedyś tak głęboko nie wierzyłam w to, iż mogę zostać aktorką, że po prostu nie zdawałam do szkoły teatralnej. Nie wiedziałam, że można tak po prostu spełniać swoje marzenia lub przynajmniej próbować, dążyć do spełnienia swoich marzeń. Dziś uważam, że to był błąd, chociaż z drugiej strony, być może uniknęłam rozczarowania.

A może wcale nie jest jeszcze za późno na tę szkołę?

Może nie (uśmiech).

Do działań Akademii Przyszłości zalicza się akcja kupowania indeksów. Na czym ona polega?

Akademia Przyszłości funduje dzieciom indeksy. Każdy człowiek może ufundować indeks dla wybranego dziecka. Kosztuje to pięćset złotych, które jest przeznaczone na honorarium człowieka podejmującego się udzielać korepetycji z przedmiotu lub przedmiotów sprawiających dziecku problem. Zazwyczaj tymi ludźmi są studenci. W indeksie natomiast zapisuje się sukcesy, jakie dziecko osiąga. Po pewnym czasie jest ich naprawdę sporo, wyniki w nauce znacznie się poprawiają, a co za tym idzie, w słabych dotąd uczniach, rośnie samoocena i wiara w swoje możliwości.

Podobno też kupiłaś indeks dla jakiegoś dziecka.

Tak, ja również ufundowałam taki indeks dziesięcioletniemu chłopcu o imieniu Patryk. Miał problemy z językiem polskim, ale marzył o tym, by zostać dziennikarzem, co mnie ogromnie wzruszyło. Mam nadzieję, że to marzenie się spełni, o ile w przyszłości nie zastąpi go inne.

Sądzisz, że ta akcja ma większe znaczenie?

Na pewno. Każde dziecko osiąga sukcesy, mniejsze lub większe. Nawet mały postęp może być powodem do dumy, ale nie każdy młody człowiek ma tego świadomość. Trzeba od najmłodszych lat budować w dzieciach poczucie własnej wartości i samoocenę.

Mówimy o sukcesach, jakie mogą osiągać dzieci, a jaki jest twój największy sukces?

Mam nadzieję, że mój największy sukces jeszcze przede mną. Chociaż ostatnio wielkim sukcesem dla mnie okazał się musical „Zorro”. Po raz pierwszy odważyłam się śpiewać na żywo przed publicznością zgromadzoną w teatrze. Cieszę się, że spektakl cieszy się dużym zainteresowaniem, co widać po sprzedaży biletów.

Kogo w nim grasz?

Gram cygankę Inez, która uwielbia flirtować niemal z każdym (śmiech). Ta rola to dla mnie duże wyzwanie. Bardzo podoba mi się również charakteryzacja, w jakiej występuję.

Mimo że zabrakło ci odwagi, by zdawać do szkoły teatralnej, na brak propozycji nie narzekasz, grasz w filmach, serialach, angażują cię w teatrach. Może to wcale nie takie złe?

I tak i nie. Wielu zawodowców buntuje się przeciwko takim ludziom jak ja. Są tacy, którzy uważają, że ten zawód należy chronić przed amatorami. Oczywiście nie zgadzam się z tym, ale w końcu jestem po tej drugiej stronie barykady (śmiech). W każdym razie uważam, że prawdziwy talent obroni się sam. Nie bez znaczenia jest także sympatia odbiorców.

Zgadzasz się z tym, że serial „Brzydula”, w którym grałaś tytułową postać otworzył ci drzwi do kariery?

Tak, „Brzydula” niewątpliwie stała się przepustką do moich dalszych działań artystycznych. Wiele zawdzięczam tej roli, ale muszę przyznać, że nic nie przychodzi łatwo. Ciężko pracowałam na to, by dziś być w tym miejscu, w którym jestem, i wciąż mam ochotę się rozwijać. Choć nie da się ukryć, że wiele rzeczy w moim życiu dzieje się na fali tamtego sukcesu.

Rozmawiała Martyna Rokita

news

Internet znów oszaleje? Łatwogang rusza z nową zbiórką [SZCZEGÓŁY]

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno zapowiadał zniknięcie z internetu i odpoczynek po rekordowym streamie, który śledziła cała Polska. Teraz Łatwogang znów zaskoczył fanów i ogłosił kolejną gigantyczną akcję charytatywną. Tym razem influencer chce zrobić coś, czego w polskim internecie jeszcze nie było. Dowiedz się więcej!

Dziewięciodniowy stream Łatwoganga już teraz określany jest jednym z największych wydarzeń w historii polskiego internetu. Początkowo cała akcja wydawała się dość niepozorna — influencer zapowiedział jedynie, że przez wiele dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie zbierając pieniądze dla dzieci walczących z nowotworami. Nikt jednak nie spodziewał się, że internet dosłownie eksploduje zainteresowaniem.

Na początku cel zbiórki wynosił 500 tysięcy złotych. Kwota wydawała się ogromna, ale z każdą godziną transmisji wszystko zaczęło nabierać niewiarygodnego tempa. Do akcji dołączali kolejni widzowie, streamerzy, influencerzy i celebryci, a licznik wpłat praktycznie nie zatrzymywał się nawet na moment. Z dnia na dzień projekt urósł do rozmiarów, których nikt wcześniej nie przewidział.

W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad milion osób. W sieci zaczęły pojawiać się komentarze, że cała akcja przypomina „najlepszy serial na żywo”, którego scenariusza nie da się przewidzieć. Internauci godzinami śledzili to, co dzieje się w mieszkaniu influencera, a każde nowe wydarzenie błyskawicznie stawało się viralem.

Ogromny wpływ na sukces akcji miały znane nazwiska, które pojawiały się na streamie. W mieszkaniu Łatwoganga przewinęły się największe gwiazdy internetu, muzyki i telewizji. Wśród nich znaleźli się między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah, Natalia Szroeder czy Krzysztof Stanowski.

To właśnie obecność gwiazd dodatkowo napędzała zainteresowanie akcją. Celebryci publikowali relacje w swoich mediach społecznościowych, zachęcali fanów do wpłat i udostępniali link do zbiórki. Dzięki temu wydarzenie bardzo szybko wyszło poza środowisko internetowe i stało się ogólnopolskim fenomenem, o którym mówiły nawet tradycyjne media.

Ostateczny wynik zbiórki przeszedł do historii. Podczas transmisji udało się zebrać imponujące 282 741 778 złotych i 76 groszy dla fundacji Cancer Fighters. Dla wielu osób był to moment przełomowy, pokazujący, jak ogromną siłę mają dziś internetowe społeczności. Sam Łatwogang praktycznie z dnia na dzień stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców w Polsce.

POLECAMY: Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja

Łatwogang zapowiada kolejną akcję. Cel 12 mln złotych!

Po zakończeniu akcji influencer zapowiedział, że zamierza na jakiś czas wycofać się z mediów społecznościowych. Tłumaczył, że potrzebuje odpoczynku i chce wyciszyć zainteresowanie wokół swojej osoby. Fani byli przekonani, że rzeczywiście zniknie na dłużej, jednak przerwa trwała wyjątkowo krótko.

Kilka dni później Łatwogang znów odezwał się do obserwatorów i opublikował nowy komunikat.

„I chciałem jeszcze napisać, że wiem, że miałem zrobić jak najdłuższą przerwę medialną, ale po prostu wpadłem na pomysł, który uważam za dobry i wiem, że może pomóc komuś uratować życie, dlatego go realizuję jak najszybciej. Z góry dziękuję każdej osobie, która wpłaci i do zobaczenia” – przekazał na Instagramie.

Tym razem influencer postawił sobie kolejne gigantyczne wyzwanie. Ogłosił, że zamierza przejechać rowerem całą Polskę podczas transmisji prowadzonej na żywo. Wszystko po to, by zebrać 12 milionów złotych dla 8-letniego Maksa, który zmaga się z ciężką chorobą powodującą zanik mięśni.

„W dużym skrócie postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo. Ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa. Maks jest to 8-letni chłopak, którego dotknęła choroba, która powoduje zanik mięśni w jego organizmie. Na leczenie Maksa jest potrzebne aż 12 mln zł” – wyznał.

Łatwogang zdradził również dodatkowy plan, który jeszcze bardziej podgrzał emocje wśród widzów. Jeśli uda się zebrać całą kwotę jeszcze przed jego dotarciem do Gdańska, po krótkim odpoczynku ruszy w kolejną trasę – tym razem z Gdańska aż do Zakopanego.

Dlatego wpadłem na pomysł i zobowiązuję się oficjalnie, że jeśli uda się zebrać te 12 mln zł przed moim dotarciem do Gdańska, to po dotarciu do Gdańska pójdę spać na 8-10 godzin i od razu jadę w drugą stronę rowerem z Gdańska do Zakopanego. […] Stream stratuje jutro o 16.00 – powiedział.

Wszystko wskazuje na to, że internet ponownie szykuje się na wielkie emocje i kolejną historyczną akcję charytatywną. Po sukcesie poprzedniego streamu wielu internautów nie ma wątpliwości, że także tym razem Łatwogang może dokonać czegoś absolutnie niewiarygodnego. Wesprzeć Maksa można pod linkiem: zrzutka.pl/maks

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Podoba Wam się nowa akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Łatwogang (fot. Instagram)
Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Dominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!

Opublikowano

w dniu

przez

Dominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!

POLECAMY: Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja

Kontynuuj czytanie

news

Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Opublikowano

w dniu

przez

Wersow nie zamierza udawać, że ciąża to wyłącznie idealne zdjęcia i instagramowe kadry. Influencerka coraz częściej pokazuje swoim fanom codzienność z ostatnich miesięcy oczekiwania na narodziny syna i otwarcie mówi o zmianach, które zauważa u siebie z tygodnia na tydzień. Tym razem zdradziła coś, czego wcześniej raczej unikała. Dowiedz się więcej!

Weronika „Wersow” Sowa od miesięcy relacjonuje swoim obserwatorom przygotowania do narodzin drugiego dziecka. Influencerka regularnie publikuje rodzinne vlogi i pokazuje, jak wygląda jej codzienność w zaawansowanej ciąży. Tym razem postanowiła odejść od perfekcyjnych ujęć i opowiedzieć bardziej otwarcie o tym, jak naprawdę czuje się w trzecim trymestrze.

W najnowszym materiale opublikowanym na YouTubie gwiazda internetu przyznała, że obecnie jej organizm zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Jak podkreśliła, weszła już w etap ciąży, w którym przyrost wagi jest całkowicie naturalny i trudno oczekiwać, że cokolwiek się zatrzyma.

“My już teraz jesteśmy, słuchajcie, w trzecim trymestrze, tak jak wam mówiłam, więc ta waga już tylko teraz jest do góry” – wyznała na vlogu.

Influencerka zdradziła, że zwykle waży się przy okazji wizyt kontrolnych u lekarza. Tym razem postanowiła jednak podzielić się konkretnymi liczbami także ze swoimi widzami. Jak sama przyznała, obecnie osiągnęła już taki wynik, jaki przy pierwszej ciąży miała dopiero pod sam koniec.

“Czyli teraz przytyłam, słuchajcie, już tyle, ile przytyłam na końcu z Mają, czyli już teraz 18-19 kg do przodu” – powiedziała Wersow.

Mimo zmian zachodzących w jej ciele influencerka podkreśliła, że najważniejsze pozostaje dla niej zdrowie dziecka. Podczas ostatnich badań prenatalnych usłyszała od lekarzy informacje, które mocno ją uspokoiły. Jak relacjonowała, synek rozwija się prawidłowo i obecnie znajduje się nawet w górnych granicach wagowych.

Jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wersow wspominała, że przez sporą część ciąży słyszała raczej, że dziecko jest drobniejsze niż przeciętnie. Dlatego najnowsze wyniki badań sprawiły jej ogromną ulgę i wyraźnie poprawiły nastrój.

„Bardzo mnie to cieszy, że się właśnie rozwija prawidłowo, że jest tutaj większy” – tłumaczyła swoim obserwatorom.

Gwiazda internetu zwróciła też uwagę na to, jak szybko zaczął rosnąć jej brzuch. Jak sama przyznała, jeszcze niedawno zmiany nie były aż tak widoczne, jednak teraz praktycznie co tydzień zauważa ogromną różnicę.

„Dosłownie mam większy brzuch z tygodnia na tydzień, po prostu diametralnie” – opowiadała na swoim vlogu.

POLECAMY: TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali

Kim są Wersow i Friz?

Równolegle z tematem ciąży nieustannie wraca również zainteresowanie związkiem Wersow i Karola „Friza” Wiśniewskiego. Para od lat znajduje się w centrum uwagi internautów i bez wątpienia należy dziś do najbardziej rozpoznawalnych duetów polskiego internetu. Ich relacja rozwijała się na oczach milionów widzów jeszcze w czasach działalności Ekipy.

Początkowo wielu fanów postrzegało Wersow głównie jako partnerkę lidera internetowego projektu, jednak z czasem influencerka zaczęła budować własną markę. Dziś z powodzeniem rozwija zarówno działalność internetową, jak i muzyczną, a jej kolejne projekty pokazują, że potrafi samodzielnie przyciągać gigantyczne zasięgi.

Ogromne emocje wzbudziła również sytuacja sprzed kilku miesięcy, kiedy para nagle praktycznie zniknęła z mediów społecznościowych. Internauci zaczęli wtedy spekulować, że w ich życiu dzieje się coś poważnego. Prawda okazała się jednak zupełnie inna.

Po długim milczeniu Wersow i Friz ogłosili, że w tajemnicy wzięli ślub. Co więcej, całe wydarzenie zostało uwiecznione na potrzeby filmu dokumentalnego, który później trafił do kin. Dla wielu fanów była to jedna z największych niespodzianek w polskim internecie ostatnich miesięcy.

Dziś para skupia się przede wszystkim na rodzinie i wychowywaniu córki Mai. Już niedługo ich dom ponownie wypełni się nowymi emocjami, ponieważ na świat przyjdzie ich syn. Wszystko wskazuje na to, że mimo ogromnej popularności i medialnego szumu Wersow i Friz coraz bardziej stawiają na spokojne życie rodzinne i prywatność.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wygrał „Królową przetrwania 3”? Widzowie podzieleni

Śledzicie losy Wersow i Friza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali

Opublikowano

w dniu

przez

Finał 17. edycji „Mam Talent!” przyniósł ogromne emocje, niespodziewane zwroty akcji i lawinę komentarzy w sieci. Widzowie do ostatnich minut śledzili walkę o gigantyczną nagrodę i miejsce w historii programu, a po ogłoszeniu wyników internet dosłownie eksplodował. Produkcja już podjęła decyzję dotyczącą przyszłości show. Dowiedz się więcej!

17. edycja kultowego programu „Mam Talent!” oficjalnie dobiegła końca. Za nami wielki finał na żywo, który dostarczył widzom prawdziwego rollercoastera emocji. Tegoroczna odsłona programu od samego początku wzbudzała ogromne zainteresowanie, a poziom uczestników sprawił, że wielu fanów uznało ten sezon za jeden z najmocniejszych w historii formatu.

W finale pojawili się artyści reprezentujący zupełnie różne style i talenty. O zwycięstwo walczyli: Marcelina Runewicz, Maciej Pałatyński, Liza i Dina, Milena Tesarska, KX, Nina Żubrowska, Mestre, Kaczorex — zdobywca Platynowego Przycisku, Young Generation, Margaryta Reznik oraz Chór Luna Plena, którzy otrzymali Dziką Kartę. Każdy z finalistów miał własną grupę fanów, a w mediach społecznościowych już przed finałem trwały gorące dyskusje o tym, kto najbardziej zasłużył na wygraną.

Stawka była ogromna. Na zwycięzcę programu czekała nie tylko ogólnopolska rozpoznawalność i szansa na wielką karierę, ale przede wszystkim imponująca nagroda finansowa. Produkcja przygotowała czek na aż 300 tysięcy złotych, co dodatkowo podgrzało atmosferę rywalizacji i sprawiło, że finał śledziły miliony widzów.

W tym sezonie uczestników oceniało wyjątkowo mocne jury. W składzie znaleźli się Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop, Julia Wieniawa oraz Agustin Egurrola, którego powrót po latach wzbudził ogromne emocje. Wielu widzów już od pierwszych odcinków komentowało, że właśnie ten skład jurorski okazał się jednym z najmocniejszych punktów programu. Ogromną uwagę przyciągnęli również prowadzący. Program poprowadzili debiutująca w tej roli Paulina Krupińska-Karpiel oraz Jan Pirowski. Duet szybko zdobył sympatię widzów.

POLECAMY: Kto wygrał „Królową przetrwania 3”? Widzowie podzieleni

Czy powstanie kolejna edycja „Mam Talent”?

Po finale internet zalała fala komentarzy. Największe poruszenie wywołało jednak pytanie o przyszłość „Mam Talent!”. Wielu widzów niemal natychmiast zaczęło zastanawiać się, czy stacja zdecyduje się na kolejną edycję. Spekulacje rosły z każdą minutą, bo tegoroczny sezon osiągał naprawdę imponujące wyniki oglądalności.

Podczas wielkiego finału wszystko stało się jasne – oficjalnie potwierdzono, że program wróci z kolejną edycją. Decyzja ta nie jest jednak zaskoczeniem, ponieważ „Mam Talent!” po raz kolejny okazał się ogromnym sukcesem. Jak podaje biuro prasowe TVN, tegoroczny sezon oglądało średnio 1,8 miliona widzów, co przełożyło się na blisko 16-procentowy udział w rynku. Tym samym show zostało liderem swojego pasma zarówno w grupie komercyjnej, jak i wśród wszystkich widzów. Największą oglądalność zanotował premierowy odcinek programu, który przyciągnął przed telewizory ponad 2 miliony osób.

Tak imponujące statystyki pokazują, że mimo upływu lat format wciąż budzi gigantyczne zainteresowanie. Produkcja najwyraźniej znalazła sposób na odświeżenie programu i przyciągnięcie zarówno wiernych fanów, jak i nowych widzów. Powrót Agustina Egurroli, nowe twarze w roli prowadzących oraz wyjątkowo mocni uczestnicy okazały się strzałem w dziesiątkę.

Choć kolejna edycja została już potwierdzona, wiele pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi. Największe emocje budzi kwestia ewentualnych zmian w jury. Na razie produkcja nie zdradziła żadnych szczegółów, ale spekulacje już ruszyły pełną parą. Wiadomo natomiast, że castingi do nowej serii prawdopodobnie rozpoczną się w czwartym kwartale roku. Jedno jest pewne – po takim sukcesie oczekiwania wobec kolejnego sezonu będą jeszcze większe niż dotąd.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa o Karolu Nawrockim!

Chcielibyście jakichś zmian w jury “Mam Talent”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Julia Wieniawa, Marcin Prokop, Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
KX, Kaczorex, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Cezary Gołębiewski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Jan Pirowski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Paulina Krupińska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Julia Wieniawa, Marcin Prokop, Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Marcelina Runewicz (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Paulina Krupińska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością