Jan Mela jest ogromnym zaskoczeniem nowej edycji Tańca z Gwiazdami. Sukcesy są zasługą jego samozaparcia i wiary w siebie.

Jasiek Mela jest idealnym przykładem na to, że tragiczny w skutkach wypadek, nie musi oznaczać zmniejszenia aktywności życiowej. Wręcz przeciwnie! Pokazuje wszystkim niedowiarkom, że jeśli się czegoś bardzo chce, można to osiągnąć! Przyznaje, że przed udziałem w Tańcu z Gwiazdami, długo zastanawiał się nad podejściem do jego osoby jurorów i telewidzów, gdyż nie chciał wzbudzać litości.

Absolutnie chcę być traktowany normalnie, nie liczę tutaj, a gdzieś wręcz nie chcę dostawać taryfy ulgowej. Brzydzę się litością. Litość jest tak na prawdę czymś, czego nikt z nas nie potrzebuje. Ja potrzebuję mieć okazję zrobienia tego na co mam ochotę. Jeżeli mam ochotę zatańczyć, to ja zatańczę, nawet bez nogi. To wszystko jest możliwe, jeżeli my wierzymy w siebie

Ja nie mówię, że to wszystko jest proste. Wiem, że każdy człowiek ma inaczej, bo ja nie mam jednej nogi, ktoś w ogóle nie ma protezy, ktoś inny jeździ na wózku, a ktoś inny nie ma wsparcia ludzi obok, bez których ja nigdy w życiu bym sobie nie poradził. Trafiłem na mnóstwo ciepłych ludzi, którzy mnie wspierają, którzy sprawili, że dzisiaj jestem tym kim jestem. Na ile to możliwe, staram się dobrą energią zarażać innych ludzi. – powiedział Jasiek portalowi plejada.pl

Myślicie, że Jasiek zajdzie daleko w telewizyjnym show?
[youtube http://www.youtube.com/watch?v=WqYJrlGJSMo]

[wzslider autoplay=”true” height=”600″]

Zdj – Facebook


Nie ma więcej wpisów