prze.tv
TYLKO U NAS: Mateusz Pawłowski namówi Małgorzatę Kożuchowską na udział w „Tańcu z Gwiazdami”?
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” rusza już za kilka tygodni, a emocje wśród fanów sięgają zenitu. Wśród uczestników pojawiło się nazwisko, które przyciąga uwagę miłośników telewizji i młodej publiczności – Mateusz Pawłowski, znany z „Rodzinki.pl”. Czy jego popularność i charyzma pozwolą mu podbić parkiet i serca widzów? Dowiedz się więcej, co powiedział o Kożuchowskiej i Karolaku!
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” rusza już za nieco ponad trzy tygodnie i zapowiada się jako jedna z najbardziej emocjonujących w historii programu. Na parkiecie zobaczymy m.in. Małgorzatę Potocką, Piotra Kędzierskiego, Gamou Falla, Magdalenę Boczarską, Emilię Komarnicką, Paulinę Gałązkę oraz Mateusza Pawłowskiego – aktora, który dla milionów widzów na zawsze pozostanie serialowym Kacperkiem z „Rodzinki.pl”. To właśnie jego obecność wzbudza dziś najwięcej emocji i spekulacji.
Warto przypomnieć, że aktorzy związani z „Rodzinką.pl” od lat dosłownie zadomowili się w tanecznym show. Na parkiecie swoje umiejętności prezentowali już m.in. Maciej Musiał, Adam Zdrójkowski, Wiktoria Gąsiewska, Olga Kalicka oraz Julia Wieniawa, która dotarła aż do finału. Produkcja doskonale wie, że ta ekipa przyciąga młodą widownię, budzi sentyment i gwarantuje emocje, dlatego wejście kolejnego nazwiska z tej obsady wydaje się ruchem bardzo świadomym.
Nie można pominąć faktu, że w ostatniej edycji ogromne zamieszanie wywołał udział Tomasza Karolaka, serialowego ojca Kacperka. Mimo niskich ocen jury zaszedł bardzo wysoko dzięki ogromnej sympatii widzów. To właśnie ten efekt – popularność wyniesiona z telewizji, a nie perfekcja taneczna – miał być jednym z argumentów, które przekonały Mateusza Pawłowskiego do udziału w programie.
Osoba związana z produkcją ujawniła wcześniej kulisy rozmów, podkreślając, że decyzja młodego aktora była szybka i bardzo emocjonalna.
To nie były trudne rozmowy. Mateusz chciał wystąpić, zachęcony sukcesem Maćka Musiała, który odpadł tuż przed finałem, a także ciepłym przyjęciem przez publiczność jego serialowego ojca, granego przez Tomasza Karolaka. Ten, mimo niskich ocen jury, zajął wysokie miejsce. Mateusz liczy, że sympatia widzów zdobyta dzięki “Rodzince.pl” pozwoli mu zagrzać miejsce w programie na dłużej – informowała osoba z produkcji kilka tygodni temu na łamach Pudelka.
POLECAMY: Julia Kamińska przekazała smutne wieści. Fani nie mogą uwierzyć
TYLKO U NAS: Mateusz Pawłowski o Kożuchowskiej i radach od Tomasza Karolaka!
Wczoraj podczas konferencji ramówkowej Polsatu oficjalnie ogłoszono, że Mateusz Pawłowski zatańczy u boku Klaudii Rąby. Z młodym aktorem rozmawiał nasz reporter Szymon Jedynak, pytając, jak czuje się tuż po ogłoszeniu swojego udziału w programie. Aktor nie ukrywał, że emocje dopiero do niego docierają.
„Czuję się o dziwo spokojny, póki co, ale wydaje mi się, że będę mądry dopiero wtedy, kiedy na przykład będę się czuć po live’ie, bo teraz jeszcze pewnie do mnie nie dociera jeszcze ten natłok i w ogóle to przygotowanie, bo ja jestem jeszcze, że tak powiem, przed tym etapem. Ale jak już wejdziemy, że tak powiem, w ten cuk i wtedy będę w tym takim treningu, treningu, jeszcze raz trening, jak to powiedział pan Edward, krew, pot i łzy, tak, zostaną wylane, to wtedy wydaje mi się, że jest spora szansa, że mój stosunek się zmieni” – wyjaśnił.
Jak się okazuje, Mateusz Pawłowski długo nie zastanawiał się nad przyjęciem tej oferty. „Tak, u mnie nie trzeba było się długo zastanawiać nad tym. Już to wiele razy podkreślałem, że ja nie jestem raczej tą osobą, która musi się długo zastanawiać. Też trochę, można powiedzieć, była delikatna ilość tej spontaniczności w mojej stronie” – przyznał.
Aktor potwierdził również, że była to jego pierwsza propozycja ze strony produkcji.
„Jeśli chodzi o “Taniec z Gwiazdami, tak, tak, tak, jak najbardziej” – przyznał.
Reporter zapytał także, czy Tomasz Karolak udzielił mu już jakichś rad przed startem programu. Odpowiedź była krótka, ale bardzo wymowna: „Tak, być sobą i pracować ciężko na treningach i dbać o to, co się będzie pokazywać i mówić” – ujawnił aktor.
Podczas rozmowy pojawił się także wątek „rodzinnej misji”. Reporter zauważył, że Mateusz Pawłowski może być ostatnim elementem układanki, który przekona do udziału w programie Małgorzatę Kożuchowską, czyli jego serialową mamę, jedyną z głównej obsady „Rodzinki.pl”, która jeszcze nie tańczyła w show. Aktor skomentował to z humorem:
Jeszcze nie zdarzyło mi się na ten temat z nią porozmawiać, ale być może uda mi się ją namówić i wtedy wspaniały komplet byłby już tak naprawdę rodzinkowy i wyrocznia jakaś by się spełniła w tym przypadku. Ale oczywiście teraz tak, żarty na bok, to było oczywiście żartobliwe, co powiedziałem. No porozmawiam, zobaczymy, co mi powie – skomentował.
W mediach społecznościowych Mateusz Pawłowski już teraz może liczyć na ogromne wsparcie fanów. Pod ogłoszeniem jego udziału pojawiły się setki komentarzy pełnych entuzjazmu, wzruszeń i wiary w to, że sympatia widzów znów okaże się jego największym atutem. Wielu internautów podkreśla, że dorastali razem z nim na ekranie i teraz z ogromną ciekawością będą śledzić jego taneczną drogę.
Pierwszy odcinek nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” zobaczymy już 1 marca. Wtedy okaże się, jak Mateusz Pawłowski poradzi sobie na parkiecie i czy rzeczywiście sympatia widzów z „Rodzinki.pl” przełoży się na sukces w jednym z najtrudniejszych programów rozrywkowych w Polsce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edward Miszczak rozczarowany Dodą. Padły gorzkie słowa
Chcielibyście zobaczyć Małgorzatę Kożuchowską w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!





Autor: Szymon Jedynak
news
Dominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!
Dominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!
POLECAMY: Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja
news
Ilona Felicjańska WYGRAŁA “Królową Przetrwania”? DRAMY, SPINY, i Dominika Rybak
Ilona Felicjańska WYGRAŁA “Królową Przetrwania”? DRAMY, SPINY, i Dominika Rybak
POLECAMY: Michel Moran doradza, jak nie dać się oszukać nad polskim morzem [WYWIAD]
news
Michel Moran doradza, jak nie dać się oszukać nad polskim morzem [WYWIAD]
Nowy sezon „MasterChefa” zapowiada się jako jedna z najgłośniejszych telewizyjnych premier tej jesieni. W Krakowie ruszyły zdjęcia do jubileuszowej edycji, a zmiany w jury i emocjonalne wspomnienia sprawiły, że atmosfera wokół programu jest wyjątkowo intensywna. W szczerej rozmowie z naszym reporterem Michel Moran wrócił do początków programu, zapowiedział nowości i zwrócił uwagę na jeden ważny aspekt, o którym Polacy często zapominają. Przeczytaj całość już teraz!
Nowa odsłona „MasterChefa” od początku została pomyślana jako sezon szczególny, jubileuszowy, który ma podsumować piętnaście lat obecności formatu w polskiej telewizji. Produkcja TVN postawiła na wyraźne odświeżenie formuły, ale jednocześnie na mocne zakorzenienie w historii programu, która przez lata budowała jego popularność. Kraków, jako miejsce startu zdjęć, nie był przypadkowy – miał podkreślić rangę wydarzenia i symbolicznie otworzyć nowy rozdział.
Największym tematem tej edycji jest powrót Pascala Brodnickiego do telewizji w roli jurora. Jego obecność przy stole obok Magdy Gessler, Michela Morana i Przemysława Klimy wywołała ogromne zainteresowanie jeszcze przed emisją programu. W branży mówi się, że taki skład może wprowadzić zupełnie nową energię – zderzenie doświadczenia, temperamentów i różnych kulinarnych światów, które nie zawsze idą w tym samym kierunku.
Michel Moran w rozmowie z Szymonem Jedynakiem na planinie pierwszego odcinka w Krakowie wrócił do samych początków programu, wspominając pierwsze edycje z dużym dystansem i autoironią. Jak przyznał, początki pracy w polskiej telewizji były dla niego czymś zupełnie nowym również pod względem wizerunkowym.
„Te początki były niesamowite, ale nie ukrywam, że trochę staro wyglądałem… ale dobrze to wspominam. Dobrze to wspominam na pewno, bo po 15 edycjach, mimo że zawsze jesteśmy zaskoczeni, to już wiemy, jak to funkcjonuje, jak to działa, ale emocje są cały czas te same” – wyznał.
Sporo uwagi poświęcono również nowemu członkowi jury – Pascalowi Brodnickiemu. Michel Moran nie krył, że jego dołączenie zostało przyjęte z dużą radością w całej ekipie. Podkreślał jego naturalność, luz i podejście do gotowania, ale też to, że jest osobą, z którą łatwo znaleźć wspólny język.
„Ja się cieszę, ja byłem mega zadowolony od razu. Jest osobą, którą może się znaleźć tutaj z nami .Po pierwsze – umiejętności gotowania, tu nie ma wątpliwości, bez dyskusji. Ale po drugie to jest człowiek, to jest ziom, to jest ktoś, kto jest sobą, jest normalny, otwarty, uśmiechnięty, ma serce i – dlatego że ma dystans do siebie – po prostu jest sobą. Ja myślę, że to wszystko powoduje, że będziemy się dogadywać z Przemkiem na pewno. Wiadomo, że również. Ale Pascal to taka świeża krew, młodość… on jest trochę stary, ale trudno” – powiedział z uśmiechem.
Ważnym i bardziej osobistym wątkiem rozmowy była nieobecność Anny Starmach, która przez lata współtworzyła jury programu. Michel Moran przyznał, że nadal darzy ją dużą sympatią i pozostaje z nią w kontakcie. Jednocześnie zaznaczył, że telewizja naturalnie się zmienia, a rotacje w składzie są czymś, co musi się wydarzać, by format nie stał w miejscu.
„Mamy kontakt z Anią, bardzo się lubimy, cały czas utrzymujemy relację. Poznaliśmy się, gdy Ania miała 18 lat, kiedy wygrała program „Gotuj o wszystko” w “Dzień Dobry TVN”. Na pewno tęsknię i zawsze będę tęsknił, bo trzeba wiedzieć jedno – kiedy jesteśmy jurorami, pracujemy razem. To są dwa sezony, na przykład dwa razy do roku po dwa miesiące.
Ale od rana do wieczora jesteśmy razem na planie, gotujemy, robimy sesje i tak dalej. Zbliżamy się do siebie, stajemy się przyjaciółmi, a nagle tej osoby nie ma. I tego właśnie brakuje, bardzo brakuje. Ale widzę, że Ania sobie świetnie poradzi, bo jest bardzo aktywna i dobrze, czasem trzeba coś zmienić. Ania – szacun i tyle” – powiedział.
POLECAMY: Skolim przerwał milczenie ws. „Tańca z Gwiazdami”. Zatańczy jesienią?
Michel Moran wspomina Jakubiaka i ostrzega Polaków przed smażalniami ryb!
Najbardziej poruszającym momentem rozmowy było wspomnienie Tomasza Jakubiaka, którego śmierć wciąż jest bardzo obecna w pamięci całej ekipy. Michel Moran mówił o nim z wyraźnym wzruszeniem i dużą czułością.
„Tomek jest cały czas z nami. To był wulkan dobrego humoru i żartów. Nie da się go wspominać inaczej. Pamiętam, że potrafił wpaść czasem o 7:00 rano do garderoby – ja jeszcze wtedy spałem, a on już krzyczał ze schodów. Mówiłem wtedy: ‘Tomek, błagam, zamknij się, jest 7:00 rano’. Taki właśnie był Tomek. Na pewno tęsknimy za nim, ale ja mam go wciąż tutaj, w sercu. Gdzieś cały czas jest” – wspominał z wyraźnym wzruszeniem.
W rozmowie nie zabrakło też wątku „MasterChefa Nastolatki”, który w poprzednich sezonach cieszył się sporym zainteresowaniem widzów. Michel Moran przyznał, że formuła z młodymi uczestnikami była dla niego ciekawym doświadczeniem, bo pokazywała zupełnie inne podejście do gotowania i emocji w kuchni. Jednocześnie zasugerował, że obecna przerwa nie musi oznaczać końca projektu – wszystko zależy od decyzji produkcji i tego, w jakim kierunku TVN zdecyduje się rozwijać format.
“Myślę, że to była fajna też odsłona nastolatków. Czy będzie? Tego nie wiem. Była okej […] Ale może wróci, albo coś innego, kto wie” – powiedział tajemniczo.
Nie zabrakło również lżejszego, wakacyjnego tematu, czyli smażalni ryb nad polskim morzem. Szef kuchni podkreślił, że nie można wrzucać wszystkich lokali do jednego worka, bo wiele z nich działa uczciwie i serwuje świeże produkty. Zwrócił jednak uwagę, że warto zachować czujność i patrzeć na jakość ryby – jej wygląd, wielkość oraz to, czy nie sprawia wrażenia przetworzonej lub „sklejanej”.
“Wie pan, trudno powiedzieć, bo po pierwsze jestem przekonany, że nie każdy oszukuje. To z pewnością, bo są bardzo uczciwy też restauracji podające te ryby” – stwierdził.
Dopytywany o to, jak uniknąć rozczarowania nad Bałtykiem, Moran podkreślił prostą zasadę: zaufać własnym zmysłom i nie bać się reagować.
„Trzeba patrzeć na te ryby. Wiadomo, jak one wyglądają, jaki mają rozmiar. Jeżeli to są takie małe kawałeczki, sklejane, to… Ale trudno powiedzieć, trudno powiedzieć. Trzeba sprawdzić. Wiadomo, że jeśli ktoś spróbuje i mu to nie smakuje, ja bym tak zrobił – wróciłbym do pana i powiedział: ‘Dziękuję bardzo, ale wie pan co, ja tego nie mogę jeść’ – i oddał danie, żeby przede wszystkim ten pan, który wydał te ryby, zrozumiał, że to nie jest to” – wyjaśnił.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Janachowska ogłosiła radosną nowinę. Pokazała ciążowy brzuszek [FOTO]
Lubicie oglądać “MasterChefa” w TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Pascal Brodnicki zdradza kulisy wyboru do “MasterChef” i wspomina poruszające chwile z “Azja Express” – tego nie było w TV!
Pascal Brodnicki zdradza kulisy wyboru do “MasterChef” i wspomina poruszające chwile z “Azja Express” – tego nie było w TV!
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Management Viki Gabor zabrał głos po „dwunastce” dla Izraela. Jest oświadczenie
-
moda2 dni temu“Polsat Hit Festiwal”: Roxie w błękicie, Hyży z ręcznikiem na głowie, elegancki Cyms [RELACJA]
-
news2 dni temuWidzowie ZMIAŻDZYLI występ Skolima i Steczkowskiej. Słusznie?
-
news4 dni temuTVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali
-
news3 dni temuInternet znów oszaleje? Łatwogang rusza z nową zbiórką [SZCZEGÓŁY]
-
moda3 dni temuMaja Sablewska, Patrycja Markowska, Agnieszka Hyży i tłum gwiazd na premierze arabskich perfum Lattafa Khamrah Waha – kto się pojawił? [ZDJĘCIA]
-
news4 dni temuIlona Felicjańska WYGRAŁA “Królową Przetrwania”? DRAMY, SPINY, i Dominika Rybak
-
showbiz5 dni temuSkolim przerwał milczenie ws. „Tańca z Gwiazdami”. Zatańczy jesienią?
-
news5 dni temuKuba Wojewódzki publicznie zakpił z Dody. Przesadził?

Dodaj komentarz