news
Ksiądz w „The Traitors. Zdrajcy”? Kulisy nowego sezonu ujawnione – poznaj datę premiery
Trzeci sezon „The Traitors. Zdrajcy” zapowiada się jak najbardziej bezwzględna odsłona programu – zmiana lokalizacji, nowi bohaterowie i jeszcze bardziej bezlitosne zasady już budzą ogromne emocje wśród widzów. Na francuskim zamku sojusze będą pękać w sekundę, a zdrada stanie się codziennością. Poznaj kulisy i datę premiery nowej edycji!
Drugi sezon „The Traitors. Zdrajcy” rok temu był dla wielu widzów dowodem na to, że format potrafi ewoluować i podkręcać tempo do granic wytrzymałości. Niedzielna emisja przyciągnęła rekordową publiczność, a komentarze w sieci rozgrzewały się po każdym odcinku. Wielu fanów pisało wprost, że dawno żadna telewizyjna produkcja nie wywołała u nich takiego poziomu stresu i emocji. To właśnie dzięki temu naturalnie pojawiło się pytanie: czy trzeci sezon będzie jeszcze ostrzejszy?
„Zdrajcy” opierają się na klasycznej grze „Mafia”, ale w telewizyjnej wersji stawką nie jest już tylko prestiż, lecz realne pieniądze i własny wizerunek. Uczestnicy dzieleni są na lojalnych oraz zdrajców, przy czym tylko ci drudzy znają swoje prawdziwe role. Lojalni próbują zdemaskować sabotażystów, a zdrajcy – eliminować konkurentów po cichu. To pole do popisów manipulantów, mistrzów psychologii i ludzi, którzy potrafią kłamać prosto w oczy, nie mrugając powieką.
W programie nie ma miejsca na sentymenty ani miękkie lądowanie. Każde „dobrze się trzymasz?” może być pułapką, a każda przyjaźń – wyłącznie elementem strategii. Kłamstwo staje się narzędziem, a empatia przeszkodą. Nocne eliminacje rozbijają sojusze, a obrady przy okrągłym stole pokazują, jak szybko można zamienić się z ofiary w oskarżyciela. Wszystko to dzieje się w mrocznych murach zamku, który tylko potęguje klimat osaczenia.
Nagroda w wysokości nawet 500 tysięcy złotych sprawia, że granice moralne zaczynają się bardzo szybko przesuwać. Aby wygrać, trzeba być bezwzględnym – albo jako lojalny bezbłędnie wytypować zdrajców, albo jako zdrajca przetrwać do samego końca, nie dając się rozszyfrować. To nie jest program dla osób, które chcą „po prostu przeżyć przygodę”. Tu płaci się stresem, łzami i utratą zaufania, a nagrodą jest satysfakcja i ogromne pieniądze.
POLECAMY: Ewa Minge ujawnia kulisy „Tańca z Gwiazdami”. Zachowanie jury przekroczyło granice dobrego smaku?
Poznaj kulisy i datę premiery nowej edycji “Zdrajców”!
Nowa edycja przynosi ogromną zmianę – format przenosi się do Francji. Zdjęcia realizowane są w Chateau de Bournel, klimatycznej pałacowej rezydencji otoczonej lasami i wzgórzami. Zmiana lokalizacji to nie tylko inny widok za oknem, ale też odświeżenie klimatu produkcji. Zamek we Francji wygląda jak wyjęty z gotyckiej powieści – idealne tło dla kłamstw, spisków i nocnych „morderstw” dokonywanych w cieniu korytarzy.
Uczestnicy trzeciego sezonu będą musieli zmierzyć się nie tylko z przeciwnikami, ale też z atmosferą miejsca. Samotność, izolacja, brak kontaktu z codziennością – to wszystko sprawia, że emocje szybciej wymykają się spod kontroli. Aby dotrwać do finału, nie wystarczy spryt. Potrzebna będzie także stalowa psychika, zdolność do blefowania i umiejętność oceniania ludzi po drobnych gestach. Jedna pomyłka przy stole może kosztować wszystko.
W nowej edycji pojawią się niezwykle zróżnicowane osobowości. Na zamku spotkają się m.in. studentka i wykładowca, policjantka i barman, DJ-ka i negocjator, zawodowy pokerzysta i strażak, ksiądz i striptizerka. Ten wybuchowy miks zawodów i charakterów gwarantuje konflikty, tarcia oraz spektakularne sojusze. Kto lepiej kłamie – pokerzysta czy duchowny? Kto szybciej rozszyfruje emocje – negocjator czy barman? To zobaczymy na ekranie.
W tle pojawia się także dodatkowy, nieoczekiwany element – tajemniczy kot Jean-Pierre, którego po przyjeździe na zamek spotyka Malwina. Ta z pozoru błaha postać już wzbudza zainteresowanie fanów programu. Czy stanie się symbolem szczęścia, pecha, a może narzędziem do budowania napięcia? Jedno jest pewne – w „Zdrajcach” nawet tak niewinna obecność może przerodzić się w kolejny element gry.
Trzeci sezon liczy 12 odcinków i zadebiutuje już 22 lutego na antenie TVN. Emisja w każdą niedzielę o 19:45 oznacza, że program ponownie wejdzie w prime time i będzie konkurował z największymi produkcjami. Fani już pokazali, że czekają na premierę z ogromnym zapałem. Pod oficjalnymi zapowiedziami pojawiają się komentarze w stylu: „Zapisane w kalendarzu”, „Nie mogę się doczekać”, „Już wiem, co będę robiła 22 lutego”.
Wszystko wskazuje na to, że nadchodząca edycja „Zdrajców” może okazać się najostrzejszą i najbardziej spektakularną ze wszystkich dotychczasowych. Zmiana miejsca, nowi uczestnicy i rosnąca świadomość zasad sprawią, że gra stanie się jeszcze bardziej wyrafinowana. Czy zwyciężą lojalni, czy zdrajcy? A może największym przegranym okaże się zaufanie między ludźmi? Odpowiedź poznamy już wkrótce, a emocji na pewno nie zabraknie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Senyszyn nie gryzła się w język. Tak oceniła wizerunek Marty Nawrockiej
Będziecie oglądać nową edycję “The Traitors. Zdrajcy”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
-
Uważam że twórcy delikatnie pomagają zdrajcom
news
Nowe bohaterki w kontynuacji „Rancza”. Kiedy premiera NOWEGO sezonu?
Fani „Rancza” od miesięcy czekają na nowe informacje dotyczące powrotu kultowego serialu. Teraz twórcy odsłonili kolejne karty i ujawnili nazwiska aktorek, które dołączą do obsady „Rancza. Zemsty wiedźm”. Ich bohaterki mają wywołać prawdziwe zamieszanie w Wilkowyjach. Dowiedz się więcej!
Powrót „Rancza” to bez wątpienia jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w polskiej telewizji ostatnich lat. Choć od emisji ostatnich odcinków minęło już sporo czasu, serial wciąż cieszy się ogromną popularnością, a kolejne powtórki przyciągają przed telewizory miliony widzów. Nic więc dziwnego, że każda nowa informacja dotycząca produkcji błyskawicznie rozchodzi się po internecie.
Twórcy oficjalnie potwierdzili właśnie kolejne nazwiska, które pojawią się w serialu „Ranczo. Zemsta wiedźm”. Wiadomo już, że do obsady dołączają nowe bohaterki, których pojawienie się całkowicie odmieni życie mieszkańców Wilkowyj.
W role tajemniczych wiedźm wcielą się między innymi Dorota Stalińska, Katarzyna Maciąg oraz siostry Karolina Chapko i Paulina Chapko. To jednak nie koniec niespodzianek przygotowanych przez produkcję.
Na ekranie zobaczymy również Annę Srokę-Hryń, Joannę Stanecką, Magdalenę Wróbel, Karolinę Poks oraz Monikę Pawlicką. Na razie twórcy nie zdradzają szczegółów dotyczących ich postaci, ale zapewniają, że nowe bohaterki odegrają bardzo ważną rolę w fabule i mocno wpłyną na losy mieszkańców Wilkowyj.
Ogromnych emocji nie kryje także Dorota Stalińska, która przyznała, że propozycja udziału w kultowym serialu była dla niej wielkim wyróżnieniem. Aktorka nie ukrywa, że nawet przez chwilę nie zastanawiała się nad przyjęciem tej roli.
“Niezwykle ucieszyłam się z propozycji zagrania w „Ranczu” – nawet nie pytałam kogo mam zagrać! Za mojej młodości mieliśmy takie trwające latami seriale jak „Czterej pancerni i pies” czy Hans Kloss. Dla mnie „Ranczo” właśnie jest takim pierwszym od kilkudziesięciu lat tytułem, który jest oglądany i kochany przez całą Polskę, niezależnie od wieku, pochodzenia czy stopnia wrażliwości. A na dodatek jest niezwykły dlatego, że często okazywał się proroczy. Najwięksi mistrzowie pióra uważali, że z pewnymi informacjami najlepiej dotrzeć do społeczeństwa przez satyrę – i to dokładnie robi „Ranczo” – mówi aktorka Dorota Stalińska.
POLECAMY: Ewa Kasprzyk ujawniła prawdę o “Tańcu z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
Kiedy widzowie zobaczą nowy sezon hitu TVP?
Oczywiście w nowych odcinkach nie zabraknie także doskonale znanych i uwielbianych bohaterów. Do swoich ról powrócą między innymi Ilona Ostrowska, Cezary Żak, Artur Barciś, Marta Chodorowska, Grażyna Zielińska, Sylwester Maciejewski, Bogdan Kalus, Piotr Pręgowski, Violetta Arlak, Magdalena Kuta, Marta Lipińska, Katarzyna Żak, Grzegorz Wons, Dorota Chotecka oraz Magda Waligórska.
Za reżyserię wszystkich odcinków ponownie odpowiada Wojciech Adamczyk, natomiast scenariusz przygotował Andrzej Grembowicz. To właśnie ten duet przez lata odpowiadał za sukces serialu, dlatego widzowie liczą, że nowe odcinki zachowają charakter i humor, z którego słynęło „Ranczo”.
Produkcją serialu zajmuje się Agencja Kreacji Filmu i Serialu Telewizji Polskiej, która od początku podkreśla, że kontynuacja ma być jednocześnie ukłonem w stronę wiernych fanów i propozycją dla nowego pokolenia widzów. Twórcy zapowiadają, że nie zabraknie zarówno humoru, jak i zaskakujących zwrotów akcji.
Choć szczegóły fabuły nadal owiane są tajemnicą, już teraz wiadomo, że nowe wiedźmy mocno namieszają w Wilkowyjach. To właśnie wokół nich ma koncentrować się jedna z najważniejszych osi fabularnych nadchodzącej odsłony serialu.
Według nieoficjalnych informacji nowe odcinki „Rancza. Zemsty wiedźm” mają trafić do zimowej ramówki TVP1. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, widzowie jeszcze w tym roku ponownie odwiedzą Wilkowyje i przekonają się, jakie tajemnice skrywają nowe bohaterki oraz jak potoczą się dalsze losy mieszkańców jednej z najsłynniejszych serialowych miejscowości w Polsce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk-Popińska skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
Jak myślicie, kto zajmie finalnie miejsce Ewy Kasprzyk? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kolejny wokalista staje po stronie Skolima. WonerS nie ma wątpliwości
Dyskusja wokół głośnej wypowiedzi Skolima na temat świadczeń emerytalnych dla artystów, którzy nie opłacali składek ZUS, wciąż nie cichnie. Choć słowa gwiazdora wywołały lawinę komentarzy i podzieliły opinię publiczną, nie brakuje osób z branży muzycznej, które otwarcie stają po jego stronie.
Jednym z nich jest WonerS. Młody wokalista jest obecny na scenie od dziewiątego roku życia. Kariera nastolatka niemal od samego początku rozwija się znakomicie, a w ciągu ostatnich dwóch lat nabrała jeszcze większego rozpędu. Artysta regularnie koncertuje na tych samych scenach co największe gwiazdy polskiej muzyki i zyskuje coraz większe grono fanów.
POLECAMY: Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!
Poprosiliśmy WonerSa o komentarz w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi Skolima dotyczącej świadczeń emerytalnych dla artystów, którzy nie odprowadzali składek do ZUS. Młody wokalista nie ukrywa, że zgadza się z podejściem swojego starszego kolegi z branży. – Uważam, że każdy jest kowalem swojego losu. Nie rozumiem nagonki na Skolima. Kto chce, to odprowadza składki do ZUS-u, mimo że nie są one małe. Większość artystów prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą właśnie po to, by odprowadzać składki na emeryturę i mieć podstawową opiekę medyczną w szpitalach czy przychodniach. Znam też takich, którzy wieczorami i weekendami grają koncerty, a w tygodniu prowadzą biznesy lub pracują na etatach, np. w szkołach muzycznych, i nie narzekają. Skoro jedni mogą, to dlaczego inni mają dostawać coś za darmo? – zauważa WonerS w rozmowie z naszą redakcją.
Jak widać, głosów popierających stanowisko Skolima przybywa. WonerS zwraca uwagę przede wszystkim na indywidualną odpowiedzialność za swoją przyszłość oraz fakt, że wielu artystów od lat regularnie opłaca składki i nie oczekuje specjalnego traktowania. Czy podobnych opinii w środowisku muzycznym będzie więcej? Na to pytanie z pewnością odpowiedzą kolejne dni.



Fot. archiwum prywatne
Tekst: SM
lifestyle
Ola Ciupa szczerze o Khamrah Waha: „Jestem bardzo wymagająca”. Wyznanie gwiazdy na premierze arabskich perfum Lattafa
Premiera Lattafa Khamrah Waha w Warszawie przyciągnęła gwiazdy, które nie kryły emocji. Wśród zaproszonych gości pojawiła się Ola Ciupa – influencerka i osobowość telewizyjna znana z bezkompromisowego podejścia do stylu. Przy kontakcie z nowym zapachem arabskiej marki nie owijała w bawełnę: jest wybredna, wie, czego chce – i Khamrah Waha najwyraźniej zdała jej test.
Gdy perfumy muszą zasłużyć na uwagę
Nie każdy zapach trafia do kolekcji Oli Ciupy. Gwiazda, znana z wyrazistego stylu i bezkompromisowych opinii, już na wstępie postawiła sprawę jasno – jej próg wymagań jest wysoki.
„Ja jestem osobą bardzo wybredną, jeżeli chodzi o zapachy. Jak większość kobiet uwielbiam perfumy, natomiast jestem bardzo wymagająca. Lubię takie, które są nieoczywiste” – przyznała Ola Ciupa podczas premiery Lattafa Khamrah Waha.
To właśnie ta nieoczywistość – kontrast pustynnego ciepła z lodowatą, elektryzującą świeżością – sprawia, że Khamrah Waha wyróżnia się na tle innych orientalnych perfum dostępnych na polskim rynku.
POLECAMY: Tyle ma zarabiać Żurnalista za odcinek „TzG”. Inni mogą pozazdrościć?
Ola Ciupa: ten zapach to strzał w dziesiątkę
Kiedy ktoś tak wymagający jak Ola Ciupa daje perfumom zielone światło, to znaczy, że kompozycja naprawdę broni się sama. I tak właśnie było w przypadku najnowszej odsłony kultowej serii Lattafy.
„Ten zapach to może być strzał w dziesiątkę. Myślę, że większość kobiet uzna go za bardzo atrakcyjny” – stwierdziła gwiazda.
Opinia Ciupy wpisuje się w coraz głośniejszą rozmowę o tym, czego Polki szukają w perfumach – a szukają charakteru, trwałości i kompozycji, które zostają w pamięci długo po wyjściu z pomieszczenia. Dokładnie tego, z czego słyną arabskie perfumy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Margaret nie wytrzymała po słowach Skolima. Ostro?
Nieoczywiste zapachy – dlaczego orientalne nuty przykuwają uwagę?
Upodobanie Oli Ciupy do zapachów nieoczywistych to klucz do zrozumienia fenomenu perfum arabskich w Polsce. Bliskowschodnie kompozycje nie starają się być dyskretne – są odważne, wielowarstwowe i wyraziste. Baza z oudu, ambry i piżma sprawia, że działają zupełnie inaczej niż lekkie, kwiatowe wody toaletowe znane z europejskich drogerii.
Khamrah Waha idzie o krok dalej – marka Lattafa zdecydowała się tu na kontrast, który w świecie perfumeryjnym zdarza się rzadko. Ciepło pustyni zderzone z nagłym, mroźnym powiewem tworzy kompozycję, którą trudno zaszufladkować. I właśnie dlatego trudno ją zignorować.
Khamrah Waha – elektryczna oaza w nowym wydaniu
Lattafa Khamrah Waha to najnowszy rozdział jednej z najpopularniejszych serii bliskowschodniej marki. Nazwa „Waha” oznacza po arabsku oazę – jednak Lattafa nie serwuje tu sielanki. To „Electric Oasis”, czyli doświadczenie, które pobudza zmysły i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie.
Kompozycja w wersji unisex sprawdza się zarówno na skórze kobiety, jak i mężczyzny – i to właśnie jej wszechstronność robiła wrażenie na gościach premiery.
Gdzie kupić perfumy Lattafa Khamrah Waha?
Najnowsza Lattafa Khamrah Waha jest już dostępna w sklepie internetowym ScentCorner.pl w cenie 159,90 zł, a także stacjonarnie w sieci Super-Pharm i Drogerii Natura. Wcześniejsze odsłony serii – Lattafa Khamrah i Lattafa Khamrah Qahwa – znajdziecie w drogeriach Hebe. Markę warto też odwiedzić na wyspach ScentCorner w Galerii Młociny w Warszawie, w centrum Nowa Stacja w Pruszkowie oraz w poznańskim King Cross.
| Produkt | Gdzie kupić |
|---|---|
| Lattafa Khamrah Waha (nowość) | Super-Pharm, Drogeria Natura, ScentCorner.pl |
| Lattafa Khamrah | Hebe |
| Lattafa Khamrah Qahwa | Hebe |
Dlaczego arabskie perfumy nie wychodzą z mody?
Entuzjazm takich osób jak Ola Ciupa – znanych z tego, że nie chwalą byle czego – to najlepsza rekomendacja, jaką marka może dostać. Perfumy arabskie zdobyły polskie drogerie i serca Polek dzięki temu, co odróżnia je od europejskich odpowiedników: intensywności, trwałości, głębi i oryginalnym kompozycjom. Lattafa jako marka z Dubaju potrafi to wszystko połączyć z przystępną ceną – i właśnie dlatego kolejne odsłony serii Khamrah są rozchwytywane równie szybko, jak się pojawiają.
POLECAMY: Historyczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat
JS
news
Sandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” zaskoczyło nie tylko widzów, ale również osoby pracujące z nim na co dzień. Teraz głos zabrała jego ekranowa partnerka, Sandra Hajduk-Popińska, publikując niezwykle emocjonalne wyznanie. Jej słowa błyskawicznie poruszyły internautów. Dowiedz się więcej!
Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” pojawiła się niespodziewanie i błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Choć prezenter przez ostatnie dwa lata był jedną z najważniejszych twarzy programu, postanowił zakończyć swoją przygodę z popularną śniadaniówką i skupić się na nowych projektach realizowanych wspólnie z żoną, Joanną Koroniewską.
Już na początku czwartkowego wydania programu widzowie usłyszeli oficjalny komunikat o zmianach. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował w mediach społecznościowych obszerne pożegnanie, w którym podsumował dwa lata pracy i podziękował współpracownikom oraz widzom za wspólnie spędzony czas.
“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.
Szczególne słowa skierował do swojej ekranowej partnerki. Maciej Dowbor nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk była dla niego wyjątkowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych etapów zawodowej kariery.
“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.
Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.
“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.
POLECAMY: TYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni
Sandra Hajduk-Popińska zabrała głos po odejściu Macieja Dowbora z “Dzień dobry TVN”!
Kilka godzin później na emocjonalną wiadomość odpowiedziała sama Sandra Hajduk-Popińska. Dziennikarka opublikowała długi wpis, w którym nie ukrywała wzruszenia i ogromnego smutku związanego z rozstaniem z ekranowym partnerem.
“Dowbor, Nicponiu. Dwa lata temu Byłeś dla mnie jak zawiniątko dostarczone pod drzwi przez kuriera, który obiecał mocne doznania. Nie pomylił się ten kurier. It’s been hell of a ride!” – czytamy.
W dalszej części wpisu prezenterka przyznała, że to właśnie dzięki Maciejowi Dowborowi nabrała większej pewności siebie przed kamerą i uwierzyła we własny sposób prowadzenia programu.
“Otworzyłeś mnie na mnie samą w telewizji. Zawsze kiedy wydawało mi sie, że nasze poczucie humoru spotka się z niezrozumieniem przekonywałeś, że jest właściwe, bo jest nasze. Przy Tobie jako współprowadzącym ten szalony program utwierdziłam się w przekonaniu, że autentyczność i zgodność z samym sobą jest największą wartością w tej pracy” – dodała.
Na tym jednak nie zakończyła swoich wspomnień. Sandra Hajduk-Popińska podkreśliła, że przez dwa lata wspólnej pracy zdążyli stworzyć wyjątkową relację, która wykraczała daleko poza telewizyjne studio.
“Od pierwszego wydania poprzez wszystkie 700 ileś godzin spędzonych razem, w robocie i poza nią, z naszymi bliskimi, do dzisiaj, kiedy ostatnia rozmowa przed pożegnaniem Ciebie była doświadczeniem na granicy przytomności” – napisała.
Wpis prezenterki natychmiast poruszył internautów. W komentarzach nie brakowało słów wsparcia zarówno dla niej, jak i dla Macieja Dowbora. Wielu fanów przyznało, że właśnie ich duet był jednym z najmocniejszych punktów „Dzień dobry TVN”.
Pod postami pojawiły się setki komentarzy.
“Strasznie będzie mi brakować Waszego duetu; Byliście ulubioną moją parą; I co teraz będzie?; Sandra tylko Ty nie odchodź; Jesteś w totalnym szoku” – komentowali fani.
Na razie nie wiadomo, kto zajmie miejsce Macieja Dowbora w „Dzień dobry TVN”. Stacja nie ogłosiła jeszcze nazwiska nowego prowadzącego, co wywołuje kolejne spekulacje wśród fanów programu. Jedno jest jednak pewne – po emocjonalnym pożegnaniu Sandry Hajduk-Popińskiej i reakcji internautów widać, że duet prezenterów na długo pozostanie w pamięci widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
Będzie Wam brakować Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuOto NOWA jurorka „Tańca z Gwiazdami”? Miszczak podjął decyzję
-
news4 dni temuDoda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?
-
showbiz3 dni temuTo on dołączy do „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie pokochali go dzięki hitowi TVP
-
news1 dzień temuDlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
-
news4 dni temuFani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Wiśniewski nie gryzł się w język
-
showbiz3 dni temuWspominała o emeryturze. Teraz wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?
-
news2 dni temuDramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie
-
news2 dni temuHistoryczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat

Dodaj komentarz